Reklama

Niedziela Małopolska

Nowy Sącz: Srebrny jubileusz „Promyczka Dobra”

Miesięcznik dla dzieci – „Promyczek Dobra” jest wydawany nieprzerwanie od 25 lat przez Wydawnictwo Diecezji Tarnowskiej Promyczek, którego siedziba znajduje się w Nowym Sączu. W czwartek 1 grudnia br. w kolegiacie pw. św. Małgorzaty w Nowym Sączu rozpoczęto świętowanie jubileuszu Mszą święta, której przewodniczył biskup tarnowski Andrzej Jeż. Za dar czasopisma, za jego redaktorów, współpracowników, autorów, czytelników, wspólnie z Hierarchą dziękowało prawie czterdziestu kapłanów oraz licznie zebrani przyjaciele czasopisma.

[ TEMATY ]

dzieci

jubileusz

prasa

Maria Fortuna Sudor

Świętowanie jubileuszu kontynuowano w Małopolskim Centrum Kultury „Sokół” w Nowym Sączu, gdzie był czas na podsumowania i podziękowania. Bp Andrzej Jeż wręczył redakcji „Promyczka Dobra” medal „Dei Regno Servire”. Dla twórców „Promyczka Dobra” wyróżnienia przesłał Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Piotr Gliński –odznakę Honorową "Zasłużony dla Kultury Polskiej", ks. red. Andrzejowi Mulce ( pomysłodawcy i redaktorowi naczelnemu czasopisma), a dyplomy Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego otrzymały wieloletnie redaktorki: Sylwia Biernat- Krawczyk, Milenia Małecka – Rogal, Sylwia Hyży, Zofia Śliwowa oraz współpracujący z zespołem Promyczki Dobra muzyk Joachim Mencel za szczególne zasługi w upowszechnianiu kultury wśród dzieci i młodzieży.

Zobacz zdjęcia: Srebrny jubileusz „Promyczka Dobra”

Jak informuje sekretarz redakcji, Katarzyna Pawłowska: - W pracę nad miesięcznikiem zaangażowane jest spore grono wolontariuszy- nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej, pedagodzy, pracownicy ośrodków kultury oraz osoby duchowne. Z miesięcznikiem współpracują również pisarze i poeci: Ewa Stadtmuller, Beata Kołodziej, Małgorzata Nawrocka czy Eliza Piotrowska. Obecny kształt plastyczny gazeta zawdzięcza Jadwidze Żelazny, która wykonuje dużą część rysunków. Dla miesięcznika rysują również Katarzyna Dąbrowska, Łukasz Zabdyr, Renata Krześniak, Magdalena Politańska. Katarzyna Pawłowska podkreśla, że W „Promyczku Dobra” publikowane są cyklicznie katechezy (obecnie przygotowywane przez bp. Antoniego Długosza), opowiadania oraz wiersze. Sukcesem miesięcznika jest m.in. cieszący się niesłabnącym zainteresowaniem, organizowany już ponad 10 lat konkurs kaligraficzny „Bakałarz” dla dzieci z klas I-III.

2016-12-03 17:22

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Misyjny Synod Dzieci ruszają przygotowania

2020-07-08 13:21

[ TEMATY ]

dzieci

Warszawa

synod

lagom/Fotolia.com

Wkrótce rozpoczną się przygotowania do Misyjnego Synodu Dzieci, który odbędzie się we wrześniu 2022 r. w Warszawie.

Organizatorem pierwszego tego typu wydarzenia w naszym kraju są Papieskie Dzieła Misyjne w Polsce. Program przewiduje debaty dzieci na temat zaangażowania misyjnego oraz sposobów zachęcania rówieśników do wpierania dzieła ewangelizacji poprzez modlitwę, ofiarę i zaangażowanie materialne.

W wydarzeniu weźmie udział około 150 dzieci z całego kraju w wieku od 7 do 14 lat, bo tak stanowi statut Papieskich Dzieł Misyjnych, określając wiek uczestników tzw. ognisk misyjnych. Przedstawiciele poszczególnych diecezji przyjadą do Warszawy wraz ze swoimi opiekunami.

"Chcemy, żeby wypracowano konkretne postulaty, z którymi dzieci i ich opiekunowie powrócą do diecezji, starając się wprowadzić te postanowienia w życie" - powiedziała KAI s. Monika Juszka RMI, sekretarz Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci.

W 2022 r. przypadają ważne jubileusze związane z działalnością misyjna Kościoła: 400-lecia powołania Kongregacji Ewangelizacji Narodów, 200-lecia Dzieła Rozkrzewiania Wiary i 100-lecia podniesienia do rangi papieskich: Dzieła Misyjnego Dzieci i Dzieła Rozkrzewiania Wiary.

S. Juszka wyraziła nadzieję, że Synod wzmocni w najmłodszych poczucie, że są częścią Kościoła powszechnego i że są "papiescy". Ogniska misyjne dzieci działają we wszystkich polskich diecezjach, włącznie z Ordynariatem Polowym.

Każde dziecko należące do ogniska misyjnego codziennie modli się w intencji misji i misjonarzy. Oprócz tego - propaguje idee misyjną w swojej klasie, parafii, rodzinie angażując się w akcję "Kolędników misyjnych", piszą listy do misjonarzy. Dzieci ofiarowują też w intencji misji swoje cierpienia, wyrzeczenia i dobre uczynki a także przekazują swoje skromne oszczędności na rzecz rówieśników w krajach misyjnych.

Program wydarzenia zostanie ustalony przy udziale dyrektorów diecezjalnych Papieskich Dzieł Misyjnych. Wiadomo już, że Synod odbędzie się we wrześniu 2022 r. na terenie Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Synod Misyjny Dzieci będzie jednym z tematów dorocznego spotkania Papieskich Dzieł Misyjnych (PDM), które odbędzie się w dniach 16-17 września w Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie.

Jak zapowiedziała s. Juszka, spotkanie to zainauguruje też pierwszy rok przygotowania do Synodu, poprzez formację w dziecięcych ogniskach misyjnych, działających w poszczególnych diecezjach. Zaznaczyła, że comiesięczne spotkania formacyjne odbywają się w ogniskach od ponad 20 lat.

W spotkaniu wezmą udział różne środowiska Kościoła w Polsce, zaangażowane w ewangelizację na innych kontynentach. Obecni będą dyrektorzy diecezjalni PDM, referentki i promotorzy misyjni reprezentujący różne zgromadzenia zakonne, przedstawiciele Komisji KEP ds. Misji oraz animatorzy świeccy. Koordynowanie działalności misyjnej jest jednym z celów Papieskich Dzieł Misyjnych w Polsce.

Początki Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci sięgają roku 1843. Powstało ono we Francji – z inicjatywy biskupa Karola de Forbin-Jansona – by ratować chińskie dzieci umierające na ulicach z głodu, bez łaski chrztu świętego.

Myśl o założeniu Stowarzyszenia Świętego Dziecięctwa Pana Jezusa (taka bowiem była pierwotna nazwa PDMD) poddała biskupowi Paulina Jaricot, założycielka Dzieła Rozkrzewiania Wiary, oraz ks. Filipino de Riviere. Z ich wspólnych rozmów zrodził się pomysł, aby chrześcijańskie dzieci pomogły ratować swoich rówieśników z innych części świata, odmawiając codziennie w ich intencji krótką modlitwę i ofiarowując im miesięcznie drobną sumę pochodzącą z własnych oszczędności.

Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci trafiło do Polski w roku 1858. Prowadziły je siostry szarytki. Piętnaście lat później kierownictwo przejęli Księża Misjonarze św. Wincentego a Paulo. W roku 1928 wprowadzono je do wszystkich diecezji.

Działalność Dzieła przerwał wybuch II wojny światowej. Nie wznowiono jej po zakończeniu działań wojennych ze względu na trudną sytuację w kraju, a w roku 1949 władze komunistyczne zakazały działalności wszystkim organizacjom i stowarzyszeniom katolickim. Sytuacja zmieniła się dopiero w latach siedemdziesiątych, po Soborze Watykańskim II.

Dynamiczny rozwój Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci nastąpił w Polsce w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, czego zewnętrznym wyrazem były dwa krajowe kongresy misyjne dla dzieci - w 1995 i 1998 roku - oraz liczne kongresy diecezjalne.

CZYTAJ DALEJ

Praktyczne uwagi dla rodziców i chrzestnych

2020-07-08 09:42

[ TEMATY ]

chrzest

cykl o sakramentach

Renata Czerwińska

Gdy wybieramy się do jakiegoś urzędu, by załatwić np. nowy dowód osobisty albo zaświadczenie o nie zaleganiu z podatkami, musimy najpierw dowiedzieć się, jakie dokumenty będą wymagane, by zaoszczędzić sobie konieczności odwiedzania urzędu po raz drugi. Gdy idziemy do kancelarii parafialnej, możemy być pewni (żywię taką głęboką nadzieję!), że zostaniemy przyjęci życzliwie i nikt nie będzie od nas wymagał niepotrzebnych zaświadczeń. Są jednak pewne podstawowe wymagania, bez spełnienia których nawet najbardziej życzliwy proboszcz nie będzie mógł nam pomóc.

Dokumenty

Gdy więc idziemy do naszego kościoła parafialnego, by ochrzcić nasze dziecko, musimy zabrać ze sobą, oprócz dobrej woli, również skrócony odpis aktu urodzenia dziecka. Tam znajdują się dane, które trzeba wpisać do księgi chrztów. Każda parafia posiada swoją księgę chrztów, w której zapisywane są wszystkie dzieci i osoby dorosłe, które tam właśnie otrzymały sakrament chrztu. Tam też nanosi się informacje o następnych przyjmowanych sakramentach: bierzmowania, małżeństwa, kapłaństwa.

Jeżeli wybraliśmy chrzestnych (chrzestnego) spoza parafii, muszą oni pójść do swojej parafii i poprosić księdza o zaświadczenie, że są katolikami wierzącymi i praktykującymi. Jest to potrzebne, by mogli być rodzicami chrzestnymi (jak pamiętamy, jednym z zadań rodziców chrzestnych jest wspieranie rodziców dziecka w wychowaniu religijnym!). Jeżeli mieszkają daleko, powinni również poprosić swojego duszpasterza o kartki do spowiedzi (nie zawsze zdążymy przekazać je im na czas). Spowiedź jest wymagana od rodziców chrzestnych (rodzice dziecka nie zawsze mogą przystąpić do spowiedzi, np. jeżeli żyją w związku cywilnym, bo istnieje jakaś przeszkoda uniemożliwiająca zawarcie sakramentu małżeństwa). Zresztą, jeżeli rodzice chrzestni to osoby wierzące i praktykujące, przystępowanie do spowiedzi jest dla nich czymś normalnym, a dla parafii, w której odbywa się chrzest, będzie to jeszcze jeden znak potwierdzający, że są osobami praktykującymi.

Gdy chrzestni są z tej samej parafii, zaświadczenia takie nie są konieczne. Jeżeli wierzą i praktykują, to z pewnością są znani duszpasterzom, a w kartotece parafialnej są odpowiednie adnotacje o wizytach kolędowych i spowiedzi wielkanocnej (jedne ze „wskaźników” naszej religijności, tej, którą jesteśmy w stanie ocenić zewnętrznie, bo wnętrze i tak zawsze pozostanie tajemnicą).

Wszystkie te dokumenty (zaświadczenia z parafii chrzestnych oraz kartki od spowiedzi chrzestnych i rodziców) należy oddać księdzu jeszcze przed rozpoczęciem liturgii chrztu.

Nastawienie

Usłyszałem kiedyś przez przypadek rozmowę rodziców idących do biura parafialnego w sprawie chrztu: „Jeżeli ksiądz zapyta, dlaczego nie mamy jeszcze ślubu kościelnego, to nie będziemy z nim dyskutowali, tylko od razu wychodzimy! Może gdzie indziej uda się to załatwić bez problemów!”

Tak więc oprócz dokumentów ważne też jest nasze nastawienie. Idziemy do parafii prosić o chrzest. Musimy przygotować się na rozmowę nie tylko o samym sakramencie i związanych z nim formalnościach, ale także o naszym życiu duchowym – o naszej wierze. Ksiądz przyjmujący nas w biurze nie tylko ma prawo, ale wręcz obowiązek poznać lepiej rodziców swojego przyszłego parafianina. I znów: jeżeli są to osoby znane duszpasterzom, uczęszczające regularnie na Msze św. i nabożeństwa, przyjmujące kolędę, spowiadające się regularnie, to takie spotkanie jest tylko formalnością: przecież doskonale znamy się z Kościoła. Jeżeli jednak rzadko odwiedzamy naszą parafię (nie chcę tu wnikać w możliwe tego przyczyny), nie znamy naszych księży ani oni nas nie znają, to takie spotkanie jest okazją do rozmowy i poznania się nawzajem, a przede wszystkim do tego, by dać się poznać jako osoby wierzące.

Musimy też pamiętać o tym, że przed każdym chrztem należy odbyć odpowiednie przygotowanie, w czasie i miejscu ustalonym przez proboszcza (o ile to możliwe powinni w nim uczestniczyć rodzice i chrzestni).

CZYTAJ DALEJ

77. rocznica pacyfikacji Łukowej

2020-07-08 21:33

Lucyna Paluch (GOK w Łukowej)

Złożenie kwiatów i upamiętnienie ofiar pacyfikacji

Tradycyjnie, jak co roku w pierwszą niedzielę lipca, mieszkańcy Łukowej zgromadzili się (05.07) na uroczystościach poświęconych obchodom 77. rocznicy pacyfikacji tej miejscowości.

Podczas wydarzenia wspominane jest wysiedlenie i tragedia z 1943 roku, mieszkańcy modlą się również za pomordowanych w niemieckich obozach zagłady, czy na robotach przymusowych. Świadków tamtych, tragicznych wydarzeń z czasów wojny jest coraz mniej i są to głównie osoby, które w tamtym czasie miały po kilka lub kilkanaście lat. Tegoroczne uroczystości zgromadziły w kościele parafialnym licznie przybyłych wiernych, kombatantów oraz poczty sztandarowe i młodzież.

Mszę św. za wysiedlonych przez Niemców mieszkańców odprawił wikariusz ks. Marcin Dańków, natomiast pełne patriotyzmu kazanie wygłosił ks. prałat Władysław Kowalik, który jako pięcioletnie dziecko, 3 lipca 1943 roku doświadczył pacyfikacji. Podzielił się on swoim świadectwem wiary i patriotyzmu oraz wspomnieniami sprzed siedemdziesięciu siedmiu lat: – Pamiętam jako dziecko, że gdy rozpoczęła się wywózka, spędzili nas pod kościół, załadowali na samochody ciężarowe i ruszyliśmy. Pamiętam straszny, wielki jęk, jeden płacz, wszyscy płakali. Dziś widzę, jak bardzo inaczej postrzega taką rzeczywistość dziecko, bo mi się chciało śmiać, gdyż pierwszy raz jechałem samochodem. Małemu dziecku zupełnie inaczej się to wszystko przedstawiło, ale gdy popatrzyłem na wszystkich wokoło to zobaczyłem strach, płacz i łzy mojej mamy i zaczęło mi być strasznie smutno. Pamiętam mamę, jak siedziała przy burcie samochodu i trzymała na kolanach moją siostrę. I tak dojechaliśmy na Majdanek – wspominał.

Kapłan dał również swoje świadectwo wiary i patriotyzmu: – Jak to dobrze, że w naszej wspólnocie jeszcze pamięć trwa, że są ludzie zaangażowani i patrzą na naszą Ojczyznę przez pryzmat patriotyzmu, chcąc by Polska się rozwijała. A w naszej historii mamy wiele przykładów wspaniałych ludzi, żołnierzy wyklętych, których my dziś nazywamy bohaterami. Oni na zawsze pozostali wierni wolnej i niepodległej Polsce. Żyjmy dalej na ich wzór, jako katolicy, jako ludzie sumienia i niech każda gmina i każda parafia kultywuje ich pamięć i wciąż mówi o ich odwadze, wyciągajmy na światło dzienne to, co mamy najcenniejszego. Aby to nowe, młode pokolenie mogło się do ich męstwa, odwagi i ofiarności odwoływać – podkreślał.

Po Eucharystii przy pomniku upamiętniającym miejsce wywózki mieszkańców zostały złożone kwiaty i zapalone znicze. Chór ‘Łukowianie’, w którego skład wchodzą Dzieci Zamojszczyzny, zaśpiewał okolicznościową pieśń obrazującą moment wypędzania z domów, pobyt w obozach i w Niemczech na przymusowych robotach. Słowa utworu odzwierciedlały bolesne przeżycia znane chórzystom z autopsji.

Po uroczystościach można było zaopatrzyć się w najnowsze wydawnictwa GOK w Łukowej: ‘Partyzancką Drogę Krzyżową kard. Wyszyńskiego’, ‘Zeszyt Osuchowski’ nr 17 i ‘Goniec Łukowej’ nr 116, a także wspomóc swoim datkiem Siostry Bernardynki z Łodzi, wśród których pracują cztery siostry pochodzące z Łukowej.

W czasie pacyfikacji Gminy Łukowa tj. od drugiego do piętnastego lipca 1943r. zabitych zostało czterdziestu czterech mężczyzn, czterdzieści osiem kobiet i czterdzieścioro dziewięcioro dzieci. Do obozów i na przymusowe roboty do Niemiec wywieziono tysiąc trzystu pięćdziesięciu dziewięciu mężczyzn, tysiąc pięćset sześćdziesiąt trzy kobiety i tysiąc dwieście pięćdziesięcioro dwoje dzieci. Spalono dwadzieścia sześć budynków mieszkalnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję