Reklama

Jasna Góra

Program dla Polski to obecność mądrych, odpowiedzialnych mężczyzn w życiu społecznym

Z udziałem ok. 5 tys. osób odbyła się II Narodowa Pielgrzymka Mężczyzn nazywana „Męskim Oblężeniem Jasnej Góry”. Mszy św. przewodniczył biskup senior diecezji łomżyńskiej Stanisław Stefanek, przez wiele lat przewodniczący Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski i członek Papieskiej Rady ds. Rodziny. Bp Stefanek wyraził radość z zaangażowania różnych męskich środowisk w dzisiejszą modlitwę.

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

mężczyzna

MlynekBarbara/pixabay.com

W homilii zwrócił uwagę na realia współczesnego świata, który niesie zagrożenia zniewolenia i na Słowo Boże, które przynosi program wyzwolenia.

Źródłem zniewolenia są te same od zawsze – wymieniał kaznodzieja - intrygi, niewierność aż do zbrodni włącznie, w tym „intryga na najwyższym poziomie; sądowe wyroki zbrodni i parlamentarne ustalenia kłamstwa, zbrodnie w imię prawa i kłamstwo ustanowione jako ład”.

Zauważył, ze dzisiejszy świat, który zdobywają nowe ideologie wykluczające Boga, próbuje też zredukować, zabrać mężczyźnie jego osobowe sprawności pod bardzo kuszącym hasłem „wolności”, a więc pragnie „uwolnić go” nawet od świadomości swojej męskości czy wpisanego w naturę powołania, wmówić mu atrakcyjność „wolności od rodziny, od powiedzianego słowa, od jakichkolwiek zobowiązań”.

Reklama

Kaznodzieja ubolewał nad naszym przyzwyczajaniem się do rozluźnienia moralnego, „kiedy łajdactwo nazywane jest nowoczesnym stylem”. Dlatego – tłumaczył bp Stefanek - potrzebna jest uczciwość, troska o elementarne zasady obyczajowości zwłaszcza społecznej. Do tej szczególnej walki o prawdziwe wartości powołany jest chrześcijański mężczyzna.

Bp Stefanek „programem dla Polski” nazwał obecność w życiu społecznym mądrych, myślących mężczyzn, odpowiedzialnych za swoją rodzinę, a przez to odpowiedzialnych za Polskę.

Uczestnicy pielgrzymki podczas Mszy św. złożyli Akt Zawierzenia nawiązujący do Jasnogórskich Ślubów Narodu, przyrzekając strzec daru łaski w rodzinach jako źródła Bożego życia, żyć w stanie łaski uświęcającej, stać na straży budzącego się życia, walczyć w obronie każdego poczętego dziecka „równie mężnie, jak przodkowie nasi walczyli o byt i wolność naszego narodu”, stać na straży nierozerwalności małżeństwa, bronić godności kobiety, bronić czci Imienia Bożego, wszczepiać w umysły i serca dzieci ducha Ewangelii, strzec prawa Bożego, obyczajów chrześcijańskich i Ojczyzny.

Reklama

Na wspólnej modlitwie zgromadzili się przedstawiciele różnych organizacji męskich, m.in.: Mężczyźni Świętego Józefa, Mężczyźni Pustelni, Mężczyźni Boga, Bractwo św. Pawła, Rycerze Jana Pawła II, Męskie Plutony Różańca, Mężczyźni Boga, wspólnota Only4men, Stowarzyszenie Zmartwychwstańców, Herosi z Bytomia, Rycerze Jana Pawła II oraz Rycerze Kolumba.

2018-06-23 21:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przeor Jasnej Góry dziękuje pielgrzymom i zaprasza do Jasnogórskiej Maryi

2020-08-09 14:35

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Niedziela TV

Jasna Góra trwa w łączności z pielgrzymami zarówno tymi, którzy idą, jak i tymi, którzy z konieczności odbywają pielgrzymki duchowe. Przeor klasztoru dziękuje wszystkim za determinację w kultywowaniu świętej tradycji Polaków i przypomina, że pielgrzymki, zwłaszcza piesze, są wielkim świadectwem wiary.

- Dziękuję wszystkim uczestnikom pieszych pielgrzymek, którzy przybywają na Jasną Górę. Jesteście wielkim darem i świadectwem dla nas wszystkich - powiedział o. Samuel Pacholski. Podziękował też tym, którzy zrozumieli szczególnie trudną sytuację w tym roku i dobrowolnie zrezygnowali z fizycznego pielgrzymowania na Jasną Górę, ale duchowo codziennie łączą się z sanktuarium i tymi, którzy są w drodze. - Jesteście równie ważni i wasze świadectwo jest równie wartościowe dla wszystkich - zapewnił.

O. Samuel Pacholski podkreśla, że jasnogórscy paulini z radością wyczekują każdego pielgrzyma, bo wszystkim chcą wciąż przekazywać maryjne przesłanie płynące z tego miejsca - „Bądźcie wierni Chrystusowi jak Maryja”. Jest to wołanie o świadectwo wiary, o to, żeby nie zrażać się trudnościami, i żeby szanując zdrowie i życie, własne i innych, to świadectwo wiary realizować - powiedział przeor.

Paulin podkreślił, że „każdy pielgrzym to świadek wiary a pieszy pielgrzym to świadek wiary heroicznej, bo piesze pielgrzymki wymagają szczególnego zaangażowania”. Przypomniał, że piesze pielgrzymowanie na Jasną Górę to polska specyfika i swoisty fenomen. - Pielgrzymki to przede wszystkim wydarzenie religijne, to rekolekcje w drodze naznaczone specjalnym programem. Mają one wymiar zbiorowego świadectwa wiary, są czasem budowania więzi społecznych - zauważył o. Pacholski. Jego zdaniem bardzo potrzebujemy takich znaków wiary, „zarówno ci, którzy w pielgrzymce uczestniczą, jak i ci, którzy są jej obserwatorami”.

Jasnogórski przeor zaznacza, że w tym roku udział w pielgrzymce, czy to w sposób fizyczny czy duchowy, jest swoistym sprawdzianem naszej determinacji w trosce o wiarę. - Warunki, w których się znaleźliśmy przez pandemię koronawirusa pokazują czy ta determinacja, a więc walka o wiarę, o sakramenty, o Eucharystię, w nas jest. Czy może po prostu zbyt szybko odpuszczamy czyli nadal ograniczamy się do transmisji, do przekazów telewizyjnych czy internetowych czy też nadal korzystamy z dyspensy, bo ona w jakimś stopniu nadal obowiązuje - podkreśla zakonnik. Dodaje, że „w tych warunkach każdy może sam zobaczyć, kim jest czy czuje głód życia eklezjalnego, kościelnego, sakramentalnego czy może już zabił w sobie ten głód i jest biernym obserwatorem życia religijnego, kimś kto stoi z boku, rozgląda się i jakby nie walczy o duchowy rozwój, o wzrost, o to by w tych warunkach choć utrudnionych móc żyć życiem sakramentalnym, słuchać Słowa Bożego”.

Zdaniem jasnogórskiego przeora w tegorocznym opisie pielgrzymek pieszych już nie wysuwają się na plan pierwszy statystyki, to czy więcej osób przyszło czy mniej, czy więcej młodych czy starszych itd., ale to, że widać wielką ludzką potrzebę pogłębiania w ten sposób wiary i spotkania z Bogiem, i drugim człowiekiem, widać wielki głód pielgrzymów do wyruszenia w drogę.

- Dziś wszystkie parametry, którymi do tej pory, zwłaszcza dziennikarze, opisywali pielgrzymki, schodzą na plan dalszy. Liczebność pielgrzymek nie jest istotna, bo wielu chciałoby wziąć w nich udział, ale nie może, one ograniczają się co najwyżej do grup kilkudziesięcioosobowych albo przychodzą w formie sztafetowej, te parametry przestają mieć znaczenie – powiedział przeor. Sądzi, że „może jest to dobre, bo uświadamia nam czym jest pielgrzymowanie, że ma ono głęboki sens egzystencjalny, że nasze życie jest pielgrzymowaniem, jest jakiś początek, są etapy i jest jakiś cel. Pielgrzymka nam to uzmysławia, żebyśmy nie żyli z dnia na dzień, bez celu, czepiąc tylko z jakiś dóbr konsumpcyjnych”.

O. Samuel zauważa, że niemal każda diecezja, mimo przeszkód, w takiej czy innej formie, ale i w tym roku, organizuje pielgrzymki piesze, by potwierdzić trwałość i autentyczność tej formy realizowania programu duszpasterskiego.

- Jasna Góra jest przygotowana na przyjęcie większej rzeszy pielgrzymów – zapewnia przeor. - Mamy środki dezynfekcyjne, maseczki, komunikaty przypominające o konieczności stosowania się do zasad reżimu sanitarnego, jesteśmy w stałym kontakcie ze służbami sanitarnymi w Częstochowie, realizujemy wymogi, które nas obowiązują - twierdzi o. Pacholski, ale przyznaje, że „czasem problematyczne jest to jak egzekwować zasady np. używanie przez pielgrzymów maseczek”. - Przypominamy i nieustannie się modlimy - podkreśla i zaprasza wszystkich na Jasną Górę, zwłaszcza na uroczystości odpustowe 15 sierpnia.

We Wniebowzięcie główna Msza św. sprawowana będzie o godz. 11.00 na szczycie. Jak zwykle o 8.00 celebrowana będzie Eucharystia dla Warszawy a o 19.00 dla Częstochowy. W wigilię święta, 14 sierpnia o godz.21.00 odbędzie się wielki koncert „Abba Ojcze” z udziałem plejady polskich gwiazd transmitowany przez TVP1.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Nycz w Praszce: To miejsce jest rozwinięciem i kontynuacją sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej

2020-08-09 17:11

[ TEMATY ]

Praszka

kard. Kazimierz Nycz

Michał Janik/Niedziela TV

– To miejsce jest rozwinięciem i kontynuacją sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej – powiedział kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski i Wielki Przeor Zwierzchnictwa Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie, który w niedzielę 9 sierpnia przewodniczył uroczystościom odpustowym w Archidiecezjalnym Sanktuarium Pasyjno-Maryjnym Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia na Kalwarii w Praszce.

Eucharystię koncelebrował m.in. abp senior Stanisław Nowak, założyciel kalwarii w Praszce. W uroczystości wzięli udział kapłani, siostry zakonne, damy i kawalerowie Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu w Jerozolimie, parafianie i pielgrzymi.

Zobacz zdjęcia: Odpust ku czci Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia w Archidiecezjalnym Sanktuarium Pasyjno-Maryjnym w Praszce

Przed Sumą odpustową kard. Nycz poświęcił tablicę upamiętniającą kard. Stefana Wyszyńskiego, a modlitwę zawierzenia w kaplicy Matki Bożej Królowej Palestyny – Patronki Zakonu Świętego Grobu, odmówił jego polski zwierzchnik Józef Dąbrowski OESSH. Po procesji do sanktuarium, przed wizerunkiem Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia kard. Nycz odmówił modlitwę zawierzenia św. Jana Pawła II. Po procesji zaśnięcia Matki Bożej z figurą Matki Bożej Zaśniętej z Domku Zaśnięcia na szczyt Kalwarii w Praszce rozpoczęła się Suma odpustowa.

W homilii kard. Nycz przypomniał, że odpust w Praszce miał być dziękczynieniem za beatyfikację sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, która nie odbyła się na skutek pandemii. Podkreślił, że ta uroczystość musi być godna. – Nie możemy pozwolić na to, żeby wielki prymas, który gromadził wokół siebie setki tysięcy ludzi, był beatyfikowany w zaciszu małego kościoła, w obecności 60 czy 100 ludzi. Potrzebujemy nie wirtualnej, a realnej uroczystości, która da nam nowego patrona i wzór do naśladowania, również w głoszeniu Ewangelii – powiedział metropolita warszawski.

Przypominając modlitwę zawierzenia odmówioną w kaplicy Matki Bożej Królowej Palestyny, zwrócił uwagę na obecność członków Zakonu Świętego Grobu, których zadaniem jest troska o Grób Pański, ale także o chrześcijan w Ziemi Świętej. Kard. Nycz wezwał do modlitwy za chrześcijan cierpiących w Palestynie oraz za ofiary niedawnego wybuchu w Libanie.

Metropolita warszawski odmówił również przed Sumą modlitwę zawierzenia, którą 19 sierpnia 2002 r., podczas ostatniej pielgrzymki do ojczyzny św. Jan Paweł II wypowiedział w Kalwarii Zebrzydowskiej. – Jesteście rozwinięciem i kontynuacją tego sanktuarium, a więc jesteście szczególnie odpowiedzialni za dziedzictwo tego miejsca i św. Jana Pawła II – powiedział do wiernych w Praszce. Kard. Nycz przypomniał, że Karol Wojtyła przywoził do Kalwarii Zebrzydowskiej nieraz trudne sprawy Kościoła krakowskiego, które „omodlone na dróżkach kalwaryjskich, rozwiązywały się w szczególnie dobry sposób”. – Życzę wam, żeby także wasze dróżki były miejscem rozwiązywania ludzkich problemów – zwrócił się do parafian z Praszki.

Metropolita warszawski przypomniał, że u podstaw sanktuarium w Praszce leżą troska jego kustosza ks. Stanisława Gasińskiego i abp seniora Stanisława Nowaka, założyciela tego miejsca, „który pochodząc z pobliża Kalwarii Zebrzydowskiej i będąc jej pielgrzymem, postawił sobie za ważny cel, aby Praszka stała się wzorcem dla sanktuariów na terenie archidiecezji częstochowskiej”. – Podziwiamy obecność księdza arcybiskupa na wszystkich uroczystościach maryjnych, choć po ludzku ma prawo do tego, żeby odpocząć. Dzisiaj także jest z nami i za to mu bardzo dziękuję – przyznał celebrans.

Za św. Janem Pawłem II przypomniał, że w Kalwarii „poznaje się związek Jezusa z Maryją aż po krzyż i tam poznaje się związek Maryi z Jezusem”. – Golgota, na którą zaprowadzili Jezusa dla naszego zbawienia, jest na pierwszym miejscu Kalwarią Jezusa. Także wasza Kalwaria jest przede wszystkim Kalwarią Odkupiciela i Zbawiciela człowieka. Tam się dokonała ofiara, dla której Chrystus stał się człowiekiem. Mając ludzkie ciało, reprezentował nas, a będąc Bogiem, reprezentował Boga i złożył za nasze grzechy zastępczą ofiarę. Jak mówi św. s. Faustyna Kowalska, w tym momencie wchodzimy głęboko w tajemnicę Trójcy Przenajświętszej, ponieważ stajemy przed Ojcem i mamy odwagę powołać się na Mękę Jego Syna, wypraszając miłosierdzie – wyjaśnił kard. Nycz.

Dodał, że każda Kalwaria ma też charakter maryjny, ponieważ Matka Jezusa „jako jedna z niewielu stanęła pod krzyżem i usłyszała słowa: «Niewiasto, oto syn Twój»”.

– Równocześnie w tym oddaniu na Kalwarii odnajdujemy naszą drogę do Jezusa przez Maryję, drogę, której uczyli nas i kard. Wyszyński, i św. Jan Paweł II – kontynuował metropolita warszawski.

Jak zauważył, dzisiejsze sprawy są podobne do tych, z którymi na Kalwarię pielgrzymowali ci dwaj pasterze. – Tą sprawą jest przede wszystkim rodzina. Ona woła o modlitwę, ale potrzebuje także wielkiej pracy nad sobą, żeby wypełnić zadania – te rodzicielskie, żeby były w Polsce dzieci, i wychowawcze, żeby nie oddawała wychowania tylko w ręce szkoły i różnych instytucji – pouczał kard. Nycz, przywołując sytuację wywołaną pandemią COVID-19. – W rodzinach pojawiła się szansa na to, żeby nadrobić czas, bo wielu mówiło, że nie ma czasu na wychowanie. Kiedy ten czas przyszedł, bardzo wielu nie wiedziało, co z nim zrobić albo mówili, że jest go za dużo – stwierdził hierarcha. Dodał, że „Europa i Polska są na krawędzi beznadziejnej demografii”.

Zwrócił również uwagę na prowadzony dziś atak, którego celem jest małżeństwo. – Nigdy dotąd tak wyraźnie i tak mocno nie próbowano podważać istoty małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety, a dla chrześcijanina – związku sakramentalnego, pobłogosławionego i nierozerwalnego. Dzisiaj próbuje się zrównywać z małżeństwem sakramentalnym wszystkie inne próby usankcjonowania związków – kontynuował.

Zdaniem metropolity warszawskiego, drugą trudną sprawą jest troska o miłość społeczną, o którą prosili kard. Wyszyński i św. Jan Paweł II. – Prymas Tysiąclecia często mawiał: „Ten, kto miłuje, zwycięża, a kto nie miłuje, już przegrał”. To była wielka nauka tych pasterzy. Czy ona nie jest dzisiaj aktualna i nam potrzebna, kiedy jesteśmy podzieleni, kiedy mówimy o sobie: „my” i „wy”, „my” i „oni”? A przecież ci „my” i „wy” to ludzie ochrzczeni, którzy są w Kościele i dla których jest Kościół. Nie daj Boże, gdybyśmy jeszcze ten podział wprowadzili do Chrystusowego Kościoła – przestrzegał celebrans.

Kard. Nycz przypomniał również list biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1965 r. ze słowami: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. – To był list prorocki, profetyczny, który stał się początkiem pojednania między naszymi narodami. Czy prawie 60 lat później napisanie listu o takim chrześcijańskim podejściu do miłości, także nieprzyjaciół, byłoby możliwe? Czy byłoby nas na niego stać? To są kalwaryjskie pytania, o których rozmawiał Jezus z Maryją i Janem z wysokości krzyża, kiedy składał ofiarę za wszystkich, a przede wszystkim za nas, za grzeszników, w tym za tego, który w odczuciu ludzi był łotrem i który na nic nie zasługiwał – zaznaczył metropolita warszawski.

Na zakończenie ponownie zachęcił do modlitwy o ustanie pandemii, o zgodę w Polsce, za ofiary wybuchu w Libanie oraz za polskie rodziny, „aby szły drogą wyznaczoną przez Stwórcę i wychowywały nowych ludzi plemię”. – Niech Matka Najświętsza, św. Jan Paweł II, kard. Stefan Wyszyński bł. Hanna Chrzanowska będą w tej modlitwie pośrednikami – zakończył kard. Nycz.

Po Eucharystii odbyła się procesja do kościółka Grobku oraz Wniebowzięcia Maryi. Na zakończenie uroczystości kard. Nycz wprowadził do kaplicy Miłosierdzia Bożego w kościele Świętej Rodziny relikwie bł. Hanny Chrzanowskiej, pielęgniarki, prekursorki domowej opieki nad chorymi i współpracowniczki abp. Karola Wojtyły.

CZYTAJ DALEJ

“Być tam, gdzie stawia nas Bóg” - Zakończenie 40. Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej

2020-08-10 13:30

Michalina Stopka

Matka Boża Częstochowska

Po trudach pielgrzymowania 40. PPW dotarła do tronu Matki Bożej na Jasnej Górze. Mimo, że liczba pielgrzymów była ograniczona, każdego dnia uczestniczyły w niej inne grupy, to i tak pątnicy z wielkim entuzjazmem i radością podjęli zadanie pielgrzymki.

Piesza Pielgrzymka Wrocławska dotarła na Jasną Górę przed godz. 12. Po przywitaniu grup 6 i 7, które tego dnia reprezentowały całą Archidiecezję Wrocławską, rozpoczęła się Msza św., której przewodniczył ks. bp Jacek Kiciński.

W wygłoszonej homilii podkreślony został cel jakim było spotkanie z Maryją. Kaznodzieja odniósł się do trzech słów znanych z Apelu Jasnogórskiego: jestem, pamiętam, czuwam.

Słowa te są treścią życia człowieka i jego wiary.

Być tam, gdzie stawia nas Bóg. Pamiętać o Jego Słowie. Czuwać, czyli być do Jego dyspozycji - powiedział bp Jacek.

Nie zabrakło także odniesień do wesela w Kanie Galilejskiej. Maryja widząc problem z jakim musieli zmierzyć się nowożeńcy, wychodzi im na pomoc.

I my na wzór Maryi, mamy dostrzegać potrzeby innych. Naszym zadaniem jest przyprowadzać innych do Jezusa i mówić, “uczyńcie wszystko, cokolwiek powie Syn” - mówił.

Czas pandemii zweryfikował wiele ludzkich planów i celów. Konieczne było podjęcie decyzji, które całkowicie zmieniły ludzkie zamiary. Człowiek stanął w poczuciu bezradności i bezsilności. To dobry czas, aby zaprosić Maryję do swojego życia.

Maryja jest obecna i w naszym życiu. Przychodzimy dziś doświadczając naszej ludzkiej bezradności. (...). Przynosimy dziś naszą bezsilność i niemoc. - powiedział.

Pielgrzymka jest przeżyciem duchowym. Po owocach można poznać jak człowiek wykorzystał ten czas. Biskup Jacek, kończąc kazanie życzył wszystkim pielgrzymom wzrostu wiary, nadziei i miłości.

Niech ten czas rekolekcji w drodze, innych niż zawsze, stanie się dla nas szkołą wiary, nadziei i miłości. Obyśmy kiedyś usłyszeli od Jezusa, “Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory”.

Na zakończenie Eucharystii wszystkim pielgrzymom, także tym duchowym, podziękował zastępujący “Orzecha”, ks. Tomasz Płukarski. Główny przewodnik, ks. Stanisław Orzechowski, ze względu na stan zdrowia, dołączył do grona gr. 16 czyli pielgrzymów duchowych. W rozmowie, gdy odwiedził go nasz dziennikarz, powiedział:

Mówiąc poetycko jestem teraz na łożu boleści. Mimo, że nie mogę chodzić, to nie odczuwam znaczącego bólu, który byłby uciążliwy. To też ofiaruję, łącząc się duchowo z wszystkimi pielgrzymami.

Po Mszy św., o godz. 14:00 odbędzie się koncert uwielbieniowy. Jest on dziękczynieniem za 40 lat pielgrzymowania do tronu Matki Bożej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję