Ks. Andrzej Walaszczyk - proboszcz parafii przed ołtarzem głównym świątyni, w którym znajduje się rzeźba patronki świątyni - Matki Bożej Królowej Korony Polskiej z Dzieciątkiem na kolanach. Nad głową Maryi widnieje orzeł z koroną. Po obu stronach rzeźby usytuowano postać bp. Teodora Kubiny i króla Jana Kazimierza. U stóp Matki Bożej - górnik i hutnik.
Książki i komputer
Ks. Andrzej Walaszczyk - proboszcz parafii św. Michała Archanioła w Blachowni przyjmuje nas w pokoju, którego ściany wypełniają regały z równiutko ułożonymi książkami. Teologia, filozofia, historia, poezja; literatura piękna i faktu, dzienniki, pamiętniki... setki książek. Za uchylonymi drzwiami dostrzegamy biurko z komputerem, drukarką i skanerem. „Pokaż mi swój dom, a powiem ci, kim jesteś” - mówi przysłowie. Mieszkanie ks. Walaszczyka definiuje go jako człowieka rozmiłowanego w mądrości i patrzącego w przyszłość. „Bez książek nie mogę żyć. Cokolwiek czytam, czytam pod kątem mojej pracy kapłańskiej. Wykorzystuję tę mądrość w kazaniach. Nigdy nie korzystam z «gotowców»”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Praca duszpasterska
Reklama
Parafia św. Michała Archanioła jest duża - mieszka tu 7,5 tys. wiernych. Sama Blachownia liczy 10 tys. mieszkańców. Niedawno wokół kaplicy cmentarnej, wybudowanej przez ks. Walaszczyka jako wotum
na 2000 Jubileusz Chrześcijaństwa i poświęconej przez Metropolitę Częstochowskiego w listopadzie 2000 r., powstała nowa parafia pw. Najświętszego Zbawiciela. Jej proboszczem
został ks. Wojciech Trochała. Blachownia choć w Leksykonie miast polskich wymieniana jest jako miasto średniej wielkości, nosi wszelkie znamiona małego miasta. Można wyodrębnić w niej
trzy zbiorowości: „starą Blachownię” - zamieszkałą przez ludność istniejącą tu „od zawsze”, „bloki” - w których mieszkają blachowianie przybyli
do pracy w hucie i ul. Miodową z osiedlem „Leśna” - które tworzą rodziny osiedlające się tu w ostatnich latach i tzw. średni biznes,
właściciele małych zakładów pracy. „Społeczności te nie zlały się jeszcze w jeden organizm, funkcjonują jako odrębne zbiorowości” - mówi Ksiądz Proboszcz.
Starą Blachownię zamieszkują ludzie najmocniej związani z Kościołem. Z ogromnym zrozumieniem i pomocą podchodzą do wszelkich przedsięwzięć podejmowanych w parafii.
Tzw. „stare bloki” zamieszkuje ludność napływowa z różnych stron Polski. Nie jest w pełni zintegrowana nie tylko z Blachownią jako całością, ale i w obrębie
samego osiedla, a nawet bloku czy klatki. Osiedle „Leśna” powstało w pięknym sosnowym lesie. To właśnie tam powołana została nowa parafia, której proboszcz opiekuje się
także kościołem filialnym w Cisiu.
Historia parafii
Parafia powstała w 1910 r. z fundacji huty Blachownia. Wezwanie św. Michała Archanioła uzyskała zapewne ze względu na niepokoje przełomu XIX/XX wieku, kiedy się rodziła. Silny był wówczas kult św. Michała Archanioła - patrona trudnych czasów. Od początku istnienia parafii proboszczowie gromadzili materiał na budowę kościoła. W zrealizowaniu dzieła przeszkodził wybuch I wojny światowej i powojenna inflacja. Jednak idea budowy świątyni była żywa. Nadleśnictwo Herby na ten cel przekazało nawet drewno. Ówczesny proboszcz blachowieński ks. Marian Kubowicz przekonał jednak parafian do budowy murowanej świątyni. Drewno sprzedano i rozpoczęto budowę. W lipcu 1924 r. biskup włocławski Władysław Krynicki wmurował kamień węgielny w ściany budowanego kościoła. Konsekracji nowej świątyni pw. Matki Bożej Królowej Korony Polskiej dokonał bp Teodor Kubina. Kościół potraktowano jako wotum za ustanowienie święta Matki Bożej Królowej Korony Polskiej. Na uroczystość konsekracji przyjechał pociąg wypełniony wiernymi z Częstochowy, był to bowiem pierwszy kościół konsekrowany przez pierwszego Biskupa nowo powstałej diecezji częstochowskiej.
Matka - Żywicielka
Reklama
Blachownia była wówczas małą wioską - stanowiły ją huta, osiedle przy hucie i domy zarządcy huty. Tereny te związane były z hutnictwem od wieków. Mieszkańcy miejscowości nazywali
hutę „matką żywicielką”. Rzeczywiście, w hucie pracował znaczący procent blachowian. Dzisiaj, gdy huta funkcjonuje w formie szczątkowej, sytuacja wielu rodzin jest tragiczna.
Starą Blachownię zamieszkują przede wszystkim rodziny emerytów i rencistów, nową - bezrobotnych. Wiele rodzin radzi sobie z biedą, poszukując pracy w pobliskiej
Częstochowie i dalej, w Polsce, a nawet poza jej granicami. Blachowianie wyjeżdżają do Belgii, Holandii, Anglii... „Rozłąka rodzi negatywne skutki - mówi Ksiądz
Proboszcz - rozbija rodziny, wiele z nich rozpada się, osierocając społecznie dzieci. Odbija się to również na życiu religijnym, rodziny wstydzą się swojej sytuacji, stają się agresywnie
nastawione do Kościoła, wiele z nich omija świątynię. Po ostatniej kolędzie jestem zasmucony sytuacją niektórych moich parafian”.
Blachownia to nie tylko bieda. Rosną też nowe domy. Wiele tu zakładów produkcji żyrandoli. Nie tylko średni biznes buduje tu swoje domy, osiedlają się w Blachowni również mieszkańcy pobliskich
miejscowości, przede wszystkim Częstochowy, ale i niedalekiego Śląska. Magnesem jest mikroklimat, który niszczony kiedyś przez hutę, teraz staje się atrakcją turystyczną. Ksiądz Proboszcz zachęca
władze miasta, by zainwestowały w promocję Blachowni jako miejscowości turystycznej. Jest tu piękny, ale zaniedbany zalew z bogatym rybostanem (wędkarze łowią tu szczupaki, karpie,
amury, liny, leszcze, okonie), wokół rozciągają się piękne lasy i pola pełne zwierzyny (spotkać można lisy, dzikie kaczki, perkozy, łabędzie, wydry, kuny, piżmaki, sarny, jelenie, także łosie
i zające). „Blachownia jest śliczna latem” - mówi Ksiądz Proboszcz.
Parafianie
„Wielu ludzi jest zagubionych - charakteryzuje swoich parafianach Ksiądz Proboszcz. - Nie potrafią się odnaleźć w nowej rzeczywistości ani gospodarczo, ani kulturowo. A mimo
to mają dużo dobrej woli. Parafia jest zróżnicowana. Wiele rodzin jest wspaniałych. Ze wzruszeniem przyglądam się rodzinom i małżeństwom zgodnie żyjącym, pięknie wychowującym dzieci. Mają
czas na wspólną modlitwę i wspólny odpoczynek, a przecież są młodzi i pracują do 18 godzin na dobę”. W parafii są również rodziny patologiczne. Parafia
od 6 lat organizuje dla ok. 40 dzieci z tych rodzin kolonie w Krynicy Morskiej i Kołobrzegu (w ostatnim roku dzieci wypoczywały na koloniach Caritas w Dziadówkach
i Kulach). Na taki wyjazd potrzeba ok. 20 tys. złotych, które gromadzą duszpasterze parafii i parafialne wspólnoty. Parafia przygotowuje również świąteczne paczki dla rodzin potrzebujących
wsparcia.
Blachowian jest coraz mniej. Parafia się starzeje. W ubiegłym roku było w niej 103 pogrzeby, a tylko 59 chrztów. Sytuację demograficzną ratują tylko migrujący tu mieszkańcy
sąsiednich miejscowości.
Religijność
Reklama
W parafii istnieje Akcja Katolicka, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, Ruch Światło-Życie, krąg rodzin Domowego Kościoła, Oaza Dzieci Bożych, Franciszkański Zakon Świeckich i Unia Laikatu
Katolickiego oraz chór parafialny działający pod kierunkiem organisty p. Włodzimierza Ormana. Przy ołtarzu służy 30 ministrantów. Akcja Katolicka skupia ok. 30 osób, które organizują wiele parafialnych
spotkań, kwestują na rzecz kolonii dla dzieci, organizują festyny, wspólnie pielgrzymują i prowadzą bibliotekę parafialną. Sam Proboszcz nie oszczędza się, jak mówi: „Żeby były owoce,
trzeba być na najwyższych obrotach od godz. 6.00 do 19.00”.
Na terenie parafii położone są dwie szkoły: podstawowa i gimnazjum i Dom Pomocy Społecznej, w którym kapelanem jest Ksiądz Proboszcz. W szkołach katechezę
prowadzą siostry nazaretanki: Agnieszka i Monika, mieszkające przy parafii, i księża wikariusze: Piotr Rutkowski i Jerzy Mikrut. Ksiądz Proboszcz podkreśla dobrą współpracę
ze szkołami, przede wszystkim ze Szkołą Podstawową, gdzie czuje się jak u siebie w domu. To właśnie w budynku szkoły odbywały się misje przed Jubileuszem
2000-lecia Chrześcijaństwa, rekolekcje parafialne, w dniu chorych odbywa się tu spotkanie z chorymi, w szkole miała też miejsce uroczystość 50-lecia siostry nazaretanki
i przyjęcie z racji święceń diakonatu. Szkoły otwierają swoje podwoje dla pielgrzymów z Gliwic.
Parafia może być dumna z wielu powołań kapłańskich i zakonnych. Pochodzi stąd ks. Stanisław Wróblewski, ks. Józef Kawalec (salezjanin), ks. Wiesław Łyko (oblat), ks. Artur Przybyłko,
ks. Dariusz Tuczapski, ks. Roman Rataj, s. Natalia Beata Bartoszczyk, o. Dariusz Nowicki (paulin), kleryk Łukasz Przybyłko (Misjonarz Krwi Chrystusa) i dwóch kleryków WSD: Jakub Raczyński
i Paweł Kulasiewicz.
Katolicka prasa
„Do parafian winno się trafiać w przeróżny sposób, jednym z nich jest lektura - mówi Ksiądz Proboszcz. - Kiedy w 1989 r. przyszedłem do Blachowni,
jedną z pierwszych rzeczy, które zrobiłem, było «uruchomienie» ławki ze sprzedażą książek religijnych. Były to wówczas wydawnictwa trudno dostępne. W sprzedaży
pomagali parafianie i siostry nazaretanki. Po pół roku zgłosiła się p. Stanisława Przybyłko, która zajęła się najpierw sprzedażą książek, a później również kolportażem prasy katolickiej.
Mam wielką satysfakcję z faktu, że do chwili obecnej w mojej parafii sprzedano co najmniej 1000 egzemplarzy Pisma Świętego. Pani Przybyłko rozprowadza dziś co tydzień 200 egzemplarzy
Niedzieli, a kolportaż Niedzieli prowadzi nie tylko w kościele, ale i po domach parafian. Jest bardzo oddana temu dziełu. Cieszę się bardzo, że Redakcja nagradzając Panią
Stanisławę Medalem „Mater Verbi”, doceniła jej pracę na rzecz ewangelizacji przez słowo pisane”. Trzeba w tym miejscu dodać, że ks. Andrzej Walaszczyk również jest laureatem
tego wyróżnienia.
Od kilku lat zespół parafian pod kierunkiem Księdza Proboszcza przygotowuje pismo parafialne Michael, w którym wierni mogą zapoznać się z codziennym życiem parafii. Michael cieszy
się zainteresowaniem, o czym świadczy coraz liczniejsze grono autorów i coraz różnorodniejsza tematyka poruszana na jego łamach.
* * *
Nasza wizyta w parafii św. Michała Archanioła, której gospodarzem jest Proboszcz od Książek, dobiega końca. Trudno się oprzeć refleksji, że zamiłowanie Księdza Proboszcza do słowa pisanego i śmiałe patrzenie w przyszłość przynosi błogosławione owoce. Dziękujemy, Księże Proboszczu, za serdeczne przyjęcie, całej blachowieńskiej wspólnocie w tych trudnych, pełnych niepokoju czasach życzymy opieki patrona - św. Michała Archanioła.