Reklama

Wiadomości

Zero na koncie? Oby tak dalej!

Co Polacy zrobili w tym roku już ponad 454 tysiące razy? Sprawdzili online swoje punkty karne. Zrób to i Ty. Zwłaszcza, że przed nami kolejny długi weekend. Wielu spędzi go w drodze.

[ TEMATY ]

prawo

Konto punktów karnych to chyba jedyny rachunek, na którym lepiej mieć mniej niż więcej, a najlepiej - nic. Kiedy ostatni raz sprawdzaliście na nim swoje saldo? Nie, nie musicie jechać na komisariat, by to zrobić – skorzystajcie z naszej e-usługi.

Obecny limit punktów karnych dla doświadczonych kierowców to 24. Ci z mniejszym doświadczeniem, czyli cieszący się prawem jazdy mniej niż rok, maksymalnie mogą zarobić 20. Dlatego przede wszystkim warto jeździć ostrożnie, a jeśli zdarzyło nam się wykroczenie – jeździć jeszcze ostrożniej. To co w tej sytuacji możemy zrobić szybko – to sprawdzić, czy na pewno nie mamy nic na sumieniu.

Reklama

- Tylko w tym roku, od początku stycznia do końca października, Polacy sprawdzili online swoje punkty karne ponad 454 tysięcy razy. Dla porównania – przez cały ubiegły rok – niemal 362 tysiące razy. To kolejny dowód na to, że coraz chętniej korzystamy z e-administracji – mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski.

Kiedy najczęściej korzystamy z tej możliwości? Luty, maj, październik – to miesiące, w których polscy kierowcy najczęściej sprawdzali swoje konta. W lutym zrobili to 69 615 razy, w maju – 49 124, a w październiku – 48 328.

Szybko i bezpiecznie

Reklama

A czego potrzeba, by to zrobić? Profilu zaufanego.

Jeśli jeszcze go nie masz, załóż na www.pz.gov.pl! Warto!

- To profil zaufany potwierdza naszą tożsamość w internecie. To dzięki niemu nikt poza nami nie dowie się, ile punktów mamy na koncie – mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski.

Ta zasada działa też w drugą stronę - możesz sprawdzić tylko swoje punkty karne. Nie możesz dowiedzieć się, ile punktów ma ktoś inny.

Zbliżamy się do celu. Za chwilę wszystko będzie jasne. Oto najkrótsza droga do sprawdzenia liczby punktów karnych:

1. Wejdź na www.GOV.pl

2. W sekcji Usługi dla obywatela (menu po lewej stronie) wybierz Kierowcy i pojazdy, a tam e-usługę Sprawdź swoje punkty karne

3. Kliknij przycisk Sprawdź swoje punkty karne. Zaloguj się profilem zaufanym.

Dotarłeś do celu! Informacja o twoich punktach karnych wyświetli się od razu.

Znikający punkt

Jeśli informacja na ekranie nie jest powodem do dumy, pewnie zadasz sobie pytanie: kiedy te punkty znikną?! Już odpowiadamy:

· gdy minie rok od dnia popełnienia naruszenia (naruszenie się przedawni),

· gdy ukończysz szkolenie, które pozwala zmniejszyć liczbę punktów karnych – jeśli przed jego rozpoczęciem miałeś mniej niż 24 punkty karne (mniej niż 20 punktów karnych – jeżeli to twoje pierwsze prawo jazdy i masz je krócej niż rok). Takie szkolenia organizują Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego (WORD). Pamiętaj, że możesz uczestniczyć w szkoleniu nie częściej niż raz na 6 miesięcy. Po szkoleniu suma Twoich aktywnych punktów karnych zmniejszy się o 6 najstarszych punktów.

Nie wszyscy wiedzą, że punkty karne możemy podzielić na tymczasowe i aktywne. Tymczasowe to te, za które nie przyjęliśmy mandatu – nie są naliczone na konto, czekają na orzeczenie sądu. Aktywne punkty karne to te, które mamy na koncie.

Wyjątkowo punkty karne nie znikną z Twojego konta w dwóch przypadkach – jeżeli suma Twoich tymczasowych punktów karnych i aktywnych punktów karnych przekracza dozwolony limit 24 punktów (20 punktów – jeżeli to twoje pierwsze prawo jazdy i masz je krócej niż rok).

I również dlatego warto jeździć ostrożnie.

Bezpiecznej drogi!

2019-11-07 09:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Włochy: nie milkną protesty przeciwko prawu o „homotransfobii"

2020-07-30 16:40

[ TEMATY ]

prawo

Włochy

LGBT

Vatican News

We Włoszech trwa mobilizacja organizacji prorodzinnych przeciwko przyjęciu kontrowersyjnego prawa o tak zwanej homotransfobii. Dziś w nocy parlamentarna komisja ds. sprawiedliwości dała tej ustawie zielone światło. „Nowe prawo jest realnym zagrożeniem dla wolności edukacji i wolności słowa” – przestrzega Wspólnota Jana XXIII od lat niosąca pomoc ludziom zmarginalizowanym i wykluczonym.

Kierujący wspólnotą Giovanni Paolo Ramonda podkreśla, że

stawką forsowanego na siłę prawa jest nie tyle niedyskryminowanie osób o orientacji homoseksualnej, ile przymusowa indoktrynacja dzieci już od najmłodszych lat, gdy chodzi o założenia ideologii gender.
„Rację ma papież Franciszek, gdy mówi, że dokonuje się obecnie «ideologiczna kolonizacja». O tym, jak bardzo jest ona agresywna świadczy fakt, że nowe prawo chce totalnie zablokować wolność słowa i wyrażania opinii innych niż te promowane przez LGBT” – zaznacza Ramonda.

Przeciwko prawu o homotransfobii wypowiedziała się Konferencja Episkopatu Włoch przypominając, że nie ma potrzeby pilnego tworzenia nowych ustaw równościowych, ponieważ prawa mniejszości seksualnych zagwarantowane są przez konstytucję. Środowiska prorodzinne podkreślają, że władze Włoch powinny zająć się w obecnym okresie reformą gospodarczą i wyciąganiem kraju z dotkliwego kryzysu, a nie lansowaniem ustaw światopoglądowych.

Projekt prawa o tzw. homotransfobii zakłada m.in. półtora roku więzienia za dyskryminację LGBT, a także możliwość nałożenia kar dodatkowych, jak odebranie prawa jazdy i paszportu, zakaz wychodzenia z domu po pewnej godzinie, czy nakaz odbycia prac społecznych na rzecz organizacji gejowskich.

CZYTAJ DALEJ

Czy aborcja we Francji będzie legalna aż do porodu?

2020-08-11 15:09

[ TEMATY ]

aborcja

Francja

pro‑life

Zffoto/fotolia.com

Ciosem nie do przyjęcia nazywały organizacje pro-life nową ustawę bioetyczną, którą przyjęło Francuskie Zgromadzenie Narodowe. Na początku mówiło się jedynie, że wprowadza ona zapłodnienie in vitro dla par lesbijskich i samotnych kobiet. Okazało się jednak, że ustawa, mocno kontestowana przez środowiska prorodzinne, przemyciła również „poprawkę” zezwalającą na aborcję aż do samego porodu - ze względu na „niepokój psychospołeczny” matki.

Zmiany w prawie bioetycznym były przedmiotem masowych protestów, które w ubiegłym roku przetoczyły się przez Francję. Po poprawkach Senatu, na początku tego roku, Zgromadzenie Narodowe powróciło jednak do forsowania bezprecedensowych zmian, wbrew opinii publicznej. Nowe prawo rozszerzyło dostęp do aborcji, zgodziło się na genetyczne modyfikowanie embrionów, chimery i finansowaną przez państwo sztuczną prokreację dla lesbijek i samotnych kobiet.

Organizacje pro-life wskazują, że pretekstem do rozszerzenia aborcji okazał się koronawirus. W czasie pandemii francuski minister zdrowia Olivier Véran nieformalnie zatwierdził „niepokój psychospołeczny” jako usprawiedliwienie dla aborcji po przekroczeniu jej ustawowego terminu. Do tej pory we Francji późne aborcje (po 12. tygodniu ciąży) wymagały zgody lekarza, a możliwość ich dokonania prawnie ograniczono do przypadków poważnych wad rozwojowych lub domniemanej niezdolności do życia dziecka poza organizmem matki, lub gdy ciąża zagraża jej życiu. Nowa ustawa bioetyczna radykalnie to zmienia.

„Francja, która przeżywa zimę demograficzną otworzyła na oścież drzwi kulturze śmierci, zadając samej sobie cios nie do przyjęcia” – podkreślają przedstawiciele organizacji prorodzinnych. Przypominają, że w tym kraju nie rodzi się już wystarczająca liczba dzieci, by zapewnić wymienialność pokoleniową. Wskazują zarazem, że określenie „niepokój psychospołeczny” jest tak niejasne i szerokie, że będzie wykorzystywane w każdym przypadku nieplanowanej lub powikłanej ciąży, a także utrudni wszelkie działania prewencyjne. „W ten sposób umierają cywilizacje, a geniusz ludzki zostaje unicestwiony. Tym, którzy przyjdą po nas, grozi wielkie niebezpieczeństwo” - napisał na Twitterze bp Bernard Ginoux. Odniósł się również do sposobu przegłosowania poprawek, w nocy, bez udziału wielu parlamentarzystów.

Ze względu na zmiany przegłosowane przez deputowanych, ustawa powróci do Senatu jeszcze w tym roku. Ostateczny głos w przypadku niewypracowania kompromisu będzie jednak należał do Zgromadzenia Narodowego. Przewiduje się, że decyzja zapadnie końcem roku.

CZYTAJ DALEJ

MR: już ponad pół miliona bonów turystycznych trafiło do rodzin

2020-08-11 21:11

[ TEMATY ]

turystyka

bon turystyczny

Adobe.Stock.pl

Do polskich rodzin trafiło już 560 tys. bonów turystycznych - poinformował we wtorek resort rozwoju. Jak dodano, wartość przyznanych bonów to 479 mln zł. Od 1 sierpnia bon można aktywować na platformie PUE ZUS.

"Już ponad pół miliona #bonturystyczny jest w rękach polskich rodzin. To blisko pół miliarda złotych!" - napisał we wtorek na Twitterze resort rozwoju.

Polski Bon Turystyczny można aktywować od 1 sierpnia br. Na platformie PUE ZUS mogą to robić rodzice dzieci do 18. roku życia. Profil na PUE można założyć m.in. przy pomocy Profilu Zaufanego oraz bankowości elektronicznej. Po wejściu na PUE rodzice aktywują bon i otrzymają kod. Sam proces płatności odbywa się poprzez przekazanie numeru bonu podmiotowi oraz za pomocą dwóch kodów potwierdzających zakup w momencie płatności za usługę. Bonem można płacić wielokrotnie, aż do wyczerpania środków.

Bon to elektroniczny dokument przyznawany na dziecko, na które przysługuje świadczenie wychowawcze lub dodatek wychowawczy z programu "Rodzina 500 plus". Dotyczy to także dzieci, których rodzice pobierają świadczenie rodzinne za granicą i "500 plus" im nie przysługuje. Na każde dziecko przysługuje jeden bon w wysokości 500 zł. W przypadku dziecka z niepełnosprawnością wsparcie jest dwa razy wyższe i wynosi 1000 zł.

Za pomocą bonu można płacić za usługi hotelarskie i imprezy turystyczne na terenie Polski. Bon jest ważny do końca marca 2022 r. i nie podlega wymianie na gotówkę ani inne środki płatnicze. Lista zarejestrowanych podmiotów jest dostępna na stronach Polskiej Organizacji Turystycznej. (PAP)

autor: Michał Boroń

mick/ amac/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję