Reklama

Gospodarka

Polska świętuje przystąpienie do Międzynarodowego Funduszu Rozwoju Rolnictwa (IFAD)

W Rzymie odbyły się uroczystości związane z przyjęciem Polski do IFAD, Międzynarodowego Funduszu Rozwoju Rolnictwa. Na uroczystość przybyli z Polski: minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski, który jest najbardziej zainteresowany polską działalnością w FAO, WFP i IFAD, a prezydent wysłał ministra Krzysztofa Szczerskiego.

[ TEMATY ]

rolnictwo

Rzym

Międzynarodowy Fundusz Rozwoju Rolnictwa

Grzegorz Gałązka

Przemówienie ministra rolnictwa i rozwoju wsi Jana Krzysztofa Ardanowskiego

Polska została przyjęta do Międzynarodowego Funduszu Rozwoju Rolnictwa (IFAD) i 29 stycznia oficjalnie przystąpiła do IFAD. Z tej ważnej okazji 10 lutego w Rzymie, w hotelu „Parco dei Principi Grand Hotel” odbyło się uroczyste przyjęcie wydane przez ambasadora Artura Polloka, Stałego Przedstawiciela Rzeczypospolitej Polskiej przy Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), przy Światowym Programie Żywnościowym (WFP) a od niedawna właśnie przy Międzynarodowym Funduszu Rozwoju Rolnictwa (IFAD), które ma swą siedzibę w Rzymie. Ambasador Pollok podejmował dyplomatów akredytowanych przy Agencjach ONZ w Rzymie, pracowników tych Organizacji oraz ambasadorów RP we Włoszech i przy Stolicy Apostolskiej, Annę Marię Anders i Janusza Kotańskiego. Na uroczystość przybyli z Polski: minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski, który jest najbardziej zainteresowany polską działalnością w FAO, WFP i IFAD, oraz minister Krzysztof Szczerski, szef gabinetu Prezydenta RP.

Główne przemówienie podczas uroczystości wygłosił min. Ardanowski. Pozdrowił zebranych w imieniu Polski, „kraju o wielkiej tradycji, wielkiej kulturze i bardzo bogatej historii. Kraju bardzo przywiązanego do demokracji, do wolności, kraju w którym powstał największy na świecie ruch społeczny Solidarność, który doprowadził do upadku komunistycznego bloku wschodniego”.

Minister podkreślił, że w naszym kraju rolnictwo rozwija się bardzo dobrze, dzięki czemu produkujemy „żywność najwyższej, światowej jakości”, dbając jednocześnie, by było to „rolnictwo zrównoważone, przyjazne środowisku”.
Ardanowski wyraził wolę „dzielenia się doświadczeniami transformacji od komunizmu do gospodarki wolnorynkowej, do znakomitej produkcji jaką reprezentuje polskie rolnictwo” i temu ma służyć nasza obecność w organizacjach międzynarodowych, takich jak IFAD. Minister wyraził przekonanie, że „tylko wspólnie, ściśle z sobą współpracując możemy odpowiedzieć na te wszystkie wyzwania, których świat, ta globalna wioska, nam nie szczędzi”, a są to „niepewność, problemy klimatyczne (...) brak stabilności i bezpieczeństwa żywnościowego świata”. Według Ardanowskiego „głód na świecie, który dotyka kolejne miliony ludzi nie znajduje żadnego uzasadnienia - jest czymś złym”, dlatego „wszystkie kraje, które mają dobre warunki do rozwoju rolnictwa i rozumieją wyzwania świata powinny ze sobą ściśle współpracować”.

Na zakończenie swojego przemówienia min. Ardanowski podziękował wszystkim krajom, członkom IFAD oraz Komisji Zarządzającej za przyjęcie Polski do Funduszu a ambasadorowi Arturowi Pollokowi za jego decydujący wkład w proces akcesji naszego kraju do IFAD.

Reklama

Natomiast 11 lutego min. Ardanowski wraz z małżonką i towarzyszącymi mu osobami uczestniczył w Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II celebrowanej przez o. prof. Zdzisława Kijasa OFMConv, relatora w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. W czasie Eucharystii modlono się między innymi za ministra, który w tym właśnie dniu obchodził urodziny.

Z okazji przyjęcia RP do IFAD przeprowadziłem krótką rozmowę z ambasadorem Pollokiem.

- Ambasadorze, czy mógłby Pan wyjaśnić, czym jest IFAD?

Reklama

- Międzynarodowy Fundusz Rozwoju Rolnictwa (International Fund of Agricultural Development - IFAD) został założony w 1977 r. Jest organizacją wyspecjalizowaną ONZ a jednocześnie międzynarodową instytucją finansową. Jego siedziba mieści się w Rzymie, tak jak siedziba Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO).

- Jakie są cele działalności IFAD?

- Głównym celem działalności IFAD jest zmniejszenie ubóstwa na obszarach wiejskich, poprawa warunków żywnościowych i zwiększenie produkcji żywności poprzez udzielanie pożyczek i dotacji na programy, które stymulują wzrost gospodarczy, zmniejszają nierówności i poprawiają warunki życia ubogich mieszkańców obszarów wiejskich. Fundusz stosuje również mechanizm zrównoważonego rozwoju zadłużenia, aby pomóc krajom o niskich dochodach w przywróceniu lub utrzymaniu stabilności zadłużenia zagranicznego. Fundusz realizuje projekty mające na celu poprawę procesów produkcyjnych w rolnictwie, zapewnienie dostępu do technologii, usług doradczych i finansowych oraz zwiększenie możliwości technicznych i biznesowych w tym sektorze. IFAD promuje bezpośrednie i aktywne uczestnictwo swoich partnerów we wszystkich prowadzonych przedsięwzięciach, jednocześnie promując w sposób szczególny interesy małych gospodarstw rolnych i przedsiębiorców z obszarów wiejskich.

- Czym jest dla naszego kraju członkostwo w IFAD?

- Członkostwo w IFAD daje Polsce możliwości większego zaangażowania w sprawy o charakterze ponadnarodowym i silniejszego oddziaływania na międzynarodową politykę w dziedzinie rozwoju.

- Konkretnie o jakie pola działania chodzi?

- Chodzi o różnorodne pola działania, takie jak: transfer polskich technologii w sektorze rolnym do krajów rozwijających się, wymiana know-how z innymi krajami wysokorozwiniętymi świadczącymi pomoc rozwojową, dostęp do wyspecjalizowanej wiedzy IFAD w celu realizacji krajowych celów rozwojowych, wzmocnienie wpływu na realizację priorytetowych działań na rzecz rozwoju, zwiększenie uczestnictwa podmiotów polskiego sektora prywatnego w procesach rozwojowych w krajach rozwijających się (m.in. poprzez inwestycje infrastrukturalne w rolnictwie oraz sprzedaż maszyn rolniczych), promocję polskiego rolnictwa wśród krajów należących do ONZ, zatrudnienie obywateli polskich w IFAD na stanowiskach specjalistycznych.

Zobacz zdjęcia: Międzynarodowy Fundusz Rozwoju Rolnictwa
2020-02-13 17:45

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prymas Polak: Jutro o 21:37 będę modlił się o miłosierdzie Boże w czasie pandemii i zapalę święcę w oknie

2020-04-01 14:27

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

prymas Polski

episkopat.pl

Abp Wojciech Polak poparł apel kard. Stanisława Dziwisza, byśmy 2 kwietnia - w godzinie odchodzenia Jana Pawła II do domu Ojca - dokonali aktu zawierzenia Bożemu miłosierdziu, błagając by ustała pandemia koronawirusa. A jako znak duchowej wspólnoty możemy zapalić świecę w oknie.

Abp Polak wyjaśnia, że co prawda od momentu ogłoszenia Jana Pawła II błogosławionym, dniem liturgicznych obchodów św. Jana Pawła II jest 22 października, to jednak warto, abyśmy jutro, z okazji 15. rocznicy jego śmierci, także zjednoczyli się w modlitwie.

- W czasie epidemii, w czasie tak trudnej izolacji kiedy przeżywamy lęk i cierpienie, powrót do momentu odchodzenia Jana Pawła II do domu Ojca niech będzie okazją do zjednoczenia w modlitwie, by zawierzyć Bożemu miłosierdziu Polskę i świat - wyjaśnia Prymas Polski. Dodaje, że wówczas wszyscy fizycznie i duchowo byliśmy razem na placach i ulicach, natomiast dziś możemy ten dzień przeżyć we wspólnocie duchowej, zwłaszcza o 21. 37 w godzinie Jego odchodzenia”.

W ślad za apelem kardynała Dziwisza, Prymas proponuje, byśmy jutro naszą modlitwą uczynili akt zawierzenia, który Jan Paweł II wypowiedział w Sanktuarium w Łagiewnikach zawierzając świat Bożemu Miłosierdziu, łącząc go z błaganiem o miłosierdzie - dla nas i świata całego - w czasie pandemii.

- Tego zawierzenia nam potrzeba, zwłaszcza dzisiaj – wyjaśnia Prymas, dodając, że dzień odchodzenia św. Jana Pawła II do domu Ojca może być drogowskazem, by po raz kolejny zawierzyć świat miłosierdziu Boga. Nie tylko wzorem św. Jana Pawła II, ale także idąc śladami papieża Franciszka, który mówi, że imieniem Bożym jest właśnie miłosierdzie.

Abp Polak deklaruje, że jutro o 21.37 zapali święcę w swym oknie i odmówi akt zawierzenia Bożemu miłosierdziu. Zachęca do tego nas wszystkich.

***

Kard. Stanisław Dziwisz zaapelował, by w najbliższy czwartek, 2 kwietnia, o 21.37 zjednoczyć się we wspólnej modlitwie za wstawiennictwem Jana Pawła II i prosić o ustanie pandemii koronawirusa, prosząc też o zapalenie świec w naszych oknach na znak modlitewnej wspólnoty. Były sekretarz Jana Pawła II proponuje, by odmówić wtedy Akt zawierzenia Bożemu Miłosierdziu, który sam niedawno złożył w łagiewnickim sanktuarium:

„Wszechmogący Boże, w obliczu pandemii, która dotknęła ludzkość, z nową gorliwością odnawiamy akt zawierzenia Twemu miłosierdziu, dokonany przez św. Jana Pawła II. Tobie, miłosierny Ojcze, zawierzamy losy świata i każdego człowieka. Do Ciebie z pokorą wołamy.

Błogosław wszystkim, którzy trudzą się, aby chorzy byli leczeni, a zdrowi chronieni przed zakażeniem. Przywróć zdrowie dotkniętym chorobą, dodaj cierpliwości przeżywającym kwarantannę, a zmarłych przyjmij do swego domu. Umocnij w ludziach zdrowych poczucie odpowiedzialności za siebie i innych, aby przestrzegali koniecznych ograniczeń, a potrzebującym nieśli pomoc.

Odnów naszą wiarę, abyśmy trudne chwile przeżywali z Chrystusem, Twoim Synem, który dla nas stał się człowiekiem i jest z nami każdego dnia. Wylej swego Ducha na nasz naród i na cały świat, aby ci, których zjednoczyła walka z chorobą, zjednoczyli się także w uwielbieniu Ciebie, Stwórcy wszechświata i gorliwie walczyli również z wirusem grzechu, który niszczy ludzkie serca.

Ojcze przedwieczny, dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twojego Syna, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.

Maryjo, Matko Miłosierdzia, módl się za nami. Św. Janie Pawle II, św. Faustyno i wszyscy święci, módlcie się za nami”.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Krajewski: my, kapłani, musimy być odważni. Jeśli nie teraz, to kiedy?

2020-04-01 20:34

[ TEMATY ]

Watykan

pomoc

Rzym

abp Konrad Krajewski

ubodzy

Piotr Drzewiecki

My, kapłani, musimy być odważni. Jeśli nie teraz, to kiedy? - apeluje kard. Konrad Krajewski w rozmowie z włoskim dziennikiem "Avvenire". Papieski jałmużnik opowiada o wyjątkowo trudnej sytuacji i rosnących potrzebach osób ubogich i bezdomnych, jeszcze bardziej opuszczonych w czasie pandemii.

Jak podkreśla kard. Krajewski w rozmowie z dziennikiem, "Avvenire", ze względu na pustki na ulicach Rzymu, osoby ubogie i pozbawione dachu nad głową, znalazły się w jeszcze trudniejszej niż zazwyczaj sytuacji. "W tych dniach spotykamy wiele osób, które są głodne. Tak właśnie: głodne. Wcześniej nie słyszałem, by ktoś mówił mi: ojcze, jestem głodny" - mówi papieski jałmużnik, który każdego dnia przemierza ulice Wiecznego Miasta, niosąc pomoc najbardziej potrzebującym. "Dzwoni do nas wielu proboszczów, w związku z rodzinami w trudnościach. A my jedziemy. Zawozimy warzywa, oliwę, przecier pomidorowy, mleko. (...) Osoby bezdomne przeżywają wielkie trudności. Nie mogą prosić o jałmużnę, ponieważ na ulicach nie ma nikogo. Bary, które cokolwiek im dawały, są zamknięte. Nie znajdują też otwartych łazienek. Teraz bardzo trudno jest im przeżyć. Nie mają nic zupełnie" - wyjaśnia hierarcha.

W ostatnim czasie liczba osób, wspieranych przez Urząd Dobroczynności Apostolskiej, którym kieruje kard. Krajewski, wzrosła ze 120 do 250.

"Nie mogą przyjść do nas, więc to my jeździmy do nich. Spotykamy ich, przemierzając miasto. Zanosimy im wszystko to, co może im pomóc. Na szczęście nikt z nich nie zachorował. Prawdopodobnie dlatego, że nikt ich nie przytula, nie podaje ręki. Żyją odizolowani, między sobą" - mówi ze smutkiem kard. Krajewski. Przywołuje też historię kobiety, która przed kilkoma dniami zadzwoniła do niego, ponieważ nie mogła opuszczać mieszkania, a skończyły jej się pilnie potrzebne leki. "Po upewnieniu się, że jej się należą, wziąłem je z apteki watykańskiej, przejechałem miasto i jej je zawiozłem. Kiedy otworzyła mi drzwi, zobaczyłem kobietę, która naprawdę była schorowana, ale też szczęśliwa, ponieważ te leki były dla niej podstawową potrzebą".

Kard. Krajewski zachęca, na wzór św. Matki Teresy, do podejmowania drobnych gestów, które zebrane wspólnie tworzą ogrom pomocy dla potrzebujących. Zaznacza, że także do niego napływają prośby nie tylko z Rzymu, ale i z innych części kraju i zamkniętych stref, w których przebywają migranci.
Apeluje też do proboszczów parafii, posiadających łaźnie, o ich otwarcie i bycie blisko najbardziej potrzebujących. "My, kapłani, musimy być odważni. Jeśli nie teraz, to kiedy?" - przypomina.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję