Reklama

Niedziela Częstochowska

Dąb – symbol wielkości człowieka

Dęby Niepodległości – to inicjatywa polskich leśników dla uczczenia 100-lecia niepodległości naszej Ojczyzny.

[ TEMATY ]

100‑lecie niepodległości

dąb

Ewa Oset/Niedziela

Sadzonki 101 dębów, które przywiozła delegacja leśników do Watykanu, pobłogosławił papież Franciszek. Jedna sadzonka została w Ogrodach Watykańskich, 100 wróciło do Polski, do różnych parafii, szkół i instytucji, które w sposób szczególny krzewią patriotyzm. Trzy sadzonki trafiły do naszej archidiecezji. Zostały one zasadzone na Jasnej Górze, przy kościele św. Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny w Makowiskach i przy Zespole Szkół Technicznych im. Jana Pawła II w Częstochowie, gdzie uczestniczyliśmy w sadzeniu dębu.

Zobacz zdjęcia: Dąb Niepodległości

W Zespole Szkół Technicznych przy al. Jana Pawła II w sposób szczególny dba się o wychowanie patriotyczne młodzieży. Są tu klasy mundurowe wchodzące w skład Korpusu Kadetów, które reprezentują szkołę na różnych uroczystościach na terenie miasta. Dyrektor szkoły, Rafał Piotrowski, historyk i pasjonat, podejmuje szereg inicjatyw, aby zachęcić uczniów do zainteresowania się historią poprzez praktyczną wiedzę i osobisty kontakt, np. na terenie szkoły znajduje się odnowiony schron z czasów II wojny światowej, organizuje rajdy historyczne, jest współautorem niedawno wydanej książki „Częstochowianie w marszu do Niepodległej”. – Im więcej nasi uczniowie wyniosą z tej szkoły, nasiąkną patriotyzmem, tym większa jest szansa, że kiedy opuszczą jej mury, te wartości przekażą swoim dzieciom.

Reklama

W trakcie uroczystości podprzeor Jasnej Góry, paulin o. Jan Poteralski, odczytał certyfikat sadzonki Dębu Niepodległości, a następnie ks. gen. Stanisław Rospondek posadził ją. Obok został posadzony drugi dąb, z żołędzia przywiezionego z Zułowa, rodzinnej miejscowości Józefa Piłsudskiego. W środku posadzonych dębów został odsłonięty kamień upamiętniający to wydarzenie. Na koniec o. Poteralski zwrócił się do uczniów: - Dąb mówi o potędze, wielkości historii i wielkości człowieka. Wy będziecie wzrastać z tym drzewem. Niech te dęby przypominają wam o godności Polaka katolika i ucznia tej szkoły. Tak jak żołędzie są owocami drzewa, tak wy będziecie owocami tej szkoły, owocami wiary i wiedzy zdobytej tutaj.

2018-11-23 14:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dla wielkich Polaków

Niedziela lubelska 24/2020, str. III

[ TEMATY ]

dąb

Karol Wojtyła

kard. Wyszyński

symbol

Paweł Wysoki

Posadzone dęby upamiętniają św. Jana Pawła II i kard. Stefana Wyszyńskiego

Posadzone dęby upamiętniają św. Jana Pawła II i kard. Stefana Wyszyńskiego

– Dęby są symbolem pielęgnowania i propagowania wartości wynikających z nauczania św. Jana Pawła II oraz kard. Stefana Wyszyńskiego – powiedział Mirosław Grzelak, wójt gminy Baranów.

Na skwerze przed kościołem św. Jana Chrzciciela w Baranowie zasadzono dwa drzewka pamięci. Jedno poświęcono św. Janowi Pawłowi II w 100. rocznicę urodzin największego z rodu Polaków, a drugie kard. Stefanowi Wyszyńskiemu w roku planowanej beatyfikacji.

Z wdzięczności i szacunku

Na datę uroczystego posadzenia dębów i ich poświęcenia wybrano 28 maja, rocznicę śmierci kard. Wyszyńskiego. – Sadzimy drzewka i stawiamy kamienie dla upamiętnienia dwóch Polaków, których obdarzamy zaszczytnym tytułem: wielki. Są wielcy w oczach Boga i są wielcy w oczach ludzi, bo bardziej niż siebie umiłowali Boga i ojczyznę. Zarówno św. Jan Paweł II, który zawsze całował ojczystą ziemię, jak i kard. Wyszyński darzyli miłością Polskę i wszystkie jej sprawy powierzali Chrystusowi i Matce Najświętszej – powiedział ks. kan. Andrzej Maleszyk, proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela w Baranowie, który pobłogosławił drzewka. – Niech to miejsce będzie czytelnym znakiem dla następnych pokoleń, że w polskim narodzie są tacy ludzie, którzy kochają ojczyznę jak matkę – podkreślił.

W spotkaniu udział wzięli m.in.: wójt Mirosław Grzelak, przewodniczący Rady Gminy Stanisław Antoniewicz, starosta puławski Danuta Smaga i członek zarządu powiatu Jan Ziomka.

Aleja pamięci

Młode dęby rosną wśród innych drzew. Na skwerze, tworząc otoczenie pomnika marszałka Józefa Piłsudskiego, są już Dęby Katyńskie i najstarsze drzewo, zasadzone przez mieszkańców Baranowa w 1928 r., w 10. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. – Dąb to drzewo mocne, trwałe, długowieczne. Naszym zdaniem posadzenie takiego drzewa z okazji 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II i, miejmy nadzieję, w roku beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego, jest godnym upamiętnieniem dwóch wielkich Polaków, którzy wpisali się w historię Polski i świata XX wieku. To wyraz wdzięczności za ich rolę w procesie odzyskania przez Polskę niepodległości i za to, że możemy żyć i cieszyć się wolną ojczyzną, a także impuls, który przyczyni się do utrwalenia pamięci o nich w naszej małej ojczyźnie – wyjaśnił Mirosław Grzelak.

Inicjatywa władz samorządowych została zrealizowana w bardzo krótkim czasie. – Pomysł posadzenia dębów pojawił się spontanicznie w dniu 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II. Przedstawiła go Pelagia Maruszak, moja zastępczyni. Wszystkim bardzo się spodobał i od razu przystąpiliśmy do działania – opowiadał wójt. Szybko okazało się, że w okolicach Baranowa znajdują się odpowiednie sadzonki, jak i kamienie, które upamiętniają papieża i prymasa. Równie szybko sprawił się grawer, który przygotował tabliczki. – Wystarczył tydzień i wszystko było gotowe – cieszył się wójt. Wkrótce, po renowacji starej plebanii i przystosowaniu jej do działalności centrum kultury, aleją dębów będzie przechadzać się coraz więcej mieszkańców Baranowa i okolic.

CZYTAJ DALEJ

Nikt nikogo nie zmusza do kapłaństwa

2020-09-02 10:38

Niedziela łódzka 36/2020, str. VII

[ TEMATY ]

kapłaństwo

celibat

Ks. Paweł Kłys

Modlitwa siłą posługi kapłańskiej

Modlitwa siłą posługi kapłańskiej

W kręgach osób duchownych można czasami usłyszeć stary żart, że celibat jest wynikiem błędu pewnego średniowiecznego kopisty, który w zaleceniach dla duchownych miał napisać: „Będziesz żył w celi, bracie”, ale przez nieuwagę zmienił nieco tekst i zapisał: „Będziesz żył w celibacie”.

Odżywają dyskusje nad wymogiem zachowania celibatu przez duchownych katolickich. Najczęściej jednak krytyka celibatu wynika z szukania w nim głównego źródła nadużyć seksualnych, o których bywa głośno w mediach, szczególnie nieprzychylnych Kościołowi. Jakkolwiek sam celibat nie należy do istoty kapłaństwa, to jednak w zachodniej dyscyplinie Kościoła stał się on wymogiem sine qua non.

Warto jednak pamiętać, że prawo dla katolickich Kościołów wschodnich uznaje kapłaństwo żonatych mężczyzn za normę. Warto także podkreślić, że celibat nie jest praktykowany jako styl życia wyłącznie przez duchownych katolickich. Spotykamy go także jako wysoko cenioną formę życia np. w buddyzmie (u mnichów buddyjskich) czy w hinduizmie (u tzw. świętych mężów). Zastanawiać może fakt, że cywilizacja zachodnia, która dowartościowała życie samotne (The Single Lifestyle), przystąpiła jednocześnie do otwartej dyskusji nad zasadnością celibatu w Kościele rzymskokatolickim, pomijając jednocześnie inne obszary religijne i kulturowe, w których on występuje. Trudno nie zauważyć tu pewnej gry ukierunkowanej nie tyle w stronę obrony prawa mężczyzny do założenia rodziny, ile raczej wymierzonej przeciwko cywilizacji chrześcijańskiej, a szczególnie przeciwko Kościołowi rzymskokatolickiemu. Często w dyskusjach nt. celibatu pomija się całościowe spojrzenie na człowieka i podkreśla się znaczenie relacji seksualnych w wyrażaniu miłości do drugiej osoby, zapominając jednocześnie, że miłość można wyrazić nie tylko poprzez zaangażowanie ciała. Człowiek nie jest przecież układem samych tkanek. Bóg tchnął w nas ducha. Mamy nieśmiertelne dusze. Bez całościowego spojrzenia na człowieka, trudno jest zrozumieć celibat. Dlatego Jezus mówi w tym kontekście: „Kto może pojąć, niech pojmuje!” (Mt 19,12).

Mówiąc o celibacie w kontekście osób duchownych, należy pamiętać, że jest on umotywowany teologicznie. Kandydat do kapłaństwa wybiera bezżenność w odpowiedzi na suwerenne zaproszenie Jezusa Chrystusa, który sam przyjął taki model życia dla siebie. Podobnie jak przy wstępowaniu na drogę służby kapłańskiej potrzebna jest motywacja nadprzyrodzona – ze względu na Jezusa Chrystusa i Jego Kościół – tak samo przy przyjmowaniu zobowiązania do zachowania celibatu konieczna jest motywacja nadprzyrodzona.

Św. Paweł wzywa: „Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie” (Ef 5,25). Kościół jest Oblubienicą Baranka Bożego. Kapłan rezygnuje z oddania swojego życia rodzinie – żonie i dzieciom, ponieważ z miłości oddaje całe swoje życie Kościołowi, Oblubienicy Chrystusa, którego sam reprezentuje. Ksiądz ma zatem kochać Kościół tak, jak pokochał Go Chrystus, aż do oddania za niego swojego życia. Dlatego oddaje swoje życie do pełnej dyspozycji Kościołowi, a nie rodzinie, którą miałby założyć. Poza tym Jezus mówi w Ewangelii o bezżenności dla królestwa Bożego (zob. Mt 19,10-12), ukazuje także jej wartość i znaczenie profetyczne (zob. Mt 22,30).

Kapłan wybiera bezżenność.

W końcu nikt nikogo nie zmusza do zostania księdzem i życia w celibacie, tak jak nikt nikogo nie zmusza, żeby został lekarzem czy strażakiem. Kiedy jednak ktoś decyduje się pójść drogą konkretnego powołania, zgadza się także na wszystkie konsekwencje swojego wyboru. Społeczeństwo natomiast ma prawo oczekiwać wierności, sumienności i gorliwości w wykonywaniu przyjętych zobowiązań od każdego: i od strażaka, i od lekarza, i od kapłana. Niech zatem każdy będzie wierny swojemu powołaniu.

CZYTAJ DALEJ

Mamy w sercu wiele wdzięczności

2020-09-19 01:43

ks. Łukasz Romańczuk

Podczas Archidiecezjalnej Pielgrzymki Duchowieństwa i Wiernych na Jasnej Górze, Mszy św. przewodniczył ks. abp Józef Kupny.

W Mszy świętej uczestniczyli wierni, którzy przybyli na Jasną Górę wraz ze swoimi duszpasterzami. Śpiew prowadziła schola Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży wraz z organistą Krzysztofem Bagińskim. 

Na wstępie Eucharystii, metropolita wrocławski, podziękował za obecność, niewielkiej liczbie wiernych (porównując z innymi latami), którzy z radością przybyli na Jasną Górę.

Homilię wygłosił ks. Arkadiusz Krziżok, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego oraz proboszcz parafii pw. Najświętszego Imienia Jezus we Wrocławiu.

Na początku przypomniał on słowa ks. abpa z ubiegłorocznego kazania, wygłoszonego podczas czuwania:

- “Pielgrzymujemy na Jasną Górę do domu naszej Matki, by opowiedzieć jej o naszym życiu, z jakimi trudnościami się zmagamy, pragniemy przeprosić Boga za akty profanacji, za bezczeszczenie wizerunku Matki Bożej, chcemy także modlić się w intencji kapłanów, siostry zakonne, aby nie byli sami sobie.”

W odniesieniu do tych słów, kaznodzieja zaznaczył, że od tamtego czasu niewiele się zmieniło i pielgrzymi przybywają z tymi samymi troskami serce.

W dalszej części ks. Krziżok przywołał słowa Sługi Bożego Kardynała Stefana Wyszyńskiego: “Polska nie zginęła. Jest w narodzie Bóg, jest w narodzie Jego Matka Maryja”.

I słowa wypowiedziane przez jednego z komentatorów tamtych czasów:

- “Kard. Wyszyński mógł być spokojny, gdy patrzył na polskie Kościoły wypełnione ludźmi, na polskie sanktuaria maryjne z niezliczonymi rzeszami pielgrzymów, patrzył jak na wielkie Betlejem, jak na olbrzymie kołyski – rozstawione po całym kraju, w których rodzi się Chrystus, w których przychodzi na świat miłość, sprawiedliwość, prawda i pokój. Widział on polski Naród, wierny Bogu i Ojczyźnie. Widział naród, który jest świadomy swej tożsamości i co więcej – ten Naród dawał świadectwo tej tożsamości, mimo trudnych przecież czasów.”

Odnosząc się do tych cytatów, kaznodzieja zadał pytanie:

- Co się zmieniło od tamtych czasów? Co Maryja chce nam dziś powiedzieć?”

Próbując odpowiedzieć na zadane pytania, ksiądz odniósł się do niełatwej sytuacji, która zapanowała podczas pandemii. Mówił o kłopotach związanych z życiem codziennym.

- Przez cały ten rok odkrywaliśmy Eucharystię jako tajemnicę naszej wiary. Próbowaliśmy to czynić. Teraz zaś chcemy uczynić więcej, aby zasiąść do świętej wieczerzy, aby karmić się nią i nie przyzwyczajać się do transmisji telewizyjnej czy radiowej.Może właśnie dziś, z tego wieczernika, u progu nowego roku duszpasterskiego, Maryja chce nam to przypomnieć - mówił.

Kontynuując, kaznodzieja odniósł się do obecności Maryi w wieczerniku i jej relacji do Apostołów, a także rodzącego się Kościoła.

- Maryja jest pamięcią Kościoła, która nie pozwala o nim zapomnieć. Pielęgnowanie pamięci o Jezusie dokonuje się na modlitwie i rozważaniu oraz słuchaniu słowa Bożego. Pierwszą spośród tych, którzy słuchają słowa Bożego, jest Maryja. Ona w Wieczerniku wraz z uczniami zachowuje pamięć o Jezusie, która jest pamięcią Jego świętej obecności - mówił.

Ks. Krziżok zwrócił uwagę na fakt, że Maryja prowadzi nas do Eucharystii

- Maryja jest bowiem najlepszą nauczycielką, która prowadzi nas do Miłości, która pozwala nam zjednoczyć się z Odkupicielem - powiedział.

Naśladowanie Maryi związane jest także z zadaniem prośby o siedmiorakie dary. Jest to ważne zwłaszcza w obecnych czasach niepewności i trudności, “aby Duch Święty prowadził nas do jeszcze większej bliskości z Jezusem”.

Kończąc ksiądz nakreślił cel pielgrzymki do Tronu Matki:

- Mamy w sercu wiele wdzięczności, bo mamy za co dziękować ale mamy też niepokój o to, czy jest w narodzie Bóg, czy jest w narodzie Jego Matka - stwierdził.

Na zakończenie Eucharystii, ks. abp Józef Kupny odnowił akt oddania Archidiecezji Wrocławskiej Matce Bożej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję