Reklama

Polska

Archidiecezja gnieźnieńska zaprasza Matkę Bożą Częstochowską

Blisko 1800 pielgrzymów z wszystkich dekanatów archidiecezji gnieźnieńskiej jest w drodze na Jasną Górę, by zaprosić do archidiecezji Matkę Bożą w kopii Jej cudownego Wizerunku. Będzie on peregrynował po parafiach od października 2020 do sierpnia 2021 roku. Pielgrzymom towarzyszy Prymas Polski i około 60 kapłanów i sióstr zakonnych.

[ TEMATY ]

Matka Boża Częstochowska

Bożena Sztajner/Niedziela

Niedzielne spotkanie na Jasnej Górze rozpocznie się o godzinie 19.00 konferencją tematyczną. O 21.00 pielgrzymi wezmą udział w Apelu Jasnogórskim pod przewodnictwem Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka. W czasie nabożeństwa zapalona zostanie świeca, która przez cały czas trwania peregrynacji płonąć będzie w kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej w katedrze gnieźnieńskiej, gdzie w ołtarzu znajduje się jedna z najstarszych i najcenniejszych kopii jasnogórskiej ikony.

Po apelu ok. godziny 21.30 rozpocznie się czuwanie z rozważaniami różańcowymi, prowadzone przez pielgrzymów z poszczególnych rejonów: gnieźnieńskiego, inowrocławskiego, wągrowieckiego i wrzesińskiego. Czuwanie potrwa do północy, kiedy rozpocznie się Msza św. pod przewodnictwem i z homilią abp. Wojciecha Polaka.

„Jestem przekonany, że może to być czas naszego nawrócenia, odnajdywania siły do pokonywania wszelkich trudności, które niesie codzienność oraz szczególnej radości i pokoju serca wynikających ze spotkanie z Matką” – przyznał Prymas Polski.

Reklama

Peregrynacja kopii cudownego obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej po archidiecezji gnieźnieńskiej rozpocznie się 3 października 2020 roku w parafii pw. Zwiastowania NMP w Inowrocławiu i będzie przebiegać pod hasłem „Bogarodzica”. Stanowi ono – jak tłumaczy abp Polak – nawiązanie do szczególnego hymnu, który towarzyszy początkom naszej wiary i państwowości.

„Hymn Bogarodzica to tajemnica obecności Maryi w Kościele Gnieźnieńskim, który czci Ją tym hymnem od wieków w prymasowskiej katedrze. Jednak, jak mówił Jan Paweł II podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Gniezna, hymn ten jest nie tylko pamiątką przeszłości, ale programem na przyszłość. Dlatego chcemy, by to hasło wskazywało nam konkretne cele i sposoby przeżywania tego czasu nawiedzenia i szczególnej obecności Bogarodzicy pośród nas” – tumaczy abp Polak.

Do nawiedzenia wierni archidiecezji gnieźnieńskiej będą się przygotowywać w czasie 9-miesięcznej nowenny, która rozpocznie się w grudniu tego roku i będzie trwać do września 2020 roku.

Reklama

W ramach parafialnego oczekiwania we wspólnotach odbędą się też rekolekcje lub misje święte bezpośrednio przed przybyciem Obrazu. W każdej ze wspólnot będzie on gościć jeden dzień. Peregrynacja zakończy się pod koniec sierpnia 2021 roku w katedrze gnieźnieńskiej.

W czasie pobytu w archidiecezji gnieźnieńskiej Obraz nawiedzi również klasztory, seminarium duchowne, domy pomocy społecznej, Dom Księży Seniorów i inne miejsca i placówki, do których zostanie zaproszony.

Archidiecezja gnieźnieńska będzie przedostatnią diecezją, która przyjmie Wizerunek. Z Gniezna wyruszy on do diecezji włocławskiej.

2019-10-06 16:29

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Stawiam się w roli uważnego lekarza

O najnowszych pracach konserwatorskich przy Cudownym Obrazie Matki Bożej Częstochowskiej z dr. hab. Krzysztofem Chmielewskim, prof. ASP, prodziekanem Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, rozmawia Agnieszka Dziarmaga.

Agnieszka Dziarmaga: Panie Profesorze, ponad 20 lat należy Pan do zespołu, który czuwa nad Ikoną Jasnogórską. Jej filarem jest prof. Wojciech Kurpik, wybitny konserwator z warszawskiej ASP. W tym roku prace konserwatorskie, zwykle wykonywane przed Wielkanocą, nie mogły się odbyć. Czy będą one jednak konieczne?

Dr hab. Krzysztof Chmielewski: Przegląd się nie odbył ze względu na obiektywne okoliczności i podjęto decyzję o jego przełożeniu, trudno jednak powiedzieć, kiedy to nastąpi. Stan obrazu jest dobry, jeśli nie bardzo dobry, niemniej kontrola jest wskazana. Regularne konserwatorskie przeglądy obrazu są przeprowadzane od 1979 r., kiedy to powołana komisja zbadała jego stan i nakreśliła działania konserwatorskie. Ciężar tych prac spadł głównie na prof. Wojciecha Kurpika, ale trzeba pamiętać, że była to grupa profesjonalnie przygotowanych, zaangażowanych w sprawę osób. Udało się ustabilizować wewnętrzną strukturę obrazu – i to był ogromny sukces tamtych działań. Zły stan obrazu był konsekwencją ukrywania go podczas wojny – co zresztą stanowiło słuszną wtedy decyzję – w ścianie, w miejscu mocno wilgotnym. Powstały więc silne zniszczenia w warstwie zaprawy. Drewno jest „żywym organizmem”, wciąż pracuje, napięcie przenosi się na warstwy malarskie i może powodować np. pęknięcia. W zależności od tego, w jakim stanie jest obraz, potrzebne są różnego rodzaju interwencje. Polegają one przede wszystkim na wzmocnieniu warstwy zaprawy.

Praca konserwatora to skomplikowany warsztat i wciąż udoskonalane technologie. Na ile dotyczą one jasnogórskiego obrazu Matki Bożej?

Najistotniejsze jest utrzymanie stałej wilgotności i w tym właśnie pomagają współczesne zdobycze techniki. Przez Kaplicę Cudownego Obrazu na Jasnej Górze w ciągu roku przewija się ogromna rzesza pielgrzymów, co wpływa na wilgotność tego pomieszczenia, podobnie jak zmiana pór roku, a nawet wahania klimatyczne. Od kilku lat, dzięki zastosowaniu świetnego systemu kontroli, jesteśmy w stanie utrzymać wilgotność wokół obrazu na właściwym poziomie. System jest monitorowany komputerowo. W dorocznych przeglądach uczestniczą również konserwatorzy z Niemiec, którzy go zainstalowali. Współczesna konserwacja dzieł sztuki uwzględnia nowe możliwości badawcze, które są szansą na poszerzenie wiedzy o konkretnym dziele na niespotykaną dotąd skalę. Postęp jest ogromny, choć np. stosowane również dzisiaj prześwietlanie dzieł sztuki promieniami rentgenowskimi wykonuje się już od wielu lat. Są coraz lepsze aparaty, możemy uzyskiwać coraz ostrzejszy i wierniejszy obraz. Podobnie jest, gdy chodzi o wykorzystanie promieniowania w podczerwieni. Ten zabieg z kolei pozwala się dowiedzieć, jaki rysunek został wykonany na zaprawie. Diagnozę stanu „choroby” obrazu pozwala uzyskać również zastosowanie metody luminescencji w promieniowaniu UV. Tą drogą otrzymamy m.in. informację na temat przekształceń warstw malarskich. Dzięki różnego rodzaju technikom komputerowym możemy bardzo dokładne rejestrować obraz – fotografia mikroskopowa pozwala wejść bardzo głęboko w strukturę dzieła, z kolei inny rodzaj fotografii umożliwia uzyskanie niezwykle dokładnej dokumentacji wizualnej, którą wykonuje się przy bardzo ważnych dziełach sztuki. Dodatkowo stosujemy różne substancje, które wzmacniają strukturę osłabionych warstw. Ostatnie precyzyjne prace, w tym badania rentgenowskie w podczerwieni i ultrafiolecie, wykonane w 2019 r., zostały zrealizowane we współpracy z Międzyuczelnianym Instytutem Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki oraz specjalistami z wielu dziedzin nauki. Mówimy o metodach nieinwazyjnych i absolutnie bezpiecznych.

Na ile prace konserwatorskie odsłaniają dzieje obrazu? Cudowny Obraz Matki Bożej Częstochowskiej datowany jest na przełom XII i XIII wieku. Czy istnieje możliwość bardziej precyzyjnych szacunków? Są przecież metody pozwalające określić wiek drewna...

Metoda węgla C14 nie jest na tyle precyzyjna, by rozstrzygać, poza tym jest inwazyjna. Z kolei metoda dendrochronologiczna to badanie polegające na bardzo dokładnym policzeniu słojów we fragmencie drewna. Do danych obszarów geograficznych i gatunków drewna powstają specjalne atlasy, z którymi porównuje się otrzymany wynik. Ale są gatunki, dla których nie jest to możliwe, bo przekrój nie jest precyzyjny, jak w przypadku lipy. Drewno lipowe, na którym namalowano Matkę Bożą Częstochowską, rośnie praktycznie w całej Europie. Obraz, który mamy dzisiaj przed oczyma, jest sumą jego dziejów, które rozpoczynają się w XIII i XIV wieku.

Co możemy stwierdzić?

Pierwotnie Cudowny Obraz Matki Bożej był ikoną, częścią przegrody ołtarzowej, czyli poprzednika ikonostasu. Mógł to być wiek XIII, zachodnie Bałkany. Coś się z nim musiało stać niedobrego, może były to po prostu czynniki zewnętrzne, skoro w celach ratunkowych trafił w ręce malarzy włoskich. Świadczą o tym twarze Maryi i Jezusa – jest to typowe malarstwo włoskie z XIV wieku. Te twarze namalowano na nowo. Nastąpiło to zapewne na dworze Ludwika Węgierskiego, gdzie wpływy włoskie były bardzo silne. Zachowano jednak układ Hodegetrii, zgodny z kanonem malarstwa wschodniego: Matka Boża trzyma Dzieciątko i prawą dłonią wskazuje na Nie jako na Drogę. Ikona była cenna również ze względu na kunszt wykonania i użyte materiały. Jedno jest pewne: obecnie widoczne twarze zostały namalowane na wcześniejszych, z zachowaniem ikonowego układu kompozycyjnego. I ten właśnie obraz znalazł się na Jasnej Górze.

Ostatnia duża ingerencja malarska miała miejsce po napadzie w 1430 r., czego pamiątką są pozostawione słynne „rysy dwie”. Więcej przemalowań nie było?

Podczas napadu rabunkowego na klasztor jasnogórski w 1430 r. obraz został poważnie uszkodzony, trzy deski uległy rozłamaniu, na szczęście twarzy nie zniszczono, poza ranami zadanymi ostrym narzędziem. Malarze z dworu Jagiełły pozostawili – świadomie – te blizny. Twarze, które dzisiaj znamy i do których się modlimy, pochodzą więc z czasów wspomnianej ingerencji w XIV wieku. Trzeba było jednak częściowo uzupełnić tło, szaty – i to wszystko wykonano, a król ufundował blachy. Dodano późnogotycką ramę, z namalowaną na niej piękną wicią roślinną, która obejmuje obraz. Przez długie lata dziejów wizerunku od 1430 r. nie było poważnych ingerencji w twarze widniejących na nim postaci. W 1925 r. wspaniałą pracę konserwatorką wykonał prof. Jan Rutkowski. Obraz bardzo się zmienił na korzyść – przede wszystkim pod względem wzmocnienia jego struktury.

Ikona Matki Bożej Częstochowskiej to dzieło sztuki i relikwia. Czy wzmaga to emocje związane z pracami konserwatorskimi i zwiększa poczucie odpowiedzialności?

Zawsze w takich sytuacjach stawiam się w roli lekarza, który ma przed sobą poważną operację. Należy odłożyć na bok emocje, nawet jeśli operacja jest wykonywana na kimś bardzo bliskim. Oczywiście, trudno nie pamiętać, że ten obraz to zarówno wspaniałe dzieło sztuki, jak i ikona o walorach narodowych, która łączy idee chrześcijańskiego Wschodu i Zachodu Europy.

W 1979 r. ówczesny generał Zakonu Paulinów o. Józef Płatek powołał specjalną komisję roboczą ds. stałej opieki konserwatorskiej nad Cudownym Obrazem Matki Bożej.

Na czele zespołu stanął prof. Wojciech Kurpik, konserwator dzieł sztuki, wybitny specjalista w zakresie konserwacji malarstwa tablicowego i drewnianej rzeźby polichromowanej.

W latach 1980 – 2001, jako profesor Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, kierował Pracownią Konserwacji i Restauracji Malarstwa Tablicowego i Drewnianej Rzeźby Polichromowanej na Wydziale Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki ASP.

Na temat obrazu prof. Kurpik mówi: „Pomimo prowadzonych od wielu lat badań naukowych oraz prac konserwatorskich obraz wciąż kryje w sobie wiele tajemnic. Jest świadkiem wiary i historii wielu pokoleń”.

Dr hab. Krzysztof Chmielewski, uczeń prof. Kurpika, dodaje: „Obecność przy obrazie to zawsze jest refleksja, bardzo intymne przeżycie osobiste, aczkolwiek tu trzeba rozdzielać własne przeżycia, emocje od spraw zawodowych, bo te wymagają opanowania i koncentracji – najlepiej wtedy nie myśleć o całej reszcie, bo jest się skuteczniejszym. Zawsze ta wizyta, mimo że się powtarza co roku, jest inna, bo ja się zmieniam, i zawsze przychodzi się tutaj z innymi problemami, przeżyciami, troskami. Ale każde spotkanie jest wyjątkowe”.
Pierwszy Cudownym Obrazem zajął się przed I wojną światową prof. Jan Rutkowski.
Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości prof. Rutkowski był kierownikiem pracowni konserwatorskiej Muzeum Wielkopolskiego w Poznaniu. W 1922 r. powierzono mu kierownictwo Pracowni Konserwacji Obrazów na Zamku Królewskim w Warszawie.
W 1931 r., w uznaniu zasług na polu sztuki sakralnej, papież Pius XI nadał mu tytuł Cameriere Onorario di Spada e Cappa.
Do wybuchu wojny w 1939 r. konserwował dzieła tej rangi co: Ołtarz Wita Stwosza, obrazy Matki Bożej Częstochowskiej czy Ostrobramskiej.

CZYTAJ DALEJ

Pierwsze piątki miesiąca

Kto dziewięć piątków odprawi jak trzeba,
nie umrze w grzechach, lecz pójdzie do nieba

Pierwszy i ostatni?

Pamiętasz swoją pierwszą spowiedź? Ja pamiętam dokładnie. Pamiętam to zaangażowanie i przejęcie. Pamiętam ten strach. Najpierw była próba. Po wcześniejszym sprawdzeniu czy znamy regułę, każdy z nas podchodził na chwilkę do konfesjonału i udawał, że się spowiada. Następnego dnia na serio. W domu przeprosiłam rodziców i rodzeństwo za każdą wyrządzoną przykrość i - do kościoła. „Oby tylko nie ks. Stanisław!” - myślałam. Ale za kratkami konfesjonału nie czekał nikt inny, rzecz jasna. Nie było tak źle. Pamiętam, że paliły mnie policzki. Potem pani katechetka powiedziała, że od tej pory mamy chodzić do spowiedzi w każdy pierwszy piątek miesiąca, ale nie wytłumaczyła po co.

Dlaczego nie wtorek?

Piątek w tradycji Kościoła ma bardzo wielką symbolikę. Przede wszystkim śmierć Pana Jezusa na krzyżu. To wtedy Jego Serce zostało przebite włócznią. Jest to również związane z objawieniami Pana Jezusa złożonymi św. Małgorzacie Marii Alacoque. Za jej pośrednictwem Jezus przekazał czcicielom swego Serca 12 obietnic:

1. Dam im wszystkie łaski potrzebne w ich stanie.

2. Zgoda i pokój będą panowały w ich rodzinach.

3. Będę ich pocieszał we wszystkich ich strapieniach.

4. Będę ich bezpieczną ucieczką za życia, a szczególnie przy śmierci.

5. Wyleję obfite błogosławieństwa na wszystkie ich przedsięwzięcia.

6. Grzesznicy znajdą w mym Sercu źródło nieskończonego miłosierdzia.

7. Dusze oziębłe staną się gorliwymi.

8. Dusze gorliwe dojdą szybko do wysokiej doskonałości.

9. Błogosławić będę domy, w których obraz mego Serca będzie umieszczony i czczony.

10. Kapłanom dam moc kruszenia serc najzatwardzialszych.

11. Imiona tych, co rozszerzać będą to nabożeństwo, będą zapisane w mym Sercu i na zawsze w Nim pozostaną.

12. Przyrzekam w nadmiarze miłosierdzia Serca mojego, że wszechmocna miłość moja udzieli tym wszystkim, którzy komunikować będą w pierwsze piątki przez dziewięć miesięcy z rzędu, łaskę pokuty ostatecznej, że nie umrą w stanie niełaski mojej ani bez sakramentów, i że Serce moje stanie się dla nich bezpieczną ucieczką w godzinę śmierci.

Co z tego będę miał?

Przeczytałeś dokładnie punkt 12.? Ta Wielka obietnica mówi o tym, jak bardzo Jezus troszczy się o ciebie. To niezwykłe! Jezus pozwala dostąpić nam największej łaski - śmierć w stanie łaski uświęcającej. Warunek jest jeden - przez dziewięć kolejnych piątków miesiąca musisz pojednać się z Bogiem i przystąpić do Komunii św. Czy można chcieć więcej?

Może warto?

Pewnie, że warto! Zastanów się tylko, od kiedy zaczynasz.

CZYTAJ DALEJ

Pandemia pogłębiła wykluczenie edukacyjne dzieci

2020-06-05 20:50

[ TEMATY ]

dzieci

edukacja

pandemia

wykluczenie edukacyjne

Vatican News

Edukacja zdalna

Zamknięcie na całym świecie placówek oświatowych z powodu koronawirusa znacząco pogłębiło zjawisko edukacyjnego wykluczenia. Szacuje się, że zamknięcie szkół dotknęło 1 mld 200 mln dzieci. Wiele z nich nie mogło skorzystać z nauczania zdalnego m.in. z powodu braku internetu, czy elektryczności.

Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci (UNICEF) przypomina, że już przed pandemią setki tysięcy dzieci dotykał poważny kryzys edukacyjny. W niektórych krajach dorastają kolejne pokolenia, które nie miały szansy na pójście do szkolnej ławy. Mowa m.in. o objętych konfliktami Jemenie, Syrii, Iraku czy wschodniej Ukrainie, ale także wielu krajach Afryki i Ameryki Łacińskiej, gdzie edukacja wciąż jest dobrem luksusowym. UNICEF podkreśla, że pandemia znacząco pogłębiła edukacyjną przepaść między Północą i Południem.

Przebadano sytuację w 127 krajach świata, w których władze wprowadziły różne formy zdalnego nauczania: za pomocą internetu, telewizji i radia.
W 71 z nich mniej niż połowa mieszkańców ma dostęp do internetu. Przypomniano zarazem, że na całym świecie dzieci żyjące na obszarach wiejskich znajdują się w duże gorszej sytuacji niż te zamieszkujące w miastach. W afrykańskich wioskach, jak np. w Czadzie tylko jedna rodzina na sto ma dostęp do telewizji, podczas gdy w mieście ten współczynnik zmienia się na jeden do trzech. W takich krajach jak Sudan, Lesotho, Gambia czy Mauretania mniej niż 10 proc. mieszkańców może korzystać z elektryczności.

UNICEF przypomina zarazem, że wraz z ograniczeniami i zaostrzeniami wynikającymi z pandemii koronawirusa, znacząco nasiliło się zjawisko przemocy domowej. W szczególnie trudnej sytuacji znalazły się właśnie dzieci. Szacuje się, że ok. 300 mln dzieci pomiędzy drugim a czwartym rokiem życia regularnie pada ofiarą przemocy ze strony rodziców lub opiekunów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję