Reklama

Na synodzie o kreatywnym duszpasterstwie i świadectwie po męczeństwo

Amazonia nie potrzebuje duszpasterstwa zachowawczego, ale kreatywnego. Nie można kurczowo trzymać się przestarzałych metod, tylko z misyjną odwagą należy stawiać czoło nowym wyzwaniom. Mówiono o tym na 12. kongregacji Synodu Biskupów. Wskazano zarazem, że wychodząc od przesłania Ewangelii, Kościół musi zatroszczyć się o swe miłosierne i misyjne oblicze, będąc głosem wyzyskiwanych i prześladowanych ludów Amazonii, nawet za cenę męczeństwa.

[ TEMATY ]

synod

Amazonia

Bożena Sztajner/Niedziela

W auli synodalnej przypomniano, że wspierając ludność tubylczą, należy prowadzić takie działania, które będą motywować ją do współodpowiedzialności za przyszłość Amazonii i wzmacniać przekonanie, iż tubylcy nie są jedynie ofiarami systemu, ale prawdziwymi protagonistami swej przyszłości. Wskazano zarazem, że zachowanie tego regionu przed zniszczeniem jest obowiązkiem całej ludzkości. Zaproponowano m.in. zacieśnienie współpracy między naukowcami z całego świata zajmującymi się ochroną stworzenia i skutkami zmian klimatycznych oraz włączenie do tych działań Papieskiej Akademii Nauk.

Poruszając na synodzie kwestie duszpasterskie, zauważono, że nie można pozostać obojętnym na głos wspólnot, które chronicznie pozbawione są kapłanów. Przypomniano, że ta rzeczywistość dotyczy 70 proc. Amazonii, a katolicy nie mogą korzystać z sakramentów nie tylko w niedziele, ale nawet na Boże Narodzenie czy Wielkanoc. Ojcowie synodalni zauważyli, że brak księży powoduje odchodzenie wiernych do sekt, w których pastorzy są bardziej bliscy i pozostają na miejscu. Odnotowano też znaczące osłabnięcie zapału misyjnego szczególnie w najbardziej oddalonych wspólnotach, w których panują trudne warunki życia.

Reklama

„Amazonia potrzebuje misjonarzy, tylko im ludność tubylcza wciąż w pełni ufa” – mówiono na forum synodu. Kolejny raz pojawiała się propozycja tworzenia wędrownych grup misyjnych, co odzwierciedla styl życia i głoszenia Jezusa. W tym kontekście podkreślono, że bez zbędnej nostalgii trzeba zrezygnować z przestarzałych i niesprawdzających się już metod duszpasterskich, by z kreatywnością wypracować nowe, bardziej skuteczne na dzisiejsze czasy. Zwrócono tu uwagę na znaczenie ściślejszej współpracy ze świeckimi i docenienie ich zaangażowania.

Ojcowie synodalni przypomnieli zarazem, że wielkim wyzwaniem dla Kościoła w regionie Amazonii wciąż pozostaje duszpasterstwo w dużych metropoliach i dotarcie w nich m.in. do tubylców, którzy zostali wykorzenieni ze swej ziemi i zmuszeni do jej opuszczenia, co generuje nowe formy wykluczenia.

2019-10-16 14:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Powstała Konferencja Kościelna Amazonii

[ TEMATY ]

Amazonia

wikipedia.org

Osiem miesięcy po zgromadzeniu Synodu Biskupów poświęcone Amazonii, które obradowało w październiku 2019 roku w Rzymie, został wprowadzony w życie ważny projekt posynodalny. Przedstawiciele dziewięciu krajów regionu utworzyli nową instytucję, a mianowicie Konferencję Kościelną Amazonii (Conferencia Eclesial de la Amazonia). Posiedzenie założycielskie odbyło się 28 czerwca, ze względu na pandemię koronawirusa miało formę wideokonferencji.

Konferencja Kościelna Amazonii została utworzona w oparciu o dokument końcowy październikowego synodu w 2019 r. Punkt 115 przewiduje „utworzenie organu biskupów, który będzie rozwijał synodalność między Kościołami regionu”. Ma to być pomocne dla „kontynuacji amazońskiego wyrazu tego Kościoła i odkrywania nowych dróg dla misji ewangelizacyjnej”. Przy tym zawsze należy mieć na uwadze ideę „ekologii integralnej” zaproponowaną przez papieża Franciszka w jego encyklice „Laudato si'”. Nie było to proste. Narady i przygotowania toczyły się z trudem i napotykały na opory, stąd zarówno ostateczny skład, jak i inne szczegóły, były dopracowywane do ostatniej chwili.

Ważną rolę w tym procesie odegrała kościelna sieć REPAM (Red Eclesial Panamazonica - Panamazońska Sieć Kościelna) z siedzibą w Quito w Ekwadorze. Działała ona aktywnie już w czasie trzytygodniowych obrad synodu. REPAM niezmiennie podkreśla potrzebę reform w Kościele regionu Ameryki Południowej.

Dla wiceprzewodniczącego REPAM, peruwiańskiego kardynała Pedro Barreto, Konferencja Kościelna Amazonii stanowi „propozycję dla papieża oraz regionu Amazonii”. Jej zadaniem jest ułatwienie drogi reform. W Konferencji zasiadają biskupi, księża, diakoni i przedstawiciele ludów tubylczych z wszystkich państw regionu Amazonii. „Tu nie ma nacjonalizmów, nie ma podziałów”, podkreślił kard. Barreto.

Zgodnie ze statutem nowa organizacja ma być powiązana z istniejącą Latynoamerykańską Radą Biskupią (CELAM), a także współpracować z REPAM, ale na zasadzie autonomicznej. „Od początku w plany był od początku włączony przewodniczący CELAM, abp Miguel Cabrejos”, powiedział kard. Barreto. „Ale nie jesteśmy tylko kolejną instytucją”, dodał i podkreślił, że projekt jest wspierany przez ludność tubylczą, świeckich i duchownych. Promuje też dążenie papieża Franciszka do decentralizacji, dlatego też spotkał się z pozytywną reakcją Ojca Świętego.

CZYTAJ DALEJ

Od 25 lat chodzi z krzyżem po Polsce i Europie, wcześniej był rolnikiem

2020-08-07 11:48

[ TEMATY ]

pielgrzymka

krzyż

pokuta

Pielgrzymka 2020

facebook.com/NowinyGliwickie

Pan Mieczysław pochodzi spod Elbląga, ma prawie 70 lat i od 25 lat chodzi z krzyżem po Polsce jak i całej Europie. Najdalej był w Paryżu. Jak sam o sobie mówi: Nawróciłem się. Chcę ludziom przybliżyć Jezusa, chcę im przekazać, żeby strzegli się grzechu, że człowiek, który przesiąknie grzechem jest stracony, ale może się zawsze od niego uwolnić – czytamy w Dzienniku Elbląskim.

Pielgrzym, który wcześniej był rolnikiem chodzi ubrany w pokutną szatę, na barkach niesie drewniany krzyż, a na plecach niewielkich rozmiarów plecak, w którym jak mówi nosi ze sobą swój nocleg. Ma śpiwór, bieliznę, folię przeciwdeszczową. Dużą uwagę przywiązuje do pism ewangelizacyjnych, którymi może pomagać innym.

 — Jezus daje mi znaki. Czasem w drodze dzieją się cuda, to daje mi wiarę w sens tej pielgrzymki — mówi p. Mieczysław w Dzienniku Elbląskim.

Spotyka przyjaciół krzyża, ale są też i jego wrogowie, którzy krzyczą „do tartaku idziesz z tym drzewem?” — I takich trzeba wysłuchać — podsumowuje z uśmiechem pan Mieczysław.

Pan Mieczysław swoje pielgrzymowanie finansuje z własnej emerytury, czasem dostaje od ludzi także drobne datki i wsparcie.

- Moje ciało jest niczym, a ja tylko imieniem - bez Boga nie byłoby mnie, to niesamowite, jak wypełnia moje ciało i pozwala mu żyć – mówi pokutnik.

— Nawróciłem się. Chcę ludziom przybliżyć Jezusa, chcę im przekazać, żeby strzegli się grzechu, że człowiek, który przesiąknie grzechem jest stracony, ale może się zawsze od niego uwolnić.

— Piłem, żyłem w grzechu. Było źle. Wtedy przyszedł do mnie Pan Jezus i zrozumiałem, że tak dalej być nie może. Bóg mnie uzdrowił i poczułem się zobowiązany, by głosić ludziom Jego imię — czytamy w Dzienniku Elbląskim.

Przeczytaj także: 27-latek idzie z krzyżem przez Polskę. Modli się o nawrócenie narodu

- Pana Mieczysława z krzyżem i różańcem w ręku, ubranego niczym ksiądz Robak, zauważyłem na ulicy 31 Stycznia. Szedł od skrzyżowania w stronę starostwa. Zanim zawróciłem i zostawiłem samochód na parkingu zdążył wejść do sklepu spożywczego. Jednak wiedziałem, gdzie jest. Pod sklepem zostawił oparty o ścianę duży drewniany krzyż. – Dzień dobry – powiedziałem, gdy wyszedł z drobnymi zakupami spożywczymi – czytamy na portalu chojnice.com opis jednego ze spotykających go ludzi.

Dokąd zmierza? Kogo spotyka? – Nie wiem dokąd idę, o tym czasami decyduje ułamek chwili, jakaś rozmowa – mówi pan Mieczysław. Uważa, że w życiu nie ma nic bez sensu, że wszystko dzieje się po coś. Ludzie, których niby przypadkiem spotyka i którym pomaga, są mu przeznaczeni. Chociażby jeden z rozmówców, który pomylił wagony i zamiast do 12 przyszedł do 15. I już został, bo wciągnął się w rozmowę z panem Mieczysławem i poczuł ulgę, gdy wydusił z siebie swoje problemy.

Pan Mieczysław w miejscowościach które odwiedza szuka kościołów w których może się pomodlić. Nie narzuca się przechodniom, nie wciska nic na siłę. Czeka aż ktoś sam podejdzie, zacznie rozmowę. Dzieli się swoim świadectwem wiary, przekazuje to, co ma najcenniejsze.

 – Wiele razy poczułem, że to co robię ma sens, bo ludzie nawracali się, wracali do Kościoła po wielu latach rozłąki z Bogiem – wyznaje p. Mieczysław.

Pan Mieczysław spotkał się w ostatnich dniach z Michałem, który w te wakacje przemierza Polskę z 3m. krzyżem na plecach.

facebook.com/PanstwoBoze

Przeczytaj także: 27-latek idący z krzyżem przez całą Polskę dotarł na Giewont!
CZYTAJ DALEJ

Pielgrzymka rowerowa w drodze do Matki

2020-08-10 17:10

[ TEMATY ]

diecezja toruńska

pielgrzymka diecezji toruńskiej

Archiwum parafii pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Grębocinie

10 sierpnia na pielgrzymi szlak wyruszyła grupa rowerowa z parafii pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Grębocinie. W jej skład wchodzi 8 osób. Najstarszy pielgrzym - p. Jadwiga - ma 71 lat.

Zobacz zdjęcia: Pielgrzymka rowerowa w drodze na Jasną Górę

Pielgrzymka rowerowa diecezji toruńskiej przemierza kolejne kilometry mimo upałów.

Pielgrzymom towarzyszy ks. Witold Ziętarski, wikariusz z parafii pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Grębocinie. Pielgrzymi pozdrawiają z trasy i zapewniają o modlitwie.

Wspierajmy ich także naszymi modlitwami, by mimo upału mogli bezpiecznie wędrować do tronu naszej Matki.

Pielgrzymi dotrą na Jasną Górę 13 sierpnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję