Reklama

Kościół

Bydgoszcz: nowe „Okno Życia”

„To okno otwarte na życie. Także okno tych serc, które pragną przyjąć życie złożone w tym miejscu” – mówił goszczący w Bydgoszczy w ramach zgromadzenia dyrektorów diecezjalnych Caritas biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej Wiesław Szlachetka, który poświęcił „Okno Życia”.

[ TEMATY ]

okno życia

Tomasz Lewandowski

To drugie miejsce w mieście, którego istnienie umożliwia w sposób godny, bezpieczny, anonimowy i zgodny z prawem pozostawienie niechcianego noworodka. Wszystko to w ścisłej współpracy z Caritas Diecezji Bydgoskiej. – Pierwsze okno, nad którym czuwają Siostry Klaryski od Wieczystej Adoracji, znajduje się w samym centrum Bydgoszczy. Do tej pory uratowało ono życie dwojga dzieci. Z kolei to będzie funkcjonowało z dala od centrum, gdzie będzie łatwiej trafić tym, którzy się wstydzą, chcą być jeszcze bardziej anonimowi. Cel jest jednak ten sam – pomoc dla życia – powiedział dyrektor diecezjalnej Caritas ks. prałat Wojciech Przybyła.

Reklama

„Okno Życia” powstało dzięki owocnej współpracy Caritas oraz bydgoskiej Fundacji Wielka Rodzina. Jej siedziba jest zarazem miejscem rodzinnego domu dziecka. – „Okna Życia” są pewną „furtką” dla osób, które nie potrafią sobie poradzić w tych trudnych dniach zaraz po urodzeniu dziecka. Są alternatywą dla porzucenia nowego życia, narażenia go na śmierć – powiedział prezes fundacji Adam Joppek.

Pozostawienie noworodka powoduje po upływie dwóch minut włączenie sygnału alarmowego. Fundacja powiadamia Pogotowie Ratunkowe w celu zabezpieczenia medycznego noworodka i przewiezienia go do szpitala w celu przeprowadzenia badań. Następnie fundacja informuje Ośrodek Adopcyjny Caritas Diecezji Bydgoskiej im. Św. Jana Pawła II. Powiadomiony zostaje również Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej oraz Sąd Rejonowy w Bydgoszczy w celu nadania dziecku tożsamości i wydania zarządzeń opiekuńczych. Później następuje rozpoczęcie procedury adopcyjnej, dzięki której dziecko trafi do rodziny adopcyjnej. – Na pewno takie okno ani trochę nie koliduje z codziennymi obowiązkami, które są przy prowadzeniu rodzinnego domu dziecka. Wręcz przeciwnie – uczy dzieci, że to życie trzeba chronić i szanować od pierwszych chwil – dodał prezes bydgoskiej Fundacji Wielka Rodzina.

„Okno Życia” znajduje się przy ulicy Łowickiej 68. – Współczesny człowiek bardzo często zapomina o życiu, wykreślając to słowo z codziennego języka. Z drugiej strony – jest dzisiaj wiele rodzin, które chętnie przyjmą dzieci i się nimi zaopiekują, podejmując adopcję – podsumował obecny na poświęceniu okna bp Jan Tyrawa.

2019-09-11 08:53

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bielsko-Biała: drugie niemowlę w „Oknie Życia”

2020-08-27 11:47

[ TEMATY ]

okno życia

Bielsko‑Biała

Adam Wojnar

Niemowlę w „Oknie Życia” odnalazły nazaretanki posługujące w Domu Matki i Dziecka Caritas w Bielsku-Białej Lipniku. To drugi noworodek pozostawiony w bielskiej placówce, w której od 11 lat funkcjonuje powstałe z inicjatywy Caritas diecezji bielsko-żywieckiej miejsce, gdzie matka może zostawić anonimowo nowo narodzone dziecko, nie narażając go na niebezpieczeństwo.

Jak poinformował dyrektor Caritas Diecezji Bielsko-Żywieckiej ks. Robert Kurpios, do zdarzenia doszło 26 sierpnia br. o godz. 23.10. W „Oknie Życia” ktoś pozostawił nowo narodzonego chłopca. Natychmiast rozległ się alarm. Następnie, zgodnie z procedurą, po zabezpieczeniu noworodka przez siostry zakonne, chłopczyk został zabrany przez pogotowie ratunkowe do szpitala. Dziecko – z niezabezpieczoną pępowiną i zawinięte w poszewkę – jest zdrowe, choć wyziębione. Ktoś zostawił także karteczkę z datą i godziną jego narodzin – 26 sierpnia, 16.45.

To drugie tego typu zdarzenie bielskim „Oknie Życia”. Pierwsze dziecko, także chłopczyka, zostawił ktoś 2 września 2016 r. Wtedy posługiwały tu siostry ze Zgromadzenia Córek Bożej Miłości.

„Okno Życia” w Bielsku-Białej działa od 14 kwietnia 2009. Poświęcił je w Diecezjalnym Domu Matki i Dziecka ks. bp Tadeusz Rakoczy.

Pierwsze Okno Życia w Polsce uruchomiono w Krakowie.

CZYTAJ DALEJ

Niebo daje znak! Małe cuda Ojca Pio

2020-09-23 08:20

Archiwum Karoliny Szybiak

Ojciec Pio to nie tylko surowy zakonnik. To pomocnik i święty z poczuciem humoru.

Ojciec Pio to święty bliski mojej rodzinie. Już w czasach mojego dzieciństwa obraz włoskiego zakonnika z groźnym spojrzeniem wisiał na ścianie. Patrzył złowrogo, ale nie bałam się go. Mama powtarzała, że był to ciepły człowiek, a pod jego szorstkim sposobem bycia miało się ukrywać dużo miłości i czułości. Wtedy do końca to do mnie nie docierało.

Pierwszą znaczną pomoc od Ojca Pio otrzymał mój młodszy brat, Mateusz. Podczas jego pobytu na misjach w Brazylii Mateusz musiał dostarczyć do urzędu dokument, którego nie wystawiała strona polska. Brat zaczął modlić się do świętego zakonnika, aby ten wstawiał się w tej sprawie. Kontynuowanie misji i pomocy najuboższym mieszkańcom Brazylii stało pod znakiem zapytania. Zbliżał się termin wręczenia dokumentów – a Mateusz dalej miał puste ręce. W końcu w wyznaczonym dniu brat wstawił się w odpowiednim okienku i przedstawił jedynie to, co miał. Urzędnik odpowiedział: „Dziękuję, mam już wszystko”. Niebo dało znak!

Moja relacja ze świętym rozpoczęła się podczas narodowej kwarantanny spowodowanej koronawirusem. Zamknięta na wszystkie spusty w moim mieszkaniu, trafiłam na stronę z żartami Ojca Pio. W tych trudnych, mrocznych dniach epidemii, to było jak promyk jasnego światła. Pomyślałam – ale przeuroczy człowiek! Pomodliłam się. Zapytałam, czy zostanie moim przyjacielem, szczególnym orędownikiem, opiekunem.

Następnego dnia – pomimo nowych rygorów i limitów w kościołach – postanowiłam pójść na Mszę św. i przypieczętować naszą przyjaźń. W drodze na Eucharystię zatrzymała mnie kobieta i zaproponowała zakup kwiatów. Odpowiedziałam, że nie mam pieniędzy, a wtedy ona... wręczyła mi 13 białych róż. Później przeczytałam, że 13 róż jest symbolem i zaproszeniem do… dozgonnej przyjaźni.

Dziś idziemy przez życie razem. Często powierzam mu moje radości i kłopoty. Towarzyszy mi na co dzień. Mój nowy przyjaciel. Ojciec Pio.

Karolina Szybiak

Karolina Szybiak

Róże od Ojca Pio

Róże od Ojca Pio
CZYTAJ DALEJ

Śląskie: Pożar poddasza przyklasztornej szkoły

2020-09-24 10:11

[ TEMATY ]

szkoła

pożar

Adobe Stock

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne

Nikt nie ucierpiał w czwartkowym pożarze poddasza przyklasztornej Szkoły Podstawowej im. Edyty Stein w Lublińcu (Śląskie). Strażacy nadal walczą z ogniem – poinformował aspirant sztabowy Rafał Romanek z lublinieckiej straży pożarnej.

Ogień pojawił się po godz. 6.30 na poddaszu szkoły, będącej częścią kompleksu, obejmującego również kościół oblatów. Ze względu na wczesną porę w budynku nie było jeszcze dzieci, czwartkowe zajęcia jednak na pewno się nie odbędą.

Strażacy zdołali wynieść książki z biblioteki oraz sprzęt z pracowni komputerowej. Na miejsce akcji zadysponowano 3 drabiny oraz wysokociśnieniowy agregat gaśniczy.

Jak przekazał asp. Romanek, w budynku nie toczyły się żadne prace remontowe. Przyczyny pożaru określą biegli. Ocena skali zniszczeń i określenie, czy budynek będzie nadawał się do dalszego użytkowania, będą możliwe dopiero po ugaszeniu ognia. Wiadomo, że w wyniku działań gaśniczych ucierpiały sale lekcyjne na najwyższym piętrze. (PAP)

autorka: Anna Gumułka

lun/ jann/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję