Reklama

Polska

Czym jest i jak pracuje KEP - rozmowa z ks. dr. hab. Piotrem Majerem

Kim jest biskup w swojej diecezji i czy jest on tylko wykonawcą decyzji konferencji episkopatu - wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. dr. hab Piotr Majer. Profesor prawa kanonicznego odpowiada na pytanie czy i jak zmienia się rola episkopatów we współczesnym Kościele. Podczas najbliższego zebrania plenarnego KEP w Warszawie, w dniach 12-14 marca, odbędzie się specjalna sesja jubileuszowa w związku ze 100-leciem Konferencji Episkopatu Polski.

2019-03-07 14:05

[ TEMATY ]

wywiad

KEP

Ks. dr hab. Piotr Majer: – Konferencja episkopatu – a właściwie „konferencja biskupów”, bo tak należałoby przełożyć łacińską nazwę conferentia episcoporum (takie tłumaczenie postulujemy w nowym tłumaczeniu Kodeksu Prawa Kanonicznego, z zachowaniem Konferencji Episkopatu Polski jako nazwy własnej) – to w dwutysiącletniej historii Kościoła właściwie nowość. W wydanym w 1957 r. „Podręczniku Prawa Kanonicznego” ks. Bączkowicza w ogóle nie ma wzmianki o takiej instytucji w dzisiejszym jej rozumieniu.
Dawny Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. znał tylko zebrania biskupów metropolii, które były nazywane „konferencjami biskupów”. Miały się one odbywać przynajmniej co pięć lat, a ich uprawnienia były bardzo ograniczone: mogły rozpatrywać bieżące problemy duszpasterskie, przygotować synod prowincjalny, a jedyną kompetencją prawodawczą było określenie wysokości opłat urzędowych w kancelariach kościelnych.
Mimo to konferencje biskupów de facto istniały – czy to jako periodyczne zebrania biskupów jakiegoś większego terytorium, czy instytucje o charakterze prywatnym. Były faktem, z którym Stolica Apostolska się liczyła, a nawet formalnie (od XIX w.) zatwierdzała regulaminy konferencji, na długo przed Soborem Watykańskim II, który był punktem zwrotnym dla konferencji biskupów.

- Jakie potrzeby skłoniły Kościół do ich tworzenia?

- Za początek konferencji biskupów uznaje się krajowe zebranie biskupów Belgii 16 listopada 1830 r. Takie zebrania, poświęcone konsultacjom w sprawach duszpasterskich i dyscyplinarnych, zaczęły odbywać się regularnie raz do roku, co stało się wzorem i zachętą dla biskupów innych krajów. Warto podkreślić, że inicjatywa tego rodzaju zebrań wychodziła od biskupów, nie od Stolicy Apostolskiej, która zresztą początkowo nie była zachwycona ideą łączenia się biskupów. Powodem tej rezerwy były obawy przed decentralizacją Kościoła, autonomią wobec Rzymu, koncyliaryzmem (poglądem o przewadze soboru nad papieżem), lęk przed niebezpieczeństwem tworzenia się Kościołów narodowych i wpływami państwa. Z tych powodów coraz rzadziej były zwoływane krajowe synody plenarne. Zebrania biskupów w formie regularnych konferencji czy zjazdów stały się zatem nową formą współpracy.
Wraz z Soborem Watykańskim II te kontakty przybrały formę instytucjonalną, a więc już nie są tylko cyklicznymi zjazdami hierarchów z danego kraju, ale instytucją stałą. Kodeks Prawa Kanonicznego (kan. 447) definiuje konferencję episkopatu jako zebranie biskupów jakiegoś terytorium, w celu wspólnego wypełniania pewnych zadań duszpasterskich dla wiernych tego terytorium, dla pomnożenia dobra udzielanego ludziom przez Kościół, głównie przez odpowiednio przystosowane do bieżących okoliczności, czasu i miejsca, formy i sposoby apostolatu.
Pierwszorzędnym celem konferencji nie jest zatem stanowienie prawa, ale koordynowanie działań duszpasterskich: uzgodnienie aktywności duszpasterskiej w różnych diecezjach, dostosowanie jej do specyfiki danego kraju, miejscowych uwarunkowań politycznych, prawnych, społecznych.
Najczęściej konferencja biskupów obejmuje terytorium jednego państwa, ale bywa, że jedna konferencja obejmuje swym zasięgiem kilka krajów, zwłaszcza tam, gdzie liczba katolików jest mała (np. Konferencja Episkopatu Skandynawii albo Międzynarodowa Konferencja Biskupów św. Cyryla i Metodego grupująca kilka krajów bałkańskich), albo tylko część jednego państwa (np. w Wielkiej Brytanii działają oddzielnie Konferencja Biskupów Anglii i Walii oraz Konferencja Biskupów Szkocji, natomiast cała Irlandia – także Irlandia Północna, choć politycznie należy do Zjednoczonego Królestwa – to odrębna konferencja episkopatu).
Jednym z ważnych zadań konferencji biskupów jest także dialog z władzami państwowymi, żeby w danym systemie politycznym i prawnym tak móc koordynować działania, by misja Kościoła przynosiła jak najobfitsze duszpasterskie owoce.

- Czym zatem jest konferencja episkopatu? Bo przecież nie jest to po prostu zbiór wszystkich biskupów, lecz ciało, które ma jakieś uprawnienia, jakie?

- Podstawową rolą konferencji biskupów jest wzajemne informowanie się, wymiana idei, wzajemne wspieranie się w wypełnianiu posługi biskupiej, uzgadnianie punktów widzenia, współpraca w rozwiązywaniu wspólnych problemów, szukanie najskuteczniejszych metod pracy duszpasterskiej, koordynowanie wysiłków, tworzenie pożytecznych wspólnych służb, które przekraczają możliwości poszczególnych diecezji w sprawach charytatywnych, duszpasterstwach specjalistycznych. Ważny jest także jednolity dialog z władzami politycznymi danego terytorium.
Oprócz ustalenia zgodnej współpracy duszpasterskiej wszystkich biskupów danego kraju Kodeks Prawa Kanonicznego przewiduje pewne uprawnienia ustawodawcze. Są one jednak ograniczone do tych spraw wskazanych wyraźnie w prawie kościelnym.
Trzeba pamiętać, że konferencja biskupów to ciało pochodzące z ustanowienia kościelnego, natomiast władza biskupa w każdej diecezji (Kościele partykularnym) wynika z ustanowienia Bożego i jest elementem konstytutywnym Kościoła. To biskup w swoim Kościele partykularnym cieszy się „świętą władzą” (także ustawodawczą) jako następca apostołów i nie może z tej władzy rezygnować na rzecz konferencji. Dlatego uprawnienia konferencji biskupów mogą rodzić pewne zastrzeżenia – dlaczego „postronni” biskupi, tylko z tej racji, że dysponują przewagą głosów, mieliby decydować o tym, jakie przepisy obowiązują w innej diecezji? Jest to z racji eklezjologicznych trudne do przyjęcia. Stąd prawo kanoniczne przewiduje, że do przyjęcia prawa (tzw. dekretu ogólnego) wiążącego wszystkich biskupów należących do danej konferencji wymaga się wysokiej większości: dwóch trzecich głosów wszystkich członków konferencji – a więc nie tylko obecnych na danym posiedzeniu.
Z tej samej racji uprawnienia konferencji do stanowienia przepisów obowiązujących wszystkich – także tych biskupów, którzy się na nie nie zgadzają – ograniczają się jedynie do pewnych spraw (Kodeks Prawa Kanonicznego wymienia ich 45). Należy do nich np. regulacja zapowiedzi przedmałżeńskich i egzaminu przedślubnego, ustalenie wieku do sakramentu bierzmowania i zawarcia małżeństwa, programu formacji kandydatów do święceń, niektóre sprawy liturgiczne (np. dopuszczenie Komunii św. „na rękę”, tłumaczenia ksiąg liturgicznych, przenoszenie świąt na niedzielę i znoszenie ich obowiązującego charakteru), związane ze szkolnictwem i nauczaniem religii, środkami przekazu, ekumeniczne, ekonomiczne (np. określenie sumy, powyżej której należy zwracać się o zezwolenie Stolicy Apostolskiej w przypadku zbywania majątku kościelnego).
Natura tych spraw domaga się, by ich regulacja była na terenie całego kraju w miarę jednolita. Koniecznością ostatnich czasów stało się wypracowanie przez konferencje biskupów wspólnych zasad ochrony małoletnich wobec przestępstw natury seksualnej.

- Jak mają się dokumenty przyjęte przez episkopaty do magisterium Kościoła? Na ile episkopaty mają tu swobodę, co – i w imię czego – je ogranicza?

- Nauczanie konferencji biskupów ma tę zaletę, iż może uwzględnić szczególny charakter, warunki życia oraz problemy moralne i społeczne wiernych danego kraju. Można powiedzieć, że jest bardziej wyraziste – choć nauczanie papieskie sytuuje się o wiele wyżej na szczeblach magisterium kościelnego, to z konieczności jest to nauczanie uniwersalne, dotyczące całego Kościoła. Miejscowi biskupi kierują swe nauczanie do tych, którzy są bliżej.
Tę dziedzinę reguluje obszerny list apostolski motu proprio Jana Pawła II „Apostolos suos” z 21 maja 1998 r. o naturze teologicznej i prawnej konferencji episkopatów. Choć nauczaniu biskupów zebranych na konferencjach nie przysługuje przymiot nieomylności, są oni jednak autentycznymi nauczycielami wiernych i mistrzami wiary, a wierni im powierzeni obowiązani są okazać posłuszeństwo ich nauczaniu (kan. 753 KPK).
Aby deklaracje biskupów zebranych na konferencji episkopatu były prawdziwym magisterium, muszą albo być przyjęte jednogłośnie przez wszystkich członków konferencji, albo uzyskać przynajmniej większość dwóch trzecich głosów wszystkich członków konferencji mających głos decydujący oraz dodatkowo otrzymać tzw. recognitio Stolicy Apostolskiej, czyli zostać przez nią sprawdzone i zaaprobowane. Ten ostatni wymóg dotyczy także wszystkich decyzji ustawodawczych konferencji episkopatu – Stolica Apostolska musi potwierdzić, że prawo stanowione przez biskupów nie pozostaje w sprzeczności z prawem powszechnym Kościoła.
Oczywiście niezbywalnym wymogiem wynikającym z natury Kościoła jest jedność z nauczaniem papieskim. Autentycznym magisterium może być tylko nauczanie całej konferencji episkopatu zgromadzonej na zebraniu plenarnym, nie zaś poszczególnych członków czy komisji episkopatu.

- Jak, wobec tego, można oceniać postępowanie episkopatu Niemiec, który zapowiedział swego czasu prace nad dokumentem, który miałby dopuszczać protestantów żyjących w związkach małżeńskich z katolikami do przyjmowania Komunii św. w Kościele katolickim?

- Sama Stolica Apostolska, która nakazała wstrzymanie prac nad tym dokumentem, wydała taką ocenę. Wprawdzie kan. 844 § 5 KPK przewiduje możliwość ustanowienia przez konferencję biskupów przepisów w tej materii, ale naczelną zasadą jest zachowanie komunii kościelnej. Jaskrawy rozdźwięk, jaki zaznaczył się w tej sprawie w niemieckim episkopacie – część biskupów interweniowała w Stolicy Apostolskiej przeciwko temu projektowi – wyraźnie wskazuje, że w tym przypadku trudno mówić o komunii. A rola Rzymu, jako zwornika i stróża komunii kościelnej, w tym przypadku była bardzo wyrazista.

- Czy i jak zmienia się rola episkopatów we współczesnym Kościele wedle nauczania samego Kościoła? Czy Stolica Apostolska oczekuje dziś jakichś przemian? W jakim kierunku? W jakim duchu?

- Z pewnością na przestrzeni ostatnich dekad rola konferencji biskupów się zmienia. Ich znaczenie wzrosło niepomiernie – zwłaszcza po Soborze Watykańskim II. Nie można powiedzieć, że ewolucja tej instytucji została już zakończona. Cały czas pewne kwestie są dyskusyjne. Na przykład sprawa umiejscowienia konferencji biskupów w „drabinie hierarchicznej” Kościoła – czy konferencja jest szczeblem pośrednim pomiędzy Stolicą Apostolską a Kościołami partykularnymi? Czy pełni funkcję nadrzędną nad poszczególnymi biskupami? Na ile konferencja jest rodzajem instancji odwoławczej od ich decyzji? Na ile może wpływać – celowo nie używam słowa „dyscyplinować” – na poszczególnych biskupów, by dostosowali się do opinii większości?
Podczas prac nad reformą Kodeksu Prawa Kanonicznego przed 1983 r. pojawił się śmiały projekt powołania przy konferencjach biskupów sądów administracyjnych, które miałyby rozpatrywać odwołania od dekretów administracyjnych poszczególnych biskupów. Ostatecznie ten pomysł nie doczekał się realizacji i od decyzji biskupa można odwołać się tylko do Stolicy Apostolskiej. Ale mówi się znów o możliwości ustanowienia przy konferencjach trybunałów, które sądziłyby w sprawach karnych w przypadku tzw. cięższych przestępstw (delicta graviora).
Nie wszyscy bezproblemowo przyjmują to, co powiedziałem wcześniej, iż konferencje biskupów są tworem jedynie kościelnym, podczas gdy biskupi w swych diecezjach są z ustanowienia Bożego. Z pewnością zwolennicy zwiększenia rangi konferencji mogą znaleźć biblijne argumenty, które wpierają ich pozycje. W 15. rozdziale Dziejów Apostolskich czytamy przecież o tzw. Synodzie (niektórzy nazywają go soborem) jerozolimskim: „zebrali się apostołowie i starsi, aby rozpatrzyć tę sprawę” (chodziło o przestrzeganie prawa żydowskiego przez nawróconych pogan). Niektórzy dopatrują się w tym wydarzeniu uzasadnienia nie tylko dla soborów i synodów, ale i dla konferencji biskupów.
Kolejnym problematycznym zagadnieniem jest głos biskupów pomocniczych w konferencjach episkopatów. Polska należy do tych krajów, w których liczba biskupów pomocniczych jest stosunkowo duża, a nawet przewyższa liczbę biskupów diecezjalnych. A przecież to biskup diecezjalny jest głową Kościoła partykularnego, to jedynie on jest podmiotem pełnej władzy w diecezji, pozostali jedynie uczestniczą w jego władzy, mają władzę zastępczą, są wikariuszami biskupa diecezjalnego.
Tymczasem w konferencji episkopatu biskupi pomocniczy mogliby przegłosować biskupów diecezjalnych, bo tych ostatnich jest mniej. Między innymi dlatego właśnie wewnątrz Konferencji Episkopatu Polski działa Rada Biskupów Diecezjalnych. Tyle, że w świetle prawa powszechnego nie ma ona żadnych kompetencji prawodawczych ani magisterialnych.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy niedziela jest szabatem?

2020-01-14 10:46

Niedziela wrocławska 3/2020, str. IV

[ TEMATY ]

wywiad

Dzień Judaizmu

Mariusz Rosik

Agnieszka Bugała

Ks. prof. Mariusz Rosik

O Dniu Judaizmu, żydowskim szabacie i katolickiej niedzieli – z biblistą ks. prof. Mariuszem Rosikiem rozmawia Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała: Jak powinniśmy, jako katolicy, rozumieć hasło z Księgi Wyjścia „Pamiętaj o dniu szabatu, aby należycie go świętować”?

Ks. prof. Mariusz Rosik: Temat tegorocznego Dnia Judaizmu z pewnością ma zwrócić uwagę na fakt, że zwyczaj świętowania niedzieli wywodzi się z żydowskiej celebracji szabatu. Księga Rodzaju uzasadnia, że instytucja szabatu pochodzi z Bożego ustanowienia, gdyż po sześciu dniach stwarzania, siódmego dnia Bóg odpoczął. Rzeczownik „szabat” wywodzi się od czasownika oznaczającego „odpoczywać”. Nakaz odpoczynku stał się tak ważny, że trafił do Dekalogu, tam jednak zyskał jeszcze jedną rację: miał stać się dniem pamięci o wyzwoleniu Izraelitów z Egiptu. Wyprowadzenie narodu wybranego z niewoli egipskiej byłą jedną z największych – a wielu rabinów powie największą – interwencją Boga w dzieje Izraela. W ten właśnie sposób szabat stał się nie tylko dniem odpoczynku, ale także rozpamiętywania wielkich Bożych dzieł, medytacji nad nimi, a w końcu i modlitwy.

CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

2016-12-26 23:12

[ TEMATY ]

modlitwa

nowenna

Wiesław Podgórski

Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

1. Znak krzyża

2. Akt skruchy – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo

3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca

4. Rozważanie na dany dzień nowenny

5. Dwie następne dziesiątki różańca

6. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

7. Znak krzyża

Akt skruchy

Boże mój, bardzo żałuję, że Cię obraziłem, ponieważ Ty jesteś nieskończenie dobry i nie masz upodobania w grzechu. Zdecydowanie postanawiam, z pomocą Twojej świętej łaski, już więcej Cię nie obrażać i winy odpokutować.

Rozważanie na dany dzień nowenny

Pierwszy dzień

Święta Matko Ukochana, Przenajświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły

pozbawiające oddechu Twoje dzieci, wyciągnij do mnie swoje ręce.

Oddaję Ci dzisiaj ten „węzeł” ...... (nazwać go, w miarę możności) i wszystkie jego negatywne konsekwencje w moim życiu.

Powierzam Ci ten dręczący mnie „węzeł”, który czyni mnie nieszczęśliwym i tak bardzo mi przeszkadza w zjednoczeniu się z Tobą i z Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.

Uciekam się do Ciebie, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, bo w Tobie pokładam nadzieję i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś błaganiem grzesznego dziecka, proszącego Cię o pomoc.

Wierzę, że możesz rozwiązać ten „węzeł”, gdyż Jezus daje Ci wszelką moc.

Ufam, że zgodzisz się rozwiązać ten węzeł, gdyż jesteś moją Matką. Wiem, że to zrobisz. Dziękuję Ci, moja ukochana Matko.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Kto szuka łaski, znajdzie ją w rękach Maryi.

Drugi dzień

Maryjo, Matko bardzo kochana, źródło wszystkich łask, moje serce zwraca się dzisiaj do Ciebie. Wyznaję, że jestem grzeszny, i że potrzebuję Twojej pomocy. Przez mój egoizm, urazy, brak wielkoduszności i brak pokory, bardzo często lekceważyłem łaski, jakie dla mnie wypraszasz.

Zwracam się do Ciebie dzisiaj, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, abyś mi uprosiła u swego Syna czystość serca, oderwanie się od siebie, pokorę i ufność. Przeżyję dzisiejszy dzień, praktykując te cnoty. Ofiaruję je Tobie w dowód mojej miłości do Ciebie. Powierzam w Twoje ręce ten „węzeł”...... (nazwać go, w miarę możności), który mi przeszkadza być odbiciem chwały Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja ofiarowała Bogu każdą chwilę swojego dnia.

Trzeci dzień

Matko Pośredniczko, Królowo Nieba, Której ręce otrzymują i przekazują wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie swoje miłosierne spojrzenie. Składam w Twoje święte ręce ten „węzeł” mojego życia.....,wszelką urazę, wszelki żal, którego on jest źródłem.

Boże Ojcze, wybacz mi moje winy. Pomóż mi teraz wybaczyć wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie, stali się sprawcami tego „węzła”. W takim stopniu, w jakim Tobie zawierzę, będziesz mógł go rozwiązać. Wobec Ciebie, Matko ukochana, i w imieniu Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawiciela, który został tak zelżony, i który potrafił wybaczyć, wybaczam teraz tym wszystkim osobom......, i sobie samemu także wybaczam, na zawsze. Dziękuję Ci Matko, która rozwiązujesz węzły, za rozwiązanie w moim sercu węzła urazy, i tego oto węzła, który Ci powierzam. Amen.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Ten, kto chce łask, zwraca się do Maryi.

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, przyjmująca wszystkich, którzy Cię szukają, miej litość nade mną.

Składam w Twoje ręce ten „węzeł”..... Przeszkadza mi być w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza mi iść na spotkanie mojego Pana i oddać w służbie dla Niego moje życie.

Rozwiąż Matko ten „węzeł” mojego życia. Poproś Jezusa, by uleczył z paraliżu moją wiarę, potykającą się i upadającą na kamieniach drogi. Idź ze mną, Matko ukochana, abym pojął, że te kamienie są w istocie moimi przyjaciółmi, abym przestał szemrać i bym nauczył się w każdym momencie składać dziękczynienie, uśmiechać się ufny w Twoją moc.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest słońcem i cały świat korzysta z Jej ciepła.

Piąty dzień

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by oddać w Twoje ręce, po raz kolejny, ten „węzeł”..... Proszę Cię o Bożą mądrość, abym działał w świetle Ducha Świętego, by rozwiązać wszystkie te trudności.

Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, przeciwnie, Twoje słowa zawsze były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga.

Uwolnij mnie od goryczy, gniewu i nienawiści, jakie ten „węzeł” we mnie zrodził.

Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i Twoją mądrość, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy mojego serca. I tak jak Ty to uczyniłaś w Dniu Pięćdziesiątnicy, wstaw się za mnie u Jezusa, bym otrzymał w moim życiu nowe wylanie Ducha Świętego. Duchu Boży, zstąp na mnie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest bogata w moc u Boga

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, oddaję Ci ten „węzeł” mojego życia.... i proszę byś mi dała serce,

które umie być cierpliwe, gdy Ty rozwiązujesz ten „węzeł”.

Naucz mnie zasłuchania w Słowo Twojego Syna, spowiadania się, Komunii św., na koniec zostań ze mną i przygotuj moje serce, by z aniołami świętowało łaskę jaką nieprzerwanie mi wypraszasz.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Cała jesteś piękna Maryjo i nie pokalała Cię żadna zmaza.

Siódmy dzień

Matko Przeczysta, zwracam się dzisiaj do Ciebie, błagam Cię byś rozwiązała ten „węzeł” w moim życiu... i uwolniła mnie spod panowania Złego. Bóg powierzył Ci wielką moc nad wszystkimi demonami. Wyrzekam się dzisiaj złych duchów i wszelkich związków, jakie mnie z nimi łączyły. Oświadczam, że Jezus jest moim jedynym Zbawicielem, moim jedynym Panem.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, zetrzyj głowę Kusiciela. Zniszcz pułapki, w których uwięzło moje życie. Dziękuję Ci Matko Ukochana. Przez Twą drogocenną Krew uwolnij mnie Panie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Ty jesteś chwałą Jeruzalem, Ty jesteś dumą naszego narodu.

Ósmy dzień

Dziewicza Matko Boga, bogata w miłosierdzie, miej litość nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten „węzeł”... w moim życiu.

Potrzebuję, byś mnie nawiedziła, tak jak nawiedzałaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, aby On przyniósł mi Ducha Świętego. Naucz mnie korzystać z cnoty odwagi, radości, pokory, wiary i spraw bym jak Elżbieta został napełniony Duchem Świętym. Chcę żebyś była moją Matką, moją Królową i moją przyjaciółką. Oddaję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, moją rodzinę, moje dobra materialne i duchowe. Należę do Ciebie na zawsze. Złóż we mnie Twoje serce, abym mógł czynić wszystko, co Jezus chce, bym czynił.

Idźmy więc, pełni ufności, do tronu łaski.

Dziewiąty dzień

Matko Przenajświętsza, nasza Orędowniczko, Ty, która rozwiązujesz „węzły”, przychodzę dziś, by Ci podziękować, że zechciałaś rozwiązać ten „węzeł” w moim życiu. Znasz ból, jaki mi sprawia. Dziękuję Matko, że osuszasz w swoim miłosierdziu łzy w moich oczach.

Dziękuję, że mnie przygarniasz w swoje ramiona i pozwalasz, bym otrzymał kolejną łaskę od Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, moja Matko Ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie „węzłów” mojego życia. Otul mnie płaszczem Twej miłości, strzeż mnie, otaczaj swą opieką, napełnij światłem Twego pokoju.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Dziewico Maryjo, Matko pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuściłaś dziecka,

wołającego o pomoc, Matko, której ręce nieustannie pracują dla Twoich ukochanych dzieci, gdyż przynagla je Miłość Boża i nieskończone Miłosierdzie, które wylewa się z Twojego serca, zwróć ku mnie Twoje współczujące spojrzenie. Wejrzyj na kłębowisko węzłów, w których dusi się moje życie.

Ty znasz moją rozpacz i mój ból. Wiesz jak bardzo te węzły mnie paraliżują.

Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązanie „węzłów” życia Twoich dzieci, składam w Twoje ręce wstęgę mego życia.

Nikt, nawet Zły Duch, nie może jej pozbawić Twojej miłosiernej pomocy.

W Twoich rękach, nie ma ani jednego węzła, który nie mógłby zostać rozwiązany.

Matko Wszechmogąca, w swej łasce i mocy, z jaką się wstawiasz u Swojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, przyjmij dzisiaj ten „węzeł” ... (nazwać go w miarę możności).

Na chwałę Boga, proszę Cię, byś go rozwiązała, rozwiązała na zawsze. Pokładam w Tobie nadzieję

Jesteś jedyną Pocieszycielką, jaką dał mi Bóg, jesteś fortecą w mojej słabości, bogactwem w mojej nędzy, wyswobodzeniem ze wszystkiego, co mi przeszkadza być z Chrystusem.

Przyjmij moje wołanie.

Strzeż mnie, prowadź mnie, chroń mnie. Ty jesteś moim bezpiecznym schronieniem.

Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

EGZORCYZM

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,

Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Pomaganie w duchu ekumenizmu

2020-01-17 14:03

[ TEMATY ]

rodzina

ekumenizm

Caritas

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

źródło: maretiał prasowy Caritas Polska

Proboszcz parafii Kościoła chaldejskiego podpisuje się pod podziękowaniami dla Caritas Polska od syryjskich partnerów programu Rodzina Rodzinie

Życzliwymi bądźmy – tak brzmi hasło tegorocznego Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan, trwającego od 18 do 25 stycznia. – Nasza postawa wobec tych, którym pomagamy i tych, z którymi w niesieniu pomocy współpracujemy, powinna być nacechowana życzliwością – podkreśla ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska.

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan to inicjatywa Paula Wattsona, żyjącego na przełomie XIX i XX w. pioniera ruchu ekumenicznego, który był anglikańskim duchownym, a następnie przystąpił do wspólnoty Kościoła katolickiego. Jest to okres obfitujący w inicjatywy o charakterze ekumenicznym – nabożeństwa, spotkania, wspólne modlitwy, odbywające się w świątyniach różnych konfesji. Idea ekumenizmu jest nieustannie obecna także w działalności charytatywnej, jaką Caritas prowadzi w różnych rejonach świata.

– W samej Syrii jest ponad 10 odłamów chrześcijaństwa i przedstawiciele większości z nich są partnerami w programie „Rodzina Rodzinie” realizowanym przez Caritas Polska. Wszyscy współpracują ramię w ramię, niosąc pomoc rodzinom poszkodowanym w wyniku działań wojennych. Trudno o lepszy przykład jedności chrześcijan – uważa Sylwia Hazboun, koordynatorka programu „Rodzina Rodzinie”.

Ekumeniczna współpraca nie zawsze ma charakter instytucjonalny, niekiedy odbywa się na poziomie indywidualnych relacji międzyludzkich.

Doskonałym przykładem jest historia Modeste Habiyaremye z Rwandy. Urodzony w rodzinie protestanckiej chłopiec wcześnie został sierotą. Wychowywany przez dalszych krewnych, został objęty programem „Adopcja Serca” dzięki działającym w Rwandzie polskim siostrom od aniołów. Pozwoliło to na sfinansowanie jego edukacji. Dziś, jako absolwent studiów biomedycznych, sam opiekuje się niepełnosprawnymi dziećmi – współpracuje z katolickimi misjonarkami, które kiedyś mu pomogły. Siostry od aniołów, prowadzące w Rwandzie szereg przedsięwzięć pomocowych, korzystają ze wsparcia Caritas Polska.

– Modeste pięknie mówi o tym, jak praca na rzecz innych umacnia jego wiarę. Jego postawa niesie głęboko chrześcijańskie przesłanie, a to, co przeżył i to, czego obecnie dokonuje, pokazuje, jak wspaniałe owoce może przynieść ekumeniczna harmonia – mówi Maurycy Pieńkowski z Caritas Polska, który podczas wizyty w Nyakinamie przyglądał się pracy młodego rwandyjskiego naukowca z jego małymi podopiecznymi.

Obchodzony w styczniu Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan jest również okazją do przypomnienia krajowych inicjatyw ekumenicznych, w które zaangażowana jest Caritas Polska.

Należą do nich Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom, którego symbolem jest świeca Caritas, Jałmużna Wielkopostna, czyli zbiórka do specjalnych skarbonek na rzecz osób starszych i chorych, a także gala Ubi Caritas, mająca na celu uhonorowanie osób i instytucji angażujących się w pomoc potrzebującym. Ekumenicznymi partnerami Caritas w przedsięwzięciach realizowanych w Polsce są Diakonia Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, Diakonia Kościoła Ewangelicko-Reformowanego oraz Prawosławny Ośrodek Miłosierdzia Eleos.

– Można powiedzieć, że zaczerpnięty z Dziejów Apostolskich cytat, będący mottem tegorocznego Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan, znakomicie oddaje istotę naszej współpracy. Nasza postawa wobec tych, którym pomagamy i tych, z którymi w niesieniu pomocy współpracujemy – powinna być nacechowana życzliwością. Tą zasadą zawsze staramy się kierować w naszych działaniach – podsumowuje ks. Marcin Iżycki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję