Reklama

Wiadomości

Rusza konkurs na pracodawców przyjaznych żołnierzom Wojsk Obrony Terytorialnej

Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej rozpoczęło drugą edycję konkursu „Pracodawca przyjazny WOT”. Tym razem nagrody będą przyznane aż w czterech kategoriach, a zgłoszenia do eliminacji mogą przesyłać nie tylko pracownicy-żołnierze WOT, ale i sami pracodawcy!

Celem konkursu jest wyłonienie i wyróżnienie pracodawców, którzy swoją postawą i warunkami pracy wspierają pracowników-żołnierzy, rozumieją istotę budowy formacji, w tym stojące przed nią cele i zadania szczególnie w aspekcie lokalnym oraz doceniają korzyści jakie wynikają z zatrudniania Terytorialsów.

Rok temu tytuł „przyjaznego WOT” został przyznany Tomaszowi Kądziołce, prezesowi Portu Lotniczego Olsztyn-Mazury, wyróżnionych zostało też trzynastu laureatów szczebla wojewódzkiego.

W tym roku ogólne ramy konkursu pozostają bez zmian, zasadnicze różnice dotyczą zwiększenia do czterech ilości kategorii, w których zostaną wyłonieni zwycięzcy oraz umożliwienia zgłoszenia kandydatury osobiście przez pracodawców.

Reklama

W pierwszym etapie konkursu kandydatury pracodawców wraz z opisem przyjmują brygady obrony terytorialnej, ten etap już się rozpoczął. Zgłoszenia mogą składać żołnierze-pracownicy, ale też sami pracodawcy, termin ich przesyłania upływa 22 stycznia 2020 r. Potem komisje brygadowe wybiorą laureatów, którzy wezmą udział w drugim – finałowym etapie konkursu. W maju 2020 r. odbędzie się gala finałowa, podczas której nadany zostanie tytuł „Pracodawcy przyjaznego WOT” oraz wyłonieni zostaną laureaci w poszczególnych kategoriach.

Do czterech została zwiększona ilość kategorii pracodawców, w których można zgłaszać swoich przedstawicieli. Do grupy I będą kwalifikowani pracodawcy zatrudniający do 20 pracowników, do grupy II zatrudniający powyżej 20 osób, do kategorii III będą zaliczani pracodawcy z sektora publicznego, a do kategorii IV - ze szkolnictwa.

Konkurs „Pracodawca przyjazny WOT” jest częścią większego projektu pod tą samą nazwą, w ramach którego Wojska Obrony Terytorialnej już od ponad dwóch lat podejmują działania mające na celu kształtowanie pozytywnych relacji z pracodawcami oraz wypracowanie wspólnego systemu przeciwdziałania ewentualnym problemom na linii praca - służba. W tym celu Wojska Obrony Terytorialnej biorą udział w targach pracy, udostępniają bazę informacyjną dla pracodawców i są otwarte na doskonalenie systemu i wsparcie w rozwiązywaniu problemów zgłaszanych przez pracowników i pracodawców.

2019-10-24 17:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mój ulubiony święty

2020-06-03 08:45

Niedziela podlaska 23/2020, str. VI

[ TEMATY ]

konkurs

100‑lecie urodzin Jana Pawła II

Archiwum Katolickiego Przedszkola św. Antoniego w Węgrowie

Rodzeństwo Antoni i Nina Rowiccy – I miejsce w kategorii praca z rodziną

Zbliża się kolejna rocznica pobytu św. Jana Pawła II w Drohiczynie. 10 czerwca minie dwadzieścia jeden lat od tego historycznego wydarzania. Drohiczyn może się poszczycić, że Święty go nawiedził i ubogacił swą obecnością. Do tematyki świętych nawiązuje VIII edycja konkursu plastycznego dla dzieci w wieku przedszkolnym „Mój ulubiony święty”. Placówką prowadzącą jest katolickie przedszkole w Węgrowie, któremu patronuje św. Antoni. Wśród prac nie mogło zabraknąć postaci św. Jana Pawła II.

Na konkurs wpłynęły 122 prace z 23 placówek zarówno z diecezji drohiczyńskiej jak i spoza jej granic. Dzieci w sposób artystyczny przedstawiły między innymi postaci takich świętych jak: Matka Najświętsza, św. Mikołaj, św. Krzysztof, św. Antoni, św. o. Pio, św. Maksymilian Kolbe, św. Barbara, św. Matka Teresa z Kalkuty, św. Weronika, św. Maria Magdalena, św. Michał Archanioł, bł. Karolina Kłózkówna.

CZYTAJ DALEJ

Oświadczenie ws. wywiadu z ks. Isakowiczem-Zaleskim

2020-06-01 15:24

BP KEP

Prezentujemy treść oświadczenia ws. wywiadu z ks. Isakowiczem-Zaleskim.

W odpowiedzi na pytania kierowane do redakcji „Niedzieli” w sprawie wywiadu, który przeprowadziłam z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim, oświadczam, że publikacja, która ukazała się na stronie internetowej edycji wrocławskiej, została zamieszczona bez wiedzy Redaktora Naczelnego Tygodnika „Niedziela”.
Agnieszka Bugała

Wywiad Agnieszki Bugały z ks. Tadeuszem Isakowiczem–Zaleskim

CZYTAJ DALEJ

5 pytań do Prezesa Jerzego Kwiecińskiego

2020-06-05 20:06

[ TEMATY ]

prezes

PGNiG

minister finansów

PGNiG SA

5 pytań do… Pana Jerzego Kwiecińskiego, Prezesa Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, byłego Ministra Inwestycji i Rozwoju, Ministra Finansów w Rządzie Mateusza Morawieckiego.

1. Panie Prezesie, jak Polska dziś zaopatruje się w gaz ziemny?

Jerzy Kwieciński: W Polsce, w gospodarstwach domowych i przemyśle w tej chwili zużywamy prawie 20 mld m3 gazu, z czego mniej więcej 1/5 to jest gaz wydobywany w Polsce, głównie w województwach lubuskim, wielkopolskim, zachodniopomorskim i na Podkarpaciu. W zeszłym roku było to 3,8 mld m3, czyli można powiedzieć, że nasza własna produkcja stanowi 20% rocznego zapotrzebowania. Pozostały gaz musimy niestety importować. Około 20% sprowadzanego gazu przypłynęło do nas w postaci skroplonej, czyli LNG, głównie z Kataru, ale w coraz większym stopniu również z USA. Największa część gazu sprowadzanego przez PGNiG, około 60%, to gaz ze Wschodu, kupowany na mocy umowy jamalskiej z Gazpromem. Kontrakt jamalski wygasa z końcem 2022 roku i do tego czasu struktura dostaw pozostanie mniej więcej podobna, choć z całą pewnością wzrośnie udział gazu skroplonego. Ponadto, w drugiej połowie 2022 roku zostanie uruchomiony gazociąg Baltic Pipe, którym będziemy sprowadzać gaz wydobywany na Norweski Szelfie Kontynentalnym. Będzie to również gaz pochodzący z norweskich koncesji należących do PGNiG.

2. Dlaczego drugie źródło zasilania naszego kraju, jakim jest terminal LNG w Świnoujściu jest tak istotne?

JK: Dzięki terminalowi już teraz możemy sprowadzać gaz z całego świata. Dla Polski to element budowania bezpieczeństwa energetycznego, dla PGNiG – możliwość wyboru dostawcy, co oznacza bezpieczeństwo zaopatrzenia i optymalne ceny.

Rewolucja technologiczna, która się dokonała w Stanach Zjednoczonych, związana z wydobywaniem zarówno gazu, jak i ropy naftowej z łupków, zmieniła światowy rynek tych paliw. Kiedy parę lat temu Stany Zjednoczone zaczęły eksportować gaz łupkowy, Polska była jednym z pierwszych krajów, do których ten gaz w postaci skroplonej zaczął płynąć. To jest o tyle ciekawe, że jeżeli patrzymy w tej chwili na międzynarodowy handel gazem, to jeszcze 20 lat temu opierał się on wyłącznie na transporcie rurociągami. Dzisiaj mniej więcej połowa gazu jest przesyłana rurociągami, a druga połowa jest już w postaci LNG. Gaz w postaci skroplonej jest bardzo konkurencyjny cenowo i to spowodowało tak dużą presję na Rosję i na to, że zaczęła ona tracić po części rynek. Myślę, że liczba terminali, które będą sprzedawały gaz w postaci skroplonej na świecie będzie rosła.

To nie oznacza, ze rurociągi nie mają przyszłości. Dzięki Baltic Pipe, będziemy mogli sprowadzić z Norwegii poprzez Danię, prawie 10 mld m3 gazu rocznie. To kolejny krok w kierunku bezpieczeństwa dostaw i nowe możliwości handlowe dla PGNiG.

3.Czy dzień, kiedy zostanie uruchomiony Baltic Pipe, będzie oznaczał , że Polska rozpoczęła nowy etap - uzyskanie pełnej niezależności energetycznej?

JK: Absolutnie tak. Choć proszę pamiętać, że nasze zdolności sprowadzania gazu do Polski z innych kierunków niż Rosja są już w tej chwili spore i dzięki nim zaspokajamy znaczną część zapotrzebowania polskiego rynku. Gaz do Polski trafia, tak jak wspomniałem, drogą morską, metanowcami i jego ilość będzie dalej rosła. Po 2023 roku mamy zakontraktowane, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, 12 mld m3 gazu skroplonego, co stanowi ponad połowę naszych obecnych potrzeb. Nasze kontrakty na LNG przewidują albo dostawę do kraju, albo możliwość odbioru od producenta, co pozwoli nam swobodnie i w zależności od potrzeb podjąć decyzję, czy ten gaz sprowadzimy do kraju czy też może sprzedamy gdzie indziej. Ponadto mamy coraz więcej połączeń gazociągami. Już nie tylko z Rosją poprzez Ukrainę i Białoruś. Są połączenia z Czechami i Niemcami, budujemy nowe ze Słowacją i z Litwą, co ma na celu tworzenie wspólnego rynku gazu w Europie. Nam przede wszystkim chodzi o utworzenie rynku Europy Środkowo-Wschodniej, co jest jednym z kluczowych projektów w ramach inicjatywy Trójmorza, której Polska jest uczestnikiem.

4. Pod koniec lipca ubiegłego roku zostało podpisane porozumienie gazowe pomiędzy Polską, Ukrainą i Stanami Zjednoczonymi. Jak i w jakich kierunkach będzie się ono materializowało?

JK: Ukraina zużywa mniej więcej 2 razy tyle gazu, co my, natomiast też bardzo dużo produkuje sama. Jednak w obecnym bilansie Ukrainy brakuje około 10 mld. m3 , które ten kraj musi importować. Jedną z możliwości zaopatrzenia może być gaz z USA, który docierałby najpierw do Świnoujścia w postaci skroplonej a potem, po regazyfikacji, byłby tłoczony gazociągami w kierunku południowo-wschodnim. Taka możliwość została już przez nas przetestowana – w zeszłym roku kupiliśmy ładunek LNG w Stanach Zjednoczonych i za pośrednictwem Terminalu LNG im. Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu, dostarczyliśmy go na Ukrainę. Naszym partnerem w tej transakcji po stronie ukraińskiej było ERU Trading, spółka zależna amerykańskiej spółki ERU Management.

Nie będę ukrywał, że liczymy na więcej takich transakcji i rozwój współpracy z Ukrainą.

5. Ostatnio niemiecki regulator oddalił wniosek Nord Stream 2 o wyłączenie spod obowiązującej dyrektywy gazowej. Co to oznacza z perspektywy Polski?

JK: My uważamy, że wszyscy gracze, wszyscy operatorzy na rynku europejskim powinni podlegać takim samym regułom, nikt nie powinien być wyłączony spod obowiązywania europejskich przepisów. Naszym sukcesem w ubiegłym roku było to, że nie udało się Gazpromowi i Niemcom wyłączyć rurociągu Opal w pełni spod zasad wynikających z dyrektywy gazowej. Stroną skarżącą był polski rząd, z którym PGNiG ściśle współpracowało. Już we własnym imieniu uczestniczyliśmy w postępowaniu przed niemieckim regulatorem, który miał zdecydować, czy gazociąg Nord Stream 2 będzie podlegał przepisom dyrektywy gazowej. Ta sprawa również zakończyła się po naszej myśli i Nord Stream 2 nie będzie traktowany w sposób wyjątkowy. Niedługo potem przyszła kolejna dobra wiadomość, – Sąd Unii Europejskiej oddalił skargi Nord Stream i Nord Stream 2 na nowelizację dyrektywy gazowej jako takiej. To wszystko były próby zapewnienia sobie uprzywilejowanej pozycji wbrew zasadom wynikającym z regulacji europejskich i ze szkodą dla bezpieczeństwa energetycznego naszego regionu. Ich niepowodzenie to szansa na dalszą liberalizację rynku gazu, większą liczbę dostawców, niższe ceny. Rewolucja związana z wydobywaniem gazu z łupków i jego transportem w postaci skroplonej wspiera ten proces. Jest on ważny, bo gaz ma do odegrania bardzo ważną rolę w procesie transformacji energetycznej jako paliwo przejściowe. Dlatego jego zużycie będzie w kolejnych latach rosło.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję