Reklama

Świat

Nowy Rok to najważniejsze święto w Japonii

Japońscy biskupi zabiegają, aby rząd ich kraju podpisał dokument o zakazie użycia broni jądrowej. Złożyli w tej sprawie petycję w ministerstwie spraw zagranicznych. Tymczasem Japończycy przygotowują się do największego święta w Kraju Kwitnącej Wiśni, czyli przywitania nowego roku.

[ TEMATY ]

nowy rok

Japonia

pl.wikipedia.org

Biskupi powołują się na słowa papieża Franciszka wypowiedziane w listopadzie w Hiroszimie i Nagasaki. Oba miasta padły ofiarą ataku atomowego w czasie II wojny światowej. Papież nawoływał wówczas do stworzenia światowego pokoju bez broni jądrowej.

Nowy Rok to największe święto w Japonii. Powszechnie uważa się, że co roku trzeba zaczynać wszystko od nowa. Wyznawcy sintoizmu i buddyzmu, czyli zdecydowana większość społeczeństwa, ozdabiają wejścia do domów i sklepów dekoracjami z bambusa, sosny i mandarynek. Mają one zapewnić pomyślność w nowym roku. Przy świątyniach kupuje się strzałę, która odstrasza złe duchy. Nowy rok wita się w kręgu rodziny, jedząc gryczany makaron, symbol skromnego i długiego życia. Wielu wyznawców sinto i buddyzmu udaje się w Nowy Rok o północy do świątyń, aby modlić się o błogosławieństwo bóstw. Jest to jedyna noc w roku, kiedy transport publiczny funkcjonuje do późna.

Reklama

Wierni Kościoła katolickiego witają nowy rok Mszą. Ci, którzy nie poszli na Mszę o północy przychodzą na Eucharystię 1 stycznia rano. Ks. Ryotaro Yamamoto z kościoła św. Judy Tadeusza w Tokio zwrócił uwagę wiernych na to, że Nowy Rok, to święto nierozerwalnie związane z narodzinami Chrystusa. „Był to dzień obrzezania i nadania Jezusowi imienia. Od Soboru Watykańskiego II, 1 stycznia Kościół obchodzi święto Bożej Rodzicielki Maryi” – powiedział, zachęcając do udziału w noworocznej Eucharystii.

2019-12-31 17:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ta wymiana zrodziła więzi, które będą trwać

[ TEMATY ]

Kraków

Japonia

archiwum M. Fortuna- Sudor

Późną nocą, po Pasterce goście z Japonii zostali zaproszeni do zakrystii w bazylice Mariackiej

Na zaproszenie Małopolskiego Kuratora Barbary Nowak do Krakowa przyjechała grupa 20 uczniów z japońskich szkół, pod opieką nauczycieli - wychowawców. Była to realizacja porozumienia między Małopolskim Kuratorem Oświaty, a konsulem honorowymi w Japonii, panem Masahiko Suruga, który jest prezesem Stowarzyszenia Szkół w departamencie Hyogo.

Młodzi goście zamieszkali w domach krakowskich rodzin, gdzie spotkali się ze swoimi polskimi rówieśnikami. Była to też okazja, aby poznać polskie tradycje i zwyczaje związane ze świętami Bożego Narodzenia.

W czasie wizyty Japończycy mieli przygotowany bogaty program. Jak informuje kurator Barbara Nowak, Japończycy uczestniczyli w Pasterce w bazylice Mariackiej, zwiedzili m.in. Wawel i Katedrę Wawelską, muzeum diecezjalne, kopalnię soli w Wieliczce.

Byli także w Auschwitz. Organizatorzy zadbali o pokazanie gościom ludowych zwyczajów i tradycji, stąd wizyta w Orawie. W organizacji spotkań i wydarzeń pomagały siostry zakonne- s.Mediatrix, która przebywała w Japonii 30 lat, i młoda Japonka, s. Dżulia, która aktualnie mieszka w Niepokalanowie. Tę formy pomocy zapewnił organizatorom ks. prałat Józef Niżnik z parafii pw. św. Boboli ze Strachociny.

Na Pasterce

Uczestnicząca w wydarzeniach kurator Barbara Nowak relacjonuje: - Przed przyjazdem gości z Japonii spotkałam ks. infułata Dariusza Rasia, proboszcza bazyliki Mariackiej i poprosiłam, aby cała grupa mogła uczestniczyć w Pasterce. Zależało mi, aby uczniowie i ich opiekunowie mieli wspólne miejsce w czasie nabożeństwa. Ks. Raś pozytywnie odpowiedział na tę prośbę.

Ustaliliśmy, że japońska uczennica przeczyta w swym języku 2. czytanie, a dyrektor katolickiej szkoły z Japonii będzie wśród osób czytających modlitwę wiernych. Gdy już się znaleźliśmy w bazylice, zajęliśmy przeznaczone dla nas miejsca, na rozpoczęcie Pasterki ks. Raś powitał nasza grupę po japońsku. To było piękne powitanie, dzieci słysząc je, uśmiechały się i kłaniały. Dziewczynka wytypowana do czytania podeszła do ołtarza, nauczona przez ks. katechetę cały czas trzymała ręce złożone jak do modlitwy. Z wielkim przejęciem przeczytała fragment Pisma Świętego.

Zaskakującym momentem był czas Komunii świętej – polskie dzieci, które towarzyszyły swym rówieśnikom z Japonii, ustawiły się do Komunii, więc i Japończycy to uczynili. S. Mediatrix, która wiedziała, że nie wszyscy goście są wyznania katolickiego, podeszła także, a ks. Raś znalazł rozwiązanie – Japończycy, którzy nie byli katolikami, otrzymali błogosławieństwo, połączone z nakreśleniem znaku krzyża na ich czołach. Widziałam, jak wracali na swoje miejsce uśmiechnięci i wzruszeni. Na zakończenie Pasterki proboszcz bazyliki złożył zebranym życzenia świąteczne w różnych językach, a szczególnie serdeczne dziękował grupie Japończyków, których zaprosił do zakrystii, gdzie obdarował ich kalendarzami (ze zdjęciem obrazu Wita Stwosza) i różańcami.

Gdy wyszliśmy z pasterki, jeden japoński chłopiec powiedział, że musi jechać do Warszawy, aby zobaczyć… serce Chopina. Nie mieliśmy możliwości, by zrealizować to pragnienie, ale umówiliśmy się, że za rok pojedziemy do Warszawy i spełnimy marzenie japońskiego miłośnika Chopina. Byliśmy tym chłopcem i jego nietypowym pomysłem nie tylko zaskoczeni, ale i zachwyceni.

Poznawanie, zwiedzanie, zabawa

W Boże Narodzenie nasza grupa uczestniczyła m.in. w koncercie u sióstr Sercanek w ich Kościele przy ul. Garbarskiej. Po koncercie każde japońskie dziecko brało na ręce figurkę Jezusa, przytulało, a ponadto losowało sentencję przygotowaną przy żłóbku. To były w większości myśli św. Jana Pawła II.

Nasi japońscy goście zwiedzili także Muzeum niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz. To było dla nich ogromne przeżycie. Były łzy i pytania, dlaczego nikt im w Japonii nie opowiedział historii II wojny światowej. Mówili, że będą o tym, co zobaczyli i usłyszeli, opowiadać swoim kolegom, rodzicom, rodzinom.

Dzień ostatni pobytu w Polsce spędzili Japończycy wraz z polskimi uczniami na Orawie. Tu dołączył do grupy Rzecznik Praw Dziecka - Mikołaj Pawlak z rodziną. Na miejscu spotkaliśmy się w szkole, gdzie gospodarze podjęli nas kwaśnicą i żurkiem. Następnie pojechaliśmy na Polanę Stańcową, która tonęła w śniegu. Wesoło upłynął nam czas na rozmowach przy pieczonej nad ogniskiem kiełbasie. Stoczyliśmy bitwę na śnieżki. Potem „zapakowaliśmy” się na wozy zaprzęgnięte w konie i zaopatrzeni w pochodnie ruszyliśmy do Lipnicy Wielkiej. Uczestniczyliśmy w wyprawie zorganizowanej na wzór kuligów. Nie było sań, ale z powodzeniem zastąpiły je wozy konne. Zespół góralski złożony z uczniów Orawianie przez całą drogę wyśpiewywał pieśni orawskie. Zajechaliśmy do Domu Kultury, gdzie dołączyło do nas pięciu Australijczyków i gdzie oglądnęliśmy pokaz tańców regionalnych, wysłuchaliśmy przyśpiewek góralskich i podziwialiśmy sztukę strzelania z bata. Potem wróciliśmy do szkoły na ucztę potraw regionalnych. Każdy uczeń i każdy gość został obdarowany przez gospodarzy. Przez cały czas towarzyszył nam młodzieżowy zespół Orawianie, prowadzony przez pana Eugeniusza Karkoszkę. Grali i śpiewali kolędy i ludowe przyśpiewki, wprowadzając serdeczny, niepowtarzalny nastrój.

Pożegnanie

Piękne było pożegnanie rodzin polskich z japońskimi uczniami. Bardzo serdeczne, pełne uścisków, przytuleń. Jedna z mam przyznała, że chętnie by zostawiła japońską dziewczynkę. Stwierdziła, że rodzina nie chce się z nią rozstawać ( uśmiech).

Na zakończenie rozmowy z „Niedzielą” kurator Barbara Nowak przyznaje, że było wiele bardzo wzruszających chwil w czasie realizacji programu. - Jestem przekonana, że to, co nasi goście zobaczyli, co przeżyli w polskich rodzinach, w kościołach w czasie świętowania Bożego Narodzenia, przyniesie owoce. Japończycy uświadomili sobie, że jest taka wiara, która emanuje dobrem, ciepłem i miłością. I oni tego doświadczyli – stwierdza moja rozmówczyni i dodaje: - Ta wymiana zrodziła więzi, które będą trwać i się umacniać, zwłaszcza, że będzie ciąg dalszy.

Polscy uczniowie, których rodziny przyjęły Japończyków, wyjadą z rewizytą do Japonii w czasie, gdy tam kwitną wiśnie…

CZYTAJ DALEJ

Kard. Dziwisz: zjednoczmy się na modlitwie w 15. rocznicę przejścia Jana Pawła II do domu Ojca

2020-03-30 13:20

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

kard. Stanisław Dziwisz

Joanna Adamik

Potrzebujemy siebie nawzajem, by wspólnie, za wstawiennictwem Świętego Papieża, wołać do miłosiernego Boga i błagać Go, by ustała pandemia koronawirusa – pisze kard. Stanisław Dziwisz, zachęcając do modlitewnej jedności w 2 kwietnia, w 15. rocznicę śmierci Jana Pawła II. Osobisty sekretarz papieża Polaka prosi o duchową łączność o 21.37.

„Gdy 15 lat temu św. Jan Paweł II odchodził do domu Ojca, na placu św. Piotra w Watykanie, w kościołach i kaplicach całego świata, na miejskich placach i przy przydrożnych krzyżach trwało wielkie modlitewne czuwanie milionów ludzkich serc. Nasze ulice i świątynie wypełniał cichy szept rozmodlonych ludzi, którzy pragnęli być w tych dniach razem i jednoczyli się przy umierającym Papieżu, by towarzyszyć mu swoją miłością i w ten sposób podziękować za dar jego życia i świętości” – wspomina kard. Dziwisz w przekazanym komunikacie. „On wiedział o tym, że odchodzi otoczony wielką rodziną, jak ojciec wśród kochających dzieci” – dodaje.

Krakowski metropolita senior wyznaje, że wraca wspomnieniami do tamtych chwil jedności, gdy patrzy dziś na opustoszały plac św. Piotra, gdy widzi „puste świątynie i zamarłe ulice”. „Świat zatrzymał się tak, jak zatrzymał się 15 lat temu” – zauważa.

„Wtedy poczuliśmy się osieroceni, ale potrafiliśmy wzajemnie się umacniać i szukać pocieszenia w Bogu, który jest Źródłem Życia. Czy potrafimy dziś – tak jak wtedy - trwać we wzajemnej miłości, we wspólnym nam wszystkim bólu i tęsknocie? Czy potrafimy szukać nadziei i czerpać siłę z prawdy, że wprawdzie nie możemy dziś fizycznie się spotkać, ale przecież nasza wspólnota jest realna i istnieje mimo zamkniętych drzwi naszych domów?” – pyta najbliższy współpracownik św. Jana Pawła II.

Kard. Dziwisz apeluje, by w najbliższy czwartek, 2 kwietnia, o 21.37 zjednoczyć się we wspólnej modlitwie za wstawiennictwem Jana Pawła II i prosić o ustanie pandemii koronawirusa. „Proszę Was wszystkich, Drodzy Bracia i Siostry, o to, byśmy w 15. rocznicę przejścia Jana Pawła II do domu Ojca znów się przy nim zjednoczyli. Bardzo Was proszę, niech nikogo nie zabraknie w tej duchowej wspólnocie 2 kwietnia o godzinie 21.37. Niech wzniesie się do nieba nasza modlitwa zawierzenia” – zachęca.

Hierarcha proponuje, by odmówić wtedy Akt zawierzenia Bożemu Miłosierdziu, który sam niedawno złożył w łagiewnickim sanktuarium:

„Wszechmogący Boże, w obliczu pandemii, która dotknęła ludzkość, z nową gorliwością odnawiamy akt zawierzenia Twemu miłosierdziu, dokonany przez św. Jana Pawła II. Tobie, miłosierny Ojcze, zawierzamy losy świata i każdego człowieka. Do Ciebie z pokorą wołamy.

Błogosław wszystkim, którzy trudzą się, aby chorzy byli leczeni, a zdrowi chronieni przed zakażeniem. Przywróć zdrowie dotkniętym chorobą, dodaj cierpliwości przeżywającym kwarantannę, a zmarłych przyjmij do swego domu. Umocnij w ludziach zdrowych poczucie odpowiedzialności za siebie i innych, aby przestrzegali koniecznych ograniczeń, a potrzebującym nieśli pomoc.

Odnów naszą wiarę, abyśmy trudne chwile przeżywali z Chrystusem, Twoim Synem, który dla nas stał się człowiekiem i jest z nami każdego dnia. Wylej swego Ducha na nasz naród i na cały świat, aby ci, których zjednoczyła walka z chorobą, zjednoczyli się także w uwielbieniu Ciebie, Stwórcy wszechświata i gorliwie walczyli również z wirusem grzechu, który niszczy ludzkie serca.

Ojcze przedwieczny, dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twojego Syna, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.

Maryjo, Matko Miłosierdzia, módl się za nami. Św. Janie Pawle II, św. Faustyno i wszyscy święci, módlcie się za nami”.

CZYTAJ DALEJ

AP: coraz więcej dowodów, że wirusem zakażają ludzie bez objawów

2020-04-02 08:54

[ TEMATY ]

koronawirus

Adobe.stock.pl

Naukowcy przedstawiają coraz więcej dowodów, że koronawirus przenoszony jest przez zakażone osoby, które nie wykazują wyraźnych symptomów - pisze agencja AP. Zakazić można się - jak twierdzą - choćby siadając na ławce zajętej wcześniej przez zainfekowanego człowieka.

Badania amerykańskiego Centrum ds. Kontroli i Zapobiegania Chorób (CDC) wykazują, że ok. 10 proc. nowych zakażeń może być przenoszonych przez osoby, które mają koronawirusa, ale nie wykazywały dotychczas żadnych objawów. CDC ostrzega zarazem, że każdy może być nosicielem SARS-Cov-2.

W ocenie Associated Press rezultaty tych badań pokazują, jak ważne są ograniczenia wprowadzane obecnie przez rządy na całym świecie. "Trzeba działać w kwestii ograniczania kontaktów między ludźmi, którzy wydają się całkowicie zdrowi" - mówi Lauren Ancel Meyers z Uniwersytetu Teksańskiego w Austin.

W przeprowadzonym przez CDC badaniu w Singapurze jeden przypadek był w ocenie AP "szczególnie uderzający". "Zakażenie 52-letniej kobiety powiązano z tym, że usiadła na miejscu w kościele, które wcześniej w tym dniu zajmowało dwóch turystów, którzy nie wykazywali żadnych symptomów, ale potem poczuli się gorzej (...)" - pisze amerykańska agencja.

Do takich wniosków naukowcy doszli po analizie nagrania z mszy w kościele.

CDC utrzymuje, że nawet co czwarta osoba zakażona koronawirusem może nie wykazywać żadnych objawów. (PAP)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję