Reklama

Kraina

Niedziela kielecka 1/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wagony powoli wyhamowują, rozbijając gęstniejący zmrok, luk wyjściowy otwiera się z lekkim oporem, trzy kroki po metalowych wąskich stopniach i stoję na peronie. Kilka schodków w dół, kilkanaście metrów podziemnego przejścia, kilka schodków w górę i głębokim wdechem można zaczerpnąć łyk orzeźwiającego powietrza, natomiast dalekim spojrzeniem „sfotografować” tętniący życiem i światłem szlak. Szlak, któremu patronuje autor szeroko znanych i podziwianych eposów historycznych - Henryk Sienkiewicz. Szlak, który również ma swoją historię i niezwykłą aurę, pulsującą coraz żywiej w każdym jego zakamarku.
Ul. Sienkiewicza, główna arteria Kielc - miasta, w którym wysiadłam. Droga, której daleka perspektywa i z dnia na dzień, coraz bardziej imponująca forma przyciągają uwagę przyjezdnych. Szeroki deptak wybrukowany nową, budującą specyficzny klimat kostką; odrestaurowane, zrzucające z siebie kurz kamienice; stylowe latarnie, których równy szyk sięga aż po horyzont, a światło, rozmywając się w ciemności, tworzy teatr cieni.
To piękne, lecz nie jedyne miejsce, które stopniowo szlachetniejąc, wydobywa i podkreśla wyjątkowość Kielc. Trywialna fraza, slogan? Bynajmniej, to fakt, którego autentyczność wydatnie potwierdza powiedzenie „cudze chwalicie, swego nie znacie”. Rozpływamy się w zachwytach nad urokiem Paryża, antyczną nutą Rzymu, malowniczą szatą Wenecji czy futurystycznym obliczem Nowego Jorku. Podobne przykłady można mnożyć bez końca, przypisując fascynujące, godne pozazdroszczenia atrybuty kolejnym miastom, państwom, krainom, a we własnych uporczywie doszukując się jedynie niedoskonałości. Znacznie popularniejsze staje się ganienie niż chwalenie. W przypadku braku podstaw do krytyki, pochwałę często uważa się za zbędną, banalnie oczywistą bądź szkodliwą. Zupełnie niesłusznie, bowiem konstruktywna i obiektywna krytyka powinna również zawierać elementy zasłużonej pochwały, mogącej przynieść wiele satysfakcji mobilizującej do dalszych działań.
Ludziom, których zapałowi, konsekwencji, wytrwałości i pomysłom zawdzięczamy urodę Kielc, należą się słowa pochwały za to, że miejsce, w którym przyszło nam mieszkać; skwer po skwerze, budynek po budynku, uliczka po uliczce odzyskuje swój dawny, przyblakły nieco blask. Za to, że troszczą się o to, by wykorzystać naturalne atuty, którymi ta kraina z powodzeniem może się poszczycić, za dbałość o wspólne dobro.
Pochłonięci codziennością i swoistą „oczywistością” tej małej ojczyzny, przemierzamy ją najczęściej ze wzrokiem zatrzymanym na czubkach własnych butów, z głową pęczniejącą od spraw do załatwienia, z rutyną, która zakradła się w sposób postrzegania własnego miasta. Nie spacerujemy tu jako turyści o świeżym, entuzjastycznym spojrzeniu, ale przemieszczamy się niczym tubylcy, którym zdążyło już spowszednieć ich własne terytorium. Interesuje nas wyłącznie rozkład i konfiguracja ulic, a nie ukształtowanie terenu, zabytkowość i oryginalność architektury, umiejętność zharmonizowania historii z nowoczesnością, pielęgnowanie przeszłości w zgodzie z teraźniejszością i pod kątem przyszłości.
Nie wiem, czy Kielce to kraina mlekiem i miodem płynąca, ale mam nieodparte wrażenie, że jest to niewątpliwie kraina „płynąca” wieloma zaletami. Tym zaś, którzy przez swe działania regulują nurt tego „strumienia”, należą się słowa uznania za to, że nie pozwalają, by Kielce były terytorialnym „ubogim krewnym”, wyłącznie przystankiem na trasie Warszawa - Kraków, by były natomiast punktem docelowym. Za to, że wysiadający na dworcu przyjezdni pomyślą: „Cieszymy się, że tu przyjechaliśmy”, a opuszczający pociąg mieszkańcy: „Cieszymy się, że tu wróciliśmy”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niech decyduje algorytm? O wychowaniu w epoce regulaminów i TikToka

2026-01-09 20:47

[ TEMATY ]

Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiada zmiany, które mają zagwarantować uczniom ustawowe prawo do decydowania o własnym wyglądzie. W debacie publicznej mówi się o wolności, godności i prawach człowieka. Tymczasem w szkolnych korytarzach pytanie brzmi bardziej przyziemnie: kto dziś naprawdę wyznacza granice – statut, dyrektor, rodzic, kurator, a może… TikTok?

Na pierwszy rzut oka konflikt o strój wydaje się błahy. Ot, kaptur, kolczyk, kolor włosów. Jednak każdy nauczyciel wie, że to tylko wierzchołek góry lodowej. Pod spodem kryje się spór o autorytet, o rolę szkoły w procesie wychowania, o to, czy dorosły ma jeszcze prawo stawiać wymagania, czy już tylko reagować na skargi. Ministerstwo argumentuje, że brak jasnych przepisów rodzi konflikty, dlatego chce zagwarantować uczniom prawo do kształtowania własnego wyglądu. Jednocześnie nowe regulacje mają wprowadzić granice: strój nie może nawoływać do nienawiści, być dyskryminujący, sprzeczny z prawem ani zagrażać bezpieczeństwu.
CZYTAJ DALEJ

Jest jeszcze szansa, by zablokować umowę z Mercosur? Rzecznik prezydenta Nawrockiego zabrał głos

2026-01-09 13:37

PAP

Protest rolników przeciwko umowie UE-Mercosur

Protest rolników przeciwko umowie UE-Mercosur

Rząd powinien pokazać dokumenty kierowane do instytucji europejskich i krajów UE, z polskim stanowiskiem dot. umowy z Mercosur - powiedział po piątkowym spotkaniu z rolnikami Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego. Dodał, że do 12 stycznia jest czas na zablokowanie tej umowy.

W piątek państwa Unii Europejskiej zgodziły się na umowę z Mercosurem. Przeciw w Radzie UE głosowali przedstawiciele: Polski, Francji, Irlandii, Węgier i Austrii. Od głosu wtrzymała się Belgia. Wyniki głosowania oznaczają, że nie udało się uzyskać mniejszości blokującej, a przewodnicząca Komisja Europejska Ursula von der Leyen otrzyma zielone światło na podpisanie umowy w imieniu Wspólnoty w Paragwaju, który sprawuje prezydencję w bloku Mercosur.
CZYTAJ DALEJ

USA/ Trump: Pozyskamy Grenlandię po dobroci lub w inny sposób

2026-01-09 23:05

[ TEMATY ]

Donald Trump

Grenlandia

PAP/EPA/JIM LO SCALZO / POOL

Chcemy porozumienia w sprawie Grenlandii, ale jeśli nie zrobimy tego po dobroci, zrobimy to w trudniejszy sposób - powiedział w piątek prezydent USA Donald Trump podczas spotkania z szefami firm naftowych. Zaznaczył, że jeśli USA tego nie zrobią, zrobi to Rosja lub Chiny.

- Zrobimy coś z Grenlandią, czy im się to podoba, czy nie, bo jeśli tego nie zrobimy, Rosja albo Chiny przejmą Grenlandię. Jeśli nie zrobimy tego po dobroci, zrobimy to w trudniejszy sposób - powiedział Trump podczas spotkania w Białym Domu na temat przyszłości wenezuelskiego sektora naftowego. Trump dodał, że choć jest „fanem” Danii, to „fakt, że wylądowali tam łodzią 500 lat temu nie znaczy, że posiadają tę ziemię”. Powtórzył też, że nie będzie miał Rosji lub Chin za sąsiada. (PAP)
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję