Reklama

Polska

Bp Lechowicz: Polska ulega laicyzacji w przyspieszonym tempie

Polska laicyzuje się w przyspieszonym tempie - ocenił dziś w rozmowie z KAI bp Wiesław Lechowicz. Delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej przewodniczy trwającemu w Warszawie kursowi przygotowawczemu dla duszpasterzy polskiej emigracji.

[ TEMATY ]

laicyzacja

E. Bartkiewicz/www.episkopat.pl/photo

W spotkaniu, które odbywa się w Sekretariacie KEP uczestniczy 12 księży, którzy wyjadą do pracy duszpasterskiej w Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii, w Niemczech, we Francji oraz w Norwegii.

Szkolenie jest okazją dla wyjeżdżających księży do zapoznania się ze specyfiką życia i duszpasterstwa emigracyjnego oraz z ogólnymi zasadami funkcjonującymi w tego rodzaju duszpasterstwie.

W spotkaniu pod przewodnictwem delegata KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej bp Wiesława Lechowicza, biorą udział duchowni i świeccy, w tym rektorzy polskich misji katolickich i przedstawiciele instytucji zajmujących się Polonią. Podczas prelekcji przedstawią specyfikę życia i duszpasterstwa emigracyjnego.

Reklama

Dyskusje i wykłady dotyczą m.in. podstaw teologicznych duszpasterstwa ludzi będących w drodze, migrantów, podróżujących.

Rektorzy największych polskich misji katolickich – z Francji, Anglii i Niemczech – omawiając specyfikę duszpasterstwa emigracyjnego, wskazywali na potrzebę "nawrócenia pastoralnego", o którym mówi papież Franciszek.

Poruszano tez kwestie bardziej konkretne związane z duszpasterstwem małżeństw i rodzin oraz prawnymi aspektami funkcjonowania duszpasterzy i ich struktur poza granicami kraju.

Reklama

Bp Wiesław Lechowicz powiedział KAI, że wyzwania jakie stają przed duszpasterstwem polonijnym są częściowo tożsame z tymi, które ma przed sobą Kościół w Polsce. "Myślę przede wszystkim o pracy dla rodzin i z rodzinami oraz o duszpasterstwie młodzieży" - wyjaśnił.

Bp Lechowicz zapowiedział, że w lipcu przyszłego roku odbędzie się w Warszawie II Kongres Młodzieży Polonijnej. Pierwsze takie spotkanie odbyło się w stolicy Polski przed ŚDM w Krakowie.

Hierarcha wskazał na konieczność objęcia opieką duszpasterska młodych ludzi. Ocenił, że dokonujący się w Polsce w ostatnich latach proces laicyzacji jest być może jeszcze bardziej dynamiczny niż to miało miejsce przez kilkadziesiąt ostatnich lat na Zachodzie. "'Przyspieszamy' nie tylko w dziedzinie technologii, gospodarki ale niestety, także w dziedzinie sekularyzacji" - stwierdził delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej.

Wskazał przy tym na dwa wyzwania związane ze specyfiką życia Polaków za granicą. Pierwsze to permisywna, relatywistyczna kultura. "Człowiek współczesny, jak zauważał papież Benedykt XVI, nie godzi się z rolą stworzenia lecz chce przejąć rolę Boga stwórcy. Chcemy więc pomóc ludziom odkryć Pana Boga w swoim życiu" - tłumaczy bp Lechowicz.

Drugie wyzwanie związane jest z sytuacją wewnątrz Kościoła. "Zauważamy, że nauczanie Kościołów w niektórych krajach nieco się różni, inna jest też praktyka. To może prowadzić – i de facto prowadzi – do relatywizmu. Chodzi tu o takie kwestie jak prokreacja, seksualność ale też praktyka spowiedzi" - stwierdził bp Lechowicz. Jego zdaniem taka sytuacja domaga się od duszpasterzy polonijnych szczególnej wrażliwości i mądrości w przekazywaniu prawd wiary orz zachęcania wiernych do praktyk religijnych.

W programie warszawskiego spotkania zaplanowano m.in. prelekcje o historii emigracji polskiej i jej duszpasterstwa oraz o oczekiwanych świeckich wobec polskich duszpasterzy na emigracji.

Jutro księża spotkają się z Ministrem Janem Dziedziczakiem MSZ, który wygłosi referat: „Zróżnicowane wyzwania we współpracy państwa polskiego z Polonią i polonijnymi środowiskami duszpasterskimi”.

W kursie biorą udział księżą z archidiecezji: warszawskiej, katowickiej; przemyskiej, lubelskiej i warmińskiej oraz z diecezji tarnowskiej, kaliskiej i zielonogórsko–gorzowskiej, a także kapłan z Towarzystwa Chrystusowego.

2017-07-05 18:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Obserwator

Niedziela Ogólnopolska 4/2020, str. 5-8

[ TEMATY ]

Polska

Unia Europejska

Polska

Franciszek

laicyzacja

Putin

Twitter/@rozathun

Sprawą reform sądownictwa zainteresowali instytucje unijne politycy polskiej opozycji, zachęcani do tego przez elitę sędziów. Spotkanie marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego z europosłami

Polska-UE

Polska na grillu

To nie były dobre dni dla Polski, Unii Europejskiej i ich wzajemnych relacji. Przypomniały, że Traktat Europejski to dokument, za którego sprawą można ingerować w sprawy innych państw bez uzasadnienia, a który silniejsi mogą omijać. A że wszystkie kraje UE są równe, ale niektóre są równiejsze, to Polska jest ulubionym krajem do grillowania przez instytucje Unii. Grillowania w związku z reformowaniem sądownictwa – którego sprawy należą do krajowej kompetencji. Nowy pretekst to ustawa o odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów za działania utrudniające funkcjonowanie sądownictwa. Tak jak wcześniej, gdy oprotestowano m.in. powoływanie Krajowej Rady Sądownictwa – teraz sprawą zainteresowali instytucje unijne politycy polskiej opozycji, zachęcani do tego przez elitę sędziów.

To nie przypadek, że Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie praworządności w Polsce, w której stwierdza, że sytuacja się pogarsza, i apeluje do instytucji unijnych o wykorzystanie dostępnych narzędzi „w obronie traktatów” i o uzależnienie przyznawania środków unijnych od stanu praworządności. Europarlamentowi pomogły głosy polskiej opozycji. Ci sami europosłowie, którzy chcieli, żeby odbyła się debata o Polsce, odrzucili wniosek o debatę o Francji i pobiciu przez policję sędziów w Paryżu. Padł argument, że nie, bo to Francja. Wcześniej w Trybunale Sprawiedliwości UE znalazł się wniosek o wstrzymanie działania przepisów o systemie dyscyplinarnym sędziów. Jeśli trybunał przyjmie ten wniosek, Izba Dyscyplinarna SN zostanie zawieszona.

Europoseł PiS Beata Szydło wskazuje, że rozwiązania polskich reform sądownictwa są wzorowane na już funkcjonujących w innych krajach. – Dlaczego to, co w innych krajach jest normą, u nas jest kwestionowane? – pyta. – Warto się zastanowić, czy nie powinno się przeprowadzić debaty nie nad tym, co się dzieje w Polsce, lecz nad tym, co się dzieje w instytucjach unijnych – powiedziała dziennikarzom była premier. Warto. >>n

Wojciech Dudkiewicz

Rosja

Pierestrojka Putina

Co zmienić, żeby nic się nie zmieniło – taka myśl najpewniej przyświecała prezydentowi Władimirowi Putinowi, gdy w orędziu do parlamentu ogłaszał ustrojową pierestrojkę w rządzonym twardą ręką państwie. A na pewno żeby nic się nie zmieniło w dzierżonej przez niego władzy.

Pierwsza część, koncentrująca się na nowych elementach polityki socjalnej – rozbudowany pakiet obietnic – była odpowiedzią na pogarszające się nastroje społeczne: miała je zneutralizować, zademonstrować troskę władzy o obywateli i stanowiła wstęp do kampanii przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi. Czy obietnice zostaną dotrzymane – to mało prawdopodobne.

Druga część mówiła o zmianach instytucjonalnych i była wyraźnym sygnałem do rozpoczęcia procesu sukcesji władzy w Rosji. Początek to 2024 r., gdy zakończy się obecna, druga z rzędu – i ostatnia dozwolona przez konstytucję – kadencja prezydencka Putina. Po jej zakończeniu będzie miał już 72 lata. Teraz myśli on o tym, jak zapewnić sobie ciągłość realnej władzy bez sprawowania urzędu prezydenta. Chce jej, jednak na innym stanowisku – być może szefa Rady Państwowej lub parlamentu.

Znana rosyjska gazeta Kommiersant ocenia, że Putin w istocie zaproponował „przekształcenie Federacji Rosyjskiej z tak zwanej superprezydenckiej republiki w republikę prezydencko-parlamentarną”. Ktoś inny będzie kierować państwem, ktoś inny – naprawdę rządzić.

w.d.

Watykan

Pierwsza kobieta

Po raz pierwszy w historii kobieta będzie pełnić tak wysoką funkcję w Sekretariacie Stanu. Francesca Di Giovanni, prawniczka związana z Ruchem Focolari, została wiceszefową watykańskiej dyplomacji. Jako podsekretarz ds. relacji z państwami będzie współpracować z ks. Mirosławem S. Wachowskim, który zajmuje podobne stanowisko. – Papież podjął nowatorską decyzję, co świadczy o wadze, jaką przywiązuje do roli kobiet – powiedziała dziennikarzom Di Giovanni.

j.k.

Sudan Płd.

Zainspirowani Franciszkiem

Czy porozumienie pokojowe w wojnie domowej w tym kraju przetrwa, to się okaże. Jest nadzieja: podpisane dzięki mediacji Wspólnoty św. Idziego w Rzymie porozumienie stron konfliktu weszło w życie 15 stycznia. – Zainspirował nas gest papieża. Wstydzimy się, że wywołaliśmy tę wojnę i tak długo nie umieliśmy osiągnąć pokoju – powiedział Pa’gan Amun Okiech, rzecznik ugrupowań opozycyjnych. Barnaba Marial Benjamin, reprezentant rządu, poprosił wspólnotę, by nadal wspierała proces pokojowy. – Przed nami jeszcze długa droga – podkreślił. – Tym porozumieniem Sudańczycy odpowiadają na niewiarygodny gest Franciszka, który uklęknął przed politykami i ucałował ich stopy, błagając, by budowali pokój – powiedział dziennikarzom sekretarz generalny wspólnoty Marco Impagliazzo. W wyniku wojny, która doprowadziła do ruiny gospodarkę kraju, zginęło kilkadziesiąt tysięcy osób, 3 mln musiały opuścić domy, a 7 mln jest uzależnionych od pomocy humanitarnej. Zamieszkany w większości przez chrześcijan Sudan Płd. jest najmłodszym krajem afrykańskim – uzyskał niepodległość w 2011 r., odrywając się od Sudanu rządzonego przez fundamentalistów islamskich. Wkrótce wybuchły walki między plemionami i klanami.

w.d.

Tolerancja

Europejska chrystianofobia

W bezpiecznej, wydawałoby się, Europie w 2019 r. odnotowano ponad 3 tys. aktów wandalizmu skierowanych przeciwko obiektom chrześcijańskim: kościołom, szkołom i cmentarzom. Eskalację ataków odnotowano we Francji, ale wzrost ich liczby nastąpił też w Niemczech, Belgii i Irlandii – czytamy w raporcie amerykańskiego Instytutu Gatestone. Liczba aktów nietolerancji wzrosła we Francji oraz w Niemczech proporcjonalnie do zwiększonej fali imigracji ze świata muzułmańskiego. W Hiszpanii głównymi sprawcami ataków na kościoły i krzyże byli w większości anarchiści, radykalne feministki oraz prawicowi ekstremiści. Raport wymienia cztery przyczyny napadów: wandalizm, który nie ma motywacji antyreligijnej; motywy ekonomiczne – kradzieże dzwonów, metalowych przedmiotów kultu oraz elementów instalacji elektrycznej; racje polityczne – ataki głównie w katolików radykalnych feministek oraz zwolenników świeckości państwa; motywy religijne – chęć okazania pogardy wierzącym.

j.k.

Hiszpania

Służcie wszystkim!

Biskupi wezwali nowy rząd premiera Pedra Sáncheza – utworzony przez Hiszpańską Socjalistyczną Partię Robotniczą (PSOE) i skrajnie lewicowy blok Unidas Podemos (UP) – do służby na rzecz wszystkich obywateli. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Hiszpanii kard. Ricardo Blázquez przyznał, że „prosi Boga o mądrość” dla gabinetu Sáncheza. – Jesteśmy gotowi do lojalnej i hojnej współpracy – zapewnił. Większość hiszpańskich biskupów wypowiadała się sceptycznie o możliwości współpracy z rządem Sáncheza, który zapowiedział legalizację eutanazji, usunięcie oceny z religii ze średniej końcowej w szkołach i redukcję środków z budżetu dla rodziców posyłających swoje dzieci do szkół prowadzonych przez Kościół. Sceptycznie rząd ocenia arcybiskup Walencji kard. Antonio Canizares Llovera. Jego list pasterski zwrócił uwagę całego kraju. „Marksizm-komunizm, który wydawało się, że zakończył się po upadku muru berlińskiego, powraca i będzie rządził Hiszpanią.

Zasady, które budowały nasz kraj, są w niebezpieczeństwie” – napisał.

j.k.

Quebec

Likwidują religię

Laicyzacja tej francuskojęzycznej prowincji Kanady następuje w szybkim tempie. Władze zapowiadają wycofanie ze szkół zajęć z etyki i religii, co ma być konsekwencją prawa o świeckości państwa. Religia ma zniknąć z podręczników, bo... dyskryminuje ateistów. Biskupi Quebecu wezwali władze do przemyślenia decyzji. Zajęcia, które miały w istocie formę religioznawstwa, przyczyniały się do wzajemnego poznania i poszanowania mieszkańców. Biskupi przypomnieli też, że to rodzice powinni mieć decydujące zdanie w kwestii wychowania swych dzieci.

j.k.

USA-Chiny

Kończy się wojna

Hurraoptymistyczne doniesienia, że to już koniec wojny handlowej USA i Chin, są przedwczesne. Zawarto na razie tylko część porozumienia – nie wiadomo kiedy dojdzie do podpisania całości choć zależy na tym i prezydentowi Donaldowi Trumpowi, którego jesienią czekają wybory, i Chinom, których gospodarka słabnie. Ustalono, że Chiny w 2 lata zwiększą import z USA o ponad 200 mld dol., w tym m.in. kupią wyroby przemysłowe o wartości 80 mld i energię za 53 mld. Zobowiązały się też do powstrzymywania się od dewaluacji juana. Waszyngton zarzucał Pekinowi, że sztucznie zaniża kurs waluty, by podnosić konkurencyjność towarów. USA wstrzymały podnoszenie ceł na chińskie produkty, ale wciąż obowiązują odwetowe 25-procentowe taryfy nałożone na chiński eksport, o wartości 250 mld dol. rocznie, co stanowi ponad połowę rocznej wartości chińskiego eksportu do USA. Jak wyjaśnił Trump, cła nadal obowiązują, bo chce mieć argumenty w dalszych rozmowach z Chinami. Prawdopodobnie dotyczyć one będą m.in. drażliwej kwestii chińskich podróbek. W liście do Trumpa prezydent Chin Xi Jinping podkreślił, że umowa stanowi przykład, jak na drodze dialogu dwa mocarstwa mogą rozwiązać problemy. Oby.

w.d.

Turcja

Odblokowali Wikipedię

Po 3 latach rząd Turcji odblokował dostęp do Wikipedii. Nie stało się to przypadkowo: decyzję wymusił Trybunał Konstytucyjny, który orzekł, że blokada narusza zasadę wolności słowa. Dostęp do wszystkich wersji językowych Wikipedii zablokowano internautom w 2017 r., a powodem miało być zamieszczanie przez nią informacji sugerujących, że kraj wspiera organizacje terrorystyczne. Artykuły opublikowane w anglo- i niemieckojęzycznej wersji Wikipedii o Turcji i tureckim prezydencie Recepie Tayyipie Erdoganie zawierały m.in. krytykę reformy konstytucyjnej i nacisków wywieranych przez władze na media i opozycję. Władze zażądały usunięcia tekstów, a gdy Wikipedia odmówiła, wprowadzono blokadę. Werdykt trybunału może mieć precedensowe znaczenie. Turcja po próbie wojskowego zamachu stanu w 2016 r. ogranicza wolność słowa i blokuje dostęp do tysięcy stron internetowych. Zablokowała dostęp do YouTube’a z powodu filmów rzekomo obrażających prezydenta Erdogana. Administracja Twittera twierdzi, że z Turcji otrzymuje najwięcej żądań usunięcia i cenzury publikowanych treści.

w.d.

Abchazja

Tradycyjna dymisja

Raul Chadżymba – prezydent samozwańczej republiki, nieuznawanej przez większość państw świata – ustąpił ze stanowiska. Oświadczył, że zrobił to z własnej woli, w trosce o „pokój i bezpieczeństwo kraju”, ale prawda jest bardziej skomplikowana. Chadżymba, prezydent od 2014 r., zapewnił sobie niewielką przewagą głosów reelekcję w wyborach we wrześniu 2019 r., choć jego rządy nie przyniosły oczekiwanej poprawy sytuacji gospodarczej i społecznej. Gdy na początku stycznia br. doszło do protestów społecznych – protestujący, którzy kwestionowali wyniki wyborów, m.in. wdarli się do rezydencji Chadżymby – prezydent zagroził wprowadzeniem stanu wyjątkowego. Zmienił zdanie pod presją wysłanników Kremla, m.in. wiceszefa Rady Bezpieczeństwa Rosji Raszida Nurgalijewa. Chadżymba złożył dymisję i ogłosił, że nie będzie startował w przedterminowych wyborach, które mają się odbyć w marcu. Wymuszona dymisja prezydenta wpisuje się w abchaską tradycję polityczną, zawierającą elementy demokracji wiecowej. W 2014 r. do ustąpienia został zmuszony poprzednik Chadżymby – Aleksandr Ankwab.

w.d.

Szkocja

Nie ma zgody

Żadnych marzeń. Brytyjskie władze formalnie nie zgodziły się na przeprowadzenie w tym roku drugiego referendum niepodległościowego w Szkocji. W liście do szefowej autonomicznego rządu Szkocji Nicoli Sturgeon premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson przypomniał, że przed 6 laty zarówno ona, jak i jej poprzednik Alex Salmond obiecywali, iż przeprowadzone wtedy referendum będzie jedynym w tym pokoleniu. Szkoci zaś opowiedzieli się wtedy za pozostaniem w Zjednoczonym Królestwie. Szef brytyjskiego rządu podkreślił, że jego obowiązkiem jest stanie na straży tej decyzji.

w.d.

Łomża

Bronił życia i rodziny

W wieku 83 lat zmarł bp Stanisław Stefanek, emerytowany ordynariusz diecezji łomżyńskiej.

Był biskupem pomocniczym szczecińsko-kamieńskim (1980-96), a w latach 1996 – 2011 biskupem diecezji łomżyńskiej. Przez wiele lat był członkiem Papieskiej Rady ds. Rodziny, a także Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Rodziny. Prowadził zajęcia z zakresu teologii biblijnej, małżeństwa i rodziny w ATK w Warszawie. Przez ponad 30 lat był związany z Instytutem Studiów nad Rodziną w Łomiankach.

Uroczystości pogrzebowe odbyły się 23 stycznia br. w Łomży. Ciało zmarłego złożono w miejscowej katedrze.

j.k.

Himalaizm

W drodze na K2

Jeśli wszystko poszło z planem, ośmiu polskich himalaistów biorących udział w wyprawie na Batura Sar (7795 m n.p.m.) w Pakistanie – szczyt jeszcze niezdobyty zimą – znajduje się już w bazie. Kilkudniowe dojście w to miejsce musiało zmęczyć wspinaczy, bo na trasie z Passu spadło bardzo dużo śniegu, a temperatury utrzymują się poniżej 20°C na minusie. To jednak fraszka w porównaniu z tym, co czeka ich na miejscu, pod szczytem. Batura Sar, 30. co do wysokości szczyt świata, leży w Karakorum, gdzie zimą panują trudne warunki. Inna sprawa, że to właśnie takie warunki przygnały tam polskich himalaistów, uczestniczących w programie Polski Himalaizm Zimowy. Batura Sar jest kolejnym etapem przygotowań do wyprawy na K2 – jedyny ośmiotysięcznik dotychczas niezdobyty zimą. Ma ona wyruszyć do Pakistanu w sezonie zimowym 2020/2021.

w.d.

Spis Narodowy

Samospiszemy się

Przyszłoroczny narodowy spis powszechny ludności i mieszkań, będzie pierwszym, w którym nadrzędną metodą zbierania danych będzie samodzielne wypełnianie formularza internetowego. Osoby niemające dostępu do internetu będą mogły skorzystać z punktów spisowych w wojewódzkich biurach spisowych, urzędach statystycznych czy w urzędach gmin. Będziemy pytani m.in. o: zawód, pracę, przynależność do Kościoła lub związku wyznaniowego, ale także o nasze mieszkania: metraż, sposób ogrzewania, wyposażenie w sanitariaty, itp.

j.k.

Lublin

Akademickie wyróżnienie

Metropolita lubelski abp prof. Stanisław Budzik 23 stycznia otrzymał tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. W uzasadnieniu Senat UP podkreślił, że abp Budzik jest wybitnym uczonym i doskonałym organizatorem życia religijnego w Polsce i na Lubelszczyźnie. Zwrócono uwagę na jego troskę o integrację środowiska akademickiego oraz zaangażowanie w dialog ekumeniczny i międzyreligijny. Sylwetkę laureata przedstawimy w kolejnym wydaniu Niedzieli.

buk

Z nędzarza bogacz

Powiedzenie: za życia nędzarz, po śmierci bogacz – może nie w pełni pasuje do prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, ale czy wszystko musi być w pełni? Skoro politycy zmarłego tragicznie samorządowca i polityka wzięli na sztandary, to niech mają. Odkrycie wielkości ludzi po śmierci dotyczy zwykle artystów, ale czy politycy nie wyprzedzają epok, nie bywają artystami?

Z braniem na sztandary trzeba uważać, ale pokusa bywa silniejsza. Taka okazja: chęć wylania pomyj na adwersarzy z okazji rocznicy śmierci Adamowicza jest mocniejsza niż powściągliwość i cisza nad trumną. Liczy się bieżąca polityka. Kto by tam pamiętał, że oskarżany przez prokuraturę Adamowicz był sekowany przez kolegów z PO? Że namawiali go do rezygnacji ze startu w wyborach na prezydenta Gdańska, powtarzali, że to zły pomysł, że jest obciążeniem, że lepszy jest Wałęsa jr.?

Dziś jest inaczej. W rocznicę śmierci w Gdańsku uroczyście otworzono aleję im. Adamowicza. Pośpiech był wielki i choć aleja przypominała plac budowy, to pomalowano trawę, dopchano kolanem i była na czas. Szkoły w Gdańsku stają się szkołami Adamowicza, a na konferencji prasowej Piotr Adamowicz, poseł KO, mówi, że jego brat był ofiarą nagonki, która teraz dotyka prezydent Gdańska Dulkiewicz i marszałka Senatu Grodzkiego. A rzecz jasna, „organy państwowe nie robią nic, aby temu zapobiec”.

Donald Tusk napisał tweet. Plącze wszystko, obarcza odpowiedzialnością za śmierć sprzed roku „aparat władzy”, co rzecznik PiS Radosław Fogiel nazywa nikczemnością. Rzecznik przesadził, mógł użyć „małych liter”, nazwać dziadostwem, bo potem brakuje słów. Bo jakich słów użyć, by nazwać to, że stołeczni politycy PO-KO, na czele z prezydentem Rafałem Trzaskowskim, od lat nie dopuszczają do tego, by jedną z ulic Warszawy nazwać ulicą Lecha Kaczyńskiego? Za to inną, błyskawicznie, nazywają aleją Pawła Adamowicza. Po śmierci bogacza, za życia nędzarza.

Wojciech Dudkiewicz

CZYTAJ DALEJ

Prezydent Duda ogłosił Kartę Wolności w Sieci

2020-07-02 19:18

[ TEMATY ]

internet

wolność

smartfon

PAP

Podczas spotkania wyborczego w Sulęcinie (Lubuskie) prezydent Andrzej Duda ogłosił Kartę Wolności w Sieci. Zakłada ona m.in. sprzeciw dla podatku od smartfonów, światłowód w każdym domu; sprzeciw wobec ACTA2. Jak zapowiedział, Karta ta będzie stanowić "istotny element" jego programu wyborczego.

"Wolność, wolność i jeszcze raz wolność. Ja byłem przez całe lata posłem opozycji, politykiem, który miał często trudności, aby dostać się do centralnych mediów. Wiem najlepiej, jaka jest wartość internetu, jako przestrzeni, gdzie możesz wypowiedzieć się spokojnie, gdzie możesz się wypowiedzieć swobodnie, gdzie możesz rzeczywiście powiedzieć to, co chcesz, wyrazić swoje zdanie i podzielić się tym zdaniem z innymi" - powiedział prezydent.

Zapowiedział, że właśnie dlatego nigdy nie pozwoli na to, aby ktokolwiek cenzurował wypowiedzi w internecie, aby ktokolwiek przesiewał je według nieustalonych i nieznanych kryteriów. Zdaniem Dudy, "dbałość o przestrzeń wolności ma fundamentalne znaczenie także dla konstytucyjnego prawa wolności słowa, którego realizacja jest jednym z fundamentów demokracji".

Duda podkreślił, że wierzy, iż w ciągu najbliższych pięciu lat uda się w Polsce zrealizować program internetu dla każdego i każdy będzie miał w domu szerokopasmowy internet. "Każdy z nas taki szerokopasmowy internet będzie miał, wierzę w to, że w ciągu najbliższych pięciu lat ten program internetu dla każdego uda nam się zrealizować" - zapowiedział Duda.

Jak wyjaśnił, program internetu dla każdego to z jednej strony internet stacjonarny, a z drugiej strony mobilny dostęp do internetu.

Duda zwracał uwagę, że w czasie epidemii koronawirusa i zamknięcia szkół dzieci mogły uczyć się zdalnie właśnie dzieci zajęciom prowadzonym przez internet. "Pięć lat temu to by się nie udało, to dorobek ostatnich pięciu lat, że można było te zajęcia zdalnie, e-learning prowadzić" - stwierdził prezydent.

Jak zaznaczył, w woj. lubuskim ponad 4 tys. dzieci w ciągu ostatnich miesięcy otrzymało sprzęt komputerowy, dzięki akcji realizowanej przez Ministerstwo Cyfryzacji. Na tę akcję w całej Polsce - mówił Duda - wydano ponad 360 mln zł. Zapowiedział, że w kolejnym etapie będzie następowała dalsza cyfryzacja administracji publicznej.

„Tak, aby w ciągu - mam nadzieję - najbliższych pięciu lat udało się zrealizować program, którego efektem będzie to, że będziecie mogli państwo wszystkie sprawy administracyjne, wszystkie sprawy urzędowe załatwić nie wychodząc z domu, załatwić jadąc samochodem za pomocą swojego urządzenia mobilnego” – powiedział Duda.

Prezydent zapowiedział, że nie zgodzi się, by urządzenia mobilne, takie jak smartfony czy tablety, zostały obłożone jakimś podatkiem - niezależnie od tego, czy ktoś używa określonego oprogramowania czy nie.

„To jest moim zdaniem niesprawiedliwe, nieuczciwe. Nie może być tak, że w każdą cenę smartfona będzie włączana opłata za jakieś usługi, czy za korzystanie z praw autorskich w sytuacji, kiedy niekoniecznie dana osoba będzie chciała w ogóle z tych praw korzystać. Jest to ograniczenie według mnie dostępu do tych urządzeń, a w efekcie ograniczanie także dostępu do możliwości korzystania z internetu” – zaznaczył Duda.

„Wolność, wolność i jeszcze raz wolność. Wolność w każdym calu. Ta wolność oznacza właśnie rozwój infrastruktury, ta wolność oznacza niedopuszczenie do powstawania ograniczeń, ta wolność oznacza powszechność dostępu. Ją właśnie realizujemy, realizowaliśmy przez ostatnie pięć lat i zapewniam państwa, że nadal będziemy realizowali” – podkreślił.

W Sulęcinie prezydentowi towarzyszyła wiceminister cyfryzacji Wanda Buk, która przedstawiła dokonania rządu w zakresie rozwoju cyfryzacji w naszym kraju. Jak podkreśliła, gmina Sulęcin ma jeden z największych w kraju odsetek gospodarstw domowych podłączonych do szerokopasmowego internetu.

Wskazała, że nie jest to przypadkiem, gdyż ostatnie szacunki Komisji Europejskiej wskazują, że Polska jest jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się krajów UE, jeżeli chodzi o rozbudowę sieci szerokopasmowej.

Buk dodała, że w 2015 r. UE przekazała Polsce 4 mld zł na podłączenie do internetu 700 tys. gospodarstw domowych, a udało się w ramach programu Polska Cyfrowa podłączyć finalnie prawie 2 mln gospodarstw domowych i wszystkie szkoły do światłowodowego internetu. „Prawie trzykrotnie przekroczyliśmy cel i ambicje Komisji Europejskiej” – zaznaczyła.

Według wiceminister jest to ważne, gdyż dostęp do światłowodu pozwala się cieszyć prawdziwą cyfryzacją. Jak zauważyła, przed pięciu laty było 400 tys. profili zaufanych, dzisiaj jest ich 7 mln. Wymieniła również wiele spraw, które można obecnie załatwić za pośrednictwem sieci, m.in. rejestrację narodzin dziecka, dopisanie się do spisu wyborców, e-zwolnienia i recepty elektroniczne.

„To wszystko, to jest wynik działań, szeroko zakrojonych działań w obszarze cyfryzacji, które faktycznie miały miejsce. Ponad 70 usług zostało udostępnionych przez ostatnie lata” – powiedziała Buk. Jak zauważyła miesiące pandemii pokazały wszystkim jak niezbędna jest cyfryzacja. Podkreśliła, że postęp w cyfryzacji nie byłby możliwy bez współpracy z prezydentem i jego kancelarią.

Na spotkanie z prezydentem w Sulęcinie przyszło kilkaset osób, głównie jego sympatyków. Była też nieliczna grupka przeciwników Dudy, którzy przy użyciu gwizdków i trąbek próbowali zakłócić atmosferę. Nie miało to jednak wpływu na przebieg spotkania.

Po wizycie wyborczej w Sulęcinie, Andrzej Duda udał się na spotkanie z mieszkańcami Nowej Soli na południu woj. lubuskiego. (PAP)

Autor: Marcin Rynkiewicz

mmd/reb/kos/ par/

CZYTAJ DALEJ

Sąd: Deklaracja gminy sprzeciwiająca się ideologii LGBT zgodna z prawem

2020-07-03 15:43

[ TEMATY ]

LGBT

Karta LGBT+

Adobe Stock

Małopolska Gmina Lipinki miała prawo przyjąć uchwałę „Gmina Lipinki wolna od ideologii «LGBT»”. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie odrzucił skargę Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara na uchwałę Rady Gminy z 2019 r.

Sąd potwierdził, że akt „ma charakter deklaracji ideowej nie stanowiącej podstawy nałożenia jakichkolwiek obowiązków”, a zatem nie może dyskryminować żadnej grupy osób. Uczestnikiem postępowania był Instytut Ordo Iuris, który już w marcu przedstawił sądowi stanowisko w obronie prorodzinnej gminy.

Małopolska gmina Lipinki jest jednym z kilkudziesięciu polskich samorządów, które przyjęły deklarację sprzeciwu wobec ideologii LGBT. W treści uchwały nr V/52/2019 Rady Gminy Lipinki z dnia 12 kwietnia 2019 r. „Gmina Lipinki wolna od ideologii «LGBT»” stwierdzono, że została ona podjęta w obronie „wolności słowa, niewinności dzieci, autorytetu rodziny i szkoły oraz swobody przedsiębiorców”. Lokalny prawodawca wyraźnie podkreślił, że samorząd, „zgodnie z naszą wielowiekową kulturą opartą na wartościach chrześcijańskich nie będzie ingerować w prywatną sferę życia polskich rodzin”. Nie miał zatem na celu dyskryminowania kogokolwiek z jakiejkolwiek przyczyny, w tym ze względu na skłonności homoseksualne lub zaburzenia „tożsamości płciowej”, dostrzegał natomiast zagrożenie dla chronionych konstytucyjnie wartości ze strony „radykałów dążących do rewolucji kulturowej w Polsce”.

Sprawujący funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich Adam Bodnar już 17 maja 2019 r. zagroził prorodzinnym samorządom, że będzie oskarżał je o rzekome „naruszenie prawnego zakazu dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową”. W rzeczywistości żaden akt prawny w Polsce ani nie definiuje sformułowania „tożsamości płciowej”, ani nie wymienia go wśród zakazanych przesłanek dyskryminacji. Przywoływanie go w stanowiskach RPO może być kwalifikowane jako usiłowanie wdrożenia elementów teorii gender do systemu prawnego. Jednocześnie, niezmienna i wynikająca wprost z doświadczeń kryminologicznych doktryna dostrzega, że „zaburzenia psychoseksualne stanowią istotną przyczynę naruszania porządku prawnego”, a „przykładem może być transseksualizm” (Lech Paprzycki, Środki zabezpieczające. System Prawa Karnego. Tom 7, s. 193-194).

Już 13 sierpnia, bezpośrednio po pojawieniu się informacji medialnych o zamówieniu przez RPO analizy na użytek zaskarżenia uchwał rad gmin, Instytut Ordo Iuris opublikował wstępną opinię, w której wyraźnie wskazał na zgodność uchwał z prawem i bezzasadność stawianych zarzutów. 10 grudnia Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zaskarżył do pięciu Wojewódzkich Sądów Administracyjnych uchwały gmin w sprawie podjęcia deklaracji „Samorząd wolny od ideologii «LGBT»” - Klwów (woj. mazowieckie), Lipinki (woj. małopolskie), Serniki (woj. lubelskie), Istebna (woj. śląskie) oraz Niebylec (woj. podkarpackie).

W ocenie RPO akronim LGBT „nie odnosi się wyłącznie do – zgodnie z tłumaczeniem – lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych” (punkt 45 skargi), gdyż jest „powszechnie używany jako termin parasolowy, w odniesieniu do osób nieheteronormatywnych i nieidentyfikujących się z dychotomicznym podziałem na płeć męską i żeńską, w tym również osób interpłciowych, panseksualnych, aseksualnych lub niepewnych swojej seksualności lub płciowości”. Te osoby mają stanowić rzekomo „ok. 5-8 % społeczeństwa” (punkt 5 skargi). RPO stwierdził też, że faktyczna treść uchwał „nie ma żadnego znaczenia”, ponieważ „analiza treści i skutków uchwały pozwala uznać ją za ograniczającą wolność osób nieheteronormatywnych i transpłciowych”. Niezgodnie z prawdą stwierdził również, jakoby deklaracja taka była „oparta na założeniu, że osoby LGBT stanowią ideologię, którą należy zwalczać”, oskarżając gminę o „przykład dehumanizacji tej grupy społecznej” (punkt 57 skargi).

Instytut Ordo Iuris przystąpił do wszystkich pięciu postępowań w charakterze uczestnika jako organizacja społeczna na podstawie art. 33 § 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (p.p.s.a.). Opinia wspierająca gminy zaskarżone przez Adama Bodnara została wysłana do wszystkich sądów. Podkreślono w niej, że „skarżona uchwała nie stanowi aktu podjętego w sprawach z zakresu administracji publicznej w rozumieniu art. 3 § 2 pkt 6 p.p.s.a i tym samym nie podlega kognicji sądów administracyjnych”, a „wbrew twierdzeniom RPO skarżona uchwała nie narusza zasady legalizmu, nie ogranicza ani nie ingeruje w konstytucyjne prawa i wolności jakiejkolwiek grupy obywateli ani nie dyskryminuje ze względu na jakiekolwiek cechy osobowe, będąc niewiążącym aktem afirmującym fundamentalne zasady poświadczone przez polskiego ustrojodawcę”.

Postanowieniem z 23 czerwca Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie odrzucił skargę Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara na uchwałę Rady Gminy Lipinki z 12 kwietnia 2019 r. w sprawie podjęcia deklaracji „Gmina Lipinki wolna od ideologii LGBT”. Sąd potwierdził, że uchwała „ma charakter deklaracji ideowej nie stanowiącej podstawy nałożenia jakichkolwiek obowiązków”, a zatem nie może dyskryminować jakiejkolwiek grupy osób.

Postanowienie z 23 czerwca 2020 r. (III SA/Kr 105/20) jest już trzecim postanowieniem polskiego sądu potwierdzającym zgodność z prawem samorządowych deklaracji sprzeciwu wobec ideologii LGBT. Nawiązuje ono do dwóch innych postępowań, zakończonych postanowieniem WSA w Kielcach z 30 września 2019 r. (II SA/Ke 650/19) oraz postanowieniem WSA w Poznaniu z 16 kwietnia 2020 r. (II SA/Po 188/20). Oba zostały jednak wszczęte ze skargi osoby prywatnej. Orzeczenie w sprawie gminy Lipinki jest pierwszym, które potwierdza w sposób jednoznaczny, że deklaracje sprzeciwu wobec ideologii LGBT w ogóle nie mają charakteru dyskryminującego wobec jakiejkolwiek grupy osób.

„Skuteczna ochrona samorządów przed nieuprawnioną ingerencją Rzecznika Praw Obywatelskich to z jednej strony powstrzymanie próby implementacji ideologii gender jako obowiązującego wzorca oceny uchwał lokalnej władzy, a z drugiej dowód na racjonalną ochronę porządku konstytucyjnego i niezależności samorządu przez sądownictwo administracyjne. Oczekiwałbym teraz przeproszenia mieszkańców gminy Lipinki przez Rzecznika Praw Obywatelskich, który w ogólnopolskich mediach oskarżał ich małą ojczyznę o łamanie prawa i dyskryminację” – skomentował orzeczenie mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję