Reklama

Europa

Prawosławny Kościół Ukrainy uznany przez Teodora II

Jak podaje grecka prawosławna agencja informacyjna „Romfea”, w piątek 8 listopada 2019 r., Teodor II, papież patriarcha Aleksandryjski i całej Afryki, w trakcie Boskiej Liturgii w katedrze św. Michała Archanioła w Kairze po raz pierwszy wymienił imię Epifaniusza, metropolity kijowskiego jako zwierzchnika autokefalicznego Kościoła prawosławnego Ukrainy. Patriarchat Aleksandryjski okazał się trzecim Kościołem prawosławnym, który oficjalnie uznał PKU - zaledwie po kilkunastu dniach po uznaniu go przez Kościół Hellady.

[ TEMATY ]

Ukraina

prawosławie

John Mindala/www.orthodoxcouncil.org

Sobór Wszechprawosławny na Krecie

PKU został w grudniu ub. r. uznany przez Patriarchę Ekumenicznego Bartłomieja I, a w styczniu br. otrzymał od niego tomos o autokefalii.

„Starożytny Patriarchat Aleksandrii po wielu modlitwach, po wielu rozważaniach w obecności wielu Arcypasterzy i Jego Ekscelencji Ambasadora Grecji, pragnie oficjalnie ogłosić, że z ważnością od dnia dzisiejszego wpisał do Dyptychów Prawosławny, Autokefaliczny Kościół Ukrainy” – mówił Teodor II w czasie liturgii.

Na stronie Patriarchatu Aleksandryjskiego umieszczono orędzie papieża Teodora II do współbraci w biskupstwie i komunikat o uznaniu Prawosławnego Kościoła Ukrainy, którzy stwierdza:

Reklama

Umiłowani Współbracia Arcypasterze,

Po naszym wspólnym omówieniu sprawy z rezultatem pozytywnym, jak i po osobistych rozmowach z każdym z z Was, po poddaniu tego dojrzałej refleksji i wielu modlitwach, prosząc Ducha Świętego Pocieszyciela o natchnienie i z troską o Jedność Kościoła Prawosławnego, podjęliśmy decyzję o uznaniu Autokefalicznego Prawosławnego Kościoła Ukrainy i jej zwierzchnika, Błogosławionego Epifaniusza bo przyszedł na to czas.

+Papież i Patriarcha Alaksandryjski i całej Afryki Teodor II. W wielkim grodzie Aleksandrii, 8 listopada 2019.

Reklama


2019-11-09 08:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prawosławny Kościół Ukrainy: poglądy polityczne nie powinny wpływać na praworządnść

2020-06-12 14:38

[ TEMATY ]

prawosławie

Jorge Lascar/Foter.com/CC-BY

Duchowieństwo Prawosławnego Kościoła Ukrainy (PKU) wyraziło głębokie zaniepokojenie z powodu kryzysu zaufania do jednej z najważniejszych instytucji państwa – sądownictwa i uważa, że organy praworządności w swych działaniach nie powinny kierować się sympatiami czy antypatiami politycznymi. W oświadczeniu na ten temat podkreślono, iż u podstaw systemu sądowniczego winny leżeć zasady pierwszeństwa prawa i domniemanej niewinności.

"Nieufność do praworządności w istotny sposób podważa te międzynarodowy autorytet Ukrainy" – podkreślili autorzy oświadczenia. Przypomnieli, że "sądowe prześladowania działaczy opozycji za prezydentury Wiktora Janukowycza były stałym przedmiotem uwagi i słusznej krytyki ze strony krajów demokratycznych i instytucji międzynarodowych".

Przedstawiciele PKU zapewnili, że nie mają żadnego zamiaru wtrącania się w sprawy dochodzeń i rozpraw sądowych, zaznaczając przy tym, że odpowiedzialność w tej dziedzinie spoczywa na państwie. Zwrócili uwagę, że "ostatnio uporczywie, zwłaszcza w środkach przekazu, związanych z krajem-agresorem, lansuje się pogląd, jakoby różne oskarżenia, wysuwane pod adresem piątego prezydenta Ukrainy P. Poroszenki, miały jakiś związek z jego rolą jako głowy państwa z popieraniem jedności kościelnej oraz utworzeniem Prawosławnego Kościoła Ukrainy i otrzymaniem przezeń tomosu [o autokefalii] od patriarchy Konstantynopola".

W świetle powyższych stwierdzeń duchowni PKU uznali za niedopuszczalną "jakąkolwiek motywację polityczną w działalności organów praworządności i w naruszaniu spraw kryminalnych, szczególnie przeciw piątemu prezydentowi kraju". Ich zdaniem będzie to ponadto "niebezpieczne dla pokoju obywatelskiego w warunkach agresji rosyjskiej, skoro kraj-agresor chętnie wykorzystuje wszelkie konflikty wewnątrz Ukrainy ze szkodą dla naszego państwa i w celu osiągnięcia własnych celów w [tej] wojnie hybrydowej".

Na zakończenie swego dokumentu jego autorzy przyznali, że "w każdym demokratycznym społeczeństwie zawsze są różne podejścia do polityków: jedni ich popierają, inni nie, ale przesłanką demokracji jest to, że sympatie czy antypatie polityczne nie wpływają na praworządność". Odejście od tych założeń zawsze prowadzi do odejścia od demokracji" – zakończyli swe rozważania duchowni PKU.

CZYTAJ DALEJ

Andrzej Duda zaproponował wykluczenie w Konstytucji RP możliwości adopcji dziecka przez pary homoseksualne

2020-07-06 12:47

[ TEMATY ]

adopcja

Andrzej Duda

PAP/Paweł Supernak

Prezydent Andrzej Duda podpisał dziś i skierował do laski marszałkowskiej projekt nowelizacji Konstytucji, zmierzający do wykluczenia możliwości adopcji dzieci przez pary homoseksualne.

- Jestem przekonany, że dzięki temu zapisowi bezpieczeństwo dzieci i troska o ich dobro będzie w dużo większym stopniu realizowana - powiedział urzędujący prezydent.

Projekt - wyjaśniał prezydent Duda - ma wyjść naprzeciw społecznemu oczekiwaniu Polaków, aby dobro dzieci było zabezpieczone także przed sytuacją, w której mogłoby dochodzić do przysposobienia dzieci przez pary jednopłciowe.

- Wielokrotnie polskie społeczeństwo było o to pytane. Odsetek osób, które zawsze były przeciwne takiej możliwości, wynosił w każdym przypadku grubo ponad 70 proc., w niektórych sondażach nawet ponad 80 proc. Stanowisko polskiego społeczeństwa jest tu więc jednoznaczne - uzasadnił prezydent.

Natomiast sytuacja pod względem prawnym nie była w tej kwestii do tej pory do końca pewna - stwierdził Andrzej Duda. Jak wyjaśnił, jego projekt to inicjatywa ustrojodawcza, gdyż dotyczy najwyższego aktu prawnego, czyli konstytucji. Nowelizacja przeniesie niektóre zapisy już obecne w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym na grunt ustawy zasadniczej. Zgodnie z prezydenckim projektem, przysposobić, czyli adoptować, będzie można wyłącznie osobę małoletnią i wyłącznie dla jej dobra. Teraz jednak ten zapis będzie miał rangę konstytucyjną.

Ponadto, konstytucja będzie stanowić, że przysposobienia może dokonać razem jedynie mężczyzna i kobieta pozostający w związku małżeńskim (taką formułę małżeństwa opisuje art. 18 konstytucji).Projekt prezydencki stanowi, że nie może przysposobić dziecka "osoba pozostająca we wspólnym pożyciu z osobą tej samej płci".

- Co oznacza, krótko mówiąc, że gdy mamy do czynienia ze związkiem faktycznym [osób tej samej płci] - a wiemy, że takie występują, bo takie jest życie - wówczas sąd i inne organy będą miały obowiązek sprawdzenia, czy osoba, która chce dokonać adopcji jednoosobowo, rzeczywiście w takim wspólnym pożyciu z osobą tej samej płci pozostaje, czy nie - tłumaczył Andrzej Duda.Prezydent zaznaczył, że jego projekt "w żadnym aspekcie nie dotyczy rodzicielstwa biologicznego".

- Jeżeli chodzi o rodziców biologicznych, jest art. 48 konstytucji, który mówi, że rodzice mają prawo do wychowania dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami i ja absolutnie w tę kwestię nie wnikam - powiedział.- Projekt nie mówi o związkach, tylko o sytuacji faktycznej, w której dwie osoby tej samej płci pozostają we wspólnym pożyciu. Jest to sytuacja prawnie zdefiniowana, znana w orzecznictwie Sądu Najwyższego od wielu lat. Sąd Najwyższy miał na przestrzeni ostatnich lat cały szereg wypowiedzi właśnie dotyczących takich sytuacji pomiędzy osobami tej samej płci. Ale jestem przekonany, że dzięki temu zapisowi bezpieczeństwo dzieci i troska o dobro dziecka będzie w dużo większym stopniu realizowana - tłumaczył dalej Andrzej Duda.

Zdaniem prezydenta, to jest "kierunek, w którym powinniśmy podążać; kierunek, który odpowiada całemu szeregowi norm konstytucyjnych dotyczących rodziny, jej charakteru, dzieci - tego, w jaki sposób powinny być zabezpieczone".Jak zaznaczył, w przypadku adopcji sytuacja jest bardzo szczególna. - Dziecko, które może być przysposobione, to dziecko pozostające pod szczególną opieką państwa, bo nie ma osób wykonujących wobec niego prawa rodzicielskie. Nastąpi to dopiero w wyniku przysposobienia. Państwo otaczające to dziecko opieką, zgodnie z art. 72 konstytucji, musi w sposób zdecydowany tego dobra dziecka strzec i te zapisy klarują tę kwestię - dodał Andrzej Duda.Prezydent wyraził nadzieję, że składana do laski marszałkowskiej propozycja zostanie poparta nie tylko przez posłów Zjednoczonej Prawicy, ale także parlamentarzystów PSL, "przynajmniej niektórych posłów Platformy Obywatelskiej, nie wspomnę już - bo to jest dla mnie oczywiste - przez posłów Konfederacji".

- Wielokrotnie deklarowali, że ich pogląd jest dokładnie zgodny z tym, co ja zaproponowałem. Jest teraz możliwość, aby to udowodnić i dzięki temu ten projekt otrzyma odpowiednie poparcie w polskim parlamencie - dodał Andrzej Duda.Wcześniej prezydent skierował do Sejmu projekt nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, mający na celu zwiększenie możliwości współdecydowania przez rodziców o rodzajach treści oraz sposobie prowadzenia zajęć dodatkowych organizowanych w szkołach.

Projekt nowelizuje zapisy umieszczone w art. 86 ustawy i mówiące o obowiązku konsultacji z rodzicami, w tym z radą rodziców, wprowadzania i realizowania zajęć dodatkowych w szkole. Działalność wszelkich organizacji pozarządowych i stowarzyszeń, która miałaby być prowadzona na terenie szkoły, wymagać będzie nie tylko zgody dyrekcji szkoły i Rady Szkoły, ale przede wszystkim zgody samych rodziców. Dotyczy to każdej organizacji, niezależnie od jej profilu i sposobu działania. Jeśli chce ona działać na terenie szkoły, prowadzić zajęcia pozalekcyjne czy jakąkolwiek działalność dla dzieci czy z dziećmi lub też prowadzić zajęcia w ramach danego przedmiotu, zobowiązana będzie przedstawić rodzicom w formie konspektu pełną informację o tym, co i w jakiej formule zamierza przekazywać, czego będą dotyczyły te treści oraz kto je będzie przekazywał, a także jakie są kwalifikacje i dotychczasowe doświadczenie tej osoby.

Prezydent podkreślił, że projekt jest przede wszystkim realizacją art. 48 ust. 1 Konstytucji RP, mówiącego o prawie rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.W trakcie kampanii przed pierwszą turą wyborów prezydenckich Andrzej Duda podpisał też tzw. Kartę Rodziny. Zawarł w niej obietnicę podtrzymania wsparcia socjalnego, ale ponadto zaakcentował potrzebę ochrony dzieci i całej rodziny przed ideologią LGBT. Podkreślił, że zgodnie z Konstytucją małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Potrzebna jest obrona instytucji małżeństwa i nie będzie go w innej postaci niż ta zagwarantowana w ustawie zasadniczej. Dodał, że nie ma też jego zgody na adopcję dzieci przez pary homoseksualne i wprowadzony zostałby zakaz propagowania ideologii LGBT w instytucjach publicznych.lk / Warszawa

CZYTAJ DALEJ

Madryt: król na Mszy w intencji wszystkich ofiar pandemii

2020-07-07 14:32

[ TEMATY ]

Hiszpania

król

vaticannews.va

Choć w Hiszpanii na skutek koronawirusa zmarło co najmniej 28 tys. osób, rząd wzbrania się przed ogłoszeniem żałoby narodowej. Nie chce też żadnych uroczystości religijnych, zasłaniając się świeckością państwa. O godne pożegnanie zmarłych postarał się jednak autonomiczny region Madrytu. Obecność króla na Mszy w intencji ofiar, nadała jej jednak charakteru aktu państwowego.

Wzruszenie, łzy i ból towarzyszyły uczestnikom poniedziałkowej Mszy za ofiary koronowirusa. Przewodniczył jej kard. Carlos Osoro, a koncelebrowało ponad 30 biskupów oraz liczni kapłani. Obecni byli przedstawiciele rodzin, które straciły swoich najbliższych oraz służb, które walczyły z pandemią: lekarze, pielęgniarki, strażacy, policjanci oraz wolontariusze. Przybyły także delegacje innych Kościołów oraz Żydów i muzułmanów.

„Przeżywamy głęboki ból nie tylko z powodu śmierci (tylu osób), ale także warunków, w jakich odeszły, bez kontaktu z rodziną i przyjaciółmi, bez możliwości porozmawiania ani pożegnania się z nimi. Modlimy się za nich wszystkich i za ich rodziny”, powiedział na początku Mszy kard. Juan José Omella, przewodniczący episkopatu Hiszpanii.

Z kolei kard. Carlos Osoro zachęcił w homilii do „obrony prawa do nadziei”. „Gęsta ciemność pokryła nasze place i ulice, nasze miasta i miasteczka ogarnął smutek. Z powodu koronawirusa straciliśmy tysiące osób o imionach i nazwiskach, w tym wiele osób starszych pełnych doświadczenia i mądrości, i nie mogliśmy towarzyszyć naszym bliskim”. Jednak podczas tej „nieoczekiwanej i gwałtownej burzy” poczuliśmy się także „braćmi”. „W obliczu sekciarstwa, napięcia i konfrontacji, podczas tej pandemii zobaczyliśmy jak wiele osób, wierzących i niewierzących, wydobyło z siebie to, co najlepsze, i udzieliły prostej lekcji solidarności aż do poświęcenia własnego życia, aby zająć się innymi, w pełni świadomi, że jesteśmy braćmi”, powiedział kard. Osoro. „Teraz, gdy stoimy w obliczu bezprecedensowego kryzysu gospodarczego i społecznego, musimy dalej budować nasze społeczeństwo w taki sposób, aby nikt nie został pozostawiony w tyle”.

Obecność króla Filipa VI sprawiła, że Msza pogrzebowa miała charakter państwowy, choć w głównych mediach publicznych panuje zaskakująca cisza na jej temat. Warto zaznaczyć, że nie wziął w niej udziału premier Pedro Sánchez, ani wicepremier Pablo Iglesias z lewicowej partii Unidas Podemos. To brak właściwych decyzji rządu i koordynacji doprowadziły do tak dramatycznej sytuacji w Hiszpanii. Władze nie potrafią podać dokładnej liczby ofiar koronawirusa. Według danych oficjalnych zmarło ponad 28 tys. osób, według innych liczba ta wynosi blisko 50 tys. Nic dziwnego, że przed katedrą oprócz oklasków dla pary królewskiej można było także usłyszeć „rząd zabójca” i „gdzie są nasi zmarli”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję