Reklama

Prasa parafialna

Pierwsza w PRL

Zaczęło się przed 16 laty od jednej strony maszynopisu powielanej na kserografie. Dzisiaj Wiadomości Parafialne, Pismo Dekanatu Ursynowskiego nie różnią się warsztatem dziennikarskim i edytorskim od wielu ogólnopolskich czasopism katolickich.

Niedziela warszawska 46/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wiadomości Parafialne, choć w podtytule określają się jako Pismo Dekanatu Ursynowskiego, faktycznie są miesięcznikiem parafii św. Tomasza Apostoła. Jednak w swojej historii miały okres, gdy były kolportowane ze specjalnymi wkładami nie tylko w innych parafiach dekanatu, ale nawet poza granicami Polski - na Łotwie. Obecnie miesięcznik wychodzi w średnim nakładzie 1500 egz. Ma całkiem pokaźną jak na parafialną gazetę objętość 24 stron, okolicznościowo powiększaną nawet do 32 stron formatu A4.
Redaktorem naczelnym Wiadomości Parafialnych jest ks. prał. Tomasz Król. Jego zastępcą jest Zbigniew Olejnik, dawny dziennikarz warszawskiej edycji Niedzieli i innych czasopism katolickich. Zresztą nazwiska znanych dziennikarzy pojawiały się w Wiadomościach częściej. Wymieńmy dla przykładu Barbarę Sułek-Kowalską czy Pawła Zuchniewicza. Obecność profesjonalistów - choćby czasowa - w siedmioosobowym zespole redakcyjnym nie pozostaje bez wpływu na kształt miesięcznika.

Trudne początki

Reklama

Pierwszy numer Wiadomości Parafialnych ukazał się z datą 7 czerwca 1987 r. Czasopismo powstało z inspiracji Barbary Sułek-Kowalskiej. Inicjatywa spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem ks. prał. Tomasza Króla. W stolicy trwały wówczas przygotowania do III Pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny i do Krajowego Kongresu Eucharystycznego. Gazeta stała się oryginalnym upamiętnieniem kongresu.
Początkowo miesięcznik wyglądał bardzo skromnie. Do Bożego Narodzenia 1987 r. była to jedna kartka maszynopisu, zapisana tylko jednostronnie i kopiowana na kserografie w nakładzie 200 egzemplarzy. Potem była już zapisana dwustronnie - tak do roku 1989, kiedy to miesięcznik miał już pełne 4 strony, a jego nakład na wielkie święta dochodził do 400 egz.
Do roku 1989 Wiadomości Parafialne nie były numerowane ani datowane, przez co formalnie nie były czasopismem, ale drukiem jednorazowym wydawanym za pozwoleniem władz kościelnych „do użytku wewnętrznego”. Dzięki temu uniknęły starań o pozwolenie na druk i ingerencji cenzury. Oficjalne wydawanie gazety parafialnej było wtedy niemożliwe.
W sygnalnym numerze z 7 czerwca 1987 r. winieta gazety była wyklejona z literek samoprzylepnych. Na dole kartki umieszczono apel: „Przeczytałeś? Daj przeczytać sąsiadowi!”. Zawartość gazety była łamana na dwie szpalty. Robiono to jednak bardzo prostymi środkami. Teksty, bardzo krótkie, przepisywano na maszynie, wycinano i przyklejano na jednej kartce. Szpalty były oddzielone czarną linią wykreślaną zwyczajnym mazakiem. Na miarę tamtych czasów było to jednak dzieło epokowe.
Zamiast tytułów, pewnie ze względu na oszczędność miejsca, pogrubiano kalgrafem pierwsze słowa tekstów, dobrane tak, by mówiły o treści, która za nimi stoi. Widać w tym było rękę profesjonalisty. Autorzy artykułów, ze względów bezpieczeństwa nie ujawniali swoich nazwisk. Nie podawano także składu zespołu redakcyjnego ani adresu, pod którym on pracuje. Prawdziwy rozwój nastąpił jednak dopiero po upadku komunizmu.
W ostatnich latach Pismo Dekanatu Ursynowskiego było wielokrotnie nagradzane na konkursach prasy lokalnej i parafialnej. Otrzymało nawet prestiżową nagrodę Rzeczpospolitej. Ciągłemu doskonaleniu warsztatu dziennikarskiego i edytorskiego służy udział redaktorów w szkoleniach organizowanych dla nich w Krakowie. Redakcja gazety jest członkiem-założycielem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Prasy Parafialnej, któremu prezesuje ks. prał. Król.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Warsztat edytorski

Już sama okładka miesięcznika wygląda zachęcająco. Jest kolorowa, drukowana na papierze kredowym, dlatego wszystkie jej strony, poza tytułową są zapełniane fotoreportażami z uroczystości i wyjazdów parafialnych. Strona tytułowa zawiera winietę, lekko zmodyfikowaną na początku bieżącego roku, w której zamieszcza się tytuł pisma, jego numerację i datację oraz tzw. ISSN - informujący pod jakim numerem pismo jest zarejestrowane w Bibliotece Narodowej. I rzeczywiście, wszystkie numery Wiadomości są tam dostępne.
W winiecie brakuje tylko ceny czasopisma albo informacji, że jest to egzemplarz bezpłatny. W praktyce duszpasterze zachęcają do nabywania gazety parafialnej za drobną ofiarą, ok. 2 zł za egzemplarz na pokrycie kosztów jej wydawania. Jednym ze źródeł finansowania czasopisma są również dochody z reklam. Największym reklamodawcą jest Dom Pogrzebowy Służew, ale często ogłaszają się także inne zakłady usługowe i handlowe: piekarnie, kwiaciarnie, zakład ślusarski, kowalstwo artystyczne itp. Niektórzy proponują nawet specjalne rabaty dla mieszkańców parafii. Dzięki reklamodawcom i sponsorom gazeta nie przynosi strat.
Środek czasopisma jest czarno-biały i tam słowo pisane dominuje nad ilustracjami. Część stron nie jest zresztą w ogóle ilustrowana. Zasadniczo kolumny łamane są na 3 szpalty, z wyraźnymi akapitami. Tytuły są wyraźne, czasem tylko rozszerzone o nadtytuł lub podtytuł. W dłuższych tekstach wyraźnie brakuje śródtytułów. Fotografie w większości są opisane. Poza nielicznymi wyjątkami pochodzą ze współpracującej z parafią agencji fotograficznej, co jest zaznaczone w stopce redakcyjnej.
Treści zawarte na łamach Wiadomości Parafialnych poświęcone są prawie wyłącznie sprawom religijnym. Do wyjątków należą teksty społeczno-historyczne, jak choćby wspomnienia z czasów okupacji. Jeszcze rzadziej pismo angażuje się w życie społeczności lokalnej - wyjątkiem było zaproszenie na spotkanie z kandydatem do rady dzielnicy. Coraz częściej pojawiają się natomiast utwory poetyckie naśladujące częściowo fraszki, a częściowo wiersze białe, sygnowane inicjałami miejscowego proboszcza i wyraźnie nawiązujące do integracji Polski z Unią Europejską.

Ulubione gatunki

Gatunkiem dziennikarskim, którym najczęściej posługują się dziennikarze Wiadomości Parafialnych jest artykuł. Znaczną część objętości miesięcznika stanowią artykuły historyczne i teologiczne np. dotyczące średniowiecznych reformatorów Kościoła czy stosunku Jagiełły do husytów. W tym samym gatunku plasują się opracowania na temat największych sanktuariów Europy. Drugim często używanym gatunkiem jest relacja, niekiedy mająca pewne cechy reportażu. Przedmiotem relacji są najczęściej pielgrzymki do miejsc świętych, w których parafianie uczestniczyli grupowo bądź indywidualnie. Relacjonowane są także niektóre wydarzenia parafialne. Czasem pojawiają się fragmenty pamiętnika Księdza Proboszcza albo kogoś ze znanych parafian, przywołujące na myśl znaczące wydarzenia z przeszłości, jak pierwsze lata parafii, albo konspiracyjną działalność autora wspomnień podczas okupacji.
Bardzo rzadko na łamach Wiadomości Parafialnych spotykamy wywiad, jeszcze rzadziej klasyczny reportaż, a praktycznie wcale nie pojawia się felieton ani komentarz. Również krótkie gatunki informacyjne są w omawianym miesięczniku rzadkością. Sprowadzają się praktycznie do ramek z ogłoszeniami o terminach Mszy św., nabożeństw i spotkań grup parafialnych, z godzinami otwarcia kancelarii itp.
Redakcja rzadko korzysta z przedruków z innych gazet, chyba że zamieszczone w nich teksty dotyczą bezpośrednio parafii św. Tomasza. Materiały dotyczące wprost życia parafii stanowią około 40% zawartości każdego numeru. Zdarzały się jednak takie, w których większość tekstów poświęcona była życiu parafii. To zajmowanie się bardziej tematami ogólnymi niżeli lokalnymi było siłą miesięcznika, gdy chodziło o jego ekspansję poza granice Polski. Jest jednak słabością z punktu widzenia tożsamości prasy parafialnej, która nie ma szans w konkurencji z prasą ogólnopolską w tematach ogólnych. Jej niepowtarzalność polega na bliskości tych spraw, którymi ludzie żyją w swoich małych wspólnotach na co dzień.

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oświadczenie ks. Teodora Sawielewicza: Przepraszam wszystkich, którzy czują się zawiedzeni moim postępowaniem

2026-02-06 16:22

[ TEMATY ]

Teobańkologia

Ks. Teodor Sawielewicz

Materiał prasowy

Dziękujemy za cierpliwe oczekiwanie na nasze głosy, za słowa wsparcia i modlitwę. Wszystkie sprawy powierzamy Panu Bogu, ufając, że z każdej sytuacji potrafi On wyprowadzić dobro - czytamy na stronie internetowej Fundacji Teobańkologia.

Wyrażam skruchę, szczery żal i biorę pełną odpowiedzialność za błędne rozwiązania duszpasterskie, praktyki modlitewne i porady, które 7-8 lat temu prowadziłem wobec Pani Anny (imię zmienione, użyte w artykule). Chcę podkreślić swoje szczere intencje niesienia pomocy oraz to, że modlitwa opisana w artykule odbywała się przez telefon w styczniu 2019 roku i nie zawierała żadnych zachęt do popełnienia jakiegokolwiek grzechu. Od tego czasu moja wiedza, doświadczenie oraz procedury bezpieczeństwa w kontaktach duszpasterskich uległy całkowitej zmianie.
CZYTAJ DALEJ

Wiara nie wyrasta z ludzkiej przenikliwości, lecz z daru poznania udzielonego przez Boga

2026-01-20 10:59

[ TEMATY ]

rozważania

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Mędrzec Syrach (Ben Sira) pisze w Jerozolimie na początku II wieku przed Chr., w świecie, w którym judaizm styka się z kulturą grecką. Jego nauczanie broni odpowiedzialności człowieka. Odrzuca myślenie fatalistyczne. Fragment zaczyna się od prostego stwierdzenia, iż zachowanie przykazań pozostaje w zasięgu woli. Syrach opisuje wybór obrazem ognia i wody. To obrazy rzeczywiste, dotykalne, nie abstrakcyjne. Ręka wyciąga się ku temu, co człowiek wybiera. Potem pada para „życie i śmierć”. To nawiązanie do Pwt 30,15-20, gdzie Mojżesz stawia ludowi przed oczy dwie drogi. Syrach przenosi ten schemat na codzienność pojedynczej osoby. Wolność staje się wymagająca, bo prowadzi do konsekwencji. Autor natychmiast dopowiada, że Bóg widzi wszystko. W tekście pojawia się motyw „oczu Pana”, znany z literatury mądrościowej. Oznacza czujność Boga wobec czynów, słów i zamysłów. Ostatnie zdania są kluczowe dla biblijnej teologii zła. Bóg nie nakazuje grzeszyć i nie daje pozwolenia na występek. Grzech nie ma źródła w Bogu. Źródłem grzechu jest decyzja człowieka. Syrach w ten sposób broni świętości Boga i godności człowieka, który odpowiada za własne wybory.
CZYTAJ DALEJ

Igrzyska 2026 - zamknięty olimpijski rozdział w imponującej karierze Stocha

2026-02-15 18:18

[ TEMATY ]

Kamil Stoch

PAP/Grzegorz Momot

Kacper Tomasiak (L) i Kamil Stoch (P)

Kacper Tomasiak (L) i Kamil Stoch (P)

Jeden z najbardziej utytułowanych polskich sportowców Kamil Stoch sobotnim występem na dużej skoczni w Predazzo, gdzie zajął 21. miejsce, zamknął olimpijski rozdział w bogatej karierze - oficjalnie zakończy ją po obecnym sezonie. Ma w dorobku cztery medale igrzysk, w tym trzy złote.

Stoch urodził się 25 maja 1987 roku w Zakopanem. Na nartach zaczął jeździć już jako trzylatek. Miał osiem lat, gdy zapisał się do klubu LKS Ząb i oddał pierwszy skok. Jak przyznał później, dyscyplina ta od zawsze go fascynowała. W podzakopiańskim Zębie, jednej z najwyżej położonych miejscowości w kraju, na świat przyszedł m.in. mistrz świata w biegach narciarskich Józef Łuszczek. Niedaleko od rodziców Stocha mieszkał też skoczek Stanisław Bobak.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję