Reklama

Włochy

Abp Szal : życie rodziny Ulmów było mocno zakorzenione w Bogu

Na Papieskim Uniwersytecie Urbanianum w Rzymie otwarto dzisiaj wystawę poświęconą rodzinie Ulmów z Markowej. Z tej okazji specjalny list wystosował prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda. Przeczytał go minister Wojciech Kolarski. Obecny był Szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Minister Jan Józef Kasprzyk oraz troje spośród osób odznaczonych medalem: „Sprawiedliwy wśród narodów świata”.

[ TEMATY ]

Rzym

abp Adam Szal

rodzina Ulmów

Maria Szulikowska

Na znaczenie wystawy wskazał abp Adam Szal, metropolita przemyski obrządku łacińskiego. "Trzeba pokazać współczesnemu światu rodzinę, jedną z wielu, która przechowywała Żydów – powiedział abp Szal. – Rodzinę, która żyła życiem chrześcijańskim. I to wszystko tak pięknie się poskładało, że decyzja o przyjęciu pod dach rodziny, wielu osób, ośmiu, była naturalną konsekwencją wiary" - stwierdził hierarcha.

Z kolei postulator procesu beatyfikacyjnego ks. Wojciech Burda powiedział Radiu Watykańskiemu, że znajduje się on teraz na drugim etapie, czyli opracowywane są materiały zebrane na etapie diecezjalnym. Potem zostaną one ocenione przez trzy komisje Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Reklama

Jednym z organizatorów wystawy jest Fundacja im. Rodziny Ulmów SOAR. Jej prezes Bogdan Romaniuk w rozmowie z Radiem Watykańskim powiedział, że wystawa opowiada o życiu oraz o heroicznych momentach przeżywanych przez rodzinę Ulmów, ale jest także tablica poświęcona rodzinie Baranków i Kowalskich.

Wystawa nosi tytuł: "Honorując sprawiedliwych". "Poprzez tę wystawę i poprzez rodzinę Ulmów chcemy pokazać, że Polacy podczas Holokaustu przyjmowali pod swój dach braci w wierze, Żydów. Można tutaj nawiązać trochę do nazwy fundacji, bo Soar jest biblijnym miastem ucieczki dla Lota. Lot schronił się w mieście wskazanym przez siebie Bogu. Pan Bóg zgodził się na Soar. Tak samo i nasze wioski, miasta były miejscem schronienia dla Żydów podczas Holokaustu. Więc tą wystawą chcemy pokazać, że Polacy w tych najtrudniejszych chwilach, kiedy groziła śmierć za przechowywanie Żydów, poświęcali to, co mieli najcenniejsze, swoje życie, by ochronić drugie życie" - stwierdził Bogdan Romaniuk.

2018-11-28 17:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przemyśla: abp Szal zawierzył diecezję i świat Bożemu Miłosierdziu

[ TEMATY ]

abp Adam Szal

BP KEP

Abp Adam Szal ponowił akt zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu, którego dokonał po raz pierwszy św. Jan Paweł II w 2002 r. – Chcemy zawierzyć Bożemu Miłosierdziu naszą archidiecezję przemyską, nasze piękne miasto Przemyśl, a także naszą Ojczyznę i świat cały – powiedział metropolita przemyski. Wydarzenie miało miejsce przed Krzyżem Zawierzenia Przemyśla Bożemu Miłosierdziu, postawionym na wzgórzu Zniesienie z okazji Roku Jubileuszowego 15 września 2000 r.

Przed Najświętszym Sakramentem ustawionym u stóp krzyża, w czwartek, 19 marca modlili się: abp Adam Szal, bp Stanisław Jamrozek oraz proboszczowie przemyskich parafii, którzy przynieśli ze sobą relikwie świętych szczególnie czczonych w ich świątyniach. Pod tronem monstrancji złożono natomiast relikwie św. Walentego – patrona archidiecezji przemyskiej i św. Wincentego – patrona Przemyśla. Na modlitwie obecni byli także członkowie wspólnoty Wojownicy Maryi oraz uczestnicy przemyskiego Męskiego Różańca.

– Prosimy dzisiaj, w dzień świętego Józefa, o miłosierdzie nad nami, o to abyśmy potrafili skorzystać z tego miłosierdzia, umieli je przyjąć i potrafili w tych trudnych czasach sprostać wymaganiom, które nam towarzyszą – powiedział abp Adam Szal. – Prosimy o zdrowie dla chorych, prosimy o ochronę dla tych, którzy mogą być zarażeni epidemią koronawirusa, prosimy o łaskę i siłę do pracy dla lekarzy, dla służby zdrowia. Prosimy także o to, aby nasze doczesne życie było skierowane na Ciebie, na Twoje zbawienie. Nasze plany i nadzieje nieraz są niweczone, ale nad tym wszystkim jest Twoja opieka i Twoje miłosierdzie – mówił.

Zanim metropolita przemyski odczytał Akt Zawierzenia Świata Miłosierdziu Bożemu, który po raz pierwszy wypowiedział św. Jan Paweł II podczas pielgrzymki do Polski w 2002 r., zaznaczył, że w ten sposób chce szczególnie polecać Przemyśl, archidiecezję przemyską i Polskę.

– Dzisiaj chcemy ponowić ten akt tutaj, na przemyskim wzgórzu, przy Chrystusie Eucharystycznym, przy figurze Pana Jezusa Zmartwychwstałego, pełnego miłosierdzia. Chcemy tutaj, jako duszpasterze parafii przemyskich, uobecniać wszystkich kapłanów naszej Ojczyzny i świata. Chcemy także poprzez reprezentację Wojowników Maryi, zawierzyć Bożemu Miłosierdziu naszą archidiecezję przemyską, nasze piękne miasto Przemyśl, a także naszą Ojczyznę i świat cały. Módlmy się z głębi serca – mówił abp Szal.

Zebrani odmówili koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz część światła różańca. Na zakończenie metropolita przemyski udzielił błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem oraz odśpiewano suplikację „Święty Boże” i pieśń „Boże coś Polskę”.

CZYTAJ DALEJ

Miliony od Trzaskowskiego dla byłej agentki

2020-05-23 18:19

[ TEMATY ]

polityka

komentarz

Facebook.com

Jolanta Lange wcześnie nazywała się Jolanta Gontarczyk i jako tajny współpracownik komunistycznego wywiadu TW Panna inwigilowała ks. Franciszka Blachnickiego. Jej fundacja nadal otrzymuje gigantyczne pieniądze z warszawskiego ratusza

W sierpniu 2019 roku odkryłem, że prezes jednej z warszawskich fundacji Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego Pro Humanum Jolanta Lange ma zmienione nazwisko. Do 2008 r. nazywała się Jolanta Gontarczyk TW Panna. Kobieta była jedną z ważniejszych agentek komunistycznej służby PRL, którą w latach 80-tych skierowano do inwigilacji twórcy Ruchu Światło Życie Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego. Obecna prezes stowarzyszenia Pro Humanum była więc płatnym i bardzo niebezpiecznym współpracownikiem reżimu komunistycznego, którą w latach 80. ścigał nawet kontrwywiad RFN.

O sprawie zrobiło się bardzo głośno i na jej temat rozpisywały się gazety, a o jej przeszłości informowały media internetowe i największe telewizje. Wydawałoby się, że po tych informacjach kierowany przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego urząd będzie unikał dalszej współpracy z fundacją Pro Humanum, na której czele nadal stoi "prezeska" Jolanta Lange vel Gontarczyk.

Niestety nic takiego się nie stało, bo 12 grudnia 2019 r. według zarządzenia "NR 1843/2019 PREZYDENTA MIASTA STOŁECZNEGO WARSZAWY" została przyznana dotacja 1 850 000 złotych na Prowadzenie Centrum Wielokulturowego w Warszawie, którego głównym operatorem jest właśnie fundacja Jolanty Lange. Prawie dwa miliony złotych publicznych pieniędzy przeznaczone jest na "działalność na rzecz integracji cudzoziemców, upowszechniania i ochrony wolności i praw człowieka oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji w latach 2019-2022". Tych pieniędzy może być znacznie więcej, bo przeglądając umowy między Pro Humanum, a warszawskim ratuszem z poprzednich lat oprócz głównej umowy na prowadzenie "Centrum" były także dotacje na mniejsze projekty.

Czy znając przeszłość agentki służb komunistycznych można wnioskować, że prezes Jolanta Lange ma doświadczenie i zasługi dla upowszechniania i ochrony wolności oraz swobód obywatelskich, a także działań wspomagających rozwój demokracji? To retoryczne pytanie należy postawić kandydatowi na urząd prezydenta RP Rafałowi Trzaskowskiemu.

Sprawa może mieć ciąg dalszy. Jolanta Gontarczyk była bowiem jedną z ostatnich osób, która widziała ks. Franciszka Blachnickiego przed jego tajemniczą śmiercią. Na pewno będzie musiała znów zeznawać, bo 21 kwietnia 2020 r. "prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach podjął na nowo, umorzone w dniu 6 lipca 2006 roku, śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej, stanowiącej zbrodnię przeciwko ludzkości, polegającej na dokonaniu zabójstwa ks. Franciszka Blachnickiego w dniu 27 lutego 1987 roku w Carlsbergu przez funkcjonariuszy publicznych, poprzez podanie substancji, która spowodowała jego nagłą śmierć, co stanowiło prześladowanie pokrzywdzonego z powodów politycznych i religijnych".

Analizując treści ze strony internetowej Pro Humanum oraz na Facebooku można odnieść wrażenie, że stowarzyszenie jest mocno zaangażowane politycznie i światopoglądowo. Zapraszają na parady LGBT. Na fanpage można było znaleźć także sprofanowany wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej z tęczowym nimbem. Podczas uroczystości w Centrum Wielokulturowym zapraszany jest warszawski chór LGBT.

Więcej o współpracy Jolanty Lanego vel Gonatrczyk z warszawskim ratuszem oraz jej politycznej kariery w latach 90

CZYTAJ DALEJ

Kaczyński: to ostatni możliwy termin wyborów; nie ma możliwości przeprowadzenia kolejnych zmian

2020-05-27 16:24

[ TEMATY ]

Kaczyński Jarosław

wybory 2020

wikipedia.org

Niektórzy chcą odrzucić rozwiązania konstytucyjne ws. terminu wyborów; ostatni możliwy termin to 28 czerwca; nie ma żadnej możliwości przeprowadzenia kolejnych zmian - powiedział w środę prezes PiS Jarosław Kaczyński. Ocenił, że ci, którzy takie zmiany proponują, sieją zamęt.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro oraz szef Porozumienia Jarosław Gowin wystąpili w środę odnosząc się do kwestii wyborów prezydenckich.

Kaczyński powiedział, że stanął znów w dyskusji publicznej problem wyborów, mimo, że - jak podkreślił - wydawało się - że wszystko jest rozstrzygnięte, to "okazało się, że niektórzy chcą w dalszym ciągu tego, by odrzucić rozwiązania konstytucyjne".

Jak ocenił, za tym, by przyjąć inny termin niż 28 czerwca "stoją czysto partykularne interesy, z całą pełnością nie jest to interes Polski, ani nie jest to zgodne z konstytucją.

"Ostatni termin, jaki pozwoliłby na to, by wszystkie możliwości, które ewentualnie uniemożliwiałyby sytuację, w której 6 sierpnia tego roku wybrany byłby już i zaprzysiężony prezydent RP to 28 czerwca. Jeśli 28 czerwca odbędą się wybory, to wtedy mimo wykorzystania wszystkich innych terminów, np. przez Sąd Najwyższy i tak ten akt będzie mógł nastąpić. I w związku z tym nie ma tu żadnej innej możliwości przeprowadzenia jakiś kolejnych zmian. Ci, którzy to proponują, sieją po prostu zamęt i za nic mają konstytucję, niezależnie od tego, że bardzo często się na nią powołują" - powiedział prezes PiS.

Dodał, że są też takie interpretacje konstytucji, "że można uznać, że któryś z tych interpretatorów jest królem Polski". "Bo takie same są podstawy do tego, co oni twierdzą, czyli żadne. Bo nie ma nawet cienia jakichkolwiek podstaw w przepisach konstytucji, by twierdzić, że marszałek Senatu przejmuje władzę w razie sytuacji, gdy nie ma prezydenta" - oświadczył.

"Nasze stanowisko jest jednoznaczne, wspólne - wybory będą przeprowadzone. Jeżeli będą próby przeciwstawiania się temu, będziemy wykorzystywali wszystkie środki, jakie przynależą państwu, po to, żeby prawo zostało wykonane, żeby podstawowa instytucja demokracji czyli wybory, były w Polsce faktem" - powiedział prezes PiS. (PAP)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję