Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

S. Pudełko: jak powiedzieć Bogu „tak” nie przez zaciśnięte zęby

Gdy mówimy Bogu „tak”, w naszym życiu zaczynają się dziać cuda zaufania, zawierzenia i wiary – zapewniła Anna Maria Pudełko AP podczas kolejnej katechezy w bazylice pw. Nawiedzenia NMP w Bielsku-Białej. Charyzmatyczna apostolanka wskazała na Maryję, która mówi Bogu „tak” nie przez zaciśnięte zęby, lecz „idzie na całość” i ufa bezgranicznie.

[ TEMATY ]

adwent

Bielsko‑Biała

YouTube.com

Psychopedagog powołania s. Anna Maria Pudełko AP ze Zgromadzenia Maryi Królowej Apostołów przypomniała słowa, jakimi opisywał Maryję św. Jan Paweł II i obecnie robi to papież Franciszek. Analizując scenę zwiastowania, zwróciła uwagę, że Matka Boga zdecydowała się zaangażować i zaryzykować – „postawić wszystko na jedną kartę”.

„Co daje jej siłę? Słowo, które Bóg jej dał, czyli obietnica Boga” – skonstatowała prelegentka, cytując słowa papieża Franciszka skierowane do młodych: „Czy czujecie się tymi, którzy niosą obietnice?”. Przypomniała, że Bóg obiecał każdemu z nas, że będzie nas kochał bez względu na wszystko. „Od początku naszego życia byliśmy otuleni nieskończoną, wszechmocną i najczulszą miłością Boga, który mówił: chcę ciebie” – podkreśliła. Zaznaczyła, że kolejną obietnicą Boga jest uczynienie nas szczęśliwymi, czyli świętymi.

Reklama

„Świętość to znaczy być sobą bez masek, bez udawania, bez dwulicowości, bez sztuczności. To być kimś, kogo Bóg sobie wymarzył” – dodała i przytoczyła wyrażenia Franciszka opisujące Maryję jako influencerkę Boga, pokazującą, że warto Mu zawierzyć i zaufać. Zauważyła, że „Maryja była pełną radości młodą dziewczyną o oczach jaśniejących Duchem Świętym”.

S. Anna Maria Pudełko jest psychologiem powołaniowym i należy do Instytutu Królowej Apostołów dla Powołań.

2019-12-12 09:25

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Powstał polski serwis poświęcony rytowi mediolańskiemu

[ TEMATY ]

adwent

Wielki Post

św. Ambroży

ryt mediolański

źródło: wikipedia.org

Msza św. sprawowana w rycie mediolańskim

Ryt mediolański nie jest zbyt znany w Polsce, w naszym kraju się go nie praktykuje. Jednak rytuały pamiętające św. Ambrożego, wciąż fascynują pasjonatów liturgii. Powstała specjalna strona internetowa, poświęcona temu rytowi – mediolanski.pl.

Ryt mediolański zwany jest też ambrozjańskim od św. Ambrożego - biskupa, który ochrzcił św. Augustyna. To właśnie św. Ambrożemu przypisuje się powstanie tego rytu. Funkcjonuje nieprzerwanie od starożytności w archidiecezji mediolańskiej.

Od rytu rzymskiego różni się m. in. kalendarzem liturgicznym i własnymi zwyczajami, w tym kolorami liturgicznymi czy np. praktyką nieodprawiania Mszy w żaden piątek Wielkiego Postu. Na Mszy np. znak pokoju praktykowany jest na początku liturgii eucharystycznej (po liturgii słowa). Różnice dają się też dostrzec w niektórych strojach liturgicznych czy ich elementach, a także kolorach oraz tekstach i śpiewie.

- Przed wstąpieniem do seminarium trochę podróżowałem. Miałem okazję być nieco dłużej w Mediolanie i okolicach. Zauważyłem wtedy, że liturgie są sprawowane nieco inaczej niż w naszych polskich kościołach. Zacząłem szukać i okazało się, że jest coś takiego jak ryt ambrozjański i swoimi korzeniami sięga do św. Ambrożego, czyli pierwszych wieków chrześcijaństwa – opowiada Mateusz Kania, warszawski kleryk, założyciel serwisu mediolanski.pl.

Jedną z różnic między rytem rzymskim a mediolańskim jest m.in dłuższy adwent, trwający aż sześć tygodni. - Dzięki temu miałem okazję przeżyć w jednym roku dwa razy drugą niedzielę adwentu – wspomina kl. Kania. - Dla mnie takim dużym odkryciem jest fakt, że w rycie mediolańskim na uroczystości np. Bożego Ciała używa się szat czerwonych, a nie białych. Dzieje się tak, aby podkreślić, że kult eucharystyczny jest nierozerwalnie związany z Męką Pańską – dodaje.

Zapowiada, że merytoryczną konsultacją służyć mu będą ceremoniarze mediolańscy. Do współpracy zaprosił też interesującego się tematem księdza z diecezji gliwickiej, który pisał pracę naukową o rycie mediolańskim.

- Od kiedy pamiętam, lubię wiedzieć w czym uczestniczę, rozumieć zasady działania. Można powiedzieć, że w sposób naturalny zainteresowała mnie także historia i zasady działania rytu mediolańskiego. Zacząłem wrzucać różnego rodzaju ciekawostki do sieci i spotkało się to z zainteresowaniem czytających. Teraz postanowiłem zebrać to w całość – wyjaśnia autor nowego liturgicznego portalu.

Odpowiadając na pytanie dlaczego warto znać inne ryty, porównuje Kościół katolicki do drzewa: „Chrystus jest jego pniem, a poszczególne ryty są jego gałęziami. My jesteśmy gałęzią rzymską, a obok jest jeszcze cały szereg innych - ambrozjańska, lyońska, dominikańska, mozarabska czy grekokatolicka. Drzewo wygląda piękniej, gdy ma wiele gałęzi a nie jedną. Warto też poznawać te inne ryty, ponieważ mogą pomóc nam, zwrócić uwagę na pewne aspekty, których na co dzień może nie zauważamy”.

Pierwszym portalem, który polskim odbiorcom przybliżał ryt inny niż rzymski, jest rytdominikanski.pl, poświęcony tradycyjnej własnej liturgii Zakonu Braci Kaznodziejów (dominikanie).

CZYTAJ DALEJ

O Komunii Świętej na rękę słów kilka [FELIETON]

2020-08-09 08:00

Ks. Paweł Borowski

Dobry ksiądz znajdzie czas, by przynieść Jezusa w sakramentach

Będąc jakiś czas temu na Mszy Św. zauważyłem, że pewna osoba po przyjęciu Komunii na rękę, otrzepała swoje dłonie z okruszków, jakie na niej pozostały. Jak gdyby to był jakiś zwykły pokarm. A wydawałoby się, że przecież powinniśmy doskonale zdawać sobie sprawę, że nawet w najmniejszej drobince Najświętszego Sakramentu jest obecny Żywy Bóg! No właśnie – powinniśmy...

Powszechne zalecenie do przyjmowania Komunii Świętej na rękę w związku z epidemią ujawniło wielkie braki w świadomości katolików nt. Najświętszego Sakramentu. Podany przeze mnie przykład tylko obrazuje ten problem, czyli kryzys wiary w Rzeczywistą Obecność Chrystusa w Komunii Świętej. Żeby było jasne - nie dotyczy on oczywiście tylko tych, którzy przyjmują Najświętszy Sakrament na dłoń. Rzecz w tym, że sytuacja, w której Polacy bez uprzedniej katechezy mieli nagle zacząć przyjmować Komunię Świętą w zupełnie inny sposób niż zawsze, ujawniła te braki. Nie bez znaczenia jest także fakt, iż forma ta rodzi większe ryzyko dla czci Chrystusa Eucharystycznego, np. właśnie poprzez upadek partykuł konsekrowanej Hostii na ziemię.

Głoszenie rzeczywistej obecności Chrystusa w Komunii Świętej było jednym z priorytetów pontyfikatu papieża Benedykta XVI. Za słowami ojca świętego szedł również przykład – Benedykt XVI postanowił, że Komunia Święta podczas papieskich Mszy Świętych będzie udzielana wyłącznie na klęcząco i do ust. Jak tłumaczył potem mistrz papieskich ceremonii liturgicznych, ks. prałat Guido Marini (który pełni tę funkcję także u papieża Franciszka) – Benedykt XVI wybrał tę formę ze względu na to, że „jaśniej wyraża prawdę o realnej obecności Chrystusa w Sakramencie Ołtarza, pogłębia pobożność i poczucie świętości tajemnicy”.

To przypomnienie wydaje się dzisiaj brzmieć jeszcze bardziej. Episkopat Polski zalecił (podkreślmy to słowo), aby przyjmować Komunię Świętą na rękę ze względu na to, że jest to rzekomo forma bezpieczniejsza. Napisałem rzekomo, gdyż nie znalazłem badań, które by to jednoznacznie stwierdzały, a opinie specjalistów także nie są jednomyślne. Nie brak głosów takich jak austriackich lekarzy, którzy Komunię do ust uznają za najbardziej higieniczną formę. Podobne zdanie wyrażają także włoscy specjaliści, np. Filippo Boscia i Paolo Gulisano, a na naszym krajowym podwórku chociażby Andrzej Lewandowicz. Zatem wbrew powszechnie narzucanej narracji, kwestia ta nie jest jasno rozstrzygnięta.

Co do samej formy Komunii Świętej przyjmowanej na rękę – oczywiście jest to forma dopuszczona przez Kościół i nie jest ona sama z siebie profanacją, jak to również niektórzy mówią (chociaż niewątpliwie bardziej temu sprzyja). Jednak wypada wyjaśnić skrótowo kilka rzeczy. Po pierwsze, nie jest to ta sama forma, jaka była stosowana w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Słynna, wciąż przywoływana katecheza św. Cyryla Jerozolimskiego poza tym, że jest świadectwem wielkiej wiary i czci dla Jezusa Eucharystycznego, to ukazuje nieco inną formę. Wskazuje na to przyjmowanie konsekrowanej Hostii na prawą dłoń. Wielu teologów, np. o. prof. Jacek Salij wyciąga z tego wniosek, iż Komunii nie podawano sobie do ust lewą dłonią, która uważana była wówczas za niegodną, ale przenoszono Ją do ust bez używania palców. Jakże zatem inaczej niż współcześnie.

Druga sprawa to fakt, że Komunia na rękę weszła do Kościoła po Soborze Watykańskim II poprzez nieposłuszeństwo i rozpowszechniła się na tyle, że papież Paweł VI po początkowych oporach zalegalizował to nadużycie w trosce o jedność Kościoła. Do dzisiaj aby wprowadzić tę formę potrzebna jest prośba Episkopatu danego kraju (wbrew instrukcji Memoriale Domini o indult zaczęły się zwracać także Episkopaty tych krajów, gdzie Komunia na rękę nie była w ogóle zakorzeniona, np. Polska) i wyrażenie zgody przez Stolicę Apostolską. Forma ta jest zatem wyjątkiem (co prawda rozpowszechnionym prawie w całym Kościele), w przeciwieństwie do Komunii przyjmowanej do ust, która jest normą powszechną. I o ile Komunii do ust kapłan nigdy nie może odmówić, tak Komunii na rękę – może, jeżeli istnieje ryzyko profanacji. Nie można zatem powiedzieć, że obie formy są sobie pod tym względem równe.

Nie mam na celu (ani nie jestem w tej sprawie żadnym autorytetem) odmawiania komukolwiek prawa do przyjmowania Komunii Św. na rękę, ponieważ Kościół tę formę dopuścił, jest ona legalna i decyzję o stosowaniu takiej formy każdy powinien podjąć zgodnie ze swym sumieniem. Oczywiście sama forma nie zastąpi postawy ducha - to jasne. Jednak chciałbym, abyśmy uświadomili sobie, że to nie jest zwykły symbol, albo pusty, ceremonialny gest. Jeśli forma naszej modlitwy będzie ułomna, wówczas nieuchronnie ucierpi także i nasza wiara. Czy patrząc na kraje Zachodu można powiedzieć, że praktyka Komunii Świętej na rękę wydała dobre owoce? Czy umocniła wiarę w Realną Obecność Chrystusa w Eucharystii? Pozostawiam te pytania do osobistej refleksji.

CZYTAJ DALEJ

#2 - “Wspomnienia Pielgrzyma”

2020-08-09 12:00

www.14-stka.pl

Bogumiła Cichocka z gr. 14 PPW

Drugi dzień, 31 lipca 2005 roku

Pobiel - Żmigród

6:00 - Pobudka

8:30 - Mieszkańcy Pobiela zbierają się w kościele, aby odmówić koronkę do Miłosierdzia Bożego. Do mieszkańców dołączają pielgrzymi.

9:00 - Msza święta. Intencja za zmarłych.

Czytanie:

Słuchajcie Mnie, a będziecie nasyceni.

Słuchajcie Mnie, a będziecie zbawieni.

Psalm:

Otwierasz rękę, karmisz nas do syta.

Ewangelia:

Nakarmienie zebranego tłumu, ludzi idących za Nim. Było 5 chlebów i 2 ryby. Jezus pobłogosławił pokarm i kazał go rozdać. Było tam 5 tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet u dzieci

Homilia:

Zgodnie z listem św. Pawła, któż nas może odłączyć od Chrystusa. Chrystus kocha wszystkich, dobrych i złych.

Miłość Chrystusa będzie wystawiona na próbę. Tak jak w nocy była burza i trzeba było zwijać namioty i iść do kościoła.

Idziemy do świętego miejsca jakim jest Jasna Góra, a Bóg nas doświadcza. Ale miłość Chrystusa trudności zwycięża. Łatwo trwać w dobrobycie, ale trudy też można przezwyciężyć z miłością Bożą.

Opowiadanie o operowanym - pielęgniarka trzyma operowanego za rękę. Tak na Bóg przeprowadza przez trudy i znoje życia codziennego.

Niektórzy odrzucają pomoc Boga, ale do czasy. Gdy jakaś trwoga, to wtedy do Boga.

Bóg nie pozwolił obojętnie przejść głodnemu, potrzebującemu. nakarmił wszystkich, którzy zebrali się wokół Niego. Nas także karmi cały czas.

Miłość to nie hasło, to głównie czyn.

Miłość do Boga, ludzi, Kościoła.

Miłość gospodarzy do pielgrzymów i odwrotnie.

Święty Paweł mówi -” nikt nie jest zdolny odłączyć miłości od Boga”

Koniec Mszy św. Pożegnanie księdza proboszcza z Pobiela i mieszkańców.

10:00 - Wymarsz - śpiew - ogłoszenia - śpiew

11:30 - Odpoczynek w miejscowości Unisławice

12:00 - Wymarsz - Anioł Pański - Czytanie Ewangelii, cisza.

Konferencja:

Słowa Jezusa pogłębiają wiarę w Boga. Los ludzi nie jest obojętny Jezusowi. Nie odsyła ludzi, aby szukali sobie jedzenia. Jezus krzepi ciało. Jak ciało wypoczęte to i duch także wypoczęty. Bardziej kochamy Boga.

Opowiadanie “Ślady na piasku”.

Człowiek wyszedł na spotkanie z Jezusem nad morze. Na niebie ukazują się człowiekowi wszystkie wydarzenia z życia. Te radosne i ciężkie. Dobre i złe.

Człowiek zauważył dwie pary śladów. Po chwili człowiek widzi jedną parę śladów. “Co się dzieje? - zastanawia się człowiek. Po jakimś czasie człowiek zauważył Jezusa i pyta, dlaczego, gdy szedłem po piachu raz były dwa ślady, a raz jeden? Jezus mu odpowiedział: “Gdy był jeden ślad to wtedy Ja ciebie niosłem na ramionach.

Jezus nieustannie nam towarzyszy. On wciąż z nami idzie. Trzyma nas na swoich rękach. W momentach trudnych zwracajmy się do Niego. Pamiętajmy, aby w każdej chwili zwracać się do Boga. On nas kocha.

13:00 - Odpoczynek w miejscowości Chodlewo.

14:00 - Wyjście - śpiew - koronka do Bożego Miłosierdzia - śpiew

15:30 - Odpoczynek w miejscowości Borki

16:00 - Wyjście - śpiew - różaniec - intencje z parafii św. Faustyny

17:45 - Wejście do Żmigrodu

nocleg i gościna u Eli

21:00 - Apel - śpiew i dziesiątka różańca.

Modlitwa to dziękczynienie za to co przeżyliśmy. Dziękujemy Bogu za pogodę. Dzień był wspaniały. Dziękujemy mieszkańcom Żmigrodu za przyjęcie. W intencji mieszkańców modlitwa i dzięczynienie Bogu za wszystko.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję