Reklama

Głos z Torunia

Prymas Polski: Maryja przypomina nam o godności człowieka

- Maryja przypomina nam o ludzkiej godności, o godności dzieci Bożych; przypomina o godności mężczyzny i kobiety, o godności miłości i wierności małżeńskiej, o godności młodzieńca i dziewczyny, o godności dziecka, o jego szacunku, o szacunku dla jego integralności i nienaruszalności jego intymnych granic, jego cielesności - powiedział abp Wojciech Polak w sanktuarium maryjnym w Lipach koło Lubawy w diecezji toruńskiej. Prymas Polski przewodniczył centralnej Mszy św. kilkudniowego odpustu ku czci Matki Bożej Lipskiej. W uroczystościach udział wzięło kilka tysięcy pielgrzymów.

Zobacz zdjęcia: 50. rocznica koronacji figury Matki Bożej Lipskiej

Tegoroczne uroczystości miały szczególny charakter. W tym roku przypada 50. rocznica koronacji koronami papieskimi figury Matki Bożej Lipskiej. Koronacji dokonał Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński.

Trzydniowe obchody rozpoczęły się 1 lipca uroczystymi Nieszporami w lubawskiej Farze. Następnie figura Matki Bożej została przeniesiona w procesji do sanktuarium w Lipach, gdzie Mszy św. przewodniczył bp Wiesław Śmigiel. Po Eucharystii Ksiądz Biskup udzielił specjalnego błogosławieństwa dzieciom. Pierwszego dnia obchodów pielgrzymi uczestniczyli w czuwaniu modlitewnym oraz Drodze Krzyżowej ze świecami. O północy została odprawiona "Pasterka Maryjna".

Reklama

Drugiego dnia obchodów (2 lipca) centralnej Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosi Prymas Polski abp Wojciech Polak.

Prymas Polski nawiązując do słów Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, które wypowiedział 50 lat temu podczas koronacji, przypomniał, że Maryja nieustannie uczy nas przylgnięcia do Chrystusa i do drugiego człowieka. – Ona, Służebnica Pańska, przypomina nam Chrystusa, o którym może już zapomnieliśmy – mówił. Człowiek współczesny tak często zapomina dziś Chrystusa. Zaznaczył, że dziś może być Chrystusa ciekawi, możemy wiele nawet o Nim wiedzieć, ale „Chrystus nie szuka chrześcijan z okładek, ze statystyk, ale prawdziwych świadków, którzy codziennie Mu mówią: Panie, Ty jesteś moim życiem”.

- Maryja jest osobą wpływową Boga, bo Jej „tak” i chęć służenia były w Niej silniejsze niż jakiekolwiek wątpliwości – mówił abp Polak. Zaznaczył, że Maryja jako pierwsza daje nam przykład wierności, miłości, ofiary i służby. – Wracając do naszych domów niesiemy w naszych sercach nie tylko wspomnienie tego, jaka Ona jest, ale także wezwanie: Idź i ty czyń podobnie – dodał Ksiądz Prymas.

Reklama

Arcybiskup Polak zaznaczył także, że Maryja w znaku Lipskiej Pani, już od sześciuset lat, „przypominam nam nasze człowieczeństwo i powołanie do godności dzieci Bożych.” – Należymy do siebie nawzajem, bo dzielimy tę samą wiarę, tę samą miłość, tę samą nadzieję, Tego samego Jezusa. Należymy do siebie. To wspaniała tajemnica naszego Kościoła: bycie braćmi i siostrami w Chrystusie. Nie łączy nas pokrewieństwo, nie łączą nas wspólne pasje, ale łączy nas wiara i chrzest św. – mówił Ksiądz Prymas.

Zgodnie z wielowiekową tradycją po Eucharystii Ksiądz Prymas oraz biskupi udzielali dzieciom, kobietom w stanie błogosławionym oraz innym wiernym indywidualnego błogosławieństwa.

Doroczny odpust zakończy się 3 lipca Mszą św. w intencji chorych, opiekujących się nimi i pracowników służby zdrowia.

2019-07-03 12:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wskazująca Drogę

Niedziela toruńska 28/2019, str. I

[ TEMATY ]

Matka Boża

sanktuarium maryjne w Lipach

Anna Głos

Łaskami słynąca figura Matki Bożej

Łaskami słynąca figura Matki Bożej

Lipy – jedno z najbardziej wyjątkowych miejsc na mapie diecezji toruńskiej. Tu jest czczona Maryja w tajemnicy Jej nawiedzenia w domu św. Elżbiety. Mała drewniana figurka Maryi z Dzieciątkiem na ręku i książką w dłoni. Przed Matką Bożą każdy z nas jest dzieckiem

Przed Maryją z otwartym sercem, z pokorą, w głębokim skupieniu i ciszy klękają pielgrzymi. Przybywają samotnie i z rodzinami, wpatrując się z ufnością w malutką figurkę Matki, która nigdy nie opuszcza swych dzieci. Zapatrzenie w wizerunek, skupienie na twarzy, jasne spojrzenie, wypatrywanie pomocy, nadziei, ratunku, a niekiedy i łza w oku – radości, smutku, żalu, wzruszenia. Zatroskani o rodziny, dzieci, młodzież z wiarą powierzają Maryi swoje intencje. Proszą, dziękują, opowiadają o swym życiu, dzielą się jak z ziemską matką swymi codziennymi sprawami. Czasami najzwyczajniej przy Niej chcą odpocząć, nic nie mówić, tylko słuchać, być. Ona zawsze im towarzyszy, wysłuchuje, bierze w ramiona, ukazuje drogę świętości, ale i mówi: „Uczyńcie wszystko, cokolwiek mój Syn wam powie”.

Dzieje sanktuarium

Sanktuarium w Lipach, szczególne miejsce zadumy, refleksji, modlitwy i spotkania z Matką Bożą, należy do najstarszych i największych miejsc kultu maryjnego w diecezji. Objawienia Matki Bożej w Lipach sięgają początków XIII wieku, czyli czasów chrystianizacji ziemi lubawskiej i działalności misyjnej biskupa Chrystiana. Według tradycji nad jedną z lip ukazała się wielka jasność, a pod drzewem znaleziono małą, 30-centymetrową, drewnianą figurkę Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus. Mieszkańcy w uroczystej procesji przenieśli ją do kościoła w pobliskiej Lubawie. Figura Maryi ponownie pojawiła się jednak w Lipach. Działo się tak trzy razy. Nikt nie potrafił wytłumaczyć, w jaki sposób Maryja w swej figurce powracała z Lubawy do Lip. Ostatecznie odczytano to jako znak woli Matki Bożej pozostania właśnie w tym miejscu, dlatego w miejscu starej lipy z pogańskich czasów wybudowano kaplicę. Królowa tych ziem przez wieki pomagała przetrwać najtrudniejsze czasy. Patronuje i dziś, szczególnie rodzinom. Do Niej corocznie pielgrzymują tysiące pątników, aby upraszać łaski, dziękować za opiekę, umacniać się w wierze oraz uczyć służby Bogu i ludziom. Maryi przynoszą wota, piszą wiersze, śpiewają pieśni, jak np. „Szczęśliwe Lipy, na których obrała stolicę Panna…”.

Wdzięczność

Jeszcze w pamięci mamy niedawne uroczystości 800-lecia chrystianizacji ziemi lubawskiej (2016 r.), a biskup toruński Wiesław Śmigiel zaprosił do Lip diecezjan na wspólne świętowanie wraz z Maryją kolejnego jubileuszu. Tegoroczne obchody skupiły się wokół dziękczynienia za 50. rocznicę koronacji słynącej łaskami figury Matki Bożej z Dzieciątkiem. Dokonał jej sługa Boży kard. Stefan Wyszyński 2 lipca 1969 r.

Trzydniowe świętowanie rozpoczęło się 1 lipca uroczystymi Nieszporami o Najświętszej Maryi Pannie w lubawskiej farze, procesją z figurą z Lubawy do Lip i Mszą św. Przewodniczył im bp Wiesław Śmigiel. Zgromadzeni pielgrzymi przygotowywali się do powitania Maryi w Jej figurze, wysłuchując konferencji, odmawiając Koronkę do Bożego Miłosierdzia i modlitwę różańcową. Po przybyciu na miejsce celebry ks. kan. Mieczysław Rozmarynowicz, witając uczestników uroczystości, mówił o potrzebie odnowienia życia duchowego na wzór Maryi i zachęcił wszystkich pielgrzymów do modlitwy dziękczynnej za złoty jubileusz koronacji.

Słuchanie Pana

W homilii bp Śmigiel zwrócił uwagę na Słowo Boże, które umacnia, jest pełne dobra i miłości. Zachęcił, aby zasłuchiwać się w słowa Matki Bożej i wprowadzać je w czyn. – Błogosławieni, którzy słuchają słowa, zachowują je, zabierają do swojego serca i żyją według niego – mówił, stawiając Maryję za najdoskonalszy wzór. – Ona jest pięknym przykładem tego, jak słowo Boga przyjmować i według niego żyć, nawet jeśli są to słowa trudne i bolesne – dodał.

Słowo Boże przyjęte z wiarą pozwala bardziej myśleć o drugim człowieku niż o sobie. Maryja, dana nam przez Chrystusa na krzyżu jako Matka, przyczyniła się do wiary uczniów. Jej postawa to wielka lekcja dla nas, współczesnych, abyśmy również przyjmowali Słowo Boże całym sercem.

Ksiądz Biskup zwrócił uwagę na trzy filary wiary naszych ojców: Słowo Boże, liturgię i Eucharystię oraz wspólnotę. – W takim Kościele nikt z nas się nie zgubi, bo każdego będzie pouczało słowo Pana, umacniały sakramenty i prowadziła mądrość i miłość pasterzy – zapewnił. Porównując Kościół do rodziny, podkreślił, że jest on silny wtedy, kiedy jest zbudowany na naszej czystej, prawdziwej wierze, przepełniony miłością, troską, wzajemnym zaufaniem, szacunkiem, autorytetem pasterzy i osobistym wkładem każdego z nas. Podziękował także za wyznanie wiary i miłości do Matki Bożej. – Jeżeli jesteśmy blisko Maryi, dzięki Niej jesteśmy blisko Jezusa Chrystusa – dodał.

Sanktuarium w Lipach jest również miejscem szczególnej modlitwy za życie poczęte. Nawiedzenie Najświętszej Maryi Panny to nie tylko spotkanie Maryi i św. Elżbiety, lecz także spotkanie Jezusa i św. Jana Chrzciciela w łonach swoich matek. Po Mszy św. bp Wiesław udzielił błogosławieństwa dzieciom oraz matkom w stanie błogosławionym.

Bycie świadkiem

Wieczór odpustowego dziękczynienia się nie skończył. Przed tronem Matki Bożej Lipskiej pokłonili się rolnicy i robotnicy, trwało także muzyczne czuwanie modlitewne. Pielgrzymi uczestniczyli w nabożeństwie Drogi Krzyżowej, a o północy ks. kan. Dariusz Zagórski odprawił maryjną Pasterkę, po której nastąpiło nocne czuwanie przy łaskami słynącej figurze. Wyśpiewanie Godzinek ku czci Najświętszej Maryi Panny oraz poranna Msza św. rozpoczęły drugi dzień lipskiego odpustu. Liturgia pokutna, której przewodniczył ks. Sławomir Laskowski, pozwoliła przygotować się do skorzystania z sakramentu pojednania, aby w pełni dostąpić łask odpustowych.

Sumie odpustowej 2 lipca przewodniczył Prymas Polski abp Wojciech Polak, a towarzyszyli mu: biskup toruński Wiesław Śmigiel, bp Józef Szamocki, abp senior archidiecezji warmińskiej Edmund Piszcz i biskup pomocniczy diecezji pelplińskiej Arkadiusz Okrój.

„Błogosławiona jesteś, Dzieweczko Lipska, w lipowej Lubawie, co łzę z żywicy chronisz pod rzęsami, módl się za nami” – strofami wiersza ks. Jana Twardowskiego rozpoczął homilię abp Wojciech Polak. Nawiązując do ewangelicznych treści i postawy służby Maryi, Prymas zwrócił uwagę na kierowanie się prawdziwą miłością i otwartością wobec słów Pana Boga.

Abp Polak przywołał słowa kard. Wyszyńskiego, który koronując postaci Jezusa i Maryi, wyrzeźbione przed wiekami z lipowego drewna, zauważył, że jest to wyraz zbiorowej wdzięczności za łaski udzielone całej ziemi lubawskiej. Przypomniał o roli Matki Bożej w życiu każdego chrześcijanina i podkreślił, że ukazuje nam Chrystusa, a przez Niego każdego człowieka. – Maryja przypomina nam Jezusa, o którym może już zapomnieliśmy – mówił. Wezwał, by nie zatrzymywać się jedynie na tym, co mówią o Bogu ludzie i statystyki.

– On nie potrzebuje chrześcijan z okładek, ale szuka autentycznych świadków, którzy codziennie mówią Mu: „Panie, Ty jesteś moim życiem” – podkreślił Prymas Polak.

Dodał także, że Maryja daje przykład niezwykłej wierności, wiary, poświęcenia, miłości i służby. Wzywa do pójścia drogą za Chrystusem, na której umocni nas swoją matczyną obecnością, uprosi nam u Jezusa łaski, będzie za nami orędować. Pełniąc wiernie swoje powołanie, pokonując swoje słabości, ofiarowując się Bogu i drugiemu człowiekowi zmieniamy świat na lepsze. – Maryja przypomina nam nasze człowieczeństwo i powołanie do godności dzieci Bożych, którą otrzymaliśmy z łaską chrztu – podkreślił hierarcha.

Zaapelował, aby wyrzec się zła i być braćmi i siostrami w Chrystusie. – Łączy nas wiara, chrzest i Chrystus, który jest fundamentem naszej miłości i braterstwa – podkreślił. Na koniec, przytaczając słowa Prymasa Wyszyńskiego sprzed pięćdziesięciu lat, dodał: – Będziemy i my błogosławieni, jeśli naśladować będziemy w naszej wierności i służbie Świętą Bożą Rodzicielkę, Wspomożycielkę i Służebnicę Pańską.

Wstawienniczka

Kustosz sanktuarium podziękował pielgrzymom, którzy przybyli na świętowanie razem z Maryją nie tylko z ziemi lubawskiej i diecezji toruńskiej, lecz także z wielu innych miast i wsi. Po Nieszporach o Najświętszej Maryi Pannie w uroczystym orszaku odprowadzono figurę do kościoła farnego. Liturgię tych dni ubogacił chór Appasjonata z Lubawy pod dyrekcją Marka Józefowicza oraz Miejska Orkiestra Dęta pod batutą Mateusza Raczyńskiego.

Niech wszystkie sprawy naszej Ojczyzny, naszej diecezji, naszych rodzin i nas samych weźmie w swe matczyne dłonie Maryja i zaniesie je przed tron Chrystusa.

CZYTAJ DALEJ

Roraty 2020. Twoje S.O.S. - Jego ratunek

2020-11-27 12:54

[ TEMATY ]

roraty

Adwent2020

19 poranków innych od wszystkich w tym roku, mocniejszych niż poranna kawa. Kościół Akademicki w Częstochowie zaprasza na Roraty, które będą również transmitowane on-line.

Każdy z nas potrzebuje ratunku, umocnienia. Skorzystaj - przyjdź lub wejdź www.emaus.czest.pl

CZYTAJ DALEJ

5 pytań do...

2020-11-28 08:13

[ TEMATY ]

sędziowie

5 pytań do...

Trybunał Stanu

wikipedia.org

Piotr Andrzejewski

Piotr Andrzejewski

5 pytań do… Piotra Andrzejewskiego, działacza opozycji demokratycznej w PRL, adwokata, polityka, senatora kilku kadencji, Sędziego Trybunału Stanu.

Piotr Grzybowski: Panie Senatorze, obserwuje Pan zapewne spór pomiędzy UE a Polską, Węgrami i Słowenią, które to kraje zaprotestowały przeciw uzależnieniu wypłacania środków od tzw. praworządności. O co tu, Pana zdaniem, faktycznie chodzi?

Piotr Andrzejewski: Dzisiejsza polityka organów Unii Europejskiej, wsparta większością lewicową w Parlamencie Europejskim, zmierza do podporządkowania unijnej biurokracji takich krajów członkowskich, które w ramach swojej suwerenności, samorządności i praworządności przestrzegają własnej tradycji, tożsamości i prawa stanowionego w trybie demokratycznym przez swój naród. Chodzi o ich zdominowanie, przekształcanie w jednolity organizm UE, gdzie członkowie organizacji międzynarodowej stopniowo będą tracić swoją odrębność narodową i państwową. To przypomina sytuację międzynarodówki komunistycznej. Podobnie wygląda posługiwanie się określoną ideologią. Ideologia zakłamana, totalitarna w treści jest orężem w dominacji nad dotychczasowym kodem kulturowym. Już nie siła militarna konfrontuje się z poszczególnymi państwami i społeczeństwami, ale siła presji ekonomicznej i ideologicznej.

PG: Jaka powinna być reakcja polskiego Rządu?

PA: Rząd polski, zmuszony obecnym pogłębianiem się przemocy instytucjonalnej organów UE, wobec próby ograniczenia polskiej suwerenności, podmiotowości i tożsamości polskiego narodu, winien przeciwstawić jej rangę swojej podmiotowości opartej na chrześcijańskiej cywilizacji Europy.

PG: Wyrok TK w sprawie tzw. aborcji eugenicznej stał się zapalnikiem protestów ulicznych. Z czym, w Pana ocenie, mamy do czynienia? Czy faktycznie jest to spontaniczny protest, czy ktoś tym steruje?

PA: Dałem temu wyraz w skierowanym do Ministra Sprawiedliwości, Prokuratora Generalnego- Zbigniewa Ziobry wniosku o wszczęcie postępowania przygotowawczego- karnego-wyjaśniającego, z dnia 31 października br. Wnoszę w nim o zlecenie Prokuraturze Krajowej i prokuratorom terenowym wszczęcie postępowania wyjaśniającego w przedmiocie prawdopodobieństwa zorganizowania na terytorium Państwa Polskiego struktur przestępczości zorganizowanej, mającej na celu polityczny zamach stanu, za pośrednictwem wywołania stanu powszechnego zagrożenia zdrowia, życia i mienia obywateli przy eskalowaniu pandemii coronawirusa.

Zakres, charakter, zasięg i organizacja na skale masową zsynchoronizowanych wystąpień nosi znamiona przestępczości zorganizowanej. Stanowi rażące naruszenie bezpieczeństwa. W warunkach skokowego rozprzestrzeniania się w kontaktach zbiorowości epidemii coronawirusa- wskazuje na podejrzenie celowego wywołania zagrożenia bezpieczeństwa, zdrowia, życia i mienia obywateli na masową skalę. Wystąpienie posłów, przedstawicieli formacji destrukcyjnych wobec bezpieczeństwa Państwa, deklarujących posłużenie się tego typu eskalacją przestępczych działań w Sejmie, ich udział w inspirowaniu i wspieraniu działań naruszających porządek prawny deklaracjami „ wypowiedzenia wojny” demokratycznie wybranym organom państwa polskiego, rodzi uzasadnione podejrzenie, co do ich roli współuczestniczącej w w/w działalności przestępczej z pozorowaniem służebności ochrony praw kobiet do decydowania o swoim losie i prawie do zabijania innych istot ludzkich dla swego dobrostanu.

Zagrożeniem dodatkowym bezpieczeństwa jest prawdopodobieństwo udziału w stosowaniu przemocy fizycznej i ideologicznej członków zagranicznych organizacji terrorystycznych, jak Antifa oraz posługiwaniu się ich członkami w inspirowanych manifestacjach.

PG: Jest Pan sygnatariuszem apelu opozycjonistów do Marszałek Sejmu o wyłączenie z IPN Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu i przeniesienie jej do struktur Prokuratury Powszechnej. Skąd ta zdecydowana reakcja?

PA: W 1997 roku po powstaniu Instytutu Pamięci Narodowej z Główną Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu występowałem parokrotnie o wznowienie umorzonego z polecenia Ministra Sprawiedliwości Jaskierni w 1995 roku śledztwa katyńskiego, zainicjowanego przez Ministra Sprawiedliwości Jana Piątkowskiego we wrześniu 1993 roku. Zgodnie z apelem- wnioskiem senackiego klubu NSZZ Solidarność z 11.04.1996r. chodziło o rozszerzenie wszczętego w dniu 2 września 1993 przez prokuratora generalnego RP suwerennego postepowania karnego względem zbrodni katyńskiej na wszystkie pozostałe zbrodnie wojenne, zbrodnie przeciwko ludzkości popełnionych wobec Narodu Polskiego przez Rosję Sowiecką, jej najwyższe organa państwowe, partię, armię i „policję”. Wniosek pozostał bez rezultatu do czasu, kiedy po umorzeniu rosyjskiego śledztwa szef IPN Leon Kieres „uzyskał” zgodę na ponowne śledztwa w Polsce. Wtedy został rozpoczęty jego tok, niezakończony do dzisiaj. Zbrodnie komunistyczne popełniane do 1990 roku nie doczekały się wyjaśnienia i rozliczenia. Stan bezkarności winnych popełniania zbrodni komunistycznych: niemieckich, rosyjskich i polskich, aż do 1990 roku, od zbrodni na Polakach w 1937 roku, aż do zbrodni Junty generała Wojciecha Jaruzelskiego, wymaga dziś zdecydowanych reakcji. Nie uważam ich ścigania za przedawnione. Konstytucja stwierdza: …” bieg przedawnienia w stosunku do przestępstw nieściganych z przyczyn politycznych, popełnionych przez funkcjonariuszy publicznych lub na ich zlecenie, ulega zawieszenie do czasu ustania tych przyczyn”… (Art. 44 Konstytucji). Przyszedł czas, żeby te przyczyny usunąć.

PG: Całe swoje życie poświecił Pan walce o wolną Polskę. Jaka powinna być nasza droga na kolejne 50 lat?

PA: Zdecydowanie jesteśmy na pierwszej linii frontu w konfrontacji o kształt Polski, Europy i świata. Stan frustracji, spaczonej świadomości wielu ludzi, zwłaszcza młodzieży, wymaga bardziej zdecydowanego odwołania się do wspólnego mianownika: tożsamości bycia Polakiem, dowartościowania tej tożsamości i przywrócenie jej roli i rangi, a także większego zdecydowania, jednoznaczności i racjonalności w tej konfrontacji.

Jak to realizować? Przede wszystkim w zakresie edukacji, w zakresie wspierania samorządów, wspólnot, podmiotów społecznych, organizacji pozarządowych- Państwo powinno ukierunkować wsparcie na identyfikację z Polską, chrześcijańską tożsamością narodową, jako źródłem siły i mocy naszej egzystencji oraz przygotowanie do odparcia agresywnych zamachów zewnętrznych i wewnętrznych na naszą suwerenność. W aktualnych zmaganiach ustrojowych naszym celem musi być jednoznaczna batalia o Europę Jana Pawła II- Europę Christi.

Jesteśmy zobowiązani dzisiaj wspierać i finansowo, i organizacyjnie, i ideologicznie to, co jest naszym dorobkiem pokoleń. Wzorcem ustrojowym winna być, z zachowaniem historycznych proporcji, Konstytucja 3 Maja. To co służyło kiedyś narodowi szlacheckiemu, dzisiaj służy każdemu obywatelowi.

W zakresie przynależności do Unii Europejskiej definiujemy jednoznacznie pojęcie praworządności. Praworządność - to po prostu - przestrzeganie prawa. Pytanie: jakiego prawa? Czy prawa rozsianego jak stwardnienie rozsiane, sieciowego, czy hierarchicznego, od prawa naturalnego, przez konstytucje, aż do prawa stanowionego przez człowieka? A jeżeli jest hierarchiczne, to praworządność jest przestrzeganiem tego hierarchicznego systemu prawa: takiego, jak go stanowi demokratycznie naród polski, a nie narzuconego z zewnątrz, przemocą instytucjonalną organizacji międzynarodowych.

Nie wolno eliminować praworządności wewnętrznej przez nieograniczoną uznaniowość tego pojęcia przez zewnętrzne organizacje międzynarodowe, niezależnie czy to będzie komunistyczna międzynarodówka, czy europejska organizacja międzynarodowa, która też ma wymiar ograniczony i czasowy. Każda z tych międzynarodowych organizacji, pod warunkiem skutecznego funkcjonowania w przyszłości musi liczyć się (i takie są realia, i taka jest potrzeba) z praworządnością polegającą na przestrzeganiu hierarchicznego porządku prawnego państwa i narodu, który jest podmiotem decyzyjnym. Tylko w zakresie jego przyzwolenia może działać organizacja międzynarodowa.

Tak wygląda przyszłość. No i świadomość bycia Polakiem dzisiaj wydaje się też być pierwszym celem do spełnienia przez tych, którzy wychowują następne pokolenia. Można wyjechać z Polski, tam gdzie dozwala się zabójstwo człowieka w fazie prenatalnej dla poprawienia swojego dobrostanu. Ale nie w Polsce. Czas powiedzieć basta!

Dokończymy reformy prawa i sądownictwa, z penalizacją działań w godzących w niepodległość, suwerenność i samorządność Państwa i Narodu Polskiego. Ograniczymy legalność działalności podmiotów szkalujących Polskę i Polaków, godzących w naszą historyczną i aktualną chrześcijańską tożsamość. Włączymy kartę praw rodziny do obowiązującego powszechnie porządku prawnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję