Reklama

Europa

Bł. Teofil Matulionis - biskup-męczennik

Abp Teofilius Matulionis, który został dziś wyniesiony w Wilnie na ołtarze - jest przykładem niezłomnego kapłana, który wierność Kościołowi potwierdził męczeństwem. Najpierw w 1929 r. został tajnie wyświęcony na biskupa koadiutora Leningradu. Po pobycie w łagrze został usunięty z ZSRR i resztę życia spędził na Litwie, zostając w 1943 r. biskupem koszedarskim. Usunięty po wojnie z urzędu za odmowę kolaboracji, nadal był więziony i poddawany różnorodnym prześladowaniom.

[ TEMATY ]

Litwa

bł. Teofilius Matulionis

wikipedia.org

Abp. Matulionisa cechowało totalne zaufanie Bogu oraz miłość do prześladowców. Mimo, że spędził niemal 20 lat w więzieniach i łagrach, nigdy nie mówił źle o prześladowcach. Był też jednym z pierwszych propagatorów kultu Bożego miłosierdzia na Litwie.

- Przesłaniem płynącym na dziś z tej beatyfikacji - wyjaśnia ks. Algirdas Jurevičius, notariusz w jego procesie beatyfikacyjnym, a obecnie wikariusz generalny diecezji koszedarskiej - jest "ukazanie jak człowiek może żyć według wiary w środowisku, które jest przeciwko Bogu, był bowiem człowiekiem, który wszędzie szukał woli Bożej i postępował według sumienia, a nie takiej czy innej poprawności politycznej, narzucanej przez aktualnie panujących".

Teofilius Matulionis urodził się w 1873 r. w litewskiej rodzinie ziemiańskiej. Po ukończeniu liceum w Dyneburgu (na Łotwie), w 1892 r. roku wstąpił do Seminarium Duchownego w Sankt-Petersburgu. Jego święcenia kapłańskie, 4 marca 1900 r., zbiegły się z początkiem XX stulecia, wieku zbrodniczych ideologii i prześladowań Kościoła.

Reklama

Jako młody kapłan na niemal dwa dziesięciolecia osiadł w Sankt-Petersburgu. Najpierw jest wikarym przy kościele św. Katarzyny, który stanowił centrum życia tamtejszych katolików, a następnie proboszczem nowej parafii Najświętszego Serca Jezusowego. Nominację do tej parafii odczytał jako znak Boży, zobowiązujący go do propagowania kultu Eucharystycznego, czemu był wierny przez całe życie.

Gdy po rewolucji w 1917 r. władzę w Rosji zdobyli bolszewicy, natychmiast rozpoczęła się ofensywa przeciwko religii: zarówno Cerkwi prawosławnej jak i przeciwko Kościołowi katolickiemu. W 1923 r. ks. Matulionis wraz z biskupem Janem Cieplakiem i 14 innymi księżmi z Petersburga był sądzony w słynnym pokazowym procesie moskiewskim. Część kapłanów - za "podżeganie do buntu poprzez zabobony" - została skazana na śmierć, a w stosunku do innych kara została zamieniona na więzienie lub łagier. Ks. Matulionis karę odbył w moskiewskich więzieniach Butyrki oraz Sokolniki.

W 1926 r. ks. Matulionis powrócił do Petersburga, zwanego już Leningradem. Jest nadal proboszczem parafii Najświętszego Serca Jezusa, ale ze względu na uwięzienie wielu kapłanów, opiekuje się na raz siedmioma parafiami. Jednocześnie wykłada w tajnym seminarium duchownym, zorganizowanym przez bp. Antoniego Maleckiego, polskiego kapłana, który od 1926 r. był tajnie wyświęconym administratorem apostolskim Leningradu. Konsekratorem bp Maleckiego był watykański wysłannik bp Michel d'Herbigny SI, który najpierw próbował porozumieć się z sowieckimi władzami, ale gdy się to nie udało, potajemnie wyświęcił kilku biskupów.

Reklama

W sytuacji, gdy bp Malecki mógł być w każdej chwili aresztowany, Pius XI 8 grudnia 1928 r. mianował ks. Matulionisa koadiutorem (biskupem z prawem następstwa) administratora apostolskiego w Leningradzie. 9 lutego 1929 r. bp Malecki tajnie, w obecności zaledwie dwóch świadków, wyświęcił go na biskupa.

25 listopada 1929 r. bp Matulionis został jednak znów aresztowany. Po niemal rocznym śledztwie oskarżono go o "szpiegostwo wobec obcych państw". Skazany na 10 lat łagru, został zesłany na Wyspy Sołowieckie. Łagier ten powstał w budynkach po prawosławnym kompleksie klasztornym i był uważany za jeden z najokrutniejszych w Związku Sowieckim. Tu więziono m. in. duchownych, których przetrzymywano w osobnym baraku na Wyspie Anzerskiej. Duchowni ci, w większości katoliccy, w tym obrządku wschodniego, ale też prawosławni i luterańscy założyli tam rodzaj wspólnoty kapłańskiej. Choć nikt nie wiedział, że ks. Matulionis jest biskupem, stał się nieformalnym liderem i duchowym przewodnikiem grupy. W nocy z soboty na niedzielę kapłani potajemnie celebrowali Mszę św. Ks. Matulionis czuwał także nad równym dzieleniem przychodzących paczek, dzięki czemu ci, co ich nie otrzymywali, mogli przeżyć.

Administracja obozu wpadła na ślad wspólnoty kapłańskiej i postanowiła ją zniszczyć. Bp Matulionis został przeniesiony najpierw do więzienia w Petersburgu i zamknięty na rok w izolatce. Następnie zesłano go do łagru w Ledianoje Pole do katorżniczych prac przy wyrębie lasu. Tam znacznemu osłabieniu uległo jego zdrowie.

"Czymś niesamowitym w postawie ks. Matulionisa był jego stosunek do wrogów - wyjaśnia ks. Algirdas Jurevičius. - Po powrocie z więzienia mówił o swych prześladowcach wyłącznie dobrze. Opowiadał, że wszędzie spotykał dobrych ludzi. Jego przesłuchania odbywały się w nocy, a jeden z przesłuchujących był szczególnie okrutny. A ks. Matulionis mówi: tak męczysz się, kiedy mnie bijesz, współczuję ci, że nie możesz być teraz w domu z rodziną. Komunista zmieszał się i następnego dnia dał mu swoje kanapki, przyniesione z domu".

W 1933 r. po zawarciu porozumienia między Rządami Litwy i Związku Radzieckiego o wymianie jeńców, bp Matulionis - dzięki interwencji Watykanu - został zwolniony i powrócił na Litwę. Sowieci nie zgodzili się, aby bp Matulionis mógł pozostać na terytorium ZSRR, mimo, że o to prosił, gdyż był przecież biskupem leningradzkim. W 1934 r. wybrał się do papieża w tej sprawie. Pius XI, gdy go ujrzał, poprosił aby ten, jako męczennik jako pierwszy udzielił mu błogosławieństwa. Po długich rozmowach papież poradził mu, aby wrócił na Litwę i tam czekał, aż otworzy się możliwość powrotu z posługą do Rosji.

Po powrocie na Litwę Matulionis został mianowany na biskupa pomocniczego w Kownie i był oficjałem tamtejszego sądu, zaś w 1938 r. został rektorem kowieńskiego Kościoła Sióstr Benedyktynek. Zainicjował tam nieustanną adorację Najświętszego Sakramentu - pierwszą na Litwie. Był też propagatorem kultu Bożego miłosierdzia wedle objawień s. Faustyny - jednym z pierwszych, gdyż kult ten nie był wówczas uznany. Sprowadził do Kowna kopię wileńskiego obrazu Jezusa Miłosiernego.

19 kwietnia 1940 r. biskupowi Matulionisowi zostały powierzone obowiązki naczelnego kapelana wojska litewskiego. Jednak z powodu inwazji sowieckiej w dniu 15 czerwca 1940 r. obowiązki te pełnił bardzo krótko.

A gdy w 1941 r. front niemiecki szybko przemieszał się na Wschód, bp Matulionis - po konsultacji ze Stolicą Apostolską - stara się, aby Niemcy pozwolili mu, wraz z innymi księżmi przyjechać na okupowane ziemie rosyjskie. Tak bardzo zależało mu, aby choć w taki sposób móc pełnić duszpasterską posługę wśród Rosjan. Do Niemców pisze wówczas, że "choć mają oni broń, ale tą bronią komunizmu się nie pokona". Wyjaśnia, że komunizm można zwyciężyć tylko Ewangelią. Cytuje Niemcom słowa Lenina, że "kiedyś pozostanie tylko komunizm i chrześcijaństwo i to pomiędzy nimi stoczy się ostateczna walka". Niemcy jednakże nie przyjmują tej argumentacji i nie zgadzają się, aby do Rosji udali się katoliccy kapłani. Odrodzenie duchowe Rosji nie było przecież w interesie nazistów.

W 1943 r., bp Matulionis został mianowany ordynariuszem diecezji koszedarskiej. Pomagał Żydom podczas holokaustu dokonywanego na Litwie. Ocalił od śmierci m. in. przyszłą słynną pianistkę Esther Yellin.

W tym samym czasie, podczas wojny, gdy dużo Rosjan uciekało na Litwę, bp Matulionis prosił księży, aby uczyli ich zasad wiary. Jako pomoc posyłał im katechizm i modlitewniki po rosyjsku. Utrzymywał też kontakty z duchownymi, którzy wyrażali chęć wyjazdu w przyszłości do Rosji i formował ich. W 1942 r. wraz z 27 kapłanami założył "Institutum Russicum" przy kowieńskim seminarium duchownym. W 1942 r. napisał list pasterski o objawieniach w Fatimie, wzywając do spowiedzi, pokuty, odmawiania różańca i modlitwy za Rosję.

A gdy do granic diecezji koszedarskiej zbliżał się w 1944 r. front sowiecki, prosił kapłanów, aby nie emigrowali, mimo śmiertelnego niebezpieczeństwa. W 1946 r. bp Matulionis został aresztowany, mimo, że dążył do prowadzenia dialogu z władzami radzieckimi, którego celem było wypracowanie jakiegoś "modus vivendi" dla Kościoła. Z tego powodu nie wspomagał np. antykomunistycznej partyzantki, która na Litwie skupiała ok. 50 tysięcy bojowników, walczących aż do początku lat 50-tych.

Sowietom nie chodziło jednak o "ułożenie się" z Kościołem, lecz o jego likwidację. A skoro bp Matulionis był uważany za władze sowieckie za kapłana szczególnie niebezpiecznego, gdyż znano jego bliskie związki ze Stolicą Apostolską, to w radzieckiej rzeczywistości nie było dlań miejsca.

Warto przypomnieć, że kiedy bp Matulionis w 1933 r. odzyskał wolność dzięki wymianie więźniów Litwy z Sowietami, został zamieniony na litewskiego komunistę Antanasa Snieckusa. Tenże komunista po włączeniu Litwy do ZSRR w jedenaście lat później, został najpierw jednym z szefów bezpieki a następnie pierwszym sekretarzem litewskiej partii komunistycznej. To on był jednym z głównych prześladowców Matulionisa.

Po 8-miesięcznym, okrutnym śledztwie w katowni KGB w Wilnie, mimo, że Matulionisowi nic nie udowodniono, Rada Specjalna przy Ministrze Bezpieczeństwa ZSRR podjęła w 1947 r. decyzję o 7 latach uwięzienia go, bez wyroku sądowego. Jako pretekst wymieniano wydany przez bp. Matulionisa zakaz odczytywania z ambon przez duchownych oświadczeń władzy sowieckiej i sprzeciw wobec przymusowego zapisywania młodych do Komsomołu. Przebywał najpierw w więzieniu w Orszy a następnie w więzieniu we Włodzimierzu, gdzie obowiązywały specjalne rygory, m. in. bardzo ograniczono kontakty ze światem. Mógł pisać tylko dwa listy w roku. Wielkim cierpieniem dlań było, że przez 8 lat nie mógł odprawić choćby jednej Mszy św.

Mimo wygaśnięcia wyroku w 1954 r., władze sowieckie nie chciały dopuścić do powrotu bp Matulionisa na Litwę. Osadzono go więc w "domu inwalidów" w Potmie (Mordowia, Rosja).

W dwa lata później, dzięki niewielkiej odwilży w ZSRR, pozwolono mu jednak wrócić. Nie otrzymał zgody na osiedlenie się w Koszedarach i zamieszkał na plebanii w Birsztanach (lit. – Birštonas), gdzie stale był śledzony przez agentów KGB. Bez względu na swój podeszły wiek oraz słabe zdrowie, troszczył się o sprawy diecezji, w dużej mierze kierując nią w sposób konspiracyjny. Do biskupów i księży apelował o nie wdawanie się w kompromisy oraz nie kolaborowanie z reżimem.

W 1957 r. bez zgody władz ale za zgodą papieża, w swym pokoju kaplicy konsekrował na biskupa marianina Vincentasa Sladkevičiusa, przyszłego litewskiego kardynała. Z tego powodu został zmuszony do osiedlenia się w Szadowie (lit. – Šeduva), małej wiosce na samej północy Litwy, gdzie do końca życia przebywał w areszcie domowym. Mimo, że był na stałym podsłuchu oraz pilnowany przez Czekistów, był w stanie wielokrotnie ich zmylić. Udawało mu się utrzymywać kontakty z duchownymi w innych regionach Litwy, stanowiąc dla nich moralne oparcie, oraz przekazywał informacje do Watykanu o sytuacji katolików w ZSRR. W tym okresie postrzegany był przez litewskich wiernych za "nieoficjalnego prymasa" Kościoła na Litwie.

W 1962 r. Stolica Apostolska za „gorliwość w pełnieniu obowiązków dobrego pasterza“ mianowała go arcybiskupem. Jan XXIII zaprosił go na obrady Soboru Watykańskiego II. Władze sowieckie nie wypuściły go, do Rzymu wysłały podporządkowanych sobie duchownych, a Matulionisa postanowiły pozbyć się definitywnie. Przecież od lat uważano go za szefa "watykańskiej agentury" na terenie ZSRR. Ponadto wiedziano, że od czasu potajemnych święceń w Petersburgu w 1929 r. dysponował on szerokimi, udzielonymi mu wówczas papieskimi pełnomocnictwami "in partibus infidelum", co w praktyce oznaczało, że mógł oddziaływać na życie społeczności katolickich na całym obszarze Związku Sowieckiego. A jego autorytet - jak podkreśla obecny biskup koszedarski Joan Ivanauskas - był porównywalny do autorytetu kard. Stefana Wyszyńskiego w Polsce.

Abp Matulionis zmarł 20 sierpnia 1962 r., w trzy dniu po niespodziewanym, brutalnym pobiciu go w trakcie rewizji oraz otrzymaniu zastrzyku (prawdopodobnie z trucizną) z rąk pielęgniarki nasłanej przez KGB. Aby uniknąć manifestacji na cmentarzu, został pochowany w krypcie katedry w Koszedarach. Dzięki temu wierni odwiedzający katedrę mogli modlić się nad jego grobem. Obecnie przybywają tam liczne pielgrzymki.

Proces beatyfikacyjny abp. Matulionisa na szczeblu diecezjalnym rozpoczął się w 1990 r. zaraz po uzyskaniu przez Litwę niepodległości, gdy jeszcze żyli naoczni świadkowie. Dokumentacja została wysłana do Watykanu w 2008 r. Postulatorem procesu był ks. Mindaugas Sabonis z Litwy, a relatorem o. Zdzisław Kijas, polski franciszkanin z Kongregacji. Owocem tej pracy było "Positio". W oparciu o nie pracowały kolejne gremia Kongregacji: komisja historyczna, później komisja teologów i komisja kardynałów. Kolejne głosowania w tych gremiach wypadły pozytywnie. 1 grudnia 2016 r. papież Franciszek wydał dekret o męczeństwie sługi Bożego Teofiliusa Matulionisa, co otworzyło drogę do jego beatyfikacji.

2017-06-25 15:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydenci Polski i Litwy skierowali list do obu narodów w 100. rocznicę urodzin Jana Pawła II

Świętując 100. rocznicę urodzin Jana Pawła II, chcemy, czerpiąc z jego dziedzictwa, nadal podejmować starania, by kształtować przyszłość naszych państw w duchu chrześcijańskiej antropologii – napisali we wspólnym liście prezydenci Polski i Litwy Andrzej Duda i Gitanas Nauseda.

Prezydenci przypomnieli, że 18 maja 1920 r. w Wadowicach przyszedł na świat Karol Wojtyła – późniejszy papież – święty Jan Paweł II.

"Filozof i porywający mówca. Robotnik i duszpasterz inteligencji. Poeta i mąż stanu. Obrońca fundamentalnych wartości moralnych i chrześcijańskiej tożsamości Europy. Zwierzchnik Kościoła katolickiego, który odważnie i twórczo wdrażał reformy Soboru Watykańskiego II. Niestrudzony +pontifex – budowniczy mostów+ w świecie trapionym podziałami i konfliktami" – napisali prezydenci Litwy i Polski.

Podkreślili, że Jan Paweł II był jedną z najważniejszych postaci XX w., a jego nauczanie i osobiste świadectwo życia wciąż poruszają serca i umysły milionów ludzi na całym świecie.

Przywódcy przypomnieli, że Sejm i Senat Rzeczypospolitej Polskiej oraz Sejm Republiki Litewskiej ogłosiły rok 2020 rokiem Jana Pawła II, a rządy i społeczeństwa Polski i Litwy przygotowały wiele wydarzeń dla uczczenia tej rocznicy.

"My, Polacy i Litwini, przywiązujemy do postaci św. Jana Pawła II ogromne znaczenie. Jest dla nas symbolem, świadkiem historii, ale także uznajemy w nim współtwórcę wolności naszego regionu. Jego pierwsza podróż apostolska do Polski, wraz ze dźwięcznymi słowami +Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze tej ziemi+, miała wpływ nie tylko na Polskę, ale i na litewskie dążenie do wolności. Rozpoczęła proces, który doprowadził do upadku komunizmu i odzyskania niepodległości" – podkreślili w liście prezydenci.

Nauseda i Duda wskazali, że jeszcze jako biskup krakowski Karol Wojtyła żywo interesował się biegiem wydarzeń na Litwie, czytał wychodzącą wówczas w podziemiu w ZSRR "Kronikę Kościoła katolickiego na Litwie". "Później papież Jan Paweł II mianował biskupem pomocniczym Kowna, a następnie arcybiskupem metropolitą kowieńskim odważnego inicjatora i redaktora +Kroniki+ o. Sigitasa Tamkeviciusa SJ" – czytamy w liście.

Prezydenci zaznaczyli, że podróż apostolska Jana Pawła II we wrześniu 1993 r., pierwsza w dziejach Litwy wizyta papieża, stała się dla odbudowującej swoją niepodległość Litwy wielkim moralnym i dyplomatycznym wsparciem. "Papież modlił się na cmentarzu Antokolskim przy mogiłach nowych litewskich bohaterów – ofiar sowieckiej agresji ze stycznia 1991 r. Odwiedził wszystkie najważniejsze miejsca – źródła duchowej siły Litwinów" – wskazano w liście prezydentów.

Prezydenci przypomnieli też, że Jan Paweł II sformułował też wówczas tezy programu do budowania dobrosąsiedzkiej przyszłości dla Polaków i Litwinów, "dwóch chrześcijańskich narodów tak sobie bliskich, połączonych więzami sąsiedztwa, przyjaźni i braterstwa".

"Pamiętamy te słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane wówczas w Wilnie: +Polacy i Litwini są powołani do współpracy i przede wszystkim do słuchania siebie nawzajem, aby dzięki temu wzrastała w nich jedna wiara, ta sama nadzieja i wszystko jednocząca miłość+" – podkreślili Duda i Nauseda.

"Świętując wspólnie w Polsce i na Litwie 100. rocznicę urodzin Jana Pawła II, świętego papieża z Polski, chcemy w duchu kultury solidarności, czerpiąc z jego dziedzictwa, nadal podejmować starania, aby kształtować przyszłość naszych państw i narodów w Europie w duchu chrześcijańskiej antropologii św. Jana Pawła II" – oświadczyli prezydenci.

Wyrazili przekonanie, że "święty Jan Paweł II zawsze wspiera nasze narody, a w tych dniach pandemii, gdyby mógł, powtórzyłby nam swe wezwanie z 22 października 1978 roku: +Nie lękajcie się+".(PAP)

Autor: Marzena Kozłowska

mzk/ joz/

CZYTAJ DALEJ

Grota z Lourdes – miejsce modlitwy w Ogrodach Watykańskich

2020-05-29 20:38

[ TEMATY ]

Watykan

papież Franciszek

Grota z Lourdes

źródło: vaticannews.va

Grota z Lourdes w Ogrodach Watykańskich

Franciszek postanowił zakończyć maryjny miesiąc maj modlitwą różańcową w Ogrodach Watykańskiech, w Grocie z Lourdes - będzie ona transmitowana na cały świat począwszy od godz. 17.30. Modlitwie towarzyszy hasło zaczerpnięte z Dziejów Apostolskich:„Gorliwi i jednomyślni na modlitwie, razem z Maryją” (Dz 1, 14).

W sercu Ogrodów Watykańskich znajduje się replika Groty Massabielle, miejsca, w którym Matka Boża ukazała się św. Bernadetcie Soubirus w 1858 r.

Historia tego miejsca związana jest z papieżem Leonem XIII, który bardzo lubił Ogrody Watykańskie i spędzał w nich wiele czasu. Kazał nawet urządzić sobie apartament na szczycie Wzgórza Watykańskiego, w starej wieży obronnej, która dziś nosi jego imię. Bp Schoepfer, biskup diecezji Tarbes, do której należała miejscowość Lourdes, postanowił podarować papieżowi replikę Groty – Leon XIII pobłogosławił reprodukcję na początku prac, 1 czerwca 1902 r. Grotę wzniesiono opartą o średniowieczny mur obronny z czasów Leona IV (IX w.). 28 marca 1905 r. watykańska Grota Masabielle została uroczyście zainaugurowana przez następnego papieża, Piusa X (papież ten kazał zmienić nazwę diecezji Tarbes na Tarbes-Lourdes).

W następnych latach na Grocie wzniesiono kopię bazyliki a po jej bokach półkoliste schody prowadzące z tarasu na plac przed Grotą. Neogotycka wieża nie pasowała do barokowego otoczenia i kontrastowała z kopułą Michała Anioła, dlatego w 1933 r., gdy wieża zaczęła pękać, Pius XI kazał ją rozebrać.

Dziś zachowała się najważniejsza część monumentalnego komplesu, czyli Grota objawiewień z figurą Madonny.

Wnętrze Groty i sąsiadujący z nią mur pokrywa dywan zielonego bluszczu, a nad nią znajdują się dwa mozaikowe medaliony przedstawiające Leona XIII i biskupa Schoepfera. Gdy w setna rocznicę objawień (1958 r.), sankturarium w Lourdes zostało przebudowane, ówczesny biskup, Théas, postanowił podarować papieżowi stary ołtarz – został on umieszczony w centrum Groty w 1960 r.

Wszyscy papieże modlili się i odprawiali ceremonie religijne w Grocie z Lourdes. Szczególnie lubił to miejsce Jan Paweł II, który zaczął tu odprawiać nabożeństwa majowe oraz Msze św. dla pielgrzymów z Polski, którzy w ten sposób mieli również okazję zwiedzać Ogrody Watykańskie.

CZYTAJ DALEJ

Cielesność odzwierciedleniem tajemnicy Boga. Ruszyły spotkania dla małżeństw online

2020-06-01 21:35

[ TEMATY ]

małżeństwo

komunikacja

Tydzień modlitw

cielesność

MJscreen

Siostra Judyta Pudełko głosiła pierwszą konferencję.

– Wiemy, że w ostatnich dziesięcioleciach rzeczywistość cielesności jest mocno uderzana – z jednej strony brutalizuje się tę kwestię, w pewnych środowiskach podchodzi się nawet w sposób wulgarny do człowieka, czy nawet traktuje się seksualność w sposób przedmiotowy, błahy. Jest drugie skrajne podejście – gdzie podchodzi się do tej sfery z pewnym wstydem, zażenowaniem, skrępowaniem, gdzie ludzie pobożni i wierzący wstydzą się mówić o cielesności, płciowości, o potrzebach seksualnych, o relacji intymnej pomiędzy kobietą i mężczyzną. A przecież w opisie biblijnym mamy wręcz odniesienie do części ciała człowieka – mówiła s. Judyta Pudełko PDDM na pierwszym spotkaniu zorganizowanym w Tygodniu Modlitw za Powołanych do Małżeństwa w ramach projektu „Tak na serio” w Bielsku-Białej.

Rozpoczął się Tydzień Modlitw za Powołanych do Małżeństwa, a wraz z nim cykl konferencji zorganizowanych przez osoby skupione w inicjatywie „Tak na serio” w Bielsku-Białej.

Tegoroczne spotkania przebiegają pod hasłem: „Posłuchaj mnie… czyli o małżeńskich rozmowach”. Tym razem są transmitowane online z racji trwającej sytuacji epidemicznej i obostrzeń z nią związanych.

Pierwsza konferencja miała miejsce w niedzielę 31 maja. Wygłosiła ją online s. Judyta Pudełko PDDM ze Zgromadzenia Sióstr Uczennic Boskiego Mistrza, autorka różnych prac o tematyce biblijnej i wykładowca Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie.

Poruszała temat „Małżeństwo jako dialog człowieka z Bogiem”.

Siostra w odniesieniu do Słowa Bożego, do Ewangelii, wyjaśniała, jak należy rozumieć małżeństwo i skąd wiemy, że małżeństwo ma stanowić dialog człowieka z Bogiem.

– Pan Bóg chce nam powiedzieć niezwykłą prawdę – że cielesność człowieka, płciowość człowieka, wszystko to, co jest związane z bliskością małżeńską, z seksualnością człowieka i wszystkimi jego funkcjami, umiejętnością relacji, wdrażania miłości poprzez ciało – że to stanowi odzwierciedlenie tajemnicy samego Boga, Który jest miłością. To jest podstawowa sprawa w rzeczywistości rozumienia tajemnicy i piękna relacji małżeńskiej – zauważyła s. Judyta Pudełko PDDM.

Zwróciła uwagę na fakt, że w ostatnich dziesięcioleciach rzeczywistość cielesności jest mocno uderzana – z jednej strony brutalizuje się tę kwestię, w pewnych środowiskach podchodzi się nawet w sposób wulgarny do człowieka, czy nawet traktuje się seksualność w sposób przedmiotowy, błahy. A z drugiej strony pojawiają się sytuacje, że ludzie pobożni i wierzący wstydzą się mówić o cielesności, płciowości, o potrzebach seksualnych, o relacji intymnej pomiędzy kobietą i mężczyzną.

– W opisie biblijnym mamy wręcz odniesienie do części ciała człowieka. Jako mężczyźni i kobiety mamy wpisaną, wdrukowaną daną – to jest ten głos woli Boga już zapisany w naszej naturze. Mamy w sobie język do wyrażania miłości, a miłość odzwierciedla rzeczywistość samego Boga, bo Bóg jest miłością. Rzeczywistość cielesności człowieka, jego płciowości, jego ciała również, jest rzeczywistością świętą – podkreśliła siostra.

A o czym jeszcze mówiła? W jaki sposób małżeństwo ma być dialogiem z Panem Bogiem? Zachęcamy, Drodzy Czytelnicy, do wysłuchania całego wykładu na kanale YouTube Tak na serio: Małżeństwo jako dialog człowieka z Bogiem/ s. Judyta Pudełko PDDM

Jak wyjaśniają organizatorzy, czyli grupa osób z salwatoriańskiej parafii NMP Królowej Świata w Bielsku-Białej – „Tak na Serio” to nazwa tygodnia modlitw za małżonków i osoby powołane do małżeństwa. Projekt kierują nie tylko małżeństw, ale i do osób samotnych, żyjących w związkach niesakramentalnych, narzeczonych, czy borykających się z problemami małżeńskimi. Dzięki inicjatywie można odnaleźć odpowiedzi na różne pytania dotyczące zagadnień małżeńskich czy też rozeznania swojego powołania.

Transmisja spotkań wokół różnych zagadnień małżeńskich i rodzinnych odbywa się codziennie od 31 maja do 7 czerwca o godz. 20 na Facebooku Tak na serio i kanale YouTube Tak na serio.

Program:

31 maja – niedziela 19.15 – Msza św. za narzeczonych – z błogosławieństwem 20.00 – konferencja: s. Judyta Pudełko: “Małżeństwo jako dialog człowieka z Bogiem”

1 czerwca – poniedziałek 18.00 – Msza św. za kobiety 20.00 – konferencja: Kamila i Maciej Rajfurowie: “O małżeńskich rozmowach oczami kobiety i mężczyzny”

2 czerwca – wtorek 18.00 – Msza św. za mężczyzn 20.00 – konferencja: Mateusz Ochman: “Jak unieszczęśliwić siebie oraz własną rodzinę? Antyporadnik”

3 czerwca – środa 18.00 – Msza św. za małżeństwa pragnące mieć potomstwo 20.00 – konferencja: ks. Wojciech Żmudziński: “Jak wychowywać dzieci do osobistej relacji z Bogiem?”

4 czerwca – czwartek 18.00 – Msza św. za małżeństwa w kryzysie 20.00 – konferencja: Bogdan Kryzys Krzak: “Kryzys – skąd się bierze, co z nim zrobić?”

5 czerwca – piątek 18.00 – Msza św. za rozwiedzionych 20.00 – konferencja: Katarzyna i Arkadiusz Aszykowie: “Kłótnia i co dalej? O pojednaniu w małżeństwie”

6 czerwca – sobota 18.00 – Msza św. za za wdowy i wdowców 20.00 – konferencja: Anna Małecka-Puchałka: “Teściowie z nieba rodem”

7 czerwca – niedziela 12.30 – Msza św. za małżeństwa – z odnowieniem przysięgi małżeńskiej 20.00 – konferencja: ks. Jarosław Ogrodniczak: “Po ślubie kończy się bajka – jak korzystać z sakramentu małżeństwa na co dzień”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję