Reklama

Duchowość

Spotkanie z Aniołami - Dogmaty anielskie

- Tylko z osobą mogę się zaprzyjaźnić. Tylko z osobą mogę nawiązać relację. Tylko z osobą może połączyć mnie miłość. Bóg jest Trójcą Osób. My, ludzie, jesteśmy osobami. Ale Aniołowie także! - mówi w drugim odcinku serii #SpotkaniezAniołami s. Maria Druch ze Zgromadzenia Sióstr od Aniołów.

[ TEMATY ]

anioły

Salve TV

2019-05-10 20:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Aniołowie w starożytności chrześcijańskiej (2)

Niedziela świdnicka 40/2019, str. 8

[ TEMATY ]

anioły

Wikimedia Commons

Aniołowie, mozaika w prawosławnym klasztorze Osios Lukas, Grecja

Jednym z tematów wczesnochrześcijańskiej refleksji o świecie niewidzialnym było zagadnienie relacji aniołów do ludzi

Posłannictwo aniołów wobec ludzi rozumiane jako pomoc w osiągnięciu zbawienia było przedmiotem nauczania licznych Ojców Kościoła i pisarzy wczesnochrześcijańskich, którzy opierali się przy tym na świadectwie Pisma Świętego, szczególnie na tekście z Listu do Hebrajczyków (1,14): „Czyż nie są oni wszyscy duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie?”. Już zatem w „Pasterzu” Hermasa z II wieku możemy odnaleźć następujący fragment: „Kim jest, o Panie, sześciu młodzieńców, którzy budowali? To są – mówi – aniołowie Boży: zostali oni pierwsi stworzeni i dał im Pan wszelkie stworzenie swoje, aby przyczyniali się do jego wzrostu, budowali i nad nim panowali”. Św. Hilary z Poitiers pisał natomiast: „Pamiętamy, że istnieje wiele duchowych mocy noszących imię aniołów (...) Słabość nasza wymaga ich wstawiennictwa, a nie Boża natura, posłani są bowiem na posługę tych, którzy dziedzictwo zbawienia otrzymać mają”. Zaś św. Augustyn przypominał, że „aniołowie (...) zwracają uwagę na dążących do celu, litują się nad nami i z nakazu Pana pomagają nam, abyśmy kiedyś wrócili do wspólnej ojczyzny i nasycali się łącznie ze źródła Boskiej prawdy i wiekuistości”. Biskup Hippony zwracał także uwagę, że „«anioł» to nazwa powierzonego zadania, a nie natury”, albowiem słowo greckie „angelos” – stąd łacińskie „angelus” i polskie „anioł” – oznacza „posłaniec”, „zwiastun”.

Z tej ogólnej prawdy o pomocy aniołów w osiągnięciu wiecznego przeznaczenia człowieka kolejni teologowie Kościoła starożytnego wyciągali wniosek, że każdy z ludzi posiada swego anioła stróża. Powoływali się przy tym na fragment z Ewangelii wg św. Mateusza (18,10): „Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie”. Interpretowali go w szerokim zakresie, przyjmując, że Chrystus stwierdza tu fakt powszechny bez ograniczania się tylko do pewnej części ludzi. Św. Grzegorz z Nyssy uczył więc, że Bóg ustanowił dla „każdej jednostki jakiegoś anioła z tych, co otrzymali niecielesną naturę”, a św. Hieronim stwierdzał: „Tak wielka jest godność dusz, że każda ma od urodzenia swego posłanego ku opiece anioła”. Niektórzy Ojcowie Kościoła, jak św. Hilary czy św. Ambroży, opierając się na tekstach biblijnych, byli również przekonani, że swojego anioła stróża posiadają poszczególne Kościoły lokalne.

Wczesnochrześcijańska refleksja zajmowała się także poszczególnymi archaniołami wymienionymi w Piśmie Świętym na czele ze św. Michałem i zwracała uwagę na ich imiona. Orygenes tak się wyraził na ten temat: „Nie wolno mniemać, iż całkiem przypadkowo określonemu aniołowi powierzono określone obowiązki – na przykład Rafałowi sprawę leczenia, Gabrielowi patronat nad wojnami, Michałowi troskę o ludzkie modlitwy i błagania. Trzeba uznać, że zasłużyli oni na otrzymanie tych obowiązków stosownie do swych zasług, a otrzymali je z uwagi na swe starania i sprawności wykazane przed stworzeniem tego świata; dalej – każdej istocie należącej do stanu archaniołów został nadany określony rodzaj powinności”. I w innym miejscu: „Jeśli kto potrafi zastanowić się głębiej nad tajemniczym znaczeniem imion, może dowiedzieć się wiele o imionach aniołów Bożych: jeden z nich nazywa się Michał, drugi Gabriel, a inny Rafał, stosownie do uczynków, których dokonują na świecie zgodnie z wolą Boga wszechrzeczy”. Zaś Dydym Aleksandryjski w uroczystej apostrofie tak zwracał się do archaniołów: „Święty Michale, wybrany najwyższym wyrokiem Bożym do przewodzenia bezcielesnym wojskom, zostałeś uhonorowany jakby duchowym przymierzem i jesteś miłą wonią przenajświętszej Pani wszystkich rzeczy – miłościwej Trójcy. Ty zaś, święty Gabrielu, jako milczący i wierny stróż tajemnic, zostałeś wybrany na legata do przekazania niewypowiedzialnej tajemnicy Wcielenia”.

U schyłku epoki patrystycznej św. Izydor z Sewilli, podając syntezę nauki o aniołach, napisał: „Niektórzy archaniołowie nazywani są również prywatnymi imionami, aby przez nie wiadomo było, jakie są ich zadania. Tak więc po hebrajsku Gabriel przekłada się na nasz język jako «Męstwo Boże» (...) Michał tłumaczy się: «Któż jak Bóg». Kiedy bowiem gdzieś w świecie dzieje się coś o dziwnej mocy, posyłany jest tam ten archanioł: jego nazwa wywodzi się z samego jego działania, ponieważ nikt nie potrafi uczynić tego, co może uczynić Bóg”.

CZYTAJ DALEJ

Otworzyliśmy drzwi naszych domów

2020-05-31 00:21

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Kościół pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Pokoju na wrocławskich Popowicach stał się Wieczernikiem. Cztery wspólnoty - Dom Boży, Lew Judy, Koinonia Jan Chrzciciel oraz Porta Coeli przeżywały wigilię Zesłania Ducha Świętego. Eucharystii przewodniczył ks. prof. Mariusz Rosik.


- Świętowaliśmy zmartwychwstanie naszego Pana w sytuacji zamkniętych drzwi naszych domów. Apostołowie też siedzieli pod kluczem 50 dni w Wieczerniku. I tak jak tamtej nocy po wylaniu Ducha wyszli na ulice, tak my dziś otwieramy drzwi naszych mieszkań i świątyń i spotykamy się by być świadkami – tymi słowami przywitał wszystkich ks. prof. Rosik.


- Nie otrzymaliście ducha bojaźni, ale Ducha przybrania za synów, dlatego możecie wołać Abba Ojcze! Duch Św. sprawia, że możemy naszego Boga nazywać Ojcem. Zapraszam do refleksji nad symbolami, pod którymi występuje Duch Święty. Pierwszy wynika wprost z dzisiejszej Ewangelii. Jest to woda. Chrystus powiedział, że jak ktoś jest spragniony to niech pije, a zdroje wody żywej wypłyną z Jego wnętrza. Duch święty jest Wodą Życia.

Ks. prof Rosik nawiązał do biblijnej sceny rozmowy Jezusa z Samarytanką, kiedy spotykają się oboje w samo południe pod studnią. - Kobieta miała kilku mężów i najprawdopodobniej dużo dzieci. W Izraelu można było za bezdzietność otrzymać list rozwodowy ze specjalną adnotacją. Samarytanka z pewnością obarczona byłą różnymi doświadczeniami z przeszłości, była poraniona sytuacjami życiowymi, może cierpiała z powodu relacji międzyludzkich.

- Już sam fakt, że przyszła do studni w samo południe, kiedy ruch jest najmniejszy, pokazuje, że unikała ludzi i wystawiania się na spojrzenia i komentarze pod jej adresem. Po chwili rozmowy z Jezusem zostawia dzban i biegnie do wioski i krzyczy - chodźcie i zobaczcie Mesjasza. Ona od tej chwili daje świadectwo. Pozostawiony dzban jest symbolem poranionego serca, które ona zostawia Jezusowi u Jego stóp – mówił ks. prof. Rosik.

Drugim i trzecim symbolem Ducha Św, o którym wspomniał ks. Rosik to silny wiatr i ogień. - Kiedy mam coś uporządkowane w głowie i zaplanowany cały dzień, nagle dzwoni telefon i wszystkie moje plany się zmieniają. Tak działa Duch Święty. On pragnie tego, żebyśmy byli z nim cały czas w relacji – dodał celebrans. Po Eucharystii była modlitwa i uwielbienie.

CZYTAJ DALEJ

Abp Skworc w Piekarach Śl.: Miłość społeczna jest otwarta ku wszystkim ludziom

2020-05-31 15:49

[ TEMATY ]

Pielgrzymka mężczyzn

Piekary Śląskie

www.piekary.pl

„Miłość społeczna jest otwarta ku wszystkim ludziom” – powiedział abp Wiktor Skworc podczas dorocznej pielgrzymki młodzieńców i mężczyzn do Piekar Śląskich. W przesłaniu społecznym, które jest tradycją piekarskich pielgrzymek, metropolita katowicki polecał matce Bożej sprawy chorych na koronawirusa i wszystkich, którzy doświadczają konsekwencji pandemii. Z ubolewaniem zaznaczył też, że Polacy są jedną z najbardziej spolaryzowanych społeczności w Europie.

Metropolita katowicki zwrócił uwagę, że tegoroczna pielgrzymka odbywa się w zupełnie innych niż dotychczas warunkach. Pątnicy licznie gromadzą się nie na piekarskim wzgórzu, ale przy radioodbiornikach, telewizorach i komputerach. - Ograniczenia związane ze stanem epidemicznym w niczym nie ograniczają naszego ducha, zwłaszcza dzisiaj, gdy sam Duch Święty, Paraklet, Pocieszyciel, Duch Prawdy zostaje dany Kościołowi, aby z nami był na zawsze - zapewniał abp Skworc.

W swoim przesłaniu hierarcha zwrócił się nie tylko do młodzieńców i mężczyzn, ale do całych śląskich rodzin. Przypomniał, że w przeszłości wiele razy pokolenia żyjące przed nami były doświadczane plagą zarazy. Wskazał na rok 1676, kiedy mieszkańcy sąsiednich Tarnowskich Gór przybyli do Matki Bożej w Piekarach, modląc się o uzdrowienie i wybawienie od zarazy, jaka wybuchła w ich mieście.

Z początkiem 1680 roku zaraza wybuchła w Czechach. Wtedy wierni również zwrócili się o pomoc do Matki w piekarskim wizerunku. Cudowny Obraz wyruszył w drogę do Pragi i Hradec Kralove. W stolicy Czech doszło do licznych uzdrowień.

- Maryja (...) tutaj w Piekarach czczona jako „Lekarka” – nigdy nie odmawiała swojej pomocy - podkreślał arcybiskup. - Dzisiaj my, piekarscy pielgrzymi wraz rodzinami uciekamy się do Niej z wołaniem: „Pomóż nam wygrać, Lekarko, nasz czas!” - mówił dodając, że to wołanie wybrzmiewa dzisiaj szczególnie mocno w środowiskach górniczych, w których dochodzi do wielu zakażeń.

Zwracając się do górników i ich rodzin abp Wiktor Skworc wyraził solidarność i zapewnił o modlitwie. Wyraził też wdzięczność tym, którzy niosą pomoc osobom chorym, ludziom pozostającym w ścisłej izolacji i seniorom. - Dzięki ich ogromnemu oddaniu, dzięki wyrzeczeniom i współpracy wielu, jako społeczeństwo z konfrontacji z pandemią wychodzimy zwycięsko - podkreślał metropolita katowicki.

W setną rocznicę urodzin Jana Pawła II, hierarcha odniósł się też do nauczania papieża-Polaka. Przytoczył papieskie słowa wypowiedziane w roku 1983 przed obrazem Matki Bożej Piekarskiej na lotnisku Muchowiec: „Miłość społeczna jest otwarta ku wszystkim ludziom i ku wszystkim ludom. Jeżeli ukształtuje się ona głęboko i rzetelnie w swych podstawowych kręgach – człowiek, rodzina, ojczyzna – wówczas zdaje również egzamin w kręgu najszerszym”.

Na tych trzech słowach - człowiek, rodzina, ojczyzna - metropolita katowicki oparł swoje społeczne przesłanie. Zachęcał "w duchu chrześcijańskiej miłości i odpowiedzialności" do respektowania rządowych zarządzeń i zaleceń Kościoła.

Matce Piekarskiej powierzał dzieci i młodzież "wymagających wsparcia i pomocy w zrozumieniu i przyjęciu nieraz trudnych dla nich zasad obecnego życia społecznego". Przedstawiał intencje tegorocznych ośmioklasistów, maturzystów i wszystkich zdających egzaminy zawodowe i studentów.

„Pomóż nam wygrać, Lekarko, nasz czas!” - prosił abp Skworc w imieniu seniorów, osób samotnych i chorych, doświadczających dokuczliwej izolacji, wspominając o oczekujących na wyniki testów, zagrożonych mieszkańców DPS-ów.

Modlitwą otoczył też narzeczonych, którym stan epidemiczny skomplikował plany związane z zawarciem sakramentalnego związku małżeńskiego, ze ślubem i założeniem rodziny. W oczekiwaniu na „normalność” hierarcha zachęcił ich do pogłębienia rozumienia sakramentu małżeństwa, niekiedy przyćmionego zabieganiem o weselną imprezę.

W słowie skierowanym do diecezjan metropolita katowicki przypomniał, że hasłem tegorocznego, XIII już Metropolitalnego Święta Rodziny są słowa: „Rodzina przestrzenią spotkania”. - Chociaż z oczywistych powodów konieczna była rezygnacja z bogatego programu, to przecież świętujemy rodzinę i odkrywamy istotę, i przesłanie tego święta – zarówno wewnątrz rodziny, jak i w jej wymiarze społecznym - podkreślał abp Skworc.

- Rodzina, w której – pomimo jej ograniczeń i grzechów – istnieje wzajemna miłość, staje się szkołą przebaczenia. Przebaczenie zaś jest motorem pojednania i komunikacji. W dobie pandemii dbajmy nade wszystko o życzliwe relacje i wzajemne wsparcie! - apelował abp Skworc.

Ojczyznę nazwał trzecim kręgiem miłości społecznej.

- W pierwszym rzędzie chodzi o patriotyzm - wskazał metropolita katowicki. Uwidacznia się to szczególnie w okolicznościach zagrożenia. Hierarcha ocenił, że Polacy zdali egazmin z patriotyzmu w czasie pandemii. - Test z naszego patriotyzmu trwa nadal! - podkreślał dodając za papieżem Franciszkiem, że „jedność jest ważniejsza niż konflikt”.

Mówiąc o jedności przypomniał, że "Polacy uważani są za jedną z najbardziej spolaryzowanych społeczności we współczesnej Europie". Wezwał do pracy nad jednością. - W procesie tym potrzebny jest etos respektowania godności każdego człowieka, umiejętność rozróżnienia błędu od błądzącego, prowadzenie walki szlachetnej, a nie wyniszczającej oraz przekonanie, że wobec pluralizmu poglądów tylko dialog – nieraz trudny i długi – jest drogą prowadzącą do zgody i jedności - sugerował.

Odnosząc się do organizowania wyborów w czasie pandemii metropolita przypomniał, że misją Kościoła w takiej sytuacji jest nie tylko życzliwe, ale i stanowcze przypominanie o szczególnej, moralnej i politycznej odpowiedzialności, jaka spoczywa na uczestnikach życia politycznego. - Misją Kościoła jest zachęcanie do zachowania społecznego pokoju, do udziału w wyborach i do trzeźwej oceny moralnych kwalifikacji kandydata na najważniejszy urząd naszego państwa - dodał abp Skworc.

Hierarcha wspomniał też w swoim nauczaniu o świętowaniu niedzieli. - U Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach zawsze będziemy bronili niedzieli jako dnia Boga i człowieka – w myśl głoszonej tu zasady: „Niedziela jest Boża i nasza”. Zawsze też będziemy bronili praw pracowniczych, zagrożonych niekonieczną pracą w niedzielę - podkreślił.

Abp Skworc wskazał na dobro rodziny, poszanowanie odpoczynku i prawa do duchowego rozwoju człowieka, prawa do spotkania z naturą i kulturą. - Bracia, nie możemy się zgodzić na dyktaturę różnych organizacji, korporacji zajmujących się handlem i dystrybucją towarów, które nie biorą pod uwagę kosztów społecznych, jakie płyną z niszczenia narodowej tkanki społecznej poprzez pozbawiania jej tego spoiwa, jakim jest wspólne przeżywanie czasu wolnego (...) - apelował.

Metropolita katowicki zachęcał do wsparcia wszystkich, których miejsca pracy są zagrożone.

- Ochrona ekonomicznie najsłabszych i sprawiedliwość, równomierne rozłożenie materialnych kosztów zmagania się ze skutkami epidemii są dzisiaj szczególnym wymogiem solidarności i miłości społecznej - przypomniał metropolita katowicki.

Mówił o podejmowaniu trudu odbudowania więzi społecznych: rodzinnych, sąsiedzkich, parafialnych i stowarzyszeniowych, które zostały osłabione trybem życia czasów pandemii i przymusowej kwarantanny. - Aby zalecany „dystans społeczny” nie utrwalił się w postaci społeczeństwa zamkniętych drzwi, lęku przed bliźnim, nowych społecznych podziałów i zagubienia - wskazywał arcybiskup. - Odbudowa więzi, społeczeństwo zespolone nie wspólnym wrogiem, ale przyjaźnią, nie może zaistnieć bez modlitwy, która jest źródłem bezinteresowności i logiki daru - przypominał.

Metropolita zaznaczył, że do modlitwy wzywał Sługa Boży ks. Jan Macha, którego beatyfikacja planowana jest na 17 października w Katowicach. Cytował w nauczaniu słowa męczennika II wojny światowej: "Trzeba nam czym prędzej wylać oliwę różańcową, a ona znów uspokoi burzę".

Tegoroczna pielgrzymka świata męskiego do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej odbywa się w skromniejszej firmie. Co roku do Piekar Śląskich przybywa kilkadziesiąt, a nawet do stu tysięcy, pątników. W tym roku na Wzgórzu Piekarskim gości tylko delegacja. Całe rodziny uczestniczą w pielgrzymce za pomocą transmisji radiowych, telewizyjnych, czy internetowych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję