Reklama

Krzyżyk od Ojca Świętego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Piotrka poznałam na spotkaniu z ks. prał. Zdzisławem Peszkowskim - kapelanem Golgoty Wschodu, goszczącym w Łodzi 27 lutego br. na Politechnice Łódzkiej w Katedrze Informatyki Stosowanej. Hasło tego spotkania brzmiało: Polska inteligencja techniczna w Golgocie Wschodu.
Słowo wstępne wygłosił prof. Dominik Sankowski - kierownik Katedry Informatyki Stosowanej, wielki patriota, znawca historii, wybitny naukowiec, aktywnie działający charytatywnie. Od wielu lat Pan Profesor wspiera domy dziecka oraz osoby niepełnosprawne. Dla nich zorganizował wakacje żeglarskie, bezpłatne kursu komputerowe, a w ostatnim czasie, z myślą o nich, dostosował warunki lokalowe Katedry Informatyki Stosowanej.
Właśnie w tej Katedrze Piotr odbywa indywidualny tok studiów. Dzięki dobrej woli asystentów, adiunktów i profesorów konsultacje prowadzone są nie tylko na uczelni, ale i w domu studenta.
Prof. Dominik Sankowski poznał Piotra, cierpiącego na czterokończynowy niedowład przez ks. Andrzeja Mikołajczyka - proboszcza parafii w Rąbieniu, do której obaj należą. Było to dwa lata temu, Piotr przygotowywał się do egzaminów maturalnych. Podczas rozmowy okazało się, że licealiście już wtedy marzyły się studia informatyczne choć prowadzony był indywidualnym tokiem nauczania.
Oknem na świat dla Piotra i szansą na kontynuację nauki jest specjalnie przystosowany komputer. „Myszonka”, czyli urządzenie pełniące rolę komputerowej myszy, wkładane ściśle na głowę i sterowane ustami, pozwala na pisanie prac, rozrysowywanie skomplikowanych wzorów technicznych, czy wklepywanie do komputera całych rozdziałów podręczników, które przynosi z biblioteki mama. „Jeśli dmuchnę myszonką, włącza się lewy klawisz myszki, a jeśli zaciągnę powietrze, wówczas włącza się prawy klawisz myszki. Ruchami głowy ustawiam kursor na odpowiednim znaku i klikam. Jeśli komputer zawiesi się pomaga mi babcia lub inni domownicy. Książki, domownicy ustawiają na podstawce i słomką przewracam kartki” - objaśnia cierpliwie Piotr.
Podczas wizyty w domu Piotra, widziałam jak daje sobie świetnie radę z wydawaniem poleceń komputerowi, który reagował na każde jego najmniejsze poruszenie, każdy oddech i skinienie. Precyzja, spokój, wyuczona technika, wydały stokrotny owoc. Młody człowiek błyskawicznie współpracuje z komputerem wchodząc w różne programy i internetowe adresy.
Komputer to nie jedyne techniczne usprawnienie w jego domu. Z pierwszego piętra na dół Piotr zjeżdża na wózku inwalidzkim specjalnie urządzoną windą wmontowaną na zewnętrznej ścianie jednorodzinnego domu. Ogródek, drzewa, pies, powietrze i czasami towarzystwo małej Agatki oraz innych domowników sprzyja zdrowiu. Choroba daje się jednak we znaki. „Bywają noce„ kiedy wstaję kilka razy, bo syn nie może zasnąć, albo ma jakieś dolegliwości” - mówi z pokorą i miłością mama Piotrusia. To się zaczęło 8 lat temu. „Miałem 13 lat - wspomina Piotrek. - Ręce słabły, brakowało siły by się ubrać, a potem cokolwiek przytrzymać. Jeździłem z rodzicami od lekarza do lekarza. Po dwu tygodniowym pobycie w Centrum Zdrowia Matki Polki stwierdzono, że »szybko rosnę i mięśnie nie nadążają ze wzrostem«. Dalej z rodzicami jeździłem na różne rehabilitacje. Ręce były coraz słabsze, aż naprawdę nie mogłem sam się ubrać, iść do szkoły, czy do kościoła - byłem ministrantem. Ponownie szpital. Różne badania, między innymi rezonans magnetyczny. Wykrył on guz śródrdzeniowy (okolice pierwszych kręgów szyjnych - C1, C5). Rozpoznanie: Ependymoma. Podczas drugiej operacji z 50% szansą na przeżycie usunięto guz. I udało się. Po prostu żyję”.
Chory obecnie znajduje się pod opieką prof. Andrzeja Radka z Kliniki Neurochirurgii. Przyjeżdża masażysta. Piotrek zażywa lekarstwa. Co będzie dalej? „Zobaczymy - mówi Piotr - wierzę, że stanę kiedyś na swoich nogach i tak jak kiedyś będę robił zakupy, będę tańczył, grał z kolegami w piłkę. Po swojej konferencji ks. prał. Peszkowski wręczył mi prezent. Ofiarowuję go tym, którzy chcą walczyć z chorobą” - powiedział podając mi nieduży pozłacany krzyżyk od Ojca Świętego z Rzymu.
„Od kilku lat w Katedrze próbujemy wdrożyć program nauczania dla osób niepełnosprawnych - mówi prof. Sankowski. Piotrek jest studentem pilotażowym. Ułożyliśmy mu program do indywidualnego toku studiów. Od niego zależy, co będzie dalej. Musi być dobry. On już jest dobry”.
Na Piotrka czeka prototyp urządzenia analizującego obrazy za pomocą kamery CCD i wyznaczającego własności fizyko-chemiczne materiałów w wysokiej temperaturze. W przyszłości prof. Sankowski chce go zaangażować w pracach badawczych jako programistę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ksiądz Blachnicki – człowiek odwagi

Ks. Franciszek Blachnicki (1921-1987) był założycielem i duchowym ojcem Ruchu Światło-Życie - jednego z ruchów odnowy Kościoła według nauczania Soboru Watykańskiego II - oraz wspólnoty życia konsekrowanego Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła. Był wieloletnim wykładowcą teologii na KUL. Walczył z okupantem niemieckim w czasie II wojny światowej, trafił do KL Auschwitz.

CZYTAJ DALEJ

Kim był Św. Gabriel Possenti?

[ TEMATY ]

wspomnienia

Archiwum Parafii Św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty

27 lutego wspominamy w Kościele św. Gabriela od Matki Bożej Bolesnej. To postać, którą można zaliczyć do grona młodych świętych. Zmarł bowiem w wieku 24 lat na gruźlicę. Przeszedł w swoim życiu wiele trudnych doświadczeń. Często pokazywany jest w towarzystwie jaszczurki i rewolweru. Dlaczego?

W 1859 roku Wiktor Emanuel, ówczesny król Sardynii i Piemontu przyłączył się do Garibaldiego i wojsko piemonckie zaczęło okupować Abruzzię. W tej prowincji studiował wówczas przyszły święty - Gabriel Possenti. Poinformowano go, że żołnierze są w drodze do Isola by gwałcić, rabować i palić. Wiele rodzin uciekło więc do lasów. Żołdacy z łatwością rozbili oddziałek milicji broniący Isoli i zaczęli plądrowanie. W odpowiedzi na tę niesprawiedliwość, Gabriel pobiegł odważnie do miasteczka. Zastał tam ponad 20 żołnierzy, którzy podkładali ogień pod domy. Widząc jak jeden z napastników ciąga spłakaną dziewczynę za warkocze, Gabriel doskoczył do niego i wyjął mu z kabury rewolwer. “Puść ją natychmiast!” - krzyknął, innemu żołnierzowi wydał zwyczajnie rozkaz: “Rzuć broń na ziemię, ale już!” - co ten uczynił. Wrzask zaalarmował jednak innych. Gdy wszyscy się zbiegli Gabriel nakazał im rozbrojenie. Komendant w randze sierżanta roześmiał się i zaczął żartować z młodzianka w habicie, który chciał rozbroić całą kompanię wojska. Wtem na ulicę wpełzła jaszczurka, dawny talent łowiecki obudził się w świętym, nie bacząc nawet w jej kierunku wypalił odstrzelając jej łeb. Następnie wymierzył w sierżanta i powtórzył rozkaz. Żołnierze w szoku po celnym strzale w łeb gada rzucili natychmiast broń na ziemię.
CZYTAJ DALEJ

Włochy/ Wypadek tramwajowy w Mediolanie - dwie osoby zginęły, około 40 rannych

2026-02-27 19:51

[ TEMATY ]

Włochy

PAP/EPA/DAVIDE CANELLA

Dwie osoby zginęły, a około 40 zostało rannych w piątek w centrum Mediolanu w wypadku tramwaju, który wykoleił się i przy dużej prędkości uderzył w budynek - to najnowszy bilans podany przez burmistrza miasta Giuseppe Salę za ekipami ratowniczymi.

Do wypadku doszło po południu na jednej z centralnych ulic w stolicy Lombardii, Viale Vittorio Veneto. Tramwaj wypadając z torów uderzył w kamienicę. Zginął pieszy, potrącony przez pojazd, a także jeden z pasażerów. Ranni to osoby, które jechały zatłoczonym tramwajem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję