Reklama

Polska

Przemówienie Papieża podczas wizyty w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Prokocimiu (nieautoryzowane)

Drodzy Bracia i Siostry!

Nie mogło zabraknąć podczas mojej wizyty w Krakowie spotkania z młodymi pacjentami tego szpitala. Pozdrawiam was wszystkich i serdecznie dziękuję Pani Premier za skierowane do mnie uprzejme słowa. Chciałbym zatrzymać się trochę przy każdym chorym dziecku, przy jego łóżku, przytulić je jedno po drugim, posłuchać choćby przez chwilę każdego z was i razem milczeć w obliczu pytań, na które nie ma natychmiastowych odpowiedzi. I modlić się.

Ewangelia wielokrotnie ukazuje nam Pana Jezusa, który spotyka się z chorymi, przyjmuje ich, a także chętnie wychodzi, by ich znaleźć. Zawsze ich dostrzega, patrzy na nich, tak jak matka patrzy na syna, który jest chory, i odczuwa budzące się w niej współczucie.

Reklama

Jakże bardzo chciałbym, abyśmy jako chrześcijanie byli zdolni do stawania u boku chorych tak, jak Jezus, z milczeniem, przytuleniem, z modlitwą. Nasze społeczeństwo jest niestety zanieczyszczone kulturą "odrzucenia", która jest przeciwieństwem kultury gościnności. Zaś ofiarami kultury odrzucenia są właśnie osoby najsłabsze, najbardziej kruche; a to jest okrucieństwem. Miło natomiast widzieć, że w tym szpitalu najmniejsi i najbardziej potrzebujący są przyjmowani i otoczeni opieką. Dziękuję za ten znak miłości, jaki nam dajecie! To jest oznaka prawdziwej kultury ludzkiej i chrześcijańskiej: postawić w centrum uwagi społecznej i politycznej ludzi w najbardziej niekorzystnej sytuacji.

Czasami rodziny pozostają same w trudzie otaczania chorych opieką. Co robić? Z tego miejsca, gdzie można zobaczyć konkretną miłość, chciałbym powiedzieć: pomnażajmy dzieła kultury gościnności, dzieła ożywiane miłością chrześcijańską, miłością do Jezusa ukrzyżowanego, do Ciała Chrystusa. Służenie z miłością i czułą troską osobom potrzebującym pomocy sprawia, że wszyscy wzrastamy w człowieczeństwie i otwiera nam ono drogę do życia wiecznego: kto pełni uczynki miłosierdzia, nie boi się śmierci.

Wspieram wszystkich, którzy ewangeliczną zachętę "chorych nawiedzać" uczynili swoją osobistą decyzją życiową: lekarzy, pielęgniarki, wszystkich pracowników służby zdrowia, jak również kapelanów i wolontariuszy. Niech Pan pomaga wam w dobrym wypełnianiu waszej pracy, zarówno w tym, jak i w każdym innym szpitalu na świecie - nie mogę tutaj pominąć pracy sióstr zakonnych, licznych sióstr zakonnych, które poświęcają pracy w szpitalu całe swoje życie.I niech wam wynagrodzi, obdarzając was pokojem wewnętrznym oraz sercem zawsze zdolnym do czułości.

Reklama

Dziękuję wam wszystkim za to spotkanie! Zabieram was ze sobą w miłości i modlitwie. Proszę też was, nie zapominajcie modlić się za mnie.

Módlmy się do Maryi, aby nam błogosławiła. Zdrowaś Mario… .

Niech was błogosławi Bóg Wszechmogący, Ojciec, Syn i Duch Święty

2016-07-29 20:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież do biskupów: niech rejon śródziemnomorski będzie obszarem pokoju i braterstwa

[ TEMATY ]

przemówienie

papież Franciszek

Bari

vatican.va

Niech region ten będzie miejscem pokoju, braterstwa i gościnnego przyjmowania imigrantów, niech zapanują tu sprawiedliwość i pomyślność dla wszystkich – życzył Franciszek biskupom z państw basenu Morza Śródziemnego, uczestniczącym w międzynarodowym spotkaniu "Morze Śródziemne granicą pokoju". Papież spotkał się z nimi 23 lutego w bazylice św. Mikołaja w Bari na zakończenie wydarzenia, rozpoczętego 19 bm.

Oto polski tekst przemówienia Ojca Świętego (bez dodatków, improwizowanych na żywo w trakcie wypowiedzi):

Drodzy bracia,

Cieszę się ze spotkania z wami i jestem wdzięczny każdemu z was za przyjęcie zaproszenia Włoskiej Konferencji Biskupiej do wzięcia udziału w tym spotkaniu, które gromadzi Kościoły Morza Śródziemnego. Kiedy w swoim czasie kardynał Bassetti przedstawił mi tę inicjatywę, natychmiast ją zaakceptowałem z radością, dostrzegając w niej możliwość rozpoczęcia procesu słuchania i konfrontacji, aby przyczynić się do budowania pokoju na tym kluczowym obszarze świata. Z tego powodu chciałem być obecny i zaświadczyć o wartości tkwiącej w nowym wzorcu braterstwa i kolegialności, którego jesteście wyrazem.

Uważam za znamienną decyzję o umiejscowieniu tego spotkania w Bari – mieście tak ważnym ze względu na jego więzi z Bliskim Wschodem, a także z kontynentem afrykańskim. Jest to wymowny znak tego, jak głęboko zakorzenione są powiązania między różnymi narodami i tradycjami. Ponadto diecezja Bari od zawsze podtrzymywała dialog ekumeniczny i międzyreligijny, niestrudzenie pracując nad ustanowieniem więzi wzajemnego szacunku i braterstwa. To nie przypadek, że właśnie tutaj półtora roku temu postanowiłem spotkać się z przywódcami wspólnot chrześcijańskich Bliskiego Wschodu w ważnym momencie konfrontacji i komunii, aby pomóc Kościołom siostrzanym podążać razem i poczuć się bliższymi sobie.

W tym szczególnym kontekście zgromadziliście się, aby zastanowić się nad powołaniem i losem regionu Morza Śródziemnego, nad przekazywaniem wiary i krzewieniem pokoju. To Mare nostrum jest miejscem fizycznym i duchowym, w którym ukształtowała się nasza cywilizacja jako wynik spotkania różnych ludów. Właśnie ze względu na swe położenie morze to zobowiązuje ludy i kultury, które się z nim stykają, do stałej bliskości, zachęcając je do pamiętania o tym, co je łączy i do zapamiętania, że tylko żyjąc w zgodzie mogą cieszyć się z szans, jakie oferuje ten region z punktu widzenia zasobów, piękna terenu, różnych tradycji ludzkich.

W naszych czasach znaczenie tego obszaru nie zmalało w następstwie procesów określanych przez globalizację. Wręcz przeciwnie, globalizacja podkreśliła rolę Morza Śródziemnego jako skrzyżowania interesów i wydarzeń znaczących ze społecznego, politycznego, religijnego i gospodarczego punktu widzenia. Morze Śródziemne pozostaje obszarem strategicznym, którego równowaga wywiera swój wpływ także na inne części świata.

Można powiedzieć, że jego wymiary są odwrotnie proporcjonalne do jego wielkości, co prowadzi nas do porównania go nie tyle do oceanu, ile do jeziora, jak to już uczynił Giorgio La Pira. Nazywając je „wielkim Jeziorem Tyberiadzkim”, zasugerował on analogię między czasami Jezusa a naszymi, między środowiskiem, w którym On się poruszał, a tym, w którym żyją narody, zamieszkujące je dzisiaj. I tak, jak Jezus działał w różnorakim kontekście kultur i przekonań, tak też my umieszczamy siebie w strukturze wielowymiarowej i wielopłaszczyznowej, rozdartej podziałami i nierównościami, które powiększają niestabilność. W tym epicentrum głębokich porozrywanych linii oraz konfliktów gospodarczych, religijnych, wyznaniowych i politycznych jesteśmy wezwani do dawania świadectwa jedności i pokoju. Czynimy to, wychodząc od naszej wiary i przynależności do Kościoła, zadając sobie pytanie, jaki wkład, jako uczniowie Pana, możemy oferować wszystkim mężczyznom i kobietom obszaru śródziemnomorskiego.

Przekazywanie wiary musi czerpać owoce z dziedzictwa, które przechowuje region śródziemnomorski. Jest to spuścizna strzeżona przez wspólnoty chrześcijańskie, ożywiane katechezą i sprawowaniem sakramentów, kształtowaniem sumienia oraz osobistym i wspólnotowym słuchaniem Słowa Pańskiego. W szczególności w pobożności ludowej doświadczenie chrześcijańskie znajduje wyraz równie ważny, jak nieodzowny: doprawdy pobożność ludu jest najczęściej wyrazem prostej i prawdziwej wiary.

Na tym obszarze zasobem o ogromnym potencjale są również skarby artystyczne, które łączą treści wiary z bogactwem kultur, z pięknem dzieł sztuki. Jest to dziedzictwo, które nieustannie przyciąga miliony turystów z całego świata i należy go starannie strzec jako cennego spadku otrzymanego „na kredyt”, który trzeba przekazać przyszłym pokoleniom.

Na tym tle głoszenie Ewangelii nie może być oddzielone od zaangażowania na rzecz dobra wspólnego i pobudza nas do działania w roli niestrudzonych budowniczych pokoju. Dziś obszarowi śródziemnomorskiemu zagraża wiele ognisk niestabilności i wojen, zarówno na Bliskim Wschodzie, jak i w różnych państwach Afryki Północnej, a także między różnymi grupami etnicznymi, religijnymi i wyznaniowymi. Nie możemy zapominać o wciąż nierozwiązanym konflikcie między Izraelczykami a Palestyńczykami, który grozi niesprawiedliwymi rozwiązaniami, a zatem zapowiadającymi nowe kryzysy.

Wojna, która kieruje zasoby materialne na zakup broni i na wysiłek zbrojny, odciągając je od żywotnych czynności społeczeństwa, takich jak wsparcie rodzin, służba zdrowia i oświata, jest „nonsensem”, zgodnie ze słynnym wyrażeniem św. Jana XXIII (enc. "Pacem in terris", 127). Innymi słowy, jest prawdziwym szaleństwem, ponieważ szaleństwem jest niszczenie domów, mostów, fabryk, szpitali, zabijanie ludzi i niszczenie zasobów, zamiast budowania stosunków międzyludzkich i gospodarczych. Jest to obłęd, z którym nie możemy się pogodzić: wojny nigdy nie będzie można uważać za coś normalnego ani zaakceptować jako nieunikniony sposób uregulowania rozbieżności i sprzecznych interesów.

Ostatecznym celem każdego społeczeństwa ludzkiego pozostaje pokój tak bardzo, że można powtórzyć, iż „nie ma żadnej alternatywy dla pokoju” . Nie ma jakiejkolwiek rozsądnej alternatywy dla pokoju, ponieważ wszelki projekt wyzysku i panowania szpeci zarówno atakujących, jak i zaatakowanych. Ujawnia też krótkowzroczną koncepcję rzeczywistości, zważywszy, że pozbawia on przyszłości nie tylko innych, ale także samych siebie. Wojna jawi się jako porażka wszelkiego planu ludzkiego i Bożego: wystarczy odwiedzić jakieś miejsce lub miasto będące widownią konfliktów, aby zdać sobie sprawę z tego, że z powodu nienawiści ogród zamienia się w nieużytek i odludzie, a ziemski raj w piekło.

Niezbędnym warunkiem wstępnym budowania pokoju, który Kościół i wszelkie instytucje cywilne muszą zawsze uważać za priorytet, jest sprawiedliwość. Jest ona łamana tam, gdzie nie uwzględnia się potrzeb ludzi i gdzie niesprawiedliwe interesy gospodarcze przeważają nad prawami jednostek i wspólnoty. Sprawiedliwość utrudnia również kultura odrzucenia, która traktuje ludzi tak, jakby byli rzeczami oraz rodzi i wzmacnia nierówności, tak że nad brzegami tego samego morza żyją społeczeństwa obfitości i takie, w których wielu walczy o przetrwanie. Do przeciwstawienia się takiej kulturze zdecydowanie przyczyniają się niezliczone dzieła miłosierdzia, edukacji i formacji, prowadzone przez wspólnoty chrześcijańskie. I za każdym razem, gdy diecezje, parafie, stowarzyszenia, wolontariusze lub poszczególne osoby starają się wspierać opuszczonych lub potrzebujących pomocy, Ewangelia zyskuje nową atrakcyjność.

W dążeniu do dobra wspólnego - które jest innym imieniem pokoju - należy przyjąć kryterium wskazane przez tegoż La Pirę: kierujcie się „oczekiwaniami ludzi ubogich” . Zasada ta, której nigdy nie można odkładać na podstawie wyrachowania lub z powoływaniem się na niestosowność, jeśli jest traktowana poważnie, pozwala na radykalną zmianę antropologiczną, która czyni wszystkich bardziej ludzkimi.

Na co się zresztą zda społeczeństwo osiągające nieustannie nowe wyniki technologiczne, ale stające się mniej solidarne wobec potrzebujących? Wraz z głoszeniem Ewangelii przekazujemy natomiast logikę, w której nie ma ostatnich, i staramy się, aby Kościół, przez coraz aktywniejsze zaangażowanie stawał się znakiem uprzywilejowanej troski o maluczkich i ubogich, ponieważ „niezbędne są dla ciała te członki, które uchodzą za słabsze” (1 Kor 12,22) i „gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki” (1 Kor 12,26).

Wśród tych, którym w regionie Morza Śródziemnego jest najciężej, są osoby uciekające przed wojną lub opuszczające swe ziemie w poszukiwaniu życia godnego człowieka. Liczba tych braci – zmuszonych do porzucenia osób ukochanych i ojczyzny oraz narażonych na skrajną biedę – powiększyła się ze względu na narastanie konfliktów oraz z powodu dramatycznych warunków klimatycznych i środowiskowych na coraz większych obszarach. Łatwo jest przewidzieć, że zjawisko to, ze swą dziejową dynamiką, głęboko naznaczy region Morza Śródziemnego, na które państwa i wspólnoty religijne nie mogą być nieprzygotowane. Dotyczy to krajów, przez które przechodzą przepływy migracyjne i będących miejscem przeznaczenia, ale też rządów i Kościołów państw pochodzenia migrantów, których przyszłość ubożeje wraz z wyjazdem wielu młodych.

Zdajemy sobie sprawę, że w różnych kontekstach społecznych upowszechniło się poczucie obojętności, a nawet odrzucenia, co każe myśleć o postawie piętnowanej w wielu przypowieściach ewangelicznych, o tych, którzy zamykają się w swoim bogactwie i niezależności, nie zauważając tych, którzy czy to słowami czy po prostu swoim stanem ubóstwa wołają o pomoc. Toruje sobie drogę poczucie strachu, prowadzące do wznoszenia obrony przed tym, co instrumentalnie przedstawia się jako inwazję. Retoryka konfliktu cywilizacji służy jedynie usprawiedliwieniu przemocy i podsycaniu nienawiści. Niedomagania lub, w każdym razie, słabość polityki i sekciarstwo są przyczynami radykalizmów i terroryzmu. Wspólnota międzynarodowa poprzestała na interwencjach zbrojnych, podczas gdy powinna budować instytucje gwarantujące równe szanse i miejsca, w których obywatele mogliby czuć się odpowiedzialnymi za dobro wspólne.

Ze swej strony, bracia, zabieramy głos, aby prosić rządy o troskę o mniejszości i o wolność religijną. Prześladowania, których ofiarami są przede wszystkim, ale nie tylko, wspólnoty chrześcijańskie, są raną, rozdzierającą nasze serce, która i nie może pozostawiać nas obojętnymi.

Jednocześnie nigdy nie pogodzimy się z faktem, iż ci, którzy szukają nadziei drogą morską, umierają bez otrzymania pomocy lub że ci, którzy przybywają z daleka, stają się ofiarami wykorzystywania seksualnego, są niedostatecznie wynagradzani lub są wynajmowani przez mafię.

Oczywiście gościnność i godna integracja to etapy niełatwego procesu; trudno sobie jednak wyobrazić stawienie mu czoła przez wznoszenie murów. W ten sposób uniemożliwia się raczej dostęp do bogactwa, jakie niesie druga osoba, która zawsze stanowi okazję do rozwoju. Kiedy wyrzekamy się pragnienia komunii, wpisanego w serce człowieka i w dzieje narodów, to przeciwdziałamy procesowi jednoczenia się rodziny ludzkiej, który już wytycza sobie drogę pośród tysięcy przeciwności.

W tej dziedzinie Morze Śródziemne ma szczególne powołanie: jest to morze wymieszania, „kulturowo zawsze otwarte na spotkania, dialog i wzajemną inkulturację”. Położenie nad Morzem Śródziemnym stanowi zatem niezwykły potencjał: nie pozwólmy, aby z powodu ducha nacjonalistycznego szerzyło się przekonania przeciwne, to znaczy, aby były uprzywilejowywane państwa trudniej dostępne i bardziej odizolowane geograficznie. Jedynie dialog pozwala się spotkać, przezwyciężyć uprzedzenia i stereotypy, lepiej poznać samych siebie.

Pod tym względem szczególną szansę stanowią nowe pokolenia, gdy jest im zapewniony dostęp do zasobów i znajdują się w warunkach, aby stać się czynnymi twórcami swej drogi życiowej: wówczas okazują się siłą zdolną do rodzenia przyszłości i nadziei. Osiągnięcie tego jest możliwe tylko tam, gdzie jest akceptacja nie powierzchowna, lecz szczera i życzliwa, praktykowana przez wszystkich i na wszystkich poziomach, na codziennej płaszczyźnie stosunków międzyludzkich, a także na poziomie politycznym i instytucjonalnym, oraz krzewiona przez twórców kultury i tych, którzy ponoszą większą odpowiedzialność za kształtowanie opinii publicznej.

Dla tych, którzy wierzą w Ewangelię, dialog ma wartość nie tylko antropologiczną, ale także teologiczną. Słuchanie brata jest nie tylko aktem miłosierdzia, ale także sposobem słuchania Ducha Bożego, który z pewnością działa także w drugim człowieku i przemawia ponad granicami, w jakich często usiłujemy ujarzmiać prawdę. Znamy ponadto wartość gościnności: „przez nią niektórzy, nie wiedząc, aniołom dali gościnę” (Hbr 13,2).

Konieczne jest wypracowanie teologii przyjęcia i dialogu, która na nowo odczytałaby i zaproponowała nauczanie biblijne. Można ją wypracować jedynie wówczas, jeśli dołożymy wszelkich starań, aby uczynić pierwszy krok i nie będziemy wykluczali ziaren prawdy, powierzonych także innym. W ten sposób konfrontacja treści różnych wyznań może dotyczyć nie tylko prawd, w które wierzymy, ale także szczególnych tematów, które stają się punktami kluczowymi całej doktryny.

Nazbyt często historia przeżywała sprzeczności i walki oparte na wypaczonym przekonaniu, że przeciwstawiając się tym, którzy nie podzielają naszego przekonania, bronimy Boga. W rzeczywistości ekstremizmy i fundamentalizmy zaprzeczają godności człowieka i jego wolności religijnej, powodując upadek moralny i pobudzając do antagonistycznej koncepcji stosunków międzyludzkich. Z tego też powodu pilną potrzebą jest bardziej ożywione spotkanie różnych wyznań religijnych, pobudzane przez szczery szacunek i zamiary pokoju.

Spotkanie takie wynika ze świadomości, określonej w Dokumencie o ludzkim braterstwie, podpisanym w Abu Zabi, że „autentyczne nauki religii zachęcają nas do trwania zakorzenionymi w wartościach pokoju; do wspierania wartości wzajemnego zrozumienia, braterstwa ludzkiego i harmonijnego współistnienia”. Także w sprawie pomocy dla ubogich i przyjmowania migrantów można osiągnąć bardziej aktywną współpracę między grupami religijnymi i różnymi wspólnotami, tak aby konfrontację ożywiały wspólne cele i aby towarzyszyło jej czynne zaangażowanie. Ci, którzy razem trudzą się, by budować pokój i praktykować gościnność, nie będą już mogli zwalczać się z powodu wiary, ale pójdą drogami konfrontacji pełnej szacunku, wzajemnej solidarności, dążenia do jedności.

Są to życzenia, które pragnę przekazać wam, drodzy współbracia, na zakończenie owocnego i pokrzepiającego spotkania w minionych dniach. Zawierzam was wstawiennictwu apostoła Pawła, który jako pierwszy przepłynął Morze Śródziemne, stawiając czoła wszelkiego rodzaju niebezpieczeństwom i przeciwnościom, aby nieść wszystkim Ewangelię Chrystusa: niech jego przykład wskazuje wam drogi, na których trzeba nadal radośnie i wyzwalająco angażować się na rzecz przekazywania wiary w naszych czasach.

Jako polecenie przekazuję wam słowa proroka Izajasza, aby dawały nadzieję i przekazywały siłę wam i każdej z waszych wspólnot. W obliczu spustoszenia Jerozolimy po wygnaniu prorok nadal dostrzegał przyszłość pokoju i dobrobytu: „Zabudują prastare rumowiska, podniosą z gruzów dawne budowle, odnowią miasta zburzone, świecące pustkami od wielu pokoleń” (Iz 61,4) ). Oto dzieło, jakie Pan wam powierza dla tego umiłowanego obszaru śródziemnomorskiego: odbudowa zerwanych więzi, podźwignięcie miast zniszczonych przez przemoc, sprawienie, aby rozkwitł na nowo ogród tam, gdzie dziś są ziemie jałowe, zaszczepienie nadziei tym, którzy ją utracili i zachęcenie tych, którzy zamknęli się w sobie, by nie bali się brata. Niech Pan towarzyszy waszym krokom i niech błogosławi wasze dzieło pojednania i pokoju.

CZYTAJ DALEJ

Kontakt

Redakcja


Centrala: (34) 369 43 22
Sekretariat: redakcja@niedziela.pl, (34) 369 43 02
Dział ogłoszeń: ogloszenia@niedziela.pl, (34) 369 43 65
Księgarnia: kolportaz@niedziela.pl, (34) 369 43 52
Dział kolportażu: kolportaz.niedziela@niedziela.pl, (34) 369 43 51
Patronaty: patronat@niedziela.pl, (34) 369 43 24
Inspektor Ochrony Danych Osobowych: Monika Książek rodo@niedziela.pl, tel: 506 744 552

Redakcja internetowa

E-mail: internet@niedziela.pl
Dział redakcyjny:
Monika Książek - kierownik (monika@niedziela.pl)
Damian Krawczykowski (damian.krawczykowski@niedziela.pl)
Marcin Mysłek (marcin@niedziela.pl)


Tel.: (34) 369 43 25
Dział techniczny: webmaster@niedziela.pl

 

Edycje diecezjalne

Redakcja zielonogórsko-gorzowska: ks. Adrian Put (redaktor odpowiedzialny), Katarzyna Krawcewicz, Kamil Krasowski
E-mail: aspekty@diecezjazg.pl; zielonagora-gorzow@niedziela.pl
Adres: ul. Obywatelska 1, 65-736 Zielona Góra
Tel.: 666 028 246
Dyżury: pon.-pt. w godz. 10-13
Redakcja częstochowska: Karolina Mysłek, tel. (34) 369 43 70
 
Redakcja toruńska: ks. Paweł Borowski (redaktor odpowiedzialny),
Renata Czerwińska,
Ewa Melerska
E-mail: torun@niedziela.pl
Adres: ul. Łazienna 18, 87-100 Toruń
Tel.: (56) 622 35 30
Redakcja częstochowska: Beata Pieczykura, tel. (34) 369 43 85


Redakcja szczecińsko-kamieńska: ks. Grzegorz Wejman (redaktor odpowiedzialny)
E-mail: szczecin@niedziela.pl
Adres: pl. św. Ottona 1, 71-250 Szczecin
Tel./fax: (91) 454 15 91
Dyżury: pon.- pt. w godz. 9-13
Redakcja częstochowska: Julia A. Lewandowska (edycja.szczecin@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 25


Redakcja częstochowska: Ks. Mariusz Frukacz (redaktor odpowiedzialny)
Sławomir Błaut
Maciej Orman
E-mail: czestochowa@niedziela.pl
Adres: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
Tel.: (34) 369 43 91, (34) 369 43 85


Redakcja kielecka: ks. Tomasz Siemieniec (redaktor odpowiedzialny), Agnieszka Dziarmaga, Katarzyna Dobrowolska, Władysław Burzawa
E-mail: kielce@niedziela.pl
Adres: ul. Jana Pawła II nr 3, 25-013 Kielce
Tel.: (41) 344 20 77
Redakcja częstochowska: Jolanta Marszałek, tel. (34) 369 43 25
E-mail: edycja.kielce@niedziela.pl


Redakcja legnicka: ks. Piotr Nowosielski (redaktor odpowiedzialny)
E-mail: legnica@niedziela.pl
Adres: ul. Jana Pawła II 1, 59-220 Legnica
Tel.: (76) 724 41 52
Redakcja częstochowska: Marzena Cyfert, tel. (34) 369 43 28
E-mail: edycja.legnica@niedziela.pl


Redakcja lubelska: ks. Mieczysław Puzewicz, Urszula Buglewicz
E-mail: lublin@niedziela.pl
Adres: Kuria Metropolitalna, ul. Prymasa Stefana Wyszyńskiego 2, 20-950 Lublin
Tel. kom.: 607 669 192, tel./fax (81) 743 68 47
Redakcja częstochowska: Maciej Orman, tel. (34) 369 43 85,


Redakcja łódzka:
E-mail: lodz@niedziela.pl
Adres: ul. Ks. I. Skorupki 3, 90-458 Łódź
Tel.: (42) 664 87 52
Dyżury w siedzibie redakcji: pon. i śr. godz. 10-12
Redakcja częstochowska: Ks. Jacek Molka, tel. (34) 369 43 31


Redakcja małopolska: Maria Fortuna-Sudor – redaktor odpowiedzialny,
ks. dr Jan Abrahamowicz – asystent kościelny.
Anna Bandura
E-mail: krakow@niedziela.pl
Adres: ul. Bernardyńska 3, 31-034 Kraków
Tel.: (12) 432 81 57, 605825450
Dyżury: pon. w godz. 15-17, wt. w godz. 10-14 lub po wcześniejszym telefonicznym uzgodnieniu
Redakcja częstochowska: Beata Włoga, tel. (34) 369 43 70


Redakcja bielska: ks. Piotr Bączek (redaktor odpowiedzialny) (baczek@niedziela.pl),
Tel.: 502 271 175
Mariusz Rzymek
Monika Jaworska
E-mail: bielsko-biala@niedziela.pl
Adres: ul. Żeromskiego 5-7, 43-300 Bielsko-Biała
Tel.: (33) 819 06 20
Redakcja częstochowska: Ks. Jacek Molka, tel. (34) 369 43 28


Redakcja podlaska: ks. Marcin Gołębiewski (redaktor odpowiedzialny), Monika Kanabrodzka
E-mail: drohiczyn@niedziela.pl
Adres: ul. Kościelna 10, 17-312 Drohiczyn
Tel./fax: (85) 656 57 54
Dyżury: pon., wt., pt. w godz. 8.30-13.30
Redakcja częstochowska: Beata Włoga, tel. (34) 369 43 70


Redakcja przemyska: ks. Zbigniew Suchy (redaktor odpowiedzialny),
Romana Trojniarz
E-mail: przemysl@niedziela.pl
Adres: pl. Katedralny 4 A, 37-700 Przemyśl
Tel.: (16) 676 06 00, 601 855 100
Dyżury: godz. 9-13
Redakcja częstochowska: Anna Cichobłazińska, tel. (34) 369 43 30
E-mail: edycja.przemysl@niedziela.pl


Redakcja rzeszowska: ks. Józef Kula (redaktor odpowiedzialny),
s. Hieronima Janicka,
Alina Ziętek - Salwik
Adres: ul. Zamkowa 4, 35-032 Rzeszów
Tel./fax: (17) 852 52 74,
E-mail: rzeszow@niedziela.pl
Dyżury: pon.-pt. w godz. 10-12
Redakcja częstochowska: Anna Wyszyńska (edycja.rzeszow@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 24


Redakcja sandomierska: ks. dr Wojciech Kania (redaktor odpowiedzialny)
E-mail: ; sandomierz@niedziela.pl
Tel. 601201383
Redakcja częstochowska: Ks. Jacek Molka (biblia@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 31


Redakcja sosnowiecka: ks. Tomasz Zmarzły (redaktor odpowiedzialny)
Piotr Lorenc
E-mail: sosnowiec@niedziela.pl
Adres: ul. Wawel 19, 41-200 Sosnowiec
Tel.: (32) 293 51 51 (Kuria),
Redakcja częstochowska: Marzena Cyfert, tel. (34) 369 43 28


Redakcja świdnicka: ks. Mirosław Bendyk (redaktor prowadzący edycję)
E-mail: swidnica@niedziela.pl
Adres: pl. św. Jana Pawła II 2-3, 58-100 Świdnica
Redakcja częstochowska: Julia A. Lewandowska (edycja.swidnica@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 25

Dyżur telefoniczny: 602-336-086


Redakcja warszawska: Andrzej Tarwid (redaktor odpowiedzialny),
Asystent kościelny: ks. dr Janusz Bodzon
Wojciech Dudkiewicz, Artur Stelmasiak,
Magdalena Wojtak,
dr Łukasz Krzysztofka
E-mail: warszawa@niedziela.pl
Adres: ul. Długa 29, lok 229, 00-238 Warszawa
Tel.: (22) 635 90 69, 600 340 635
Redakcja częstochowska: Beata Pieczykura, tel. (34) 369 43 85


Redakcja wrocławska: Agnieszka Bugała (redaktor odpowiedzialny),
Tel.:661 679 790,
E-mail:: agnieszka.bugala@niedziela.pl
Grzegorz Kryszczuk
Wanda Mokrzycka - stała współpraca
E-mail: wroclaw@niedziela.pl
Adres: ul. Katedralna 3 (I piętro), 50-328 Wrocław
Redakcja częstochowska: Sławomir Błaut, tel. (34) 369 43 85


Redakcja zamojsko-lubaczowska:
Ks. Krzysztof Hawro (redaktor odpowiedzialny), Ewa Monastyrska
E-mail: zamosc-lubaczow@niedziela.pl
Adres: ul. Zamoyskiego 1, 22-400 Zamość
Tel.: 783 596 040
Redakcja częstochowska: Marzena Cyfert, tel. (34) 369 43 28


CZYTAJ DALEJ

Spychalski: prezydent podpisał ustawę w sprawie organizacji wyborów

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnych na Prezydenta RP zarządzonych w 2020 roku z możliwością głosowania korespondencyjnego – poinformował na Twitterze rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.

Ustawa w sprawie organizacji wyborów prezydenckich zakłada, że głosowanie odbędzie się metodą mieszaną – w lokalach wyborczych oraz dla chętnych – korespondencyjnie. Choć zakłada możliwość ponownej rejestracji kandydatów, którzy mieli wziąć udział w wyborach prezydenckich 10 maja (bez konieczności ponownego zbierania podpisów poparcia), to daje też prawo startu nowym kandydatom.

Zarządzone na 10 maja wybory prezydenckie nie odbyły się. PKW stwierdziła w wydanej tego dnia uchwale, że "brak było możliwości głosowania na kandydatów" i dodała, że fakt ten jest równoważny w skutkach z przewidzianym w art. 293 Kodeksu wyborczego brakiem możliwości głosowania ze względu na brak kandydatów.

W takim przypadku, jak stanowi Kodeks wyborczy, marszałek Sejmu ponownie zarządza wybory nie później niż w 14. dniu od dnia ogłoszenia uchwały PKW w Dzienniku Ustaw. Uchwała PKW została opublikowana w poniedziałek.(PAP)

Autorka: Aleksandra Rebelińska

reb/ joz/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję