Reklama

Kościół

Papieski jałmużnik wśród dzieci imigrantów

Papieski jałmużnik kard. Konrad Krajewski udał się do dzieci imigrantów uratowanych pod koniec sierpnia na Morzu Śródziemnym, a przebywających w ośrodku „Per il mondo migliore”, w Rocca di Papa niedaleko Rzymu i zawiózł im lody od Ojca Świętego – podała włoska agencja katolicka SIR.

[ TEMATY ]

imigranci

kard. Krajewski

Bożena Sztajner/Niedziela

Migranci i ich dzieci rozpoczęli naukę języka włoskiego, starając się włączyć w życie środowiska, do którego zostali przyjęci.

2018-09-05 14:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uciekli z domów. Potrzebują pomocy

2020-10-30 21:44

[ TEMATY ]

misje

Afryka

imigranci

Archiwum ks. P. Wolnego

Ks. Piotr Wolny pomaga imigrantom z Afryki.

Ks. Piotr Wolny pomaga imigrantom z Afryki.

Na misjach w Maroku posługuje pochodzący z Istebnej salezjanin, ks. Piotr Wolny (od września 2019) oraz od września 2016 ks. Antoin Exelmans z diecezji Rennes we Francji. Obaj pomagają afrykańskim imigrantom, opłacając im mieszkanie, wyżywienie i umożliwiając kontynuowanie edukacji, co jednak w realiach misyjnych nie jest proste i wymaga dużych nakładów finansowych.

Obecnie 12 młodych imigrantów z Afryki przebywa w marokańskiej Kenitrze, m.in. ucząc się zawodu elektryka w salezjańskim Instytucie Zawodowym Don Bosco w Kenitrze, gdzie pracuje ks. Piotr Wolny. – Są to ofiary wykorzystywania, przemocy, szantażu i handlu ludźmi. Uciekali z domów z powodów zagrożenia wojnami w rodzimych krajach, z powodu trudnych sytuacji rodzinnych, zmuszeni imigrować w poszukiwaniu stabilności i możliwości, by się uczyć – informuje Karina Czyż z Fundacji „Jest Bosko” z Istebnej, która założyła zrzutkę na pomoc dla księży misjonarzy w kształceniu młodych imigrantów.

Misje kapłanów można wesprzeć na zrzutka.pl: „Wspomóż edukację zdolnych Afrykańczyków, którzy mogą wylądować na ulicy”.

Ks. Piotr Wolny już odprawił we wspólnocie księży salezjanów w Kenitrze Mszę św. w intencji wszystkich ofiarodawców. Jeśli ktoś chciałby złożyć intencję, może to uczynić, a kapłan odprawi Mszę św. w danej intencji w kaplicy salezjańskiej w Kenitrze. W tej sprawie można kontaktować się z Fundacją „Jest Bosko”.

O wydarzeniu piszemy również w najnowszej Niedzieli na Podbeskidziu nr 44 na 1 listopada 2020.

CZYTAJ DALEJ

Dziesięciolatka w finale Eurowizji

2020-11-04 10:45

Niedziela Ogólnopolska 45/2020, str. 48-49

[ TEMATY ]

muzyka

rozmowa

Krzysztof Tadej

Ala Tracz

Ala Tracz

Anielski głos, niezwykły talent i rozbrajający uśmiech – tak najkrócej można scharakteryzować Alę Tracz. 29 listopada będzie ona reprezentowała Polskę w finale Eurowizji Junior 2020. O drodze do sukcesów z Alą Tracz i jej mamą Anną rozmawia Krzysztof Tadej.

Krzysztof Tadej: Jak rozpoczęła się Twoja przygoda ze śpiewaniem?

Ala Tracz: Przygodę ze śpiewaniem zawdzięczam mojej siostrze Oli. Gdy miałam 3 lata, rodzice zabrali mnie na widownię, na konkurs piosenki, w którym Ola brała udział. Jej występ na scenie tak bardzo mi się spodobał, że nie chciałam wracać do domu. Też chciałam zaśpiewać na scenie. Rodzice obiecali, że na następnym konkursie tak się stanie. Tak to się zaczęło.

Anna Tracz, mama Ali: Dziewczynki śpiewały w domu, odkąd zaczęły mówić. Gdy były w wieku przedszkolnym, zorientowałam się, że mają słuch muzyczny. Powtarzały bardzo precyzyjnie, rytmicznie, czysto usłyszane fragmenty piosenek. Już wtedy pomyślałam, że warto rozwijać je w przyszłości w tym kierunku. Ola pierwszy raz wystąpiła na scenie, gdy miała 4 lata, podczas konkursu kolęd. Ala – gdy miała 3 latka.

Pani również śpiewa…

Prowadzę scholę w parafii św. Mikołaja Biskupa w Potoku Wielkim. Śpiewam i gram w kościele w każdą niedzielę i święta.

Alu, co dla Ciebie jest najpiękniejsze w śpiewaniu?

To, że śpiewa się dla innych. Można w ten sposób przekazywać różne uczucia i sprawić komuś radość. Cieszę się, że dzięki muzyce ktoś może poczuć się lepiej.

Czy marzysz o karierze piosenkarki? O tym, żeby kiedyś zostać wielką gwiazdą?

Muzyka jest moją pasją i przyszłość chciałabym wiązać właśnie z nią. Marzę, żeby kiedyś śpiewać na wielkich scenach.

Lubisz śpiewać piosenki religijne?

Oczywiście. W każdą niedzielę śpiewam na Mszy św. w kościele św. Mikołaja Biskupa w Potoku Wielkim. Z siostrą należymy do scholi parafialnej, którą prowadzi mama. Proboszczem parafii od 2 lat jest ks. Artur Dyjak.

Pani Aniu, w wywiadach nie ukrywa Pani, że jest osobą wierzącą i wiara jest bardzo ważna w Pani domu.

Z mężem staramy się wychowywać córki w duchu wiary. W każdą niedzielę wszyscy uczestniczymy we Mszy św. Oprócz tego, że śpiewam i gram w kościele, od ośmiu lat uczę katechezy w szkole podstawowej w Potoku Wielkim. Do tej właśnie szkoły uczęszczała Ola, a nadal uczęszcza Ala.

Jak postrzega Pani ten okres w życiu dziecka. To przygoda? Łaska od Boga?

To, co się dzieje w naszym życiu, jest naprawdę czymś niesamowitym. Wielka przygoda, wielki zaszczyt dla Ali, całej naszej rodziny, szkoły i parafii. Myślę, że to łaska od Pana Boga. Bóg obdarza nas talentami, chce, byśmy je rozwijali i dzielili się nimi z innymi ludźmi. Niedawno napisała do mnie pewna kobieta, która wyznała, że została sama i było jej bardzo ciężko. Przez przypadek usłyszała piosenkę Ali i to wykonanie dodało jej sił. Dziękowała za to, że moje dziecko pomogło jej się pozbierać! To niesamowite! Wszystko, co w życiu robimy, powinniśmy wykonywać na chwałę Boga. Często w modlitwie polecam moje córki Bogu i proszę, by kierował On ich losem. Wiem, że Bóg czuwa.

Pojawiają się wątpliwości, czy dzieci w takim wieku powinny angażować się w tego typu konkursy. Jaka jest Pani opinia w tej sprawie?

Wszystko zależy od podejścia osób biorących udział w takim konkursie i od presji otoczenia. My udział w Eurowizji traktujemy jako wspaniałą przygodę, fascynujące nowe doświadczenie, odskocznię od codziennego życia i zwykłych ludzkich problemów. Najważniejsze jest to, by nie stracić zdrowego rozsądku i pamiętać o tym, co jest w życiu ważne. Należy również uczyć dzieci, że na sukces trzeba zapracować, że nie wszystko nam się w życiu należy. Trzeba je również uczyć, że porażka nie jest końcem świata, tylko kolejną ważną lekcją w życiu.

Alu, obecnie przechodzisz bardzo intensywny okres. Przygotowania do finału to wiele spotkań, nagrań i rozmów z nieznanymi ludźmi. Jak to przeżywasz?

Czas przygotowań do Eurowizji jest naprawdę bardzo intensywny. Na razie daję sobie radę. Wspierają mnie rodzice, siostra, dziadkowie, koleżanki z klasy oraz nauczyciele. Rodzice dbają o to, żebym miała czas dla siebie, czas na odpoczynek, ale też czas na lekcje, spotkania oraz rozmowy z przyjaciółmi. Najbardziej fascynujące jest to, że poznaję mnóstwo wspaniałych osób. Najtrudniejsze są dla mnie wywiady na żywo.

A szkoła? Nie brakuje ci czasu na naukę?

Na razie udaje mi się to wszystko pogodzić. Staram się opuszczać jak najmniej zajęć. Gdy tylko nie ma mnie w szkole, to koleżanki przysyłają mi lekcje, a ja na bieżąco wszystko odrabiam, żeby nie mieć zaległości. Teraz, kiedy mamy lekcje on-line, praktycznie jestem na bieżąco z nauką i lekcjami.

Życzę Ci, Alu, wygranej, choć udział w finale to już Twój wielki sukces.

Wygranie samego odcinka eliminacyjnego programu „Szansa na sukces. Eurowizja Junior” było wielkim zaskoczeniem i szczęściem. W ogóle się nie spodziewałam, że zostanę reprezentantką Polski. To dla mnie wielki zaszczyt, wielka radość i ogromny sukces!

Ala Tracz
mieszka we wsi Stojeszyn Pierwszy k. Janowa Lubelskiego. Ma 10 lat. Kocha taniec, podróże i sport – zwłaszcza jazdę na deskorolce i wspinaczkę linową. Jej pasją jest jeździectwo. Występowała w programach Mali Giganci oraz The Voice Kids 3. Na koncie ma zwycięstwa w konkursach rozgrywanych na Malcie i w Bułgarii. W finale Eurowizji Junior 2020 będzie reprezentować Polskę piosenką I’ll Be Standing

Zachęcamy do głosowania, tutaj możesz oddać swój głos:
Zobacz
CZYTAJ DALEJ

Dr Wanda Półtawska z Wielką Nagrodą Honorową im. Witolda Hulewicza

2020-11-28 16:09

[ TEMATY ]

nagroda

Wanda Półtawska

YouTube

Dr Wanda Półtawska – lekarka, działaczka pro-life, profesor Papieskiej Akademii Teologicznej - otrzymała Wielką Nagrodę Honorową w ramach corocznie przyznawanej Nagrody im. Witolda Hulewicza.

Dr Półtawską - dama Orderu Orła Białego, więźniarka Ravensbrück, została uhonorowana za służbę Polsce i Kościołowi. Nagrodę pośmiertnie przyznano również jej mężowi, prof. Andrzejowi Półtawskiemu.

W tegorocznej, jubileuszowej – 25.edycji Nagrody nagrodzono 19 osób. Laureaci reprezentują świat nauki i kultury, maja wielkie zasługi na polu działań społecznych.

Wielką Nagrodę im. Hulewicza oprócz Wandy i Andrzeja Półtawskich przyznano także red. Romualdowi Karasiowi polskiemu reportażyście – za obronę dobrego imienia majora Henryka Sucharskiego, bohaterskiego dowódcy Westerplatte.

W gronie laureatów Nagrody za rok 2020 znaleźli się m.in. publicystka i reżyserka Alina Czerniakowska, Bożena Kociołkowska - primabalerina Teatru Wielkiego Opery Narodowej w latach 1967-1986), choreograf, pedagog, Wiesław Lizak – regionalista, działacz kulturalny z Gręboszowa i Grzegorz Łubczyk – dziennikarz, działacz społeczny i dyplomata, b. ambasador RP na Węgrzech.

Natomiast Grand Prix Nagrody im. Witolda Hulewicza za rok 2020 powędruje do historyka dr Petera Rainy z Berlina, który w bieżącym roku obchodzi 85-lecie urodzin i 50-lecie pracy naukowej. Jubilat Nagrodę otrzymał za twórczość historyczną poświęcona Polsce, za szczególnym podkreśleniem pięciotomowego dzieła pt. Stefan Kardynał Wyszyński. Prymas Tysiąclecia, które ukazało się w bieżącym roku nakładem Stowarzyszenia Absolwentów i Przyjaciół Wydziału Prawa KUL.

Nagroda im. Witolda Hulewicza, przyznawana przez Stowarzyszenie jego imienia, została utworzona w 1995 roku, w 100.rocznicę urodzin Witolda Hulewicza (1895-1941) – poety, tłumacza, wydawcy, współorganizatora Polskiego Radia w Wilnie.

Corocznie Kapituła Nagrody przyznaje nagrody w tych dziedzinach twórczości, działań społecznych i gospodarczych, jakie uprawiał Witold Hulewicz. W gronie dotychczasowych laureatów znaleźli się m.in. Zofia Posmysz, Barbara Wachowicz, Lesław M. Bartelski, Adam Myjak, Wiesław Ochman, Bohdan Tomaszewski, biskup Józef Zawitkowski.

Uroczystość wręczenia Nagród za rok 2020, w związku z zaistniałą sytuacją epidemiologiczną, odbędzie się w 1. półroczu 2021 roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję