Reklama

Polska

Jasna Góra: Pielgrzymka Ruchu Czystych Serc i czytelników dwumiesięcznika „Miłujcie się”

Koronką do Bożego Miłosierdzia rozpoczęła się po południu pielgrzymka połączona z nocnym modlitewnym sympatyków i członków Ruchu Czystych Serc oraz redaktorów, kolporterów i czytelników Katolickiego Dwumiesięcznika Ewangelizacyjnego „Miłujcie się”.

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

Ruch Czystych Serc

Bożena Sztajner/Niedziela

- Przyjeżdżamy, by zawierzyć siebie, ruch, czasopismo, a także wszystkie sprawy Kościoła i świata. Tylko dzięki Maryi możemy dobrze służyć Bogu i ludziom - powiedział ks. Mieczysław Piotrowski, moderator krajowy Ruchu Czystych Serc i redaktor naczelny „Miłujcie się”, który pełni tę funkcje już od 25 lat.

„Miłujcie się!” to Katolicki Dwumiesięcznik Ewangelizacyjny, skierowany szczególnie do młodzieży, małżeństw i rodzin, wydawany przez Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej. Jest on jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się pism katolickim w Polsce. Czasopismo wydawane jest w 23 językach i dociera do ponad 130 krajów świata. - Np. w Niemczech rozprowadzamy 10 tys. egzemplarzy, bez żadnej reklamy, z oddolnej inicjatywy – mówi ks. Piotrowski. Od 2 lat pismo ukazuje się w języku arabskim, centrum kolportażu znajduje się w Bejrucie. Jak poinformował ks. Piotrowski, istnieje potrzeba dotarcia z pismem do Jordanii i Syrii.

O idei pisma rozpowszechniającego społeczną krucjatę miłości myślał już kard. August Hlond, a podjął ją Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński. „Miłujcie się!” powstało w 1975 r.

Reklama

Kard. Stefan Wyszyński zachęcał do budowania "cywilizacji miłości" i sformułował 10 przykazań społecznej krucjaty miłości, zamieszczanych do dziś w każdym numerze dwumiesięcznika. Wydawanie pisemka, początkowo przepisywanego na maszynie i rozprowadzanego metodą "podaj dalej" rozpoczął cierpiący na stwardnienie rozsiane ks. Tadeusz Myszczyński, chrystusowiec, proboszcz w Pyrzycach.

Po śmierci ks. Myszczyńskiego, redagowaniem periodyku zajął się inny chrystusowiec, ks. dr Mieczysław Piotrowski, zwany "apostołem poszukujących Boga". Adresuje on czasopismo do wszystkich ludzi "głodnych prawdy i pragnących umocnienia w wierze w tych trudnych, przełomowych czasach".

"Miłujcie się" rozchodzi się dzięki świeckim kolporterom i misjonarzom wśród Polaków na całym świecie. Wśród czytelników dwumiesięcznika „Miłujcie się” zawiązała się wspólnota gromadząca młodych ludzi pragnących zachować czystość przedmałżeńską oraz wolność od nałogów czyli tzw. „Ruch Czystych Serc”, „Ruch Czystych Serc Małżeństw” oraz „Ruch Wiernych Serc” dla małżeństw sakramentalnych przeżywających kryzys.

Reklama

Ideę RCS-u określają słowa papieża Jana Pawła II „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali” oraz ABC Społecznej Krucjaty Miłości kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Każda z osób należących do Ruchu postanawia nie podejmować współżycia seksualnego przed zawarciem sakramentu małżeństwa. Aby wytrwać w powziętym postanowieniu, stara się codziennie znajdować czas na modlitwę, lekturę Pisma Świętego oraz regularnie korzystać z sakramentu pokuty i pojednania, a także jak najczęściej przyjmować Komunię Świętą i adorować Najświętszy Sakrament.

Oprócz zobowiązań wymienionych w Modlitwie Zawierzenia, młodzi ludzie przez pracę nad swoim charakterem chcą udoskonalać silną wolę, umiejętność kontrolowania emocji oraz popędu seksualnego. Wspólnota RCS pomaga też swym członkom walczyć ze słabościami i uzależnieniami (np. narkotyki, nikotyna, alkohol, pornografia).

Członkowie Ruchu biorą udział w rekolekcjach, adoracjach, modlą się za siebie i także za tych, którzy mają problem z zachowaniem czystości. Spotkania gromadzą młodych, ale także małżeństwa.

Także osoby żyjące w trudnych małżeństwach lub opuszczone przez współmałżonka, a pragnące dochować wierności przysiędze małżeńskiej mogą przystąpić do Ruchu Wiernych Serc.

Patronką młodych ślubujących czystość jest beatyfikowana przez Jana Pawła II Karolina Kózkówna.

Dlaczego warto i jak dbać o czystość? Na to pytanie odpowiada Małgorzata Sołtyk z redakcji „Miłujcie się!”. – Czystość nie polega tylko na wstrzemięźliwości seksualnej, nie współżyciu przed ślubem, ale chodzi o czyste serce, czyli całe życie człowieka, cały człowiek ma być czysty; jego myśli, jego język, jego relacje” – wyjaśnia Sołtyk. a - Najważniejsze, by członkowie Ruchu czystych Serc zafascynowali się miłością Jezusa- podkreślił moderator krajowy.

2017-06-24 20:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

(Nie)atrakcyjna czystość

Niedziela kielecka 40/2019, str. 4-5

[ TEMATY ]

Ruch Czystych Serc

czystość

arch.

RCS z relikwiami swojej patronki

– Jeśli chcemy być ludźmi czystego serca, musimy zawalczyć o Chrystusa. To jest wyzwanie, bo niestety to nieczystość jest dziś mocno promowana – mówi ks. Dariusz Węgrzyn, odpowiedzialny za Ruch Czystych Serc w naszej diecezji, który skupia blisko trzydzieści osób

Ksiądz Węgrzyn zaznacza, że fundamentem wyboru czystości jest relacja z Chrystusem. – RCS to wspólnota dla ludzi, którzy chcą być ludźmi czystego serca. Są tutaj osoby, które zmagają się o czystość, które doświadczyły czystości odzyskanej i przez to wiedzą, jak przywraca ona godność i wartość, bo widzą że Bóg kocha ich za to, że są Jego dziećmi, za darmo. Są tacy, którzy szukają wsparcia, bo nie radzą sobie z zachowaniem czystości oraz osoby, które Bóg zachował w czystości – one świadczą, że takie życie jest życiem w prawdziwej wolności, że człowiek zdolny do miłości to człowiek czysty – opowiada.

Na początku myślał, że RCS będzie gromadziło licealistów, młodzież po bierzmowaniu, której na katechezach zaszczepi się takie wartości. Okazuje się jednak, że przychodzą ludzie w różnym wieku, z różnych środowisk, szukający pogłębionej formacji, dzięki której ich serca będą mocne Miłością, do której zdolny jest człowiek czystego serca. – „Świat” zabiera im często tę czystość, oni stają w opozycji do ducha tego świata – mówi ks. Dariusz. – Jednak często powtarzam, że my nie walczymy z tym światem czy z pornografią i rozwiązłością. RCS troszczy się o Chrystusa w życiu. Kiedy człowiek zawalczy o Chrystusa, o zjednoczenie z nim w sakramentach – wtedy przychodzi czystość. To jest cnota, którą nie raz tracimy, bo tracimy bliskość, bo serce nie jest z Jezusem.

Gródek

Latem grupa kielecka z RCS uczestniczyła w ogólnopolskich rekolekcjach w Gródku nad Dunajcem. Był to dla nich czas umocnienia i pogłębionej formacji. – Zobaczyłem ludzi, którzy w tej wspólnocie doświadczyli Boga, który uzdrawia, wyzwala i ratuje życie, szczęśliwych, dlatego że czystych, którzy nie są turystami chrześcijaństwa, ale autentycznie wyznawcami Chrystusa. Potrafią o Nim dawać świadectwo i godziny spędzić przed Najświętszym Sakramentem. Były młode małżeństwa z dziećmi, studenci. To było doświadczenie młodego Kościoła.

Jej historia daje młodym do myślenia

Czy czystość może być dziś atrakcyjna dla młodych? Ks. Węgrzyn zauważa, że młodzież przez media i otaczający świat nie jest wychowywana do czystości. Lansuje się sposób życia, w którym człowiek ma prawo do zaspakajania swoich potrzeb seksualnych do woli i nie postrzega się tego w kategorii grzechu. Nie idzie to w zgodzie z normą moralną, z Dekalogiem. Aby być czystym, trzeba mieć pewną wrażliwość, a świat niszczy w młodym człowieku tę wrażliwość i poczucie wstydu. Dziś granice wstydu są brutalnie przesuwane, seksualizacja i próby deprawacji dotyczą również dzieci. – Czasem na katechezie młodzi mówią mi: „Proszę księdza, nikt dziś nie zachowuje czystości”. Oczywiście odpowiadam wtedy, że „jeśli ktoś mówi „nikt i zawsze”, to kłamie. Bo wśród tego pokolenia są tacy młodzi, dla który czystość była i jest stylem życia i są młodzi, którzy są świadectwem, że nie zawsze droga życia musi przecinać się z drogami nieczystości. Ks. Węgrzyn podkreśla, że trzeba pokazywać ludzi, którzy zawalczyli o czystość i widzą konkretne owoce. Warto także pokazać konsekwencje wyboru tej drogi łatwiejszej. Na tej płaszczyźnie jest dużo argumentów: rozbite małżeństwa, zdrada, nieszczęśliwe dzieci, aborcja. RCS ma swoją wielką patronkę. To Karolina Kózkówna. Jej relikwie przywieźli pod koniec sierpnia z sanktuarium w Zabawie. Przechowywane są w kościele akademickim. – Jej historia świętości daje młodym do myślenia. Jeżeli jakaś wartość jest okupiona życiem w tak młodym wieku, w takich okolicznościach, młody człowiek zaczyna się pytać o wartość czystości.

Nie chodzi tylko o trwanie do ślubu w czystości

– Na katechezie tłumaczę, że często w związki wchodzą ludzie, którzy są uzależnieni od siebie emocjonalnie, niestety przez nieczystość są również uzależnieni od siebie seksualnie, nie mają natomiast głębokiej więzi z sobą. Dziś mamy problem z wartością życia i poszanowaniem życia ludzkiego, bo mamy problem z czystością. Ale jeśli ktoś wybierze czystość, to zawsze wybierze sakramentalne małżeństwo, będzie otwarty na życie, z zaufaniem do Pana Boga. Kto zawalczy o czyste serce, o swoją świętość u jej podstaw, zawsze zawalczy o życie u jego początku. Kto stanie po stronie czystości, zawsze stanie po stronie świętości życia. Nie chodzi tylko o trwanie do ślubu w czystości, ale o to, aby z czystym sercem, nie zniewolonym i otwartym na życie wchodzić w małżeństwo. Warto promować i mówić o RCS także w naszych parafiach, bo to jest także wspólnota w służbie rodzinie i małżeństwu, bo wychowuje ludzi zdolnych do budowania trwałych związków. Przykładowo parafia Masłów od roku ma w ofercie w ramach duszpasterstwa parafialnego Ruch Czystych Serc – zauważa ks. Darek.

Mam dziś radość z małżeństwa

Piotr Sobota z żoną Kasią należą do RCS od kilku lat. – Kiedy poprzedni opiekun RCS ks. Marek Dumin zaproponował mi, abym pomógł mu prowadzić wspólnotę, zastanawiałam się, czy się angażować. Jednak Duch Święty przyprowadził mnie tutaj i na pierwszym spotkaniu poznałem moją przyszłą żonę! (śmiech). Dlatego mogę powiedzieć, że w RCS jestem także z wdzięczności Bogu, że tak poukładał moje życie. RCS daje mi poczucie, że z tymi wartościami, które są dla mnie ważne, nie jestem sam. Poznajemy nauczanie Kościoła w kwestiach moralności, bo wiara musi być podparta rozumem. To pomaga prostować ścieżki. Obecność w RCS daje ogromną radość, formacja pomaga nam obojgu w małżeństwie. Razem przychodzimy na adorację, otrzymujemy błogosławieństwo. To nas bardzo umacnia. Owszem, czasem przychodzi zniechęcenie i myśli: a może tak zajęlibyśmy się urządzaniem mieszkania, zamiast angażować się we wspólnotę? Ale widzimy, jak Pan Bóg to wszystko układa i znajdujemy czas. A potem po prostu dostrzegamy dobre owoce. Reakcje otoczenia są różne. Niektórzy znajomi dziwią się i mówią, że działam kompletnie niezgodnie z naturą. Próbuję wtedy odkłamać ich poglądy i wyjaśniam, że właśnie jest to jak najbardziej zgodne z naturą i zamysłem Stwórcy. Wiem, że kiedy o tym mówię, mam podparcie w wiedzy, którą uzyskałem i opieram się na własnym doświadczeniu. Pewnie, że nie było łatwo, ale trwałem w tych zasadach i mam teraz radość z małżeństwa.

Zbieram owoce

Katarzyna Wojkowska, świeżo upieczona mężatka, we wspólnocie jest od kilku lat. – RCS daje mi dużo siły, wsparcia i wiedzy. Bez tej pomocy byłoby mi ciężko. Za każdym razem po spotkaniu, wspólnej modlitwie wychodziłam pełna energii. Zaufałam, że Bóg wie najlepiej, co jest dla mnie dobre i On daje mi Dekalog po to, abym była jak najbardziej szczęśliwa. Dziś wiem, że zbieram owoce tych decyzji, szczególnie widać to w relacji z moim mężem. Czy było łatwo? Czasem byłam traktowana jako dziwaczka, a wiadomo człowiek chce być akceptowany. Jednak co do wartości czystości przedmałżeńskiej nie wstydziłam się tego, byłam z tego dumna. Chciałam wytrwać w czystości do ślubu, by mój mąż był pierwszym mężczyzną i jedynym. W RCS spotkałam się ze zrozumieniem. Czułam, że oddycham pełną piersią, że jestem wewnętrznie wolna. Patrząc na moich znajomych, którzy poszli inną drogą i weszli wcześniej w intymność, dostrzegam, że często ich relacje prysły. Dlatego chciałabym zachęcić wszystkich, dla których czystość serca jest wartością. W RCS uczymy się, że miłość to decyzja, to nie tylko porywy uczuć i namiętności. Warto powiedzieć, że tutaj odnajdzie się każdy, kto pragnie wybrać Chrystusa i czyste serce, niezależnie od wcześniejszych doświadczeń i upadków.

Nie dla wybranych i najlepszych

Ks. Węgrzynowi pomaga we wspólnocie s. Agnieszka ze zgromadzenia Córek Maryi Niepokalanej. Wcześniej już uczestniczyła w rekolekcjach w Gródku i tam zdobywała doświadczenie i formację. Tutaj poznała ks. Marka Dumina, który poprosił ją o współpracę i pomoc w organizacji wspólnoty w Kielcach. Pierwsze spotkanie było w Domu zgromadzenia przy ul. Wydryńskiej pięć lat temu. Spotykam się z zaufaniem we wspólnocie. Młodzi proszą o rozmowę, zwłaszcza dziewczyny, które potrzebują czasem pogadać jak kobieta z kobietą. W wspólnocie mamy trzy małżeństwa, zapraszałam je na katechezę do moich uczniów. Muszę przyznać, że słuchali z zainteresowaniem ich świadectw i zadawali wiele pytań. – Często mówię, że ta wspólnota jest kliniką czystych serc. Nie jest dla wybranych i najlepszych. Jezus może przywrócić czyste serce człowiekowi, każdy ma szansę, niezależnie jak dotychczas układała się jego historia. Program formacji RCS zawiera zagadnienia, które pomagają młodym w budowaniu zdrowych i dojrzałych relacji, w pogłębieniu wiary i więzi z Bogiem, dotykają również tematyki miłości, płciowości, problemów z seksualnością, małżeństwa i rodziny. To ważne dla ich rozwoju i wzrostu.

Ks. Węgrzyn zachęca do uczestnictwa w spotkaniach. – Zawsze podkreślam, że nieważne, z jakiego powodu ktoś przychodzi do RCS, najważniejsze, że czystość dla niego jest wartością, o którą chce zabiegać. Czasem niektórzy myślą sobie „nie nadaję się tutaj, bo nie jestem czysty”. To jest przekłamanie, bo czystość to pewna droga i nie ma chrześcijaństwa bez czystego serca i zjednoczenia z Bogiem.

Przez ostatnie pół roku do RCS dołączyło sporo nowych osób. Dwa razy w miesiącu spotykają się w kościele akademickim. W pierwszy poniedziałek miesiąca modlą się na Mszy św., słuchają słowa Bożego, a potem uczestniczą w adoracji, a w trzeci poniedziałek jest spotkanie formacyjne i czas na rozmowę, bo jak podkreśla ks. Węgrzyn – młodzi ludzie potrzebują autentycznych relacji.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Burke: odmowa udzielenia komunii niektórym katolickim politykom jest dla nich przysługą

2020-08-11 21:08

[ TEMATY ]

Kard. Raymond Burke

BP KEP

Kard. Raymond Burke zwrócił uwagę, że wielu czołowych amerykańskich polityków z Partii Demokratycznej, którzy deklarują, że są katolikami, otwarcie zaprzecza nauce Kościoła w takich kwestiach jak aborcja czy tzw. jednopłciowe małżeństwa. Komentarzy życia politycznego w USA przypominają przed listopadowymi wyborami, że kluczem do sukcesu dla kandydata do prezydenckiego fotela jest przekonanie do siebie większości katolików.

Były metropolita Saint Louis przyznał w rozmowie z FoxNews, że to skandal, iż tak wielu katolików na Kapitolu regularnie wspiera prawodawstwo stojące w sprzeczności z nauczaniem Kościoła. W ten sposób, jak zaznacza, źle reprezentują katolickie wyznanie, przedstawiając je w fałszywym świetle.

Były prefekt Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej zaznaczył, że prezydenccy kandydaci wyznający kontrowersyjne z katolickiego punktu widzenia poglądy nie powinni otrzymywać komunii świętej, gdyż nie są w jedności z Chrystusem. Zdaniem purpurata, brak zgody na udzielenie im komunii jest w ich największym interesie, gdyż w innym przypadku politycy ci popełniają świętokradztwo. „To nie jest kara. To tak naprawdę przysługa czyniona tym ludziom” – dodał kard. Burke.

W szczególności wskazał na ubiegającego się o Biały Dom Joe Bidena – często podkreślającego swój katolicyzm – który rok temu zmienił zdanie w kwestii poparcia tzw. poprawki Hyde’a, ograniczającej aborcję z kieszeni podatnika. Choć przez wiele lat twierdził, że wiara nie pozwala mu być za aborcją finansowaną przez państwo, teraz powtarza za swymi kolegami partyjnymi, że jest za nieograniczonym zabijaniem dzieci nienarodzonych.

Kardynał wezwał również demokratyczną senator z Kalifornii Kamalę Harris do przeprosin za to, że podczas przesłuchania zarzuciła sędziemu federalnemu Brianowi Buescherowi, iż należy do Rycerzy Kolumba. Zdaniem tej prawniczki pochodzenia hinduskiego i jamajskiego, dyskredytujące dla tej świeckiej organizacji katolików jest to, że składa się tylko z mężczyzn, sprzeciwia się prawu kobiet do aborcji oraz potępia jednopłciowe małżeństwa.

„To jest całkowicie nie do przyjęcia. Bez względu na to, czy jesteś katolikiem czy nie, jako obywatel musisz spojrzeć na tego rodzaju oświadczenie i powiedzieć, że nie jest to osoba, którą chcesz, by była przywódcą twojego kraju” – dodał hierarcha, który przy okazji podkreślił, że choć wielu postrzega go jako wroga papieża Franciszka, jest to bardzo dalekie od prawdy. Przypomniał, że nigdy nie powiedział nic, co byłoby pozbawione szacunku dla Ojca Świętego.

CZYTAJ DALEJ

Zaproszenie na Podhalańskie Urodziny Jana Pawła II

2020-08-12 17:59

plakat

Na najbliższą niedzielę, 16 sierpnia zaplanowano w Ludźmierzu, przy sanktuarium Matki Boskiej Ludźmierskiej Podhalańskie Urodziny Jana Pawła II.

Organizatorzy napisali: „W roku 100-lecia urodzin św. Jana Pawła II, pragniemy oddać hołd naszemu wielkiemu świętemu i zarazem największemu Pielgrzymowi Ludźmierskiemu. Nie było to możliwe w maju, ale zapraszamy teraz na PODHALAŃSKIE URODZINY ŚW. JANA PAWŁA II, które odbędą się w niedzielę, 16 sierpnia, przy bazylice Matki Boskiej Królowej Podhala w Ludźmierzu.

W programie:

• 19:00 - Papieski Różaniec (wspólna modlitwa w oprawie muzyki góralskiej);

• 20:00 -"Nieszpory Ludźmierskie" Jana Kantego Pawluśkiewicza do słów Leszka Aleksandra Moczulskiego (koncert plenerowy).

Miejscem wydarzenia będzie przestrzeń między bazyliką a ołtarzem polowym, czyli między miejscem koronacji cudownej figury Matki Boskiej Ludźmierskiej w 1963 r. a miejscem modlitwy św. Jana Pawła II w roku 1997.

Wydarzenie objęte jest honorowym patronatem metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego. Współorganizatorami są: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz kompozytor Oratorium - Jan Kanty Pawluśkiewicz.

Organizatorzy serdecznie zapraszają i informują, że każdy może przyjść na papieskie urodziny!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję