Reklama

Polska

Bydgoszcz: sutanna Benedykta XVI dla Centrum Studiów Ratzingera

- To bardzo cenny dar, który jest dowodem bezpośredniej łączności naszego centrum z Benedyktem XVI - tak o sutannie papieża emeryta powiedział ks. prof. Mariusz Kuciński, dyrektor Centrum Studiów Ratzingera, które otrzymało dar. Sutannę przekazał ks. Federico Lombardi SJ podczas międzynarodowego kongresu „Jeden świat – wiele kultur”, który odbywał się w Kujawsko-Pomorskiej Szkole Wyższej w Bydgoszczy.

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

sutanna

Grzegorz Gałązka

Do sutanny dołączony został specjalny certyfikat, który świadczy o autentyczności wyjątkowego prezentu. - Ojciec Święty mocno utożsamia się z tym miejscem, które zainaugurowało swoją działalność w 2012 roku - mówił dyrektor Centrum Studiów Ratzingera ks. prof. Kuciński.

„W imieniu Papieża emerytowanego wysyłam (...) dla Centrum Studiów Ratzingera w Bydgoszczy sutannę, którą Ojciec Święty nosił w czasie Swojego Pontyfikatu. Pragnął On również wyrazić Księdzu wdzięczność i swoją bliskość poprzez dar, który został przesłany” - napisał w krótkim liście osobisty sekretarz Benedykta XVI, abp Georg Gänswein.

Celem Centrum Studiów Ratzingera jest promowanie wiedzy i studiów z zakresu teologii i nauczania kard. Józefa Ratzingera, organizowanie i wspieranie konferencji naukowych, koordynowanie współpracy uczelni w Polsce z uczelniami zagranicznymi. Inauguracja Centrum odbyła się z udziałem ówczesnego sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej kard. Tarcisio Bertone, członków Konferencji Episkopatu Polski, przedstawicieli świata kultury i nauki, władz państwowych i samorządowych.

Reklama

Centrum, które powołał sam Ojciec Święty, mieści się w Kujawsko-Pomorskiej Szkole Wyższej w Bydgoszczy, z którą umowę podpisała Fundacja Watykańska Józefa Ratzingera - Benedykta XVI. To właśnie ta fundacja sprawuje pieczę nad centrum.

List intencyjny o współpracy z Fundacją Watykańską Józef Ratzinger - Benedykt XVI podpisało również województwo kujawsko-pomorskie. - Nasza dotychczasowa wspólna działalność zaowocowała aż szesnastoma konferencjami, a także licznymi naukowymi publikacjami. Jesteśmy wdzięczni Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Kujawsko-Pomorskiego za tak wielkie wsparcie - zakończył ks. prof. Kuciński.

2017-10-26 14:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezentacja sutanny Jana Pawła II z pierwszej pielgrzymki do Polski

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Wadowice

sutanna

Julia A. Lewandowska

Tylko jeden dzień w wadowickim Muzeum Dom Rodzinny Jana Pawła II prezentowana jest sutanna, którą Jan Paweł II miał na sobie podczas pierwszej pielgrzymki do Polski w 1979 r. W papieskim muzeum otwarto wystawę „1979 Światło w mroku. I Pielgrzymka Jana Pawła II do Polski w materiałach z archiwum Instytutu Pamięci Narodowej”.

Papieska sutanna znajduje się w zbiorach muzeum w Wadowicach, ale na co dzień przechowuje się ją w magazynie. Z okazji 40. rocznicy wizyty papieża Polaka w rodzinnym mieście wadowiczanie mogą ją oglądać w piątek.

Od piątku również można zwiedzać ekspozycję czasową, przygotowaną przez Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II w Wadowicach oraz Instytut Pamięci Narodowej w Krakowie. Na planszach pokazane są dokumenty, które dotyczą wydarzeń związanych z pierwszą wizytą papieża Wojtyły w Wadowicach.

Jak podaje IPN, który jest współorganizatorem wadowickiej ekspozycji, władze PRL obawiały się przebudzenia powszechnego społecznego oporu; jak się wkrótce okazało, słusznie. „Funkcjonariusze konfiskowali opozycyjne publikacje, tropili transparenty z wolnościowymi hasłami, próbowali ograniczyć handel dewocjonaliami i wydawnictwami religijnymi oraz ich przemyt z zagranicy. Za groźne dla systemu uznali także papieskie nauczanie kierowane do młodzieży” – czytamy w komunikacie prasowym IPN.

Muzeum mieści się w kamienicy, w której mieszkali Wojtyłowie i urodził się przyszły papież. Powstało w 1984 r.

Po przebudowie, w nowej formule działa od kwietnia 2014 roku. Przechodząc przez 16 stref tematycznych na 4 kondygnacjach kamienicy, zajmujących 1200 mkw. powierzchni, zwiedzający poznają kolejne etapy życia Karola Wojtyły - Jana Pawła II: od domu rodzinnego w Wadowicach, gdzie „wszystko się zaczęło”, po dom, którym stał się dla niego cały świat.

Goście muzeum odkrywają przedwojenne Wadowice, wędrują z Ojcem Świętym w góry, poznają kontekst historyczny jego działalności i wyruszają w 104 podróże apostolskie. W muzeum można też towarzyszyć Janowi Pawłowi II w jego umieraniu oraz zgłębiać jego drogę do świętości.

Placówka udostępnia prawie 200 autentycznych pamiątek związanych z życiem Jana Pawła II i jego rodziny oraz 140 archiwalnych zdjęć. Wciąż gromadzone są nowe eksponaty, ofiarowywane najczęściej przez osoby z kręgu Jana Pawła II, jak np. osobiste pamiątki przekazane muzeum przez Benedykta XVI w 2017 roku.

Do miejsca narodzin św. Jana Pawła II przybywają ludzie z całego świata. Do tej pory muzeum gościło pielgrzymów z ponad 100 krajów, wśród nich z Arabii Saudyjskiej, Barbados, Burkina Faso, Gabonu, Kuby, Mauritiusa, Wybrzeża Kości Słoniowej, Nowej Zelandii, Chin, Zambii, Kenii czy RPA.

CZYTAJ DALEJ

Rzeczniczka Białego Domu: Oby mi Bóg powiedział - dobra robota, sługo dobry i wierny

2020-06-01 13:39

[ TEMATY ]

USA

świadectwo

Wikipedia.org/Oficjalne zdjęcie w Białym Domu Joyce N. Boghosian

Kayleigh McEnany

Kayleigh McEnany, która od ponad miesiąca jest nową sekretarz prasową Białego Domu, z równą pasją i profesjonalizmem odpiera ataki mediów, co opowiada o najważniejszej rzeczy w jej życiu – osobistej relacji z Jezusem Chrystusem. Jest baptystką, absolwentką katolickiej szkoły średniej dla dziewcząt, wykształconą na Harwardzie prawniczką. „Wierzę, że Bóg umieścił mnie w tym miejscu w jakimś celu i z jakiegoś powodu, jak robi to z każdym” – zwierza się w rozmowie z CBN News.

Obrona decyzji i polityki prezydenta wymaga nie byle jakiego przygotowania. Jednym ze znaków rozpoznawczych 32-letniej Kayleigh McEnany, jednej z najmłodszych w historii na tym stanowisku, jest łatwość, z jaką pokazuje, że narracja wrogich wobec obecnej prezydentury mediów jest sprzeczna z logiką, precyzją czy zwykłą uczciwością.

Przyznaje, że przed pierwszym briefingiem spanikowała i tym, co jej pomogło opanować nerwy była zaimprowizowana modlitwa przez zestaw głośnomówiący, gdy się połączyła telefonicznie z mamą i rodziną. „Poczułam taką siłę, weszłam, porozmawiałam z prezydentem, a potem wyszłam, wykonując zadanie, które dało się wykonać tylko z pomocą Bożą”.

W rozmowie wspomina, jak wiara pomogła jej przejść przez różne kryzysy. Jako nastolatka oddała swe życie Jezusowi podczas nabożeństwa w swym zborze należącym do Południowej Konwencji Baptystycznej. Wcześniej uczyła się w katolickiej szkole dla dziewcząt na Florydzie. Gdy jako dwudziestolatka prowadziła samotne życie zawodowe w Nowym Jorku, otrzymała telefon od współwyznawców z Journey Church, oferujący modlitwę za nią w tej konkretnej chwili. Odebrała to jak realny telefon od Chrystusa.

Wiara także pomogła jej przetrwać trudne chwile, gdy dowiedziała się, że nosi w sobie gen odpowiedzialny za raka piersi. Rok po wyjściu za mąż przeszła mastektomię oszczędzającą brodawkę. Szanse na zachorowanie na raka piersi zmalały od tej pory do 0,001 proc. Pod koniec 2019 r. urodziła córeczkę Blake. Najważniejszą rzeczą, jaką zamierza jej przekazać, to wiara. Jest przekonana, że może się tak stać tylko wtedy, gdy znajdzie w swej mamie dobry wzór do naśladowania.

Kayleigh przyznaje, że w Harvard Law School, jako konserwatystka i chrześcijanka, czuła się atakowana. „Ludzi atakuje się dziś za wiarę. Spotyka to nie tylko mnie, ale wielu chrześcijan i chrześcijanki” – podkreśla i zaznacza, że Donald Trump, który opowiada się za wolnością religijną i broni życia, ośmielił ludzi, by bronić wyznawanych przez siebie wartości.

Opowiada też, co byłoby dla niej prawdziwą nagrodą w życiu. „Misją mojego życia jest to, by On, kiedy już przeminę, spojrzał na mnie i powiedział: dobra robota, sługo dobry i wierny. Jeśli będę mogła zakończyć moje życie w ten sposób, to nie ma znaczenia, co ludzie mówią po drodze”.

CZYTAJ DALEJ

Ks. Tisato: powróćmy do prostoty pierwszych chrześcijan

2020-06-02 13:22

[ TEMATY ]

chrześcijanie

Okres wielkopostny to dobry czas, by zmienić coś w swoim życiu duchowym

„Papież wezwał nas, abyśmy się nie bali i byli świadkami. Lud Boży bowiem nie potrzebuje biurokratów, ale świadków spotkania Jezusa zmartwychwstałego”. Tymi słowami wikariusz jednej z rzymskich parafii skomentował list, jaki Franciszek skierował do duchowieństwa Diecezji Rzymskiej.

Ks. Davide Tisato przyznał, ze w parafii, w której posługuje, przez cały czas obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa podejmowano inicjatywy, aby okazać bliskość z wiernymi. Oprócz Mszy i nabożeństw transmitowanych przez internet były także katechezy, jak również gry i zabawy dla dzieci. W każdą niedzielę o g. 13.00 biły kościelne dzwony, a proboszcz błogosławił i modlił się za parafię. Wielu ludzi wychodziło wtedy na balkony, by się jednoczyć w tym czasie modlitwy. Wskazał także, co szczególnie uderzyło go w liście, jaki Papież Franciszek napisał do duchownych diecezji rzymskiej.

„Papież zachęcił nas, byśmy w tym czasie byli prorokami, a więc przede wszystkim jesteśmy wezwani, aby głosić słowa, które nie są nasze. Musimy więc powrócić do kontemplacji Boga, aby móc głosić światu Słowo Boże. Nie wszystko musi być takie samo, jak było wcześniej. Musimy dobrze rozeznać, jak żyć w tym czasie po pandemii. W tym duchu kardynał wikariusz Angelo De Donatis zaprosił nas do trzydniowego postu i wzmożonej modlitwy, każdy w swojej parafii, aby lepiej zrozumieć, co Duch Święty mówi nam w tym czasie, przez te wydarzenia, aby zobaczyć, jak prowadzić duszpasterstwo powracając do prostoty pierwszych chrześcijan i odkrywając moc głoszenia Słowa. Potrzebujemy nie tyle wielu struktur, ale powrotu do serca głoszenia, do serca Ewangelii, do Serca Chrystusa“ – powiedział w wywiadzie dla Radia Watykańskiego ks. Tisato.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję