Reklama

Świat

Kard. Tong: siłą nie da się rozwiązać problemów Hongkongu

„Gdy człowiek nienawidzi, traci zdolność do rozróżniania dobra i zła. Gniew niszczy dobroć i rodzi przemoc, która powoduje coraz głębsze rany. Wierzę, że siłą nie da się rozwiązać obecnego problemu” – napisał w liście otwartym do mieszkańców Hongkongu kard. John Tong, administrator apostolski tej diecezji.

[ TEMATY ]

przemoc

Chiny

Hongkong

gniew

Vatican News / ANSA

Siłą nie da się rozwiązać problemów Hongkongu

Napięcia w byłej kolonii brytyjskiej zaczęły się od demonstracji przeciwko ogłoszonej przez władze Hongkongu zmianie prawa, która miała umożliwić ekstradycję podejrzanych do Chin kontynentalnych. U podstaw tego sprzeciwu leży brak zaufania do chińskiego wymiaru sprawiedliwości i poczucie, że rząd centralny stopniowo ogranicza autonomię Hongkongu. To dlatego choć ustawę wycofano, protest trwa i coraz bardziej przeradza się w ruch prodemokratyczny. Niestety demonstranci mają już na koncie akty wandalizmu i starcia z policją.

„Czuję głęboki smutek widząc młodych ludzi niespokojnych i zmartwionych z powodu obecnej sytuacji społecznej, ponieważ nie tylko reprezentują oni naszą przyszłość, ale także naszą teraźniejszość” – napisał kard. Tong. Zdaniem hierarchy „jedynie reagując i realizując żądania obywateli, można odbudować harmonię społeczną w Hongkongu, dlatego też obecnie priorytetem jest odbudowa wzajemnego zaufania między rządem a obywatelami”.

Reklama

Kard. Tong w swoim liście zachęca obywateli i wiernych do „odzyskania nadziei”. „Kiedy nasze uzasadnione prośby nie zostaną przyjęte, możemy czuć się rozczarowani. Ale nie wolno wam tracić nadziei, ponieważ rozpacz rozmywa nasze spojrzenie na przyszłość, wyjaławiając nasze życie” – napisał purpurat.

2019-10-18 17:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Chrześcijanki i muzułmanki razem walczą z handlem kobietami

[ TEMATY ]

przemoc

prześladowania

Mikamatto/Foter/Creativ Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY2.0)

Proceder handlu żywym towarem znacząco przybiera na sile w krajach basenu Morze Śródziemnego. Aby postawić mu tamę, powstał nowy program pomocy „Źródła nadziei”, realizowany wspólnie przez chrześcijanki i muzułmanki. Jest to kolejna akcja prowadzona w ramach ogólnoświatowej międzyzakonnej sieci „Talitha Kum”.

Projekt nieprzypadkowo ujrzał światło dzienne w czasie, gdy w Bari trwało spotkanie „Morze Śródziemne granicą pokoju”. „W tym regionie handel ludźmi, szczególnie arabskimi dziewczętami, przybiera znacząco na sile. Trzeba zintensyfikować wysiłki na rzecz prewencji, ochrony kobiet i zapewnienia wsparcia ofiarom” – mówi s. Gabriella Bottani, koordynująca sieć „Talitha Kum”, która 28 lata obchodzić będzie 10-lecie swego istnienia.

„Program «Źródła nadziei» powstał dzięki współpracy kobiet różnych kultur i religii. Zaangażowane są w niego muzułmanki - szyitki i sunnitki, kobiety druzyjskie i alawitki, katoliczki i prawosławne.

Ta różnorodność stanowi nowość tego projektu - mówi Radiu Watykańskiemu s. Bottani. – Kierujemy go głównie do arabskich dziewcząt. Im dłużej jestem zaangażowana w walkę z handlem ludźmi, tym bardziej jestem przekonana, że tworząc sieć pomocy musimy jednoczyć siły. Trzeba czasu, by odbudować relacje zaufania i stworzyć takie bazy społeczne, które naprawdę pomogą każdej osobie odzyskać swą godność. Takimi wrażliwymi miejscami są np. obozy dla uchodźców, skąd kobiety są porywane czy opuszczone ubogie wioski, gdzie oprawcy rekrutują dziewczynki. Trzeba konkretnych działań bardziej chroniących potencjalne ofiary”.

Włoska zakonnica przypomina, że handel żywym towarem wciąż nie jest kartą należącą do przeszłości, ale bolesną teraźniejszością dotyczącą 40 mln ludzi. Ten haniebny proceder przynosi oprawcom rocznie ponad 150 mld dolarów zysku. Stąd konieczność wypracowania skutecznych metod przeciwdziałania, a także przygotowania ludzi potrafiących realnie stawić czoło temu problemowi. Międzyzakonna sieć „Talitha Kum” działa aktualnie w 70 krajach walcząc z niewolnictwem ludzi.

CZYTAJ DALEJ

Prezydent RP Andrzej Duda z modlitwą błagalną na Jasnej Górze

2020-03-27 07:00

[ TEMATY ]

prezydent

O. Michał Bortnik

Wobec wciąż szalejącej pandemii koronawirusa z błaganiem za Ojczyznę i rodaków rozsianych na świecie na Jasną Górę przybył prezydent RP Andrzej Duda. Uczestniczył w wieczornej modlitwie Polaków, Apelu Jasnogórskim w kaplicy Matki Bożej, podczas którego śpiewem Suplikacji zanoszone jest wołanie o oddalenie wirusa, za chorych i tych, którzy z narażeniem swego życia służą innym.

Jako wotum dla Matki Bożej Jasnogórskiej prezydent RP złożył różaniec z bursztynowym krzyżem. W podpisie widnieją słowa: „na pamiątkę wspólnej modlitwy w intencji Ojczyzny i Rodaków na całym świecie w sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze”.

O. Michał Bortnik

W rozważaniach apelowych abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, przypomniał słowa bp. Stefana Wyszyńskiego z 1946r., że „Polska otwiera swoje dzieje pieśnią Bogurodzica, Bogiem sławiena Maryja. Nasz naród usłyszał z Chrystusowego krzyża „Oto Matka Twoja” i odtąd w dzieje narodu wkracza nowa niezwykła moc i dokonaliśmy zaślubin Narodu z Maryją, zostaliśmy narodem Bogarodzicy”.

- Dzisiaj, zbliżając się do beatyfikacji syna polskiej ziemi kard. Wyszyńskiego, potwierdzamy przed Twoim wizerunkiem, że wiara naszego ochrzczonego narodu i więzy religijne nie są sprawą prywatną i zabytkiem z przeszłości, ale darem łaski Bożej a zarazem zadaniem – mówił abp Depo.

Przypomniał, że od momentu chrztu Mieszka I nie było i nie ma takiej przestrzeni historycznej, w której by można było zapomnieć o Polsce chrześcijańskiej. Wspomniał macierzyńskie pośrednictwo Maryi w czasie Odsieczy Wiedeńskiej czy Bitwy Warszawskiej.

Metropolita częstochowski przywołał słowa św. Jana Pawła II na 50-lecie Apelu Jasnogórskiego: jeśli wypowiadamy słowa Apelu to dlatego, że wierzymy w miłość Matki, która stając pod krzyżem z serca Syna przyjęła do swego serca serce każdego człowieka.

Abp Depo zaznaczył, że Polska jest darem Opatrzności Bożej, ciągłą sprawą i zadaniem publicznym, ale również darem bardzo osobistym.

- Odwołując się poprzez wiarę i modlitwę do miłości Chrystusa i Twojej Matko pragniemy z niej czerpać siłę dla niezawodnej nadziei na trudnych drogach Ojczyzny i świata – mówił metropolita częstochowski i podkreślał: wierzymy, że Chrystus ukrzyżowany, który sam doświadczył destrukcyjnej mocy cierpienia i osamotnienia na kalwarii wprowadza każdego człowieka w przestrzeń swojej miłości zwycięskiej poprzez zmartwychwstanie.

- Ty wiesz Maryjo – mówił arcybiskup - że dziś tej nadziei tak bardzo potrzebujemy. Dziękujemy kierującym naszym państwem, za ich służbę, za ich bezinteresowność na wszystkich drogach posługi, za wszystkie służby: zwłaszcza medyczne, mundurowe, wolontariuszy. Potrzeba tej głębokiej jedności, Bożej i ludzkiej solidarności, która dźwiga drugiego w jego zagrożeniach. Potrzeba nieraz długiego czasu, by odsłonił się przed nami sens spoza bezsensu, zbawczy w Chrystusie sens każdego cierpienia.

- Niech więc w tym straszliwym zmaganiu pomiędzy tajemnicami życia, cierpienia i śmierci, którego widownią jest nasz współczesny świat i nasza Ojczyzna, jedność z Chrystusem ukrzyżowanym i zmartwychwstałym i z Tobą Maryjo przeważy – modlił się abp Depo.

CZYTAJ DALEJ

Czerna: nieustanna modlitwa w intencji ustania pandemii

2020-03-28 10:44

polskieszlaki.pl

Karmelitański klasztor w Czernej k. Krakowa

Siostry karmelitanki Dzieciątka Jezus z Czernej tworzą „tarczę różańcową przeciw koronawirusowi”. Przez 24 godziny na dobę, nieprzerwanie, odmawiają różaniec w intencji zatrzymania pandemii.

Mniszki modlą się za wszystkich chorych, lekarzy, pielęgniarki, wolontariuszy, za tych, którzy muszą w tym czasie pracować, m.in. w sklepach. Proszą o światło dla naukowców i rządzących, a także o ochronę każdego ludzkiego życia.

„Przyłącz się do nas! Nigdy nie jesteś na modlitwie sam! W każdej minucie dnia i nocy trwamy przed Jezusem i naszą Matką, Maryją” – zachęcają do włączenia się w modlitwę.

Siostry karmelitanki z Czernej podkreślają, że w obecnej trudnej sytuacji, kiedy nie można przemieszczać się, nie można uczynić wielu rzeczy, spotykać się z innymi ludźmi, jest wiele wolnego czasu, który można zapełnić dobrem i miłością. „Jak mówił sługa Boży ks. kard Stefan Wyszyński, czas to miłość. Przeżyjmy więc dobrze i owocnie ten czas także na modlitwę, czytanie i rozważanie Pisma Świętego, na czynienie miłości wobec najbliższych” – piszą na swojej stronie internetowej i przypominają: „Zostańcie w domu!”.

Siostry karmelitanki Dzieciątka Jezus prowadzą w Czernej systematyczne serie rekolekcji zamkniętych. Ich dom rekolekcyjny mieści się obok klasztoru karmelitów bosych, gdzie znajduje się sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej.

Pierwsze cztery mniszki przybyły tutaj w maju 1938 r., a już w sierpniu tego samego roku rozpoczęły działalność rekolekcyjną. Twórcom domu chodziło o stworzenie odpowiednich warunków, aby móc w oderwaniu od wiru zajęć i rzeczy zewnętrznych spędzić kilka dni w atmosferze sprzyjającej modlitwie i refleksji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję