Reklama

Afryka

Kolejny ksiądz porwany w Nigerii

W Nigerii porwano kolejnego katolickiego kapłana. W piątek ks. Nicholas Oboh z diecezji Uromi został uprowadzony przez kilku uzbrojonych mężczyzn w stanie Edo w południowo-zachodniej części kraju. „Mamy dowody, że żyje i zrobimy wszystko, aby do nas wrócił” – powiedział kanclerz diecezji, ks. Osi Odenore, wzywając do modlitwy za porwanego kapłana.

[ TEMATY ]

przemoc

Nigeria

Mikamatto/Foter/Creativ Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY2.0)

W Nigerii trwa seria uprowadzeń i zabójstw chrześcijan, których sprawcami są głównie islamiści z terrorystycznej organizacji Boko Haram. Na początku tygodnia bojownicy dokonali podpaleń w stanie Borno. Zginęło 30 osób, w tym matka w ciąży i jej dziecko.

Zniszczyli również 18 pojazdów z zapasami żywności dla tego regionu. Pod koniec stycznia zabili 18-letniego kleryka, którego porwali wraz z trzema innymi alumnami z budynku seminarium. Choć uprowadzonych wraz z Nnadim mężczyzn wypuszczono na wolność, to jeden z nich został dotkliwie pobity przez porywaczy, na tyle, że jego życie jest zagrożone.

Reklama

Również w styczniu, pastor Lawan Andima, przewodniczący Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Nigerii, ojciec dziewiątki dzieci, został ścięty przez Boko Haram. W filmie zarejestrowanym po porwaniu prosi żonę i dzieci, aby nie płakali i za wszystko byli wdzięczni Bogu. „Zamordowali go tylko dlatego, że był chrześcijaninem” – powiedział abp Augustine Obiora Akubeze, przewodniczący episkopatu Nigerii.

26 grudnia ub.r. zostało rozpowszechnione wideo, na którym widać egzekucję 11 chrześcijan, której dokonało Boko Haram. Wszystkim ścięto głowy. Tego samego dnia terroryści dokonali morderstwa panny młodej i jej orszaku weselnego. Islamiści zatrzymali samochód, którym podróżowała wraz z koleżankami, po czym ścieli ją i jej towarzyszki.

Na ubiegłorocznej sesji plenarnej nigeryjski episkopat przyjął wspólną linię postępowania decydując, że Kościół nie będzie płacił okupów za księży, kleryków i siostry zakonne. Biskupi chcieli w ten sposób dać jasny sygnał potencjalnym oprawcom, że nie będą ulegać ich żądaniom licząc, że dzięki temu postawią tamę fali przemocy. Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie bije na alarm, że Nigeria stała się krajem, w którym najwięcej chrześcijan oddaje swe życie za wiarę.

Reklama

Boko Haram to islamska grupa bojowników, od lat działająca w Nigerii, która złożyła przysięgę wierności tzw. Państwu Islamskiemu. W przeszłości atakowała zarówno muzułmanów, jak i chrześcijan, jednak ostatnio skupiła się na zabijaniu i porywaniu wyznawców Chrystusa. „Sytuacja chrześcijan w naszym kraju jest tragiczna i wciąż się pogarsza” – alarmuje przewodniczący episkopatu Nigerii. Islamiści z Boko Haram – według raportów ONZ – od 2009 roku zamordowali ponad 35 tys. osób.

Nigeryjskim chrześcijanom nie pomagają także władze tego kraju. Według bp Matthew Hassana Kukahy, ordynariusza diecezji Sokoto, w której dominuje muzułmańska większość, rząd Nigerii nie tylko nie chce powstrzymać terrorystów, ale wręcz ich wspiera. „Trudno jest dziś przekonać Nigeryjczyków, że powinni być dumni ze swojego kraju i że są pod ochroną władz. Absolutnie nic nie robi się, aby zakończyć tę masakrę” – powiedział biskup. „Proszę pomyśleć, jak zachowałby się Donald Trump na wieść o tym, że ktoś zabił amerykańskich obywateli...” – dodał.

Prezydentem kraju jest muzułmanin, Muhammadu Buhari. Krytycy oskarżają go o faworyzowanie współwyznawców. „Obsadza wszystkie najważniejsze stanowiska muzułmanami. Minister obrony czy doradca ds. bezpieczeństwa narodowego, to muzułmanie” – wyjaśnił bp Kukah. „Boko Haram zabija chrześcijan bo chce zrobić z Nigerii państwo islamskie, rząd, który w takich warunkach mianuje na kluczowe stanowiska islamistów po prostu daje terrorystom kredyt zaufania. Obecna polityka opiera się na dyskryminacji religijnej, sprowadziła chrześcijan do roli pariasów” – uważa hierarcha.

Ponad 200 mln populacja Nigerii podzielona jest niemal równo między dwie religie. Na południu kraju dominują chrześcijanie, a na północy muzułmanie. Kilka stanów zamieszkanych przez większość muzułmańską wprowadziło na swoim terenie prawo szariatu, mimo że konstytucja gwarantuje świeckość państwa.

O dramatycznej sytuacji wyznawców Chrystusa w Nigerii pamięta Papież Franciszek. Wielokrotnie alarmował w sprawie sytuacji chrześcijan w tym kraju, i apelował do wspólnoty międzynarodowej o podjęcie wysiłków na rzecz powstrzymania działań, które plamią krwią całe obszary Afryki.

2020-02-15 18:27

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Episkopat jednoznacznie wypowiada się przeciwko przemocy, także w środowisku domowym

[ TEMATY ]

rodzina

episkopat

przemoc

BP KEP

- Biskupi jasno i jednoznacznie stwierdzili na 386. zebraniu plenarnym KEP na Jasnej Górze, że są przeciwko jakiejkolwiek formie przemocy: niezależnie czy jest to przemoc w przestrzeni publicznej, w miejscu pracy czy w środowisku domowym – powiedział KAI bp Wiesław Śmigiel, przewodniczący Rady ds. Rodziny. Dodał, że „najlepszym remedium na przemoc jest wzmacnianie małżeństwa i budowanie rodziny na fundamencie miłości oraz wzajemnej troski”.

- Wszędzie przemoc jest niebezpieczna i nie można jej akceptować. Trzeba zrobić wszystko, aby nie tylko z nią walczyć, ale by tak formować ludzi, aby przemocy było jak najmniej – stwierdził bp Śmigiel, który referował sprawy związane z duszpasterstwem rodzin. - Kościół absolutnie jest przeciwko wszelkiej przemocy, w tym przemocy w środowisku domowym i boleje, jeśli taka przemoc kiedykolwiek ma miejsce - zadeklarował.

Bp Śmigiel zauważył, że w przeciwieństwie do diagnoz, jakie pojawiają się w przestrzeni publicznej, dobrą drogą zminimalizowania przemocy w środowisku domowym, nie jest bynajmniej osłabianie małżeństwa i rodziny, ale wręcz odwrotnie.

- Najlepszym remedium na przemoc jest wzmacnianie małżeństwa i budowanie rodziny na fundamencie miłości oraz wzajemnej troski, na dobrych relacjach i wzajemnym zrozumieniu – mówi bp Śmigiel. Tłumaczy, że „należy miedzy małżonkami i w rodzinie budować relacje dialogiczne i pełne wsparcia”. Wyjaśnia, że „rodzina, ex definitione, nie jest miejscem przemocy, a przemoc pojawia się wtedy, kiedy w rodzinie pojawiają się jakieś dysfunkcje czy patologie”.

- Drogą przeciwdziałania przemocy winno być wzmacnianie małżeństwa i rodziny, rozumianej jako związek mężczyzny i kobiety, otwarty na przyjęcie i wychowanie dzieci - konstatuje przewodniczący Rady KEP ds. Rodziny.

- Księża Biskupi wspierają wszystkie środowiska i każdą inicjatywę, która w sposób realny i pełen troski ma na celu wzmocnienie małżeństwa i rodziny – dodaje bp Śmigiel i tłumaczy, że w związku z tym z zadowoleniem Episkopat przyjmuje próby stworzenia międzynarodowej konwencji, która pokazywałaby pozytywne znaczenie rodziny i małżeństwa oraz chroniła ją.

Bp Wiesław Śmigiel zapoznał biskupów z działalnością Rady Konferencji Episkopatu ds. Rodziny, której przewodniczy a także Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin. Poprosił księży biskupów, aby w swoich diecezjach upowszechnili nowe „Kompendium pastoralne o rodzinnym pogrzebie dziecka martwo urodzonego i towarzyszeniu w żałobie rodzinie”. Jest to ważna pomoc dla duszpasterzy i rodziców dzieci, które umarły przed urodzeniem. „Śmierć dziecka przed urodzeniem to sytuacja tragiczna egzystencjalnie dla wielu ludzi” – podkreślił biskup. Wyjaśnił, że gdy zdarza się sytuacja, że rodzice nie mogą się cieszyć urodzeniem swego dziecka i jego życiem, mają pełne prawo do chrześcijańskiego pogrzebu, i mają też prawa świeckie z tym związane, bo przecież życie człowieka zaczyna się od poczęcia. Dodał, że wszyscy specjaliści są jednoznaczni, że i pogrzeb i czas żałoby jest bardzo potrzebny tym rodzinom, aby ten trudny etap przeżyć, nie doświadczając głębokiego kryzysu. Kompendium więc krok po kroku prowadzi rodziców, ale też pomaga duszpasterzom w towarzyszeniu im.

Biskupi zapraszają też przedstawicieli Duszpasterstwa Rodzin z całej Polski na pielgrzymkę małżeństw i rodzin jaka odbędzie się we wrześniu na Jasnej Górze. Towarzyszyć jej będą ograniczenia związane z pandemią.

Biskupi zgromadzeni na Jasnej Górze mieli też okazję wysłuchać Doroty Bojemskiej, przewodniczącej Rady Rodziny, organu doradczego przy ministrze rodziny. Mówiła ona o różnych istniejących w Polsce płaszczyznach gdzie można współpracować wzmacniając małżeństwo i rodzinę.

CZYTAJ DALEJ

Święty Hieronim – patron miłośników Pisma Świętego

Dnia 30 września w kalendarzu liturgicznym obchodzone jest wspomnienie św. Hieronima, doktora Kościoła, patrona biblistów, archeologów, tłumaczy, ale także – o czym pamięta niewielu – uczniów i studentów. Jest to postać niezwykła, fascynująca, będąca przykładem doskonałego połączenia wiary z nauką, życia duchowego z życiem intelektualnym.

Św. Hieronim urodził się w 347 r. w Strydonie. Była to miejscowość położona w Imperium Rzymskim, w rejonie dzisiejszej granicy Słowenii i Włoch. W roku 360 młody Hieronim przybywa do stolicy ówczesnego świata antycznego, do Rzymu, aby podjąć naukę gramatyki, retoryki i literatury świeckiej. Pięć lat później przyjmuje chrzest. W 367 r. udaje się do Trewiru, gdzie powoli budzi się jego fascynacja teologią i życiem kontemplacyjnym. W 373 r. rusza na wschód i osiada na dwa lata w jednym z najważniejszych miast świata starożytnego, w Antiochii Syryjskiej. Właśnie w tym miejscu Hieronim ostatecznie podejmuje decyzję, aby skupić się na studiowaniu Pisma Świętego. Jego pragnienie życia mniszego powoduje, że ok. 375 r. udaje się na pobliską pustynię, by wieść samotne życie mnicha. Po powrocie do Antiochii, w roku 378, otrzymuje święcenia kapłańskie. Kolejnym jego krokiem jest Konstantynopol, najważniejsza metropolia wschodniej części Imperium Rzymskiego, niezwykle ważny ośrodek życia politycznego i religijnego. W tym mieście spotyka wybitnych teologów chrześcijańskiego wschodu, m.in. Grzegorza z Nyssy. Jak podkreślają biografowie św. Hieronima, lata spędzone na wschodzie były okazją do zapoznania się z myślą biblijną, pismami Ojców Kościoła i nauką greki oraz hebrajskiego. W 382 r. wraz z biskupem Paulinem przybywa do Rzymu na synod. Papież Damazy zafascynowany jego znajomością Pisma Świętego i języków biblijnych zatrzymuje go w Rzymie oraz mianuje swoim sekretarzem. Właśnie wtedy papież zachęca Hieronima do przygotowania nowego wydania Biblii w języku łacińskim, którym porozumiewano się w Imperium Romanum. Publikacja tego nowego przekładu Pisma Świętego stała się głównym celem działalności naukowej bohatera niniejszego artykułu. Należy pamiętać, że w świecie chrześcijaństwa zachodniego do IV wieku istniało wiele różnej jakości tłumaczeń Starego i Nowego Testamentu na język łaciński. Jeśli chodzi o Stary Testament, najczęściej były to przekłady z tzw. Septuaginty, czyli Biblii przetłumaczonej na język grecki w III-II wieku przed Chr., którą posługiwał się Kościół pierwotny. W tym kontekście rodziła się potrzeba nowego, jednolitego dla Kościoła zachodniego wydania Biblii. Po śmierci papieża Damazego w 384 r. Hieronim przenosi się do Ziemi świętej i osiada w Betlejem. Do dziś pielgrzymi nawiedzający Bazylikę Narodzenia mogą zejść do groty, w której według tradycji pracował nasz bohater. Św. Hieronim organizuje w mieście, w którym narodził się Chrystus, życie mnisze i jednocześnie cały czas trudzi się nad nowym wydaniem Pisma Świętego. Nowy Testament zostaje ukończony jeszcze w Rzymie, zaś przekład Starego Testamentu trwa ok. 14 lat. Hieronim tłumaczy tekst biblijny, korzystając z oryginałów zapisanych w językach hebrajskim, aramejskim i greckim oraz z ważnych tłumaczeń greckich i łacińskich. Owocem jego pracy jest Biblia łacińska zwana Wulgatą. Umiera w roku 420 w Betlejem.

Właśnie tę Wulgatę św. Hieronima przekłada w XVI wieku na język polski jezuita Jakub Wujek, wydając w ten sposób jedno z najważniejszych dzieł polskiej literatury, kształtujące naszą kulturę i język religijny przez wieki, aż do lat 60. XX wieku, kiedy to ukazuje się Biblia Tysiąclecia.

Doskonałym podsumowaniem naszych rozważań nt. św. Hieronima niech będą słowa jego ucznia, Gennadiusza: „Zrodziło go miasto Strydon, sławny Rzym wykształcił, przechowuje matka żywicielka Betlejem, a duszę jego przyjęły przybytki niebieskie”.

CZYTAJ DALEJ

Sasin: Czarnek ma poglądy, które odpowiadają temu, co głosi nasze środowisko polityczne

2020-10-01 09:27

Artur Stelmasiak

Kandydat na ministra edukacji i nauki Przemysław Czarnek ma poglądy, które odpowiadają temu, co głosi nasze środowisko polityczne czyli, że nie ma miejsca w edukacji na narzucanie ideologii - powiedział w czwartek wicepremier Jacek Sasin.

W środę premier Mateusz Morawiecki zapowiedział połączenie dotychczasowych Ministerstwa Edukacji Narodowej i Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Na czele nowego resortu ma stanąć poseł PiS Przemysław Czarnek.

Sasin był pytany w radiu RMF FM, dlaczego obóz rządzący zdecydował się, by na czele nowego resortu stanął właśnie Czarnek.

"To jest nowe ministerstwo, to jest zmiana nie personalna, ale również strukturalna - dochodzi do połączenia Ministerstwa Edukacji z Ministerstwem Nauki (...). Minister Czarnek biorąc pod uwagę taką binarność tego nowego ministerstwa, myślę lepiej odpowiada wyzwaniom" - powiedział Sasin.

Na uwagę o emocje i kontrowersje pojawiające się wokół osoby Czarnka, Sasin odparł, że rozumie, iż niektórym może przeszkadzać, że ktoś ma wyraziste poglądy.

"Te poglądy, które ma pan poseł, minister Czarnek, to są poglądy, które odpowiadają również temu, co nasze środowisko polityczne głosi, czyli, że nie ma miejsca w Polsce, a przede wszystkim nie ma miejsca w edukacji na narzucanie ideologii" - podkreślił wicepremier.

W wyniku rekonstrukcji rządu liczba ministerstw zmniejszyła się z 20 do 14. Część resortów została zlikwidowana, a zakres ich kompetencji został podzielony na nowe lub istniejące resorty. (PAP)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję