Reklama

Niedziela Małopolska

Kraków: abp Jędraszewski rozmawiał z wiernymi o spowiedzi

W czwartek wieczorem odbyło się kolejne spotkanie z cyklu „Dialogi z arcybiskupem Markiem Jędraszewskim”. Metropolita krakowski mówił wiernym m.in. o tym, jak powinna wyglądać spowiedź generalna, kogo dotyczy tajemnica spowiedzi czy o różnicach między kierownikiem duchowym a psychoanalitykiem.

[ TEMATY ]

dialogi w katedrze

Jaonna Adamik/Archidiecezja Krakowska

Tym razem metropolita krakowski spotkał się z diecezjanami w kościele św. Brata Alberta w Nowej Hucie. Zgodnie z nową formą wydarzenia, najpierw zebrani zapoznali się z sondą uliczną na temat spowiedzi, do której wyników odniósł się abp Jędraszewski.

Zaznaczył on, że z przedstawionego materiału najpierw bardzo wyraźnie przebijał się szum miasta. – Można to potraktować symbolicznie – przez szum tego świata, masę fejków i przekłamań, nie łatwo się przebić z prawdą o tym, czym jest w rzeczywistości sakrament pokuty i pojednania – mówił.

Odnosząc się do odpowiedzi respondentów zauważył, że uczucia nie są najważniejsze podczas sakramentu pokuty i pojednania. – Pozostając na płaszczyźnie emocji, gubi się istotę tego spotkania: żałującego człowieka, który otrzymuje rozgrzeszenie od miłosiernego Boga za pośrednictwem Kościoła – opisał.

Reklama

Następnie metropolita odpowiadał na pytania wiernych, w tym wątpliwości odnośnie spowiedzi generalnej. Tłumaczył, że jest ona próbą spojrzenia z refleksją i wsparciem Ducha św. na własne życie z dłuższej perspektywy.

- Bardzo często podejmuje się taką spowiedź w ważnym momentach życia, np. przed ślubem. Dzieje się tak wtedy, kiedy człowiek chce zrobić rachunek sumienia z dotychczasowego życia, aby rozpocząć jakiś jego nowy etap z Bogiem i pełni łaski uświęcającej – stwierdził, dodając, że przy takiej formie spowiedzi bardzo potrzebne byłoby kierownictwo duchowe.

Wierni spytali hierarchę również czy kierownik duchowy powinien brać pod uwagę konstrukcję psychiczną penitenta. Jak wskazał abp Jędraszewski w seminarium kapłani otrzymują odpowiednie wykształcenie filozoficzne, teologiczne, ale również w jakimś zakresie psychologiczne.

Reklama

– Tak więc każdy spowiednik powinien mieć jakieś wyczucie odnośnie zasad psychologii. Przestrzegałbym jednak przed tym, aby ksiądz był w konfesjonale przede wszystkim psychologiem i interpretował to, co usłyszał. Oczywiście, dzięki zasadom psychologii spowiednik ma szansę ocenić na ile czyn był wolny i świadomy, jednak w gruncie rzeczy chodzi tu o wydarzenie duchowe. Spotkanie grzesznego człowieka z wybaczającym Bogiem – powiedział.

Padło również pytanie o to, jak duchowni wytrzymują kilka godzin słuchania trudnych historii penitentów. Metropolita krakowski odwołał się do swoich doświadczeń w tym zakresie i przyznał, że spowiedzi bożonarodzeniowe i wielkanocne to bardzo trudny okres dla księdza.

– Pamiętam jednak, że kiedy wychodziłem wtedy z konfesjonału to zawsze krótko się modliłem i przychodził do mnie wielki pokój wraz z zapomnieniem tego wszystkiego, co usłyszałem i radością, że Bóg dał mi łaskę, by pomóc tylu ludziom się z Nim pojednać. I cały trud spowiedzi przestawał istnieć – myślę, że jest tak w przypadku wszystkich duchownych i jest to wielka Boża łaska - wyjaśnił.

Jedna z osób obecnych na spotkaniu zapytała abp. Jędraszewskiego również o to, jak powinien się zachować człowiek wierzący względem wystawy prezentującej szczątki ludzkie i często promującej się naukowymi względami.

– Nie sądzę, aby takie wydarzenia miały pogłębiać wiedzę człowieka o anatomii. Można to zrobić na wiele innych sposobów. Trzeba pamiętać, że poprzez zmartwychwstanie Jezusa chrześcijaństwo uczy szacunku do ciała człowieka, które jest przeznaczone do wieczności. Tego rodzaju wystawy pomniejszają znaczenie świętości ludzkiego ciała, o której mówi chrześcijaństwo. To jest raczej przejaw ducha pogaństwa – odpowiedział metropolita krakowski.

W czasie spotkania wierni zadali również pytania o odpust zupełny, tajemnicę spowiedzi, żal za grzechy czy też wątpliwości odnośnie możliwości przerwania spowiednikowi momentu rozgrzeszenia, jeśli przypomni się sobie jeszcze jakiś niewypowiedziany wcześniej grzech.

"Dialogi z arcybiskupem Markiem Jędraszewskim" to nowa nazwa „Dialogów u św. Anny”, które odbywały się w ubiegłym roku i nawiązywały do "Dialogów w Katedrze", zainicjowanych przez abp. Jędraszewskiego w Łodzi w związku z Rokiem Wiary.

Co ważne, każdy może nadesłać swoje pytanie do krakowskiego metropolity. Odpowiedni formularz oraz informacje na temat czasu, miejsca i tematyki kolejnych spotkań dostępne są pod adresem www.dialogi.pl. Następne rozmowy z abp. Jędraszewskim odbędą się 19 kwietnia w kolegiacie św. Anny – ich temat to: „Powołanie. Jak rozeznać?".

2018-03-16 10:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Jędraszewski podczas Dialogów u św. Anny: Spójrz w oczy osobie, która prosi cię o pomoc

[ TEMATY ]

dialogi w katedrze

Małgorzata Cichoń

W czerwcowych „Dialogach u św. Anny” wiodącym tematem było miłosierdzie i postać św. Brata Alberta. Abp Marek Jędraszewski w odpowiedziach na pytania poruszył także kwestie stosunku Kościoła do osób o orientacji homoseksualnej, posłuszeństwa w Kościele oraz dawania jałmużny.

Tematem katechezy wprowadzającej do „Dialogów u św. Anny” była wyobraźnia miłosierdzia i działalność św. Brata Alberta. Abp Jędraszewski przypomniał, że św. Brat Albert nazywany był naszym polskim świętym Franciszkiem. - Jak mało kto ukochał „siostrę ubóstwo”, kochał drugiego człowieka, nad którym umiał się - jak mało kto - pochylić, przede wszystkim sercem. Miał niezłomną wolę, by przy tym biednym, zagubionym człowieku trwać.

Metropolita krakowski wskazał na podobieństwo dróg życiowych św. Franciszka i św. Brata Alberta - obaj umiłowali wolność i byli ludźmi o talentach artystycznych. - Adam Chmielowski malując obraz „Ecce Homo” – „Oto człowiek” odkrywa w Chrystusie i poprzez Chrystusa prawdę o człowieku, o jego godności ale także o jego nędzy.

Nędza człowieka nie polega na jego ułomności fizycznej, czy niedostatku materialnym ale na braku obecności Boga. - Jeżeli człowiek odzyska swoją relację do Boga to przekracza swoją nędzę. W jego życie wchodzi zbawczy krzyż - mówił metropolita krakowski i wyjaśnił czym jest – „Większa wolność”. -To jest wybór tej wolności, poprzez którą służę dobru, prawdzie, służę drugiemu człowiekowi i pozwalam mu odkryć jego godność, przywrócić mu więź z Bogiem, kształtować go przez miłość. To wszystko wymaga wyobraźni miłosierdzia, które nie jest gestem filantropa. Chodzi o wyobraźnię miłości miłosiernej, by drugiego człowieka przywrócić jemu samemu. Pozwolić mu odkryć godność wynikającą z tego, że jest rzeczywiście stworzony na Boży obraz i podobieństwo. Jest stworzony na obraz Boga, który jest miłością i tę prawdziwą miłość trzeba człowiekowi przywrócić.

Przykład życia św. Brata Alberta odwołuje się do wyobraźni i wrażliwości ludzi żyjących w XXI wieku. - Każda epoka ma swojego świętego Franciszka, czy świętego Brata Alberta. W każdej epoce jest jakiś kryzys Kościoła, istnieje rozwarstwienie między bogatych a biednych, jest także, upodlenie wielu ludzi ale jest też wielu świadków miłości. Oni pozwalają ludziom z tzw. marginesu zrozumieć, że ich życie wcale nie polega na tym by być na marginesie, ich zadaniem jest dojście do tego punktu, w którym swoją nędzę mogą przezwyciężyć przez Chrystusowy krzyż i odzyskać siebie - nauczał hierarcha.

Jak pomagać innym? - pytał internauta. Jak powinien reagować na ludzi żebrzących człowiek, który chce żyć według Ewangelii? - Należy westchnąć do Ducha Świętego by nas natchnął jak się w danej sytuacji zachować - radził abp Marek Jędraszewski. - Nie można jednak pozostać obojętnym, trzeba pomodlić się za tego człowieka, i tak jak naucza papież Franciszek - umieć tej osobie spojrzeć w oczy, nawet wtedy, kiedy nie obdarzymy jej w sensie materialnym. Takie spojrzenie pełne godności i szacunku może być błogosławione zarówno dla nas jak i tej osoby.

W pytaniach poruszano także kwestie stosunku Kościoła do osób o skłonnościach homoseksualnych. - Trudno oczekiwać, by Episkopat uznawał te związki jako małżeństwa. Aby aprobował propozycje, by związkom tzw. partnerskim przyznawać status małżeństwa w sensie jaki dotyczy w prawie polskim związku między kobietą a mężczyzną - wyjaśniał metropolita krakowski. Jego zdaniem, obecne uregulowania prawne są wystarczające. - Trudno by Kościół aprobował - także od strony prawnej - coś, co jest niezgodne z nauczaniem Kościoła o ludzkiej naturze.

Abp Marek Jędraszewski ubolewał, że publicyści określający się jako „katoliccy” stygmatyzują ludzi dotkniętych homoseksualizmem. - To jest niezgodne z najbardziej podstawową prawdą, którą głosi Kościół, o tym, że każdej osobie przynależy szacunek i każdą trzeba uszanować. Także, gdy jest dotknięta homoseksualizmem. Trzeba jej po prostu pomóc. Na ile tego chce i na ile jest to możliwe. Jakiekolwiek agresywne słowa czy zachowania na pewno nie mają nic wspólnego z tym co głosi Kościół i do czego wzywa.

Na obecne wśród kapłanów zjawisko przewartościowania powołania, gdy służba Chrystusowi i duszpasterstwo schodzą na dalszy plan, zwróciła uwagę jedna z uczestniczek „Dialogów”. Jako przykład takiego postępowania wskazała ks. Kazimierza Sowę i zapytała metropolitę krakowskiego jak Kościół zamierza zapobiec temu zjawisku.

Abp Marek Jędraszewski wyjaśnił, że są konkretnie określone zasady, które powinna spełnić osoba duchowna by mogła występować w mediach. - Jeżeli ktoś nie przestrzega to łamie to prawo. W tym przypadku powoduje to niedobre skutki. To uderza w nas wszystkich - w Kościół, w duchownych, w księży.

Zwalczać takie postępowanie Kościół może przez słowo, gotowość do rozmowy, napomnienia, przypomnienie jak się powinno żyć. - Jest jednak ogromna przestrzeń wolności, w której można to przyjąć lub odrzucić. Budujemy na wolności na poczuciu odpowiedzialności, budujemy na tym, kim chcemy być w Kościele idąc za nauczaniem Pana Jezusa a nie szukając siebie. Wtedy bowiem zaczynają sie problemy i poszczególnych osób i całej wspólnoty Kościoła - mówił metropolita krakowski.

Pytany o hierarchię udzielania pomocy, hierarcha podkreślił, że najważniejsze są osoby za które jesteśmy odpowiedzialni, ale nie można zapominać o tych, którzy cierpią w odległych krajach. Nawoływał jednak przy tym do trzeźwego osądu: - Jest to ogromna krzywda, która dzieje się wielu narodom a nami próbuje się manipulować odwołując się do samych emocji. Trudno nie reagować, gdy widzi się kobiety, czy małe dzieci zmierzające do europejskiego raju. Takie obrazki pokazuje się, by nie myśleć racjonalnie o tym co się dzieje. Należy docierać do przyczyn a nie patrzeć tylko na skutki tego co zostało sprowokowane.

Kolejne spotkanie z abpem Markiem Jędraszewskim z cyklu „Dialogi u św. Anny” odbędzie się, po przerwie wakacyjnej, we wrześniu i jego tematem będzie katecheza w szkole.

CZYTAJ DALEJ

Modlitwa różańcowa z Franciszkiem połączyła świat

2020-05-30 19:19

[ TEMATY ]

różaniec

papież Franciszek

koronawirus

Grota z Lourdes

źródło: vaticanmedia

Pandemia rzuciła ludzkość na kolana. Po raz kolejny wierni na całym świecie zanurzyli się w modlitwie różańcowej.

Zobacz zdjęcia: Różaniec z papieżem Franciszkiem w Grocie z Lourdes w Ogrodach Watykańskich

Podczas modlitwy różańcowej, 30 maja, w Grocie Lurdzkiej w ogrodach watykańskich papież Franciszek poprosił Maryję o pomoc w wyzwoleniu świata z pandemii koronawirusa. W modlitwie, poprzez połączenie satelitarne uczestniczyły sanktuaria wszystkich kontynentów: od Częstochowy po Fatimę, od Matki Bożej z Guadalupe, Meksyku, po Lujan, w Argentynie, od Pompejów po Lourdes. W modlitwie uczestniczyli również wierni z sanktuarium Niepokalanego Poczęcia w Waszyngtonie, a także Elele w Nigerii.

Z Groty Lurdzkiej w ogrodach watykańskich papież Franciszek przewodniczył modlitwie różańcowej, transmitowanej na całym świecie, w dramatycznym czasie naznaczonym pandemią, która spowodowała prawie 6 milionów zarażonych i ponad 360 tysięcy zgonów na całym świecie.

Papież po raz kolejny zawierzył świat Matce Bożej. Pod koniec uroczystości papież po hiszpańsku pozdrowił w szczególny sposób wiernych zgromadzonych w sanktuariach Ameryki Łacińskiej.

CZYTAJ DALEJ

75 lat ojców jezuitów w Toruniu

2020-05-31 15:20

[ TEMATY ]

jezuici w Toruniu

jubileusz jezuitów

Renata Czerwińska

Bp Wiesław Śmigiel przewodniczył 31 maja Mszy św. w toruńskim Kościele Akademickim pw. Ducha Świętego. Jego gospodarze, ojcowie jezuici, świętują w tym roku 75. rocznicę powrotu do Torunia.

Ksiądz Biskup zwrócił uwagę na burzliwe dzieje kościoła oraz jego duszpasterzy, ofiarnie pomagających wiernym w trudnych czasach komunizmu, przypomniał również historię pożaru świątyni. Nawiązując do uroczystości Zesłania Ducha Świętego, przedstawił postać św. Ignacego z Loyoli, słuchającego natchnień Trzeciej Osoby Boskiej i zachęcił uczestników Eucharystii do korzystania z rekolekcji ignacjańskich.

Eucharystię uświetnił śpiew chóru akademickiego pod przewodnictwem Anny i Marcina Łęckich.

Od jutra w Kościele Akademickim będzie można oglądać wystawę prezentującą historię obecności ojców jezuitów w Toruniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję