Reklama

Polska

Rychwałd: świątynia-sanktuarium ogłoszona bazyliką mniejszą

Ogłoszenia tytułu i godności bazyliki mniejszej dla kościoła św. Mikołaja w Rychwałdzie dokonał 23 lipca prefekt watykańskiej Kongregacji Kultu Bożego i Sakramentów Świętych, kard. Robert Sarah. Świątynia, będącą znanym sanktuarium Matki Bożej, Pani Żywieckiej, jest drugą na terenie diecezji bielsko-żywieckiej, która otrzymała dotąd takie wyróżnienie.

[ TEMATY ]

Bazylika

Rychwałd

www.dobremiejsce.org

Podczas Eucharystii przy ołtarzu polowym, sprawowanej po łacinie kustosz rychwałdzkiego sanktuarium ks. Bogdan Kocańda OFMConv odczytał dekret watykańskiej Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, nadający kościołowi rychwałdzkiemu nową godność.

Witając przybyłych na uroczystości, m.in. przedstawicieli rządu RP, lokalnych władz miejskich i samorządowych oraz licznych pielgrzymów i rychwałdzkich parafian, zgromadzonych wokół ołtarza, biskupi bielsko-żywiecki bp Roman Pindel podkreślił, że rychwałdzki kościół jest drugim sanktuarium w diecezji, po podniesionej rok temu do tej godności świątyni w Hałcnowie. Wśród koncelebransów bp Pindel powitał m.in. biskupów seniorów Tadeusza Rakoczego z Bielska-Białej i Damiana Zimonia z Katowic, oraz biskupa pomocniczego archidiecezji krakowskiej Grzegorza Rysia, a także władze zakonu franciszkańskiego na czele z prowincjałem krakowskim o. Marianem Gołąbem OFMConv.

W homilii, którą odczytał były prowincjał krakowski o. Jarosław Zachariasz OFMConv, kardynał wyjaśnił, że tytuł bazyliki mniejszej, który Ojciec Święty zechciał udzielić temu sanktuarium, „jest jasnym znakiem uznania jego szczególnego znaczenia dla głębokiego życia chrześcijańskiego, liturgicznego i pastoralnego, którym rychwałdzki kościół zawsze się wyróżniał w całej diecezji.

Reklama

Zdaniem kardynała, więź z Kościołem rzymskim oznacza także obowiązek „radykalnego życia Ewangelią i cnotami chrześcijańskimi”. „To Ewangelia jest prawdziwą latarnią życia każdego człowieka i całego Kościoła. Żyjąc Ewangelią dochodzimy do kontemplacji oblicza Boga i do pełnego życia Bogiem, z Bogiem i w Bogu. Bez życia głęboko zakorzenionego w słowie Bożym i w Bogu, człowiek gubi się w pokusach światowych, które proponuje mu współczesne społeczeństwo. Bogactwa materialne i pieniądz wydają się być bardziej atrakcyjne od Pana” – podkreślił, zwracając uwagę, że człowiek, mimo że kocha Boga, „odsuwa Go na bok, wybierając pracę i trud na rzecz pieniądza”.

„To nasze zgnuśniałe społeczeństwo, naznaczone zglobalizowaną dekadencją, bez wizji religijnej i moralnej, wpoiło w sercu człowieka przekonanie, że szczęście ma swoje źródło w dobrach ziemskich, nieograniczonej wolności seksualnej, we władzy ekonomicznej i politycznej. Kraje zachodnie przegłosowały nowe prawa dotyczące małżeństwa oraz życia, które sprzeciwiają się Bogu, w sposób wulgarny z Niego szydząc. Powodem tego jest coraz większe koncentrowanie się na poszukiwaniu dóbr, bogactwa materialnego i władzy politycznej, w złudnym przekonaniu, że im więcej się ma, tym bardziej można być szczęśliwym” – stwierdził kard. Sarah.

Kaznodzieja przypomniał, że prawdziwe szczęście pochodzi tylko z miłości i z synowskiego posłuszeństwa Bogu. „Ktokolwiek sprzeciwia się Bogu i obraża Go, zmierza w kierunku własnej katastrofy. Nie możemy myśleć, że będziemy szczęśliwi, kochając jednocześnie pieniądz jak i absolutną wolność od niego, którą jest Bóg” – dodał, zachęcając, by wzrastać w przyjaźni z Panem i w nawiązaniu do ewangelicznego czytania dnia podkreślił, że Królestwo Niebieskie polega na poznaniu Chrystusa, przebywaniu w Jego obecności, odkrycie czułości Jego Miłości.

Reklama

Jak zauważył, analizując ewangeliczną przypowieść o Królestwie niebieskim, pozorny brak zainteresowania Boga wobec tych, którzy dokonują zła, staje się „cierpliwością Boga”. „Jego milczenie jest wyrazem siły, Jego pobłażliwość jest znakiem władzy, która nie ma związku z koniunkturami historii, ale będąc odwiecznym, jest On wolny i ukazuje swoją zdolność bycia Ojcem aż do końca.

Jak wiele chwastu, jak wiele podziałów, jak wiele przemocy i jak wiele zła istnieje dzisiaj!” – konstatował i zachęcił do tego, by pozwolić się prowadzić Duchowi Świętemu.

„Dzięki Niemu potrafimy widzieć dzisiejszego człowieka takim, jakim rzeczywiście jest, odkrywając w nim także przyczyny oddalenia, pełnego nostalgii zesłania do ziemi dalekiej od Boga, powrotu do domu Ojca, bez pośpiechu widzenia wzrastającego w nim ziarna zamiast chwastu, wiary na miejscu ateizmu. Bóg potrafi respektować rytmy życia człowieka, bo tym. co interesuje Ojca nie jest obfitość zbioru, ale stworzenie szansy każdemu człowiekowi, nawet synowi marnotrawnemu” – zauważył.

Na koniec kardynał, życzył, by sanktuarium Matki Bożej, mogło być odpowiednim miejscem osobistego i intymnego spotkania z Bogiem, „miejscem, z którego każdy człowiek wychodzi z radością z powodu doświadczenia czystości i piękna Ewangelii”.

Słowa podziękowania i wdzięczności za podniesienia świątyni do godności bazyliki wypowiedział na koniec o. Marian Gołąb OFMConv. Duchowny przypomniał o wydarzeniach ostatnich lat, które związane są z życiem krakowskiej prowincji zakonnej. „Bóg wybrał Rychwałd , by była latarnią dla Kościoła w diecezji i regionie. Niech to sanktuarium świeci światłem wiary, promieniuje światłem katolickim i apostolskim” – podkreślił zakonnik, nawiązując do słów dzisiejsze homilii kardynała.

Podczas kończącej liturię procesji kard. Sarah pobłogosławił umieszczoną na prawej wieży przy wejściu do bazyliki pamiątkową tablicę, informującą o uzyskanym dziś przez świątynię tytule.

Po liturgii odsłonięto także pomnik św. Franciszka z Asyżu. Stoi on na terenie klasztoru, przy wejściu do bazyliki i upamiętnia 50. rocznicę koronacji obrazu MB Pani Rychwałdzkiej w 2015 roku, 70-lecie posługi franciszkanów w Rychwałdzie w roku 2016, oraz niedzielną uroczystość nadania tytułu bazyliki mniejszej.

Uczestników uroczystości mogli nabyć okolicznościowe znaczki i karty pocztowe, przewodniki po sanktuarium oraz obrazki Matki Bożej Rychwałdzkiej.

Podczas liturgii oprawę muzyczną zapewnił zespół Octava Ensamble z Krakowa.

Wieczorem, w bazylice rychwałdzkiej zaplanowano koncert Trio Appassionata, w którym będzie można usłyszeć utwory z różnych zakątków świata. Przed dzisiejszą uroczystością przybywających pielgrzymów witali góralskim śpiewem i muzyką podopieczni Fundacji Braci Golców.

W diecezji bielsko-żywieckiej tytuł bazyliki mniejszej nosi od 2 lipca ub. roku także kościół Nawiedzenia NMP w Bielsku-Białej Hałcnowie. Rychwałdzka świątynia jest drugą, po Ludźmierzu, bazyliką góralską i trzecią – po Krakowie i Niepokalanowie – nad którą opiekę sprawują ojcowie franciszkanie. Odpowiedni dekret Kongregacji do spraw Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów został wydany 25 marca br., dokładnie 25 lat po tym, jak Jan Paweł II powołał do życia diecezję bielsko-żywiecką.

Starania o tytuł bazyliki dla naszego kościoła rozpoczęto w 2015 r., zaraz po zakończeniu obchodów 50. rocznicy koronacji łaskami słynącego obrazu Matki Boskiej Rychwałdzkiej. Po zgromadzeniu odpowiedniej dokumentacji inicjatywa została zaakceptowana na forum Konferencji Episkopatu Polski. 6 czerwca ubiegłego roku bp Roman Pindel złożył wniosek w tej sprawie w watykańskiej Kongregacji Kultu Bożego i Sakramentów Świętych.

Ojciec Święty przyznaje świątyniom wyjątkowym ze względu na znaczenie duszpasterskie lub walory historyczne i architektoniczne. Rzecznik diecezji bielsko-żywieckiej ks. Jacek Pędziwiatr przypomniał, ze istnieje siedem bazylik większych: św. Jana, św. Piotra, św. Pawła, Matki Bożej Większej oraz św. Wawrzyńca w Rzymie oraz św. Franciszka i Matki Bożej Anielskiej w Asyżu. Liczba bazylik mniejszych na całym świecie sięga dwóch tysięcy. W Polsce to miano nosiło dotąd 140 świątyń.

„Kościół w Rychwałdzie jest 146. bazyliką w kraju. Poprzednio tytuł ten uzyskał kościół św. Józefa w Poznaniu . Jako pierwszy na ziemiach polskich tytuł bazyliki otrzymał w 1901 r. kościół Matki Bożej Anielskiej w Dąbrowie Górniczej. Papież Jan Paweł II ustanowił 57 bazylik w Polsce, Benedykt XVI - 28, papież Franciszek - 12. Najwięcej kościołów z tytułem bazyliki ma archidiecezja krakowska - 14. Po 8 bazylik mają diecezje tarnowska i warmińska, po 6 - katowicka, przemyska i poznańska” – wyliczył kapłan.

Podżywiecki Rychwałd – wieś, której początki sięgają przełomu XIII i XIV wieku – w I połowie XVI wieku miał już drewniany kościół pod wezwaniem św. Mikołaja, w którym od 1644 rozwijał się kult maryjny. Miał on związek z cudownym obrazem Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus na ręku, namalowanym na lipowej desce z przełomu XV i XVI wieku.

Przed obliczem obrazu od wieków dokonują się uzdrowienia. Wizerunek, zwany na początku Matką Bożą Pocieszną, zaczęto określać jako obraz Matki Bożej Rychwałdzkiej. Ruch pielgrzymkowy w Rychwałdzie nabrał charakteru powszechnego podczas najazdu szwedzkiego w latach 1655-1657.

18 lipca 1965 r. odbyła się uroczysta koronacja cudownego obrazu. Dokonali jej prymas Polski kard. Stefan Wyszyński i ówczesny metropolita krakowski abp Karol Wojtyła. Około 80 tys. pielgrzymów, mimo ulewnego deszczu, przybyło na tę uroczystość.

W lipcu 2015 roku, z udziałem prymasa Polski i duchowieństwa z różnych zakątków kraju w Rychwałdzie, odbyły się uroczystości 50. rocznicy koronacji wizerunku Matki Bożej, Pani Żywieckiej.

Do sanktuarium w Rychwałdzie pielgrzymują członkowie ruchów i wspólnot religijnych, parafie, samorządowcy, żołnierze, kierowcy, motocykliści oraz przedstawiciele różnych grup społecznych i zawodów. Szczególną popularnością cieszą się odprawiane od maja do października 13. dnia każdego miesiąca czuwania fatimskie. U boku sanktuarium działa franciszkański dom formacji i edukacji.

2017-07-23 14:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rychwałd: kilka tysięcy wierncyh na nabożeństwie fatimskim

[ TEMATY ]

Rychwałd

www.dobremiejsce.org

Kilka tysięcy wiernych uczestniczyło 13 lipca w nabożeństwie fatimskim w sanktuarium Matki Bożej Rychwałdzkiej – Pani Ziemi Żywieckiej w Rychwałdzie koło Żywca. Uroczystościom, w których udział wzięli między innymi członkowie Rycerstwa Niepokalanej z terenu Śląska i Małopolski, przewodniczył bp Piotr Greger. Duchowny wezwał, by naśladując nazareńskie posłuszeństwo Maryi, uczyć się chodzenia drogami wiary.

Analizując Łukaszowy opis zwiastowania, biskup w homilii zwrócił uwagę, jak Maryja reaguje na przedstawiony jej przez archanioła Gabriela Boży plan zbawienia. Podkreślił przy tym, że Maryja nie jest tylko biernym odbiorcą Gabrielowego przesłania.

„Komentatorzy tego wydarzenia zawsze widzieli w słowach i postawie Maryi aktywne wyrażenie swojej woli, a nie tylko bierne, bezduszne poddanie. Pomimo początkowego lęku i zmieszania, Maryja zdecydowała się powiedzieć Bogu ‘tak’! Jednocząc swoją wolę z Bożym planem, stała się doskonałym wzorem wiary żywej” – zaznaczył kaznodzieja.

Uroczystości zakończyła procesja maryjna ze świecami oraz apel maryjny i uroczyste zasłonięcie wizerunku. W konfesjonałach wokół sanktuarium w Rychwałdzie kapłani pełnili posługę miłosierdzia. Przed Mszą św. odczytano intencje, jakie pątnicy przynieśli do tronu Pani Ziemi Żywieckiej.

Wśród pielgrzymów dominowali członkowie Rycerstwa Niepokalanej diecezji bielsko-żywieckiej z terenu Śląska i Małopolski. Modlili się m.in. diecezjalny asystent tego stowarzyszenia o. Arkadiusz Bąk OFMConv oraz prowincjalny asystent o. Piotr Cuber OFMConv, księża diecezjalni, franciszkanie oraz kapłani i klerycy z Wyższego Seminarium Duchownego Salwatorianów w Bagnie. Wszystkich powitał kustosz sanktuarium w Rychwałdzie o. Bogdan Kocańda OFMConv.

Ośrodek kultu maryjnego w Rychwałdzie powstał w 1644 r. Jego źródłem był cudowny obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus na ręku, namalowany na lipowej desce w XV wieku. Wizerunek cieszył się czcią wiernych od samego początku. Powszechnie uważano Matkę Bożą Rychwałdzką za Patronkę i Opiekunkę Żywiecczyzny.

18 lipca 1965 roku odbyła się uroczysta koronacja Cudownego Obrazu. Dokonali jej Prymas kardynał Stefan Wyszyński i abp Karol Wojtyła.

Od czasu koronacji cześć dla Matki Bożej Rychwałdzkiej zatacza coraz szersze kręgi i z roku na rok wzrasta liczba pielgrzymów. Do sanktuarium przybywają pielgrzymki nie tylko z Żywiecczyzny, ale z różnych stron kraju i zagranicy.

CZYTAJ DALEJ

Pierwsze piątki miesiąca

Kto dziewięć piątków odprawi jak trzeba,
nie umrze w grzechach, lecz pójdzie do nieba

Pierwszy i ostatni?

Pamiętasz swoją pierwszą spowiedź? Ja pamiętam dokładnie. Pamiętam to zaangażowanie i przejęcie. Pamiętam ten strach. Najpierw była próba. Po wcześniejszym sprawdzeniu czy znamy regułę, każdy z nas podchodził na chwilkę do konfesjonału i udawał, że się spowiada. Następnego dnia na serio. W domu przeprosiłam rodziców i rodzeństwo za każdą wyrządzoną przykrość i - do kościoła. „Oby tylko nie ks. Stanisław!” - myślałam. Ale za kratkami konfesjonału nie czekał nikt inny, rzecz jasna. Nie było tak źle. Pamiętam, że paliły mnie policzki. Potem pani katechetka powiedziała, że od tej pory mamy chodzić do spowiedzi w każdy pierwszy piątek miesiąca, ale nie wytłumaczyła po co.

Dlaczego nie wtorek?

Piątek w tradycji Kościoła ma bardzo wielką symbolikę. Przede wszystkim śmierć Pana Jezusa na krzyżu. To wtedy Jego Serce zostało przebite włócznią. Jest to również związane z objawieniami Pana Jezusa złożonymi św. Małgorzacie Marii Alacoque. Za jej pośrednictwem Jezus przekazał czcicielom swego Serca 12 obietnic:

1. Dam im wszystkie łaski potrzebne w ich stanie.

2. Zgoda i pokój będą panowały w ich rodzinach.

3. Będę ich pocieszał we wszystkich ich strapieniach.

4. Będę ich bezpieczną ucieczką za życia, a szczególnie przy śmierci.

5. Wyleję obfite błogosławieństwa na wszystkie ich przedsięwzięcia.

6. Grzesznicy znajdą w mym Sercu źródło nieskończonego miłosierdzia.

7. Dusze oziębłe staną się gorliwymi.

8. Dusze gorliwe dojdą szybko do wysokiej doskonałości.

9. Błogosławić będę domy, w których obraz mego Serca będzie umieszczony i czczony.

10. Kapłanom dam moc kruszenia serc najzatwardzialszych.

11. Imiona tych, co rozszerzać będą to nabożeństwo, będą zapisane w mym Sercu i na zawsze w Nim pozostaną.

12. Przyrzekam w nadmiarze miłosierdzia Serca mojego, że wszechmocna miłość moja udzieli tym wszystkim, którzy komunikować będą w pierwsze piątki przez dziewięć miesięcy z rzędu, łaskę pokuty ostatecznej, że nie umrą w stanie niełaski mojej ani bez sakramentów, i że Serce moje stanie się dla nich bezpieczną ucieczką w godzinę śmierci.

Co z tego będę miał?

Przeczytałeś dokładnie punkt 12.? Ta Wielka obietnica mówi o tym, jak bardzo Jezus troszczy się o ciebie. To niezwykłe! Jezus pozwala dostąpić nam największej łaski - śmierć w stanie łaski uświęcającej. Warunek jest jeden - przez dziewięć kolejnych piątków miesiąca musisz pojednać się z Bogiem i przystąpić do Komunii św. Czy można chcieć więcej?

Może warto?

Pewnie, że warto! Zastanów się tylko, od kiedy zaczynasz.

CZYTAJ DALEJ

Zmarł płk Marian Tomaszewski - żołnierz Armii Andersa, zdobywca Monte Casino

2020-06-05 20:34

[ TEMATY ]

zmarły

armia Andersa

Monte Cassino

żołnierz polski

Beudin/Wikipedia

Marian Bronislaw Tomaszewski; Monte Cassino 2011

W Wielkiej Brytanii na Wieczną Wartę odszedł płk Marian Tomaszewski, sybirak, żołnierz 2 Korpusu, waleczny pancerniak 6 Pułku Dzieci Lwowskich, zdobywca Monte Cassino, Piedimonte, Ankony i Bolonii - poinformował w piątek na Twitterze szef UdSKiOR Jan Józef Kasprzyk.

Płk Marian Tomaszewski urodził się w 1922 r. w Przemyślu. W listopadzie 1939 r. został aresztowany przez NKWD, następnie został zesłany do Kazachstanu. Po amnestii, w sierpniu 1941 r. wstąpił do Armii Andersa. Służył w 6. Pułku Pancernym "Dzieci Lwowskich". Walczył o Monte Cassino, Piedimonte San Germano, Ankonę i Bolonię.

Podczas uroczystości z okazji rocznicy wyzwolenia Bolonii opowiadał PAP, że "największą przeszkodą były liczne i głębokie kanały, które utrudniały przejście czołgom". "Wrzucaliśmy do nich faszyny, czyli takie powiązane ze sobą gałęzie drzew, by przejechać. A Niemcy ostrzeliwali nas, mieli ściągniętą na północ artylerię, były też wypady ich komandosów" - wspominał.

Dodał, że mieszkańcy Bolonii byli wobec wchodzących do ich miasta Polaków niezwykle serdeczni. "W oknach wywieszano flagi polskie, napisy +Viva Polonia+ były wszędzie"
- opowiadał. Dodał też, że entuzjazm części ludności przygasł dopiero wtedy, gdy Polacy rozbrajali oddziały partyzantki komunistycznej, wobec której - po doświadczeniach w sowieckiej Rosji - byli niechętni. "Komuniści rozprawiali się z faszystami, mordowali ich, a my staraliśmy się temu zapobiegać. Uważaliśmy, że takimi sprawami powinien zająć się sąd" - zaznaczył Tomaszewski.

Płk Marian Tomaszewski, który walczył o Ankonę wspominał, że najtrudniejsze walki z Niemcami dla jego pułku toczyły się w Piedimonte San Germano. Do zdobycia włoskiego miasteczka, którego niemieckie umocnienia przypominały "mały Stalingrad", doszło 25 maja 1944 r. po walkach o Monte Cassino. "Nad Adriatykiem Niemcy nie stawiali już większego oporu. Z ich strony to już była raczej walka opóźniająca, starali się nas zatrzymać, zakładali miny na drogach" - wspominał kombatant.

Podczas II wojny światowej został odznaczony Krzyżem Walecznych, Złotym Krzyżem Zasługi, Srebrnym Krzyżem Zasługi i Krzyżem Monte Cassino.

Zmarł w wieku 98 lat w Wielkiej Brytanii. (PAP)

Autor: Olga Łozińska

oloz/ pat/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję