Reklama

Świat

Amerykańska bomba atomowa w 1945 roku trafiła w „katolickie serce Japonii”

Zrzucenie przez Amerykanów bomby atomowej na Nagasaki 9 sierpnia 1945 zniszczyło historyczne centrum Kościoła katolickiego w Japonii. Jutro papież Franciszek odwiedzi miasto nazywane "japońskim Rzymem". Tam w Parku Pokoju, w którym znajdowało się epicentrum wybuchu bomby atomowej zrzuconej na to miasto 9 sierpnia 1945 r. (w jego wyniku zginęło ok. 74 tys. osób), wygłosi orędzie na temat broni nuklearnej.

[ TEMATY ]

Japonia

Franciszek w Japonii

pl.wikipedia.org

O okrucieństwie wojny nuklearnej przypomniał przed dwoma laty papież Franciszek poprzez fotografię martwego dziecka z Nagasaki. W grudniu 2017, zlecił opublikowanie przez Watykan w formie kartki pocztowej wstrząsającego zdjęcie dwóch młodych ofiar II wojny światowej w Japonii. Zdjęcie było zatytułowane: ”Owoc wojny”. Teraz z Nagasaki i Hiroszimy – dwóch miast, które w 1945 roku były celem pierwszych ataków atomowych - przebywający z wizytą w Japonii Franciszek, 24 listopada ponownie ogłosi orędzie pokojowe przeciwko broni nuklearnej.

Przed 75 laty, wiadomości o zrzuceniu bomb na Hiroszimę i Nagasaki wywołały wielkie rozgoryczenie wśród katolików wielu krajów, również papieża Piusa XII. Oblicza się, że tylko w Nagasaki bomba zrzucona 9 sierpnia 1945 spowodowała śmierć ok. 74 tys. ludzi. Ale wraz ze zniszczeniem Nagasaki przez lotnictwo USA legło w gruzach także historyczne „serce” Kościoła katolickiego Japonii. Amerykanie zrzucili bombę nad dzielnicą Urakami, gdzie pielęgnowana była pamięć 300 lat martyrologii chrześcijan. Na tę pamiątkę, ale także ku przestrodze, 9 sierpnia każdego roku o godz. 11.02 odzywają się dzwony największej w Japonii katedry katolickiej odbudowanej po zrzuceniu bomby.

W tegoroczną rocznicę biskupi Japonii po raz kolejny zaapelowali o świat wolny od broni atomowej. Szczególnie mocno krytykuje broń jądrową obecny arcybiskup Nagasaki, Joseph Takami, 73-letni hierarcha należy do „Hibakusha”, jak określani są ludzie, którzy przeżyli zrzucenie bomb atomowych. Gdy w sierpniu 1945 spadła bomba na ich rodzinne Nagasaki, jego matka była z nim w ciąży.

Reklama

Nagasaki jest ostoją katolickiej Japonii. Pierwsi chrześcijanie pojawili się tam w czasach podróży misyjnej św. Franciszka Ksawerego (1549/70). Gdy w 1587 roku ówczesny władca Toyotomi Hideyoshi rozpoczął pierwsze w Japonii prześladowania chrześcijan, Nagasaki było już wówczas centrum kwitnącego życia chrześcijańskiego. Mimo panujących antychrześcijańskich nastrojów franciszkanom hiszpańskim udało się utworzyć w 1592 w Nagasaki swój klasztor, który przetrwał do 1597 roku. 5 lutego 1597 w Nagasaki zmarło śmiercią męczeńską 26 księży świeckich – wśród nich sześciu franciszkanów. Beatyfikował ich w 1627 r. papież Urban VIII a kanonizował Pius IX w 1862 r.

Mimo prześladowań życie chrześcijańskie w Nagasaki trwało. W latach 1600-1610 miał swoją siedzibę w Nagasaki biskup – pochodzący z Portugalii jezuita Luis Cerqueira. Czas największego rozkwitu japońskiego Kościoła przypadł na początek XVII wieku. Liczbę ochrzczonych szacuje się w tym czasie na pół miliona.

W latach 1612- 1614 doszło do nowych napięć, związanych z polemiką protestanckich Holendrów z katolickimi Hiszpanami i Portugalczykami. W 1614 władze szogunatu nakazały wypędzenie wszystkich zagranicznych katolików wraz z księżmi i zakonnikami oraz zburzenie kościołów, szkół i szpitali katolickich. Mimo to wielu księży pozostało w kraju w ukryciu. W ciągu 16 lat, w latach 1616-1632, zmarło ponad tysiąc katolików- męczenników.

Reklama

W 1639 roku nastąpiło zerwanie wszelkich stosunków z zagranicą, z czego zostali wyjęci tylko Holendrzy. W 1640 w Tokio, które wówczas nazywało się jeszcze Edo, utworzono „urząd śledczy ds. chrześcijańskich”. Urząd posiadał szerokie uprawnienia, jego pierwszy kierownik Inoue Masashige przeprowadził procesy dwóch tysięcy chrześcijan – wielu z nich zginęło jako męczennicy. W regionach, w których podejrzewano, że jeszcze są chrześcijanie, mieszkańcy byli zmuszani do deptania krzyża, lub wizerunków "fumi-e", przedstawiających Chrystusa lub Maryję. Ten przepis został zniesiony dopiero w 1857 roku.

W Nagasaki, zwłaszcza w dzielnicy Urakami, chrześcijanie zeszli do podziemia, na zewnątrz sprawując obrzędy szintoistyczne, pozostali wierni chrześcijaństwu. Ci „utajeni chrześcijanie” zostali odkryci ks. Bernarda Petitjeana ze Zgromadzenia Misji Zagranicznych w Paryżu po otwarciu się kraju na świat w 1865 r.

Od 1891 Nagasaki jest diecezją, a od 1959 archidiecezją. Dziś w archidiecezji Nagasaki żyje co piąty katolik Japonii.

2019-11-23 13:36

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W Japonii trwa modlitwa o pokój

2020-08-06 15:32

[ TEMATY ]

Japonia

Ed Jones/AFP/East News

Płacząca kobieta podczas Mszy św. sprawowanej przez papieża Franciszka w Nagasaki w Japonii

W Japonii rozpoczął się czas modlitwy o pokój. Modlitwy trwają co roku od 6 do 15 sierpnia, czyli od rocznicy zrzucenia bomby atomowej na Hiroszimę do uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, która jest równocześnie rocznicą kapitulacji Japonii w 1945 roku.

W odmawianej podczas Mszy „Modlitwie o pokój” wierni proszą Pana Boga o pomoc w utworzeniu społeczeństwa wolnego od dyskryminacji, szanującego życie i prawa człowieka. Proszą o możliwość prowadzenia dialogu, zrozumienie i współpracę między krajami i narodami. Zwracają się z prośbą o przezwyciężenie obojętności i o umiejętność rozwiązania problemów różnic majątkowych i biedy na świecie. Wierni zabiegają o poszanowanie dla środowiska naturalnego i świat wolny od broni.

Konferencja Biskupów Japonii wydała oświadczenie, w którym z okazji 75 rocznicy ataku atomowego na Hiroszimę i Nagasaki nawołuje do poszanowania każdego życia i zaniechania zbrojeń. Kościół japoński zorganizował wspólne z Kościołem w USA obchody rocznicy ataku atomowego online. Przewodniczący Konferencji biskupów japońskich, abp Joseph Mitsuaki Takami podkreślił, że Kościół w Japonii popiera ratyfikację przez Japonię „Traktatu o zakazie użycia broni jądrowej”. Arcybiskup przypomniał słowa papieża Jana Pawła II i słowa papieża Franciszka wypowiedziane w Hiroszimie i Nagasaki.

W zeszłym roku Franciszek powiedział, że posiadanie i użycie broni jądrowej jest niemoralne. Arcybiskup Takami ogłosił, że w odpowiedzi na słowa papieża, w Japonii powstała Fundacja Świata Wolnego od Broni Jądrowej. Została powołana z inicjatywy biskupa Hiroszimy Alexisa Mitsuru Shirahamy. Będzie wspierać działania zmierzające do ratyfikacji Traktatu o zakazie użycia broni jądrowej.

Kościół japoński prowadzi coroczne 10-dniowe „Modlitwy o pokój” inspirując się wpływem „Apelu pokoju” wypowiedzianego 39 lat temu w Hiroszimie przez Jana Pawła II. Papież powiedział wówczas: „Wspominać wydarzenia z przeszłości to brać odpowiedzialność za przyszłość”. Podkreślił wtedy, że wojna jest dziełem człowieka i oznacza śmierć. Jego słowa zostały wygrawerowane w wejściu do muzeum pokoju w Hiroszimie.

Konferencja Biskupów Japonii ustanowiła „Modlitwy o pokój” uznając, że pragnieniu pokoju musi towarzyszyć konkretne działanie, czyli modlitwa o pokój, refleksje i rozmowy o tym, czym jest pokój. W tym roku ze względu na pandemię koronawirusa większość odbywających się normalnie imprez została odwołana.

CZYTAJ DALEJ

Od 25 lat chodzi z krzyżem po Polsce i Europie, wcześniej był rolnikiem

2020-08-07 11:48

[ TEMATY ]

pielgrzymka

krzyż

pokuta

Pielgrzymka 2020

facebook.com/NowinyGliwickie

Pan Mieczysław pochodzi spod Elbląga, ma prawie 70 lat i od 25 lat chodzi z krzyżem po Polsce jak i całej Europie. Najdalej był w Paryżu. Jak sam o sobie mówi: Nawróciłem się. Chcę ludziom przybliżyć Jezusa, chcę im przekazać, żeby strzegli się grzechu, że człowiek, który przesiąknie grzechem jest stracony, ale może się zawsze od niego uwolnić – czytamy w Dzienniku Elbląskim.

Pielgrzym, który wcześniej był rolnikiem chodzi ubrany w pokutną szatę, na barkach niesie drewniany krzyż, a na plecach niewielkich rozmiarów plecak, w którym jak mówi nosi ze sobą swój nocleg. Ma śpiwór, bieliznę, folię przeciwdeszczową. Dużą uwagę przywiązuje do pism ewangelizacyjnych, którymi może pomagać innym.

 — Jezus daje mi znaki. Czasem w drodze dzieją się cuda, to daje mi wiarę w sens tej pielgrzymki — mówi p. Mieczysław w Dzienniku Elbląskim.

Spotyka przyjaciół krzyża, ale są też i jego wrogowie, którzy krzyczą „do tartaku idziesz z tym drzewem?” — I takich trzeba wysłuchać — podsumowuje z uśmiechem pan Mieczysław.

Pan Mieczysław swoje pielgrzymowanie finansuje z własnej emerytury, czasem dostaje od ludzi także drobne datki i wsparcie.

- Moje ciało jest niczym, a ja tylko imieniem - bez Boga nie byłoby mnie, to niesamowite, jak wypełnia moje ciało i pozwala mu żyć – mówi pokutnik.

— Nawróciłem się. Chcę ludziom przybliżyć Jezusa, chcę im przekazać, żeby strzegli się grzechu, że człowiek, który przesiąknie grzechem jest stracony, ale może się zawsze od niego uwolnić.

— Piłem, żyłem w grzechu. Było źle. Wtedy przyszedł do mnie Pan Jezus i zrozumiałem, że tak dalej być nie może. Bóg mnie uzdrowił i poczułem się zobowiązany, by głosić ludziom Jego imię — czytamy w Dzienniku Elbląskim.

Przeczytaj także: 27-latek idzie z krzyżem przez Polskę. Modli się o nawrócenie narodu

- Pana Mieczysława z krzyżem i różańcem w ręku, ubranego niczym ksiądz Robak, zauważyłem na ulicy 31 Stycznia. Szedł od skrzyżowania w stronę starostwa. Zanim zawróciłem i zostawiłem samochód na parkingu zdążył wejść do sklepu spożywczego. Jednak wiedziałem, gdzie jest. Pod sklepem zostawił oparty o ścianę duży drewniany krzyż. – Dzień dobry – powiedziałem, gdy wyszedł z drobnymi zakupami spożywczymi – czytamy na portalu chojnice.com opis jednego ze spotykających go ludzi.

Dokąd zmierza? Kogo spotyka? – Nie wiem dokąd idę, o tym czasami decyduje ułamek chwili, jakaś rozmowa – mówi pan Mieczysław. Uważa, że w życiu nie ma nic bez sensu, że wszystko dzieje się po coś. Ludzie, których niby przypadkiem spotyka i którym pomaga, są mu przeznaczeni. Chociażby jeden z rozmówców, który pomylił wagony i zamiast do 12 przyszedł do 15. I już został, bo wciągnął się w rozmowę z panem Mieczysławem i poczuł ulgę, gdy wydusił z siebie swoje problemy.

Pan Mieczysław w miejscowościach które odwiedza szuka kościołów w których może się pomodlić. Nie narzuca się przechodniom, nie wciska nic na siłę. Czeka aż ktoś sam podejdzie, zacznie rozmowę. Dzieli się swoim świadectwem wiary, przekazuje to, co ma najcenniejsze.

 – Wiele razy poczułem, że to co robię ma sens, bo ludzie nawracali się, wracali do Kościoła po wielu latach rozłąki z Bogiem – wyznaje p. Mieczysław.

Pan Mieczysław spotkał się w ostatnich dniach z Michałem, który w te wakacje przemierza Polskę z 3m. krzyżem na plecach.

facebook.com/PanstwoBoze

Przeczytaj także: 27-latek idący z krzyżem przez całą Polskę dotarł na Giewont!
CZYTAJ DALEJ

Pracoholizm grozi młodym

2020-08-10 07:28

[ TEMATY ]

młodzi

Adobe.Stock

Ambitni ludzie częściej popadają w uzależnienie od pracy. Jego ryzyko zwiększa stres, o który teraz łatwo w związku z pandemią, zdalną pracą i obawami przed utratą zatrudnienia - informuje poniedziałkowa "Rzeczpospolita".

Dziennik przytacza ocenę psycholog Małgorzaty Czarneckiej, która wskazuje, że pracoholizm ma podłoże w skłonności do perfekcjonizmu. "Jeśli ktoś już wcześniej miał skłonności do perfekcjonizmu, a dodatkowo wykonywane zadania obniżały jego poziom lęku, poprawiały poczucie własnej wartości czy samoocenę, to przejście na home office mogło stać się akceleratorem pracoholizmu" – wyjaśnia.

Z raportu Centrum Badania Opinii Społecznej wynika, że ten proces może przyśpieszać też lęk przed utratą pracy, co staje się problemem zwłaszcza młodych. "Wielu z nich to samozatrudnieni, a to właśnie ci, którzy sami określają swoje godziny pracy, częściej popadają w pracoholizm" - czytamy.

"W sondażu portalu Gumtree. pl i agencji Randstad dwie trzecie Polaków pracujących w domu stwierdziło, że przekraczają standardowy czas pracy, a siedmiu na dziesięciu twierdzi, że szefowie kontaktują się z nimi po godzinach" - podkreśliła gazeta. (PAP)

skib/ mrr/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję