Jednym z najważniejszych celów działalności Stowarzyszenia Rodzin Katolickich jest wspomaganie rodzin w wychowaniu dzieci. Wobec nasilających się od lat wpływów zewnętrznych -
zwłaszcza mediów, środowiska rówieśniczego, maleje autorytet rodziny, w tym szczególnie ojca, w procesie wychowania dzieci. Daje o sobie też znać brak jednolitego programu
wychowawczego pomiędzy rodziną, szkołą i środowiskiem.
Bardzo istotnym problemem jest przygotowanie młodego pokolenia do życia w rodzinie, tj. do odpowiedzialnego wypełnienia obowiązków małżeńskich i kolejno rodzicielskich. Bez wątpienia
najlepszym sposobem jest świadectwo życia rodziców, kiedy to zachodzi zgodność między słowami a czynami. Przykład małżeństwa kochającego się, służącego sobie z pokorą w trudach
codziennego dnia, oddającego się całym sercem problemom swoich dzieci, jest najlepszą metodą wychowania do życia w rodzinie.
Od lat toczy się spór o kształt realizowanego w szkole przedmiotu „Wychowanie do życia w rodzinie”. Środowiska katolickich rodzin słusznie usilnie zabiegają,
aby to nauczanie obejmowało wszelkie sfery życia człowieka i rodziny, również i sferę płciowości. Byłoby wielkim uproszczeniem gdyby przedmiot ten został ograniczony do wychowania
seksualnego, jak chciałyby koła liberalne i lewicowe.
Uczestnictwo w zajęciach „Wychowania do życia w rodzinie” jest dobrowolne, zależne przede wszystkim od woli rodziców. Dyrekcja szkoły jest ustawowo zobowiązana na
początku roku szkolnego do zapoznania rodziców z programem zajęć, pomocami, jakie będą wykorzystywane w procesie nauczania oraz do przedstawienia im nauczyciela prowadzącego zajęcia.
Rodzice z kolei mogą dopytywać o szczegóły co do powyższych kwestii jak i o kwalifikacje nauczyciela oraz jego poglądów w tej materii. Ostateczną
decyzję podejmują rodzice składając oświadczenia czy decydują się aby ich dziecko uczestniczyło w powyższych zajęciach. Bardzo więc istotną kwestią jest poznanie osobowości nauczyciela prowadzącego
zajęcia. Stowarzyszenie Rodzin Katolickich inspirując powstanie Studium Życia Rodzinnego stworzyło możliwość dopełnienia wykształcenia pedagogicznego o problematykę rodzinną, dając tym samym
podstawy teoretyczne do prowadzenia zajęć z zakresu „Wychowania do życia w rodzinie” w duchu i w zgodzie z nauką Kościoła.
Duża grupa osób tak przygotowana podjęła już tego typu zajęcia z dziećmi i młodzieżą.
Winniśmy więc jako rodzice zainteresować się od kogo nasze dzieci będą czerpały tak ważną wiedzę dotyczącą przygotowania do dojrzałego życia. Czy będzie to w zgodzie z naszym
sumieniem i poglądami, z naszym wychowaniem religijnym i narodową tradycją.
„Rodzice, ponieważ dali życie dzieciom, mają pierwotne, niezbywalne prawo i pierwszeństwo do wychowania potomstwa i dlatego muszą być uznani za pierwszych i głównych
jego wychowawców”
(Karta Praw Rodziny)
Skorzystajmy z tych uprawnień i podejmijmy odpowiedzialność, aby tak ważne kwestie wychowawcze odbywały się przy naszym aktywnym współudziale.
Szczęść Boże!
– Stajemy dzisiaj wobec Boga w chwili szczególnej, na zakończenie drogi synodalnej, która była czasem słuchania, rozeznawania i poszukiwania dróg dla Kościoła wrocławskiego – mówił abp Józef Kupny.
W uroczystość Zesłania Ducha Świętego w katedrze wrocławskiej miało miejsce oficjalne zamknięcie II Synodu Archidiecezji Wrocławskiej. Abp Józef Kupny podpisał dokument końcowy, przewodniczył też uroczystej Eucharystii. Gościem specjalnym był kard. Mario Grech z Watykanu, sekretarz generalny synodu biskupów – znak jedności między naszą archidiecezją a Rzymem.
Ubiór w kościele świadczy o wierze, a także o miłości do Boga i wspólnoty oraz odpowiedzialności za wyobraźnię bliźnich.
Po chłodnej wiośnie nastały gorące dni lata. Różnie znosimy upały. Dla jednych to czas słonecznych kąpieli, a dla innych, zwłaszcza osób starszych i z nadwagą – zmaganie z wysoką temperaturą. Lekarze w tej sytuacji zalecają unikanie przebywania w miejscach nasłonecznionych. Trudno jednak w upalne dni znaleźć, poza klimatyzowanymi pomieszczeniami, chłodne zakątki. Taki chłód bywa np. w gotyckich świątyniach. Na wakacyjnym szlaku warto je odwiedzać nie tylko po to, aby się ochłodzić i w celach turystycznych, ale nade wszystko w celach duchowych. Przy wejściu do niektórych miejsc sakralnych umieszczone są tablice z informacjami o stosownym stroju. Różnie te wskazania są przestrzegane. A my, księża, rzadko o tym mówimy, z obawy, aby kogoś nie urazić i nie być podejrzanymi o pruderię. Stosowny strój jest jednak istotny, i to nie tylko podczas liturgii, ale także w trakcie zwiedzania świątyń. I nie jest to postulat wynikający tylko z wyznawanej religii, ale dotyczy on kultury bycia. W jednej z katedr podczas oprowadzania wycieczki przewodnik poprosił turystę o zdjęcie nakrycia głowy. Odpowiedział on, że tego nie zrobi, ponieważ jest niewierzący. Przewodnik na to odparł, że miał nadzieję spotkania z osobą kulturalną, a o wierze w tym momencie nie rozmawia.
W ostatnich dniach temu jedna z aktywistek z organizacji Aborcyjny Dream Team i Aborcja bez Granic „pochwaliła się” w mediach społecznościowych, że działaczki Aborcji bez Granic pomogły parze w zabiciu swojego nienarodzonego dziecka. Chociaż stale przyzwyczajani jesteśmy do podobnych wystąpień aktywistek aborcyjnych – które z niezrozumiałych powodów nie spotykają się z żadną reakcją organów ścigania – niektóre przejawy ich skandalicznej działalności szczególnie poruszają opinię publiczną. Tak było w przypadku wypowiedzi aktywistki o udzielonej przez organizację aborcyjną pomocy w tzw. selektywnej aborcji na życzenie, której ofiarą jest jedno z bliźniąt. W związku z tym, Instytut Ordo Iuris przygotowuje zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez działaczki proaborcyjne.
Najprościej rzecz ujmując, terminem tym określa się zabicie w drodze aborcji wybranego albo wybranych (kilkoro) dzieci w ciąży mnogiej. W sprawie, o której mowa, doszło do poczęcia dwójki dzieci zamiast – jak to przedstawiła aktywistka w swoim nagraniu – planowanego jednego. Rzecz wydawałoby się normalna – przypuszczać można, że niewiele jest małżeństw albo par, które planują posiadanie na raz dwójki lub większej liczby dzieci, a to, że takie sytuacje się zdarzają zwyczajnie jest kwestią biologii. Ale nie tym razem. Rodzice zaplanowali sobie jedno dziecko i koniec, natura musi ustąpić, a w to miejsce wkracza Aborcja bez Granic ze swoją śmiercionośną „pomocą”… Organizują parze dostęp do aborcji selektywnej, czyli zabicia jednego z dzieci, tak aby plany życiowe rodziców mogły zrealizować się za wszelka cenę. Nawet za cenę życia ich własnego dziecka.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.