Reklama

Polska

Trzeźwość to wolność - Kościół na rzecz abstynencji

- Polacy piją dziś o 50 procent więcej alkoholu, niż za czasów PRL, a statystyczny Polak wypija niemal 3-krotnie więcej piwa niż np. mleka, dane te są dramatyczne - mówi KAI bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości. Rozpoczynający się niebawem sierpień, jest tradycyjnie miesiącem trzeźwości.

[ TEMATY ]

trzeźwość

Bożena Sztajner/Niedziela

"Niech Maryja, Królowa Polski, uprosi wszystkim Polakom łaskę życia w trzeźwości, która jest warunkiem prawdziwej wolności. Dzisiaj jednym z wymiarów patriotyzmu jest walka o wolność wewnętrzną. Musimy obronić Polskę, by w 2018 r., w stulecie odzyskania niepodległości, cieszyć się nie tylko zewnętrzną, ale także duchową wolnością Polaków".

Jest to fragment tegorocznego listu przewodniczącego Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości bp. Tadeusza Bronakowskiego. Dokument wpisuje się w długą tradycję działań i nauczania Kościoła, który od stuleci walczy z największym problemem społecznym w Polsce - plagą alkoholizmu. Niezależnie od zmian historycznych, ustrojowych, społecznych, upadków reżimów, jedno w Polsce się nie zmienia - strumienie alkoholu, towarzyszące licznym rodakom przez całe życie. Zmienia się jedynie styl, można dostrzec różnice pokoleniowe, o czym pisze Autor listu - „starsi toną w morzu wódki, a dzieci i młodzież w morzu piwa”. Co się z tym wiąże - przed Kościołem niezmiennie stoi zadanie - prowadzić do wytrzeźwienia Polaków.

Dlatego też we wrześniu pod hasłem „Ku trzeźwości Narodu. Odpowiedzialność rodziny, Kościoła, samorządu i państwa” odbędzie się Narodowy Kongres Trzeźwości. W niedzielę 24 września w kościołach w całej Polsce odprawione zostaną uroczyste liturgie w intencji trzeźwości, a przy grobie kard. Stefana Wyszyńskiego w katedrze św. Jana Chrzciciela jako wotum zostaną złożone postanowienia kongresowe, związane z popularyzacją dzieł na rzecz abstynencji.

Reklama

Zatrważające statystyki

Statystyki nie pozostawiają złudzeń: mamy poważny problem społeczny, który zmienia swą formę, ale jego istota jest ta sama. Z badań (ze sprawozdania z wykonania ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi za 2015 rok), wynika, że ponad 80 proc. dorosłych Polaków spożywa napoje alkoholowe. Piją nie tylko dorośli, ale też młodzież - w badanym okresie aż 71,7 proc. 15-/16-latków oraz 92,7 proc. 17-18-latków.

Dodatkowo niepokoi fakt, że zacierają się różnice między dziewczętami i chłopcami w poszczególnych grupach wiekowych. W 2015 r. odsetek dziewcząt, które piły w czasie ostatnich 30 dni przed badaniem są niemal identyczne jak u chłopców.

Reklama

W 2015 r. spożyto 9,41 litra czystego alkoholu na głowę, tak samo jak rok wcześniej. Picie napojów spirytusowych i wina pozostało na identycznym poziomie (odpowiednio 3,2 1 i 6,3 1, natomiast piwa wzrosło z 98,9 1 w 2014 do 99,1 1 w 2015 r. W porównaniu z 2014 r. odnotowano po raz kolejny bardzo nieznacznie zmniejszenie się dostępności fizycznej napojów alkoholowych. Na jeden punkt sprzedaży napojów alkoholowych przypadały w 2015 r. 274 osoby. W 2014 r. były to 273 osoby. Warto zauważyć, że spożycie mleka wynosi 3 litry miesięcznie na osobę, a więc jest niemal 3-krotnie mniejsze od spożycia piwa.

Poza prawie 10 litrami czystego alkoholu na głowę dochodzą prawie 3 litry alkoholu nielegalnego pochodzenia. 1,5 mln dzieci żyje w rodzinach z problemem alkoholowym, prawie milion osób jest w Polsce uzależnionych, 3 mln osób pije ryzykownie i szkodliwie. Z powodu przedawkowania alkoholu umiera prawie 11 tys. Polaków rocznie. Od kilku lat około 64 proc. interwencji policji w przypadku podejrzenia przemocy w rodzinie dotyczy sytuacji, kiedy sprawca był pod wpływem alkoholu. - Ogólnie Polacy wypijają o 50 proc. więcej napojów alkoholowych niż za czasów PRL - ubolewa bp Bronakowski.

Wielka tradycja Kościoła

Kościół od stuleci dostrzegał problem i walkę o trzeźwość narodu uważał za jeden z priorytetów duszpasterskich. Pijaństwo, alkoholizmu, rozpicie wszystkich warstw społecznych od szlacheckich po chłopskie był znany od stuleci. Dostrzegał go założyciel pierwszego polskiego męskiego zgromadzenia zakonnego św. Stanisław Papczyński już w XVII wieku. Ale zwłaszcza wiek XIX był stuleciem intensywnej działalności pro-abstynenckiej Kościoła. Wtedy inicjowano liczne akcje na rzecz propagowania trzeźwości, a w związku z tym określonego stylu życia, pracy i świętowania. Działacze trzeźwościowi powoływali specjalne stowarzyszenia, wydawali prasę, pisali liczne artykuły. W zaborze rosyjskim działał o. Honorat Koźmiński i ojcowie kapucyni, w Galicji ks. Bronisław Markiewicz. Dążył on do tego, aby założone przez niego Zgromadzenie Księży Michalitów, opiekujące się zaniedbaną młodzieżą, szerzyło też idee powściągliwości i powstrzymanie się od picia alkoholu. Wiele artykułów michalickiego czasopisma "Powściągliwość i Praca" poświęconych było temu zagadnieniu. Na Śląsku działali charyzmatyczni duszpasterze, zarazem działacze antyalkoholowi, ks. Jan Ficek i ks. Jan Kapica.

Po wojnie do tej tradycji nawiązywał Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński, inicjator Tygodnia Modlitw o Trzeźwość. Twierdził on, że "Polska albo będzie trzeźwa, albo jej nie będzie".

Do tych bogatych doświadczeń nawiązywał także ks. Franciszek Blachnicki, wielki propagator trzeźwości. 8 września 1957 roku, w uroczystość Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, w Piekarach Śląskich - uroczyście ogłosił powstanie Krucjaty Trzeźwości. Inicjatywa ks. Blachnickiego wiązała się także z obchodami Millenium Chrztu Polski. Bezpośrednią inspiracją do założenia Krucjaty Trzeźwości, przemianowanej potem na Krucjatę Wstrzemięźliwości, było złożenie Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego. W 1957 r. ks. Blachnicki modlił się na Jasnej Górze za pośrednictwem Matki Boskiej Częstochowskiej, błagając Ją, aby uratowała naród przed potopem alkoholu.

Ważnym momentem w formowaniu się Krucjaty, zainicjowanej przez ks. Blachnickiego było ogłoszenie "Wytycznych Episkopatu dla kościelnej działalności trzeźwościowej" w 1959 r. Episkopat nakreślił w nich ogólne ramy "kościelnej akcji nad wykorzenieniem pijaństwa i ugruntowaniem cnoty trzeźwości w kraju". Z aprobatą stwierdzał fakt powstawania w ostatnich latach "maryjnego, dynamicznego i skutecznego ruchu abstynenckiego pod nazwą Krucjata Wstrzemięźliwości, mobilizującego pod sztandarem Niepokalanej".

Krucjata spotkała się z dużym oddźwiękiem wśród wiernych. Zaledwie rok po opublikowaniu "Wytycznych", w 1960 włączyło się w nią 100 tys. dorosłych członków, w tym 700 kapłanów. W województwie katowickim, gdzie działał ks. Blachnicki, zaczęto odnotowywać realne sukcesy - spadała ilość spożycia alkoholu. Paradoksalnie, władze komunistyczne zamiast aprobować i wspierać inicjatywę charyzmatycznego duszpasterza, uznały ruch za zagrożenie, nie tylko z powodów ekonomicznych (zmniejszały się zyski, jakie czerpały ze sprzedały alkoholu), ale też musiały obawiać się wpływu, zwłaszcza na młodzież. Ksiądz Blachnicki był wielokrotnie przesłuchiwany i szykanowany, poddawany inwigilacji. Nie wpłynęło to jednak na zmianę strategii - inicjatywy antyalkoholowe były nadal podejmowane mimo licznych przeszkód biurokratycznych i utrudnień.

Wysiłek i łaska

W swej walce o trzeźwość Kościół stosuje od zawsze wypróbowaną metodę - do indywidualnego wysiłku dążącego do nawrócenia alkoholika, niezbędna jest łaska. Dlatego przywiązuje tak wielką wagę do modlitw, konferencji i rekolekcji, pielgrzymek.

W Polsce jest kilka ważnych ośrodków, do których mogą się udać pragnące wydobyć się z uzależnienia osoby. Długą tradycję w walce z alkoholizmem ma Prowincja Warszawska Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów. W Zakroczymiu kapucyni od 1968 r. prowadzą Ośrodek Apostolstwa Trzeźwości im. Ojca Benignusa Jana Sosnowskiego. Co roku przyjeżdża tu około 3,5 tys. osób w poszukiwaniu pomocy w uwolnieniu nie tylko od alkoholu, ale też narkotyków i hazardu. Wsparcie otrzymują rodziny, a z pomocy korzystają także przybysze z zagranicy. Ośrodek prowadzi również spotkania dla osób uzależnionych i współuzależnionych, kursy dla księży i zakonników, dzięki którym uczestnicy zapoznają się z problemem, ważna jest działalność profilaktyczna dla młodzieży. Co dwa miesiące ukazuje się czasopismo "Trzeźwymi bądźcie", które propaguje idee abstynenckie i konsoliduje środowiska trzeźwościowe.

W Licheniu Zgromadzenie Księży Marianów prowadzi Centrum Pomocy Rodzinie i Osobom Uzależnionym. Zostało ono utworzone w Licheniu po nawiedzeniu w 1999 r. sanktuarium przez Jana Pawła II. Zespół poradni zajmuje się "nowymi ubogimi" współczesnego świata - osobami uzależnionymi i ich rodzinami. W ciągu zaledwie 10 miesięcy od poświęcenia placu budowy powstał budynek Centrum, gdzie mieszczą się poradnie i codziennie odbywa się modlitwa - Msze św. w intencji trzeźwości, Koronka do Miłosierdzia o godz. 15.00 w intencji osób uzależnionych i ich rodzin.

Prowadzona jest też tzw. księga wieczystej i czasowej abstynencji, którą może podpisać każdy, kto zdeklaruje się, że na całe życie lub na określony czas wyrzeknie się alkoholu. Odbywa się też katecheza i ewangelizacja dla przybywających do Lichenia pielgrzymów, w które wplata się informacje o profilaktyce uzależnień i problemach rodziny. W Licheniu odbywają się Ogólnopolskie Spotkania Środowisk Trzeźwościowych. Co roku w „Mityngu pod gwiazdami” uczestniczą osoby uzależnione od alkoholu, papierosów, hazardu i wielu innych używek, a także ich rodziny i przyjaciele.

Poza stałą posługą, Kościół organizuje także specjalne cykliczne wydarzenia, które mają kształtować wiernych, uświadamiać, jak wielkim problemem jest nadużywanie alkoholu. O skali tej pomocy można zorientować się, wyliczając jedynie część inicjatyw na rzecz trzeźwości, które miały miejsce w bieżącym roku. Od pół wieku na Jasnej Górze regularnie odbywają się pielgrzymki, połączone z czuwaniem i ekspiacją za grzech pijaństwa. W czerwcu tego roku odbyła się dwudniowa narodowa modlitwa o trzeźwość pod hasłem "Wolni w Chrystusie". Prymas abp Wojciech Polak stwierdził w homilii: "Nasza obecność i modlitwa, a także przeżywany w ciągu całego tego roku Narodowy Kongres Trzeźwości, dobitnie potwierdzają, że dziś naprawdę konieczna jest mobilizacja całego naszego społeczeństwa do działań trzeźwościowych". Bp Bronakowski zaapelował zaś do władz kościelnych, państwowych i samorządowych o wspólne propagowanie trzeźwego stylu życia.

Księża Michalici co roku organizują pielgrzymkę od grobu Prymasa Stefana Wyszyńskiego do grobu bł. ks. Bronisława Markiewicza, wielkiego apostoła trzeźwości.

Po raz szósty w maju odbyły się Gietrzwałdzkie Dni Trzeźwości, a ich organizatorzy przypomnieli, że podczas objawień, 12 i 13 sierpnia 1877 roku, Maryja mówiła o uzależnionych. To jedyny wypadek w objawieniach maryjnych, w których Matka Boża mówiła o tym problemie, zapowiedziała kary dla nadużywających alkohol, ale zapowiedziała też, że odstawienie alkoholu spowoduje uzdrowienie uzależnionych.

Od 1986 r. na terenie byłego obozu niemieckiego Auschwitz-Birkenau organizowane jest nabożeństwo Drogi Krzyżowej przez Bractwo Trzeźwości, które powstało przy parafii pw. św. Maksymiliana Kolbego w Oświęcimiu. Bierze w nich udział znany działacz antyalkoholowy, twórca licznych bractw, propagator wesel bezalkoholowych ks. Władysław Zązel. Jedna z jego inicjatyw to Wesele Wesel, czyli spotkania, w trakcie których łączone są elementy formacji z zabawą weselną oraz odnowieniem przyrzeczeń małżeńskich. Zabawa bez alkoholowego toastu łączy co roku wiele par i rodzin z całej Polski, a w tym roku odbędzie się na początku sierpnia w Trąbkach Wielkich koło Gdańska.

Pierwszego maja odbył się I Rzeszowski Bieg Trzeźwości im. ks. Franciszka Blachnickiego. Dziewięciokilometrową trasę z Rzeszowa do Niechobrza pokonało 124 zawodników. W tym samym miesiącu odbyła się XXVI piesza pielgrzymka z łódzkiej katedry do grobu bł. ojca Rafała Chylińskiego w Łagiewnikach. Pątnicy szli pod hasłem „Ku trzeźwości narodu”. To niekompletna lista wydarzeń, które mają prowadzić do otrzeźwienia i odbyły się w tym roku. Najważniejsze jeszcze się odbędą. Gdyż walka o wyjście z nałogu Polaków to priorytet Kościoła. Gdyż chodzi o porzucenie grzechu, czyli autentyczną wolność.

2017-07-28 15:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Bronakowski: Trzeba mówić „nie” wszelkim formom pijaństwa i rozpijania narodu

2020-06-21 12:51

[ TEMATY ]

Jasna Góra

trzeźwość

abstynencja

BPJG /jasnagora.com

- Nadużywanie alkoholu to wielki problem polskiego narodu - zwracał uwagę na Jasnej Górze bp Tadeusz Bronakowski. Przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych apelował o rozbudzenie na nowo ducha solidarności społecznej i przeciwstawianie się wszelkim formom pijaństwa i rozpijania narodu, zwłaszcza młodego pokolenia. W intencji odnowy moralnej Polaków odbyła się Pielgrzymka Apostolstwa Trzeźwości.

Hasłem dwudniowego spotkania były słowa: „Modlitwą i ofiarą chrońmy dzieci” nawiązujące do hasła roku duszpasterskiego apostolstwa trzeźwości: „Szczęśliwe dzieci w trzeźwych rodzinach”. Przyjechali przedstawiciele apostolstwa, a dla parafii zostały przygotowane specjalne materiały duszpasterskie.

W homilii bp Tadeusz Bronakowski przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych ubolewał, że Polacy wciąż piją zbyt dużo i zbyt intensywnie, a dramat alkoholizmu dotyczy nawet kilku milionów osób.

- Alkohol etylowy, który jest najgroźniejszą społecznie substancją psychoaktywną, stał się dla wielu Polaków bożkiem, co potwierdzają statystyki. Tu widzimy, że ok. 4 miliony się upija a prawie milion jest uzależnionych. Wśród nich są dzieci i młodzież - wyliczał kaznodzieja i podkreślił, że nie wszyscy jeszcze zdajemy sobie sprawę ze skali zagrożeń alkoholowych w naszej ojczyźnie. Przestrzegał, że przez zalew reklam „jesteśmy narodem niebezpiecznie oswojonym z alkoholem”, a alkohol traktujemy jak produkt spożywczy niezbędny do życia. – Przyzwyczajeni do obecności alkoholu na każdym kroku, wszelkie próby ograniczenia sprzedaży traktujemy jak dziwaczne pomysły czy nawet zamach na wolność – zauważył przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.

Bp Bronakowski zwrócił uwagę, że trudną sytuację wielu polskich rodzin spowodowaną pijaństwem, pogłębiają coraz bardziej odczuwalne skutki pandemii. Z niepokojem wskazał na wzrost spożycia alkoholu przez Polaków, co rodzi wiele problemów; utratę zdrowia, niszczone relacje, pogłębiającą się złą sytuacje finansową, a także złą kondycje psychiczną, duchową i społeczną.

- Od tego czy pokonamy plagę pijaństwa zależy przyszłość Polski. Jeśli nadal pogrążać będziemy się w nietrzeźwości, wtedy utracimy dobra materialne i duchowe, a także wolność wewnętrzną i w konsekwencji zewnętrzną – przestrzegał duchowny.

- Kościół nie był i nie jest zwolennikiem prohibicji, ale promuje trzeźwość, grzechem nazywa pijaństwo – wyjaśniał bp Bronakowski. Podkreślił, że w naszym społeczeństwie wciąż niska jest świadomość strat ponoszonych z powodu osób nie tylko uzależnionych, ale też osób pogrążonych w pijaństwie, to znaczy sięgających po alkohol, kiedy są zobowiązani do trzeźwości, np. kobiety w ciąży, karmiące, podczas pracy, choroby i osób upijających się jednorazowo. Straty te mają zawsze tragiczne konsekwencje w postaci cierpień psychicznych i duchowych milionów Polaków – uwrażliwiał hierarcha. Wskazywał, że szkody w wyniku pijaństwa ponoszą wszyscy, bo dotyczą one obszarów życia społeczno – gospodarczego: to tragedie rodzinne, sieroctwo społeczne dzieci, przestępstwa, choroby, wypadki, zwiększone wydatki na leczenie i pomoc społeczną. To straty ok. 400 miliardów rocznie – wyliczał przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych i zachęcał do refleksji – Pomyślmy, jak wiele dobrych projektów prorodzinnych można by zrealizować za tak ogromną kwotę.

Apelował o odpowiedzialność, by nie godzić się na „towarzyski przymus picia”, na traktowanie pijaństwa jako swoistego przejawu polskiej tradycji i przejawu wolności, na kłamliwą reklamę alkoholu, wielką liczbę punktów sprzedaży alkoholu. – Zarabiają producenci i sprzedawcy alkoholu, wielki przemysł medialno-reklamowy. Nie bójmy się im przeciwstawić - zachęcał bp Bronakowski.

Z mocą przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych podkreślił, że nadużywanie alkoholu to wielki problem polskiego narodu, tym bardziej, że przyczynia się do rozpowszechniania pijaństwa zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży, za których wychowanie ponosimy odpowiedzialność przed Bogiem.

- Musimy na nowo uruchomić ducha wyobraźni miłosierdzia i solidarności społecznej – apelował bp Bronakowski – Jesteśmy wszyscy za siebie wzajemnie odpowiedzialni. Za Janem Pawłem II przypomniał społecznym liderom, ze nie wolno dopuszczać do degradacji człowieka, rodziny i społeczeństwa, gdy się za nie wzięło odpowiedzialność wobec historii.

Zachęcał do promowania nowej kultury wolności w naszym życiu osobistym, rodzinnym i społecznym i o podjęcie dobrowolnej abstynencji w duchu oczekiwania na beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego wielkiego orędownika i apostoła trzeźwości narodu. - Nie wolno zapominać – zauważył bp Bronakowski – że obok naszego przykładu i dobrej woli, potrzeba łaski Bożej. O te łaskę wołajmy w modlitwie osobistej i społecznej, w domu i w kościele.

Działalność trzeźwościowa podejmowana przez Kościół w Polsce była i jest jednym z priorytetów duszpasterskich.

Pijaństwo we wszystkich warstwach społecznych było polską bolączką od stuleci. Ten problem już w XVII dostrzegał założyciel pierwszego polskiego męskiego zgromadzenia zakonnego św. Stanisław Papczyński. Stuleciem intensywnej działalności pro-abstynenckiej Kościoła był wiek XIX . Były powoływane specjalne stowarzyszenia, wydawano prasę, publikowano liczne artykuły. W zaborze rosyjskim działał o. Honorat Koźmiński i ojcowie kapucyni, w Galicji ks. Bronisław Markiewicz, który przez Zgromadzenie Księży Michalitów, opiekujące się zaniedbaną młodzieżą, szerzył też idee powściągliwości i powstrzymania się od picia alkoholu. Wiele artykułów michalickiego czasopisma „Powściągliwość i Praca” poświęconych było temu zagadnieniu. Na Śląsku działali charyzmatyczni duszpasterze, działacze antyalkoholowi, jak ks. Jan Ficek czy ks. Jan Kapica.

Po wojnie do tej tradycji nawiązywał Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński, inicjator Tygodnia Modlitw o Trzeźwość. Twierdził on, że „Polska albo będzie trzeźwa, albo jej nie będzie”.

Propagatorem trzeźwości był także ks. Franciszek Blachnicki, który w 1957 r., ogłosił powstanie Krucjaty Trzeźwości. Inicjatywa ks. Blachnickiego wiązała się także z obchodami Millenium Chrztu Polski. Bezpośrednią inspiracją do założenia Krucjaty Trzeźwości, przemianowanej potem na Krucjatę Wstrzemięźliwości, było złożenie Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego. W 1957 r. ks. Blachnicki modlił się na Jasnej Górze, błagając Maryję, aby uratowała naród przed „potopem alkoholu”.

Krucjata spotkała się z dużym oddźwiękiem wśród wiernych. W 1960 włączyło się w nią 100 tys. dorosłych członków, w tym 700 kapłanów.

W swej walce o trzeźwość Kościół stosuje wypróbowaną metodę – do indywidualnego wysiłku dążącego do nawrócenia alkoholika, niezbędna jest łaska i duchowe wsparcie innych, stąd wielka rola modlitwy, organizowanych rekolekcji oraz pielgrzymek.

Wśród inicjatyw na rzecz wychowania w trzeźwości, trzeźwego stylu życia i ratowania osób uzależnionych znajduje się też „Sierpień – miesiąc abstynencji”. W coraz większej liczbie środowisk organizowane są rekolekcje, nabożeństwa Drogi Krzyżowej, spotkania, marsze trzeźwościowe. Przybywa inicjatyw mających na celu wyłączenie alkoholu z programu uroczystości rodzinnych i towarzyskich. Bezalkoholowe wesela czy grillowanie bez piwa dowodzą, że można pójść pod prąd niedobrej tradycji.

13.02.2018r., w roku 100–lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, ogłoszono Narodowy Program Trzeźwości. Jest on owocem Narodowego Kongresu Trzeźwości zorganizowanego w Warszawie we wrześniu 2017 roku. Jego przesłania to m.in.: całkowita abstynencja kobiet w ciąży, wychowanie oraz edukacja dzieci i młodzieży w kulturze trzeźwości.

Raport Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) z 2014 roku dowiódł, że na świecie rośnie spożycie alkoholu. Wszystko przez to, że stał się on łatwo dostępny i tani. Co więcej, po napoje wysokoprocentowe coraz częściej sięgają kobiety i młodzież, a nawet dzieci.

CZYTAJ DALEJ

Prezydent: nie brakuje pieniędzy na realizację programów socjalnych i wierzę w to, że nie zabraknie

2020-07-06 21:28

[ TEMATY ]

wybory

Andrzej Duda

wybory 2020

TVP Info

Sytuacja jest dobra i śmiało mogę powiedzieć, że jest ona pod kontrolą. Pieniędzy na realizację programów socjalnych nie brakuje i wierzę w to, że nie zabraknie - powiedział podczas debaty w Końskich prezydent Andrzej Duda.

Podczas debaty TVP w Końskich prezydent został zapytany jakie będzie źródło finansowania obecnie wypłacanych programów socjalnych.

Prezydent podkreślił, że sytuacja gospodarcza Polski mimo kryzysu spowodowanego epidemią koronawirusa jest "całkiem niezła". Przypomniał, że Polska znajduje się na drugim miejscu UE pod względem najniższego bezrobocia. "Można powiedzieć, że pod tym względem te działania, które podjąłem z rządem Zjednoczonej Prawicy po to, by zapobiegać pandemii koronawirusa pod względem gospodarczym, by ratować polską gospodarkę są działaniami skutecznymi" - powiedział Duda.

Podkreślił, że wprowadzenie programów socjalnych było możliwe dzięki przeprowadzeniu "bardzo dobrych reform podatkowych" i uszczelnieniu systemu poboru podatków. "Ogromną część udało nam się odzyskać VAT-u. W okresie rządów Platformy Obywatelskiej 50 mld VAT-u rocznie wypływało gdzieś, znikało, nie trafiało do polskiego budżetu. My uszczelniliśmy tę lukę w takim stopniu, że kilkadziesiąt miliardów VAT-u zaczęło trafiać do budżetu i to umożliwiło realizację wszystkich programów takich jak 500 plus, 300 plus, 13. emerytura" - mówił.

"Sytuacja jest dobra i śmiało mogę powiedzieć, że jest ona pod kontrolą. Pieniędzy na realizację tych elementów nie brakuje i wierzę w to, że nie braknie" - dodał prezydent.

Obok mównicy Andrzeja Dudy ustawiano pustą mównicę z nazwiskiem Rafała Trzaskowskiego.(PAP)

autorzy: Aleksandra Rebelińska, Rafał Białkowski

reb/ rbk/ pko/

CZYTAJ DALEJ

Maląg: w tydzień wpłynęło prawie 686 tys. wniosków o świadczenie "Dobry Start"

2020-07-07 14:58

[ TEMATY ]

szkoła

Adobe Stock

W ciągu tygodnia wpłynęło 685,7 tys. wniosków o świadczenie "Dobry Start"; ta ilość pokazuje, jakie ważne i potrzebne jest to wsparcie - powiedziała PAP minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg.

Od 1 lipca wniosek o środki z programu "Dobry start" można składać online przez portal informacyjno-usługowy Emp@tia, bankowość elektroniczną lub portal PUE ZUS. Od 1 sierpnia wnioski będzie też można składać w formie papierowej bezpośrednio w urzędzie lub za pośrednictwem poczty.

Maląg poinformowała, że w ciągu tygodnia, od 1 lipca, wpłynęło już 685,7 tys. wniosków o świadczenie "Dobry Start". Jej zdaniem, to "najlepiej pokazuje, jakie to ważne i potrzebne wsparcie".

Z danych MRPiPS wynika, że 86,2 tys. wniosków złożonych zostało za pośrednictwem platformy Empatia, przeszło 580 tys. poprzez bankowość elektroniczną, a blisko 19,5 tys. za pomocą systemu teleinformatycznego udostępnionego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Maląg zachęciła do jak najszybszego składania wniosków, bo - wyjaśniła - dzięki temu pieniądze szybciej trafią na konto. "Tych, którzy być może obawiają się wnioskowania przez internet, zapewniam, że to naprawdę prosta, szybka i bezpieczna droga" - dodała. Przypomniała również, że złożenie wniosku w lipcu lub sierpniu gwarantuje wypłatę świadczenia nie później niż do 30 września.

Do tej pory przyznanych zostało już niemal 197 tys. świadczeń.

Świadczenie "Dobry start" w wysokości 300 zł przysługuje raz w roku na dziecko uczące się w szkole, aż do ukończenia przez nie 20 lat. Dzieci niepełnosprawne, uczące się w szkole, otrzymają świadczenie do ukończenia przez nie 24 lat. Świadczenie przysługuje również uczniom szkół dla dorosłych i policealnych. Rodziny otrzymają świadczenie bez względu na dochód.

Świadczenie nie przysługuje na dzieci uczęszczające do przedszkola i na dzieci realizujące roczne przygotowanie przedszkolne w tzw. zerówce w przedszkolu lub w szkole. Program nie obejmuje również studentów.

Złożenie wniosku w lipcu lub sierpniu gwarantuje wypłatę świadczenia nie później niż do 30 września. Jeśli wniosek zostanie złożony w kolejnych miesiącach, czyli we wrześniu, październiku lub listopadzie, wsparcie trafi do rodziny w ciągu dwóch miesięcy od złożenia wniosku.(PAP)

autor: Dorota Stelmaszczyk

dst/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję