Reklama

Zdrowie

Trzymaj swoje e-recepty w telefonie

Koniec z papierowymi receptami. Od dziś przepisując leki pacjentom lekarze wystawiają już tylko e-recepty. Gdzie ich później szukać? Najwygodniej w aplikacji mObywatel.

Czytelność, mniej błędów, większe bezpieczeństwo – tak o e-receptach pisze wprowadzające je Ministerstwo Zdrowia. My dodatkowo zadbaliśmy o wygodę. Wystarczy, że na swoje telefony ściągniecie naszą bezpłatną i w pełni bezpieczną apkę mObywatel.

Do apteki z telefonem

- mObywatel to w ostatnich dniach jedna z najczęściej instalowanych przez Polaków aplikacji. Korzysta z niej już niemal milion osób – mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski. – Stale ją ulepszamy, dodajemy nowe funkcjonalności. E-recepta jest jedną z nich – dodaje szef MC.

Reklama

Co zrobić, aby w swoim telefonie najpierw znaleźć elektroniczną receptę, a później ją zrealizować?

Krok 1: Po pierwsze ściągnij na swój telefon i zainstaluj naszą aplikację mObywatel. Znajdziesz ją – w zależności od tego z jakiego telefonu korzystasz - w sklepach Google Play lub App Store. Jest bezpłatna, oficjalna i bezpieczna.

Reklama

Aby uruchomić aplikację potrzebujesz profilu zaufanego (PZ). To on gwarantuje pełne bezpieczeństwo Twoich danych. Nieco niżej znajdziesz informację jak najszybciej (od ręki i za darmo) założyć profil zaufany.

E-recepta w aplikacji mObywatel jest dostępna na smartfonach z systemem operacyjnym Android 6.0 wzwyż. Dobra wiadomość: pod koniec tego miesiąca będzie dostępna także dla właścicieli smartfonów z systemem iOS.

Wracamy do realizacji e-recepty.

Krok 2: Jeśli masz już ściągniętą i zainstalowaną aplikację mObywatel, wybierz w niej kartę eRecepta.

Krok 3: Będąc w aptece, wybierz którą e-receptę chcesz zrealizować. Pokaż farmaceucie ekran telefonu z wyświetlonym kodem QR. Jeśli nie chcesz pokazywać ekranu telefonu, podaj numer PESEL (swój lub osoby, na którą recepta jest wystawiona) oraz kod spod e-recepty.

Gotowe!

E-recepta to niejedyny powód, dla którego każdy pacjent ze smartfonem powinien zainstalować sobie aplikację mObywatel. Znajdziesz tam także mTożsamość, czyli odzwierciedlenie danych z dowodu osobistego.

- Możemy się nią legitymować wszędzie tam, gdzie nie ma obowiązku okazywania dowodu osobistego, w tym także w przychodniach lekarskich – przypomina minister cyfryzacji Marek Zagórski.

Tak jak wspominaliśmy, aby uruchomić w telefonie mObywatela, potrzebujesz profilu zaufanego (PZ). Oto instrukcja jak go założyć.

Masz do wyboru dwie możliwości:

1. Skorzystaj z bankowości elektronicznej.

Jeśli masz konto w bankach: PKO Bank Polski SA, Santander, Bank Pekao, mBank, ING Bank Śląski, Alior Bank, Millennium Bank, T-Mobile Usługi Bankowe lub na platformie Envelo możesz założyć PZ przez internet. Cały proces zajmie Ci kilka minut:

Krok 1: w systemie bankowości elektronicznej Twojego banku wypełnij formularz o założenie profilu zaufanego.

Krok 2: operację potwierdź bankowym kodem autoryzacyjnym. Na adres mailowy otrzymasz potwierdzenie założenia konta.

2. Załóż PZ online i potwierdź go w ciągu 14 dni w jednym z 1500 Punktów Potwierdzających.

Krok 1: wejdź na stronę Zobacz i wybierz możliwość założenia profilu zaufanego z potwierdzeniem w Punkcie Potwierdzającym.

Krok 2: po założeniu PZ w Internecie, idź do Punktu Potwierdzającego. Masz na to 14 dni od złożenia wniosku. Sprawdź, gdzie w Twojej okolicy znajduje się najbliższy.

E-pacjent

Dlaczego każdy pacjent powinien mieć profil zaufany? Bo przyda się nie raz.

- Profil zaufany to jedyny sposób, aby zalogować się do Internetowego Konta Pacjenta (IKP). To właśnie PZ gwarantuje pełne bezpieczeństwo ochrony wrażliwych danych i informacji pacjentów korzystających z IKP - tłumaczy minister cyfryzacji Marek Zagórski.

IKP to aplikacja Ministerstwa Zdrowia, w której znajdziesz:

· swoją dokumentację medyczną (np. e-recepty i e-skierowania, a wkrótce także swoje wyniki badań czy wypis ze szpitala),

· informacje o wysokości refundacji (kupionych leków i innych produktów medycznych oraz świadczeń wykorzystanych w ramach NFZ — na przykład przebytego zabiegu lub badania),

· informacje o zaleconej dawce leków,

· informacje o zaplanowanych świadczeniach refundowanych przez NFZ, takich jak wizyta u Twojego lekarza specjalisty czy planowany termin rehabilitacji.

2020-01-08 11:05

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak działają e-recepty

Ponad 2 mln e-recept wystawiono w środę 8 stycznia br., czyli w dniu, w którym wszedł w życie obowiązek wystawiania recept w formie elektronicznej.

Mimo że coraz więcej osób oswaja się z elektroniczną postacią recepty, nadal wielu pacjentów ma pytania i wątpliwości w tej sprawie. Dla pacjentów niekorzystających z internetu i smartfonów najważniejszą informacją jest, że e-recepty nie utrudnią im dostępu do leków, bo osobom, które o to poproszą, lekarz wystawi papierowy wydruk informacyjny, który zrealizują w aptece. Pacjenci korzystający z nowoczesnych technologii i zdecydowani na nową postać recept będą natomiast mogli je otrzymać w postaci SMS-a zawierającego 4-cyfrowy kod albo e-maila przesłanego na adres elektroniczny. O sposobie odbioru e-recept pacjent zdecyduje, zakładając Internetowe Konto Pacjenta. Takie konto, nazywane w skrócie IKP, jest bezpłatną aplikacją Ministerstwa Zdrowia, w której przechowywane są dane pacjenta, wystawione recepty, zapisane są status ich realizacji, dawkowanie leku i inne informacje.

Zalety e-recept

Recepty w postaci elektronicznej mają wiele zalet: nie można ich zgubić, nie zniszczą się, są czytelne i nieobarczone błędami, jak np. brak daty lub podpisu lekarza. Dotąd takie pomyłki zmuszały pacjentów, a czasem farmaceutów, jeżeli za późno odkryli błąd, do wizyty u lekarza, który źle wystawił receptę. E-recepty dotyczą leków nierefundowanych, refundowanych na poziomie 50 proc. lub 30 proc., realizowanych jako tzw. ryczałt, leków z listy 75+ itd. Jeżeli na e-recepcie jest kilka leków, możemy ją zrealizować w różnych aptekach. Jest to rozwiązanie dogodne i chwalone przez pacjentów, bo receptę papierową mogliśmy wykupić tylko w jednej aptece. E-recepty dają też lekarzowi możliwość, jeżeli jest taka potrzeba, wypisania leków na 365 dni stosowania.

Internetowe Konto Pacjenta

Jak wspomnieliśmy, dostęp do e-recept zapewnia nam Internetowe Konto Pacjenta. Aby je założyć, konieczne jest posiadanie Profilu Zaufanego, który pozwala na potwierdzenie naszej tożsamości w internecie i umożliwia załatwienie przez internet wielu spraw urzędowych. Szczegółowe informacje, jak to zrobić, znajdziemy na stronie Profilu Zaufanego i w serwisie ePUAP.

Aplikacja Internetowe Konto Pacjenta jest dostępna pod adresem pacjent.gov.pl . Tutaj wprowadzamy nasze dane, zaznaczamy, w jakiej postaci chcemy otrzymywać e-receptę: SMS-em czy e-mailem, a następnie wpisujemy numer telefonu lub adres poczty elektronicznej. Jeżeli wybraliśmy SMS, po wystawieniu recepty przez lekarza dotrze do nas 4-cyfrowy kod, który trzeba podać w aptece razem z naszym numerem PESEL. Jeżeli wybraliśmy e-mail – receptę otrzymamy w poczcie elektronicznej jako PDF. W tym przypadku albo podamy w aptece kod, który zobaczymy w e-mailu, i nasz numer PESEL, albo okażemy ekran smartfona, aby farmaceuta mógł zeskanować kod kreskowy.

CZYTAJ DALEJ

Prymas Polak: Mam nadzieję, że głos pokrzywdzonych w Kościele będzie stawał się coraz bardziej słyszalny

2020-06-06 13:14

[ TEMATY ]

Kościół

pedofilia

abp Wojciech Polak

Episkopat.pl

- Mam nadzieję, że głos pokrzywdzonych w Kościele będzie stawał się coraz bardziej słyszalny - mówi w rozmowie z KAI abp Wojciech Polak. Delegat Episkopatu ds. ochrony dzieci i młodzieży pytany o sytuację w diecezji kaliskiej wyjaśnia, że „w Kościele mamy już jasne prawo, ale okazuje się, że łatwiej jest stworzyć wytyczne czy procedury niż zmienić ludzką mentalność. A ostatecznie od człowieka zależy czy to prawo będzie stosowane”.

Publikujemy treść wywiadu:

Marcin Przeciszewski (KAI): Jak to możliwe, że autorzy filmu „Zabawa w chowanego” bez trudności znaleźli diecezję, w której dzieją się takie rzeczy? Przecież od 2014 r. obowiązują Wytyczne KEP, każda diecezja ma delegata do tych spraw i program prewencji, abp Scicluna przed rokiem szkolił wszystkich polskich biskupów jak mają postępować. A dodatkowo od 1 czerwca 2019 obowiązuje motu proprio „Vos estis lux mundi”, które przewiduje kary dla biskupów, którzy będą cokolwiek tuszować. Podejście w diecezji kaliskiej jest tu chyba wyjątkiem? Proszę powiedzieć jakie standardy w tych sprawach obowiązują?

Abp Wojciech Polak: Rzeczywiście, w Kościele mamy już jasne prawo, ale okazuje się, że łatwiej jest stworzyć wytyczne czy procedury niż zmienić ludzką mentalność. A ostatecznie od człowieka zależy czy to prawo będzie stosowane.

Sytuacja ukazana w filmie dotyczy okresu sprzed 2017 r. Dobrze się stało, że w lipcu 2017 r. zostało wprowadzone prawo nakazujące pod karą 3 lat więzienia zgłaszanie wszystkich wiarygodnych informacji o przestępstwach seksualnych względem małoletnich do organów ścigania. To zmobilizowało nas wszystkich do zgłaszania spraw do prokuratury. Wiemy chociażby tylko z mediów, że w ciągu ostatniego roku takiego zawiadomienia dokonały m.in. kurie tarnowska, sandomierska, radomska, katowicka, kielecka, gliwicka, świdnicka, płocka oraz Zakon Benedyktynów czy Zgromadzenie Chrystusowców. Dziś takie działanie jest już więc standardem w postępowaniu Kościoła.

W tym wszystkim widać jak trafna była diagnoza papieża Benedykta XVI, który wskazywał, że jedną z przyczyn kryzysu jaki przeżywamy jest fałszywa wizja miłości, która w imię niewłaściwie rozumianego miłosierdzia odrzuca konieczność sprawiedliwości, a w konsekwencji stosowania kary. Pierwszą pomocą, którą winniśmy udzielić pokrzywdzonemu jest odbudowanie w nim poczucia sprawiedliwości, a możemy tego dokonać tylko wtedy, gdy odpowiedzialny za krzywdę zostanie ukarany.

KAI: Ksiądz Prymas złożył zawiadomienie do Stolicy Apostolskiej w sprawie biskupa kaliskiego. Jakie będą dalsze działania Kościoła w tej sprawie?

- Uczyniłem to kierując się sumieniem, zgodnie z procedurą ustanowioną przez papieża Franciszka. Jak widzimy, reakcja Stolicy Apostolskiej jest bardzo szybka. Arcybiskup Stanisław Gądecki jako metropolita poznański, na terenie której znajduje się Kalisz, został upoważniony do przeprowadzenia dochodzenia wyjaśniającego. Następnie wyniki tego postępowania zostaną przekazane Stolicy Apostolskiej. Ostatecznie wszelkie decyzje dotyczące biskupa kaliskiego są w kompetencji Ojca Świętego.

KAI: Ostatnich święceń kapłańskich nie udzielał bp Janiak. Czy to oznacza, że został odsunięty od publicznej działalności?

- Procedury opisane w motu proprio papieża Franciszka nie przewidują automatycznego odsunięcia od posługi duszpasterskiej biskupa, na którego zostało złożone doniesienie. Myślę jednak, że ze względu na publiczny charakter sprawy, dobrze się stało, że święceń udzielał inny biskup. Dziś wszelkie ewentualne decyzje dotyczące biskupa kaliskiego należą do Stolicy Apostolskiej.

KAI: Przed rokiem po emisji ówczesnego filmu Sekielskich zebrała się 22 maja Rada Stała Konferencji Episkopatu i na jej spotkaniu skoncentrowano się na krokach, jakie należy podjąć celem naprawy zaniedbań i luk w istniejącym systemie mającym zapobiegać wykorzystywaniu seksualnemu małoletnich. Wydany też został list pasterski pt: „Wrażliwość i wierność”. Co dokładnie w tym czasie zostało zrobione, na ile te postulaty zostały już wcielone w życie?

- Po pierwsze od września 2019 r. w sekretariacie Episkopatu w Warszawie zaczęło działać Biuro, które jest zapleczem i wsparciem mojej działalności jako Delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży. Jego pracami kieruje ks. Piotr Studnicki. We współpracy z innymi podmiotami i środowiskami wypracowujemy projekty i rozwiązania, które po przyjęciu przez KEP są realizowane w diecezjach. Pierwszym takim dziełem jest Fundacja Świętego Józefa, która została powołana przez Episkopat Polski, a której działalność finansują wszystkie diecezje proporcjonalnie do należących do nich biskupów i kapłanów.

Fundacja rozpoczęła swoją działalność na początku tego roku. Wspiera istniejące już struktury pomocy. Finansuje działalność statutową Centrum Ochrony Dziecka oraz obecnie realizowane projekty tj. m.in. system prewencji wykorzystywania seksualnego osób z niepełnosprawnością, kursy e-learningowe w zakresie prewencji dla dorosłych i młodzieżowych liderów grup duszpasterskich. Fundacja współpracuje również z Inicjatywą Zranieni w Kościele finansując pierwszą w Kościele w Polsce grupę terapeutyczną osób pokrzywdzonych wykorzystaniem seksualnym. Poza tym Fundacja wspiera projekty diecezji, które służą podniesieniu kwalifikacji osób pomagających osobom zranionym oraz opłaca indywidualne terapie.

KAI: Pytanie o działania prewencyjne: co Kościół robi, aby zapobiegać tego rodzaju przestępstwom?

- Budowaniem systemu prewencji od 6 lat zajmuje się Centrum Ochrony Dziecka, którego dyrektorem jest o. Adam Żak, koordynator KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży. Swoją działalnością edukacyjną COD obejmuje księży, kleryków, zakonników, zakonnice, katechetów, nauczycieli i wychowawców, animatorów… W samym tylko zeszłym roku przeprowadzili kilkadziesiąt szkoleń, w których uczestniczyło w sumie około tysiąca osób. Od początku swej działalności, przeszkolili już kilka tysięcy osób w Polsce i za granicą m.in. odbyły się szkolenia w Rosji, na Ukrainie i Białorusi.

Z inicjatywy i we współpracy COD od kilku lat na Akademii Ignatianum w Krakowie prowadzone jest trzysemestralne studium podyplomowe z profilaktyki przemocy seksualnej względem dzieci i młodzieży. Od października tego roku planowana jest czwarta edycja.

Dzięki pracownikom COD zostały m.in. przygotowane i przeszkolone w każdej metropolii grupy robocze, które następnie pracowały nad przygotowaniem zasad prewencji dla każdej diecezji. Powstały one już i zostały przyjęte niemal we wszystkich diecezjach. Obecnie trwają prace nad ich analizą i ewaluacją. Wypracowane rekomendacje mają służyć udoskonaleniu systemu prewencji.

KAI: Na koniec wielki temat ofiar. Ubiegłoroczny watykański „szczyt” mówił o tym, że ofiary zawsze powinny być na pierwszym miejscu, w samym centrum zainteresowania, i apelował o to do Kościołów lokalnych. Jak pod tym względem jest w Polsce? Co się zmieniło? Co się musi zmienić w sposobie traktowania ofiar, jak pod tym względem należy uzupełnić obowiązujące procedury?

- Pracujemy nad ulepszeniem kościelnego systemu zgłoszeń przestępstw seksualnych wobec małoletnich, których sprawcami są duchowni. W Kościele w Polsce ten system jest oparty o księży delegatów, którzy są ustanowieni we wszystkich diecezjach i męskich zgromadzeniach zakonnych, aby przyjmować osoby zgłaszające krzywdę wykorzystania seksualnego.

Choć ten system działa coraz lepiej, to jednak coraz bardziej widzimy w nim deficyt osób świeckich. Niektóre osoby pokrzywdzone mają trudność, by w pierwszym kontakcie opowiedzieć o swojej krzywdzie osobie duchownej. Musimy te lęki zrozumieć i wyjść im na przeciw.

Odpowiedzią na to było powstanie Inicjatywy Zranieni w Kościele, która rozpoczęła swoją działalność w marcu 2019 r. To dzieło świeckich katolików będące wyrazem ich odpowiedzialności za wspólnotę Kościoła. Prowadzą oni telefon wsparcia, za pośrednictwem którego osoby skrzywdzone zostają wysłuchane. Otrzymują anonimowe, bezpłatne, dyskretne i profesjonalne wsparcie, w tym rzetelną informację o tym, gdzie uzyskać pomoc psychologa, prawnika, duszpasterza i w jaki sposób zgłosić przestępstwo do właściwych instytucji państwowych i kościelnych. Przy dzisiejszym prawnym obowiązku zgłaszania tego rodzaju przestępstw organom ścigania, działający telefon wsparcia pozwala wyciągnąć pomocną dłoń i realnie pomóc osobom, zanim dokonają zgłoszenia.

Oprócz tego coraz powszechniejsze staje się pokrywanie kosztów terapii przez diecezje. Choć muszę przyznać, że nie zawsze stajemy na wysokości zadania i odpowiadamy na czas i adekwatnie do potrzeb, to równocześnie wiem, że już kilkadziesiąt osób w Polsce korzysta z takiej formy pomocy.

Bardzo sobie cenię kontakty z pokrzywdzonymi, którzy na różne sposoby kontaktują się ze mną lub z pracownikami mojego biura. Mogę powiedzieć, że pokrzywdzeni pomagają nam współtworzyć system pomocy, mobilizują nas do działania i odsłaniają nam potrzeby osób zranionych. Cenię fakt, że w Radzie Fundacji zasiada osoba skrzywdzona przez duchownego, a tekst nabożeństwa drogi krzyżowej na dzień modlitwy i pokuty za grzech wykorzystania seksualnego przygotowała osoba zraniona w Kościele, a ostatnie spotkanie duszpasterzy osób pokrzywdzonych rozpoczęło się od wysłuchania mężczyzny wykorzystanego seksualnie w dzieciństwie przez księdza. Mam nadzieję, że głos pokrzywdzonych w Kościele będzie stawał się coraz bardziej słyszalny.

KAI: Do polskich parafii został wysłany plakat Inicjatywy Zranieni w Kościele, a Ksiądz Prymas w specjalnym liście do proboszczów poprosił o zawieszenie go w gablocie przykościelnej. Dlaczego Ksiądz Prymas wsparł Inicjatywę ZwK?

- Inicjatywa Zranieni w Kościele wyrosła – tak jak już powiedziałem - w środowisku katolików świeckich, z troski o tych, którzy zostali skrzywdzeni przemocą seksualną w Kościele i nie są w stanie sami zgłosić się do struktur kościelnych. Inicjatywa nie ma zastąpić ani nie stoi w opozycji do oficjalnego systemu zgłoszeń, a jedynie wspiera go i uzupełnia. Dlatego w specjalnym liście poprosiłem biskupów diecezjalnych o rozesłanie do parafii w Polsce plakatów, aby zostały rozwieszone w gablotach przy kościołach, a także aby poinformowano o tej inicjatywie w ogłoszeniach parafialnych.

KAI: Inicjatywa spotkała się z krytyką niektórych środowisk i mediów katolickich. Z czego ona wynika?

- Nie dziwi mnie, że temat przestępstw seksualnych w Kościele budzi w naszej wspólnocie wiele oporów i lęków, a nieraz niestety rodzi nieporozumienia. Dla mnie najważniejsze jest to, że kampania nie jest skierowana przeciwko komuś, ale zrobiona z myślą o pokrzywdzonych. Chodzi o to by ci, którzy zostali skrzywdzeni we wspólnocie Kościoła, w niej znaleźli wsparcie. Nie jest to pierwsza tego typu akcja informacyjna.

Jakiś czas temu w Archidiecezji Krakowskiej w gablotach parafialnych umieszczono informacje o ofercie pomocy tj. delegacie, duszpasterzu oraz innych instytucjach zajmujących się ochroną małoletnich i pomocą pokrzywdzonym, jak Centrum Ochrony Dziecka czy Inicjatywa Zranieni w Kościele. Słyszałem, że Archidiecezja Częstochowska planuje podobną akcję skierowaną do parafii.

Jestem przekonany, że warto wspierać i promować wszystkie tego typu kampanie informacyjne zarówno na poziomie diecezjalnym jak i ogólnopolskim. Celem takich kampanii nie jest sugerowanie, że w każdej parafii, w której wisi plakat był lub jest sprawca, ale ułatwienie ewentualnym pokrzywdzonym znalezienia informacji o tym, gdzie mogą uzyskać pomoc świadczoną przez Kościół.

KAI: Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Franciszek pozdrowił uczestników XXIV Spotkania Młodych na Lednicy

2020-06-06 21:49

[ TEMATY ]

Lednica 2000

Vatican Media

„Przeżywajcie waszą młodość, całkowicie zawierzając siebie Chrystusowi i Jego Matce” – powiedział papież w krótkim pozdrowieniu i błogosławieństwie do uczestników XXIV Ogólnopolskiego Spotkania Młodych na Lednicy Lednickiego, które w tym roku z powodu pandemii koronawirusa ma głównie charakter wirtualny.

Oto słowa Ojca Świętego:

Serdecznie pozdrawiam wszystkich Polaków. Szczególne wyrazy mojej bliskości kieruję do młodych, którzy jednoczą się na modlitewnym czuwaniu i uwielbieniu w ramach XXIV Spotkania Młodych LEDNICA 2000. Tym razem tylko niewielu będzie mogło fizycznie zgromadzić się w pobliżu źródeł chrzcielnych Polski, ale liczni będą mogli w nim uczestniczyć za pośrednictwem środków przekazu. Wszyscy razem dziękujcie Bogu za dar Ducha Świętego, który ożywia w was entuzjazm wiary i czyni was świadkami radości tych, którzy starają się żyć w świetle Chrystusa zmartwychwstałego.

Niech towarzyszy wam Patron tych spotkań, św. Jan Paweł II, którego stulecie urodzin świętujemy w tym roku. Przyjmijcie za swoje jego motto: "Totus tuus" i, jak on, przeżywajcie waszą młodość, całkowicie zawierzając siebie Chrystusowi i Jego Matce, abyście z odwagą postępowali ku horyzontom przyszłości.

Podczas waszego spotkania dokonacie dość śmiałego gestu: pobłogosławicie swoich rodziców. Zróbcie to w pokornym geście miłości i wdzięczności za dar waszego życia i wiary.

Jednoczę się z wami w modlitwie i proszę was: módlcie się także za mnie. Niech Bóg wam błogosławi!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję