Reklama

Turystyka

W Warszawie otwarto Mazowiecką Drogę św. Jakuba

[ TEMATY ]

Drohiczyn

BOŻENA SZTAJNER

W Warszawie otwarto 10 lutego Mazowiecką Drogę św. Jakuba. Wytyczanie prawie 140-kilometrowego szlaku trwało niemal trzy lata. Wiodącą na północny-zachód naszego kraju drogę udało się wytyczyć dzięki wsparciu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego. Wraz z otwartym dzisiaj szlakiem drogi Jakubowe w Polsce liczą już ponad 3 tys. km.

Droga św. Jakuba na Mazowszu istniała już prawdopodobnie w XIV wieku, bowiem w ok. 1380 r. do grobu św. Jakuba Apostoła w Santiago de Compostela przybyli chorąży płocki Paweł z Radzanowa oraz wojewoda czerski Jan Pilik z Sierpca. Odtwarzanie historycznego szlaku nie było jednak łatwe. Jak wyjaśniła w rozmowie z KAI Beata Skwierczyńska-Mizerska, ze Stowarzyszenia „Przyjaciele Dróg św. Jakuba w Polsce”, sporo czasu pochłonęły analizy historyczne szlaku, które konsultowano z Pracownią Atlasu Historycznego. Prócz tego niezwykle pomocne okazały się prace nt. dróg Jakubowych prof. Małgorzaty Wilskiej. Kolejnym etapem było weryfikowanie szlaku w terenie. Razem z Kamilą Pasławską i Reginą Madej-Janiszek podjęto współpracę z gminami, przez które przebiega szlak, jak również opracowano przewodnik pielgrzyma. Wynikiem 3-letniej, społecznej działalności jest otwarta 10 lutego Mazowiecka Droga św. Jakuba.

Niemal 140-kilometrowy szlak rozpoczyna się przy katedrze św. Jana na Starym Mieście w Warszawie, wiedzie na północny-zachód wzdłuż Wisły, przez Las Bielański, Tarchomin, Modlin, w kierunku Torunia, przez Płock do Dobrzynia nad Wisłą. Opuszczając Mazowsze, przez Włocławek, Siniarzewo droga jakubowa wiedzie do Mogilna, gdzie wkracza na Wielkopolską Drogę św. Jakuba.

Reklama

„Szlak jest oznakowany, istnieje po nim przewodnik w wersji cyfrowej, można również pobrać na telefon tzw. ślad GPS, dzięki czemu łatwiej będzie nam wędrować” – poinformował Emil Mendyk, prezes Zarządu Stowarzyszenia „Przyjaciele Dróg św. Jakuba w Polsce”. Jak dodał dzięki otwartemu właśnie szlakowi łączna długość dróg jakubowych w Polsce przekroczyła właśnie 3 tys. km a kilkaset kolejnych kilometrów jest przygotowywanych lub planowanych.

Mazowiecka Droga św. Jakuba jest o tyle ważna, zwrócił uwagę Emil Mendyk, że wychodząc ze stolicy w sensie symbolicznym włącza cały kraj w zjawisko jakim są szlaki Jakubowe. Nade wszystko jednak droga wypełnia białą plamę na mapie szlaków Jakubowych. Przez lata w tej części centralnej Polski nie było żadnej drogi Jakubowej.

Odtworzenie i wytyczenie na nowo szlaku nie byłoby możliwe bez finansowego wsparcia Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego. W prace włączyły się również organizacje turystyczne. Szlak to ludzie, więc muszą istnieć środowiska lokalne, które w swoich regionach będą wspierać ideę dróg Jakubowych i uzupełniać ją przez własne działania. Pielgrzym to też człowiek, który musi gdzieś zatrzymać się na noc, skorzystać z posiłku, znaleźć punkt informacyjny, czy otwarty kościół” - powiedział prezes Zarządu Stowarzyszenia „Przyjaciele Dróg św. Jakuba w Polsce”.

Reklama

W otwarciu Mazowieckiej Drogi św. Jakuba w Warszawie wziął udział ks. Stanisław Czerwiński, kustosz sanktuarium św. Jakuba w Jakubowie, w diec. zielonogórsko-gorzowskiej, wiceprezes Bractwa św. Jakuba Apostoła. Kapłan przyznał, że w ostatnich latach wzrasta zainteresowanie szlakami Jakubowymi. „Tylko do Jakubowa każdego roku przybywa kilkaset osób. W naszym kraju istnieją trzy sanktuaria św. Jakuba: w Jakubowie, Lęborku i Szczyrku. Bardzo wielu świeckich angażuje się w tę ideę” - przyznał ks. Czerwiński. Jego zdaniem potrzeba natomiast jeszcze większego zainteresowania pątnikami wędrującymi szlakami Jakubowymi ze strony kapłanów. „Staram się, by jak najwięcej księży zainteresowało się szlakami Jakubowymi, by zrozumieli ten rodzaj pielgrzymowania” - dodał kustosz sanktuarium w Jakubowie.

Jak poinformował KAI Emil Mendyk, prezes Zarządu Stowarzyszenia „Przyjaciele Dróg św. Jakuba w Polsce” każdego roku ok. 2 tys. Polaków dociera pieszo do Santiago de Compostela w zachodniej Hiszpanii. Obecnie Polska znajduje się już wśród 12. krajów, z których najwięcej pielgrzymów pojawia się u grobu św. Jakuba.

Również polskie Drogi św. Jakuba stają się coraz popularniejsze. W ubiegłym roku Stowarzyszenie wydało ponad 400 paszportów pielgrzyma na przejście Drogami św. Jakuba w Polsce. Jedna trzecia korzystających z polskich szlaków to pielgrzymi z zagranicy.

Symbolicznego otwarcia Mazowieckiej Drogi św. Jakuba dokonano przechodząc 10-kilometrowy odcinek spod stołecznej archikatedry do kościoła św. Jakuba na warszawskim Tarchominie.

2013-02-11 08:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Boży snycerz znad Buga

Niedziela podlaska 21/2020, str. I

[ TEMATY ]

wystawa

Drohiczyn

muzeum

Muzeum Diecezjalne

Ks. Zenon Czumaj

Nowa ekspozycja Lucjana Boruty w Muzeum Diecezjalnym w Drohiczynie

Lucjan Boruta to człowiek, który nie tylko wpisał się na trwałe w dzieje Drohiczyna, ale stał się jego „cząstką”. 21 maja br. minęła 30. rocznica jego śmierci.

Urodził się 6 sierpnia 1929 r. w Drażniewie – wiosce, położonej na lewym brzegu Buga, w parafii Rusków. Ojciec był sołtysem i krawcem. Matka nawet nie potrafiła pisać i czytać, ale przekazała synowi to, co najważniejsze – wychowanie w głębokiej wierze w Boga.

Życie

Z zawodu podobnie jak ojciec był krawcem, potem pracował jako drwal, a wreszcie zakrystianin. Upadek z dużej wysokości sprawił, że w wieku 37 lat stał się kaleką. Jednak nie uważał tego za tragedię, a datę tego zdarzenia – 23 maja 1966 r. – nazwał najważniejszym dniem w swoim życiu. Odtąd miał czas na rzeźbienie. Spod jego rąk wyszło ponad 300 dzieł. Znajdują się w domach prywatnych, w miejscach publicznych, w kościołach. Największe – około 2,5 m wysokości – są na Kalwarii w sanktuarium w Krasnobrodzie k. Zamościa.

Najważniejszym punktem dnia była dla niego Msza św. – moment, gdy wierzący człowiek ma możliwość już na ziemi dotknąć wieczności. A poza tym: lektura Pisma św. i literatury duchowej oraz modlitwa. Dla niego modlitwą było sprzątanie, gotowanie, rozmowa z drugim człowiekiem i struganie, a w ostatnich latach życia także poezja.

O tym, że pisze wiersze, początkowo wiedziało niewiele osób. Zaczął tworzyć niespełna pięć lat przed śmiercią. W rozwoju warsztatu poetyckiego pomagały mu Barbara Mioduszewska z Drohiczyna i znana publicystka Barbara Wachowicz. Znalazł się również w siedleckiej Grupie Poetyckiej KANON.

Zmarł 21 maja 1990 r. w szpitalu w Białymstoku. Zgodnie z jego wolą pochowano go na drohiczyńskim cmentarzu, na który patrzył z okna swego ostatniego mieszkania, stwierdzając: „Piękny widok…”.

Ponad 300 rzeźb wyszło spod ręki Lucjana Boruty.

Pamięć i dziedzictwo

Po śmierci poety, staraniem wspomnianych pań oraz ks. inf. Eugeniusza Borowskiego, spowiednika Boruty, ukazały się dwa tomiki jego poezji (1994 r. i 1997 r.). W 2015 r. Muzeum Diecezjalne w Drohiczynie, chcąc uczcić 25. rocznicę śmierci poety, wydało trzeci tomik pt. „Nadbużański Psałterz”, zawierający wszystkie utwory – także te, dotychczas pozostające w rękopisie (razem 150). Książeczka od pięciu lat rozchodzi się jak „świeże bułeczki”. W przyszłości planowane jest wydanie jego duchowych rozważań. Z kolei Miejski Ośrodek Kultury zbiera wspomnienia tych, którzy mieli okazję spotkać się z tym niezwykłym człowiekiem.

Rzeźby Lucjana Boruty w Drohiczynie są w miejscach publicznych (m.in. w miejscowym Muzeum Regionalnym) i w wielu domach prywatnych. W drohiczyńskim Muzeum Diecezjalnym niemal od jego powstania istniała ekspozycja poświęcona tej niezwykłej postaci – najpierw gablota, a od 2012 r. własna nieduża salka. W 30. rocznicę śmierci pan Lucjan otrzymał nową, przestronniejszą „kawalerkę”, z widokiem na kościół pofranciszkański, gdzie niegdyś pracował. Oprócz rzeźb można zobaczyć m.in. rękopisy jego wierszy, dziennik duchowy, fotografie czy ostatnią kartkę różańcową (należał do Żywego Różańca). Są tu również pochodzące z jego pracowni kawałki drewna, których nie zdążył przemienić w rzeźby. Dzisiaj możemy się tylko domyślać, co w nich widział oczyma artysty, którym był nie dla siebie, a dla Boga i drugiego człowieka.

CZYTAJ DALEJ

List Papieża do Benedykta XVI po śmierci ks. Georga Ratzingera

2020-07-02 12:14

[ TEMATY ]

Ratzinger

VATICAN NEWS

ks. Georg Ratzinger

Franciszek napisał list kondolencyjny do Benedykta XVI po śmierci jego brata. Ks. Georg Ratzinger zmarł wczoraj w Ratyzbonie w 96. roku życia.

Franciszek wyraża uznanie za delikatność, jaką okazał mu Papież Senior, informując go o śmierci brata. Zapewnia o swym współczuciu i duchowej bliskości w tej chwili cierpienia.

Papież modli się za zmarłego „aby Pan życia w swym nieskończonym miłosierdziu wprowadził go do niebieskiej ojczyzny i obdarzył go nagrodą przygotowaną dla wiernych sług Ewangelii. Modlę się również za Waszą Świątobliwość – pisze dalej Papież – prosząc Boga Ojca, za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny, o umocnienie w chrześcijańskiej nadziei i czułe boskie pocieszenie”.

Na zakończenie Franciszek zapewnia o swej jedności z Benedyktem w przylgnięciu do Chrystusa Zmartwychwstałego, źródła nadziei i pokoju

CZYTAJ DALEJ

Wigilijne wsparcie przynosi efekty

2020-07-03 16:17

[ TEMATY ]

Caritas Wakacje

Archiwum Caritas

Wakacje to doskonały czas, aby spędzić niezapomniane chwile z rówieśnikami

Tradycją stało się, że w wielu domach na stole wigilijnym stawia się świecę Caritas, pochodząca z akcji Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom. Zakup takiej świecy jest wsparciem dzieci pochodzących z biednych rodzin. Dziś możemy spoglądać na efekty daru złożonego przez wiernych. Dzięki zebranym ofiarom, ponad 370 dzieci z archidiecezji wrocławskiej, będzie miało okazję uczestniczyć w różnych formach letniego wypoczynku. Przeznaczone na ten cel pieniądze to ponad 70 000 zł, które wrocławska Caritas zebrała podczas corocznej dystrybucji świec wigilijnych.

Jest to wielki dar serca, który na pewno korzystnie wpłynie na dzieci, korzystające z możliwości wyjazdu.

- Obozy, kolonie czy półkolonie dzięki dofinasowaniu ze środków Wigilijnego Dziełom Pomocy Dzieciom w tym roku mają wymiar wyjątkowy. Po izolacji epidemicznej każdy spragniony jest spotkania z przyrodą, drugim człowiekiem, zrobienia czegoś twórczego i ciekawego. Dlatego wypoczynek wakacyjny w tym roku na pewno jest nie tylko potrzebny ale wręcz nieodzowny dla wszystkich dzieci – mówi ks. Dariusz Amrogowicz, dyrektor Caritas Archidiecezji wrocławskiej.

W wielu parafiach działają Parafialne Zespoły Caritas oraz Klubowe Centrum Aktywności Dzieci i Młodzieży prowadzone przez wrocławską Caritas. Spośród nich, osiem zdecydowało się na zorganizowanie letniego wypoczynku dzieci i młodzieży:

­- Są to różne formy, mamy kolonie, obozy, wczaso – rekolekcje, czy wyjazdowe warsztaty z m. in. robotyki. Wszystkie są kreatywne i zorganizowane z zachowaniem zasad bezpieczeństwa – wyjaśnia Robert Jadwiszczak, koordynator projektu Letniej Akcji Kolonijnej. – W sumie z wypoczynku skorzysta ponad 370 dzieci zaangażowanych w życie parafii oraz takich, dla których wyjazd jest potrzebny. – dodaje koordynator.

Letni wypoczynek dla dzieci to widzialny dowód na to, że warto wspierać dobre dzieła. Dofinansowanie wypoczynku to ponad 70 000 zł pozyskanych z dystrybucji świec Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom.

Artykuł powstał na podstawie materiałów Caritas Archidiecezji Wrocławskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję