Katecheci jako wspólnota zjednoczona w Kościele mocą Ducha Świętego otrzymała wielki dar zaufania i możliwości bycia uczniami i wyznawcami Jezusa Chrystusa, a jednocześnie nauczycielami i wychowawcami młodego pokolenia. Nakłada on na katechetów bardzo dużą odpowiedzialność za właściwy przekaz prawd wiary. Muszą oni zatem w imię powierzonej im misji Kościoła posiadać z jednej strony konkretne przygotowanie teologiczne, z drugiej zaś znajomość nauk humanistycznych, dających możliwość odpowiedniego przekazu treści wiary zawartych w Ewangeliach.
Papież Jan Paweł II podkreśla w adhortacji o katechizacji konieczność pójścia katechetów śladem Jezusa nauczającego, którego słowa, przypowieści i rozprawy nie dają się nigdy oddzielić od Jego osoby. W takim ujęciu życie Jezusa okazuje się nieustannym nauczaniem. Dlatego też katecheci są wezwani do naśladowania swojego Nauczyciela i tak jak On mają wychowywać nie tylko słowem, ale przede wszystkim świadectwem swojego życia, będącym realizacją głoszonego Słowa Bożego. Osoby powołane zatem przez Boga i autorytet Kościoła muszą być świadkami Chrystusa nauczającego, zobowiązane są stawać się nimi nieustannie, czemu służy wspólnotowa formacja katechetów. Aby codziennie dawać świadectwo swojej wiary, powinni widzieć Chrystusa jako kogoś konkretnego, będącego centralną Osobą i zawsze w Niego się wpatrywać, niezależnie od trudności i laicyzacji współczesnego świata. Nauka płynąca z Ewangelii pomimo upływającego czasu jest niezmienna, zachowująca tę samą wartość wychowawczą jak za czasów nauczającego Chrystusa.
Katecheci w świetle nauki Ojca Świętego mają stać się na wzór Jezusa autorytetem dla katechizowanych, nieustannie pracować nad formowaniem własnych postaw moralnych oraz wychowawczych. Nie powinni koncentrować się na samych sobie, na swoich problemach, poglądach oraz postawach myślowych. Ich zadaniem jest wpajanie nauki Ewangelii, a nie własnych opinii i zapatrywań widzianych oczami zwykłego, świeckiego człowieka.
Współczesne pokolenie katechizowanych potrzebuje od nas, katechetów, przewodnictwa, nieustannej miłości i akceptacji. Dlatego nauczanie stawia wobec uczących konieczność stałego wysiłku, orientowania się na bieżąco zarówno w zakresie treści, jak i metodologii oraz aktywnego uczestnictwa w życiu wspólnoty kościelnej. Do aktywnego oddania się sprawie Bożej potrzebna jest świadomość maksymalnej otwartości na zamiary Boga wobec nas. Katechetom i wychowawcom potrzebne jest ciągłe dokształcanie i doskonalenie się, odkrywanie na nowo przesłania nauki płynącej z Ewangelii dla współczesnego, wyniszczonego małodusznością i desakralizacją świata.
Katecheci zatem to przede wszystkim autentyczni chrześcijanie, którzy w sposób właściwy, zgodny z nauką Kościoła, wypełniając swoje posłannictwo, do tego samego wychowują i pociągają ludzi. Do takiego oddania się Bogu i poświęcenia wszystkiego dla Jego sprawy zdolni są tylko ci katecheci i wychowawcy, którzy pracę na niwie Pańskiej podjęli, aby być wiernymi wezwaniu Bożemu. W świetle tych prawd katecheci muszą być ludźmi wielkiego formatu. Maksymalnie otwarci na realizację swojego powołania tam, gdzie zostają posłani lub z własnej inicjatywy podejmują pracę formacyjną, odpowiadając w ten sposób na wezwanie Boże oraz misję otrzymaną od Kościoła.
Pójdź za Mną – ten lapidarny zwrot Chrystusa można uznać za klucz do zrozumienia Jana Pawła II – mówił przed 20 laty na jego pogrzebie kard. Joseph Ratzinger. Jego homilia to nie tylko pożegnanie z polskim Papieżem, ale również podsumowanie całego jego życia, z pozycji wybitnego teologa i znawcy ludzkiej duszy, a zarazem bliskiego i wieloletniego współpracownika Jana Pawła II, naocznego świadka jego posługi. Przytaczamy integralne nagranie tej homilii z tłumaczeniem na język polski.
Kard. Ratzinger ukazał, jak na różnych etapach swego życia Karol Wojtyła wciąż na nowo odpowiadał na wezwanie Chrystusa „Pójdź za mną”. Zawsze wiązało się to z jakąś ofiarą, z koniecznością wyrzeczenia się samego siebie, własnych planów i aspiracji. „Nasz Papież, wiemy to wszyscy - mówił kard. Ratzinger - nigdy nie pragnął ocalić swego życia, zachować go dla siebie; chciał ofiarować samego siebie bez reszty, aż do ostatniej chwili, dla Chrystusa i także dla nas. Dzięki temu właśnie mógł doświadczyć, jak to wszystko, co złożył w ręce Pana, powróciło w nowy sposób: umiłowanie słowa, poezji, literatury stało się istotną częścią Jego pasterskiej misji i nadało Jego głoszeniu Ewangelii nową świeżość, aktualność i moc przyciągania — i to właśnie w czasach, gdy jest ona znakiem sprzeciwu”.
"Chrystus i jawnogrzesznica", Nicolas Poussin (1653 r.)
Ważne jest, aby w każdej sytuacji kryzysowej, którą przeżywam, zaprosić Jezusa. On jest pomocą, światłem i On udziela łaski, aby z trudności wyjść i stać się lepszym czy mądrzejszym.
Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co powiesz?» Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem». I powtórnie schyliwszy się, pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku. Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz».
„Kościół nadal zachowuje wzruszającą pamięć o pasterzu, który przybył do Rzymu "z dalekiego kraju", ale po długim pontyfikacie, na przełomie drugiego i trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa, stał się bliski milionom serc wiernych na całym świecie” - powiedział kard. Stanisław Dziwisz na początku Mszy św. w Bazylice św. Piotra w 20. rocznicę śmierci św. Jana Pawła II. Metropolita krakowski senior i osobisty sekretarz Papieża Polaka do 2 kwietnia 2005 r. podziękował wszystkim zgromadzonym za obecność na Eucharystii.
2 kwietnia 2005 roku, w wigilię święta Miłosierdzia Bożego, zakończył się ziemski etap życia i służby Papieża Jana Pawła II. Minęło dwadzieścia lat od tego dnia, a Kościół nadal zachowuje wzruszającą pamięć o pasterzu, który przybył do Rzymu "z dalekiego kraju", ale po długim pontyfikacie, na przełomie drugiego i trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa, stał się bliski milionom serc wiernych na całym świecie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.