Tegoroczne rekolekcje były dla mnie czymś nowym - nie jechałam
już jako uczestnik. Nie chciałam tam być, czułam się źle. Z nastawieniem,
z jakim pojechałam, chciałam się odizolować, potrzebowałam samotności,
by móc odpocząć, i liczyłam, że odzyskam siły, bo czerwiec był dla
mnie bardzo trudnym miesiącem. Nawarstwiło się tyle problemów - czułam,
że już brakuje mi sił. Oczekiwałam więc jakiegoś "naładowania" się,
chciałam zostawić za sobą pewne sprawy.
Jednak przez pierwszych kilka dni okazało się, że nie
tylko nie udało mi się "uciec" od problemów, ale przybyły nowe. Przytłaczało
mnie to wszystko, a poczucie odpowiedzialności nie pozwalało mi "
uciekać". Wróciły mi dawne lęki, o których już dawno zapomniałam.
Zaczęłam od nowa bać sie ludzi. Lęk potrafi dużo zniszczyć.
Oprócz tego, że "wewnątrz" były problemy, dochodziło dużo spraw z
zewnątrz. Tak niespodziewanych i trudnych. Gdzieś przewijało się
przeze mnie pytanie: "Ile jeszcze?". I wtedy, gdy ja już byłam u
kresu sił, gdy myślałam: "Mam już dość" - zjawił się On. Na nowo
odkryłam, jak wielką moc ma każda, nawet najmniejsza modlitwa. Bo
to dzięki niej odzyskałam radość i siły. Może nie dostałam jakiegoś
silnego razu, ale stopniowo, każdego dnia czerpałam ze źródła, którym
stała się ona dla mnie. Ta modlitwa miała moc tak wielkiej przemiany,
sama nie rozumiałam, jak to się stało, ale mogłam powiedzieć: "Wszystko
mogę w Tym, który mnie umacnia".
Bóg wiedział, w których momentach wkroczyć, jak wiele
potrafię wytrzymać. Dostałam tam taki "zastrzyk" - uodpornienie na
cały rok. Może to nie było typowe naładowanie się, ale raczej znalezienie
źródła i sposobu "podłączenia się" do Niego.
To takie oczywiste i proste, wiedziałam o tym wcześniej,
lecz teraz tak głęboko doświadczyłam, jaką moc posiada modlitwa i
że dla Boga nie ma nic niemożliwego.
Ostatnio na portalu niedziela.pl pisaliśmy o projekcie "Global Rosary". To strona internetowa oraz aplikacja mobilna, której celem jest budowanie żywej, międzynarodowej wspólnoty modlitwy różańcowej. Jedyna taka aplikacja na świecie. Twórcą projektu jest Polak - Marek Gacek. Dziś pytamy pana Marka nie tylko o szczegóły tej inicjatywy, ale również o świadectwo wiary.
Wschodnia przypowieść o sułtanie, którego mogła uratować jedynie „koszula człowieka szczęśliwego”, wprowadza nas w mądrość zawartą w Ewangelii. Nie chodzi o idealizowanie niedostatku, lecz o uważność, wdzięczność i zaufanie, które pozwalają zobaczyć sens mimo strat i niepewności. To propozycja nowej perspektywy - by szukać szczęścia nie tyle w kolejnych nabytych warstwach, ile w tym, co pozostaje – nawet gdy wszystko inne odpadnie.
Edward Rickenbacker, pionier lotnictwa i bohater wojenny, przez 24 dni dryfował na Pacyfiku z kilkoma towarzyszami po awaryjnym wodowaniu. Przeżyli dzięki prostym, wręcz skrajnym środkom i codziennej modlitwie: łapali deszcz do ubrań, jedli przypadkowo złapaną mewę, z jej wnętrzności zrobili przynętę na ryby. Po latach Rickenbacker mówił, że dopiero gdy człowiekowi pozostaje samo życie, uczy się właściwego stosunku do rzeczy. Co piątek karmił mewy na wybrzeżu – gestem wdzięczności za ocalenie.
Spotkanie papieża i rodzin ofiar pożaru w klubie Crans-Montana
Leon XIV napisał przesłanie do rodzin ofiar pożaru w szwajcarskim klubie Crans-Montana, do którego doszło przed miesiącem. „Jezus naprawdę zmartwychwstał. Na tym opiera się nadzieja, że pewnego dnia znów zobaczycie tych, których utraciliście; nadzieja, że także tutaj, na ziemi, wzejdzie dla was nowy dzień i że radość powróci do waszych serc” - napisał Papież.
W miesiąc po tragedii w Crans-Montana, rodziny ofiar zebrały się katedrze w Sionie, aby upamiętnić swych bliskich, którzy zmarli w wyniku pożaru. Papież napisał w przesłaniu, że z głębokim wzruszeniem zwraca się do zgromadzonych w cierpieniu i bólu. „Pragnę po prostu wyrazić wam moją bliskość i czułość, a także bliskość i czułość całego Kościoła, który swoją matczyną obecnością pragnie - na ile to możliwe - dźwigać wraz z wami ten ciężar i modli się do Pana Jezusa, aby podtrzymywał waszą wiarę w tej próbie” - napisał Ojciec Święty.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.