Reklama

Jasna Góra

Złota kula 100-lecia niepodległości Polski

Narodowy Bank Polski przekazał w darze dla Jasnej Góry złotą monetę w kształcie kuli, wykonaną na jubileusz 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

[ TEMATY ]

Jasna Góra

jubileusz

moneta

św. Jan Paweł II

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Moneta w kształcie kuli, która została wykonana z 7 uncji czystego złota próby 999, jest nasycona patriotycznymi symbolami, opleciona cytatem z polskiego hymnu „Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy”. Przygotowana została w 2018 roku z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości. Wydana została w ilości tylko 100 sztuk, a jedna z nich została przekazana do Skarbca jasnogórskiego.

Uroczystość przekazania odbyła się w środę, 29 stycznia o godz. 12.00 w Skarbcu na Jasnej Górze. W imieniu prezesa NBP Adama Glapińskiego monetę na ręce generała Zakonu o. Arnolda Chrapkowskiego przekazała Barbara Jaroszek, główny skarbnik Narodowego Banku Polskiego i dyrektor Departamentu Emisyjno-Skarbcowego.

„Narodowy Bank Polski z wielką radością przekazuje dzisiaj szczególny dar, jest to złota moneta w kształcie kuli, która została wyemitowana z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Tylko jedna z nich, i pierwsza, zostaje przekazana w darze klasztorowi ojców paulinów na Jasnej Górze – mówiła Barbara Jaroszek, główny skarbnik NBP - Jest to najcenniejsza moneta, jaką kiedykolwiek NBP wyemitował, oczywiście z bardzo szczególnej okazji. Proszę jednak pamiętać, że oprócz wartości, która ona reprezentuje, oddanej w kruszcu – mówimy tutaj o 7 uncjach złota – najważniejsze jednak jest to, co za nią stoi – a stoi za nią duma z tego, że możemy świętować 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości, dlatego znajdujemy się w tym miejscu, żeby tę wdzięczność w sposób szczególny wyrazić. Najważniejsze jest dla nas to, w tym szczególnym miejscu, jakie stoją za tym emocje, i jak moneta ta, ta jedna szczególna spośród stu, ma wyrażać naszą wdzięczność”.

Reklama

Jasna Góra jest pierwszym miejscem, któremu NBP przekazał w darze tę unikatową monetę.

„Jest to pierwsza moneta, która w ogóle jest przekazywana nieodpłatnie jakiemukolwiek miejscu, instytucji w Polsce. Oczywistym jest, że NBP rozpoczyna w ten sposób okazywanie swojej wdzięczności za odzyskanie niepodległości właśnie w tym miejscu” – podkreśliła Barbara Jaroszek.

„Jasna Góra została dzisiaj wyróżniona, bo jako pierwsza otrzymuje ten szczególny dar, jakim jest złota moneta. To dzisiejsze wydarzenie jest dopełnieniem tych wszystkich uroczystości, które miały miejsce z okazji odzyskania niepodległości przez naszą Ojczyznę. Jasna Góra dla każdego z nas, dla każdego Polaka jest miejscem szczególnym i wyjątkowym, bo wszystkie ważne wydarzenia z historii naszej Ojczyzny, także zawsze związane były z Jasną Górą i z Cudownym wizerunkiem Najświętszej Maryi Panny – podkreślał o. Arnold Chrapkowski, generał Zakonu Paulinów – Trudno wyobrazić sobie historię Polski bez tego miejsca, trudno wyobrazić sobie Polskę bez Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski, dlatego dziękuję tym wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że Narodowy Bank Polski wyemitował ten szczególny dar, pamiątkę, która jest jednocześnie wotum - bo to, co składamy tutaj, na Jasnej Górze, to nie jest tylko materialna rzecz o ogromnej wartości, ale jest to przede wszystkim wotum, dar serca naszego polskiego narodu, reprezentowany w tej szczególnej, wyjątkowej formie”.

Reklama

„Moneta ma nietypowy kształt, jest to kształt kuli. Chcieliśmy w ten sposób wyrazić w taki symboliczny sposób nieskończoność niepodległości Polski – podkreślała Barbara Jaroszek

- Dodatkowo dzięki zastosowaniu tej techniki, mogliśmy na monecie przypomnieć kilka ważnych momentów, które piszą historię Polski, historię Narodowego Banku Polskiego. Całość kuli jest opasana cytatem z hymnu Polski – ‘Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy’. Moneta bardzo szczególna, rzeczywiście kształt nietypowy, do tej pory nigdy taka moneta nie została wyemitowana przez NBP, ale też i okazja była tak wyjątkowa, dlatego zdecydowaliśmy się na wyprodukowanie tej najcenniejszej dla nas monety”.

„Ufamy, tak jak zaznaczyła Pani Dyrektor, że przyszłe pokolenia będą brały przykład ze swoich poprzedników, i tę pamięć i łączność z Jasną Górą będą podtrzymywały” – zakończył o. generał.

Na uroczystości obecni byli m.in.: Małgorzata Dobczyńska, wicedyrektor Departamentu Emisyjno-Skarbcowego NBP; Emilia Błaszak, szefowa Biura Kultury i Dziedzictwa Narodowego Kancelarii Prezydenta RP, a ze strony Jasnej Góry: o. Arnold Chrapkowski, generał Zakonu Paulinów; o. Mariusz Tabulski, definitor generalny; o. Mieczysław Polak, podprzeor Jasnej Góry i o. Waldemar Pastusiak, kustosz sanktuarium jasnogórskiego.

„Jak zapewniał kustosz zbiorów jasnogórskich o. Stanisław Rudziński, moneta będzie umieszczona w konkretnej gablocie, i będą ją mogli oglądać wszyscy pielgrzymi, którzy przybywają na Jasną Górę” – poinformował o. Mariusz Tabulski.

2020-01-29 15:58

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Są w Lubaniu od 700 lat

2020-06-30 12:26

Niedziela legnicka 27/2020, str. I

[ TEMATY ]

jubileusz

siostry Magdalenki

Ks. Piotr Nowosielski

Biskup legnicki w gronie sióstr, które świętują jubileusz

Siostry magdalenki od Pokuty (CSMM) w sobotę 20 czerwca obchodziły w domu generalnym w Lubaniu jubileusz 700-lecia obecności w tym mieście.

Wydarzeniu przewodniczył bp Zbigniew Kiernikowski. Do obchodów siostry przygotowywały się przez 7-letnią nowennę. Z uwagi na panującą pandemię, obchody z udziałem mieszkańców miasta przełożono na czerwiec przyszłego roku. – Miało być uroczyście. Miało być na Rynku, z udziałem mieszkańców. Miało być w gronie zaproszonych czcigodnych gości, a Opatrzność Boża dopuściła inny scenariusz wydarzeń. Nie przeraża nas to, wręcz przeciwnie – z nadzieją patrzymy w przyszłość i w myśl sentencji Owidiusza, że koniec wieńczy dzieło, wielkie świętowanie odkładamy na przyszły rok – powiedziała przełożona generalna s. M. Wiesława Kopij, która powitała biskupa legnickiego i przybyłe z różnych domów zakonnych siostry.

CZYTAJ DALEJ

To jest CUD!

2020-07-07 10:03

[ TEMATY ]

Radio Maryja

Maryja

Tak skwitowała urzędniczka SANEPID-u wyniki testu na koronawirusa ojców franciszkanów z Niepokalanowa. 107 testów i wszystkie ujemne.

To nie możliwe, aby w tak dużej społeczności nikt nie miał pozytywnego wyniku. Wszystko zaczęło się w piątek, 26 czerwca 2020 r. Wieczorem karetka pogotowia zabrała jednego z braci do szpitala. Brat ten wrócił do klasztoru z urlopu 22 czerwca. Czuł się nie najlepiej dlatego pojechał do lekarza. Dostał antybiotyki i wrócił do klasztoru.

W klasztorze w ciągu tych kilku dni miał kontakt bezpośredni z około 30 braćmi. Według pracownika SANEPID-u kontakt bezpośredni, to taki, w którym dana osoba przebywała z zarażonym minimum 15 minut, w odległości mniej niż 2 metry.

Brat jest między innymi fryzjerem, ostrzygł w tym czasie kilku braci. Ponadto całą wspólnotą spotykamy się na posiłkach w refektarzu i kilka razy dziennie w kaplicy na modlitwie. Nieświadomi zagrożenia nikt nie unikał z nim kontaktu. W ciągu tych pięciu dni pobytu w klasztorze po urlopie brat ten był w wielu miejscach wspólnego przebywania.

Chory po wykryciu korona wirusa został przewieziony do szpitala jednoimiennego w Warszawie i przebywa tam do dnia dzisiejszego. Jest podłączony do respiratora. Jego płuca oddychają w 60 %. Jest utrzymywany w śpiączce farmakologicznej.

Do szpitala zakaźnego trafił jego rodzony brat i bratowa oraz 90-letnia mama, która jest na OIOMI-e. Stan naszego współbrata jest nadal poważny, ale stabilny. Kiedy w sobotę 27 czerwca dotarła do klasztoru informacja o koronawirusie naszego współbrata, strach padł na wszystkich. Zrozumieliśmy, że to nie żarty. Zostaliśmy natychmiast objęci przez SANEPID kwarantanną do 10 lipca. Została zamknięta bazylika dla udziału wiernych oraz wszystkie miejsca pracy, w których pracują osoby z zewnątrz. Wprowadziliśmy zalecenia SANEPIDU co do ograniczenia spotkań między sobą. Z twarzy zniknął uśmiech, usta zakryły maseczki. Przeszliśmy w internetowy reżym nabożeństw.

Od współbraci z innych klasztorów, parafian, sympatyków naszego sanktuarium, naszych rodzin i znajomych otrzymaliśmy wiele wsparcia duchowego i materialnego, za co z serca wszystkim dziękujemy. Wielu zapewniało nas o modlitwie.

Czekaliśmy z niecierpliwością na piątek, 3 lipca. W tym dniu zrobiono nam wymazy. Teraz pozostało tylko czekać na sobotę, jak na wyrok. Dzięki Bogu z piątku na sobotę było comiesięczne czuwanie modlitewne przed pierwszą sobotą. Tym razem byli tylko zakonnicy. Odmówiliśmy trzy części różańca przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Na zakończenie była Msza św. Razem z nami przez internat modliło się kilkaset osób.

Przyszła pierwsza sobota, 4 lipca, a z nią comiesięczne spotkanie „Oddaj się Maryi”: konferencja, świadectwa, Msza św. z zawierzeniem wszelkich spraw Matce Bożej oraz nabożeństwo wynagradzające Niepokalanemu Sercu Maryi.

Wszystko jak co miesiąc ale bez udziału wiernych. Można nas było oglądać przez YouTube na kanale NIEPOKALANÓW oraz słuchać transmisji przez Radio Niepokalanów. Pomimo pustki w bazylice czuło się obecność ludzi, że są tu z nami, że tak jak my zawierzają się Niepokalanej. To św. Maksymilian nauczył nas, aby ze wszystkim przychodzić do Niej.

Była to najspokojniejsza pierwsza sobota od 4 lat. Nikt nie prosił o poświęcenie dewocjonaliów, chwilę rozmowy, spowiedź. Tak cicho jak nigdy. Spokojnie można było zjeść posiłek, odpocząć i dalej czekać na „wyrok”. Chyba już każdy w klasztorze brał pod uwagę różne scenariusze. Po południu okazało się, że wyniki będą dopiero w niedzielę.

Wieczorem, w trakcie codziennego różańca odmawianego w kaplicy św. Maksymiliana w intencji zakończenia epidemii, rozdzwoniły się dzwony na bazylice. Cóż to może być, czy nie daj Boże coś niedobrego się stało z naszym chorym bratem, ale w klasztorze nie ma takiego zwyczaju, a może Ojciec Święty zachorował?

Pytań było wiele.

Na Apel Maryjny wchodzi do kaplicy św. Maksymiliana gwardian klasztoru i ogłasza przez mikrofon: wyniki na koronowirusa wszystkich braci są ujemne. Według urzędniczki SANEPID-u: To jest CUD !!!

Przez cały okres epidemii nie zdarzyło się nigdzie w Polsce, a być może i na świecie, aby nikt, z tak dużej grupy mającej kontakt z osobą zarażoną, nie został zarażony. Zanim gwardian ogłosił wyniki wraz z pracownikiem SANEPID-u kilka razy sprawdzał listy. 100 % zdrowych.

Chwała Bogu!

Niepokalana po raz kolejny pokazała, że troszczy się o swój Niepokalanów. Odbieramy tę łaskę jako znak, że Matce Najświętszej podoba się to, co od kilku lat robimy: pierwsze soboty z zawierzeniem, wspólny Różaniec, nabożeństwa pokutne i Msze święte za grzechy aborcji, pielgrzymki pokutne, czuwania nocne, Wielkie Zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi, które już za miesiąc odbędzie się po raz Czwarty, Sztafeta Różańcowa i wiele innych. Niech ta Boża interwencja będzie iskrą, która zapali nasz naród nową miłością do Boga i ludzi i wleje w nasze serca wiarę, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Tak jak 100 lat temu Maryja przyszła z pomocą naszym przodkom, ukazując się bolszewikom i przepędzając ich spod Warszawy, tak niech w naszych czasach przyjdzie nam z pomocą i zwycięży naszych wrogów.

Dziękujemy Wam, że z nami byliście. Polecamy każdego z Was Maryi i życzymy abyście doznali, jak dobra i czuła jest nasza MATKA.

Franciszkanie z Niepokalanowa

Ogłoszenie o. Grzegorza Szymanika - gwardiana Niepokalanowa o wynikach badań.

"Zawierz się Maryi, nasza Mama nigdy Ciebie nie zawiedzie."

CZYTAJ DALEJ

Dwa kolejne zwycięstwa Igi Świątek w Montreux

2020-07-07 22:09

[ TEMATY ]

tenis

Bruno Girin / Foter.com / CC BY-SA

Iga Świątek odniosła w sobotę dwa zwycięstwa w turnieju pokazowym w Montreux. Najpierw gładko pokonała Leonie Kueng 6:1, 6:0, a następnie Jil Teichmann 6:3, 5:7, 10-3. Obie jej rywalki pochodzą ze Szwajcarii i zajmują niższe miejsca w światowym rankingu tenisistek.

Są to pierwsze mecze 19-letniej warszawianki po trwającej ponad cztery miesiące przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa. W piątek turniej zainaugurowała zwycięstwem nad inną reprezentantką gospodarzy Conny Perrin 6:0, 6:0.

Świątek, która w czerwcu pisała maturę, obecnie zajmuje 49. miejsce w rankingu WTA. Z Kueng (155. w zestawieniu WTA) zna się bardzo dobrze, bo pokonała ją przed dwoma laty w juniorskim finale Wimbledonu.

Łącznie w szczęśliwym dla niej Montreux (wygrała tam turniej ITF w 2018 roku) rozegra pięć meczów. Dwa ostatnie zaplanowane są na niedzielę.

Do rywalizacji w cyklu WTA Świątek ma wrócić w turnieju przeniesionym z Cincinnati do Nowego Jorku (21-28 sierpnia). Dzień po jego zakończeniu na tych samych obiektach rozpocznie się wielkoszlemowy US Open. (PAP)

mar/ cegl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję