Reklama

Anioł Pański

Franciszek: Za przykładem bł. ks. Alfreda Cremonesi bądźmy odważnymi misjonarzami w każdym środowisku

Niech przykład błogosławionego męczennika, ks. Alfreda Cremonesi pobudza nas, byśmy budowali braterstwo i byli odważnymi misjonarzami w każdym środowisku - wezwał Franciszek podczas modlitwy Anioł Pański w Watykanie.

[ TEMATY ]

Franciszek

Anioł Pański

Grzegorz Gałązka

"Wczoraj w Crema został ogłoszony błogosławionym męczennik ks. Alfred Cremonesi, kapłan misjonarz z Papieskiego Instytutu Misji Zagranicznych. Zabity w Birmie w 1953 r. był niestrudzonym apostołem pokoju i gorliwym świadkiem Ewangelii, aż do przelania krwi. Niech jego przykład pobudza nas, byśmy budowali braterstwo i byli odważnymi misjonarzami w każdym środowisku. Niech jego wstawiennictwo wspiera tych, którzy starają się dzisiaj, aby siać Ewangelię w świecie. Wznieśmy brawa dla błogosławionego Alfreda!" - powiedział papież.

2019-10-20 12:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franciszek przed Regina Caeli: ostatnie słowo należy do życia

[ TEMATY ]

Anioł Pański

papież Franciszek

Regina Coeli

Grzegorz Gałązka

„Zmartwychwstanie Jezusa mówi nam, że ostatnie słowo należy nie do śmierci, lecz do życia” – powiedział Ojciec Święty w rozważaniu przed modlitwą Regina Caeli transmitowaną 13 kwietnia przez media watykańskie z Biblioteki Pałacu Apostolskiego.

Franciszek podkreślił rolę kobiet w ogłoszeniu wieści o zmartwychwstaniu Jezusa a następnie wskazał, że apostołowie przekazują ją światu dzięki mocy Ducha Świętego. Stwierdził, że jest to przesłanie nadziei dla wszystkich. „Zmartwychwstanie Jezusa mówi nam, że ostatnie słowo należy nie do śmierci, lecz do życia. Wskrzeszając Jednorodzonego Syna, Bóg Ojciec w pełni objawił swoją miłość i miłosierdzie dla ludzkości wszystkich czasów” – powiedział papież.

„Jeśli Chrystus zmartwychwstał, można z ufnością patrzeć na każde, nawet najtrudniejsze wydarzenia naszego życia, łącznie z tymi pełnymi udręki i niepewności. Oto orędzie paschalne, do którego głoszenia jesteśmy wezwani słowem, a przede wszystkim świadectwem życia. Niech ta wieść rozbrzmiewa w naszych domach i w naszych sercach: «Zmartwychwstał Chrystus, Pan mój i nadzieja!» (Sekwencja wielkanocna). Niech ta pewność umacnia wiarę każdego ochrzczonego i dodaje otuchy zwłaszcza tym, którzy stoją w obliczu szczególnego cierpienia i trudności” – zaapelował Ojciec Święty. Dodał, że wiara w tę tajemnicę zbawienia może zmienić nasze życie.

Następnie odmówił modlitwę „Regina Caeli” i udzielił apostolskiego błogosławieństwa.


Oto polski tekst rozważań papieskich:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dziś, w „Poniedziałek Anioła” rozbrzmiewa radosne obwieszczenie zmartwychwstania Chrystusa. Fragment Ewangelii (por. Mt 28, 8-15) mówi nam, że przestraszone kobiety pośpiesznie oddaliły się od grobu Jezusa, który zastały pusty. Ale w drodze objawił się im sam Jezus, mówiąc: „Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą” (w. 10). Tymi słowami Zmartwychwstały powierza kobietom nakaz misyjny w odniesieniu do apostołów. Istotnie dały one godny podziwu wzór wierności, poświęcenia i miłości względem Chrystusa w czasie Jego życia publicznego, jak również w czasie Jego Męki. Teraz nagrodził On je szczególnym gestem uwagi i upodobania. Kobiety zawsze na początku: Maryja na początku, kobiety na początku.

Najpierw kobiety, potem uczniowie, a zwłaszcza Piotr, stwierdzili rzeczywistość zmartwychwstania. Jezus wielokrotnie zapowiadał im, że po męce i krzyżu zmartwychwstanie, ale uczniowie nie rozumieli, ponieważ nie byli jeszcze gotowi. Ich wiara musiała dokonać skoku jakościowego, który mógł sprawić jedynie Duch Święty, dar Zmartwychwstałego.

Na początku Księgi Dziejów Apostolskich słyszymy, jak Piotr mówi otwarcie, odważnie: „Tego właśnie Jezusa wskrzesił Bóg, a my wszyscy jesteśmy tego świadkami” (Dz 2, 32), jakby mówiąc: w pełni za tym stoję, za Niego daję życie. I rzeczywiście później odda za Niego życie. Od tej chwili wieść, że Chrystus zmartwychwstał, rozchodzi się wszędzie i dociera do każdego zakątka ziemi, stając się przesłaniem nadziei dla wszystkich. Zmartwychwstanie Jezusa mówi nam, że ostatnie słowo należy nie do śmierci, lecz do życia. Wskrzeszając Jednorodzonego Syna, Bóg Ojciec w pełni objawił swoją miłość i miłosierdzie dla ludzkości wszystkich czasów.

Jeśli Chrystus zmartwychwstał, można z ufnością patrzeć na każde, nawet najtrudniejsze wydarzenia naszego życia, nawet te pełne udręki i niepewności. Oto orędzie paschalne, do którego głoszenia jesteśmy wezwani słowem, a przede wszystkim świadectwem życia. Niech ta wieść rozbrzmiewa w naszych domach i w naszych sercach: „Zmartwychwstał Chrystus, Pan mój i nadzieja!” (Sekwencja wielkanocna). Niech ta pewność umacnia wiarę każdego ochrzczonego i dodaje otuchy zwłaszcza tym, którzy stoją w obliczu szczególnego cierpienia i trudności.

Niech Maryja Panna, będąca milczącym świadkiem śmierci i zmartwychwstania swego Syna Jezusa, pomoże nam mocno uwierzyć w tę tajemnicę zbawienia, która przyjęta z wiarą może zmienić nasze życie. Są to życzenia wielkanocne, które ponawiam dla wszystkich. Powierzam je Tobie, nasza Matko, którą teraz przyzywamy modlitwą „Królowo niebios”.

CZYTAJ DALEJ

Zielone Świątki, tatarak w kątki!

Po Bożym Narodzeniu i Wielkanocy przez długie wieki w sposób najbardziej uroczysty świętowano właśnie Zesłanie Ducha Świętego. Jest to jedno z najstarszych świąt Kościoła wprowadzone już w II w. To Duch Święty napełnił mocą i żywą wiarą Apostołów tak, by na całym świecie mogli głosić prawdy wiary Chrystusowej.
W początkach chrześcijaństwa święto nosiło nazwę pentekoste - pięćdziesiąt dni po Wielkiej Nocy. W Polsce, podobnie jak w innych krajach europejskich, tradycje zielonoświątkowe łączą się jeszcze z elementami obyczajów pogańskich, szczególnie z tymi, które wiązały się ściśle ze świętem rolników i pasterzy. Obfitowały one w pieśni, modlitwy, procesje błagalne wśród pól o dobry urodzaj. W narożnikach pól zatykano gałązki zieleni, by chronić od gradobicia.
Różne regiony Polski dopracowały się nieco odmiennego obyczaju zielonoświątkowego, ale wszystkie łączyła radość z tej najpiękniejszej pory roku. Domy i obejścia musiały być udekorowane kaskadami zieloności, wśród której pierwsze miejsce zajmowały brzezina, jodła, klon i tatarak. Gałęzie zatykano za obrazy i belki, układano je na sprzętach i pułapach, a podłogę wysypywano rześko pachnącym tatarakiem.
„Musiało być wszędzie zielono: w oknach, ścianach, płotach - musiało się mienić świeżym liściem (...). W okolicach Pińczowa na ten dzień mieszkańcy wsi rozrzucają tatarak po podłodze w izbach i przed sieniami, a ponadto majętniejsi włościanie pieką na te święta placek z twarogiem, powszechnie tu nazywany kołaczem” (W. Siarkowski, Materyjały do etnografii ludu polskiego z okolic Pińczowa, reprint Kielce 2000, s. 25).
Zieleń była od czasów pogańskich łączona z tymi dniami. Zielone wieńce zdobiły głowy dziewcząt, a wieńce z liści brzozy, dębu i klonu zakładano nawet na szyje koni i rogi bydła, zaś wianuszki z polnych kwiatów opasywały szyje gęsi i kaczek. Wybór liści nie był przypadkowy; delikatna brzoza miała wzbudzać miłość i sympatię, dąb zapewniał przyjaźń i długie życie, a klon - zdrowie. Wierzono, że cechy te przechodzą z liści na zwierzęta.
Zielonym Świętom towarzyszyły zabawy ludowe, m.in. gonitwy czy wdrapywanie się na wysoki słup zwany majem (np. w okolicach Bliżyna), chodzenie po domach z „gaikiem” i zbieranie datków. Nie brakowało wówczas zabaw o charakterze matrymonialnym. Zdaniem przede wszystkim Oskara Kolberga, jak i innych etnografów, zwyczaje tego święta trzeba łączyć z tradycją sobótkową. W naszym regionie była ona szczególnie związana z Łysicą i okolicami Świętego Krzyża, gdzie świętowano według wręcz pradawnego schematu pogańskiego, a ponadto łączono to z organizacją w tych dniach jarmarku.
Jeszcze w średniowieczu Kościół zwalczał te zabawy jako uporczywe pozostałości pogańskie, pozwalając tylko na „majenie obejść zielenią, jako otwieranie zielonych bram dla Ducha Świętego, aby zechciał nawiedzić domy dla oświecenia serc i umysłów mieszkańców” (H. Szymanderska, Polskie tradycje świąteczne, Świat Książki, Warszawa 2003, s. 258). W 1468 r. król Kazimierz Jagiellończyk zakazał urządzania w tych dniach zgromadzeń na Łysej Górze. Z powodu „niezliczonych, gorszących wypadków” Kościół zabraniał także surowo obrzędów na Łyśćcu, ale zebrania przeniosły się wówczas na Górę Witosławską - prawdopodobnie dawne pogańskie miejsce kultowe w Paśmie Jeleniowskim.
Zwyczaj ogni sobótkowych w drugi dzień Zielonych Świąt do niedawna bywał praktykowany w niektórych rejonach. Tak oto Władysław Anczyc pisał przed laty o sobótkach:
„Rzecz szczególna, że gdy w innych stronach Polski obrzęd ten od wieków odbywa się w wigilię św. Jana, w Krakowskiem palą sobótki w dzień Zielonych Świątek. Wieczorem od Ojcowa do Lanckorony, od Wzgórz Chełmskich aż po mogiłę Wandy, cały widnokrąg goreje tysiącami ognisk po wzgórkach, jak nieprzejrzane obozowisko wśród nocy. Przy każdym ognisku mnóstwo włościan otacza kręgiem palący się stos gałęzi i słomy, wciąż podsycany. W pośrodku bucha ciemnym płomieniem beczka smolna umyślnie na ten cel u smolarzy zakupiona. Dookoła stosu biegają chłopcy, często skaczący przez ogień, jakby przez kąpiel dla oczyszczenia grzechów...”.
Od 1931 r. Zielone Świątki stały się świętem ruchu ludowego, kiedy to stare tradycje zaczęto łączyć z wystąpieniami i wiecami ludowymi. W polskim kalendarzu Zielone Święta trwały dwa dni aż do r. 1957, kiedy to drugi dzień przestał być dniem wolnym

Charakterystyczną rośliną Zielonych Świątek jest balsamiczny tatarak, powszechnie używany od XVI w., gdyż wcześniej ta pospolita roślina, zarastająca bujnie brzegi stawów i strumieni, nie była znana.
Tatarak przywędrował z Azji. Przywieźli go do Pragi z Konstantynopola posłowie cesarscy przy tureckim dworze, skąd rozpowszechnił się po całej Europie Środkowej. Równie dobrze mógł przybyć do Polski z najazdami tatarskimi. Jednakże już w starożytności stosowany był do okadzania sprzętów i pomieszczeń. Dotąd Indianie Ameryki Północnej, gdy są zmęczeni, stosują proszek lub wywar z tataraku. Ludowe nazwy tej rośliny to: tatarczuk, tatarskie ziele, ajer, bluszcz, kalmus, łobzie, szuwar. Liście tataraku były używane jako podkładka do wypieku chleba, a jego kłącza - do pielęgnacji włosów. Bywa on także stosowany do wyrobu suchej konfitury z tataraku i kalmusówki bądź wykwintnych likierów, a także dodawany do mięs. Niestety, tego rodzaju tatarakowe tajniki kulinarne, pozostają raczej tajemnicą naszych prababek.

CZYTAJ DALEJ

Duch Święty przychodzi w Eucharystii

2020-05-31 23:36

Agnieszka Bugała

Uroczystą sumę odpustową w kościele p.w. Ducha Świętego we Wrocławiu pod przewodnictwem ks. Andrzeja Tomki sprawowało pięciu kapłanów. W powitaniu ks. Andrzej Nicałek, proboszcz parafii dziękował za obecność wszystkim, którzy przyszli na wspólną modlitwę.

W homilii ks. Andrzej Tomko nawiązał do liturgii Kościoła wschodniego i wypowiedzi Ojców Kościoła pokazując ścisły związek między zstępującym Duchem Świętym a Eucharystią. – W żarze ognia Ducha Świętego piecze się Chleb Eucharystyczny – przypominał. Ten ogień nie tylko płonie, on też wypala oczyszcza nas ze zła. Kiedy przyjmujemy Eucharystię, Duch Święty zstępuje do naszych serc, przynoszą moc i siłę. Podkreślił też, że Duch Święty przychodzi niezależnie od tego jacy jesteśmy i z czym nie możemy sobie poradzić. – Duch Święty zstąpił na apostołów w wieczerniku nie dlatego, że byli mili i grzeczni, ale dlatego, że na Niego czekali – mówił w homilii.

Zobacz zdjęcia: Duch Święty przychodzi w Eucharystii

Uroczystość zakończyło poświęcenie figury św. Michała Archanioła ufundowane przez małżonków Sylwię i Jerzego, oraz odśpiewanie Litanii do Ducha Świętego z błogosławieństwem eucharystycznym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję