Reklama

Wiadomości

Wniosek do Trybunału Konstytucyjnego

Do Trybunału Konstytucyjnego trafił dziś wniosek o stwierdzenie zgodności z Konstytucją tzw. przesłanki eugenicznej, dopuszczającej aborcję ze względu na podejrzenie upośledzenia nienarodzonego dziecka lub nieuleczalną chorobę zagrażającą jego życiu. Jego treść jest tożsama z treścią dokumentu złożonego w TK dwa lata temu, który jednak nie został rozpatrzony. W imieniu 119 parlamentarzystów wniosek złożyli posłowie Bartłomiej Wróblewski i Piotr Uściński z PiS. - To inicjatywa ponadpartyjna, która dotyczy sprawy fundamentalnej: stwierdzenia, kto jest człowiekiem - mówili parlamentarzyści przed siedzibą TK.

[ TEMATY ]

polityka

Polska

ochrona życia

Polska

Artur Stelmasiak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wniosek jest niemal identyczny z poprzednim, ale musiał być złożony ponownie, gdyż wraz z końcem poprzedniej kadencji parlamentarnej poselskie wnioski składane w TK ulegają dyskontynuacji.

Wniosek ma charakter ściśle prawny, nie odwołuje się do żadnych argumentów politycznych, religijnych czy światopoglądowych. Jest złożonym do TK pytaniem o to, czy możliwość przerywania ciąży ze względu na chorobę dziecka - zapisana w ustawie z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży - jest zgodna z kilkoma artykułami Konstytucji RP.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Chodzi o art. 30 (przyrodzona i niezbywalna godność człowieka), art. 32 (równe traktowanie przez władze publiczne) i art. 38 (gwarancje prawnej ochrony życia dla każdego człowieka).

Wnioskodawcy powołują się także na art. 2 Konstytucji, mówiący o tym, że Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej, a w szczególności przyporządkowaną tej zasadzie zasadą określoności przepisów prawa.

Reklama

Dokument powołuje się też na wcześniejsze orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, w szczególności to z maja 1997 r., w którym TK wskazał, że życie człowieka zaczyna się także przed narodzeniem i ochrona konstytucyjna przysługuje każdemu człowiekowi - niezależnie od tego czy już się urodził, czy też jeszcze nie. - Racje tam wyrażone uważamy za ważne - dodał Bartłomiej Wróblewski.

Wniosek - poinformował poseł Wróblewski - nie dotyczy natomiast dwóch innych przesłanek pozwalających w świetle ustawy z 1993 r. na dokonanie aborcji, czyli gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej oraz gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (gwałtu lub kazirodztwa). Nie obejmuje także zagadnienia stosowania środków antykoncepcyjnych, nie porusza kwestii karalności kobiet za dokonanie aborcji, ani współudziału lekarzy w tym czynie.

Wniosek został, tak dwa lata temu, obszernie udokumentowany opiniami wielu wybitnych polskich ekspertów prawa, którzy wypowiedzieli się na temat ochrony życia, w tym b. prezesa Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzeja Zolla, prof. Wojciecha Łączkowskiego czy prof. Leszka Boska.

"Jest to inicjatywa ponadpartyjna. Podobnie jak w 2017 r., pod wnioskiem podpisało się 119 posłów z trzech klubów poselskich. Łącznie są to przedstawiciele ośmiu partii politycznych, ale także posłowie nienależący do żadnego ugrupowania" - poinformował poseł Wróblewski.

Podziel się cytatem

Prace nad wnioskiem rozpoczęły się w 2017 r., po wprowadzeniu przez rząd ustawy "Za życiem", której celem było systemowe wsparcie dla kobiet, które urodziły i wychowują niepełnosprawne dzieci. - Uważamy, że nasze starania dotyczące ochrony życia, zapewnienia jej każdemu człowiekowi, muszą zawsze iść w parze z podejmowaniem pozytywnych działań na rzecz osób niepełnosprawnych - dodał parlamentarzysta.

Reklama

Poseł Wróblewski podkreśla, że dobrze się stało, że od czterech lat dzieci niepełnosprawne otrzymują co miesiąc świadczenie "500+", a od tego roku przyznawane są także zasiłki w kwocie 500 zł dla części niepełnosprawnych dorosłych. Szereg świadczeń dla rodzin, jego zdaniem, oferuje także program "Za życiem".

Posłowie poinformowali, że tak jak poprzednio, wniosek nie kłóci się z obywatelską inicjatywą "Zatrzymaj aborcję", która - nie podlegając zasadzie dyskontynuacji - będzie mogła być procedowana w obecnej kadencji parlamentarnej, choć - podobnie jak w przypadku poprzedniego wniosku do TK - żadnych wiążących decyzji w związku z nią w Sejmie nie podjęto.

- Liczymy, że te dwie inicjatywy będą równolegle procedowane. Nasz wniosek w żaden sposób nie przeszkadza, by pracować nad ustawą - stwierdził pos. Piotr Uściński.

Jednak zdaniem Fundacji Życie i Rodzina, której członkowie tworzą komitet inicjatywy obywatelskiej "Zatrzymaj aborcję", złożenie ponownie wniosku do Trybunału było błędem. - Przestrzegaliśmy, że jest to działanie pozornie dobre, w rzeczywistości wniosek będzie użyty jako blokada legislacji "Zatrzymaj aborcję". Pod wnioskiem podpisy m.in. z PiS i Konfederacji. Wniosek szkodzi ochronie życia - stwierdzają członkowie Fundacji.

Argument podnoszony przez działaczy pro-life polegać ma na tym, że mający w Sejmie większość PiS będzie - tak jak poprzednim razem - zwlekać z procedowaniem obywatelskiego projektu, tłumacząc to koniecznością czekania na rozstrzygnięcie w Trybunale Konstytucyjnym. To jednak wcale prędko może nie nastąpić.

Trybunał Konstytucyjny nie jest zobligowany do zajęcia się wnioskiem w konkretnych ramach czasowych. Nie ma przepisów, które by tę kwestię regulowały. Punktem odniesienia może być jednak wspomniane już orzeczenie z 1997 r. Zostało ono wydane w niespełna sześć miesięcy od złożenia wniosku.

2019-12-23 14:55

Ocena: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zaczęło się w Wilnie

Niedziela Ogólnopolska 7/2016, str. 43

[ TEMATY ]

polityka

Unia Europejska

Niemcy

Rosja

luzitanija/pl.fotolia.com

Niemcy w sprawę ukraińską wmieszały całą Unię Europejską, co ostatecznie doprowadziło do nałożenia sankcji na Rosję.

Relacje niemiecko-rosyjskie wyraźnie się popsuły, a że Niemcy są najważniejszym państwem Unii Europejskiej, czkawką odbija się to całej wspólnocie. Ostatnio media niemieckie zarzuciły władzom rosyjskim, że świadomie chcą dezintegrować Unię, podsycając antyimigranckie nastroje. Jako przykład służyło nagłośnienie gwałtu na rosyjskiej trzynastolatce, którego w Niemczech mieli dopuścić się cudzoziemcy. Sprawą zajęła się nie tylko rosyjska telewizja, wypowiedział się także rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow. Odpowiedział mu szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier, który sprawę określił mianem „politycznej propagandy”. Wypalił wprost, że Rosja robi to celowo, aby podsycać „konflikt migracyjny w Niemczech”. Rozdmuchana sprawa szybko zgasła. Według niemieckiej policji, rzekomo zgwałcona nastolatka przebywała u znajomego, aby uniknąć problemów w szkole. Mimo wyjaśnienia incydentu relacje tych dwóch państw nie poprawiły się. Rosja wyraźnie gra na wewnętrzne rozhuśtanie Unii, a Niemcy na poziomie politycznym nie dają za wygraną. Dowodem na to – niewpuszczenie rosyjskiego ministra rolnictwa na targi rolnicze w Niemczech (Grüne Woche), gdyż został on wpisany na listę osób, które mają zakaz wjazdu do Unii Europejskiej w ramach sankcji wobec Rosji. Te wiążą się z konfliktem Rosji z Ukrainą. A wszystko zaczęło się w Wilnie, gdzie w grudniu 2013 r. kanclerz Niemiec Angela Merkel próbowała zmusić ówczesnego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza do podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską, by odciągnąć go od Rosji. „Czyli jednak pan nie podpisze?” – spytała Janukowycza, widząc, że Putin przebił ofertę. Janukowycz opowiedział się po stronie Rosji, a kanclerz Niemiec w rewanżu wspomogła zorganizowanie Majdanu w Kijowie, wystawiając Janukowyczowi konkurenta w postaci boksera Witalija Kliczki, i de facto przyczyniła się do destabilizacji w tym regionie. Niemcy w sprawę ukraińską wmieszały całą Unię Europejską, co ostatecznie doprowadziło do nałożenia sankcji na Rosję. Nie przeszkodziło to jednak niemieckim biznesmenom i przemysłowcom rozwijać relacje handlowe z Rosją. Dowodem – m.in. budowa gazociągu Nord Stream I, a obecnie forsowanie Nord Stream II. Ówczesny polski rząd aktywnie i bez zastrzeżeń wspierał niemiecką politykę. Jej konsekwencje ponosimy do dziś.
CZYTAJ DALEJ

„Niespotykana fala antychrześcijańskiej przemocy” - ważny raport międzynarodowej organizacji

2026-01-13 16:53

[ TEMATY ]

raport

Karol Porwich/Niedziela

Europejskie Centrum na rzecz Prawa i Sprawiedliwości opublikowało raport poświęcony przestępstwom z nienawiści wymierzonym w chrześcijan w Europie. Dokument wskazuje na wzrost skali przemocy, przestępstw z nienawiści oraz marginalizacji chrześcijan, przy jednoczesnym zaniżaniu skali zjawiska w oficjalnych statystykach. W 2024 r. w 35 krajach Europy odnotowano 2211 aktów nienawiści wobec chrześcijan, w tym 274 napaści fizyczne, których liczba wzrosła mimo ogólnego spadku incydentów.

Najczęstsze formy agresji obejmują wandalizm, podpalenia, profanacje i ataki na duchownych, a najbardziej dotknięte tym procederem kraje to m.in. Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Polska i Włochy. Autorzy wskazują na kulturowe i ideologiczne przyczyny nienawiści wobec chrześcijaństwa oraz na nierówne traktowanie wyznawców tej religii przez instytucje międzynarodowe, postulując wprowadzenie jasnej definicji antychrześcijańskiej nienawiści i wzmocnienie ochrony prawnej.
CZYTAJ DALEJ

Redakcyjna kolęda

2026-01-13 16:11

Karol Porwich / Niedziela

– Jesteście wspólnotą ludzi, którzy budują na fundamencie wiary. I tym wartościom jesteście wierni, bo przez swoją pracę utożsamiacie się z tym, co piszecie – powiedział podczas spotkania z pracownikami Tygodnika Katolickiego „Niedziela” metropolita częstochowski abp Wacław Depo.

We wtorek 13 stycznia w siedzibie redakcji miała miejsce wizyta kolędowa, podczas której abp Depo odwiedził wszystkie miejsca pracy redaktorów oraz pozostałych działów tygodnika. Po zakończonej kolędzie, w auli, odbyło się spotkanie wszystkich obecnych w tym dniu pracowników.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję