Reklama

Polska

Seminarium nt. demografii w Polsce: wyznawane wartości mają wpływ na dzietność

Postawy prokreacyjne są wypadkową bardzo wielu bardzo różnych czynników. Należą do nich również czynniki związane z postawą życiową i wyznawanymi wartościami – podkreślali uczestnicy seminarium badawczego pt. „Aksjologiczne uwarunkowania procesów demograficznych w Polsce”, które odbyło się dziś w Sekretariacie KEP w Warszawie.

[ TEMATY ]

Polska

Polska

demografia

religijność

dzietność

Bożena Sztajner

Uczestnicy spotkania zwracali uwagę na rolę religijności w podejmowaniu decyzji o większej liczbie dzieci. Postulowali też podjęcie szczegółowych badań, które umożliwiłyby wyodrębnienie konkretnych zjawisk wpływających na decyzje prokreacyjne.

W seminarium zorganizowanym przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego SAC oraz Krajowy Ośrodek duszpasterstwa Rodzin Konferencji Episkopatu Polski wzięli udział m.in. abp Henryk Hoser, prof. Józefina Hrynkiewicz, socjolog z UW, przewodnicząca Rządowej Rady Ludnościowej oraz. prof. Józef Oleński, ekonomista, były prezes GUS

Abp Henryk Hoser mówił m.in. o różnicy między płodnością a dzietnością. Zwrócił uwagę, że podczas gdy na płodność wpływ mają zwłaszcza czynniki środowiskowe, jak np. chemizacja środowiska, dzietność uzależniona jest przede wszystkim od czynników behawioralnych, wśród których ważna jest postawa i wartości życiowe. Zaznaczył, że społeczeństwo pierwotne to społeczeństwo o priorytecie relacji międzyosobowych. Tymczasem społeczeństwa rozwinięte są społeczeństwami o priorytecie produkcji, gdzie realizacja życia zawodowego odbywa się kosztem rodziny.

Mówiąc o wartościach, które mają wpływ na zjawiska demograficzne zwrócił uwagę na cele życiowe, które przyświecają ludziom. Zaznaczył, że w wielu przypadkach obecnie są to cele doraźne, pozbawione dłuższej perspektywy a taką właśnie dłuższa perspektywę zakładają decyzje o posiadaniu dzieci. Mówił również o problemie godzenia życia zawodowego z zżyciem rodzinnym, narastającym problemie braku poczucia sensu życia, co wiąże się z wzrastającym wskaźnikiem samobójstw oraz o wpływie wyznawanej antropologii na postawy życiowe.

Reklama

Abp Hoser podkreślił ,że ważnym czynnikiem powstrzymującym ludzi od decyzji o posiadaniu potomstwa jest lęk przed przyszłością. Jego zdaniem czynnik religijny, związany z wiarą w Bożą Opatrzność, ma wpływ na łagodzenie tego lęku. Zaznaczył też że brak religijności często łączy się z łatwiejszą akceptacją decyzji o antykoncepcji czy aborcji.

Krótką historię przemian demograficznych w Polsce w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat przedstawiła prof. Józefina Hrynkiewicz. Zwróciła uwagę, że bardzo negatywny wpływ na postawy prokreacyjne Polaków miała ustawa aborcyjna z 1956 r. Przez lata jednak dzietność utrzymywała się na wysokim poziomie, gwałtowny spadek nastąpił po 1989 r. Do zmian społecznych skutkujących spadkiem dzietności dodać należy również gigantyczną wyrwę w postaci emigracji w ostatnich latach ok. 3 mln. osób, głownie w wieku 20 – 34 lat. Jak podkreśliła prof. Hrynkiewicz odrobienie demograficznych strat wojennych zajęło Polsce ok. 40 lat. Strat po 1989 r. nie odrobimy przez kilka pokoleń.

Prof. Hrynkiewicz podkreśliła, że począwszy od lat 90 – tych następuje pewna zmiana narracji w odniesieniu do rodziny i dzietności, dopiero jednak w 2016 r. podjęto bardziej konkretne działania na rzecz polityki rodzinnej, czego symbolem jest program 500 +.

Czy 500+ ma wpływ na dzietność? – prelegentka podkreśliła, że nikt tak nie może powiedzieć, gdyż czynniki wpływające na dzietność są bardzo skomplikowane i bynajmniej nie wiążą się jedynie z uwarunkowaniami ekonomicznymi. – Na dzietność nie mamy wpływu lub mamy wpływ bardzo ograniczony. Możemy tylko tworzyć warunki dobrej prokreacji - powiedziała. Zwróciła jednak uwagę, że pesymistyczne prognozy, w myśl których w latach 2017 – 2018 miało się rodzić od320 do 340 tys. dzieci nie do końca się sprawdziły. W latach tych urodziło się odpowiednio 402 tys. i 388 tys. dzieci.

Reklama

Prelegentka podkreśliła, że w Polsce udało się zatrzymać gwałtowny spadek liczby ludności – straciliśmy zaledwie 0,5 proc. populacji, podczas gdy dla porównania Rumunia straciła 9 proc. a Litwa 16 proc. - Stan, który mamy obecnie, jest groźny ale jeszcze nie beznadziejny; przy zwiększonym wysiłku możemy go zmienić – podsumowała.

Postulat konkretnych badań nad czynnikami wpływającymi na dzietność wysunął prof. Józef Oleński. Zwrócił uwagę, że w tym kontekście posługujemy się bardziej intuicją niż konkretnymi danymi. Jego zdaniem istotnym czynnikiem wpływu na decyzję o posiadaniu dzieci jest poczucie bezpieczeństwa, w tym bezpieczeństwa ekonomicznego. Wspomniał jednak również o czynnikach takich, jak spadek liczby zawieranych małżeństw, naruszenie więzi społecznej, spowodowane m.in. migracją oraz ciekawej korelacji między liczbą dzieci a poziomem wykształcenia kobiet.

Zdaniem prof. Oleńskiego należałoby zdefiniować pewne typy behawioralne i rozpocząć konkretne badania socjologiczne, które pozwoliłyby wyodrębnić istotne zjawiska wpływające na decyzje prokreacyjne.

Prelegenci podkreślali rolę Kościoła katolickiego w umacnianiu postaw prorodzinnych, podejmowaniu decyzji o rodzicielstwie i akceptacji dla większej liczby dzieci. „Nie bójcie się nauczać tego, co głosi Kościół, bo to wszystko jest już zapisane w sercu człowieka” – podsumował abp. Henryk Hoser nawiązując do słów św. Jana Pawła II.

2020-02-21 18:08

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Polski wynalazek: jeden respirator do wentylacji dwóch pacjentów

2020-03-20 19:41

[ TEMATY ]

Polska

Polska

respirator

wynalazek

PAN

Aparatura medyczna

RAMA/Wikipedia

Urządzenie, które umożliwi niezależną wentylację dwóch pacjentów za pomocą jednego respiratora, opracowali naukowcy z Instytutu Biocybernetyki i Inżynierii Biomedycznej PAN. Informują, że pierwsze sto sztuk ma powstać w ciągu trzech tygodni.

"W Instytucie Techniki i Aparatury Medycznej w Zabrzu (będącym częścią Sieci Badawczej Łukasiewicz) rozpoczyna się produkcja unikatowych respiratorów, do których można podłączyć 2 chorych jednocześnie. Gratuluję wielkiego sukcesu!" - napisał w piątek na Twitterze minister nauki Jarosław Gowin.

Szef Sieci Badawczej Łukasiewicz Piotr Dardziński doprecyzował, że "produkcja urządzeń nie byłaby możliwa, gdyby nie wiedza inicjatora projektu IBIB PAN. Bardzo cieszymy się ze współpracy!".

Na prośbę PAP przedstawiciele Instytutu Biocybernetyki i Inżynierii Biomedycznej PAN w Warszawie wyjaśniają, na czym polega ich rozwiązanie.

"Aparat Ventil jest urządzeniem współpracującym z respiratorem z możliwością wykorzystania w dwóch zastosowaniach. Po pierwsze - zgodnie z pierwotnymi założeniami zespołu IBIB PAN - opracowany aparat Ventil jest przeznaczony do niezależnej wentylacji obu płuc pacjenta będącego w stanie ostrej niewydolności oddechowej. Po drugie, w warunkach niedoboru respiratorów, aparaty Ventil mogą być użyte jako urządzenia do niezależnej wentylacji dwóch pacjentów, podłączonych jednego respiratora. To właśnie zastosowanie jest szczególnie istotne w obecnej sytuacji epidemicznej. Korzystając z aparatu Ventil można podłączyć dwóch pacjentów, którzy będą używali jednego respiratora" - tłumaczą naukowcy.

"Konstrukcja urządzenia pozwala na niezależną regulację podstawowych parametrów procesu wentylacji mechanicznej dla obu pacjentów" - dodaje kierownik projektu z IBIB PAN, dr inż. Krzysztof Zieliński.

Jak zapewnia, urządzenie - opracowane w zespole kierowanym przez prof. Marka Darowskiego - przeszło pozytywnie wieloletnie testy kliniczne prowadzone w warunkach oddziału intensywnej opieki medycznej.

IBIB PAN podjął współpracę z Siecią Badawczą Łukasiewicz - Instytutem Techniki i Aparatury Medycznej (Ł-ITAM), aby urządzenia szybko trafiły do produkcji. "W obecnie prowadzonych wspólnych pracach zostanie wykorzystane know-how rozwinięte w IBIB PAN oraz wiedza ekspercka kadry naukowej naszych dwóch instytutów" – dodaje dyrektor IBIB PAN prof. Adam Liebert.

"Pierwsza seria stu aparatów Ventil powinna zostać wyprodukowana w ciągu trzech tygodni. Następnie urządzenia trafią do badań klinicznych w wyznaczonych szpitalach" - zapowiada dyrektor Ł-ITAM dr hab. inż. Janusz Wróbel.

Projekt zmierzający do wdrożenia do produkcji i wyprodukowania serii urządzeń Ventil, które zostaną skierowane w najbliższym czasie do badań klinicznych, jest finansowany ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

CZYTAJ DALEJ

Niedziela Palmowa w tradycji Kościoła

Szósta niedziela Wielkiego Postu nazywana jest Niedzielą Palmową, inaczej Niedzielą Męki Pańskiej. Rozpoczyna ona najważniejszy i najbardziej uroczysty okres w roku liturgicznym - Wielki Tydzień.

Początki obchodów

Liturgia Kościoła wspomina tego dnia uroczysty wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy, o którym mówią wszyscy czterej Ewangeliści. Uroczyste Msze św. rozpoczynają się od obrzędu poświęcenia palm i procesji do kościoła. Zwyczaj święcenia palm pojawił się ok. VII w. na terenach dzisiejszej Francji. Z kolei procesja wzięła swój początek z Ziemi Świętej. To właśnie Kościół w Jerozolimie starał się bardzo dokładnie powtarzać wydarzenia z życia Pana Jezusa. W IV w. istniała już procesja z Betanii do Jerozolimy, co poświadcza Egeria (chrześcijańska pątniczka pochodzenia galijskiego lub hiszpańskiego). Autorka tekstu znanego jako Itinerarium Egeriae lub Peregrinatio Aetheriae ad loca sancta. Według jej wspomnień w Niedzielę Palmową patriarcha otoczony tłumem ludzi wsiadał na osiołka i wjeżdżał na nim do Świętego Miasta, zaś zgromadzeni wierni, witając go z radością, ścielili przed nim swoje płaszcze i palmy. Następnie wszyscy udawali się do bazyliki Zmartwychwstania (Anastasis), gdzie sprawowano uroczystą liturgię. Procesja ta rozpowszechniła się w całym Kościele. W Rzymie szósta niedziela Przygotowania Paschalnego początkowo była obchodzona wyłącznie jako Niedziela Męki Pańskiej, podczas której uroczyście śpiewano Pasję. Dopiero w IX w. do liturgii rzymskiej wszedł jerozolimski zwyczaj urządzenia procesji upamiętniającej wjazd Pana Jezusa do Jeruzalem. Z czasem jednak obie te tradycje połączyły się, dając liturgii Niedzieli Palmowej podwójny charakter (wjazd i pasja). Jednak w różnych Kościołach lokalnych procesje te przybierały rozmaite formy, np. biskup szedł pieszo lub jechał na oślęciu, niesiono ozdobiony palmami krzyż, księgę Ewangelii, a nawet i Najświętszy Sakrament. Pierwszą udokumentowaną wzmiankę o procesji w Niedzielę Palmową przekazuje nam Teodulf z Orleanu (+ 821). Niektóre przekazy podają też, że tego dnia biskupom przysługiwało prawo uwalniania więźniów.

Polskie zwyczaje

Dzisiaj odnowiona liturgia zaleca, aby wierni w Niedzielę Męki Pańskiej zgromadzili się przed kościołem, gdzie powinno odbyć się poświęcenie palm, odczytanie perykopy ewangelicznej o wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy i uroczysta procesja do kościoła. Podczas każdej Mszy św., zgodnie z wielowiekową tradycją, czyta się opis Męki Pańskiej (według relacji Mateusza, Marka lub Łukasza - Ewangelię św. Jana odczytuje się w Wielki Piątek). Obecnie kapłan w Niedzielę Palmową nie przywdziewa szat pokutnych, fioletowych, jak to było w zwyczaju dawniej, ale czerwone. Procesja zaś ma charakter triumfalny. Chrystus wkracza do świętego miasta jako Król i Pan. W Polsce istniał kiedyś zwyczaj, iż kapłan idący na czele procesji wychodził przed kościół i trzykrotnie pukał do zamkniętych drzwi kościoła, wtedy drzwi się otwierały i kapłan z wiernymi wchodził do wnętrza kościoła, aby odprawić uroczystą liturgię. Miało to symbolizować, iż Męka Zbawiciela na krzyżu otwarła nam bramy nieba. Inne źródła przekazują, że celebrans uderzał poświęconą palmą leżący na ziemi w kościele krzyż, po czym unosił go do góry i śpiewał: „Witaj, krzyżu, nadziejo nasza!”.

W polskiej tradycji ludowej Niedzielę Palmową nazywano również Kwietną bądź Wierzbną. W tym dniu święcono palmy, które w tradycji chrześcijańskiej symbolizują odradzające się życie. Wykonywanie palm wielkanocnych ma bogatą tradycję. Tradycyjne palmy wielkanocne przygotowuje się z gałązek wierzby, która w symbolice Kościoła jest znakiem zmartwychwstania i nieśmiertelności duszy. Obok wierzby używano także gałązek malin i porzeczek. Ścinano je w Środę Popielcową i przechowywano w naczyniu z wodą, aby puściły pąki na Niedzielę Palmową. W trzpień palmy wplatano również bukszpan, barwinek, borówkę i cis. Tradycja wykonywania palm szczególnie zachowała się na Kurpiach oraz na Podkarpaciu, gdzie corocznie odbywają się konkursy na najdłuższą i najpiękniejszą palmę.

W zależności od regionu, palmy różnią się wyglądem i techniką wykonania. Palma góralska wykonana jest z pęku witek wierzbowych, wiklinowych lub leszczynowych. Zakończona jest czubem z bazi, jedliny, bibułkowych kolorowych kwiatów i wstążek. Palma kurpiowska powstaje z pnia ściętego drzewka (jodły lub świerka) oplecionego widłakiem, wrzosem, borówką, zdobionego kwiatami z bibuły i wstążkami. Czub drzewa pozostawia się zielony. Palemka wileńska jest obecnie najczęściej świeconą palmą wielkanocną. Jest niewielkich rozmiarów, upleciona z suszonych kwiatów, mchów i traw.

Z palmami wielkanocnymi wiąże się wiele ludowych zwyczajów i wierzeń: poświęcona palma chroni ludzi, zwierzęta, domy. Od dawna istniał także zwyczaj połykania bazi, które to zapobiegają bólom gardła i głowy. Wierzono, że sproszkowane kotki dodawane do naparów z ziół mają moc uzdrawiającą, bazie z poświęconej palmy zmieszane z ziarnem siewnym podłożone pod pierwszą zaoraną skibę zapewnią urodzaj, krzyżyki z palmowych gałązek zatknięte w ziemię bronią pola przed gradobiciem i burzami, poświęcone palmy wystawiane podczas burzy w oknie chronią dom przed piorunem. Poświęconą palmą należy pokropić rodzinę, co zabezpieczy ją przed chorobami i głodem, uderzenie dzieci witką z palmy zapewnia zdrowie, wysoka palma przyniesie jej twórcy długie i szczęśliwe życie, piękna palma sprawi, że dzieci będą dorodne. Poświęconą palmę zatykano za świętymi obrazami, gdzie pozostawała do następnego roku. Palmy wielkanocnej nie można było wyrzucić. Najczęściej była ona palona, popiół zaś z tych palm wykorzystywano w następnym roku w obrzędzie Środy Popielcowej. Znany też był zwyczaj „palmowania”, który polegał na uderzaniu się palmami. Tu jednak tradycja była różna w różnych częściach Polski. W niektórych regionach zwyczaj ten jest związany dopiero z poniedziałkiem wielkanocnym. W większości regionów jest to jednak zwyczaj Niedzieli Palmowej, gdzie „palmowaniu” towarzyszyły słowa: Palma bije nie zabije - wielki dzień za tydzień, malowane jajko zjem, za sześć noc - Wielkanoc.

Dzisiaj, choć wiele dawnych obyczajów odeszło już w zapomnienie - tworzą się nowe. W wielu kościołach można nadal podziwiać kilkumetrowe plamy. Dzieci w szkołach, schole i grupy parafialne prześcigają się w przygotowaniu najładniejszych palm. Często pracom tym towarzyszą konkursy lub konkretne intencje.

CZYTAJ DALEJ

Dziś na antenie TVP Polonia niezwykły dokument - "Nieznane życie Jana Pawła II"

2020-04-01 14:02

[ TEMATY ]

film

Jan Paweł II

Wojtek Laski/East News

Zapraszamy do obejrzeniu filmu dokumentalnego "NIEZNANE ŻYCIE JANA PAWŁA II". Fascynujące wspomnienia dotyczące życia Jana Pawła II.

EMISJA TVP POLONIA godz. 15. 30 i 23.30.

Bohaterowie filmu opowiadają o nieznanych wydarzeniach pontyfikatu. W filmie wypowiadają się osoby, które bardzo dobrze znały Ojca Świętego: Renato Buzzonetti - osobisty lekarz Jana Pawła II, Francesco Masella - opiekun apartamentów Jana Pawła II, Arturo Mari - osobisty fotograf papieski, Grzegorz Gałązka - słynny fotograf, autor ponad miliona zdjęć Jana Pawła II, ks. kard. Tarcisio Bertone - sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, a także osobiści sekretarze Ojca Świętego: kard. Stanisław Dziwisz i ks. abp Mieczysław Mokrzycki.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję