Reklama

Świat

Franciszek przy Pomniku Męczenników w Nagasaki: to miejsce mówi o zwycięstwie życia

„To sanktuarium mówi nam nie tyle o śmierci, ile o zwycięstwie życia” – powiedział papież, składając, w strugach ulewnego deszczu, hołd świętym męczennikom japońskim na Wzgórzu Nishizaka w Nagasaki. W tym miejscu 5 lutego 1597 r. na polecenie szoguna Toyotomi Hideyoshi stracono św. Pawła Mikiego i 25 towarzyszy męczennika. Ich śmierć naznaczyła początek długiego okresu dwóch wieków surowych prześladowań chrześcijan w Japonii. Po wygłoszeniu przemówienia Ojciec Święty odmówił ze zgromadzonymi modlitwę Anioł Pański.

[ TEMATY ]

Japonia

Franciszek w Japonii

YouTube

Publikujemy tekst papieskiego przemówienia.

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry.

Nie mogłem się doczekać tej chwili. Przybywam jako pielgrzym, aby się modlić, umocnić, a także, aby być umocnionym w wierze przez tych braci, którzy swoim świadectwem i poświęceniem wskazują nam drogę. Jestem wam wdzięczny za powitanie.

Reklama

To sanktuarium przywołuje obrazy i imiona chrześcijan, którzy zostali umęczeni wiele lat temu, poczynając od Pawła Miki i jego towarzyszy, 5 lutego 1597 r., a także rzeszę innych męczenników, którzy uświęcili tę glebę swoim cierpieniem i śmiercią.

Nie ulega wątpliwości, że to sanktuarium mówi nam nie tyle o śmierci, ile o zwycięstwie życia. Św. Jan Paweł II widział to miejsce nie tylko jako górę męczenników, ale jako prawdziwą Górę Błogosławieństw, gdzie możemy dostrzec świadectwo ludzi napełnionych Duchem Świętym, wolnych od egoizmu, lenistwa czy pychy (por. Adhort. apost. Gaudete et exsultate, 65). Tutaj bowiem światło Ewangelii zajaśniało w miłości, która zatriumfowała nad prześladowaniem i mieczem.

To miejsce jest przede wszystkim pomnikiem głoszącym Paschę, oznajmia bowiem, że ostatnie słowo - mimo iż wszystkie dowody temu przeczą - nie należy do śmierci, ale do życia. Jesteśmy powołani nie do śmierci, ale do Życia w pełni; oni to ogłosili. To prawda, jest tutaj ciemność śmierci i męczeństwa, ale głoszone jest tutaj także światło zmartwychwstania, gdzie krew męczenników staje się nasieniem nowego życia, które Jezus Chrystus chce dać nam wszystkim. Ich świadectwo umacnia nas w wierze i pomaga nam odnowić naszą ofiarność i zaangażowanie, aby żyć uczniostwem misyjnym, które potrafi działać na rzecz kultury zdolnej do chronienia i bronienia zawsze każdego życia przez „męczeństwo” codziennej i cichej służby wszystkim, a zwłaszcza najbardziej potrzebującym.

Reklama

Przybywam do tego pomnika poświęconego męczennikom, aby się spotkać z tymi świętymi mężczyznami i kobietami, a pragnę to uczynić z małością tego młodego jezuity, który przybywał z „krańców ziemi” i znalazł głębokie źródło inspiracji i odnowy w historii pierwszych japońskich misjonarzy i męczenników. Nie zapominajmy o miłości ich ofiary! Niech nie będzie to chwalebna relikwia przeszłych czynów, dobrze zachowana i uczczona w muzeum, ale niech będzie pamięcią i żywym ogniem duszy każdego apostolstwa na tej ziemi, zdolną do tego, by zawsze odnawiać i rozpalać zapał ewangelizacji. Niech Kościół we współczesnej Japonii, ze wszystkimi swoimi trudnościami i nadziejami czuje się wezwany do słuchania każdego dnia orędzia głoszonego przez św. Pawła Mikiego z jego krzyża i dzielenia się ze wszystkimi mężczyznami i kobietami radością i pięknem Ewangelii, która jest drogą, prawdą i życiem (por. J 14, 6). Obyśmy codziennie uwalniali się od wszystkiego, co nas obciąża i przeszkadza nam podążać z pokorą, wolnością, parezją i miłosierdziem.

Bracia, w tym miejscu łączymy się również z chrześcijanami, którzy dzisiaj w wielu częściach świata cierpią i doświadczają męczeństwa z powodu swej wiary. O męczennikach XXI wieku, którzy wzywają nas swoim świadectwem, abyśmy odważnie podążali drogą Błogosławieństw. Módlmy się za nich i wraz z nimi, i domagajmy się, aby zapewniono wolność religijną wszystkim i we wszystkich zakątkach planety. Zaprotestujmy też przeciwko wszelkim manipulacjom religią dokonywanym przez „politykę ekstremizmu i podziału, przez systemy nieskrępowanego zysku lub przez nienawistne tendencje ideologiczne, które manipulują działaniami i przyszłością kobiet i mężczyzn” (Dokument o ludzkim braterstwie, Abu Zabi, 4 lutego 2019).

Prośmy Matkę Bożą, Królową Męczenników, św. Pawła Mikiego i wszystkich jego towarzyszy, którzy w ciągu dziejów głosili swoim życiem cuda Pana, aby wstawiali się za waszą ziemią i całym Kościołem, aby ich ofiara rozbudzała i podtrzymywała radość misji.

2019-11-24 08:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież w drodze do Rzymu: w katechizmie znajdzie się potępienie użycia i posiadania broni nuklearnej

[ TEMATY ]

Franciszek

Franciszek w Japonii

Grzegorz Gałązka

„Używanie broni nuklearnej jest niemoralne, a zatem jej potępienie musi wejść do Katechizmu Kościoła Katolickiego, i to nie tylko użycie, ale także posiadanie, ponieważ awaria lub szaleństwo jakiegoś władcy, szaleństwo jednego może zniszczyć ludzkość” - powiedział Ojciec Święty rozmawiając z dziennikarzami na pokładzie samolotu z Tokio do Rzymu. Franciszek wyraził też wątpliwości odnośnie do korzystania z elektrowni atomowych, zaapelował o walkę z karą śmierci, odpowiedział na pytania dotyczące nauczania Kościoła o wojnie sprawiedliwej i niestosowania przemocy, kwestii finansów watykańskich, a także zaburzeń społecznych w Hongkongu i wielu krajach Ameryki Łacińskiej.

Na początku spotkania papież podziękował towarzyszącym mu dziennikarzom za bardzo intensywną pracę w minionych dniach. Następnie przeszedł do odpowiedzi na pytania. Pierwsze zadał mu ks. Makoto Yamamoto z „Catholic Shimbum” o to, czego społeczeństwa zachodnie mogą się nauczyć od Kościoła na Wschodzie. Zapytał też o wrażenia Franciszka z pobytu w Nagasaki i Hiroszimie. Ojciec Święty odpowiedział, że społeczeństwa zachodnie, nazbyt często żyjące w pośpiechu, powinny nauczyć się od narodów Wschodu ducha kontemplacji, poezji, wykraczania poza to, co jest bezpośrednio uchwytne, immanentne. Natomiast mówiąc o Hiroszimie i Nagasaki przypomniał, że choć obydwa miasta łączy tragedia jako ofiar bomby atomowej, to w Nagasaki mógł też przypomnieć o męczeństwie chrześcijan.

„Sekretarz Nuncjatury podarował mi kopię listu gończego z tamtych czasów: szukano chrześcijan! Jeśli znajdziesz jednego – donieś na niego, a w zamian otrzymasz nagrodę, jeśli znajdziesz kapłana – donieś na niego, a otrzymasz taką to a taką zapłatę. To budzi wrażenie, to były wieki prześladowań. Jest to zjawisko chrześcijańskie, które w jakiś sposób «relatywizuje», w dobrym tego słowa znaczeniu, bombę atomową. Natomiast wyjazd do Hiroszimy miał jedynie na celu upamiętnienie bomby atomowej, ponieważ nie jest to miasto chrześcijańskie, jak Nagasaki. Dlatego chciałem pojechać do obydwu, w obydwu miała miejsce katastrofa atomowa” – powiedział papież.

Ojciec Święty określił pobyt w Hiroszimie mianem katechezy na temat ludzkiego okrucieństwa. „Podkreśliłem tam, że użycie broni nuklearnej jest niemoralne, dlatego musi ono wejść do Katechizmu Kościoła Katolickiego, i to nie tylko wykorzystanie, ale także posiadanie, ponieważ awaria lub szaleństwo jakiegoś władcy, szaleństwo jednego może zniszczyć ludzkość. Pomyślcie o powiedzeniu Einsteina: «Czwarta wojna światowa będzie na kije i kamienie»” – stwierdził Franciszek.

Następne pytanie zadał Shinichi Kawarada z „Asahi Shimbum”: „Jak słusznie wskazał Wasza Świątobliwość, trwały pokój nie zostanie osiągnięty bez rozbrojenia. Japonia jest krajem, który cieszy się amerykańską ochroną jądrową, a także jest producentem energii jądrowej, co wiąże się z dużym ryzykiem, jak to miało miejsce w Fukushimie. W jaki sposób Japonia może przyczynić się do pokoju na świecie? Czy elektrownie jądrowe powinny być wyłączone?” – zapytał japoński dziennikarz.

Papież zauważył, że jeśli idzie o użycie energii atomowej, to nie udało się jeszcze osiągnąć całkowitego bezpieczeństwa, chociaż jest to jego opinia osobista. Jednocześnie przypomniał katastrofalne skutki awarii elektrowni atomowych dla środowiska; w pierwszym rzędzie dla człowieka, ale także dla innych istot żywych, świata roślinnego i przyrody nieożywionej, jak to miało miejsce w Czarnobylu na Ukrainie w 1986 r. W tym kontekście zaapelował o prowadzenie badań nad zwiększeniem bezpieczeństwa elektrowni atomowych i dodał, że budując je, trzeba pamiętać o bezpieczeństwie i ochronie środowiska naturalnego człowieka.

Z kolei Elisabetta Zunica z Kyoto News zapytała Ojca Świętego o niesłusznie skazanego na karę śmierci 83-letniego Iwao Hakamadę, który uczestniczył w papieskiej Mszy św. w Tokio, oraz kwestię jej stosowania w Japonii, a także czy sprawę tę omawiał Franciszek podczas spotkania z premierem Japonii Shinzō Abe. Papież wyznał, że dowiedział się o obecności tej osoby dopiero po Mszy św. Natomiast z premierem rozmawiał o wielu problemach.

„Mówiłem o problemach ogólnych, które istnieją również w innych krajach: przeludnionych więzieniach, ludziach oczekujących na osądzenie w areszcie prewencyjnym bez domniemania niewinności. Piętnaście dni temu wygłosiłem przemówienie do uczestników międzynarodowej konferencji na temat prawa karnego i poważnie mówiłem na ten temat. Nie można stosować kary śmierci, jest niemoralna. To musi być łączone z rozwijającym się sumieniem. Na przykład niektóre kraje nie mogą jej znieść z powodu problemów politycznych, ale zawieszają ją, co jest sposobem na stosowanie dożywocia bez jej orzekania. Ale wyrok skazujący musi zawsze służyć reintegracji, skazanie bez perspektyw jest nieludzkie” – powiedział papież.

Jean-Marie Guénois, z paryskiego „Le Figaro” zapytał: „Wasza Świątobliwość powiedział, że prawdziwy pokój może być jedynie rozbrojony, ale co stanie się z obroną konieczną, gdy jeden kraj zostanie zaatakowany przez inny? Czy nadal istnieje możliwość wojny sprawiedliwej? Czy wciąż planowana jest encyklika o niestosowaniu przemocy?”.

„Jest to projekt, który zrealizuje następny papież... Istnieją projekty, które leżą w szufladzie. Jeden z nich, na temat pokoju, jest właśnie tam, dojrzewa. Czuję, że kiedy nadejdzie czas, uczynię to. Na przykład problem nękania jest problemem przemocy, mówiłem o tym młodym Japończykom. Próbujemy go rozwiązać za pomocą licznych programów edukacyjnych. Jest to problem przemocy. Jeśli idzie o encyklikę na temat niestosowaniu przemocy - wciąż nie czuję, by dojrzała, muszę się dużo modlić i szukać drogi” – wyznał Franciszek. Dodał, że być może większą rolę w budowaniu pokoju w świecie powinna odegrać ONZ i postulował, by w Radzie Bezpieczeństwa ograniczyć czy też zlikwidować prawo weta ze strony mocarstw.

Jednocześnie Ojciec Święty potępił obłudę państw deklarujących się jako chrześcijańskie i żyjących z handlu bronią. „Pokój dzisiaj jest bardzo słaby, ale nie możemy się zniechęcać. Hipoteza obrony koniecznej nadal pozostaje, także w teologii moralnej należy ją rozważyć, ale jako środek ostateczny. Środek ostateczny z użyciem broni. Obrona konieczna musi odbywać się na drodze dyplomacji i mediacji. Środek ostateczny: obrona konieczna z użyciem broni. Ale podkreślam: środek ostateczny! Idziemy naprzód w postępie etycznym, który mi się podoba, kwestionując wszystkie te rzeczy. Jest to piękne, ponieważ mówi, że ludzkość idzie naprzód także w dobrym, a nie tylko w złym” – wyznał Franciszek.

Kolejne dwa pytania Cristiany Caricato z TV 2000 oraz Philipa Pullelli z agencji Reuters dotyczyły kwestii finansów watykańskich i niedawnych skandali dotyczących inwestycji w nieruchomości w Londynie, a także problemów z transparencją. Ojciec Święty podkreślił, że także pieniądze, które napływają ze świętopietrza powinny być rozsądnie inwestowane. Natomiast śledztwo w sprawie pięciu osób zawieszonych w funkcjach na początku października jeszcze trwa, a cała sprawa była wynikiem zafunkcjonowania systemów wewnętrznych Państwa Watykańskiego, które zawdzięczamy Benedyktowi XVI. Przypomniał o zasadzie domniemania niewinności wobec osób zawieszonych w obowiązkach, ale także coraz sprawniej działającemu systemowi kontroli w Watykanie.

Roland Juchem z niemieckiej agencji CIC zapytał: „Ojcze Święty podczas lotu z Bangkoku do Tokio wysłałeś telegram do Carrie Lam z Hongkongu. Co sądzisz o tamtejszej sytuacji z demonstracjami i wyborami samorządowymi? I kiedy będziemy mogli Ci towarzyszyć do Pekinu?”.

Papież przypomniał, że telegramy są wysyłane do wszystkich głów państw, jest to automatyczne powitanie, a także uprzejmy sposób proszenia o zezwolenie na przelot nad ich terytorium. Następnie zauważył, że zamieszki mają miejsce nie tylko w Hongkongu. „Pomyślmy o Chile, o demokratycznej Francji: o roku żółtych kamizelek. Pomyślmy o Nikaragui, pomyślmy o innych krajach Ameryki Łacińskiej, które mają tego rodzaju problemy, a nawet o niektórych krajach europejskich. To coś ogólnego. Co z tym robi Stolica Apostolska? Wzywa do dialogu, do pokoju. Ale to nie tylko Hongkong, istnieją różne sytuacje z problemami, których nie jestem w stanie obecnie ocenić. Szanuję pokój i proszę o pokój dla wszystkich tych krajów, przeżywających problemy, w tym także w Hiszpanii. Warto zrelatywizować rzeczy i wzywać do dialogu, pokoju, aby rozwiązano problemy. I na koniec: chętnie pojechałbym do Pekinu, kocham Chiny” – powiedział Franciszek.

Meksykanka Valentina Alazraki z Televisa zapytała Ojca Świętego o napiętą sytuację w wielu krajach Ameryki Łacińskiej. Papież przyznał, że nie jest w stanie dokonać dogłębnej analizy, chociaż dostrzega szereg oświadczeń, w których nie ma nic z pokoju. „To, co dzieje się w Chile mnie przeraża, ponieważ Chile wychodzi z problemu wykorzystywania, który spowodował tak wiele cierpienia, a teraz ma problem takiego rodzaju, którego dobrze nie rozumiemy. Ale jest w płomieniach, jak pani mówi, i należy szukać dialogu, a także analiz. Nie znalazłem jeszcze dobrze przeprowadzonej analizy sytuacji w Ameryce Łacińskiej. A są też słabe, bardzo słabe rządy, którym nie udało się zaprowadzić porządku i pokoju - i dlatego dochodzimy do tej sytuacji” – powiedział Franciszek. Dodał, że niektóre z tych krajów szukają mediacji międzynarodowej, w tym watykańskiej. Widzi zalety tych starań, chociaż o sytuacji politycznej nie chce się wypowiadać i nie czuje się kompetentny w tej dziedzinie.

Na zakończenie Ojciec Święty zauważył, że dziennikarze nie zadawali pytań o jego pobyt w Tajlandii. W związku z tym przypomniał o problemie wyzysku kobiet, a także dwóch książkach dziennikarek towarzyszących mu w podróży: właśnie Valentiny Alazraki o wyzysku kobiet oraz Franki Giansoldati o problemie ochrony środowiska naturalnego człowieka. „Widać, że kobiety pracują więcej od mężczyzn i są zdolne” – skomentował papież. Podziękował też dziennikarzom za bezpośrednie pytania oraz poprosił ich o modlitwę w swojej intencji.

CZYTAJ DALEJ

Niedziela Palmowa - bez procesji, udziału wiernych i konkursów palm wielkanocnych

2020-04-04 14:50

[ TEMATY ]

Niedziela Palmowa

koronawirus

Bożena Sztajner

W tym roku Niedzieli Palmowej, rozpoczynającej Wielki Tydzień, ze względu na ograniczenia związane z epidemią koronawirusa nie będą towarzyszyć procesje z palmami do kościołów. Cała liturgia będzie przebiegała w świątyni, praktycznie bez udziału wiernych. Można będzie natomiast śledzić transmisje w mediach tradycyjnych i społecznościowych. Odwołane zostały tradycyjne konkursy palm wielkanocnych w Łysem i Lipnicy Murowanej.

W Niedzielę Palmową w Kościele katolickim rozpoczyna się Wielki Tydzień. Liturgia tego dnia jest pamiątką uroczystego wjazdu Jezusa do Jerozolimy pięć dni przed Jego ukrzyżowaniem. Liturgia Niedzieli Palmowej jest rozpięta między dwoma momentami: radosną procesją z palmami oraz czytaniem - jako Ewangelii – Męki Pańskiej.

Mimo obowiązujących tego dnia czerwonego koloru szat liturgicznych, uroczystość ma radosną wymowę, gdyż rozpoczyna ciąg wydarzeń, przez które dokonało się zbawienie świata. W Polsce Niedziela Palmowa nosiła także nazwę Niedzieli Kwietnej, bo zwykle przypada w czasie gdy pokazują się pierwsze kwiaty. W Niedzielę Palmową po sumie odbywały się w kościołach przedstawienia pasyjne.

W tym roku radosne obchody Niedzieli Palmowej będą miały z konieczności ograniczony wymiar. Wszystko z powodu obostrzeń w gromadzeniu się większej liczby osób zarówno wewnątrz świątyń, jak i w otwartej przestrzeni. Do tych zarządzeń dostosował się także Kościół w Polsce, ale podobnie będzie w tym roku na całym świecie.

Na mocy odpowiednich dekretów Stolicy Apostolskiej polscy biskupi wprowadzili wytyczne zmieniające w tym roku liturgiczne obchody Wielkiego Tygodnia i Triduum Paschalnego. W przypadku Niedzieli Palmowej, pamiątkę wjazdu Chrystusa do Jerozolimy należy odprawić według trzeciej formy obrzędu (wejście zwykłe). Wszystkie obrzędy mają się odbyć wewnątrz budynku.

Przy założeniu wynikającym z zarządzenia, że w świątyni podczas liturgii może jednocześnie przebywać do 5 osób (oraz dwie sprawujące liturgię), wszystkie uroczystości w parafiach będą odbywały się przy bardzo ograniczonym udziale wiernych albo bez ich udziału.

Proboszczowie powinni natomiast poinformować parafian dostępnymi środkami przekazu o godzinach Mszy św. i nabożeństw i w miarę możliwości zapewnić transmisję internetową, zapraszając do duchowego współuczestniczenia w liturgiach.

Każda z polskich diecezji przeprowadzi tego dnia liczne transmisje Mszy świętych na swoich stronach internetowych lub kierując do połączeń w mediach społecznościowych. Przykładem bardzo bogata "ramówka" celebracji dostępna na stronie archidiecezji warszawskiej - https://archwwa.pl/aktualnosci/niedziela-palmowa-z-parafii-transmisje-mszy-swietych-5-kwietnia/

Transmisje dostępne będą także w mediach tradycyjnych, w tym ogólnopolskich i lokalnych rozgłośniach radiowych i telewizyjnych.

Diecezjalne ŚDM

Ponadto w Niedzielę Palmową, od 1986 r. zgodnie z decyzją papieża Jana Pawła II, odbywają się w Kościele na całym świecie diecezjalne obchody Światowych Dni Młodzieży. Tegoroczne obchody, z powodu pandemii koronawirusa, zostały w wielu diecezjach świata przełożone lub odwołane. Decyzje w tej sprawie musieli podjąć także diecezjalni duszpasterze młodzieży w polskich diecezjach.

Jak wyjaśnia dyrektor Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM ks. Emil Parafiniuk, część diecezji zdecydowała się przenieść obchody w przestrzeń wirtualną, niektóre przełożyły datę na późniejsze miesiące tego roku, w oczekiwaniu zakończenie zagrożenia epidemiologicznego. Nie jest zatem tak, że diecezjalne ŚDM nie odbędą się w ogóle, a wręcz wielu duszpasterzy, przy wsparciu samej młodzieży, wykazuje wielką kreatywność przy dostosowaniu tegorocznego wydarzenia do wymogów związanych z respektowaniem zarządzeń państwowych.

Część biskupów będzie w Niedzielę Palmową sprawować w intencji młodzieży Msze św. transmitowane online. - Będą organizowane spotkania wirtualne, łącznie z grupami dzielenia. Jedna z diecezji przygotowała też na piątek przed Niedzielą Palmową Drogę Krzyżową z rozważaniami w oparciu o papieskie orędzie na 35. ŚDM. Także w piątek zostanie opublikowana Droga Krzyżowa autorstwa bp. Marka Solarczyka, także inspirowana tym orędziem – wylicza ks. Parafiniuk.

Inicjatywy młodzieżowe - #palmowachallenge i #pasja2020

Duszpasterstwo młodzieży diecezji bielsko-żywieckiej zachęca np. młodych ludzi, by w Niedzielę Palmową razem z bp. Romanem Pindlem spotkali się wirtualnie na wspólnej Koronce do Bożego Miłosierdzia. „Mimo że nie możemy być fizycznie razem w naszych wspólnotach parafialnych, ale również i w naszej diecezji, chcemy jednak wspólnie przeżyć ten święty czas Niedzieli Palmowej i Wielkiego Tygodnia” – zaapelowali duszpasterze młodzieży.

Aby uczestniczyć w wydarzeniu należy przesłać swoje zdjęcia profilowe na adres mailowy: pasja2020bz@gmail.com. Z nadesłanych fotografii powstanie kolaż, na tle którego w Niedzielę Palmową, 5 kwietnia o 15.00, bp Roman Pindel poprowadzi Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Nabożeństwo będzie transmitowane na żywo na diecezjalnym profilu na Facebooku, YouTube i Twitterze.

Katowickie Duszpasterstwo Młodych oraz Duszpasterstwo Akademickie prowadzi akcję, która ma być przygotowaniem do nadchodzącej Niedzieli Palmowej. Do wykonywania konkretnych zadań zapraszają codziennie znane osoby, na przykład Maciej Musiał czy Halina Mlynkova.

Codziennie w mediach społecznościowych Duszpasterstwa Młodzieży i Duszpasterstwa Akademickiego ukazują się fragmenty orędzia papieża na tegoroczny Światowy Dzień Młodzieży. Poza tym dodawane są filmiki z zachętą do czynienia dobra, które kierują do młodych znane osoby.

Aby poznać zadania na kolejne dni trzeba wejść na stronę www.facebook.com/mlodzidlamlodych lub www.facebook.com/DAcentrum. Codziennie uczestnicy wezwani są do odmówienia modlitwy „Ojcze nasz” w intencji chorych na COVID-19.

Za kreatywne rozwiązanie kolejnych prób przewidziano nagrody. Akcję zwieńczy Msza św. w katowickiej katedrze w Niedzielę Palmową o godz. 12:00, w której będzie można uczestniczyć przez transmisję internetową. Szczegółowe informacje o inicjatywie #palmowachallenge dostępne są na stronie www.mlodzidlamlodych.pl.

Archidiecezja wrocławska zaprasza z kolei na Niedzielę Młodych online na godz. 16.00 w formie spotkania opartego o czytanie z Ewangelii o wskrzeszeniu młodzieńca (Łk 7, 11-17). Można też wykorzystać do inspiracji Orędzie papieża Franciszka na XXXV Światowy Dzień Młodzieży 2020.

"Zaproś do spotkania znajomych – spotkajcie się on-line (grupa do 6 osób). (...) Jesteśmy za siebie wzajemnie odpowiedzialni. Jeżeli nie chcemy się wypowiadać, możemy tylko słuchać, ale to co powiesz, może być bardzo ważne dla innych. Warto przełamać opory, podzielić się swoimi przemyśleniami" - zachęcają młodzi z archidiecezji wrocławskiej. Więcej szczegółów na profilu FB Diecezjalnego Duszpasterstwa Młodzieży Wrocław. Wirtualnemu wydarzeniu towarzyszy hasztag "mimoDrzwiZamknietych.

Bez konkursów palm wielkanocnych

Z powodu ogólnokrajowych obostrzeń nie odbędą się m.in. tak bardzo kojarzące się z Niedzielą Palmową dwa najsłynniejsze konkursy palm wielkanocnych - w Lipnicy Murowanej na Podkarpaciu i w Łysem na Kurpiowszczyźnie.

Odwołany został LI Konkurs "Palma Kurpiowska" oraz imprezy towarzyszące obchodom Niedzieli Palmowej w miejscowości Łyse - poinformował wójt Gminy Łyse Grzegorz Fabiszewski.

Niedziela Palmowa zawsze pełniła ważną funkcję w kulturze miejscowej społeczności. Jest przejawem piękna i najwyższych wartości dawnego zwyczaju, miłości do życia, odrodzenia, więzi współczesności z przeszłością. Tego dnia miejscowość staje się jedną z najbarwniejszych w całej Polsce i przyciąga rzesze turystów.

Konkurs w Niedzielę Palmową przetrwał ponad 50 lat nie tylko dzięki przywiązaniu mieszkańców parafii Łyse i Lipniki do tradycji, ale także dzięki wysiłkom organizatorów - instytucji i osób fizycznych. Organizatorem pierwszego konkursu było Muzeum w Łomży i Szkoła Podstawowa w Łysych. Ogromną rolę odegrał w pierwszych latach proboszcz parafii Łyse - niezapomniany ks. Adolf Pogorzelski, a w parafii Lipniki - ks. Aleksander Urynowicz i Państwo Karaszewscy z Kurpiowskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego w Łysych.

Z kolei konkurs w Lipnicy Murowanej sięga 1958 r., gdy tamtejszy poeta Józef Piotrowski ogłosił I Konkurs Palm na Niedzielę Palmową. Zainteresowanie było bardzo duże wśród mieszkańców, czego dowodem była niezliczona liczba palm. Wydarzeniu towarzyszą zwykle występy zespołów regionalnych, barwny jarmark wielkanocny, warsztaty wykonywania palm oraz indywidualne zwiedzanie zabytków. Z małej imprezy lokalnej konkurs przekształcił się w wydarzenie ogólnopolskie. O podtrzymywanie tradycji dba lokalny samorząd i parafia.

"Niestety nie ma takiej możliwości, aby konkurs mógł się odbyć biorąc pod uwagę obostrzenia. Już po wprowadzeniu stanu zagrożenia epidemicznego została podjęta decyzja o jego odwołaniu. To trudna i przykra decyzja, ale w kontekście tego co się dzieje, nie można było podjąć innej" - poinformował KAI Tomasz Gromala, wójt Gminy Lipnica Murowana.

Warszawa

CZYTAJ DALEJ

(Na)rodziny tradycji

2020-04-05 11:26

Radek Mokrzycki

Dzieci Wandy i Radka z palmami, które same wykonały

Do tej pory nie robiliśmy palm własnoręcznie. Bo i po co, skoro można kupić gotową i wspomóc ofiarą parafialne dzieło?

W tym roku, wiadomo, sytuacja jest wyjątkowa. Aby upamiętnić i uczcić wjazd Jezusa do Jerozolimy, zasiedliśmy wieczorem do rodzinnego stołu, na którym piętrzyły się już bibułki, gałganki, tasiemki, suszone kwiatki, koraliki, papier kolorowy i wiele innych materiałów plastycznych. Mali i więksi artyści z zaangażowaniem słuchali Słowa Bożego, które ilustrowało sytuację sprzed dwóch tysięcy lat. Zastanawiali się jak to jest, że jednego dnia ludzie chwalą Jezusa, innego przyczyniają się do Jego śmierci. Skomplikowane dywagacje na ten temat uciął Pięciolatek, ogłaszając:

- Tak to już w życiu jest. A Pan Jezus umrzeć musiał, bo jak inaczej pokazać, że się kogoś kocha? - a potem zaprezentował swą palmę – miniaturę drzewa z kokosami.

Była także propozycja wysłuchania „Pasji według św. Łukasza” albo chociaż pieśni pasyjnych, ale wycofaliśmy się z niej, zauważywszy, że bez komentarzy i wzajemnych, głośnych porad praca twórcza traci swój rytm i urok.

Radek Mokrzycki

Palmy w domu Mokrzyckich

Pięknie było patrzeć na współpracę domowników, ich drobne żarciki i odpowiadać na pytania nurtujące młode sumienia: o spowiedź, święcenie pokarmów i o komunię duchową.

Mile snuć wspomnienia o świętowaniu w poprzednich latach a także układać wielkanocne menu w czasach pandemii.

Nasz akt twórczy zakończyliśmy aktem modlitwy.

W tęsknocie za spotkaniem Boga w Eucharystii oraz możliwością dzielenia się radością ze Zmartwychwstania w bliskości z krewnymi, rodzi się nowy Kościół. Domowy. Do bólu szczery, wypełniony miłością trudną i bezinteresowną. W żadnym wypadku sztywny. Wspólnota ludzi wdzięcznych za to „niewiele”, które nam zostało. Ludzi ufających, że Bóg się obudzi, zmartwychwstanie i Kościół z martwych podniesie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję