W wielkopostnej refleksji poznajemy naszych nieprzyjaciół, czyli grzechy, ale nie tylko po to, by je nazwać i skuteczniej z nimi walczyć. Szukamy też sprzymierzeńców, bo łatwiej walczyć w grupie. Tymi sprzymierzeńcami są zalety, cechy w swej istocie przeciwne wadom i grzechom.
Pewien bardzo zamożny człowiek znalazł się po śmierci na jakimś dziwnym dworcu kolejowym. Miał ze sobą - ku własnemu zdziwieniu - niemal wszystkie swoje oszczędności w postaci banknotów i kart płatniczych. Na rozkładzie jazdy wypatrzył odjazd pociągu w kierunku nieba. Podszedł do kasy i poprosił o bilet. Przerażony usłyszał, że w tej kasie mają wartość tylko te pieniądze, które kiedykolwiek komuś ofiarował.
Drugi obrazek - to graniczące z makabreską wypełnienie marzeń pewnego człowieka, który pragnął, aby wszystko, czego dotknie, zamieniało się w złoto. Biedak od tej chwili nie mógł nic zjeść ani wypić, ubranie w jednym momencie stawało się zbyt ciężkie, aby je założyć, a nawet sprzęty wykorzystywane w sporcie i rozrywce okazywały się zupełnie nieprzydatne.
Takie ilustracje przypominają nam trudną prawdę, że grzech to jest krzywda, którą człowiek sam sobie wyrządza.
U Boga mieć wszystko
Chciwość niszczy miłość, niszczy relacje międzyludzkie, sprawia, że człowiek zamiast posługiwać się rzeczami stworzonymi i wytworami myśli ludzkiej, staje się ich niewolnikiem. Chciwość przeszkadza w przeżywaniu radości, bo człowiek zamiast cieszyć się tym, co posiada, kieruje swoje pragnienia do nowego telefonu komórkowego, lepszego samochodu, większego domu. A jak coś osiągnie, to satysfakcja jest krótka, zabawa się nudzi, bo wciąż więcej, więcej, więcej…
Ks. Jan Twardowski w swych wykładach pokazywał językowe pochodzenie słowa ubóstwo - u-Boga mieć wszystko. To znaczy, że człowiek, który dostrzeże, że w łączności z Panem Bogiem zyskuje cały świat, nie będzie miał ochoty na rzucanie się na jakieś poszczególne, wybrane tylko dobra. Ubogi to nie jest nędzarz, tylko człowiek żyjący w wolności. Na przykładach z życia widzimy, że ktoś, kto umie się podzielić, wspomóc innych, ktoś, kto jest prawdziwie wolny, jest szczęśliwy, on panuje nad tym, co posiada. Tak, jak chciwość jest straszną niewolą, tak roztropna hojność jest drogą do uwolnienia się od takiej niewoli. Tu oczywiście należy dodać, że jeśli ojciec - głowa rodziny podejmuje odpowiedzialność za utrzymanie żony i dzieci, to musi pamiętać o ich materialnym bezpieczeństwie. Ale jeśli chce wychowywać w wolności, to też musi uczyć swoje dzieci wielkoduszności i szczodrobliwości. W ramach tworzenia wspólnoty trzeba umieć dostrzegać potrzeby innych i wychodzić im naprzeciw.
Dając - otrzymujemy
W ofiarności jednak widzimy odpowiedzialność za postawy osób żyjących obok. Wiele osób nauczyło się już takiej postawy wobec proszących - chętnie kupi jakąś potrawę w barze, chleb i coś do chleba, a odmówi ofiarowania pieniędzy, by nie uczestniczyć w złych decyzjach wspierających jakieś uzależnienia.
Chciwość dotyczy nie tylko spraw materialnych, a zatem walcząc z tą wadą, dzielimy się chętnie naszym czasem i zdolnościami. Wtedy też dokonuje się kolejny cud: dzieląc się talentami, zauważamy, jak one się mnożą - uczeń, który chętnie tłumaczy koledze trudny temat, sam coraz lepiej go rozumie.
W znanych błogosławieństwach ewangelicznych widzimy pochwałę ubóstwa rozumianego jako wolność. Św. Łukasz dodaje, że biada temu, który przykłada zbytnią wagę do posiadania. W dzisiejszym języku można by powiedzieć, że jest śmieszny. Wolność zaś fascynuje.
W środę w Warszawie pod hasłem „Razem dla Polski i Polaków” związkowcy z NSZZ „Solidarność” zorganizowali antyrządową manifestację, podczas której domagają się m.in. referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Protestujący zgromadzili się na Placu Zamkowym skąd przejdą przed siedzibę Sejmu. Dziennikarz portalu niedziela.pl rozmawiał "na gorąco", prosto z protestu z Piotrem Dudą, przewodniczącym „Solidarności” .
1 maja każdego roku Kościół specjalnie czci św. Józefa jako
wzór wszystkich pracujących. Św. Józef jest wzorem i patronem ludzi,
którzy własną, ciężką pracą zdobywają środki do życia i utrzymania
rodziny. Pracę zawodową łączył on z troską o Świętą Rodzinę, którą
Bóg powierzył jego opiece.
O pracy poucza nas Katechizm Kościoła Katolickiego: "
Jak Bóg odpoczął dnia siódmego po całym trudzie, jaki podjął (Rdz
2, 2), tak również życie ludzkie składa się z pracy i odpoczynku"
. Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice Centesimus annus pisze: "
Pierwszym źródłem wszystkiego, co dobre, jest sam akt Boga, który
stworzył ziemię i człowieka, człowiekowi zaś dał ziemię, aby swoją
pracą czynił ją sobie poddaną i cieszył się jej owocami. W naszych
czasach wzrasta rola pracy ludzkiej jako czynnika wytwarzającego
dobra niematerialne i materialne; coraz wyraźniej widzimy, jak praca
jednego człowieka splata się w sposób naturalny z pracą innych ludzi.
Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek pracować znaczy pracować z innymi;
znaczy robić coś dla kogoś. Praca jest tym bardziej owocna i wydajna,
im lepiej człowiek potrafi poznawać możliwości wytwórcze ziemi i
głębiej odczytywać drugiego człowieka, dla którego praca jest wykonywana"
.
Praca ludzka jest działaniem osób, które Bóg stworzył
na Swój obraz i podobieństwo i powołał do przedłużenia dzieła stworzenia,
czyniąc sobie ziemię poddaną. Zatem praca jest obowiązkiem każdego
człowieka. Święty Paweł w drugim liście do Tesaloniczan pisze: "Kto
nie chce pracować, niech też nie je" (2 Tes 3, 10). Sam Pan Bóg mówi
do pierwszych rodziców, że w pocie czoła będą zdobywać pożywienie
z płodów ziemi. Jan Paweł II w encyklice Laborem exercens pisze: "
Pot i trud, jaki w obecnych warunkach ludzkości związany jest nieodzownie
z pracą, dają chrześcijaninowi i każdemu człowiekowi, który jest
wezwany do naśladowania Chrystusa, możliwość uczestniczenia z miłością
w dziele, które Chrystus przyszedł wypełnić. W pracy ludzkiej chrześcijanin
odnajduje cząstkę Chrystusowego Krzyża i przyjmuje ją w tym samym
duchu odkupienia, w którym Chrystus przyjął za nas swój Krzyż". Człowiek
szanuje dary Stwórcy i otrzymane talenty. Praca może mieć też wymiar
odkupieńczy. Znosząc trud pracy w łączności z Jezusem Ukrzyżowanym
człowiek współpracuje w pewnym stopniu z Synem Bożym w Jego dziele
Odkupienia. Każdy pracujący człowiek potwierdza, że jest uczniem
Chrystusa, niosąc krzyż każdego dnia w działalności, do której został
powołany i którą wypełnia z miłością. Każda praca, nawet najmniejsza,
może być środkiem uświęcenia i ożywiania rzeczywistości ziemskich.
Święty Ignacy Loyola bardzo pięknie kiedyś powiedział: "Módlcie się
tak, jakby wszystko zależało od Boga, a pracujcie tak, jakby wszystko
zależało od was". Matka Teresa z Kalkuty także mówiła o pracy: "Musimy
pracować z ogromną wiarą, nieustannie, skutecznie, a nade wszystko
z wielką miłością i pogodą; bez tego nasza praca będzie tylko pracą
niewolników służących surowemu panu. Musimy się nauczyć, by praca
nasza stawała się modlitwą. Ma to miejsce wtedy, gdy wszystko czynić
będziemy dla Jezusa, dla chwały Jego imienia i dla zbawienia ludzi!
Nasza praca, to nasza miłość do Boga wyrażona działaniem".
Za naszą pracę otrzymujemy pożywienie jako dar od naszego
najlepszego Ojca. Jest dobrą rzeczą prosić Go o nie i składać Mu
za nie jednocześnie dziękczynienie. Konstytucja II Soboru Watykańskiego
Gaudium et spes poucza: "Praca ludzka, która polega na tworzeniu
i wymianie nowych dóbr lub na świadczeniu usług gospodarczych, góruje
nad innymi elementami życia gospodarczego, ponieważ te mają jedynie
charakter narzędzi". Chciejmy zawsze prosić Pana o to, by błogosławił
naszej pracy. Słowa pieśni niech będą naszą modlitwą prośby: "Błogosław,
Panie, nas na pracę i znojny trud. Wszak Tyś sam wybrał nas, by Cię
poznał i wielbił świat, alleluja".
Święty cieśla z Nazaretu, człowiek ciężkiej, fizycznej
pracy, został wyniesiony do niewysłowionej godności oraz stał się
symbolem i uosobieniem dążenia wielu ludzi. Na jego przykładzie Kościół
ukazuje sens pracy ludzkiej i jej nieprzemijające, ogromne wartości.
Pewnych informacji o świętym Józefie dostarcza nam tylko Ewangelia.
Hebrajskie słowo Józef oznacza tyle, co "Bóg przydał". Święty Józef
pochodził z rodu króla Dawida. Mieszkał on zapewne w Nazarecie. Hebrajski
wyraz "charasz" oznacza rzemieślnika, wykonującego prace w drewnie,
w metalu, w kamieniu. Praca świętego Józefa polegała być może na
wykonywaniu narzędzi codziennego użytku, koniecznych także w gospodarce
rolnej. Mógł być również cieślą. Według dawnych świadectw św. Józef
zmarł w domku w Nazarecie w obecności Najświętszej Maryi Panny i
Pana Jezusa.
O św. Józefie, który jest patronem wszystkich ludzi pracy,
liturgia mówi: "Jako męża sprawiedliwego dałeś go Bogurodzicy Dziewicy
za Oblubieńca, a jako wiernego i roztropnego sługę postawiłeś nad
swoją Rodziną, aby rozciągnął ojcowską opiekę nad poczętym z Ducha
Świętego Jednorodzonym Synem Twoim Jezusem Chrystusem". W 1919 r.
papież Benedykt XV do Mszy św., w której się wspomina św. Józefa,
dołączył osobną o nim prefację. Papież Leon XIII wydał pierwszą w
dziejach Kościoła encyklikę o św. Józefie. Św. Pius X zatwierdził
litanię do św. Józefa do publicznego odmawiania.
Uroczyste wspomnienie św. Józefa rzemieślnika ustanowił
w 1955 r. Pius XII.
Św. Józef uczy życia z Chrystusem i dla Jego chwały,
uczy delikatności względem kobiet i wzorowego życia rodzinnego, opartego
na wzajemnej miłości, życzliwości, szacunku i dobroci. Św. Józef
jest wzorem chrześcijanina w spełnianiu czynności domowych i zawodowych.
Pracował w stałej zażyłości z Najświętszą Maryją Panną i Jezusem
Chrystusem. Podobnie każdy chrześcijanin powinien pamiętać o tym,
że pracując spełnia nakaz Boży: "Czyńcie sobie ziemię poddaną" i
przygotowuje się do życia wiecznego.
W sobotę 30 maja z domu generalnego Sióstr Najświętszej Duszy Chrystusa Pana( przy ul. Matki Pauli Zofii Tajber 1 w Krakowie wyruszy IX piesza pielgrzymka do Siedlca, gdzie zmarła Matka Założycielka zgromadzenia, sł. B. Paula Zofia Tajber.
Pielgrzymka rozpocznie się o godz. 6.00 od rejestracji uczestników. Następnie o 7. w kaplicy zgromadzenia będzie sprawowana Msza święta, po czym pielgrzymi wyruszą na szlak. Trasa ma długość ok. 25 km i wiedzie przez malownicze tereny Doliny Będkowskiej. Wejście do Siedlca jest planowane na godz. 17:30/18:00. W tym roku będziemy pielgrzymować pod hasłem: ,,Idę z misją”. Jest to nawiązanie do hasła roku duszpasterskiego. Naszą główną intencją jest prośba o beatyfikację Matki Pauli. Nie może Cię zabraknąć! Dołącz do nas!
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.