Reklama

Polska

Czym jest i jak pracuje KEP - rozmowa z ks. dr. hab. Piotrem Majerem

Kim jest biskup w swojej diecezji i czy jest on tylko wykonawcą decyzji konferencji episkopatu - wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. dr. hab Piotr Majer. Profesor prawa kanonicznego odpowiada na pytanie czy i jak zmienia się rola episkopatów we współczesnym Kościele. Podczas najbliższego zebrania plenarnego KEP w Warszawie, w dniach 12-14 marca, odbędzie się specjalna sesja jubileuszowa w związku ze 100-leciem Konferencji Episkopatu Polski.

2019-03-07 14:05

[ TEMATY ]

wywiad

KEP

Ks. dr hab. Piotr Majer: – Konferencja episkopatu – a właściwie „konferencja biskupów”, bo tak należałoby przełożyć łacińską nazwę conferentia episcoporum (takie tłumaczenie postulujemy w nowym tłumaczeniu Kodeksu Prawa Kanonicznego, z zachowaniem Konferencji Episkopatu Polski jako nazwy własnej) – to w dwutysiącletniej historii Kościoła właściwie nowość. W wydanym w 1957 r. „Podręczniku Prawa Kanonicznego” ks. Bączkowicza w ogóle nie ma wzmianki o takiej instytucji w dzisiejszym jej rozumieniu.
Dawny Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. znał tylko zebrania biskupów metropolii, które były nazywane „konferencjami biskupów”. Miały się one odbywać przynajmniej co pięć lat, a ich uprawnienia były bardzo ograniczone: mogły rozpatrywać bieżące problemy duszpasterskie, przygotować synod prowincjalny, a jedyną kompetencją prawodawczą było określenie wysokości opłat urzędowych w kancelariach kościelnych.
Mimo to konferencje biskupów de facto istniały – czy to jako periodyczne zebrania biskupów jakiegoś większego terytorium, czy instytucje o charakterze prywatnym. Były faktem, z którym Stolica Apostolska się liczyła, a nawet formalnie (od XIX w.) zatwierdzała regulaminy konferencji, na długo przed Soborem Watykańskim II, który był punktem zwrotnym dla konferencji biskupów.

- Jakie potrzeby skłoniły Kościół do ich tworzenia?

- Za początek konferencji biskupów uznaje się krajowe zebranie biskupów Belgii 16 listopada 1830 r. Takie zebrania, poświęcone konsultacjom w sprawach duszpasterskich i dyscyplinarnych, zaczęły odbywać się regularnie raz do roku, co stało się wzorem i zachętą dla biskupów innych krajów. Warto podkreślić, że inicjatywa tego rodzaju zebrań wychodziła od biskupów, nie od Stolicy Apostolskiej, która zresztą początkowo nie była zachwycona ideą łączenia się biskupów. Powodem tej rezerwy były obawy przed decentralizacją Kościoła, autonomią wobec Rzymu, koncyliaryzmem (poglądem o przewadze soboru nad papieżem), lęk przed niebezpieczeństwem tworzenia się Kościołów narodowych i wpływami państwa. Z tych powodów coraz rzadziej były zwoływane krajowe synody plenarne. Zebrania biskupów w formie regularnych konferencji czy zjazdów stały się zatem nową formą współpracy.
Wraz z Soborem Watykańskim II te kontakty przybrały formę instytucjonalną, a więc już nie są tylko cyklicznymi zjazdami hierarchów z danego kraju, ale instytucją stałą. Kodeks Prawa Kanonicznego (kan. 447) definiuje konferencję episkopatu jako zebranie biskupów jakiegoś terytorium, w celu wspólnego wypełniania pewnych zadań duszpasterskich dla wiernych tego terytorium, dla pomnożenia dobra udzielanego ludziom przez Kościół, głównie przez odpowiednio przystosowane do bieżących okoliczności, czasu i miejsca, formy i sposoby apostolatu.
Pierwszorzędnym celem konferencji nie jest zatem stanowienie prawa, ale koordynowanie działań duszpasterskich: uzgodnienie aktywności duszpasterskiej w różnych diecezjach, dostosowanie jej do specyfiki danego kraju, miejscowych uwarunkowań politycznych, prawnych, społecznych.
Najczęściej konferencja biskupów obejmuje terytorium jednego państwa, ale bywa, że jedna konferencja obejmuje swym zasięgiem kilka krajów, zwłaszcza tam, gdzie liczba katolików jest mała (np. Konferencja Episkopatu Skandynawii albo Międzynarodowa Konferencja Biskupów św. Cyryla i Metodego grupująca kilka krajów bałkańskich), albo tylko część jednego państwa (np. w Wielkiej Brytanii działają oddzielnie Konferencja Biskupów Anglii i Walii oraz Konferencja Biskupów Szkocji, natomiast cała Irlandia – także Irlandia Północna, choć politycznie należy do Zjednoczonego Królestwa – to odrębna konferencja episkopatu).
Jednym z ważnych zadań konferencji biskupów jest także dialog z władzami państwowymi, żeby w danym systemie politycznym i prawnym tak móc koordynować działania, by misja Kościoła przynosiła jak najobfitsze duszpasterskie owoce.

- Czym zatem jest konferencja episkopatu? Bo przecież nie jest to po prostu zbiór wszystkich biskupów, lecz ciało, które ma jakieś uprawnienia, jakie?

- Podstawową rolą konferencji biskupów jest wzajemne informowanie się, wymiana idei, wzajemne wspieranie się w wypełnianiu posługi biskupiej, uzgadnianie punktów widzenia, współpraca w rozwiązywaniu wspólnych problemów, szukanie najskuteczniejszych metod pracy duszpasterskiej, koordynowanie wysiłków, tworzenie pożytecznych wspólnych służb, które przekraczają możliwości poszczególnych diecezji w sprawach charytatywnych, duszpasterstwach specjalistycznych. Ważny jest także jednolity dialog z władzami politycznymi danego terytorium.
Oprócz ustalenia zgodnej współpracy duszpasterskiej wszystkich biskupów danego kraju Kodeks Prawa Kanonicznego przewiduje pewne uprawnienia ustawodawcze. Są one jednak ograniczone do tych spraw wskazanych wyraźnie w prawie kościelnym.
Trzeba pamiętać, że konferencja biskupów to ciało pochodzące z ustanowienia kościelnego, natomiast władza biskupa w każdej diecezji (Kościele partykularnym) wynika z ustanowienia Bożego i jest elementem konstytutywnym Kościoła. To biskup w swoim Kościele partykularnym cieszy się „świętą władzą” (także ustawodawczą) jako następca apostołów i nie może z tej władzy rezygnować na rzecz konferencji. Dlatego uprawnienia konferencji biskupów mogą rodzić pewne zastrzeżenia – dlaczego „postronni” biskupi, tylko z tej racji, że dysponują przewagą głosów, mieliby decydować o tym, jakie przepisy obowiązują w innej diecezji? Jest to z racji eklezjologicznych trudne do przyjęcia. Stąd prawo kanoniczne przewiduje, że do przyjęcia prawa (tzw. dekretu ogólnego) wiążącego wszystkich biskupów należących do danej konferencji wymaga się wysokiej większości: dwóch trzecich głosów wszystkich członków konferencji – a więc nie tylko obecnych na danym posiedzeniu.
Z tej samej racji uprawnienia konferencji do stanowienia przepisów obowiązujących wszystkich – także tych biskupów, którzy się na nie nie zgadzają – ograniczają się jedynie do pewnych spraw (Kodeks Prawa Kanonicznego wymienia ich 45). Należy do nich np. regulacja zapowiedzi przedmałżeńskich i egzaminu przedślubnego, ustalenie wieku do sakramentu bierzmowania i zawarcia małżeństwa, programu formacji kandydatów do święceń, niektóre sprawy liturgiczne (np. dopuszczenie Komunii św. „na rękę”, tłumaczenia ksiąg liturgicznych, przenoszenie świąt na niedzielę i znoszenie ich obowiązującego charakteru), związane ze szkolnictwem i nauczaniem religii, środkami przekazu, ekumeniczne, ekonomiczne (np. określenie sumy, powyżej której należy zwracać się o zezwolenie Stolicy Apostolskiej w przypadku zbywania majątku kościelnego).
Natura tych spraw domaga się, by ich regulacja była na terenie całego kraju w miarę jednolita. Koniecznością ostatnich czasów stało się wypracowanie przez konferencje biskupów wspólnych zasad ochrony małoletnich wobec przestępstw natury seksualnej.

- Jak mają się dokumenty przyjęte przez episkopaty do magisterium Kościoła? Na ile episkopaty mają tu swobodę, co – i w imię czego – je ogranicza?

- Nauczanie konferencji biskupów ma tę zaletę, iż może uwzględnić szczególny charakter, warunki życia oraz problemy moralne i społeczne wiernych danego kraju. Można powiedzieć, że jest bardziej wyraziste – choć nauczanie papieskie sytuuje się o wiele wyżej na szczeblach magisterium kościelnego, to z konieczności jest to nauczanie uniwersalne, dotyczące całego Kościoła. Miejscowi biskupi kierują swe nauczanie do tych, którzy są bliżej.
Tę dziedzinę reguluje obszerny list apostolski motu proprio Jana Pawła II „Apostolos suos” z 21 maja 1998 r. o naturze teologicznej i prawnej konferencji episkopatów. Choć nauczaniu biskupów zebranych na konferencjach nie przysługuje przymiot nieomylności, są oni jednak autentycznymi nauczycielami wiernych i mistrzami wiary, a wierni im powierzeni obowiązani są okazać posłuszeństwo ich nauczaniu (kan. 753 KPK).
Aby deklaracje biskupów zebranych na konferencji episkopatu były prawdziwym magisterium, muszą albo być przyjęte jednogłośnie przez wszystkich członków konferencji, albo uzyskać przynajmniej większość dwóch trzecich głosów wszystkich członków konferencji mających głos decydujący oraz dodatkowo otrzymać tzw. recognitio Stolicy Apostolskiej, czyli zostać przez nią sprawdzone i zaaprobowane. Ten ostatni wymóg dotyczy także wszystkich decyzji ustawodawczych konferencji episkopatu – Stolica Apostolska musi potwierdzić, że prawo stanowione przez biskupów nie pozostaje w sprzeczności z prawem powszechnym Kościoła.
Oczywiście niezbywalnym wymogiem wynikającym z natury Kościoła jest jedność z nauczaniem papieskim. Autentycznym magisterium może być tylko nauczanie całej konferencji episkopatu zgromadzonej na zebraniu plenarnym, nie zaś poszczególnych członków czy komisji episkopatu.

- Jak, wobec tego, można oceniać postępowanie episkopatu Niemiec, który zapowiedział swego czasu prace nad dokumentem, który miałby dopuszczać protestantów żyjących w związkach małżeńskich z katolikami do przyjmowania Komunii św. w Kościele katolickim?

- Sama Stolica Apostolska, która nakazała wstrzymanie prac nad tym dokumentem, wydała taką ocenę. Wprawdzie kan. 844 § 5 KPK przewiduje możliwość ustanowienia przez konferencję biskupów przepisów w tej materii, ale naczelną zasadą jest zachowanie komunii kościelnej. Jaskrawy rozdźwięk, jaki zaznaczył się w tej sprawie w niemieckim episkopacie – część biskupów interweniowała w Stolicy Apostolskiej przeciwko temu projektowi – wyraźnie wskazuje, że w tym przypadku trudno mówić o komunii. A rola Rzymu, jako zwornika i stróża komunii kościelnej, w tym przypadku była bardzo wyrazista.

- Czy i jak zmienia się rola episkopatów we współczesnym Kościele wedle nauczania samego Kościoła? Czy Stolica Apostolska oczekuje dziś jakichś przemian? W jakim kierunku? W jakim duchu?

- Z pewnością na przestrzeni ostatnich dekad rola konferencji biskupów się zmienia. Ich znaczenie wzrosło niepomiernie – zwłaszcza po Soborze Watykańskim II. Nie można powiedzieć, że ewolucja tej instytucji została już zakończona. Cały czas pewne kwestie są dyskusyjne. Na przykład sprawa umiejscowienia konferencji biskupów w „drabinie hierarchicznej” Kościoła – czy konferencja jest szczeblem pośrednim pomiędzy Stolicą Apostolską a Kościołami partykularnymi? Czy pełni funkcję nadrzędną nad poszczególnymi biskupami? Na ile konferencja jest rodzajem instancji odwoławczej od ich decyzji? Na ile może wpływać – celowo nie używam słowa „dyscyplinować” – na poszczególnych biskupów, by dostosowali się do opinii większości?
Podczas prac nad reformą Kodeksu Prawa Kanonicznego przed 1983 r. pojawił się śmiały projekt powołania przy konferencjach biskupów sądów administracyjnych, które miałyby rozpatrywać odwołania od dekretów administracyjnych poszczególnych biskupów. Ostatecznie ten pomysł nie doczekał się realizacji i od decyzji biskupa można odwołać się tylko do Stolicy Apostolskiej. Ale mówi się znów o możliwości ustanowienia przy konferencjach trybunałów, które sądziłyby w sprawach karnych w przypadku tzw. cięższych przestępstw (delicta graviora).
Nie wszyscy bezproblemowo przyjmują to, co powiedziałem wcześniej, iż konferencje biskupów są tworem jedynie kościelnym, podczas gdy biskupi w swych diecezjach są z ustanowienia Bożego. Z pewnością zwolennicy zwiększenia rangi konferencji mogą znaleźć biblijne argumenty, które wpierają ich pozycje. W 15. rozdziale Dziejów Apostolskich czytamy przecież o tzw. Synodzie (niektórzy nazywają go soborem) jerozolimskim: „zebrali się apostołowie i starsi, aby rozpatrzyć tę sprawę” (chodziło o przestrzeganie prawa żydowskiego przez nawróconych pogan). Niektórzy dopatrują się w tym wydarzeniu uzasadnienia nie tylko dla soborów i synodów, ale i dla konferencji biskupów.
Kolejnym problematycznym zagadnieniem jest głos biskupów pomocniczych w konferencjach episkopatów. Polska należy do tych krajów, w których liczba biskupów pomocniczych jest stosunkowo duża, a nawet przewyższa liczbę biskupów diecezjalnych. A przecież to biskup diecezjalny jest głową Kościoła partykularnego, to jedynie on jest podmiotem pełnej władzy w diecezji, pozostali jedynie uczestniczą w jego władzy, mają władzę zastępczą, są wikariuszami biskupa diecezjalnego.
Tymczasem w konferencji episkopatu biskupi pomocniczy mogliby przegłosować biskupów diecezjalnych, bo tych ostatnich jest mniej. Między innymi dlatego właśnie wewnątrz Konferencji Episkopatu Polski działa Rada Biskupów Diecezjalnych. Tyle, że w świetle prawa powszechnego nie ma ona żadnych kompetencji prawodawczych ani magisterialnych.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy niedziela jest szabatem?

2020-01-14 10:46

Niedziela wrocławska 3/2020, str. IV

[ TEMATY ]

wywiad

Dzień Judaizmu

Mariusz Rosik

Agnieszka Bugała

Ks. prof. Mariusz Rosik

O Dniu Judaizmu, żydowskim szabacie i katolickiej niedzieli – z biblistą ks. prof. Mariuszem Rosikiem rozmawia Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała: Jak powinniśmy, jako katolicy, rozumieć hasło z Księgi Wyjścia „Pamiętaj o dniu szabatu, aby należycie go świętować”?

Ks. prof. Mariusz Rosik: Temat tegorocznego Dnia Judaizmu z pewnością ma zwrócić uwagę na fakt, że zwyczaj świętowania niedzieli wywodzi się z żydowskiej celebracji szabatu. Księga Rodzaju uzasadnia, że instytucja szabatu pochodzi z Bożego ustanowienia, gdyż po sześciu dniach stwarzania, siódmego dnia Bóg odpoczął. Rzeczownik „szabat” wywodzi się od czasownika oznaczającego „odpoczywać”. Nakaz odpoczynku stał się tak ważny, że trafił do Dekalogu, tam jednak zyskał jeszcze jedną rację: miał stać się dniem pamięci o wyzwoleniu Izraelitów z Egiptu. Wyprowadzenie narodu wybranego z niewoli egipskiej byłą jedną z największych – a wielu rabinów powie największą – interwencją Boga w dzieje Izraela. W ten właśnie sposób szabat stał się nie tylko dniem odpoczynku, ale także rozpamiętywania wielkich Bożych dzieł, medytacji nad nimi, a w końcu i modlitwy.

CZYTAJ DALEJ

Sejm: Magdalena Biejat odwołana z przewodniczenia komisji polityki społ. i rodziny

2020-01-16 13:10

[ TEMATY ]

polityka

Robert Sobkowicz / Nasz Dziennik

Biejat Magdalena

Posłanka Lewicy Magdalena Biejat została w czwartek odwołana z funkcji przewodniczącej sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny. Na nową przewodniczącą wybrano Urszulę Rusecką (PiS). Głosowanie poprzedziła burzliwa debata i polemiki między parlamentarzystami PiS i Lewicy.

Magdalena Biejat została wybrana na przewodniczącą sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny 14 listopada, na pierwszym posiedzeniu. Zagłosowało za nią 25 posłów, w tym członkowie Prawa i Sprawiedliwości.

Po wyborze Biejat przekonywała, że dla wszystkich członków komisji "w centrum jest człowiek, od prawa do lewa". - Możemy w różny sposób definiować najważniejsze potrzeby i sposób ich rozwiązywania, ale jestem przekonana, że będziemy potrafili ze sobą konstruktywnie współpracować, a rozwiązania, które będą wychodziły z tej komisji będą jak najlepsze dla Polek i Polaków - dodała.

Wkrótce po głosowaniu posłanka PiS Anna Siarkowska poinformowała, że tylko trzy członkinie tego ugrupowania były przeciwne wyborowi Biejat, inni albo zagłosowali "za", albo byli na posiedzeniu nieobecni. Nie przeszkodziło to PiS w złożeniu w grudniu wniosku o odwołanie lewicowej przewodniczącej.

Według Jana Kanthaka (PiS), Biejat nie może sprawować funkcji przewodniczącej komisji polityki społecznej i rodziny, bo jest osobą, która "niszczy polskie rodziny, chce zabijać poczęte dzieci, która zagraża naszej przyszłości". Odwołania Magdaleny Biejat domagała się również Konfederacja.

Sprawozdawczyni wniosku o odwołanie, posłanka Teresa Wargocka (PiS) argumentowała, że Magdalena Biejat jest jedynym przewodniczącym spośród 29 przewodniczących sejmowych komisji bez doświadczenia parlamentarnego, jest bowiem posłanką pierwszą kadencję. Biejat wytknięto też "absolutny brak aktywności" w czterech tygodniach, które nastąpiły po jej wyborze.

Zdaniem posłów PiS, przewodniczenie tej komisji powinno natomiast przypaść bardziej doświadczonej osobie. Nie bez znaczenia miał być przy tym także fakt, że jest to jedna z najbardziej obciążonych pracami komisji w Sejmie.

Jednak powodem odwołania stały się jednak także poglądy Magdaleny Biejat, które w uzasadnieniu uznano za kontrowersyjne. - Poglądy polityczne, jakie pani poseł reprezentuje w licznych wywiadach, m.in. w sprawie modelu rodziny, nie są podzielane przez większość naszego społeczeństwa. Wypowiedzi te rezonują w opinii społecznej i wywołują niezadowolenie wielu obywateli, że głosi je przewodnicząca komisji, w której zapadają decyzje o polityce państwa wobec rodzin - mówiła Wargocka.

Poseł Wargocka złożyła następnie trzy wnioski; o odwołanie Biejat z funkcji przewodniczącej komisji, o powołanie na przewodniczącą poseł Urszuli Ruseckiej (PiS) oraz o powołanie Roberta Warwasa (PiS) na zwolnione przez Rusecką stanowisko wiceprzewodniczącego.

W obronie Magdaleny Biejat stanęli posłowie Lewicy i Koalicji Obywatelskiej.

Marzena Okła-Drewnowicz (KO) poinformowała, że wytykanie braku doświadczenia parlamentarnego jest hipokryzją, gdyż przewodniczącą komisji rodziny w poprzedniej kadencji była Bożena Borys-Szopa, także po raz pierwszy zasiadająca w parlamencie. - Wtedy to państwu nie przeszkadzało? - pytała posłów PiS.

Inni parlamentarzyści argumentowali, że partia rządząca nie ma monopolu na sprawy społeczne w parlamencie. Sprzeciwiali się też temu, aby sprawy światopoglądowe czy polityczne decydowały o tym, kto ma być przewodniczącym komisji.

Sławomir Piechota (KO), przewodniczący komisji rodziny przez dwie kadencje, ubolewał, że łamany jest parlamentarny obyczaj przyznawania parytetu przewodniczenia komisjom według liczebności klubów parlamentarnych. - To bardzo niebezpieczny precedens. Sami kiedyś możecie paść ofiarą łamania tego obyczaju - mówił.

Głos zabrał też Grzegorz Braun z Konfederacji, ale zamiast uzasadniać swoją przychylność wobec wniosku PiS, skupił się głównie na krytyce postępowania tej partii. - Jedzcie tę żabę, koleżanki i koledzy, skoro umówiliście się na taki parytet - mówił, odnosząc się do podziału stanowisk w komisji.

Debata nie zmieniła jednak decyzji PiS, które mając większość w komisji, przy wsparciu Konfederacji, odwołało Magdalenę Biejat z funkcji przewodniczącej. Głosowało za tym 19 członków komisji, 12 było przeciw, nikt się nie wstrzymał.

Za wyborem Urszuli Ruseckiej opowiedziało się 18 posłów, wstrzymał się Grzegorz Braun. Na wiceprzewodniczącego wybrano też Roberta Warwasa. Po odwołaniu Biejat kluby opozycyjne KO i Lewicy opuściły posiedzenie, nie biorąc tym samym udziału w głosowaniu.

Do sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny trafił w poprzedniej kadencji obywatelski projekt "Zatrzymaj aborcję", jednak prace nad nim nigdy się nie odbyły. Powołana w celu jego rozpatrzenia specjalna podkomisja nie zebrała się ani razu.

Projekt "Zatrzymaj aborcję" jest inicjatywą ustawodawczą zgłoszoną przez komitet inicjatywy ustawodawczej o tej samej nazwie. Został złożony w Sejmie 30 listopada 2017 przez działaczy pro-life z Fundacji Życie i Rodzina. Jego celem jest wykreślenie z ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży tzw. przesłanki eugenicznej, pozwalającej na aborcję dzieci, u których stwierdzono podejrzenie nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Pod projektem podpisało się 850 tys. Polaków.

CZYTAJ DALEJ

Druga tura ferii zimowych

2020-01-17 13:20

[ TEMATY ]

ferie

zima

ferie zimowe

yanlev/fotolia.com

Od 20 stycznia ponad 302 tysiące uczniów (302.529) z województw: podlaskiego i warmińsko-mazurskiego rozpocznie dwutygodniowe ferie zimowe. Z 631 podlaskich szkół 134 360 dzieci i młodzieży będzie przez dwa kolejne tygodnie korzystać z ferii. Z Warmii i Mazur wolne od zajęć szkolnych będzie miało 168 169 uczniów z 845 szkół. Druga tura ferii zakończy się 2 lutego.

Na stronie wypoczynek.men.gov.pl znajduje się baza wypoczynku prowadzona przez MEN, w której znajdują się zgłoszone przez organizatorów wyjazdy zatwierdzone przez kuratorium oświaty. W bazie znajduje się obecnie 5 812 zgłoszeń, kolejne 1 380 czeka na zatwierdzenie.

Do tej pory organizatorzy zgłosili 5 565 krajowych wypoczynków oraz 247 zagranicznych. Według stanu na 16 stycznia br. z wypoczynku wyjazdowego organizowanego w kraju skorzysta 212 184 uczniów, a 94 219 będzie przebywać na półkoloniach w miejscu zamieszkania. Ponad 8 tys. dzieci i młodzieży (8 462) wyjedzie za granicę. Dane te codziennie zmieniają się, a liczba zgłoszeń jest z dnia na dzień większa.

Na tegoroczne ferie zimowe dzieci najchętniej wyjeżdżają na wypoczynek zagraniczny do Włoch (mamy w bazie 54 zgłoszenia), na Słowację – 45 zgłoszeń, do Austrii – 40, Czech – 38, Hiszpanii – 28, do Francji – 8 zgłoszeń.

W poniedziałek 20 stycznia rozpoczyna się z kolei drugi tydzień ferii dla uczniów z województw: lubelskiego, łódzkiego, podkarpackiego, pomorskiego i śląskiego. Ponad 1,6 mln uczniów (1 600 733) z 7,5 tys. szkół dla dzieci i młodzieży (7 543) jeszcze przez tydzień będzie korzystać z wypoczynku.

Do 23 lutego odbędą się jeszcze dwie tury ferii.

Od 27 stycznia do 9 lutego 2020 r. na zimowy wypoczynek wybiorą się uczniowie z województw: kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, małopolskiego, świętokrzyskiego, a także wielkopolskiego. Od 10 do 23 lutego 2020 r. na ferie wyjadą uczniowie z województw: dolnośląskiego, mazowieckiego, opolskiego, zachodniopomorskiego. W sumie, w tym roku szkolnym w całym kraju, wolne od zajęć szkolnych będzie miało prawie 4,6 mln uczniów (4 596 284) z 21 215 szkół dla dzieci i młodzieży.

Najważniejsze informacje dla rodziców

Ministerstwo Edukacji Narodowej jak przed każdymi feriami przypomina o specjalnym poradniku dotyczącym bezpiecznego wypoczynku, który jest dostępny na stronie MEN.

Jak co roku MEN poleca również strony internetowe poświęcone bezpiecznemu wypoczynkowi. Są to m.in.:

• SerwisBezpiecznyAutobus.gov.pl – wpisując numer rejestracyjny pojazdu, rodzice otrzymują bezpłatną informację, czy autokar, który zawiezie dziecko na wakacje, ma aktualne badania techniczne i polisę ubezpieczeniową.

• System powiadamiania ratunkowego. Serwis Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji System powiadamiania ratunkowego. To numer alarmowy, bezpłatny i dostępny na terenie całej Unii Europejskiej zarówno dla telefonów stacjonarnych, jak i komórkowych. Numer alarmowy 112 można wybrać w telefonie nieposiadającym karty SIM.

• Informacje dla podróżujących. Strona internetowa Ministerstwa Spraw Zagranicznych Informacje dla podrózujących. W serwisie znajdują się informacje dla podróżujących przygotowane przez polskie placówki dyplomatyczne we współpracy z MSZ. W profilach krajów można znaleźć informacje i ostrzeżenia dla podróżujących.

• Rejestracja wyjazdu za granicę przez bezpłatny serwis Odyseusz. Dzięki rejestracji służby konsularne będą wiedziały o pobycie osoby na terenie danego państwa i w razie konieczności będą mogły podjąć szybki kontakt czy zaoferować odpowiednią pomoc. Warto również, aby organizatorzy wypoczynku, kierownicy wycieczek, wychowawcy i opiekunowie dzieci i młodzieży mieli ze sobą adresy polskich placówek dyplomatycznych i konsularnych wraz z telefonami kontaktowymi (dyżurnymi).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję