Reklama

Niedziela Częstochowska

Otwarcie zrewitalizowanej Izby Pamięci Września 1939 w Wieluniu

Izba Pamięci Września 1939r. i lat późniejszych im. Andrzeja Przewoźnika przy II Liceum Ogólnokształcącym im. Janusza Korczaka w Wieluniu powstała w roku 2008 dzięki staraniom i środkom pozyskanym przez Starostwo Powiatowe w Wieluniu w ramach projektu zrealizowanego we współpracy z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.

[ TEMATY ]

historia

II wojna światowa

Wieluń

II LO w Wieluniu

Projekt Izby Pamięci w 2008 roku wykonała i nadzorowała Marzena Uryszek - osoba mocno związana z Wieluniem, autorka wielu prac, w tym pomnika, który znajduje się przy ulicy Piłsudskiego, a koordynatorem zadania był ówczesny dyrektor szkoły Mirosław Kubiak. W roku 2012 Izbie Pamięci nadano imię Andrzeja Przewoźnika. Tablicę upamiętniającą to wydarzenie w roku 2012 odsłoniła żona śp. Andrzeja Przewoźnika pani Jolanta Przewoźnik, która to na ręce dyrektora szkoły Renaty Tatary i Starosty Wieluńskiego Marka Kielera przekazała list gratulacyjny z okazji otwarcia zrewitalizowanej Izby Pamięci.

Izba pamięci września 1939 i lat późniejszych im. Andrzeja Przewoźnika od lat pełni swoje zadanie. Upamiętnia ofiary bombardowania 1 września 1939 r. i osoby, które je przeżyły, jak również zesłańców Sybiru, tych, którzy stamtąd nigdy nie wrócili i tych, którzy wrócili - Świadków Golgoty Wschodu.

W ramach pozyskanych środków z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w roku 2019 dokonana została modernizacja Izby Pamięci. Projekt pn. „Rewitalizacja Izby Pamięci Września 1939 r. i lat późniejszych im. Andrzeja Przewoźnika w Wieluniu” zrealizowano w ramach programu „Miejsca pamięci i trwałe upamiętniania w kraju”.

Reklama

Przystępując do pisania wniosku o środki na modernizację Izby Pamięci, priorytetem było zachowanie materiałów merytorycznych z jednoczesnym nadaniem im nowego wymiaru, na wzór tego, co oferują dzisiaj nowoczesne muzea.

W Izbie Pamięci po latach jej eksploatacji niezbędnym okazał się remont całego pomieszczenia, założenie nowej elektryki i oświetlenia, a przede wszystkim wentylacji. Jak również stworzenie nowej ekspozycji i nowoczesnych multimediów.

Tworząc nową formę Izby Pamięci chcieliśmy włączyć u zwiedzającego działanie na emocjach ludzkich, aby każda osoba (niezależnie od wieku) wchodząc do tego miejsca zrozumiała i zapamiętała to, co tu zobaczy i usłyszy.

Reklama

Staraliśmy się na tyle uzupełnić i zmodyfikować ekspozycję, by jeszcze dobitniej unaocznić skalę cierpień narodu polskiego. Stąd m. in. pojawiły się syreny, oświetlenie ekspozycji, stanowiska odsłuchowe i multimedia.

Zrewitalizowana Izba Pamięci została wzmocniona merytorycznie w wiedzę znanych historyków, w postaci nagrań filmowych i odsłuchów, co stanowi wartość dodaną naszego projektu. Filmy i stanowiska odsłuchowe będą pełnić funkcję środków dydaktycznych na lekcjach historii, które będą mogły się tutaj teraz odbywać.

Nagraliśmy wywiady ze znanymi osobistościami: profesorem Tadeuszem Olejnikiem, profesorem zwyczajnym Witoldem Kuleszą – z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego i profesorem Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie Rafałem Czachorem. Umieściliśmy wspomnienia świadków bombardowania Wielunia, także nagraliśmy wspomnienia Świadków Sybiru.

Zaktualizowana została Lista ofiar bombardowania Wielunia z 1 września 1939 r. i nadany nowy kształt w postaci Kolumny Pamięci.

Powstała Ściana Pamięci – w formie interaktywnej, na której możemy w Internecie odnaleźć miejsca z dnia dzisiejszego, a także zapoznać się z historią tego, co przedstawiają zdjęcia za pomocą kodów QR lub aplikacji rozszerzającej rzeczywistość.

Odnowiona została sala chorych i wzbogacona w nowe ekspozycje, które przekazał nam Dyrektor Szpitala Wieluńskiego pan Janusz Atłachowicz.

Wzbogacona została strefa Pamięci Sybiraka. Powstała Kolumna Pamięci Świadków Sybiru, a także Izba Pamięci wzbogaciła się o Sztandar Koła Terenowego ZS w Wieluniu, na który przygotowane jest godne miejsce.

Zebraliśmy pamiątki od Wieluńskich Sybiraków i umieściliśmy w gablocie ( są to kopie zdjęć, które przetrwały do dzisiaj, te przywiezione z Syberii lub te, które wywózkę przetrwały i wróciły z Sybirakami do Polski, są to np. dokumenty repatriacyjne i inne) – relacjonuje dyrektor szkoły.

Powstało miejsce, w którym prezentowana jest literatura profesora Tadeusza Olejnika, poświęcona wydarzeniom 1 września, 1939 r.

Fotografie wykorzystane na ekspozycji pochodzą z Muzeum Ziemi Wieluńskiej, „Ziemi Wieluńskiej” oraz prywatnych zbiorów pana Roberta Pawłowskiego i Rodziny Państwa Burchacińskich oraz członków Koła Sybiraków.

Teksty źródłowe pochodzą z literatury autorstwa prof. Tadeusza Olejnika, oraz wywiadów z prof. Witoldem Kuleszą i prof. Rafałem Czachorem, a także Janusza Patryna – syna ówczesnego dyrektora szpitala Zygmunta Patryna.

- Droga młodzieży – zwróciła się do uczniów II LO dyrektor szkoły, Renata Tatara – poznawajcie i przejmujcie tę historię bezpośrednio od ludzi, którzy doświadczyli Syberii, przeżyli II wojnę światową. Pielęgnujcie tę pamięć i dbajcie, aby nigdy nie powtórzyły się tragiczne wydarzenia z 1 września 1939 r., aby nigdy nie powtórzyła się gehenna Sybiru. To Wy, droga młodzieży, jesteście spadkobiercami i kontynuatorami zarazem dzieła pokoju w Polsce i na świecie.

Minutą ciszy upamiętniono podczas uroczystości ofiary wybuchu II wojny światowej i wszystkich tych, którzy oddali swe życie, tych, którzy nigdy nie powrócili do swoich domów, ani nie było im dane godne pochowanie ciał.

Kolejnym punktem uroczystości był wykład profesora Witolda Kuleszy, pt. „Bombardowanie Wielunia 1 września 1939 r. i 28 dni później”

Profesor Tadeusza Olejnik wystąpił z wykładem „Tragedia Wielunia 1 września 1939 r. – wskrzeszanie pamięci”.

Profesor Rafał Czachora, wystąpił z prelekcją „Polacy i osoby polskiego pochodzenia na Syberii współcześnie”.

Znaczącym punktem programu było przekazanie Sztandaru Sybiraków II Liceum Ogólnokształcącemu im. Janusza Korczaka w Wieluniu, a następnie podpisanie Aktu przekazania sztandaru Koła Terenowego Związku Sybiraków reprezentowanego przez Vice Prezesa Związku pana Pawła Mamzerowskiego dla II LO, reprezentowanego przez dyrektora szkoły Renatę Tatarę.

Po przekazaniu sztandaru, Dyrektor szkoły zapewniła: „Jesteśmy zaszczyceni, że to właśnie nasza szkoła sprawować będzie opiekę nad sztandarem Koła Związku Sybiraków w Wieluniu. Będziemy z nim dumnie reprezentować Związek, a także pielęgnować tradycję i pamięć Sybiru. Zrobimy wszystko, aby dramatyczne wydarzenia związane z wywózkami na Sybir przetrwały w naszej pamięci i świadomości kolejnych pokoleń”.

Piękny akcent muzyczny uroczystości przygotował zespół wokalno – instrumentalny Korczaka pod opieką pana Jakuba Jurdzińskiego.

Izbę Pamięci mogą zwiedzać i korzystać z lekcji multimedialnych wszyscy zainteresowani po uprzednim ustaleniu terminu wizyty w II LO. Szczególnie gorąco szkoła zaprasza uczniów szkół wieluńskich, by pielęgnowali pamięć tamtych tragicznych wydarzeń i nigdy nie dopuścili do powtórzenia się historii, która nigdy nie powinna się była wydarzyć.

Informacja i fotografie uzyskane pozyskane z II LO im. Janusza Korczaka

2020-03-01 13:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wieluń/ 60 osób mogło zarazić się koronawirusem w salonie fryzjerskim

2020-05-28 17:56

[ TEMATY ]

Wieluń

koronawirus

fryzjer

PAP

Nawet 60 klientów, którzy w ostatnich dniach korzystali z usług salonu fryzjerskiego w Wieluniu (Łódzkie), mogło zarazić się koronawirusem podczas kontaktu z jedną z fryzjerek. Zakażenie u kobiety wykryto podczas testów prowadzonych wśród rodzin związanych z fabryką mebli w Kępnie.

Jak podało Radio Łódź, wieluński sanepid wszczął w środę dochodzenie epidemiologiczne wobec 60 osób, które odwiedziły w ostatnich dniach jeden z salonów fryzjerskich w Wieluniu. Działania podjęto po tym, jak obecność koronawirusa potwierdzono u pracującej tam fryzjerki. Kobieta została przebadana w ramach testów prowadzonych wśród rodzin związanych z fabryką mebli w Kępnie, gdzie wystąpiło ognisko zakażeń koronawirusem.

PAP

Według dyrektorki Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Wieluniu Barbary Sułkowskiej, służby sanitarne posiadają listę wszystkich 60 klientów salonu. Po ustaleniu, jak długo trwał kontakt z zakażoną fryzjerką, inspektorzy będą kierować poszczególne osoby na kwarantannę lub pod nadzór epidemiologiczny.(PAP)

autorka: Agnieszka Grzelak-Michałowska

agm/ mhr/

CZYTAJ DALEJ

Wystąpienie premiera Morawieckiego w Sejmie to punkt zwrotny tej kampanii

2020-06-04 18:16

[ TEMATY ]

premier

kampania

Eryk Mistewicz

Adam Guz/KPRM

Mateusz Morawiecki odreagował tygodnie partyjnych ataków. Z głowy, bez kartki, przedstawił w Sejmie jasną wizję Polski, porwał energetyczną, z pasją opowieścią i pokazał, ile jeszcze dobrego może zrobić duet Morawiecki-Duda. To było jedno z lepszych wystąpień w polskim Sejmie. Konkretne, stanowcze, ofensywne – mówi Eryk Mistewicz, ekspert kampanii wyborczych, prezes Instytutu Nowych Mediów

ZOBACZ PRZEMÓWIENIE PREMIERA MATEUSZA MORAWIECKIEGO

- W jakim etapie kampanii prezydenckiej jesteśmy?

- Niedługo ostatnia prosta, wówczas już nie można zrobić ani jednego błędu. Tymczasem wszyscy zawodnicy są absolutnie zmęczeni dotychczasowymi zwodami, zmianami, wyborcy oczywiście też.

- Świeże siły prezentuje w tej sytuacji kandydat Platformy, Rafał Trzaskowski.

- Tak. Kandydat PO dysponuje gigantycznym handicapem, ma o wiele łatwiej od wszystkich innych uczestników wyścigu. Jest młody, świeży, niesterany kampanią, nieopatrzony tak, jak opatrzony stał się już Szymon Hołownia, Władysław Kosiniak-Kamysz, nie mówiąc już o urzędującym prezydencie, Andrzeju Dudzie. Trzaskowski jest przy tym „teflonowy”, także za sprawą skali ataków prowadzonych przeciwko niemu, która jest tak duża, tak przewidywalna, że stała się przeciwskuteczna. Jeśli nic zasadniczo wielkiego się nie wydarzy, Rafał Trzaskowski zmierzy się w drugiej turze z Andrzejem Dudą. To będą dwie odmienne wizje Polski, jasne i zrozumiałe odmienne opowieści o Polsce.

- Wielokrotnie mówił Pan o tym, uczestnicząc i obserwując zagraniczne kampanie wyborcze, że urzędujący prezydent zawsze ma trudniejsze zadanie. Niezależnie od tego, ile dobrego by zrobił w trakcie kadencji, zawsze jest już jakoś „opatrzony”, względem świeżych walczących z nim konkurentów - ma trudniej. Jaka to jest kampania dla Andrzeja Dudy?

- Równie trudna jak ta z 2015 r. W pewnych zakresach wręcz trudniejsza. Na pewno nie jest to kampania oczywista, w sposób oczywisty gwarantująca zwycięstwo Andrzejowi Dudzie. Ta kampania zresztą już trwa i trwa, pandemia wydłużyła ją niemiłosiernie. Ten czas zużywa już wszystkich. A ileż może pan prezydent wspominać sukcesy swojej prezydentury, mówić o gigantycznej skali programów redystrybucji środków, o sukcesach w polityce zagranicznej, bezpieczeństwie energetycznym. Ile razy można to powtarzać, ile kółek można robić po Polsce odwiedzając po raz kolejny powiat po powiecie? W kontaktach z ludźmi radzi sobie rzeczywiście dobrze, ale czy to gwarantuje mu zwycięstwo w tych wyborach? Szczególnie przy wejściu na arenę nowego zawodnika i de facto rozpoczęciu kampanii na nowo?

- Co będzie głównym punktem sporu, linią kampanijnego wyścigu?

- Jak już powiedziałem: dwie wizje Polski. Bowiem Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski są na antypodach, różnią się właściwie we wszystkim. Różny jest ich stosunek do wiary i wartości, tożsamości narodowej i historii, inną mają wrażliwość społeczną, inna jest ich empatia, inne podejście do słabszych i gorzej sytuowanych w wyniku przemian ostatnich 30 lat. Inne jest ich rozumienie miejsca podległości Polski wobec instytucji europejskich itd. itd.

- Mateusz Morawiecki w Sejmie, prosząc o wotum zaufania dla swojego gabinetu, i opisując tę różnicę użył sformułowania „rozumienie polskich interesów”. Odmienne u niego i Andrzeja Dudy, a odmienne u polityków opozycji.

- Wystąpienie premiera Morawieckiego w Sejmie to był punkt zwrotny tej kampanii. I jedno z lepszych jego wystąpień. Konkretne, stanowcze, ofensywne. Nie spodziewałem się, że wyrwie opozycji datę 4 czerwca i zaproponuje tak silną, z pasją, energią, bez kartki i zdaje się bez specjalnego przygotowania, opowieść o Polsce i dylematach przed którymi wszyscy stoimy. Że poprosi o głos, wejdzie na mównicę i po prostu odreaguje w pełnym pasji wystąpieniu miesiące, a szczególnie ostatnie tygodnie poniewierania przez opozycję, która wyprowadzała przeciwko niemu i jego ministrom właściwie ciągłe ataki, także z atakowaniem Polski z zewnątrz, z użyciem instytucji unijnych. Swoją drogą coś niebywałego, nie do wyobrażenia np. aby politycy francuscy, nawet pozostający w takim zwarciu z rządem jak Marine Le Pen czy Jean-Luc Melenchon zdecydowali się na atakowanie Francji spoza kraju. Wyborcy by ich roznieśli.

- Dlaczego wystąpienie premiera Morawieckiego było punktem zwrotnym kampanii?

- Po pierwsze, pokazało niesłychaną jak na ten etap rządów i po kilku przesileniach jedność, wspólnotę obozu zmiany. Wyniki głosowania o wotum zaufania pokazały, że próby rozbicia tego obozu, choć wciąż będą następowały, na tę chwilę palą na panewce.

Po drugie, nadawało energetyczną nową jakość, ale również intelektualną świeźość. Po tym wystąpieniu wiadomo bardzo dokładnie o co chodzi duetowi Duda-Morawiecki, o jaką Polskę. Wiadomo, z jakimi siłami walczą, kto im i wszystkim Polakom przeszkadza, komu nie w smak ich działanie – zostało to jasno nazwane, bardzo dokładnie i w prostych słowach opowiedziane. Opowiedzieli też, co osiągnęli w ostatnich miesiącach, dzięki jakim działaniom przeprowadzili nas Polaków przez największą katastrofę epidemiologiczną, ale i ze skutkami gospodarczymi, ostatniego pół wieku.

Po trzecie, wreszcie wiadomo dokąd idziemy. Dokąd i po co. Premier Morawiecki nawiązał do wielkich powojennych planów odbudowy, do Planu Marshalla, ale i do Planu Junckera nadania energii Europie. Trudno uprawiać politykę bez wizji. Trudno uprawiać politykę jak sztukę dla sztuki. Plan Dudy czyli postawienie na inwestycje, a co za tym idzie na nowe miejsca pracy, na impuls rozwojowy, na wielkie inwestycje publiczne, na rozruszanie tak wielu branż to plan, na który kontrkandydatom Andrzeja Dudy będzie bardzo trudno odpowiedzieć. To jest właśnie ten moment kampanii, w którym urzędujący prezydent pokazuje wizję i determinację w jej wprowadzaniu. Swoją drogą wyjątkowo trudny moment dla jego kontrkandydatów.

CZYTAJ DALEJ

Miłość wykracza poza grób

2020-06-06 23:00

Małgorzata Pabis

III Pielgrzymka Rodzin Dzieci Utraconych przybyła w sobotę 6 czerwca br. do sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Mszy świętej przewodniczył i homilię wygłosił ks. bp Jan Zając, kustosz honorowy sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.

Swoje słowo do pielgrzymów skierował ks. abp Marek Jędraszewski. Metropolita krakowski napisał w nim: „III Ogólnopolska Pielgrzymka Rodzin Dzieci Utraconych do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie ubogacona jest w tym roku szczególną obecnością i wstawiennictwem św. Jana Pawła Wielkiego, którego setną rocznicę urodzin obchodzimy. Nasze myśli biegną do wadowickiego domu, w którym 18 maja 1920 roku przyszedł na świat Karol Józef Wojtyła. Te jakże oczekiwane i radosne narodziny poprzedziła niestety śmierć siostry papieża, która zmarła tuż po urodzeniu. To trudne i wymagające doświadczenie Sług Bożych Emilii i Karola Wojtyłów jest dzisiaj także i waszym doświadczeniem. Przybywacie do łagiewnickiego sanktuarium, aby przed Jezusem Miłosiernym wypowiedzieć wasz ból i cierpienie związane z utratą dzieci w różnych momentach ich życia.

Jak zaznaczył to w jednej ze swoich środowych katechez papież Franciszek, „mrokowi śmierci trzeba stawiać czoła z bardziej intensywnym trudem miłości. W tej wierze możemy pocieszać się nawzajem, wiedząc, że Pan zwyciężył śmierć ran na zawsze. Nasi bliscy nie zniknęli w mroku nicości: nadzieja nas zapewnia, że są w dobrych i silnych rękach Boga. Miłość jest silniejsza od śmierci”. Przestrzenią tej szczególnej modlitwy zawierzenia jest Eucharystia, w której uczestniczycie. Niech pośród jej owoców będzie ufna nadzieja, że miłość jest potężniejsza od śmierci, a nasza rozłąka z bliskimi tylko przejściowa. Polecając wszystkich pielgrzymów Matce Boże Bolesnej oraz wstawiennictwu św. Jana Pawła II, zapewniam o mojej bliskości i udzielam pasterskiego błogosławieństwa”.

W homilii bp Zając powiedział: - Stając przed Jezusem Miłosiernym pragniecie, Drogie Rodziny, przedstawić trudne historie Waszych dzieci utraconych i z drżeniem serca stawiacie pytanie o sens cierpienia, które tak bardzo dotyka ludzkie życie. Pytamy się wprost: po co cierpienie? Nie zawsze wystarczy stwierdzić, że cierpienie to wielka tajemnica. Trudno nam wyjaśnić do końca jego sens. Cierpienie pozornie czyni wielkie spustoszenie w człowieku, w różnych jego sferach. Może nawet nadwyrężyć więź z Bogiem, gdyż człowiek buntuje się przeciw wszechmogącemu Bogu.

Kaznodzieja zadał pytanie: - Dlaczego Bóg zezwala zatem, by cierpienie dotykało człowieka?

Jak mówił bp Zając, wobec cierpienia własnego, ale i drugiego człowieka, konieczne jest stanąć pod krzyżem wobec miłosiernego Jezusa i wpatrując się w Jego rany, usłyszeć w sercu słowa: „Oto jestem z tobą! Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, weźmie krzyż swój i niech mnie naśladuje”.

Kustosz honorowy sanktuarium Bożego Miłosierdzia mówił dalej, że bez przebaczenia Bogu, ale także ludziom, którzy przyczynili się do śmierci dziecka, samemu dziecku, jak i sobie jako rodzicom, trudno zabliźnić rany spowodowane odejściem dziecka. Kaznodzieja zachęcał, by osoby pragnące ukojenia nie bały się przychodzić do Jezusa miłosiernego. Mówił, że miłość wykracza poza grób i sprawia, że między osobami na ziemi, a zmarłymi ciągle trwa niezwykła więź.

- Rodzice dzieci utraconych często zastanawiają się jak może kochać ich Bóg, skoro zabrał im dziecko – kontynuował bp Zając. – Ważne jest wtedy ukazywanie im nadziei życia wiecznego i powtórnego spotkania z dzieckiem w wieczności. W procesie żałoby trzeba też przebaczać. Bo bez przebaczenia Bogu, ludziom, którzy się przyczynili do śmierci dziecka, samemu dziecku, jak i sobie jako rodzicom, trudno zabliźnić rany spowodowane odejściem dziecka.

Kaznodzieja przywołał postaci rodziców św. Jana Pawła II: Karola i Emilii Wojtyłów, którzy utracili córkę w dniu porodu. Zauważył: – Ich mocna i ufna wiara pomagała im przeżywać cierpienia. Oboje małżonkowie mieli zakodowaną prawdę, że życie upływa wśród cierpienia i śmierci, ale smutek i żałość w końcu przemijają. Trzeba je tylko oddać Bogu, który dzierży losy przemijającego świata. Niedawno rozpoczął się ich proces kanonizacyjny. Bóg zatem daje szczególnych orędowników rodzinom dzieci utraconych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję