Reklama

Świat

Diecezja kielecka: rusza sztafeta modlitewna przygotowująca do ŚDM w Lizbonie

Od pierwszych dni Adwentu w diecezji kieleckiej rusza sztafeta modlitewna przygotowująca do Światowych Dni Młodzieży w Lizbonie, rozłożona na kolejne miesiące. Do modlitwy, czuwań, adoracji zaproszone są wszystkie parafie z dekanalnymi duszpasterzami młodzieży, zgromadzenia zakonne, ruchy i stowarzyszenia.

Tę inicjatywę podjęło Diecezjalne Centrum ŚDM z ks. Marcinem Boryniem – diecezjalnym duszpasterzem młodzieży, aby dobrze przygotować się do ŚDM w Lizbonie, które odbędą się w 2022 roku. Mottem spotkania będą słowa: „Maryja wstała i poszła z pośpiechem” (Łk 1,39). Ks. Boryń przypomina, że minął już prawie rok od Światowych Dni Młodzieży w Panamie, a Ojciec Święty Franciszek stawia przed nami nowe wyzwanie oraz zachęca, abyśmy wstali i poszli za Jezusem w dalszą drogę. - Ważne jest, by razem duchowo przygotowywać się do tego spotkania. Prosimy wspólnoty, ruchy i stowarzyszenia o włączenie się do tej inicjatywy– zachęca ks. Marcin Boryń. - Dniem modlitwy za ŚDM jest 13 dzień miesiąca, dlatego zapraszamy młodych z Kielc i okolic na Wesołą 54 do kościoła Akademickiego na Mszę świętą o godz. 18.30, a potem na spotkanie formacyjne – mówi.

Od 1 grudnia jako pierwsze będą się modliły parafie z dekanatu bodzentyńskiego z siostrami albertynkami i benedyktynkami ze Świętej Katarzyny, w styczniu kolej na parafie dekanatu bodzentyńskiego i buskiego. W lutym ŚDM obejmie modlitwą dekanat buski i chęciński.

Reklama

Jak informuje ks. Boryń, forma modlitwy pozostaje dowolna: może to być Msza św., adoracja np. prowadzona przez młodych, różaniec lub jakakolwiek inna modlitwa. Kalendarium sztafety modlitewnej będzie publikowane co trzy miesiące.

2019-11-27 17:25

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. Parafiniuk zachęca młodzież do wyjątkowej modlitwy związanej z ŚDM

2020-03-15 20:00

[ TEMATY ]

ŚDM

ŚDM Lizbona

PAP/EPA/VATICAN MEDIA HANDOUT

Dzisiejszego popołudnia papież Franciszek udał się z modlitwą do Bazyliki Santa Maria Maggiore, gdzie znajduje się ikona Matki Bożej Ocalenia Ludu Rzymskiego - patronki Rzymian w czasach zarazy. Do modlitwy za wstawiennictwem Maryi czczonej w tym wizerunku zaprasza młodzież ks. Emil Parafiniuk, dyrektor Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM.

- Zachęcam wszystkich ludzi młodych, aby w tym czasie, który jest tak trudny dla Kościoła i społeczeństwa w Polsce i na świecie, zanosili modlitwy za wstawiennictwem Maryi czczonej w wizerunku Salus Populi Romani, czyli: Ocalenia Ludu Rzymskiego, który jest jednym z dwóch symboli Światowych Dni Młodzieży. Na pewno w wielu parafiach i miejscach są kopie tego obrazu. Warto w tym czasie szalejącego wirusa wystawić je i przed nimi zanosić modlitwy do Pana Boga. Wierzymy, że skoro Maryja już nie raz uchroniła lud Rzymu, także od zarazy, i tym razem wysłucha tego "światowego ludu rzymskiego", którym są młodzi ludzie, podążający wraz z papieżem drogą ŚDM - mówi ks. Emil Parafiniuk w rozmowie z KAI. Dyrektor Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM przypomina także, że tegoroczna Niedziela Palmowa miała być momentem przekazania Symboli ŚDM młodzieży z Portugalii, która będzie gościć kolejne spotkanie młodych w 2022 r.

Ks. Parafiniuk zachęca też młodych ludzi by pomogli osobom starszym w swoim otoczeniu, tym, z którymi mogą się spotkać bez wychodzenia z domu i ryzyka zakażenia, w obsłudze mediów społecznościowych i smartfonów, za pośrednictwem których można wziąć udział w licznych nabożeństwach i spotkaniach modlitewnych.

- Nie chodzi mi tylko o dziadków, ale też o rodziców i tych, z którymi mieszkają na co dzień, a którzy być może nie są tak biegli w używaniu nowych technologii. Niech podpowiedzą, gdzie znaleźć Mszę św. i nabożeństwo pasyjne, pomogą wgrać odpowiednią aplikację, czy pokażą jak regularnie śledzić konkretny kanał komunikacyjny. Oczywiście, z zachowaniem wszelkich środków ostrożności - podpowiada duszpasterz.

Ikona Matki Bożej Salus Populi Romani należy do najbardziej czczonych wizerunków Maryi we Włoszech. Przydomek „Ocalenie Ludu Rzymskiego” sięga końca VI wieku, kiedy mieszkańców Rzymu trawiła jedna z epidemii dżumy. W 590 r. papież Grzegorz Wielki niósł ten wizerunek Maryi w błagalnej procesji, prosząc o ocalenie miasta. Wówczas ujrzał na niebie anioła, chowającego karzący miecz, a wkrótce potem zaraza ustąpiła. Także w późniejszych wiekach procesje i nabożeństwa błagalne z tym wizerunkiem organizowane były w okresie niebezpieczeństw zagrażających mieszkańcom.

Dziś słynący łaskami obraz Matki Bożej znajduje się w bazylice Santa Maria Maggiore, jednej z czterech bazylik większych Rzymu. Papież Franciszek ma w zwyczaju modlić się przy tym wizerunkiem przed rozpoczęciem podróży, a także udawać się do niego tuż po powrocie, z modlitwą dziękczynną. Po raz pierwszy obraz ten był obecny na ŚDM w 2000 r. na Tor Vergata. 3 lata później, podczas diecezjalnego ŚDM w Rzymie na progu Wielkiego Tygodnia papież Jan Paweł II podarował jego kopię młodzieży, jako drugi oprócz krzyża symbol spotkań młodych. Od tej pory wizerunek pielgrzymuje po całym świecie, zwłaszcza w krajach i rejonach świata, organizujących ŚDM.

CZYTAJ DALEJ

Bóg przemawia do mnie w ciszy - rozmowa z reżyserem filmu "Usłyszeć Boga" [premiera 07.04 w TVP2]

2020-04-06 08:52

[ TEMATY ]

O. Pio

spowiedź

Medjugorie

Archiwum Jacka Tarasiuka.

Z Jackiem Tarasiukiem, reżyserem i producentem filmowym o Medjugorje, św. o. Pio i tym, jak Bóg może działać przez Facebooka rozmawia Łukasz Krzysztofka

Łukasz Krzysztofka: Już we wtorek w TVP2 premiera Twojego najnowszego filmu pt. „Usłyszeć Boga”, który opowiada o niezwykłej mocy sakramentu spowiedzi. Skąd pomysł na film?

Jacek Tarasiuk: W 2018 r. wybrałem się z rodziną do San Giovanni Rotondo. Gdy stanąłem przed konfesjonałem o. Pio poczułem, że zrobię ten film. Po prostu wiedziałem. To był także czas, kiedy modliłem się o kierownika duchowego. I nagle dowiedziałem się, że kiedy będę przed grobem o. Pio, mogę go poprosić o to, żeby nim został. Poprosiłem.

Więc to św. o. Pio Cię zainspirował?

Tak, wiedziałem, że on "duchowo" będzie grał główną rolę w tym filmie.

Jak wyglądały przygotowania?

Trwały pół roku. Na początku, mając cały czas przed oczami konfesjonał o. Pio, w którym działy się niesamowite cuda myślałem o filmie, o wartości spowiedzi świętej. Dzisiaj wielu ludzi pomija ten sakrament. Co chwilę słyszę: jeśli Bóg jest, to On mnie przecież kocha i nie dopuści do mojej zguby... A przecież to my często sami skazujemy się na zgubę. On cały czas na nas czeka, tak jak ojciec czekał na syna marnotrawnego. Pozwolił mu iść przez życie swoją drogą, ale czekał na jego powrót. Wiem, że Bóg nas bardzo kocha. Pozwala na wiele rzeczy - dobrych i złych, jakie czynimy na świecie - bo dał nam nieograniczoną wolność, ale nadal jeszcze cierpliwie czeka...

Czyli na początku była wizja….

Tak – od tego się zaczęło. Właściwie poprzez o. Pio powierzyłem prace nad całym filmem Duchowi Świętemu. Niejeden z branży, słysząc to, oburzyłby się, że niby co - nie miałem planu? A ja zwyczajnie – po prostu zacząłem słuchać.

Czego doświadczyłeś, pracując nad filmem?

Dawno temu pewien mądry kapłan powiedział mi, że są trzy rodzaje myśli: nasze, te „z góry" i te fałszywe, zdradzieckie, których powinniśmy się wystrzegać. One pochodzą od złego ducha. Na każdym etapie naszego życia, by nie dopuszczać do swego umysłu ostatniego rodzaju myśli, należy pamiętać o sakramentach: spowiedzi świętej i Eucharystii. Ważne jest, by uczyć się rozpoznawać rodzaje myśli, które w sobie mamy. Dalszy etap to kontrola tych myśli. To jest trochę tak, jak na przejściu granicznym, chroniącym kraj przed zarazą. Pewnych myśli się nie dopuszcza. Dalej, gdy wołasz do Niego - w sercu zaczynasz słyszeć. Ja cały czas pytałem i czekałem na odpowiedź. Co mam robić? Kto ma wystąpić w filmie? Gdzie mam pojechać? Odpowiedzi zawsze przychodziły. Jestem przekonany, że od Ducha Świętego.

W filmie zobaczymy m.in. klasztor kapucynów w małopolskim Tenczynie, sanktuarium w Medjugorje i miejsce szczególnie związane ze św. o. Pio – San Giovanni Rotondo. Przypadkowe zestawienie?

Ja nie wybrałem o. Pio, to on wybrał mnie. W końcu to mój kierownik duchowy. Trudno sobie to wyobrazić, ale tak jest. O. Pio wybrał Tenczyn, dokładnie wskazał kapucyna, który ma wystąpić w tym filmie - o . Romana Ruska. Przyznam, że są nawet podobni do siebie. O. Pio wybrał też siostrę Bartłomieję. Pomimo moich wątpliwości, czy wątki poruszane przez bohaterów będą się dobrze uzupełniały, o. Pio wskazał mi właśnie ją.

W jaki sposób?

Gdy kontaktowałem się z s. Bartłomieją przez Facebooka, zobaczyłem na jej profilu zdjęcie o. Pio, wstawione niecałą godzinę wcześniej. To była godzina mojej niewiary, mojego zastanawiania się. Zatem kiedy o niej pomyślałem, ona jakimś dziwnym trafem wstawiała właśnie zdjęcie o. Pio. Takich widzialnych wskazówek dostałem wiele.

A dlaczego Medjugorie?

To kolejna zagadka dla mnie. Zastanawiałem się, czemu mam tam jechać. Wiedziałem, że powinienem, ale nie wiedziałem, co mam w tamtym miejscu nagrać. Bóg miał swój scenariusz. Po kilku miesiącach pracy nad nakręconym materiałem okazało się, że On zaplanował z tego dwa filmy. Prace nad drugim właśnie zamykam. Niebawem będziemy go mogli zobaczyć także na antenie TVP. Film "Grzech", bo o nim mowa, doskonale uzupełnia ten pierwszy film "Usłyszeć Boga".

W jaki sposób człowiek może usłyszeć w sobie to, co mówi do niego Bóg?

W filmie siostra Bartłomieja mówi: "Każdy z nas ma w swoim sercu miejsce, w którym mieszka Bóg". Pytanie: co ty z tym zrobisz – pokochasz Go, czy zaczniesz z Nim walczyć? Możesz próbować Go zagłuszyć. Albo pokładać w Nim nadzieję. Wtedy On wypróbuje twoją miłość. Masz wiele możliwości. Ale pamiętaj - jesteś jego najukochańszym dzieckiem i cokolwiek by ci świat nie mówił, On mieszka w twoim sercu. A gdy Go wyprosisz... zatrzymaj się i zadaj sobie pytanie: kim jesteś. On ci zada to samo pytanie przed twoją śmiercią.

Wielu powie, że w dzisiejszym świecie trudno usłyszeć Boga.

Myślę, że do niedawna było to wręcz niemożliwe. By usłyszeć Boga, musimy wyjść na pustynię. Kiedyś miałem możliwość przebywać na pustyni Wadi Rum w Jordanii, miejscu, które jest uznane za jedno z najcichszych miejsc na świecie. Cisza rzeczywiście przenikała cały umysł i ciało. Po jakimś czasie człowiek czuł się nieswojo.

Żyjemy w czasach, gdzie smakowanie prawdziwej ciszy graniczy z cudem…

To prawda. Gdy tylko zatrzymamy się, świat zewnętrzny natychmiast się o nas upomina. Radio w samochodzie, tłumy na ulicach, telewizor w domu, internet w komórce. A gdzie w tym wszystkim jest miejsce na rozmowę z Bogiem? Ale tak było do niedawna. Teraz przez pandemię świat nagle się zatrzymał i wszyscy doświadczamy tej ciszy. Co z nią zrobimy? Jak ją wykorzystamy? To od nas zależy, czy usłyszymy w niej Boga.

Premiera filmu dokumentalny „Usłyszeć Boga” we wtorek 7.04.2020 r. w TVP2 o godz. 22:55.

Prezentujemy zwiastun filmu:

CZYTAJ DALEJ

Mazowsze: Sześciu zakażonych koronawirusem w seminarium duchownym w Ołtarzewie

2020-04-07 19:15

[ TEMATY ]

pallotyni

Mazowsze

seminarium duchowne

koronawirus

Wikipedia/Paterm & Marcin Pietrzykowsk

Wyższe Seminarium Duchowne w Ołtarzewie

U sześciu osób w Wyższym Seminarium Duchownym Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego w Ołtarzewie potwierdzono zakażenie koronawirusem. Pozostali członkowie wspólnoty seminaryjnej pozostają w kwarantannie i zostaną zbadani – poinformował we wtorek sanepid w powiecie warszawskim zachodnim.

Z informacji opublikowanej na stronie seminarium w niedzielę wynika, że zakażenie potwierdzono w sobotę wieczorem. Z kolei w dziennej informacji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego z godziny 13, sześć nowych przypadków w tym powiecie zostało wykazanych w poniedziałek.

Jak podał PPIS we wtorek,

zakażone osoby z seminarium czują się "dość dobrze" i wykazują niegroźne objawy zakażenia, w tym stan podgorączkowy, suchy kaszel, zmęczenie oraz utratę węchu i smaku. Pięć osób przebywa w izolacji domowej, a jedna trafiła do szpitala.

Wszyscy członkowie wspólnoty zostali objęci dwutygodniową kwarantanną. Ksiądz rektor Mirosław Mejzner poinformował, że w związku z tym nikt nie może wchodzić na teren WSD ani go opuszczać. Dla wiernych zamknięty pozostanie natomiast kościół seminaryjno-parafialny. Uruchomiony został "telefon duchowy WSD", przy którym dyżur pełniony jest w godzinach 14-17.

Ksiądz Mejzner decyzję o ograniczeniu kontaktów seminarzystów do niezbędnego minimum podjął ponad dwa tygodnie temu. "Od 21 marca we Mszach św. w kościele nie uczestniczą członkowie wspólnoty, poza duszpasterzami parafialnymi. Zawiesiliśmy również prace budowlane związane z +remontem stulecia+. Mieliśmy nadzieję, że uda się przetrwać ten trudny czas bez zarażenia" – wyjaśnił.

Również z postępowania pracowników Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej wynika, że decyzją księdza rektora od 21 marca osoby ze wspólnoty seminaryjnej miały pozostawać w obrębie seminarium, a dla osób z zewnątrz nie było wstępu. Jak zapewnia PPIS, sytuacja w seminarium jest pod stałym nadzorem służb sanitarnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję