Reklama

Wiara

Muzułmanie grozili mi karą za bluźnierstwo - wyznała współautorka biografii Asii Bibi

Po ukazaniu się książki „Nareszcie wolna” grożono mi. Mój Twitter był rozgrzany do czerwoności. I to pomimo uniewinnienia Asii przez sąd w Pakistanie – powiedziała Anna-Isabelle Tollet, która razem z Asią Bibi napisała jej biografię „Nareszcie wolna”. Książka właśnie ukazała się w Polsce.

[ TEMATY ]

muzułmanie

Asia Bibi

twitter.com

Asia Bibi blisko 10 lat spędziła w pakistańskiej celi śmierci. Dziennikarka Anne-Isabelle Tollet toczyła wówczas batalię o jej uwolnienie. Angażowała opinię międzynarodową, stawiała sprawę Asii na forum ONZ. Była także zaangażowana w pomoc prawną dla Asii. – Chciałam zmierzyć się z religijnym ekstremizmem w Pakistanie, stanąć oko w oko z radykałami. Im bardziej się angażowałam, tym bardziej czułam, że postępuję właściwie. Motywowali mnie ci, którzy cierpieli z powodu pakistańskiego prawa o bluźnierstwie – powiedziała dziennikarka, wskazując na swoje motywacje w trakcie walki o wolność Asii.

Anne-Isabelle pomagała napisać Asii jej autobiografię „Nareszcie wolna”, która właśnie ukazała się w Polsce, nakładem Wydawnictwa Esprit. Jak twierdzi, po jej premierze otrzymywała liczne groźby od radykalnych muzułmanów. – Gdy z kolei ukazała się autobiografia Asii „Nareszcie wolna”, to – pomimo, że nad książką pracowałyśmy, gdy Asia była już na wolności – mój Twitter wręcz rozgrzewał się do czerwoności od gróźb – powiedziała Anne-Isabelle.

Dziennikarka, która wiele lat spędziła w Pakistanie jako korespondentka, przyznała, iż kara za bluźnierstwo w tym kraju dotyczy oskarżonego, a także osób pomagających w procesie. Dlatego stała się celem tych, którzy żądają śmierci Asii.

Reklama

Anne-Isabelle opowiedziała także o swoim pierwszym spotkaniu z Asią Bibi, gdy ta była już na wolności. – Na początku byłam trochę spięta. Miałam zobaczyć kobietę, która przez tyle lat, właściwie każdego dnia towarzyszyła mi na różne sposoby. Właściwie stała się częścią moje życia. Nieustannie o niej myślałam, poświęciłam jej wiele czasu. Kiedy zobaczyłam ją w domu, w otoczeniu bliskich, nie mogłam powstrzymać łez. To było niesamowite. Ona jest wolna, ona jest szczęśliwa. Dotychczas myślałam o tym w kategorii jakiegoś odległego celu. Teraz widziałam ją na wolności. Mogłam ją wreszcie dotknąć i przytulić – opisała Anne-Isabelle.

Książka „Nareszcie wolna” to pierwsza biografia Asii Bibi. Chrześcijanka stała się symbolem walki o życie i godność chrześcijan, prześladowanych z powodu wiary w krajach muzułmańskich.

„Nareszcie wolna”, Anna-Isabelle Tollet, Wydawnictwo Epirit

2020-02-19 18:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Asia Bibi: marzę o spotkaniu z Franciszkiem

2020-03-02 15:17

[ TEMATY ]

Franciszek

Asia Bibi

EPA/Rafael Yaghobzadeh/PAP

Wybaczyłam wszystkim, którzy mnie źle traktowali. Chciałabym, żeby zniknął fanatyzm i nikt więcej nie musiał już cierpieć w Pakistanie z powodu niesprawiedliwej ustawy o bluźnierstwie. Asia Bibi mówiła o tym w czasie pobytu w Paryżu, gdzie promowała swą książkę „Nareszcie wolna”. Katoliczka, która dziesięć lat spędziła w więzieniu, wyznała, że najbardziej zależy jej teraz na przyszłości dzieci i marzy o spotkaniu z papieżem Franciszkiem.

Po oswobodzeniu z więzienia Asia Bibi z rodziną otrzymała roczny azyl w Kanadzie, gdzie mieszka pod zmienionym nazwiskiem. Mimo to wciąż dostaje pogróżki od islamskich fundamentalistów, domagających się jej śmierci. W czasie spotkania z prezydentem Emmanuelem Macronem poprosiła, by Francja stała się dla nich gościnnym domem. „Potwierdzam, że prezydent zapewnił mnie, że jego kraj jest gotów udzielić nam azylu. Wciąż się jeszcze zastanawiam co zrobić. Teraz przede wszystkim staram się wrócić do zdrowia, które więzienie mocno nadszarpnęło” – wyznaje kobieta.

Pytana, jak udało jej się przeżyć te dziesięć trudnych lat mówi, że Bóg był przy niej i na wiele sposobów umacniał, a ostatecznie sprawił, że jej życie stało się cudem. „Ten czas był swoistym testem w moim życiu, najtrudniej było rozstać się z dziećmi, nie widzieć jak dorastają. Wyszłam z tej próby jednak zwycięsko, umocniona w wierze” – mówi Asia Bibi.

Zapowiada, że aktywnie chce się włączyć w walkę o prawa Pakistańczyków dyskryminowanych z powodu ustawy o bluźnierstwie. Liczy, że pomogą jej w tym media, tak jak jej pomogła francuska dziennikarka, która nagłośniła jej historię i mobilizowała opinię międzynarodową do walki o jej uwolnienie. To właśnie z Anne-Isabelle Tollet, którą nazywa swoim aniołem, Asia Bibi napisała książkę „Nareszcie wolna”.

CZYTAJ DALEJ

Włochy: epidemia, która trwa ponad 40 lat…

2020-03-26 13:02

[ TEMATY ]

epidemia

koronawirus

PAP

Świat zamierał z przerażenia, gdy słyszał, że w ciągu jednej doby z powodu COVID-19 zmarło ponad 600 osób. Gdy każdego dnia, od ponad 40 lat we Włoszech zabija się kilkaset dzieci w łonach matek, wszyscy śpią spokojnie…

Od ponad miesiąca świat z niepokojem patrzy na Włochy dotknięte epidemią COVID-19.Okazuje się jednak, że mimo tak kryzysowej sytuacji, w której naturalnie zmienia się sposób myślenia o wartości ludzkiego życia a kolejne zgony wprowadzają niepokój o życie własne i najbliższych, Włosi wciąć nie podejmują refleksji o trawiącej ich od dziesięcioleci epidemii… Można by rzec, że do jednej plagi dodają drugą, wykonywaną „na życzenie”…

Aborcja - pilny przypadek...


Obowiązujące obecnie we włoskich szpitalach restrykcje, mające na celu ograniczenie kontaktów i udostępnianie miejsc najbardziej dziś potrzebującym, nie dotyczą jednak „przypadków pilnych”. Do takich, obok poważnych obrażeń, problemów sercowych, konieczności wykonania przeszczepu oraz innych sytuacji klinicznych związanych z bezpośrednim zagrożeniem życia, zalicza się także wykonywanie aborcji. A zatem, odraczane są zabiegi pacjentów z dolegliwościami ortopedycznymi, okulistycznymi, nawet pacjentów onkologicznych, jeśli zabieg można przełożyć bez ryzyka dla chorego. Ale kiedy chodzi o zabijanie dziecka w łonie matki, to jest to już „przypadek pilny”.

Jak słusznie podkreśla autorka jednego z włoskich portali, pośpiech wywodzi się w tym przypadku nie z niebezpieczeństwa o życie, ale raczej z woli śmierci, tzn. woli uniknięcia narodzin dziecka za wszelką cenę i na wszystkie sposoby. Okropny wyrok śmierci wobec niewinnego bez obrony…

Walka o miejsca i personel w walce z COVID-19 w tej sytuacji już nie obowiązuje… Czyli na jednym łóżku umiera kolejna osoba na koronawirusa, której nikt nie udziela pomocy, bo trzeba zająć się zabójstwem kolejnego człowieka… Chorzy nie są leczeni, ale zabijanie maleńkich dzieci nadal się dokonuje! W wyniku aborcji 500 dzieci dziennie, czyli 22 dzieci na godzinę traci we Włoszech życie.

Prezes Stowarzyszenia “Ora et Labora in Difesa della Vita” podkreśla, że wiele szpitali znajduje się pod ogromną presją, przede wszystkim w Lombardii w innych regionach północy, gdzie skoncentrowana jest największa liczba zakażeń COVID-19. Poszukiwane są nowe źródła finansowania a wystarczyłoby, aby pieniądze przeznaczone na aborcje (każdy region płaci za każdą aborcję nawet do 5 tys. euro!) skierować na obecne ogromne potrzeby związane z zarządzaniem kryzysowym. Podobnie także cały personel zatrudniony do przeprowadzania tych zbrodni, które wołają o pomstę do Boga i do przyszłych pokoleń, mógłby służyć jako pomoc w powstrzymaniu epidemii.

Domowa aborcja na życzenie?

„Na pomoc” w tej sytuacji spieszą panie ze Stowarzyszenia AMICA (Associazione Medici Italiani Contraccezione e Aborto), powstałego w 2015 r. w celu zapewnienie wszystkim kobietom dostępu i wolności wyboru w zakresie różnych możliwych technik aborcji. Związani z tą organizacją ginekolodzy Anna Pompili i Mirella Parachini w liście zamieszczonym na portalu „Quotidiano Sanità” zauważyły, że to bardzo nieekonomiczne w obecnej sytuacji, aby dokonywać aborcji w szpitalach, zamiast zlecać aborcję farmakologiczną. Autorki listu są oburzone niemożliwością bądź zablokowaniem możliwości dostępu do procedury aborcji farmakologicznej w Lodi w Lombardii, gdzie praktykowane jest prawie wyłącznie chirurgiczne przerywanie ciąży. Domowa aborcja farmakologiczna jest przecież bezpieczna, wymaga mniejszej liczby kontroli, co jest zaletą nie tylko z ekonomicznego punktu widzenia, ale także z punktu widzenia możliwości zarażenia się COVID-19 czy innymi.

Wzywają zatem do rozsądku: nieuzasadniona hospitalizacja zdrowych ludzi to marnotrawstwo zasobów gospodarczych, zajęcie łóżek odbieranych tym, którzy naprawdę tego potrzebują. Ta wybitna troska o życie i bezpieczeństwo człowieka wyrażana przez osoby, które dążą do ułatwienia procedur zabójstwa człowieka razi chyba każdego…

Panie ubolewają, że ta „trudna i złożona sytuacja” [tzn. poczęte dziecko – przyp. MZ] wciąż jeszcze napotyka się z antynaukowymi uprzedzeniami, ideologią, która czyni ludzi tak ślepymi i nierozsądnymi, prowadząc do wyborów mających na celu pokazanie, że we Włoszech kobiety muszą się dobrze zastanowić przed aborcją.

Alerty bezpieczeństwa, wyjątkowe środki ostrożności, ogłaszanie stanów epidemiologicznych, wzywanie do zachowania kwarantanny, szacowanie strat gospodarczych… Świat a wraz z nim także nasze „małe światy” w przeciągu kilku dni wirus postawił na głowie… Odebrał życie ludziom, których śmierć jest dramatem dla wielu rodzin, zaskoczonych nagłą utratą bliskiej, kochanej osoby.

Gdy każdego dnia setki dzieci pozbawia się życia „zgodnie z prawem” i politycznie poprawną wolnością, każdy idzie spać spokojnie, nie myśląc o tym, że wciąż dokonuje się plaga niszczenia ludzkości i cywilizacji, która w zatrważającym tempie pozostawia ślady okrutnej śmierci na obliczu naszego świata… W obliczu koronawirusa władze państw działają błyskawicznie. Kiedy politycy równie sprawnie wezmą się za ratowanie abortowanych dzieci?

CZYTAJ DALEJ

Dziś na antenie TVP Polonia niezwykły dokument - "Nieznane życie Jana Pawła II"

2020-04-01 14:02

[ TEMATY ]

film

Jan Paweł II

Wojtek Laski/East News

Zapraszamy do obejrzeniu filmu dokumentalnego "NIEZNANE ŻYCIE JANA PAWŁA II". Fascynujące wspomnienia dotyczące życia Jana Pawła II.

EMISJA TVP POLONIA godz. 15. 30 i 23.30.

Bohaterowie filmu opowiadają o nieznanych wydarzeniach pontyfikatu. W filmie wypowiadają się osoby, które bardzo dobrze znały Ojca Świętego: Renato Buzzonetti - osobisty lekarz Jana Pawła II, Francesco Masella - opiekun apartamentów Jana Pawła II, Arturo Mari - osobisty fotograf papieski, Grzegorz Gałązka - słynny fotograf, autor ponad miliona zdjęć Jana Pawła II, ks. kard. Tarcisio Bertone - sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, a także osobiści sekretarze Ojca Świętego: kard. Stanisław Dziwisz i ks. abp Mieczysław Mokrzycki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję