Reklama

Polska

Obrońcy życia do Jarosława Kaczyńskiego: oczekujemy przyjęcia projektu "Zatrzymaj aborcję"

"Oczekujemy, że Prawo i Sprawiedliwość niezwłocznie doprowadzi do przyjęcia przez Sejm obywatelskiego projektu ustawy „Zatrzymaj aborcję” oraz przygotuje ustawę zwiększającą pomoc dla niepełnosprawnych do poziomu gwarantującego pokrycie niezbędnych kosztów leczenia i rehabilitacji" - napisali członkowie Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka w liście otwartym do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. "Czas zrealizować deklaracje PiS z 2014 i 2019 roku - dodają.

[ TEMATY ]

aborcja

aborcja eugeniczna

wikipedia.org

List otwarty, zatytułowany „O prawo do życia dla nienarodzonych i godną opiekę dla dzieci niepełnosprawnych” napisał Wojciech Zięba, prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka. Przypomina w nim, że PiS wygrał w listopadzie po raz drugi z rzędu wybory parlamentarne i posiada w Sejmie bezwzględną większość.

"Nadszedł więc najwyższy czas, aby zrealizować deklaracje zawarte w programach PiS z 2014 i 2019 roku" - apeluje Wojciech Zięba, cytując fragmenty postulatów przedwyborczych PiS z tych lat: „Współcześnie chodzi przede wszystkim o ochronę życia od poczęcia (...). W tych kwestiach nasze stanowisko jest jasne – bronimy i będziemy bronić życia (...)” oraz „Nasz szacunek dla życia rozciąga się na całe jego trwanie”.

Wyraża następnie oczekiwanie, że Prawo i Sprawiedliwość niezwłocznie doprowadzi do przyjęcia przez Sejm obywatelskiego projektu ustawy „Zatrzymaj aborcję” oraz przygotuje ustawę zwiększającą pomoc dla niepełnosprawnych do poziomu gwarantującego pokrycie niezbędnych kosztów leczenia i rehabilitacji.

Reklama

Zięba przytacza ponadto słowa samego Jarosława Kaczyńskiego z 2016 i 2017 roku, w których zapowiadał on wyeliminowanie tzw. przesłanki eugenicznej z ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. "Na pewno trzeba zatrzymać proceder uśmiercania dzieci, które mają różne wady rozwojowe" - mówił m.in. wtedy prezes PiS.

Obywatelski projekt ustawy „Zatrzymaj aborcję”, pod którym podpisało się 830 tys. Polaków, od 2017 r. jest procedowany w Sejmie - przypomniał prezes PSOŻC. "Niestety – jak dotąd – nieskutecznie. Brak działań w tej sprawie skutkuje codziennie śmiercią trojga nienarodzonych dzieci. To sytuacja niedopuszczalna, którą należy jak najszybciej zmienić. Chore dzieci winno się otoczyć opieką, a nie uśmiercać" - podkreślił.

W liście wyraża też ufność, że PiS posiadając sejmową większość, niezwłocznie przyjmie projekt „Zatrzymaj aborcję” oraz znacząco zwiększy pomoc dla rodzin, które na co dzień zmagają się z wieloma wyzwaniami i wydatkami, związanymi z opieką nad ciężko chorymi dziećmi.

Reklama

Zmiany te jego zdaniem powinny dotyczyć m.in. podwyższenia wysokości świadczeń przysługujących niepełnosprawnym, pełnego finansowania rehabilitacji (także w warunkach domowych), poszerzenia zakresu refundowania sprzętu medycznego potrzebnego w codziennej opiece, a także zwiększenia szans edukacyjnych dzieci z niepełnosprawnością.

Z badań przeprowadzonych 25 stycznia przez CBOS na zlecenie Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka wynika, że większość Polaków (91,6 proc.) jest zdania, iż państwo powinno zwiększyć pomoc finansową dla rodzin wychowujących dzieci z niepełnosprawnością.

2020-03-05 13:01

Ocena: +7 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Światowe lobby aborcyjne wdraża proces „demedykalizacji” aborcji

2020-05-13 16:28

[ TEMATY ]

aborcja

aborcja eugeniczna

adobe.stock.pl

Aborcja Eugeniczna narusza godność człowieka oraz prawo do życia

Sytuację zagrożenia pandemią z premedytacją wykorzystuje aborcyjne lobby do promowania pigułek aborcyjnych, które pozwalają samej kobiecie, bez nadzoru lekarza, na dokonanie aborcji w domu - alarmuje Katolicki Instytut Praw Człowieka i Rodziny (C-FAM).

Bez względu na ryzyko komplikacji zdrowotnych, jakie zazwyczaj niesie ze sobą zażycie pigułek wywołujących poronienie, zwolennicy szerokiego dostępu do aborcji starają się przekonać rządy krajów Europy Zachodniej, że dostęp do tego typu „usług” jest niezbędny, a proces „demedykalizacji aborcji” bardzo potrzebny.

Instytut C-FAM informuje, że rząd brytyjski w ramach rewizji swej polityki zdrowotnej umożliwił kobietom do 10. tygodnia ciąży zakup pigułek aborcyjnych pocztą. Nowe przepisy eliminują konieczność skierowania kobiety na aborcję przez lekarza. Aby otrzymać pigułki, osoba chcąca dokonać aborcji musi tylko telefonicznie skontaktować się z pielęgniarką lub położną. Potem, zgodnie z formułą „zrób to sam”, samodzielnie może wywołać aborcję w domu.

Jednym z argumentów zwolenników aborcji na rzecz „niezbędności” aborcji jest odnotowany w czasach przymusowej izolacji wzrost przemocy domowej. Jednak przedstawiciele brytyjskiego Stowarzyszenia Obrony Dzieci Nienarodzonych (SPUC) zauważają, że to właśnie nowe przepisy ułatwiają sytuacje, w których agresywni partnerzy zmuszają kobiety do sięgnięcia po aborcyjne pigułki. „Wiemy, że przemoc domowa jest ogromnym wskaźnikiem aborcji” – zauważyła Antonia Tully z SPUC.

Także francuskie ministerstwo zdrowia poluzowało przepisy dotyczące stosowania pigułek aborcyjnych i pozwoliło na korzystanie z nich samodzielnie w domu. Może to zrobić kobieta do 9. tygodnia ciąży. Urzędnicy uzasadniają zmianę polityki ograniczonym dostępem do usług zdrowotnych podczas pandemii i sytuacji kwarantanny.

Obrońcy życia zwracają uwagę na to, że w krajach, w których podkreślano, że aborcja musi być „bezpieczna”, a jej wykonanie nadzorowane przez licencjonowanych lekarzy w warunkach klinicznych, dziś promowana jest „demedykalizacja” aborcji. Kobiety zapewnia się, że same mogą jej dokonać w warunkach domowych, nawet wtedy, gdy prawo tego zabrania. Co więcej, zwolennicy aborcji, chętnie zaprzęgają do swej argumentacji autorytetu Światowej Organizacji Zdrowia, która pochwala tego typu działania – zauważa C-FAM.

Realizacja postulatu „demedykalizacji” aborcji, idącego w parze z żądaniem feministycznych środowisk, by kobiety odzyskały kontrolę nad swym ciałem, natrafiło niespodziewanie na konkretną przeszkodę. Firmy, które produkują pigułki aborcyjne, również zostały dotknięte pandemią, a ich możliwości mocno ograniczone.

CZYTAJ DALEJ

Niestrudzony pasterz narodu

2020-05-28 04:40

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

Prymas Tysiąclecia

39. rocznica śmierci

reprodukcja Łukasz Krzysztofka

Modlitwa przy trumnie kard. Stefana Wyszyńskiego. W prawym górnym rogu, przy sztandarze "Solidarności" bł. ks. Jerzy Popiełuszko.

"Wszystkie nadzieje to Matka Najświętsza, i jeżeli jaki program, to Ona". Te słowa swojego testamentu maryjnego wypowiedział na łożu śmierci kard. Stefan Wyszyński. 28 maja 1981 r. w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego odszedł do Domu Ojca.

W tym czasie w rezydencji Arcybiskupów Warszawskich trwała nieustanna modlitwa najbliższych współpracowników umierającego Prymasa. Lekarze cały czas czuwali. Nad ranem pogłębiły się zaburzenia pracy serca. Podawane leki nie przynosiły poprawy. Oddech stawał się coraz słabszy. Czuwający całą noc kardiolog stwierdził nadchodzącą agonię. Przy łożu zebrali się lekarze i domownicy. Ks. Bronisław Piasecki, kapelan Prymasa, prowadził modlitwy za konających. Kard. Wyszyński trzymał w dłoni zapaloną gromnicę, znak zmartwychwstania i życia. Leżał na prawym boku z przechyloną głową.

O godz. 4.40 nastąpiło zatrzymanie oddechu. Ustała praca serca. Lekarze stwierdzili zgon. Zebrani wokół odmawiali różaniec – tajemnice dźwigania krzyża, śmierci, zmartwychwstania i wniebowstąpienia. „Tej ostatniej chwili – jak zanotował ks. Piasecki – towarzyszy cisza i spokój. Jest to śmierć niezwykle spokojna, bez dostrzegalnych oznak konania”.

W kaplicy Domu Arcybiskupów ks. prał. Jerzy Dąbrowski celebrował o godz. 5.00 pierwszą Mszę św. żałobną za zmarłego Prymasa. Po niej ciało Kardynała zostało ubrane w purpurową sutannę, szaty liturgiczne, fioletowy ornat. Na piersi krzyż biskupi z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, na palcu pierścień, dłonie oplecione różańcem, z którym za życia nigdy się nie rozstawał. W momencie przenoszenia ciała do trumny ubierający dostrzegli na twarzy Prymasa pojawiający się uśmiech.

Zgodnie z wolą kard. Wyszyńskiego, jego trumna została zamknięta i przeniesiona do sali audiencjonalnej na parterze domu arcybiskupiego. Obok trumny postawiono obraz Matki Bożej Częstochowskiej, która towarzyszyła mu każdego dnia.

Wydano komunikat lekarski o śmierci Prymasa. Gdy wiadomość podały rozgłośnie radiowe, do Domu Arcybiskupów zaczęły przychodzić tysiące mieszkańców stolicy, aby oddać hołd swojemu biskupowi.

Telegram na ręce kard. Franciszka Macharskiego przesłał z polikliniki Gemelli w Rzymie Ojciec św. Jan Paweł II. „Na wiadomość o śmierci umiłowanego brata w biskupstwie, wielkiego syna Kościoła i naszego narodu, księdza kardynała Stefana Wyszyńskiego, arcybiskupa metropolity gnieźnieńskiego i warszawskiego, Prymasa Polski, łączę się w bólu i modlitwie z całym Kościołem w Ojczyźnie i wszystkimi moimi rodakami. Przeżywając tajemnicę Wniebowstąpienia Pańskiego, proszę Najlepszego Ojca o wieczną nagrodę dla niestrudzonego pasterza i nieustraszonego świadka Ewangelii Chrystusowej. Ufam, że Pani Jasnogórska, Matka Kościoła, której tak bezgranicznie zawierzył, okaże Mu swojego Syna. Wsparty nadzieją chwalebnego zmartwychwstania, krzepię zbolałe serca wszystkich drogich braci i sióstr moim apostolskim błogosławieństwem” – napisał ranny po zamachu Jan Paweł II.

Wieczorem do Domu Arcybiskupów Warszawskich przybył kard. Franciszek Macharski, który przewodniczył obrzędom pogrzebowym przy trumnie zmarłego. Wśród gości był też m.in. brat Roger z ekumenicznej wspólnoty w Taize. Z ul. Miodowej kondukt pogrzebowy wyruszył do kościoła seminaryjnego przy Krakowskim Przedmieściu.

Rozpoczęła się wielka, narodowa żałoba. Już pierwszego dnia wpłynęło ponad 1600 listów kondolencyjnych z całego świata. Osób chcących pożegnać się z Prymasem były już nie tysiące, ale dziesiątki tysięcy. Do kościoła seminaryjnego ustawiały się długie kolejki. A pogrzeb, który odbył się 31 maja na ówczesnym pl. Zwycięstwa stał się wielką manifestacją religijno-patriotyczną. Zgromadził ok. pół miliona osób, które przybyły, aby oddać cześć swojemu Prymasowi i niekoronowanemu królowi Polski.

CZYTAJ DALEJ

Żyją według wiary i działają

2020-05-29 09:44

[ TEMATY ]

Częstochowa

Akcja Katolicka

Beata Pieczykura/Niedziela

26 członków liczy obecnie oddział parafialny, na początku istnienia ta liczba sięgała 40 osób.

Nie mów, że wierzysz, ale żyj według wiary. Nie mów, że jesteś katolikiem, ale kochaj i działaj. To zadanie od 25 lat z zapałem realizuje oddział Akcji Katolickiej przy jednej z parafii w Częstochowie.

Dzieła parafialne podejmowane przez członków Parafialnego Oddziału Akcji Katolickiej przy kościele pw. Wojciecha BM w Częstochowie i ich modlitwa od ćwierć wieku tworzą wizerunek tej wspólnoty. Żyją wiarą, która motywuje ich do aktywności, w swoich środowiskach są znakiem Miłości, wyrażającej się także w konkretnym czynie dla dobra drugiego człowieka.

Oblicza aktywności

Jakie działania podejmują? – Dużo jest dzieje – mówi prezes Janina Kawecka i wymienia najważniejsze, takie jak: uczestnictwo w życiu parafii i archidiecezji, wykładach, pielgrzymkach i nabożeństwach, poradach prawnych i duchowych, modlitwa się za kapłanów w ramach róży różańcowej pw. św. Wojciecha przy POAK, adoracja Najświętszego Sakramentu w pierwszy czwartek miesiąca w kościele i kaplicy adoracyjnej. Ponadto zaangażowanie w liczne akcje charytatywne, m.in. prowadzenie punktów wydawania żywności i odzieży, przygotowywanie i wydawanie świątecznych paczek żywnościowych, udział w akcjach Caritas, zbiórka okularów dla Afryki i różańców na Wschód, organizacja wspólnie z Rycerzami Kolumba pomocy dla hospicjum „Dar serca”, prowadzenie Klubu Seniora we współpracy z Zarządem DIAK, biblioteki parafialnej, punktu zielarskiego we współpracy z Fundacją Czyn Katolicki oraz sklepiku parafialnego, w którym można kupić dewocjonalia, książki i prasę katolicką, np. „Niedzielę”.

Odpowiedzialność za parafię, wsparcie duszpasterzy w ich pracy i zapał członków budzi nadzieję na kolejne lata owocnej działalności oraz raduje proboszcza i parafialnego asystenta kościelnego ks. prał. Stanisława Iłczyka, który podkreśla: – Akcja jest świadkiem. Akcja się modli. Akcja podejmuje uczynki względem bliźnich. W tym miejscu warto wspomnieć, że pierwszym asystentem kościelnym POAK przy kościele pw. Wojciecha (powstał 18 maja 1995 r.) był proboszcz i budowniczy świątyni ks. prał. Józef Słomian, pierwszym prezesem była Maria Barucka, a kolejnymi: Krystyna Brandt, Aleksandra Wer, a obecnie od 2014 r. Janina Kawecka.

Te działania zostały zauważone i nagrodzone: POAK otrzymał nagrody Caritas i medal bp. Teodora Kubiny, medal Ubi Caritas otrzymała Irena Heluszka, nagrodę Ubi Caritas – statuetkę św. Siostry Faustyny – Aleksandra Wer, medal bp. Teodora Kubiny trafił do rąk ks. prał. Stanisława Iłczyka i Janiny Kaweckiej; członkowie otrzymali wiele wyróżnień, dyplomów i podziękowań. Ostatnie z nich odebrali w dniu jubileuszu z rąk Zarządu DIAK.

Są nogami Jezusa

W duchu wdzięczności 17 maja wspólnota POAK uczestniczyła we Mszy św. w intencji Bożego błogosławieństwa dla żyjących członków i życia wiecznego dla zmarłych, którą odprawił i homilię wygłosił ks. prał. Marian Duda, wikariusz tej wspólnoty w latach 1976-79. Przypomniał on, że Jezus obiecał swoją obecność przez wszystkie wieki wśród ludzi, spełnił obietnicę i pozostał w tajemnicy Kościoła, w swoim Słowie i sakramentach, przede wszystkim w Eucharystii. Ta Boża pewność jest zachętą do aktywności i życia według wiary nie tylko dla członków. – Istotą AK jest wierzyć Jezusowi, kochać Go całym sercem i w Jego imię działać, apostołować, to na naszych nogach Jezus wychodzi do naszych domów. Istota AK to chęć, by być nie tylko wyznawcą, ale świadkiem, misjonarzem, a dziś nawet męczennikiem. Przyszedł taki czas, kiedy wiara musi kosztować, a gdy milczymy, stajemy się wspólnikami zła – podkreślił kaznodzieja. Wspólnie z POAK świętowali członkowie różnych grup parafialnych oraz Zarząd DIAK z ks. Radosławem Rychlikiem, diecezjalnym asystentem kościelnym, i prezesem Arturem Dąbrowskim.

Jakie plany na przyszłość? Regularne spotkania nadal będą się odbywać w każdy pierwszy wtorek miesiąca, początek o godz. 18.00 Mszą św. – To wszystko mobilizuje nas do dalszej pracy – mówi pani prezes, według słów św. Jana Pawła II: „Musicie wymagać od siebie, choćby inni od was nie wymagali” – tak się dzieje, to czynimy na chwałę Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję