Reklama

Czym jest i jak pracuje KEP - rozmowa z ks. dr. hab. Piotrem Majerem

2019-03-07 14:05

Rozmawiał Tomasz Królak / Kraków (KAI)

Kim jest biskup w swojej diecezji i czy jest on tylko wykonawcą decyzji konferencji episkopatu - wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. dr. hab Piotr Majer. Profesor prawa kanonicznego odpowiada na pytanie czy i jak zmienia się rola episkopatów we współczesnym Kościele. Podczas najbliższego zebrania plenarnego KEP w Warszawie, w dniach 12-14 marca, odbędzie się specjalna sesja jubileuszowa w związku ze 100-leciem Konferencji Episkopatu Polski.

Ks. dr hab. Piotr Majer: – Konferencja episkopatu – a właściwie „konferencja biskupów”, bo tak należałoby przełożyć łacińską nazwę conferentia episcoporum (takie tłumaczenie postulujemy w nowym tłumaczeniu Kodeksu Prawa Kanonicznego, z zachowaniem Konferencji Episkopatu Polski jako nazwy własnej) – to w dwutysiącletniej historii Kościoła właściwie nowość. W wydanym w 1957 r. „Podręczniku Prawa Kanonicznego” ks. Bączkowicza w ogóle nie ma wzmianki o takiej instytucji w dzisiejszym jej rozumieniu.
Dawny Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. znał tylko zebrania biskupów metropolii, które były nazywane „konferencjami biskupów”. Miały się one odbywać przynajmniej co pięć lat, a ich uprawnienia były bardzo ograniczone: mogły rozpatrywać bieżące problemy duszpasterskie, przygotować synod prowincjalny, a jedyną kompetencją prawodawczą było określenie wysokości opłat urzędowych w kancelariach kościelnych.
Mimo to konferencje biskupów de facto istniały – czy to jako periodyczne zebrania biskupów jakiegoś większego terytorium, czy instytucje o charakterze prywatnym. Były faktem, z którym Stolica Apostolska się liczyła, a nawet formalnie (od XIX w.) zatwierdzała regulaminy konferencji, na długo przed Soborem Watykańskim II, który był punktem zwrotnym dla konferencji biskupów.

- Jakie potrzeby skłoniły Kościół do ich tworzenia?

- Za początek konferencji biskupów uznaje się krajowe zebranie biskupów Belgii 16 listopada 1830 r. Takie zebrania, poświęcone konsultacjom w sprawach duszpasterskich i dyscyplinarnych, zaczęły odbywać się regularnie raz do roku, co stało się wzorem i zachętą dla biskupów innych krajów. Warto podkreślić, że inicjatywa tego rodzaju zebrań wychodziła od biskupów, nie od Stolicy Apostolskiej, która zresztą początkowo nie była zachwycona ideą łączenia się biskupów. Powodem tej rezerwy były obawy przed decentralizacją Kościoła, autonomią wobec Rzymu, koncyliaryzmem (poglądem o przewadze soboru nad papieżem), lęk przed niebezpieczeństwem tworzenia się Kościołów narodowych i wpływami państwa. Z tych powodów coraz rzadziej były zwoływane krajowe synody plenarne. Zebrania biskupów w formie regularnych konferencji czy zjazdów stały się zatem nową formą współpracy.
Wraz z Soborem Watykańskim II te kontakty przybrały formę instytucjonalną, a więc już nie są tylko cyklicznymi zjazdami hierarchów z danego kraju, ale instytucją stałą. Kodeks Prawa Kanonicznego (kan. 447) definiuje konferencję episkopatu jako zebranie biskupów jakiegoś terytorium, w celu wspólnego wypełniania pewnych zadań duszpasterskich dla wiernych tego terytorium, dla pomnożenia dobra udzielanego ludziom przez Kościół, głównie przez odpowiednio przystosowane do bieżących okoliczności, czasu i miejsca, formy i sposoby apostolatu.
Pierwszorzędnym celem konferencji nie jest zatem stanowienie prawa, ale koordynowanie działań duszpasterskich: uzgodnienie aktywności duszpasterskiej w różnych diecezjach, dostosowanie jej do specyfiki danego kraju, miejscowych uwarunkowań politycznych, prawnych, społecznych.
Najczęściej konferencja biskupów obejmuje terytorium jednego państwa, ale bywa, że jedna konferencja obejmuje swym zasięgiem kilka krajów, zwłaszcza tam, gdzie liczba katolików jest mała (np. Konferencja Episkopatu Skandynawii albo Międzynarodowa Konferencja Biskupów św. Cyryla i Metodego grupująca kilka krajów bałkańskich), albo tylko część jednego państwa (np. w Wielkiej Brytanii działają oddzielnie Konferencja Biskupów Anglii i Walii oraz Konferencja Biskupów Szkocji, natomiast cała Irlandia – także Irlandia Północna, choć politycznie należy do Zjednoczonego Królestwa – to odrębna konferencja episkopatu).
Jednym z ważnych zadań konferencji biskupów jest także dialog z władzami państwowymi, żeby w danym systemie politycznym i prawnym tak móc koordynować działania, by misja Kościoła przynosiła jak najobfitsze duszpasterskie owoce.

- Czym zatem jest konferencja episkopatu? Bo przecież nie jest to po prostu zbiór wszystkich biskupów, lecz ciało, które ma jakieś uprawnienia, jakie?

- Podstawową rolą konferencji biskupów jest wzajemne informowanie się, wymiana idei, wzajemne wspieranie się w wypełnianiu posługi biskupiej, uzgadnianie punktów widzenia, współpraca w rozwiązywaniu wspólnych problemów, szukanie najskuteczniejszych metod pracy duszpasterskiej, koordynowanie wysiłków, tworzenie pożytecznych wspólnych służb, które przekraczają możliwości poszczególnych diecezji w sprawach charytatywnych, duszpasterstwach specjalistycznych. Ważny jest także jednolity dialog z władzami politycznymi danego terytorium.
Oprócz ustalenia zgodnej współpracy duszpasterskiej wszystkich biskupów danego kraju Kodeks Prawa Kanonicznego przewiduje pewne uprawnienia ustawodawcze. Są one jednak ograniczone do tych spraw wskazanych wyraźnie w prawie kościelnym.
Trzeba pamiętać, że konferencja biskupów to ciało pochodzące z ustanowienia kościelnego, natomiast władza biskupa w każdej diecezji (Kościele partykularnym) wynika z ustanowienia Bożego i jest elementem konstytutywnym Kościoła. To biskup w swoim Kościele partykularnym cieszy się „świętą władzą” (także ustawodawczą) jako następca apostołów i nie może z tej władzy rezygnować na rzecz konferencji. Dlatego uprawnienia konferencji biskupów mogą rodzić pewne zastrzeżenia – dlaczego „postronni” biskupi, tylko z tej racji, że dysponują przewagą głosów, mieliby decydować o tym, jakie przepisy obowiązują w innej diecezji? Jest to z racji eklezjologicznych trudne do przyjęcia. Stąd prawo kanoniczne przewiduje, że do przyjęcia prawa (tzw. dekretu ogólnego) wiążącego wszystkich biskupów należących do danej konferencji wymaga się wysokiej większości: dwóch trzecich głosów wszystkich członków konferencji – a więc nie tylko obecnych na danym posiedzeniu.
Z tej samej racji uprawnienia konferencji do stanowienia przepisów obowiązujących wszystkich – także tych biskupów, którzy się na nie nie zgadzają – ograniczają się jedynie do pewnych spraw (Kodeks Prawa Kanonicznego wymienia ich 45). Należy do nich np. regulacja zapowiedzi przedmałżeńskich i egzaminu przedślubnego, ustalenie wieku do sakramentu bierzmowania i zawarcia małżeństwa, programu formacji kandydatów do święceń, niektóre sprawy liturgiczne (np. dopuszczenie Komunii św. „na rękę”, tłumaczenia ksiąg liturgicznych, przenoszenie świąt na niedzielę i znoszenie ich obowiązującego charakteru), związane ze szkolnictwem i nauczaniem religii, środkami przekazu, ekumeniczne, ekonomiczne (np. określenie sumy, powyżej której należy zwracać się o zezwolenie Stolicy Apostolskiej w przypadku zbywania majątku kościelnego).
Natura tych spraw domaga się, by ich regulacja była na terenie całego kraju w miarę jednolita. Koniecznością ostatnich czasów stało się wypracowanie przez konferencje biskupów wspólnych zasad ochrony małoletnich wobec przestępstw natury seksualnej.

- Jak mają się dokumenty przyjęte przez episkopaty do magisterium Kościoła? Na ile episkopaty mają tu swobodę, co – i w imię czego – je ogranicza?

- Nauczanie konferencji biskupów ma tę zaletę, iż może uwzględnić szczególny charakter, warunki życia oraz problemy moralne i społeczne wiernych danego kraju. Można powiedzieć, że jest bardziej wyraziste – choć nauczanie papieskie sytuuje się o wiele wyżej na szczeblach magisterium kościelnego, to z konieczności jest to nauczanie uniwersalne, dotyczące całego Kościoła. Miejscowi biskupi kierują swe nauczanie do tych, którzy są bliżej.
Tę dziedzinę reguluje obszerny list apostolski motu proprio Jana Pawła II „Apostolos suos” z 21 maja 1998 r. o naturze teologicznej i prawnej konferencji episkopatów. Choć nauczaniu biskupów zebranych na konferencjach nie przysługuje przymiot nieomylności, są oni jednak autentycznymi nauczycielami wiernych i mistrzami wiary, a wierni im powierzeni obowiązani są okazać posłuszeństwo ich nauczaniu (kan. 753 KPK).
Aby deklaracje biskupów zebranych na konferencji episkopatu były prawdziwym magisterium, muszą albo być przyjęte jednogłośnie przez wszystkich członków konferencji, albo uzyskać przynajmniej większość dwóch trzecich głosów wszystkich członków konferencji mających głos decydujący oraz dodatkowo otrzymać tzw. recognitio Stolicy Apostolskiej, czyli zostać przez nią sprawdzone i zaaprobowane. Ten ostatni wymóg dotyczy także wszystkich decyzji ustawodawczych konferencji episkopatu – Stolica Apostolska musi potwierdzić, że prawo stanowione przez biskupów nie pozostaje w sprzeczności z prawem powszechnym Kościoła.
Oczywiście niezbywalnym wymogiem wynikającym z natury Kościoła jest jedność z nauczaniem papieskim. Autentycznym magisterium może być tylko nauczanie całej konferencji episkopatu zgromadzonej na zebraniu plenarnym, nie zaś poszczególnych członków czy komisji episkopatu.

- Jak, wobec tego, można oceniać postępowanie episkopatu Niemiec, który zapowiedział swego czasu prace nad dokumentem, który miałby dopuszczać protestantów żyjących w związkach małżeńskich z katolikami do przyjmowania Komunii św. w Kościele katolickim?

- Sama Stolica Apostolska, która nakazała wstrzymanie prac nad tym dokumentem, wydała taką ocenę. Wprawdzie kan. 844 § 5 KPK przewiduje możliwość ustanowienia przez konferencję biskupów przepisów w tej materii, ale naczelną zasadą jest zachowanie komunii kościelnej. Jaskrawy rozdźwięk, jaki zaznaczył się w tej sprawie w niemieckim episkopacie – część biskupów interweniowała w Stolicy Apostolskiej przeciwko temu projektowi – wyraźnie wskazuje, że w tym przypadku trudno mówić o komunii. A rola Rzymu, jako zwornika i stróża komunii kościelnej, w tym przypadku była bardzo wyrazista.

- Czy i jak zmienia się rola episkopatów we współczesnym Kościele wedle nauczania samego Kościoła? Czy Stolica Apostolska oczekuje dziś jakichś przemian? W jakim kierunku? W jakim duchu?

- Z pewnością na przestrzeni ostatnich dekad rola konferencji biskupów się zmienia. Ich znaczenie wzrosło niepomiernie – zwłaszcza po Soborze Watykańskim II. Nie można powiedzieć, że ewolucja tej instytucji została już zakończona. Cały czas pewne kwestie są dyskusyjne. Na przykład sprawa umiejscowienia konferencji biskupów w „drabinie hierarchicznej” Kościoła – czy konferencja jest szczeblem pośrednim pomiędzy Stolicą Apostolską a Kościołami partykularnymi? Czy pełni funkcję nadrzędną nad poszczególnymi biskupami? Na ile konferencja jest rodzajem instancji odwoławczej od ich decyzji? Na ile może wpływać – celowo nie używam słowa „dyscyplinować” – na poszczególnych biskupów, by dostosowali się do opinii większości?
Podczas prac nad reformą Kodeksu Prawa Kanonicznego przed 1983 r. pojawił się śmiały projekt powołania przy konferencjach biskupów sądów administracyjnych, które miałyby rozpatrywać odwołania od dekretów administracyjnych poszczególnych biskupów. Ostatecznie ten pomysł nie doczekał się realizacji i od decyzji biskupa można odwołać się tylko do Stolicy Apostolskiej. Ale mówi się znów o możliwości ustanowienia przy konferencjach trybunałów, które sądziłyby w sprawach karnych w przypadku tzw. cięższych przestępstw (delicta graviora).
Nie wszyscy bezproblemowo przyjmują to, co powiedziałem wcześniej, iż konferencje biskupów są tworem jedynie kościelnym, podczas gdy biskupi w swych diecezjach są z ustanowienia Bożego. Z pewnością zwolennicy zwiększenia rangi konferencji mogą znaleźć biblijne argumenty, które wpierają ich pozycje. W 15. rozdziale Dziejów Apostolskich czytamy przecież o tzw. Synodzie (niektórzy nazywają go soborem) jerozolimskim: „zebrali się apostołowie i starsi, aby rozpatrzyć tę sprawę” (chodziło o przestrzeganie prawa żydowskiego przez nawróconych pogan). Niektórzy dopatrują się w tym wydarzeniu uzasadnienia nie tylko dla soborów i synodów, ale i dla konferencji biskupów.
Kolejnym problematycznym zagadnieniem jest głos biskupów pomocniczych w konferencjach episkopatów. Polska należy do tych krajów, w których liczba biskupów pomocniczych jest stosunkowo duża, a nawet przewyższa liczbę biskupów diecezjalnych. A przecież to biskup diecezjalny jest głową Kościoła partykularnego, to jedynie on jest podmiotem pełnej władzy w diecezji, pozostali jedynie uczestniczą w jego władzy, mają władzę zastępczą, są wikariuszami biskupa diecezjalnego.
Tymczasem w konferencji episkopatu biskupi pomocniczy mogliby przegłosować biskupów diecezjalnych, bo tych ostatnich jest mniej. Między innymi dlatego właśnie wewnątrz Konferencji Episkopatu Polski działa Rada Biskupów Diecezjalnych. Tyle, że w świetle prawa powszechnego nie ma ona żadnych kompetencji prawodawczych ani magisterialnych.

Tagi:
wywiad KEP

Reklama

Zaszczyt i zobowiązanie

2019-12-10 10:48


Edycja warszawska 50/2019, str. VI

Z przeorem o. Markiem Tomczykiem OSSPE, kustoszem nowo powołanego sanktuarium Jasnogórskiej Matki Życia przy ul. Długiej 3 w Warszawie, rozmawia Andrzej Tarwid

Łukasz Krzysztofka
Sanktuarium posłuży propagowaniu Dzieła Duchowej Adopcji i ekspiacji za grzechy przeciwko życiu – mówi o. Marek Tomczyk OSSPE

Andrzej Tarwid: – Od 8 grudnia kościół Ducha Świętego ma tytuł sanktuarium Jasnogórskiej Matki Życia. Co ta zmiana nazwy świątyni oznacza?

O. Marek Tomczyk OSSPE: – Ustanowienie sanktuarium Jasnogórskiej Matki Życia oznacza przede wszystkim jeszcze większe zaangażowanie w szerzeniu kultu Najświętszej Maryi Panny oraz w rozwój duchowości i pobożności maryjnej. Ponadto specyfika tego miejsca posłuży propagowaniu Dzieła Duchowej Adopcji i ekspiacji za grzechy przeciwko życiu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uzależnienia jako źródło zagrożeń dla małżeństwa i rodziny

2019-12-12 12:35

Fundacja Mamy i Taty

Uzależnienia są poważnym zagrożeniem dla małżeństwa i rodziny. Chodzi jednak nie tylko o dobrze znane uzależnienia od alkoholu, czy narkotyków, ale też od pornografii, hazardu, a zwłaszcza od świata internetu (tzw. cyberuzależnienie).

pixabay.com

Gdy słyszymy słowo „uzależnienia” najczęściej utożsamiamy je z uzależnieniem od środków psychoaktywnych jak alkohol, nikotyna czy narkotyki. I rzeczywiście z punktu widzenia funkcjonowania małżeństwa i rodziny największym zagrożeniem od lat jest alkoholizm, wymieniany jako jedna z trzech najczęstszych przyczyn rozwodów (zaraz po niezgodności charakterów i zdradzie małżeńskiej). Alkohol jest również głównym źródłem przemocy domowej.

Nie wolno jednak zapomnieć, że zmieniająca się rzeczywistość, a także rozwój technologii, poza zwiększeniem możliwości stawia dodatkowe wyzwania oraz rodzi nowe zagrożenia. Wśród nich są m.in. znane od wieków, ale dzięki technologii upowszechniające się uzależnienia od pornografii i hazardu, którym można się dziś oddawać bez wychodzenia z domu.

Najmłodszym i najbardziej rozwijającym się uzależnieniem, które (w odróżnieniu do pozostałych) na dodatek zaczyna być udziałem coraz młodszej części społeczeństwa, nawet małych dzieci, jest cyberuzależnienie, czy też inaczej uzależnienie cyfrowe. Cyberuzależnienie to nazwa na określenie problemów związanych z nadmiernym korzystaniem z urządzeń elektronicznych, takich jak komputer, tablet czy smartfon. Ma ono wiele postaci, niszcząc relacje z osobami bliskimi na rzecz wirtualnej rzeczywistości. Jest bardzo realnym zagrożeniem, które może wyrządzić poważniejsze niż alkohol szkody w psychice i wielu dziedzinach życia. W odróżnieniu do pozostałych uzależnień, które są traktowane jednak jako pewien margines zachowań społecznych, urządzenia cyfrowe stały się jednym z najważniejszych źródeł informacji na wszelkie tematy a także źródeł dostarczających rozrywkę. Ponadto uzależnienia cyfrowe są jednym z najniebezpieczniejszych uzależnień, ponieważ dotykają nie tylko dorosłych czy młodzież, ale przede wszystkim młodzież i dzieci, nawet te w wieku przedszkolnym. Umiejętność obsługi tabletu czy telefonu przez dwulatków w tym kontekście nie napawa optymizmem.

Spektrum cyberuzależnienia jest niezwykle szerokie: internet, gry dające coraz większe możliwości funkcjonowania w alternatywnej, wirtualnej rzeczywistości, media społecznościowe w których nasz wizerunek możemy kształtować dowolnie, być lepsi, mądrzejsi, a dwa tysiące znajomych daje poczucie akceptacji i bycia w społeczności. Opinie wirtualnych znajomych, czy liczba polubień kształtują poczucie wartości.

Jednym słowem cyberuzależnienia potrafią zniszczyć wszystko co ważne. Ludzie uzależnieni cyfrowo przestają się komunikować, budować relacje i więzi, tracą zdolność interakcji międzyludzkiej, zaburzają aktywność społeczną. Uzależnienia cyfrowe prowadzą do zaburzeń koncentracji, bezsenności, nadpobudliwości czy depresji, wpływają na wady postawy, choroby i bóle kręgosłupa i wiele innych… To uzależnienie nie ma praktycznie granicy wiekowej. To zjawisko, które staje się coraz bardziej powszechne i wydaje się konieczne podjęcie aktywności badawczej i profilaktycznej. Oczywiście lepiej wcześniej niż później, dla małżeństw, dla rodzin, dla społeczeństwa…

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Modlitwa o rychłą beatyfikacje Sługi Bożego ks. Wincentego Granata

2019-12-12 19:54

ks. Wojciech Kania

W kościele seminaryjnym świętego Michała Archanioła odbyła się Msza św. w 40. rocznicę śmierci Sługi Bożego Wincentego Granata, której przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz.

ks. Wojciech Kania

Czas mija nieuchronnie, ktoś powiedział, że bezszelestnie, zacierając ślady po ludziach, instytucjach, cywilizacjach. Żyje dalej tylko to, co przez Boże działanie stało się ponadczasowe i wieczne. Myśli i czyny Księdza Wincentego Granata – owoc jego głębokiej relacji z Bogiem, przetrwały próbę 40. lat, jakie minęły od śmierci Sługi Bożego. Proces kanonizacyjny na poziomie diecezjalnym, którego ważność stwierdziła Stolica Apostolska, uwidocznił jeszcze bardziej piękno tej postaci, jakże ważnej dla Kościoła w Polsce. Dzisiaj rano, Ojciec św. Franciszek, na prośbę postulatora ks. kan. Krzysztofa Ciska, pobłogosławił wszystkim, którzy są zaangażowani w starania o wyniesienie na ołtarze ks. Granata oraz ks. Stanisława Sudoła. Niech obaj dalej nas inspirują, wypraszając u Boga potrzebne łaski – powiedział bp Krzysztof Nitkiewicz rozpoczynając Msze św. z okazji 40. rocznicy śmierci Sługi Bożego ks. prof. Wincentego Granata. Eucharystię koncelebrowali: bp pomocniczy senior Edward Frankowski, księża pracujący w kurii diecezjalnej i profesorowie seminarium. We wspólnej modlitwie udział wzięły siostry zakonne oraz wierni z Ćmielowa, miejsca urodzenia Sługi Bożego.

Homilię wygłosił ks. dr Adam Kopeć. – Chrystus nazywa Jana największym pośród narodzonych z niewiasty. Możemy się zapytać, jakie kryterium tak wysokiej oceny przyjął Pan Jezus? Co takiego sprawiło, że Jan był wielki? To stopień otwarcia na łaskę Bożą. Nie liczył na własne możliwości i siły. Wszystko podporządkował Jezusowi i Jego dziełu. Wielkość człowieka, to stopień otwarcia się na łaskę. To Bóg w nas i przez nas dokonuje rzeczy niezwykłych. To Bóg dokonał rzeczy niezwykłych w życiu ks. Granata. To Sługa Boży pozwolił Mu działać w swoim życiu. Oddał Mu swój czas, intelekt i możliwości – mówił kaznodzieja. Na zakończenie Mszy św. modlono się o rychłą beatyfikację Sługi Bożego.

Po Eucharystii w auli seminaryjnej wszyscy przybyli mogli wysłuchać referatu s. dr Haliny Ireny Szumił pt. „Oddany Ojczyźnie”.

Siostra w swoim referacie ukazała postać Sługi Bożego ks. Wincentego Granata jako osobę bezgranicznie oddaną Ojczyźnie. Przywołała wiele świadectw i przykładów takiej postawy, jak choćby dwukrotną odmowę przyjęcia odznaczeń państwowych. – Miłość do Ojczyzny przejawiała się u Sługi Bożego w pracy charytatywnej w okresie radomskim. W pracy apostolstwa trzeźwości. Umiłowanie Ojczyzny w okresie okupacji przejawiało się w udziale w tajnym nauczaniu oraz w przynależności do Narodowej Służby Wojskowej. Jak mówiła dalej s. Szumił, w trudnych czasach komunizmu miłość do Ojczyzny przejawiała się w wieloraki sposób w trakcie pracy na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Najpierw jako profesora, a później jako Rektora Uniwersytetu. – Warto zauważyć, że państwo ks. prof. Wincentemu Granatowi przyznawało odznaczenie i dwa razy je nie przyjął – zaznaczyła siostra prelegent.

Ks. prof. Wincenty Granat zmarł 11 grudnia 1979 r.  w Sandomierzu. Był wybitnym polskim teologiem i rektorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Jego proces beatyfikacyjny na szczeblu diecezjalnym został uroczyście zamknięty pod koniec października 2018 r. Obecnie wszystkie dokumenty są w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie.

Zobacz zdjęcia: Modlitwa o beatyfikację Sługi Bożego ks. Wincentego Granata
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem