Reklama

Niedziela w Warszawie

Jesteście solą ziemi i światłem świata

Siostry i bracia zakonni, dziewice i wdowy konsekrowane, członkinie oraz członkowie instytutów świeckich uczestniczyli we Mszy św., którą w archikatedrze warszawskiej  odprawił bp Michał Janocha.

Biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej w homilii, odnosząc się czytanej Ewangelii ze sceną ofiarowania Jezusa w świątyni, podkreślił, że dzisiaj łatwo ulegamy medialnym newsom, a zapominamy, że najgłębszy nurt życia Kościoła przebiega w ciszy. – W ciszy jest Jezus – podkreślał bp Janocha.

Nawiązując do nauczania Czcigodnego Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego i jego zawołania „Soli Deo”, przedstawił tajemnicę ofiarowania życia Bogu w czterech aspektach. Jako pierwszy z nich wskazał spojrzenie na konsekrację przez pryzmat chrztu. – Chrześcijanin ma swoje życie oddawać Bogu w bliźnich. Chrzest jest już naszą konsekracją. Włącza nas w życie Chrystusa – mówił hierarcha. Zwrócił następnie uwagę, jako drugi aspekt, na fakt, że małżeństwo, jak i konsekracja nie są sobie przeciwstawne i nie można doszukiwać się wyższości jednego powołania nad drugim. – I w małżeństwie, i w życiu zakonnym idzie o jedną, tę samą Miłość – podkreślił biskup.

Dodał, że osoba konsekrowana ma z jednej strony kochać, szanować i troszczyć się o świat stworzony przez Boga, o środowisko naturalne i Kosmos, a z drugiej strony wyrzekać się świata przewrotnego, będącego we władaniu złego ducha, który deprawuje i kusi. – Jeśli nie odrzucimy tego, co światowe i zaczniemy mówić językiem tego świata, będziemy jako osoby konsekrowane niepotrzebne – przestrzegał bp Janocha.

Reklama

Jako czwarty aspekt tajemnicy powołania do życia konsekrowanego hierarcha wskazał przypominanie światu, że wszystko tu na ziemi przemija. – Wasze powołanie zakonne to szczególny, eschatologiczny znak dla świata, wskazujący na niebo. Jesteście solą ziemi i światłem świata – mówił warszawski biskup pomocniczy.

W czasie Mszy św. uczestniczące w niej osoby konsekrowane odnowiły swoje przyrzeczenia i śluby. Eucharystię poprzedziła Koronka do Miłosierdzia Bożego w kościele seminaryjnym i procesja ze świecami do archikatedry Krakowskim Przedmieściem.

2020-02-02 20:01

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Duchowe przygotowania do beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia

Bp Michał Janocha przewodniczył Mszy św. w archikatedrze warszawskiej, która zainaugurowała nowy cykl spotkań przed beatyfikacją kard. Stefana Wyszyńskiego.

Eucharystię koncelebrowało kilkudziesięciu kapłanów diecezjalnych i zakonnych, a uczestniczyli w niej alumni warszawskiego seminarium duchownego, siostry zakonne, członkinie Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, członkowie wspólnot i stowarzyszeń katolickich oraz bardzo wielu pielgrzymów z najodleglejszych zakątków archidiecezji warszawskiej.

W homilii bp Janocha naszkicował duchowy portret kard. Stefana Wyszyńskiego w oparciu o skutki sakramentu chrztu - włączenie w potrójne posłannictwo Jezusa: kapłańskie, królewskie i prorockie. Biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej podkreślił, że kluczem do zrozumienia tego, co w Prymasie Wyszyńskim było największe, a co jednocześnie stanowiło źródło i szczyt jego duchowej mocy to postawa ofiary i ofiarowania swojego życia Bogu przez Maryję. – Kard. Wyszyński mawiał, że jest z ludu jasnogórskiego. Tam biło jego serce – przypomniał bp Janocha.

Urzeczywistnieniem funkcji królewskiej Prymasa było podporządkowanie w jego życiu tego, co materialne, temu, co duchowe, ale także szczególne powołanie do pełnienia w czasach komunizmu funkcji interreksa. – On był interreksem, gdy sztandarowi władcy nie byli wybierani przez naród. Często przychodziło mu być rozjemcą między ludem Bożym a władzą ludową – zaznaczył bp Janocha. – Prymas potrafił mówić „nie”, gdy wszyscy inni mówili „tak”. Był natchnionym wizjonerem, jakiego wtedy było potrzeba – podkreślił i dodał, że mimo iż tyle się od tamtych czasów zmieniło, aktualność nauczania Prymasa Tysiąclecia pozostała niezmienna.

Biskup przypomniał również o członkiniach Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, które pozostały z kard. Wyszyńskim aż do śmierci. – Bycie kapłanem, królem, prorokiem oznacza wielką samotność, a człowiek potrzebuje człowieka. I człowiek tak jak las potrzebuje otuliny, środowiska ludzi, którzy są mu oddani, którym może zaufać, wobec których może być do końca szczery, na których może polegać. Takim środowiskiem były członkinie Instytutu Prymasa Wyszyńskiego – podkreślił.

Po Mszy się prelekcję pt. “Prymas Wyszyński – mąż stanu” wygłosił dr hab. Paweł Skibiński, historyk z Uniwersytetu Warszawskiego.

Z treścią wykładu można zapoznać się na stronie archidiecezji warszawskiej:

https://archidiecezja.warszawa.pl/aktualnosci/embargo-prymas-stefan-wyszynski-maz-stanu-2/

Pierwsze z cyklu spotkań modlitewnych przed beatyfikacją kard. Wyszyńskiego zakończyło się modlitwą przy sarkofagu Prymasa Tysiąclecia i Apelem Jasnogórskim.

Od listopada do maja przyszłego roku w każdy 28. dzień miesiąca, czyli w miesięcznicę śmierci Prymasa Wyszyńskiego, w archikatedrze warszawskiej odprawiane będą uroczyste Msze św., po których wygłaszana będzie prelekcja nt. osoby i dziedzictwa kard. Wyszyńskiego.

Oto program następnych spotkań:

28 grudnia 2019 (sobota) – Msza św. pod przewodnictwem bp. Piotra Jareckiego. Prelekcję pt. “Soli Deo per Mariam” wygłosi ks. dr Andrzej Gałka

28 stycznia 2020 (wtorek) – Msza św. pod przewodnictwem abp. Wojciecha Polaka, Prymasa Polski. Prelekcję pt. “Prymas a Naród” wygłosi ks. prof. Piotr Mazurkiewicz

28 lutego 2020 (piątek) – Msza św. pod przewodnictwem bp. Rafała Markowskiego. Prelekcję pt. “Wpływ Wielkiej Nowenny i Millenium na odzyskanie przez Polskę wolności” wygłosi dr Ewa Czaczkowska

28 marca 2020 (sobota) – Msza św. pod przewodnictwem bp. Romualda Kamińskiego. Prelekcję pt. “Wyszyński i Wojtyła. Jedność pomimor różnic” wygłosi red. Paweł Zuchniewicz

28 kwietnia 2020 (wtorek) – Msza św. pod przewodnictwem bp. Andrzeja Dziuby. Prelekcję pt. “Życie na co dzień” wygłoszą Krystyna Szajer i Anna Rastawicka

28 maja 2020 (czwartek) – Msza św. pod przewodnictwem kard. Kazimierza Nycza. Prelekcję pt. “Wizja obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski” wygłosi prof. Krzysztof Koehler.

CZYTAJ DALEJ

81 lat temu zmarła św. Urszula Ledóchowska

[ TEMATY ]

św. Urszula Ledóchowska

Archiwum Sióstr Urszulanek SJK

M. Urszula Ledóchowska była matką dla zakonnic, ale też najlepszą opiekunką, zatroskaną jak matka o najmłodszych

Dziś przypada 81. rocznica śmierci m. Urszuli Ledóchowskiej, założycielki Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego, Matki Niepodległości zasłużonej w kształtowaniu opinii elit europejskich na temat Polski, "apostołki uśmiechu". W 1983 r. Urszula Ledóchowska została beatyfikowana a w 2003 r. kanonizowana przez Jana Pawła II. W kalendarzu liturgicznym 29 maja przypada jej wspomnienie.

Żyła na przełomie wieków (1865-1939) i czasów. Na jej oczach zmieniała się Europa i świat. W pracy apostolskiej matka Urszula niejednokrotnie decydowała się na rozwiązania awangardowe, na owe czasy wręcz rewolucyjne, które do dziś nie straciły na aktualności, przeciwnie – znalazły pełne potwierdzenie w tendencjach i zaleceniach II Soboru Watykańskiego.

Julia Ledóchowska urodziła się 17 kwietnia 1865 r. w Loosdorf w austriackiej diecezji Sankt Pölten. Jej rodzicami byli Antoni Ledóchowski, polski emigrant polityczny i Józefina ze szwajcarskiej rodziny Salis-Zizers. Uczęszczała do szkoły, prowadzonej przez Instytut Panien Angielskich w Sankt Pölten, tam też przyjęła pierwszą Komunię świętą oraz sakrament bierzmowania. Dzięki atmosferze domu rodzinnego miała szczęśliwe dzieciństwo. Pobierała lekcje malarstwa, literatury i języków obcych, lubiła sport, jeździła konno i na łyżwach, pływała, chętnie tańczyła. Co najważniejsze jednak, od najwcześniejszych lat doświadczała i uczyła się wzajemnej miłości, dobroci i radości. Z tym kapitałem weszła w dorosłe życie.

Głębokie życie religijne rodziców, umiłowanie obowiązku i otwartości na potrzeby innych sprzyjały w rodzinie Ledóchowskich rozwojowi wybitnych osobowości. Spośród siedmiorga rodzeństwa troje najstarszych Bóg powołał do swojej służby: Maria Teresa (beatyfikowana w 1975 r.) założyła Sodalicję Św. Piotra Klawera dla Misji Afrykańskich, Julia dała początek nowej gałęzi urszulańskiej, a Włodzimierz wstąpił do zakonu jezuitów, w którym w latach 1915-42 pełnił funkcję generała. Ich stryjem był prymas Polski, kard. Mieczysław Ledóchowski.

W 1883 r. rodzina przeniosła się do Lipnicy Murowanej w pobliżu Krakowa. W wieku 21 lat Julia wstąpiła w 1886 r. do zakonu urszulanek w Krakowie i przy obłóczynach otrzymała imię Urszula. Jednocześnie prowadziła bardzo ożywioną działalność pedagogiczną. Była pełna poświęcenia i dobroci dla młodzieży i współsióstr.

W 1907 r. przedstawiła papieżowi Piusowi X projekt zmian w konstytucjach zakonnych oraz zamiar stworzenia instytucji wychowawczej dla młodzieży polskiej na terenie Rosji. Projekt zyskał aprobatę papieża. W tym samym jeszcze roku, na prośbę proboszcza polskiej parafii św. Katarzyny wyjechała do Petersburga, aby objąć kierownictwo internatu dla dziewcząt przy parafialnym gimnazjum. W dwa lata później rozszerzyła zakres działalności wychowawczej i apostolskiej na Finlandię, dokąd przeniosła się na stałe w 1911 r. po zintensyfikowaniu wymierzonych w nią represji ze strony władz rosyjskich w Petersburgu. Nad Zatoką Fińską powstał Merentähti (Gwiazda Morza) – dom dla wspólnoty i realizujące idee pedagogiczne m. Urszuli gimnazjum z internatem dla dziewcząt.

Z chwilą wybuchu I wojny światowej w 1914 r. została wydalona z imperium rosyjskiego jako poddana austriacka; wyjechała do Sztokholmu, a następnie do Danii. Wkrótce rozpoczęła działalność apostolską: gromadziła katoliczki na dyskusje religijne i rekolekcje, założyła Sodalicję Mariańską dla pań, zaczęła wydawać miesięcznik „Solglimtar” (Iskry Słoneczne) – jedyne wówczas czasopismo katolickie w Szwecji. Jeździła też z odczytami oraz organizowała placówki wychowawcze i charytatywne. Uczyła się języków tych wszystkich krajów, w których przebywała. Wraz z siostrami zorganizowała m.in. szkołę dla skandynawskich dziewcząt, potem m.in. ochronkę dla sierot po polskich emigrantach. Włączyła się też w życie miejscowego Kościoła i środowiska oraz podjęła współpracę z Komitetem Pomocy Ofiarom Wojny, założonym w Szwajcarii przez Henryka Sienkiewicza.

Miała świadomość, jak ważne jest ukształtowanie opinii elit na temat walczącej o niepodległość Polski, dlatego starała się nawiązać kontakty z intelektualistami, politykami, działaczami społecznymi. Byli wśród nich pisarka i aktywistka ruchu kobiecego Ellen Key czy ceniony poeta i pisarz szwedzki Verner von Heidenstam. Dotarła do szwedzkiego i norweskiego dworu królewskiego. W kolejnych miejscach tworzyła lokalne komitety pomocy Polsce. W Szwecji wchodziły w ich skład takie osobistości, jak pisarka i noblistka Selma Lagerlöf, dyrektor Muzeum Narodowego Oscar Montelius, wybitny slawista Alfred Jensen. W skład komitetu kopenhaskiego weszli zaś: Harald Ostenfeld, naczelny biskup ewangelicki, biskup katolicki Johennes von Euch oraz nadrabin kopenhaski. Matka Ledóchowska doskonale współpracowała też z socjalistą Ignacym Daszyńskim czy Georgiem Brandesem, żydowskim wolnomyślicielem, wielkim przyjacielem Polski, którego pozyskała dla sprawy mimo okresu jego wrogości i krytycyzmu wobec Polaków.

Docierała też do prasy – w ciągu jej sześcioletniej emigracji (1914-1920) ukazało się w prasie skandynawskiej około 180 publikacji prasowych życzliwych Polsce. Potrafiła zrobić ze swych odczytów wydarzenia medialne. W ramach popularyzacji swojego kraju zainicjowała wydanie kilkujęzycznego zbioru tekstów, poświęconych Ojczyźnie, który ukazał się w 1917 r. pod tytułem „Polonica”. Ellen Key napisała esej o „Chłopach” Reymonta, zamieszczono artykuły o twórczości Matejki i Szopena, o Kościuszce i królowej Jadwidze. Wstęp do książki podpisali Duńczyk Aage Meyer Benedictsen, Norweg Jens Raabe, Szwed Alfred Jensen – znani tłumacze i akademicy.

Jednak największe wrażenie robiła akcja odczytowa m. Ledóchowskiej. Ta, jak mówiła o sobie, „jałmużnica, prosząca za Polską”, która dysponowała „ głosem-królem”, starsza kobieta – opowiadała o dziejach swojego narodu, zapewniała, że Polska zawsze będzie istniała, bo żyje w sercach swoich dzieci, choćby los rzucił je do miast amerykańskich czy na Saharę. „Wszystkie państwa wojujące mniemają, że niepodległość Polski jest koniecznością. Przyłączcie się do tej opinii i powiedzcie również, że Polska powinna być wolna” – apelowała w 1916 roku w Danii. Pytana o powody swego niecodziennego jak na zakonnicę zaangażowania, odpowiadała: „To Bóg chce, bym Polsce pomagała”.

Do Polski m. Ledóchowska wróciła w 1920 r. Zyskała aprobatę Kościoła dla założonej przez nią polskiej gałęzi urszulanek. Osiadła w Pniewach koło Poznania i wraz z siostrami włączyła się w odbudowę kraju ze zniszczeń, zwłaszcza poprzez działalność edukacyjno-wychowawczą, mającą na celu formowanie przyszłych obywateli, zaangażowanych – jak mówiła – na rzecz „ojczyzny ziemskiej” i „ojczyzny niebieskiej”.

Siostry prowadziły szkoły i zakłady wychowawcze dla dzieci i młodzieży od przedszkola aż po uniwersytet, katechizację w szkołach państwowych, organizowały kursy dla katechetek świeckich i zakonnych, zajmowały się formacją religijną dzieci (m. Urszula zaszczepiła na grunt polski Krucjatę Eucharystyczną – dziś: Eucharystyczny Ruch Młodych), prowadziły stołówki dla studentów i ludzi samotnych, kuchnie dla bezrobotnych itp. Prace te miały często prawdziwie misyjny charakter, rozwijane były w trudnych warunkach na najbardziej zaniedbanych terenach – przedmieściach wielkich miast (Warszawa, Łódź, Rzym), czy na Polesiu, którego ludność podatna była na propagandę komunistyczną. Siostry podejmowały pracę apostolską w różnych środowiskach, zwłaszcza wśród ludzi potrzebujących będąc przekonane, że „dziś świat unika zakonów, więc zakony powinny iść między ludzi”.

Taki proces „wtapiania się w środowisko” kryje niejedno niebezpieczeństwo. Toteż matka Urszula ukazywała jednocześnie źródła, które dodadzą sił i pomogą w odczytywaniu znaków czasu: głębokie zjednoczenie z Bogiem, szukanie w działaniu przede wszystkim woli Bożej, odkrywanie tej woli przez codzienny kontakt z Chrystusem w Ewangelii i Eucharystii, pokorna służba bliźnim. Na znak tej służby habit sióstr szarych urszulanek wzorowany jest na fartuchu służącej.

Powszechnie ceniono ją i szanowano za poświęcenie dla innych (zwłaszcza dzieci) oraz pogodę ducha, którą sama uznawała za świadectwo więzi z Chrystusem.

W 1930 r. Józef Piłsudski uhonorował ją Krzyżem Niepodległości.

Urszula Ledóchowska zmarła w opinii świętości 29 maja 1939 r. podczas wizyty w Rzymie. Już wówczas mówiono, że „zmarła święta”. Jan Paweł II beatyfikował ją 20 czerwca 1983 r. w Poznaniu, a kanonizował 18 maja 2003 r. w Rzymie.

W 1989 r., w 50. rocznicę śmierci, zachowane od zniszczenia ciało bł. Urszuli zostało przewiezione z Rzymu do Pniew i złożone w kaplicy domu macierzystego, który odtąd stał się jej sanktuarium. „Długa była Twoja droga, która Cię z ziemi ojczystej wyprowadziła. Wyprowadziła na szlaki Ewangelii” – mówił Jan Paweł II 11 maja 1989 r. modląc się podczas nabożeństwa majowego przy relikwiach bł. Urszuli.

Zgromadzenie zapoczątkowane i kierowane przez matkę Urszulę rozwijało się dynamicznie w Polsce, we Włoszech i Francji. W chwili śmierci Założycielki liczyło 35 placówek i ok. 800 sióstr. Obecnie Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego (urszulanek szarych) liczy ponad 900 sióstr w 14 krajach: w Polsce, we Włoszech (od 1928), Francji (od 1930), a także w Kanadzie, Argentynie, Brazylii, Finlandii, Niemczech, na Ukrainie, Białorusi, w Tanzanii, na Filipinach oraz w Boliwii i w Rosji.

W 1997 r. bł. Urszula została ogłoszona patronką archidiecezji poznańskiej i Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego. W 2016 roku, w 77. rocznicę śmierci świętej, za swoją patronkę obrały ją Pniewy – miasto, z którym była związana przez 19 lat i – jak podkreślił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki - znacząco zasłużyła się dla jego społeczności, zwłaszcza w sferze społeczno-wychowawczej.

Imieniem św. Urszuli Ledóchowskiej nazwano parafie m.in. na lubelskim Węglinie, bydgoskim Miedzyniu, w Chełmie Pomorskim oraz w Gdyni. Jej imię noszą też hospicja, szkoły, przedszkola, czy drużyny harcerskie. Od 2006 r. św. Urszula jest patronką Sieradza, a od 2009 r. ma swoją ulicę w Warszawie. W warszawskiej Świątyni Opatrzności znajdują się też od 2015 roku relikwie świętej. Św. Urszula jest pierwszą kobietą, której szczątki zostały wprowadzone do Panteonu wielkich Polaków.

O Urszuli i Teresie Ledóchowskich pamięta też ich rodzinna parafia. W kościele parafialnym przy ulicy Ledóchowskiej w austriackim Loosdorf znajduje się figura dwóch sióstr Ledóchowskich: Urszuli oraz Marii Teresy (1863-1922), która w 1894 r. w Salzburgu założyła Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Św. Piotra Klawera (klawerianek) i została beatyfikowana w 1975 r. Od dnia kanonizacji Urszuli Ledóchowskiej figury sióstr otaczają ogromne bukiety białych lilii i płonące światła.

Dom przy Albrechtsberger Strasse 6, w którym w Loosdorf mieszkała rodzina Ledóchowskich, odwiedzają często pielgrzymi z Polski i Ukrainy sądząc, że zorganizowano tam muzeum. Jest to tylko jeden niewielki pokój, w którym znajduje się dokumentacja fotografii z życia św. Urszuli. W domu rodzinnym w Loosdorf pozostały po niej jedynie książeczki do nabożeństwa i skórzana teczka. „Od dziecka czytałam Biblię” – zanotowała w swoim dzienniku. Willę, w której przyszła na świat trójka Ledóchowskich: Urszula, Maria Teresa oraz Ignacy Kazimierz (późniejszy generał Wojska Polskiego), zamieszkuje obecnie kilka rodzin.

CZYTAJ DALEJ

Premier Mateusz Morawiecki: powrót kibiców na trybuny 19 czerwca

2020-05-29 12:51

[ TEMATY ]

Mateusz Morawiecki

Grzegorz Gałązka

Premier Mateusz Morawiecki

Premier Mateusz Morawiecki poinformował w piątek, że od 19 czerwca będzie możliwy powrót kibiców na trybuny. "Dla mnie piłka nożna to coś więcej niż tylko gra, coś więcej niż tylko sport. To jest wielka, wspaniała promocja państwa polskiego" - podkreślił szef rządu.

Morawiecki, dopytany przez prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniewa Bońka, przyznał, że zgoda na wpuszczanie kibiców dotyczy także rozgrywek żużlowych.

"Termin 19 czerwca wynika z tego, aby spokojnie wszystko przygotować pod odpowiednie zasady, procedury, żeby ludzie się nie grupowali razem" - powiedział premier.

W pierwszej fazie powrotu kibiców możliwe będzie wypełnienie trybun maksymalnie w 25 procentach.

"W 70 procentach klubów i tak przychodzi mniej kibiców. Tak naprawdę ta zasada będzie dotyczyła czterech, pięciu klubów, w przypadku których to uczestnictwo jest większe" - przyznał Boniek.

Na spotkania nie będą wpuszczani kibice gości.

"Będą mogli uczestniczyć tylko kibice gospodarzy. Na razie zezwolenie na przyjazdy grup zorganizowanych ze względów bezpieczeństwa jest praktycznie niemożliwe" - dodał szef PZPN.

W piątek wieczorem po 80-dniowej przerwie rozegrane zostaną dwa pierwsze spotkania piłkarskiej ekstraklasy. Podobnie jak mecze zaplanowane na sobotę i niedzielę odbędą się przy pustych trybunach.

"Żeby wrócić do gry, to trzeba było przewidzieć taką możliwość w najtrudniejszym czasie. Przeanalizowaliśmy wszystkie za i przeciw, możliwości, testowanie, w jaki sposób to wszystko zorganizować, żeby doprowadzić do powrotu ekstraklasy" - powiedział Morawiecki.

"Cieszę się, że nasza ekstraklasa będzie pokazywana w 16 krajach Europy, że w różnych miejscach będą mogli pooglądać nasze talenty, naszą grę i to bardzo, bardzo dobra wiadomość" - dodał.

Restart rozgrywek obwarowany był szeregiem warunków, m.in. realizacją przygotowanego przez PZPN, Ekstraklasę SA i przedstawicieli klubów protokołu medycznego. Specjalny protokół przygotowano także w kwestii powrotu kibiców na trybuny.

"Protokół pozwalający kibicom na uczestnictwo w imprezach sportowych jest szczegółowy i daje bezpieczeństwo wszystkim" - podkreślił Boniek.

Zespół Medyczny PZPN w czwartek wieczorem poinformował, że w drużynach PKO BP Ekstraklasy wykonano kolejną serię testów na obecność koronawirusa i u wszystkich osób nimi objętych - około 800 - dały wyniki ujemne.

Ostatni dotychczas mecz ligowy miał miejsce 9 marca. Z powodu pandemii trzeba było jednak wstrzymać sezon. We wtorek i środę odbyły się dwa zaległe mecze ćwierćfinałowe Pucharu Polski.

Po 26 kolejkach liderem ekstraklasy jest Legia Warszawa z dorobkiem 51 punktów, wyprzedzając o osiem broniącego tytułu Piasta Gliwice. Dziewięć punktów mniej zgromadziły: Cracovia, Śląsk Wrocław i Lech Poznań.(PAP)

wkp/ pp/ sab/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję