Reklama

Świat

Dyrektor Caritas Polska o programach pomocowych dla migrantów i uchodźców

Trzecia rocznica programu „Rodzina Rodzinie” skłania do refleksji nad losem nie tylko ofiar wojny w Syrii, ale również mieszkańców ogarniętego konfliktem Jemenu, Wenezueli, czy Ukrainy. W programie „Halo Polonia” w TVP Polonia ks. Marcin Iżycki, Dyrektor Caritas Polska opowiedział o działaniach pomocowych realizowanych na rzecz cudzoziemców w kraju, jak i w różnych częściach globu.

[ TEMATY ]

Caritas

Syria

Aleppo

Ks. Rafał Cyfka

Eksperci Caritas Polska pomagają zarówno w krajach dotkniętych konfliktami, jak i w Polsce – tym, którzy zostali zmuszeni do ucieczki ze swojej ojczyzny. - W ostatnich latach byliśmy świadkami wielkiej wędrówki ludów. Rzesze mieszkańców Afryki, Bliskiego Wschodu i innych miejsc różnych części świata, w obawie o życie swoje i najbliższych, zmuszone były opuścić swoje ojczyzny.

Zbudowaliśmy unikalne mechanizmy pomocy, dzięki którym Polacy mogą skutecznie okazywać miłosierdzie w najdalszych regionach świata. Nasi rodacy mają niezwykłą wrażliwość na cierpienie innych – mówi Dyrektor Caritas Polska. - Caritas Polska odpowiada na wezwanie do pomocy cudzoziemcom, którzy znaleźli się w naszej ojczyźnie, m.in. prowadząc w czterech województwach centra wsparcia dla migrantów.

Pomagamy im także w różnych częściach globu. W Egipcie – tym, którzy przybyli z Erytrei, Sudanu i Sudanu Południowego. W Dżibuti – uchodźcom z Jemenu. W Wenezueli, Syrii czy na Ukrainie – uchodźcom wewnętrznym.

Reklama

Niebawem rozpoczniemy pomoc uchodźcom z Sudanu Południowego przebywającym w Ugandzie – dodaje Dyr. Caritas Polska

DZIAŁANIA NA RZECZ MIGRANTÓW W POLSCE

Centra Pomocy Migrantom Caritas Polska od maja 2018 roku realizuje projekty pomocowe dedykowane migrantom (na terenie woj. zachodniopomorskiego). W ramach czterech realizowanych projektów finansowanych z Funduszu Azylu, Migracji i Integracji powstały Centra Pomocy Migrantom w Szczecinie, Kaliszu, Warszawie i Olsztynie. Centra oferują na co dzień pomoc doradczą konsultantów kulturowych i doradców integracyjnych, doradców zawodowych, psychologów i prawników, a także różnego rodzaju wsparcie socjalno-bytowe (dofinansowanie do najmu mieszkań, pomoc w zakupie leków, drobnych zabiegów medycznych, zakup odzieży, paczki z artykułami higienicznymi). Prowadzone są także kursy adaptacyjne, kursy języka polskiego, a w przypadku projektu realizowanego w woj. mazowieckim działa międzykulturowa grupa taneczna Masovian Inter Dance Folk, dla dzieci, które trenują pod okiem choreografa. W ramach prowadzonych projektów ogółem pomocą zostanie objętych blisko 10 tysięcy osób. Poza bezpośrednią pomocą dla migrantów, realizowane projekty zakładają również edukację społeczeństwa przyjmującego poprzez szkolenia dla pracowników urzędów, dotyczące aspektów pracy z cudzoziemcami oraz warsztaty metodyczne dla nauczycieli i pedagogów pracujących z dziećmi cudzoziemskimi. Wśród instytucji i organizacji, które mają kontakt z migrantami, zostaną również rozdystrybuowane podręczniki przybliżające praktyczne aspekty integracji cudzoziemców.

Reklama

DZIAŁANIA NA RZECZ MIGRANTÓW I UCHODŹCÓW POZA POLSKĄ

UKRAINA

Centrum wsparcia rodziny jako modelu integracji osób przesiedlonych i społeczności przyjmujących na Ukrainie Kwota dofinansowania: 1 552 949 złotych Czas trwania projektu: 01.01.2019-31.12.2019 r. Projekt współfinansowany przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w ramach polskiej współpracy rozwojowej. W efekcie jego wdrożenia działa 6 Centrów Wsparcia Rodziny (CWR) Caritas wraz z innowacyjnym stanowiskiem asystenta rodziny.

Centra bazują na istniejącej infrastrukturze technicznej oraz osobowej Caritas Ukraina w 6 miejscowościach Ukrainy, w tym 3 na wschodzie (Charków, Kamieńskie i Zaporoże) oraz 3 na zachodzie (Drohobycz, Iwano-Frankiwsk, Kołomyja). Celem działalności placówek jest objęcie całościowym wsparciem rodzin uchodźców wewnętrznych oraz rodzin wspólnot przyjmujących, ze szczególnym naciskiem na działania integracyjne obu grup. Funkcjonowanie CWR opiera się na pracy asystenta rodzinnego, psychologa oraz pracownika socjalnego, we współpracy z interesariuszami na poziomie lokalnym (władze, placówki edukacyjne, media, etc). Centra realizują zadania integracji oraz wsparcia psychospołecznego. Projekt zakłada przetestowanie funkcjonowania takiego centrum wraz z nowym stanowiskiem asystenta rodziny, które nie istnieje w systemie pomocy społecznej na Ukrainie. Projekt jest projektem modułowym, realizowanym w latach 2017-2019. Jego efektem ma być przetestowany, przygotowany do wdrożenia model funkcjonowania wsparcia rodziny z elementem integracyjnym osób przesiedlonych oraz społeczności przyjmujących na Ukrainie. Będzie on przedstawiony władzom lokalnym oraz Ministerstwu Polityki Socjalnej odpowiedzialnemu za wdrażanie programów socjalnych.

EGIPT

Niepubliczny program edukacyjny dla uchodźców z Erytrei w Kairze Kwota dofinansowania: 54 600 złotych Czas trwania projektu: 01.09.2019-30.06.2020 r.

Projekt polega na realizacji zajęć edukacyjnych dla dzieci uchodźców z Erytrei w wieku od 6 do 13 lat i jest realizowany we współpracy z misjonarzami kombonianami w Kairze, którzy prowadzą cztery nieformalne szkoły dla uchodźców. W placówkach uczy się ponad 1500 dzieci, przede wszystkim z państw afrykańskich: Sudanu, Sudanu Południowego i Erytrei. W ramach projektu została dofinansowana placówka w dzielnicy Az-Zamalik, gdzie uczy się 180 dzieci z Erytrei. Nieformalna szkoła obejmuje klasy 1-8 szkoły podstawowej. Dofinansowanie pokryje wypłaty dla nauczycieli w roku szkolnym 2019/2020.Chociaż zgodnie z prawem dzieci uchodźców mogą zostać włączone w egipski system edukacji, w praktyce szkoły publiczne nie są odpowiednio przygotowane ze względu na istniejące bariery językowe, brak dokumentacji uczniów potwierdzającej ich wcześniejszą edukację i brak odpowiednich środków przeciwdziałania przemocy szkolnej wobec małoletnich uchodźców. Projekt ma na celu zapewnienie dzieciom zajęć z przedmiotów szkolnych w przyjaznym i sprzyjającym środowisku.

Edukacja na poziomie szkoły średniej dla uchodźców z Erytrei w Kairze Kwota dofinansowania: 13 200 złotych Czas trwania projektu: 01.09.2019-30.06.2020 r.

Projekt polega na opłacie czesnego dla 14 uchodźców z Erytrei i 1 z Liberii (14-17 lat) w nieformalnej inicjatywie edukacyjnej na poziomie szkolnictwa licealnego, prowadzonej przez Center for Arab West Understanding w Kairze. Projekt ma na celu umożliwienie kontynuacji nauki uczniom, którzy ukończyli szkołę podstawową misjonarzy kombonianów. W przypadku braku dofinansowania grupa nastoletnich uchodźców – w obliczu niemożności uczęszczania do szkoły średniej – zakończyłaby edukację i rozpoczęła pracę. Czas trwania zajęć to 10 miesięcy, od września 2019 r. do czerwca 2020 r.

JORDANIA

Zapewnienie schronienia miejskim uchodźcom syryjskim i najuboższym Jordańczykom w Jordanii Kwota dofinansowania: 750 000 złotych w 2016 r. 3 000 000 złotych w 2017 r. 2 250 000 złotych w 2018 r. 500 000 złotych w 2019 r. 600 000 złotych w 2020 r. Czas trwania projektu: projekty modułowe w latach 2016-2020 Projekty współfinansowane w ramach polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

W dziesięciomilionowej Jordanii przebywa obecnie 670 tysięcy zarejestrowanych uchodźców syryjskich. Aż 86% gospodarstw domowych uchodźców z Syrii mieszkających poza obozami plasuje się poniżej granicy ubóstwa. Z trudnością zaspokajają podstawowe potrzeby, takie jak opłata najmu i zakup żywności. Zgodnie z raportami różnych międzynarodowych organizacji uchodźcy syryjscy w Jordanii określają problemy w opłacie czynszu jako swoje największe zmartwienie. Działanie ma na celu poprawę warunków życia uchodźców syryjskich i najuboższych Jordańczyków poprzez przekazanie comiesięcznych grantów finansowych dla miejskich uchodźców z Syrii oraz ubogich Jordańczyków wynajmujących mieszkania. Projekt zwiększa stabilność mieszkaniową, zdolności adaptacyjne beneficjentów i umiejętności radzenia sobie z problemami. W 2019 roku 118 rodzin objętych programem otrzymało karty bankomatowe, na które przez cztery miesiące przelewane są środki. Na początku programu wszyscy beneficjenci zostali przeszkoleni z korzystania z bankomatów, gdyż dla wielu z nich to pierwsze zetknięcie z tą formą pomocy. Ponadto elementem projektu jest sesja informacyjna na temat zarządzania domowym budżetem. W 2020 roku fundusze trafią do 96 rodzin, które następnie będą wspierane przez 6 miesięcy. Projekt jest kontynuacją działań prowadzonych od 2016 roku. Pomoc została udzielona ponad tysiącowi rodzin.

IZRAEL

Edukacja dla uchodźców i migrantów z krajów afrykańskich w Tel Awiwie Kwota dofinansowania: 190 000 złotych Czas trwania projektu: 01.03.2019-28.02.2020 r.

Projekt jest odpowiedzią na potrzebę zapewnienia bezpiecznych warunków rozwoju dzieci migrantów i osób poszukujących azylu w Izraelu. Migranci i uchodźcy z krajów afrykańskich – a w szczególności samotne matki – przybywający do Izraela w poszukiwaniu lepszego życia, napotykają na szereg problemów w codziennym funkcjonowaniu i nie otrzymują wystarczającej opieki dla siebie i swoich rodzin. Pierwsze miesiące na obczyźnie są dla nich szczególnie trudne. Tuż po uzyskaniu pozwolenia na pracę samotne matki podejmują zatrudnienie, często za najniższe stawki. Ich dzieci nie mają zapewnionych miejsc w przedszkolach i żłobkach, a prywatne placówki są zbyt drogie. Samotne matki, które musiały natychmiast rozpocząć pracę, były zmuszone zostawiać swoje pociechy w prowizorycznych i nieoficjalnych placówkach pod opieką zbyt małej liczby opiekunów. W ramach projektu mają możliwość otrzymania opieki dla dzieci w centrach opieki dziennej. Mogą wówczas podjąć pracę lub załatwiać formalności związane z legalizacją pobytu, mając pewność, iż ich dzieci są pod dobrą opieką. W ramach projektu sfinansowana została 12-miesięczna działalność centrów opieki w Tel Awiwie, w tym wypłacenie wynagrodzeń opiekunkom, zakup materiałów edukacyjnych, wynajem i ubezpieczenie lokali, opłaty za wodę i prąd. Projekt jest realizowany w partnerstwie z Wikariatem Hebrajskojęzycznych Katolików w Izraelu oraz Urzędem Miasta Tel Aviw.

SYRIA

Pomoc humanitarna dla przesiedleńców wewnętrznych w ramach programu „Rodzina Rodzinie” Budżet projektu (październik 2016-maj 2019 r.): 46 000 000 złotych, projekt trwający. Szacowana kwota, która trafiła do przesiedleńców i uchodźców: 7 000 000 złotych od października 2016 r.

Program „Rodzina Rodzinie” powstał w październiku 2016 r. w odpowiedzi na dramatyczną sytuację mieszkańców Aleppo. W pomoc zaangażowały się polskie rodziny, parafie, wspólnoty, szkoły i przedsiębiorstwa. Do maja 2019 r. w programie wzięło udział łącznie niemal 9000 rodzin w Aleppo i Libanie. Z uwagi na trudną sytuację również w krajach ościennych, decyzją dyrekcji Caritas, trwają prace nad rozszerzeniem programu tak, aby pomoc dotarła również do potrzebujących w Jordanii i Palestynie. Co trzeci mieszkaniec Syrii jest przesiedleńcem wewnętrznym. Opuścił więc swoje miejsce zamieszkania co najmniej raz, pozostając jednocześnie w granicach kraju. Osoby przesiedlone są zagrożone wykluczeniem ze względu na ograniczone znajomości w nowym miejscu zamieszkania, nie mogą też liczyć na pomoc bliskich i przyjaciół. Wielu z nich nie stać na wynajem mieszkań spełniających choćby minimalne standardy bezpieczeństwa i sanitarne, mieszkają w oficjalnych i nieoficjalnych obozach, prowizorycznych centrach, szkołach, szpitalach. 4% spośród przesiedleńców to kobiety w ciąży. Spośród rodzin korzystających z programu „Rodzina Rodzinie” w Aleppo 15% (ok. 1300 rodzin) to przesiedleńcy. Spośród rodzin korzystających z programu na terenie Libanu 50 rodzin to uchodźcy z Syrii, a 20 rodzin to rdzenni Libańczycy. Program dla rodzin libańskich jest konieczny ze względu na negatywny wpływ kryzysu migracyjnego na gospodarkę kraju (co piąta osoba w Libanie to Syryjczyk).

Wsparcie w samodzielnym utrzymaniu się dla uchodźców z Jemenu w obozie Markazi Kwota dofinansowania: 224 500 złotych. Czas trwania projektu: 01.05.2019-31.12.2019 r. Dżibuti jest najbezpieczniejszym państwem dla uciekinierów z Jemenu.

Ten mały kraj liczący milion mieszkańców przyjął w krótkim czasie tysiące uchodźców. Po pokonaniu drogą morską 30 kilometrów zaczyna się dla Jemeńczyków walka o przetrwanie w skrajnie trudnych warunkach. Uchodźcy cierpią głód i choroby, w Dżibuti trafiają do obozów i miast, gdzie nie starcza pomocy medycznej i zaopatrzenia. Poza lekami i jedzeniem brakuje dostępu do wody pitnej, miejsca do spania, ubrań. Uchodźcy nie mają gdzie się zgłosić po pomoc. Trudno jest znaleźć pracę, aby móc opłacić wysokie koszty utrzymania. W ramach projektu przewiduje się zakup siedmiu łodzi dla uchodźców jemeńskich przebywających w obozie Markazi w Dżibuti. Przekazane zostało też wsparcie finansowe dla kobiet na rozwój działalności związanej ze sprzedażą ryb i realizacją szkoleń w tym obszarze. Projekt przyniesie bezpośrednie korzyści 95 beneficjentom – wśród nich jest 70 mężczyzn i 25 kobiet. Będą oni mogli rozwinąć umiejętności biznesowe i zdobyć wiedzę, a także otrzymają sprzęt rybacki. Projekt jest realizowany wspólnie z Polską Akcją Humanitarną.

WENEZUELA

Dofinansowanie zakupu żywności i lekarstw dla cierpiących z powodu kryzysu mieszkańców miasta Gueranas i okolic w Wenezueli. Kwota dofinansowania: 42 550 złotych Czas trwania projektu: 21.03.2019-31.07. 2019 r.

Projekt jest odpowiedzią na pogłębiający się kryzys humanitarny w Wenezueli. Zasięg terytorialny projektu obejmuje obszar działalności Parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w tym 500-tysięczne miasto Guarenas znajdujące się 20 km od Caracas i okolice. Od dawna na te terytoria ludzie przybywali w poszukiwaniu pracy, w ostatnich latach zamknięto jednak zamknięto mnóstwo przedsiębiorstw. Pomocą objęte są osoby cierpiące z powodu głodu i braku podstawowych leków. Większość z nich mieszka w domach, w których brakuje bieżącej wody i możliwości przygotowania gorącego posiłku. Mogą sobie pozwolić tylko na jeden posiłek w ciągu dnia i potrzebują podstawowych leków oraz opieki. Trudna sytuacja materialna dotyka nie tylko najuboższych, ale i klasę średnią. W ramach projektu potrzebujący 2-3 razy w tygodniu otrzymują żywność i leki. W paczkach żywnościowych znajduje się ryż, groch, mąka, makaron, mleko itp., w zależności od zaopatrzenia w sklepach bądź na targu. Dodatkowo 1-2 razy w tygodniu przygotowywane są posiłki dla potrzebujących dzieci i dorosłych. Potrzebujący otrzymują podstawowe leki i witaminy wzmacniające organizm i przeciwdziałające grypie, dendze oraz chorobom serca. Każdego tygodnia wsparcie otrzymuje 100-150 osób.

Żywność i leki dla Wenezueli, Caracas Kwota dofinansowania: 10 640 złotych. Czas trwania projektu: 15.06.2019-31.12.2019 r.

Półroczny projekt realizowany jest w Caracas poprzez parafię Jana Pawła II, która liczy ok. 30 tys. osób. Celem projektu jest ograniczenie głodu wśród parafian i osób przybywających po pomoc żywnościową. Wsparcie otrzymują najubożsi mieszkańcy cierpiący z powodu niedożywienia i braku lekarstw. Podobnie jak w Gueranas, potrzebujący otrzymują paczki z najpotrzebniejszą żywnością 2-3 razy w tygodniu, a ponadto 1-2 razy w tygodniu przygotowywane są posiłki dla dzieci i dorosłych. Chorzy mają zapewnione podstawowe lekarstwa przeciw grypie, nadciśnieniu i cukrzycy oraz antybiotyki, a także leki wzmacniające, wspomagające krążenie i układ odpornościowy. Dodatkowo w ramach projektu finansowane są wizyty lekarskie i pobyt w szpitalu dla najbardziej potrzebujących. Wsparcie każdego tygodnia otrzymuje 100 osób.

Pomoc dzieciom z rodzin najuboższych i wielodzietnych z parafii św. Franciszka w Upata Kwota dofinansowania: 42 550 złotych. Czas trwania projektu: 21.05.2019-31.12.2019 r.

Opieka obejmuje dzieci, których rodziny znajdują się w bardzo trudnej sytuacji materialnej. W ramach projektu 40 dzieci otrzyma buty, spodnie, koszulkę, proszek do prania, mydło, pastę do zębów i witaminę C. Wręczenie paczek połączone będzie ze spotkaniami formacyjnymi. Projekt jest odpowiedzią na trudną i w szybkim tempie pogarszającą się sytuację polityczną, społeczną i materialną w Wenezueli. Hiperinflacja utrzymująca się na poziomie tysiąca procent w skali roku doprowadziła społeczeństwo do ogromnego zubożenia. Pogłębiający się kryzys gospodarczy przejawia się także brakiem żywności, odzieży, lekarstw i innych podstawowych produktów.

Jak wesprzeć migrantów i uchodźców? Przekaż darowiznę na konto Caritas Polska: 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 z dopiskiem POMOC HUMANITARNA lub nazwą wybranego obszaru: BLISKI WSCHÓD, SYRIA, JEMEN, UKRAINA, WENEZUELA, ZIEMIA ŚWIĘTA Wysyłaj regularnie SMS o treści (do wyboru): JEMEN, SYRIA, WENEZUELA lub POKOJ pod nr 72 052 (2,46 zł z VAT)

2019-10-14 14:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Caritas Polska rusza na pomoc szpitalom i uruchamia akcję #WdzieczniMedykom

2020-03-27 13:50

[ TEMATY ]

Caritas

stock.adobe.com

Respiratory, termometry bezdotykowe oraz środki ochrony osobistej – tego najbardziej brakuje dziś medykom walczącym z epidemią koronawirusa. Caritas Polska - wychodzi naprzeciw tym potrzebom i ogłasza akcję #WdzieczniMedykom - poinformowała KAI największa organizacja pomocowa w Polsce. Budżet projektu wstępnie oszacowano na 12 mln zł.

Środki pochodzić będą głównie od firm. Jako pierwsza akcję wsparła Fundacja Carrefour przekazując ponad 1,3 mln zł na zakup respiratorów i środków ochrony osobistej dla personelu medycznego.

To druga duża inicjatywa uruchomiona w związku z obecną sytuacją epidemiologiczną w Polsce przez Caritas. Kilka dni temu ruszyła kampania #PomocDlaSeniora. – Lekarze, pielęgniarki i cały personel medyczny oraz seniorzy, to dwie grupy, które potrzebują nas teraz najbardziej. Dlatego w ostatnich dniach Caritas uruchomiła dwie ogromne akcje pomocowe – #WdzieczniMedykom i #PomocDlaSeniora – mówi ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska.

Mechanizm akcji skierowanej do szpitali jest prosty: Caritas, w oparciu o własne doświadczenia w organizowaniu akcji pomocowych na skalę ogólnopolską, rozpoznaje potrzeby wybranych szpitali, które leczą pacjentów z koronawirusem lub przygotowują się do tego zadania. Wstępnie wytypowano 12 takich placówek w całym kraju, ale ich spis może się wydłużyć. Na podstawie zgłaszanego przez nie zapotrzebowania powstaje lista najpilniej potrzebnych zakupów.

Już wiadomo, że znajdą się na niej m.in. respiratory, pojemniki do transportu próbek, kombinezony ochronne czy przyłbice oraz inne środki ochrony osobistej. Cena respiratora wynosi ponad 100 tys. zł, a jednorazowy, tzw. barierowy fartuch ochronny, stosowany na bloku operacyjnym, kosztuje 100 zł. Przy obecnym zapotrzebowaniu szpitali dokonanie najpotrzebniejszych zakupów oznacza ogromne koszty - zwraca uwagę Caritas Polska.

Jako pierwsza swoje wsparcie przekazała Fundacja Carrefour, która na akcję #WdzieczniMedykom przeznaczy ponad 1,3 mln zł. – Przekazując za pośrednictwem Caritas środki na walkę z epidemią koronawirusa w Polsce pragniemy zapewnić, że bezpieczeństwo naszych klientów i pracowników jest dla nas najważniejsze – mówi Christophe Rabatel, prezes Carrefour Polska. - Dziś liczą się konkretne działania, stąd udział Fundacji Carrefour w akcji #WdzieczniMedykom. Prowadząc ponad 900 sklepów w całej Polsce czujemy się niezwykle silnie związani z każdym z miejsc, w których działamy. Idzie za tym odpowiedzialność i solidarność, które chcemy okazać medykom dbającym o zdrowie naszych klientów i pracowników w czasie epidemii - dodaje Rabatel.

Kilka innych firm już zapowiedziało udział w kampanii i ustalane są ostatnie szczegóły, a z kolejnymi trwają rozmowy. Są to zarówno firmy, z którymi Caritas Polska współpracuje przy organizacji rozmaitych akcji pomocowych, m.in. pomocy żywnościowej, jak i zupełnie nowi partnerzy, którzy chcą wesprzeć najbardziej dotkniętych epidemią koronawirusa i szukają podmiotu doświadczonego w organizacji pomocy na skalę ogólnopolską.

– Na Caritas spoczywa teraz szczególny obowiązek. W tym trudnym czasie to my jesteśmy twarzą Kościoła i jako największa organizacja dobroczynna musimy stanąć na wysokości zadania. Kiedy bowiem, jak nie teraz, Caritas powinien uruchomić wszystkie siły i cały swój potencjał, żeby nieść pomoc i otuchę – podsumowuje ks. Marcin Iżycki.

Caritas Polska apeluje do przedsiębiorców o przyłączanie się do akcji. Kampanię mogą też wspierać osoby fizyczne.

Pomóc można przekazując darowiznę na stronie caritas.pl/medycy; wysyłając SMS o treści MEDYK na numer 72052 (koszt 2,46 zł) lub wpłacając dowolną kwotę na konto 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526 (tytuł wpłaty MEDYK)

***

Caritas to największa organizacja dobroczynna w Polsce. Pomaga setkom tysięcy potrzebujących w kraju i za granicą. Struktura Caritas w Polsce składa się̨ z Caritas Polska, która pełni funkcję koordynatora projektów ogólnopolskich i zagranicznych oraz z 44 Caritas diecezjalnych, które niosą̨ bezpośrednią̨ pomoc potrzebującym.

Caritas Polska od trzech lat dynamicznie zwiększa skalę działania. W 2019 roku jej wydatki na działalność́ dobroczynną przekroczyły rekordowy pułap 100 milionów złotych. W tym roku obchodzimy 30-lecie działalności Caritas w Polsce. Organizacja jest częścią̨ sieci Caritas Internationalis i Caritas Europa.

CZYTAJ DALEJ

Włochy: epidemia, która trwa ponad 40 lat…

2020-03-26 13:02

[ TEMATY ]

epidemia

koronawirus

PAP

Świat zamierał z przerażenia, gdy słyszał, że w ciągu jednej doby z powodu COVID-19 zmarło ponad 600 osób. Gdy każdego dnia, od ponad 40 lat we Włoszech zabija się kilkaset dzieci w łonach matek, wszyscy śpią spokojnie…

Od ponad miesiąca świat z niepokojem patrzy na Włochy dotknięte epidemią COVID-19.Okazuje się jednak, że mimo tak kryzysowej sytuacji, w której naturalnie zmienia się sposób myślenia o wartości ludzkiego życia a kolejne zgony wprowadzają niepokój o życie własne i najbliższych, Włosi wciąć nie podejmują refleksji o trawiącej ich od dziesięcioleci epidemii… Można by rzec, że do jednej plagi dodają drugą, wykonywaną „na życzenie”…

Aborcja - pilny przypadek...


Obowiązujące obecnie we włoskich szpitalach restrykcje, mające na celu ograniczenie kontaktów i udostępnianie miejsc najbardziej dziś potrzebującym, nie dotyczą jednak „przypadków pilnych”. Do takich, obok poważnych obrażeń, problemów sercowych, konieczności wykonania przeszczepu oraz innych sytuacji klinicznych związanych z bezpośrednim zagrożeniem życia, zalicza się także wykonywanie aborcji. A zatem, odraczane są zabiegi pacjentów z dolegliwościami ortopedycznymi, okulistycznymi, nawet pacjentów onkologicznych, jeśli zabieg można przełożyć bez ryzyka dla chorego. Ale kiedy chodzi o zabijanie dziecka w łonie matki, to jest to już „przypadek pilny”.

Jak słusznie podkreśla autorka jednego z włoskich portali, pośpiech wywodzi się w tym przypadku nie z niebezpieczeństwa o życie, ale raczej z woli śmierci, tzn. woli uniknięcia narodzin dziecka za wszelką cenę i na wszystkie sposoby. Okropny wyrok śmierci wobec niewinnego bez obrony…

Walka o miejsca i personel w walce z COVID-19 w tej sytuacji już nie obowiązuje… Czyli na jednym łóżku umiera kolejna osoba na koronawirusa, której nikt nie udziela pomocy, bo trzeba zająć się zabójstwem kolejnego człowieka… Chorzy nie są leczeni, ale zabijanie maleńkich dzieci nadal się dokonuje! W wyniku aborcji 500 dzieci dziennie, czyli 22 dzieci na godzinę traci we Włoszech życie.

Prezes Stowarzyszenia “Ora et Labora in Difesa della Vita” podkreśla, że wiele szpitali znajduje się pod ogromną presją, przede wszystkim w Lombardii w innych regionach północy, gdzie skoncentrowana jest największa liczba zakażeń COVID-19. Poszukiwane są nowe źródła finansowania a wystarczyłoby, aby pieniądze przeznaczone na aborcje (każdy region płaci za każdą aborcję nawet do 5 tys. euro!) skierować na obecne ogromne potrzeby związane z zarządzaniem kryzysowym. Podobnie także cały personel zatrudniony do przeprowadzania tych zbrodni, które wołają o pomstę do Boga i do przyszłych pokoleń, mógłby służyć jako pomoc w powstrzymaniu epidemii.

Domowa aborcja na życzenie?

„Na pomoc” w tej sytuacji spieszą panie ze Stowarzyszenia AMICA (Associazione Medici Italiani Contraccezione e Aborto), powstałego w 2015 r. w celu zapewnienie wszystkim kobietom dostępu i wolności wyboru w zakresie różnych możliwych technik aborcji. Związani z tą organizacją ginekolodzy Anna Pompili i Mirella Parachini w liście zamieszczonym na portalu „Quotidiano Sanità” zauważyły, że to bardzo nieekonomiczne w obecnej sytuacji, aby dokonywać aborcji w szpitalach, zamiast zlecać aborcję farmakologiczną. Autorki listu są oburzone niemożliwością bądź zablokowaniem możliwości dostępu do procedury aborcji farmakologicznej w Lodi w Lombardii, gdzie praktykowane jest prawie wyłącznie chirurgiczne przerywanie ciąży. Domowa aborcja farmakologiczna jest przecież bezpieczna, wymaga mniejszej liczby kontroli, co jest zaletą nie tylko z ekonomicznego punktu widzenia, ale także z punktu widzenia możliwości zarażenia się COVID-19 czy innymi.

Wzywają zatem do rozsądku: nieuzasadniona hospitalizacja zdrowych ludzi to marnotrawstwo zasobów gospodarczych, zajęcie łóżek odbieranych tym, którzy naprawdę tego potrzebują. Ta wybitna troska o życie i bezpieczeństwo człowieka wyrażana przez osoby, które dążą do ułatwienia procedur zabójstwa człowieka razi chyba każdego…

Panie ubolewają, że ta „trudna i złożona sytuacja” [tzn. poczęte dziecko – przyp. MZ] wciąż jeszcze napotyka się z antynaukowymi uprzedzeniami, ideologią, która czyni ludzi tak ślepymi i nierozsądnymi, prowadząc do wyborów mających na celu pokazanie, że we Włoszech kobiety muszą się dobrze zastanowić przed aborcją.

Alerty bezpieczeństwa, wyjątkowe środki ostrożności, ogłaszanie stanów epidemiologicznych, wzywanie do zachowania kwarantanny, szacowanie strat gospodarczych… Świat a wraz z nim także nasze „małe światy” w przeciągu kilku dni wirus postawił na głowie… Odebrał życie ludziom, których śmierć jest dramatem dla wielu rodzin, zaskoczonych nagłą utratą bliskiej, kochanej osoby.

Gdy każdego dnia setki dzieci pozbawia się życia „zgodnie z prawem” i politycznie poprawną wolnością, każdy idzie spać spokojnie, nie myśląc o tym, że wciąż dokonuje się plaga niszczenia ludzkości i cywilizacji, która w zatrważającym tempie pozostawia ślady okrutnej śmierci na obliczu naszego świata… W obliczu koronawirusa władze państw działają błyskawicznie. Kiedy politycy równie sprawnie wezmą się za ratowanie abortowanych dzieci?

CZYTAJ DALEJ

Chaos okiełznany, czyli rodzina w kwarantannie

2020-03-28 11:12

©Yakobchuk Olena – stock.adobe.com

Od niemal dwóch tygodni rodzice i dzieci przebywają ze sobą 24 godziny na dobę. Zapytaliśmy rodzinę z Małopolski o to, jak właściwie przeżyć czas pandemii. W jaki sposób stymulować rozwój umysłowy, fizyczny i duchowy najmłodszych, a jednocześnie znaleźć przestrzeń dla siebie? Opowie o tym Agnieszka Hajos-Iwańska, pracująca zdalnie żona i mama.

Anna Bandura: Jak zadbać o siebie i rodzinę w czasie kwarantanny?

Agnieszka Hajos-Iwańska: Podstawowa sprawa w tym okresie "izolacji społecznej" to utrzymać możliwie normalny rytm dnia. Stałe pory wstawania, posiłków, kładzenia się spać, lekcje/praca raczej w pierwszej części dnia. To daje wszystkim poczucie, że zmiana w życiu nie jest aż taka wielka. Utrzymanie normalności to też pielęgnowanie swoich rodzinnych zwyczajów i małych przyjemności — jak wspólny wieczór kinowy w sobotę (tylko w salonie, a nie w kinie) czy to, że mama ma nadal zadbane, pomalowane paznokcie (tylko robi je sobie sama). Takie trzymanie się normalności jest ważne nie tylko dla dzieci.

Ta niecodzienna sytuacja, w której się znaleźliśmy, może stać się okazją do pogłębiania relacji nie tylko z członkami rodziny, ale także z Bogiem. Jak w tym czasie kształtuje się wasza duchowość?

Ze względu na ograniczenie dotyczące uczestnictwa w Mszy św., uczestniczymy w niej online. A ponieważ mamy zwyczaj (dorośli) być na Mszy św. codziennie, co rano w naszym salonie można do nas dołączyć. Dzieci czasem korzystają z tej możliwości, w wolności. Uczestniczymy w adoracji online, zachęcamy dzieci do Różańca i do duchowej lektury (oczywiście na miarę wieku, z dziećmi czytamy "Idziemy za Tobą"). Wspólna modlitwa jest w naszym domu czymś naturalnym, natomiast więcej rozmawiamy o cnotach ludzkich, na pierwszym miejscu jest oczywiście męstwo i posłuszeństwo, które w nas wszystkich ta sytuacja bardzo wzmacnia.

Co jest najtrudniejsze w tym okresie?

Dla nas osobiście trudne jest łączenie intensywnego życia zawodowego (akurat w naszej branży dzieje się bardzo dużo) z intensywnym życiem rodzinnym i nadzorowaniem nauczania dzieci. Jesteśmy zmęczeni, ale staramy się trzymać fason i dawać dzieciom przykład. Na razie się udaje.

U dzieci, które nie mają doświadczeń edukacji domowej może pojawić się myśl, że pobyt w domu to czas na zabawę. Jak zatem planować obowiązki i przyjemności, lekcje i odpoczynek?

Przede wszystkim — w ogóle planować. Plan dnia, choćby ramowy, to podstawa w sytuacji, kiedy nic zewnętrznego nami nie steruje. W pracy przyjmujemy zasadę planowania 2/3 czasu i zostawiania reszty jako bufora na "pożary", wobec dzieci i zadań szkolnych ta zasada się sprawdza. Co do przyjemności, mamy kilka prostych zasad (bajka po odrobieniu lekcji, codzienna porcja ćwiczeń na instrumencie, porcja ruchu w środku dnia). No i żelazna zasada "czasu dorosłych" wieczorem, która jest nam koniecznie potrzebna jako bufor.

Czy istnieje coś, co w czasie kwarantanny na pierwszy rzut oka wydawało się nieistotne, ale w dłuższej perspektywie okazało się ważne?

Niezwykła ilość spędzanego razem czasu jest źródłem radości, ale też napięć, zwłaszcza jeśli rodzina "siedzi sobie na głowach". Ważne wydaje się zadbanie o czas tylko dla siebie każdego członka rodziny, prawo do wycofania się, choćby w książkę. Niekoniecznie trzeba spędzać całą dobę w zbiorowości, zwłaszcza jeśli mamy w domu introwertyków.

Jesteście kursantami Akademii Familijnej. Jak to, czego nauczyliście się w AF, wpływa na wasze relacje w czasie kwarantanny?

Podstawowa umiejętność wykształcona na kursach AF — poza rozmawianiem — to umiejętność oddzielania faktów od opinii, problemów i całej reszty. W zarządzaniu dziećmi zamkniętymi na niewielkiej przestrzeni spokojne rozplątywanie ich sporów na podstawie tych zasad okazuje się bezcenne.

Zauważam, że instytucja rodziny w tym niecodziennym czasie się odbudowuje. Jakie są wasze refleksje na ten temat?

Jest taki mem o tym, że ludzie nagle zaczęli siedzieć w domu i sami gotować, jak tak dalej pójdzie to jeszcze zaczną czytać... To oczywiście żart, ale przekazuje prawdę o tym, że jako społeczeństwo odzwyczailiśmy się od spędzania czasu w gronie bliskiej rodziny. Uczymy się spędzać ze sobą czas, znosić nawzajem swoje słabsze momenty. Z drugiej strony, wszystkim nam towarzyszy lęk o tych najsłabszych, starszych i schorowanych członków naszych rodzin. Część z nas świadomie odsuwa się od nich, w trosce o ich bezpieczeństwo, a jednocześnie czujemy potrzebę odbudowywania kontaktów.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję